Wojownicy - Artemida

Pełna wersja: Pytania
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27
a prawo na forum działa wstecz?
Wcześniej nie było sprecyzowane w jaki sposób działają nieobecności na czas nieokreślony i uznawało się, o ile dobrze kojarzę, że chronią przed wyrzuceniem do nkt przez cały czas.

W każdym razie niezależnie od tego, czy prawo działo wstecz, czy nie, te postaci wciąż powinny być aktywne, bo nie minęły cztery miesiące.
^ Tak, o to mi chodzi. Jak byłam adminam, to nie przerzucaliśmy takich kont do nieaktywnych bez uprzedniego skontaktowania się z osobą, ponieważ nie było to określone Regulaminem i uznawało się tak na korzyść graczy. Może wcześniej to działało inaczej, ale z tego względu np. Mruczące Gardło był wciąż w aktywnych, chociaż nieobecność była zgłoszona 2 lipca. A wymienione przeze mnie osoby zgłosiły nieobecności na czas nieokreślony w podanych przeze mnie dniach i cztery miesiące mijają im dopiero w styczniu, stąd moje zdziwienie.
Ziąb została dodana do nkt jeszcze przed tym jak zostałam adminem. Z tego co się orientuję z Rzecznego biosu, Ziąb zniknęła sprzed wyrzucenia Tygrysa, a to było jakoś w połowie listopada. Co do Muchy i Płotki/Jelenia przyznaję, że się rąbnęłam i przerzuciłam je za wcześnie.
Ja w sumie również mam takie jedno pytanie. Przeczytałam wczoraj pewną opinię na edenie w sprawie naszego forum i chciałabym się spytać, jakie jest stanowisko administracji w tej sprawie?
Wypowiem się za siebie, reszta niech wypowie się za siebie, jeśli czuje taką potrzebę.
Na wstępie powiem, że na forum staram się robić jak najwięcej tylko mogę, choć wiem że to nadal za mało. Przyznaję z ręką na sercu, że sprawdziłam raptem kilka KP od listopada, co jest bardzo słabym wynikiem, ale za każdym razem jak sprawdzałam, to było coś źle i uznałam, że może lepiej dam sobie spokój, choć przyznaję, że to nienajlepsze podejście.
Jeśli chodzi o relację administracja-user, to nie wiem do końca jak to wygląda ze strony innych, ale ja zawsze staram się pomóc jak najszybciej i możliwie jak najmilej, choć moje wypowiedzi często odbierane są zupełnie inaczej niż powinny. Oczywiście, zdarzyło się kilka razy, że nie odpisałam od razu, bo czekałam na przykład na odpowiedź reszty, bo wydawało mi się, że lepiej będzie, jeśli od razu odpowiem, ale po zwróceniu mi uwagi, bodajże za drugim razem, już się pilnuję i jeśli wiem, że na odpowiedź będzie można trochę poczekać, to o tym informuję.
Kolejna sprawa - te nieszczęsne szczury. Biję się w pierś i pisałam już na sb, że mi głupio, że tak wyszło, ale akcja ciągnęła się tak długo, że zapomniałam o jej istnieniu, dlatego też zaczęłam wyprawę. Nie przeczę, to nie jest wytłumaczenie i jako admin powinnam bardziej pilnować takich rzeczy, ale cóż, stało się, czasu nie cofnę ¯\_(ツ)_/¯. Pozostało mo jedynie obiecać że taka sytuacja się więcej nie powtórzy i tyle, a Srebsz przeprosiłam zarówno publicznie na sb, jak i w prywatnej wiadomości i razem ogarnęłyśmy wspólną wersję wydarzeń.
Admin, który nie chce uczyć się panelu - to również ja. Po wybraniu Jastrząb na admina technicznego dostałam pytanie, dlaczego nie chcemy same się tego nauczyć. Otóż odpowiedź jest prosta - nie chcemy nic zepsuć, co przy braku jakiejkolwiek informatycznej wiedzy jest dość łatwe, więc łatwiej jest wziąć kogoś, kto już to wszystko potrafi i wie co robi, zamiast błądzić po omacku. Doskonałym przykładem są widmo pewuszki. Zarówno Ciemniejące Niebo, jak i ja (przy czym ja po prostu odpaliłam bazę i się załamałam) próbowałyśmy się z tym uporać, ale nawet z instrukcją od Zając nam nie wyszło. Umiem podstawowe rzeczy w panelu, które są mi potrzebne na codzień i uważam, że tyle wystarczy. Po co utrudniać życie sobie i innym, skoro można mieć obok kogoś, kto się na tym zna?
Kolejna rzecz - sprawa tego multi. Przyznaję, może trochę przesadziłyśmy i dwa tygodnie, czy chociażby półtorej w zupełności by wystarczyły, jednak chodziło nam po prostu o to, żeby zobaczyć aktywność na koncie w ciągu... no, dłuższego czasu, a nie 3-4 dni, w ciagu których można się umówić z koleżanką na sesję i napisać w niej te 20 postów i podbić aktywność.
Punkt regulaminu - został zedytowany i powinna pójść informacja na Informacje od Administracji, jednak tak się nie stało. Wina leży po naszej stronie, komunikacja między nami padła, po prostu. Pozostało jedynie ponownie przeprosić i obiecać że to się już nie powtórzy.
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem najlepszym adminem i już niejednokrotnie chciałam zrezygnować, bo... no, nie sprawdzam się. Od początku chciałam być na okresie próbnym, chciałam żeby reszta administracji (wówczas Turkuć i doświadczona już Cierń) zwracały mi uwagę, kiedy robię coś źle, pomogły to wszystko poogarniać itd, a tymczasem... Cierń z powodów prywatnych musiała zrezygnować, o co absolutnie nie mam żalu, a Turek... cóż, miała nieobecność i dopóki nie dobrałyśmy Ciężkiego ogarniałam wszystko praktycznie sama, z pomocą Zając, która wraz z Trzmiel pisały mi na pw co jest do zrobienia i jak należy się z tym uporać, co robią zresztą do teraz.
Co do skarg na innych adminów - dostałam dwie-trzy skargi łącznie, od tych samych dwóch osób i poinformowałam o nich resztę, aby poprawiła swoje zachowanie, ale to jedyne co mogłam zrobić. Jeżeli naprawdę widzicie, że ktoś zachowuje się niefajnie, od razu piszcie do innego admina, aby to zgłosic, żeby takie sytuacje się nie powtarzały, a jak pewne zachowania będą się powtarzaly cały czas i będzie się na to skarżyło wiele osób, to łatwiej będzie wyciągnąć z tego konsekwencje - więcej osób czuje się pokrzywdzonych = naprawdę coś jest nie tak i to nie kwestia tego, czy ktoś coś źle zrozumiał. Oczywiście nie oznacza to, że skargi pojedynczych osób nie są brane pod uwagę, absolutnie, nie o to chodzi.
Na koniec powiem od siebie tylko tyle, że każdą radę/skargę, a już w szczególności to, co zostało wspomniane w poście na Edenie biorę do siebie i postaram się poprawić, ale tak jak wszyscy, jestem tylko człowiekiem i zdarza mi się czasem coś palnąć/zdenerwować się/popełnić jakiś błąd. Warto jednak takie rzeczy zgłaszać i zamierzam do tego wszystkich zachęcić, bo najwidoczniej problem z administracją ISTNIEJE i jest dość poważny, a tak być nie powinno. Administracja powinna wzbudzać zaufanie i być przyjemna, dawać przykład, dlatego jeżeli zażaleń na poszczególnych członków będzie dość sporo, skład administracji najpewniej ulegnie zmianie, bo tak być nie może, choć nie mogę obiecać, że od razu.
Nie wiem jakie stanowisko w tej sprawie ma reszta, moje jest takie. Nie zamierzam wypowiadać się o zarzutach, które nie dotyczą bezpośrednio mnie i przepraszam, jeśli coś pominęłam, czy napisałam dość zawile/niezrozumiale. Wszystko przyjmuję na klatę, bo nie ma po co wymyślać wymówek i nie pozostało mi nic innego, jak publicznie przyznać się do błędu i obiecać poprawę, a w razie potrzeby po prostu zrezygnować ze stanowiska. W końcu to gracze mają się czuć dobrze.
Jako, że Lśniąca dobitnie i jasno przedstawiła sprawę, nie wiem co mam jeszcze dodać do jej wypowiedzi. Moja opinia jest taka sama, jak jej. Podpisuje się pod wszystkim, jedyne co mogę dodać od siebie to szczere przeprosiny za wszystkie zawalone przeze mnie sprawy, bo wiem, że takowe były. Musiałam się dobrze oswoić z posadą admina i nie sądzę, abym w przyszłości śmiała popełnić podobne błędy.
Hm, akurat uważam, że Łatka powinna się odnieść również do zachowania Ciemnego i Czereśni, bo zwrócenie im uwagi najwyraźniej nie pomogło i sytuacja została przedstawiona w poście na edenie. Krótko mówiąc, widać, że nie ma sensu dyskutować z obojgiem na ich własny temat. To nigdy nie działa. Nie może być tak, że dwie osoby z administracji umywaja ręce od zachowania innych i nie komentują zarzutów, które są głównie do nich wystosowane. Takie podejście nie ma po prostu sensu, moje drogie. Wszystkie cztery tworzycie administrację i odpowiadacie za siebie nawzajem, a widzę, że i tej świadomości nie macie, pomijając istotny problem z komunikacją. Dodatkowo, Łatka, zachowujesz się trochę tak, jakby jedyną rzeczą, którą możesz zrobić jest upomnienie osób, na które są skargi |D. To też jest bardzo słabe. Trochę jak karcenie dziecka i mówienie mu "zostaw", ale nie wykonanie nic poza tym. Widać czym to poskutkowało.
Poprosiłam, żeby każdy przedstawił tutaj swoje stanowisko i dopóki nie pojawi się post Czereśni i Ciemniejącego Nieba, żebym mogła się odnieść do stanowiska zarówno Zając, które przedstawiła na Edenie, jak i pozostałych dwóch, to nie będę się wypowiadać. W swoim poście odniosłam się do zarzutów skierowanych w swoją stronę, dalej będę mówić o reszcie, także bliżej wieczora (o ile do tego czasu się wypowiedzą) napiszę resztę tego, co mam do powiedzenia, żeby nie było wątpliwości. + nie wiem co innego mogłabym zrobić. W administracji nie jestem sama, nie ja jedyna podejmuję decyzje, więc mogę jedynie zwrócić uwagę i jeżeli sytuacje będą się powtarzały, wyciągnąć z tego konsekwencje. Mogę też obiecać, że dwie zamieszane w to członkinie administracji będą baczniej obserwowane pod względem konunikacji z userami i jeśli sytuacja się powtórzy, kara ich nie ominie.
To ja się tylko wtrącę i rzucę jedną rzeczą. O ile wypowiedź Lśniącej mnie względnie przekonuje, tak Turkucia już niezbyt. Bo i nie dość, że nie widziałam, by cokolwiek robiła na forum i to nie tylko ja, to jeszcze widząc takie "podpisuję się pod innym adminem" jest... słabe tak szczerze :/ Takie zero zaangażowania i podpisanie się pod wysiłkiem kogoś innego. Ale to ja tak to odczuwam.
A ja, niestety, muszę przyznać, że moje stanowisko wobec postu na edenie (i tego, co dziś pojawiało się na sb) jest emocjonalne i nie mam zamiaru w tym poście kłamać i ukrywać swoich odczuć. Chcę tylko powiedzieć, że każdy medal ma dwie strony i nigdy nic nie jest jednoznacznie białe, albo czarne.


Widzę i czuję, że niektórzy gracze mi nie ufają i z chęcią pozbyliby się mnie ze stołka admina technicznego, począwszy od dnia, kiedy na nim zasiadłam, lecz nie wiem DLACZEGO i wątpię, abym kiedykolwiek się dowiedziała - być może jest to kwestia zazdrości, a być może zwykłej zawiści, bo jak inaczej można to wytłumaczyć? Też jestem człowiekiem i przyznam, że jest mi przykro z racji, że jestem tak traktowana, bo staram się jak mogę, mimo popełnianych błędów, ale za każdym razem odnoszę wrażenie, że czego bym nie zrobiła to i tak będzie źle, niedobrze, ktoś inny zrobiłby to lepiej.


Kod na edenie - cały dzień latałam, żeby go ogarnąć, tylko po to, aby temat Artemidy wyglądał schludnie i miał ten sam schemat. Po to, żeby reklama dobrze się prezentowała i nie odstawała od innych. Mogłam przecież wrzucić informacje luźno i mieć kilka godzin w kieszeni. Nie pomyślałam o tym, żeby przyjść na forum i krzyknąć "Kto to robił", proszę mi wybaczyć, nie potrafię cofać czasu. Zobowiązałam się do tego, żeby kodu od Zając nie używać i jeszcze w przeciągu tego weekendu się on zmieni. Teraz już rozumiem, że powinnam najpierw szukać twórcy i się pytać, a nie tkwić w przekonaniu, że "wszyscy pracujemy na wizerunek forum" i z tej racji mogę sobie to kopiować.
Zostałam też oskarżona o to, że nie podziękowałam Zając za kod Foki, który miała u siebie na komputerze i udostępniła go, gdy styl Saphic wywaliło.
Nawet o dziękowaniu za to wtedy nie pomyślałam.
Gdy tylko pojawił się problem już wylano na mnie wiadro pomyj, bo "nieźle sobie radzi ten wasz techniczny", nie? Tylko dostała dostęp do panelu i już zepsuła całą Artemidę. Z tego miejsca dziękuję bardzo za takie traktowanie i zaufanie, jakim niektóre osoby mnie darzą.
Do późnej nocy naprawiałam forum, mimo że drugiego dnia czekała mnie wczesna pobudka, plus nie byłam zupełnie przygotowana na egzaminy. Mogłam to rzucić w kąt i powiedzieć "naprawię to jutro", bo życie realne jest ważniejsze, niż kotki, ale tego nie zrobiłam. Co za to otrzymałam? Salwę jakichś pretensji i "ale". Nikt jednakże nie bierze pod uwagę tego, że ja nie jestem robotem, tylko człowiekiem, też mam uczucia, ograniczoną cierpliwość i wytrzymałość. Admini (w tym byli admini) w szczególności powinni być tego świadomi. Staram się jak mogę i robię wszystko regularnie, ale jeśli ktoś wciąż uważa, że robię za mało - Trudno. Nie zgadzam się też ze zdaniem, że jestem lekceważąca wobec użytkownikÓW. To, że zdarzyło mi się potknąć i popełnić błąd w stosunku do Zając nie znaczy, że jestem taka wobec wszystkich [i takie założenia są wobec mnie po prostu krzywdzące], a jeśli ktoś tak uważa - trudno, po raz drugi. Nie będę na siłę zmieniać niczyjego zdania na mój temat.


Podsumowanie? Trochę jest mi to już obojętne.
Przez tych kilka dni zderzyłam się z taką falą krytyki i niechęci, że zaczęło to po mnie po prostu spływać. Wykonuję swoje obowiązki technicznego tak, jak najlepiej potrafię i podlegam Turkuciowi oraz Łatce. Jeśli kiedykolwiek uznają, że nie jestem im już potrzebna - dobrze, nie ma problemu.
Popełniłam błąd, chcąc zrobić "coś więcej" i teraz wiem, że na przyszłość powinnam się trzymać tylko konkretnych wytycznych, jakie zostały mi przedstawione; nie próbować występować poza szereg. Z tego co widzę moje "zrobię to, bo może pomóc dla forum" może oznaczać coś zupełnie odwrotnego.


Jeśli ktoś liczy na oficjalne i wyszczególnione przeprosiny publiczne to ich nie dostanie z jednego ważnego powodu: Nie wiem, czy byłyby szczere - nie uważam, że kłamanie dla czyjejś przyjemności jest lepsze, niżeli powiedzenie prawdy. Nie jestem niewinna w całej tej sytuacji, co więcej jestem świadoma swoich błędów i wiem, że je (oraz jakie) popełniłam i zobowiązałam się do ograniczeń i zmian, choć wiem, że niektóre osoby wciąż mogą nie być tym faktem usatysfakcjonowane i nie zdziwię się, jeśli dalej będzie się za mną ciągnęła pewna łatka.
Przy sprawie z nieobecnościami podbijam Lśniąca. Podzieliłyśmy się obowiązkami, ale niestety komunikacja okazała się niewystarczająca i okazało się, że źle się zrozumiałyśmy. Przyznaję, że pospieszyłam się z przerzuceniem do nieaktywnych dwóch osób - Kruka i Mrówki - które nie wróciły do swoich grup, ponieważ szukałam z nimi kontaktu i otrzymałam informacje, że Kruk nie zamierza wracać, a Mrówka chce oddać swoje konto do adopcji. Ze swojej strony mogę tylko dodać, że postaramy się polepszyć naszą komunikację, żeby do takich sytuacji więcej nie doszło, a ja będę zwracać większą uwagę na to co robię.
Zawsze staram się jak najszybciej odpowiadać na wszystko, co zostaje mi zgłoszone. Jak dotąd zostawiłam jedną wiadomość bez odpowiedzi, ponieważ zwyczajnie wydawało mi się, że nań odpisałam, a o swoim błędzie zorientowałam się dopiero po dłuższym czasie. Mój błąd, za co przepraszam, choć pragnę zaznaczyć, że nie jestem robotem i czasami zwyczajnie coś mi umknie. W takich sytuacjach należy mnie dodatkowo kopać na pw/disc, nie mam nic przeciwko, nawet do tego namawiam.
W sytuacji z Jastrząb... owszem, jestem stronnicza, tak jak Zając jest stronnicza wobec swojej koleżanki, to jest Trzmiel, dlatego też nie podejmuję żadnych decyzji, które jej dotyczą o czym informowałam Lśniącą i Turkucia, zostawiając decyzje dotyczącą Jastrząb właśnie tej dwójce. Nie mówiłam, że cała ta sytuacja jest winą tylko i wyłącznie Zając. Napisałam, że wina leży po dwóch stronach, a przynajmniej z mojej perspektywy, aczkolwiek, tak jak napisałam wyżej, nie zamierzam mieszać się w sprawy, które dotyczą Jastrząb, nawet jeśli z zewnątrz niektórym osobom może wydawać się, że jest inaczej. Jak usłyszałam od Zająca - planowała ona porozmawiać z Lśniącą i Turkuciem, stąd moja krótka odpowiedź na jej wiadomość. Po prostu nie chciałam ciągnąć tematu, w którym nie powinnam się w ogóle wypowiadać, licząc że pozostałe dwie adminki zajmą się sytuacją, która została do nich zgłoszona.
Co do "komediodramatu", jak już wyjaśniałam na sb, miałam na myśli co innego, gdyż odnosiłam się do śmierci Białego Pióra i Świetlika, a nie do dyskusji, która akurat toczyła się w tle. Nie miałam nic złego na myśli, byłam po prostu zaskoczona porzuceniem właśnie tych postaci, a mój komentarz padł w złym momencie i został źle odebrany. Na przyszłość będę starać się, żeby do takich sytuacji z mojej strony nie doszło, gdyż faktycznie ta wiadomość nie była w porządku i powinnam się powstrzymać/wyrazić swoje odczucia w inny sposób. Skoro padły już jednak screeny tej sytuacji, ja też jeden wstawię, gdzie nie jest zawarta edycja wiadomości jednej osoby. Klik.

Podsumowując: widzę swoje błędy i zamierzam dopilnować, żeby więcej ich nie powtórzyć. Na chwilę obecną wpłynęła na mnie jedna skarga, którą zamierzam wziąć sobie do serca i poprawić swoje zachowanie, acz niestety jestem tylko człowiekiem. Czasami palnę coś, co zostaje źle odebrane, czasami źle wyrażę swe myśli, choć postaram się, by nie miało to więcej miejsca. W razie gdybym komuś zamulała z odpowiedzią - proszę mnie kopać i w ogóle się nie krępować. W sprawach Jastrząb nie zajmuję żadnego stanowiska i nie będę więcej wypowiadać się w sytuacjach, które jej dotyczą, tylko od razu przekażę wieści Lśniącej i Turkowi, czyli tak jak zrobiłam poprzednio, a stronę zgłaszającej problem o tym poinformuję.

Edit: Zapomniałam jeszcze wypowiedzieć się o kp. To fakt, że za mało uwagi poświęcam tej części obowiązków i to także postaram się jak najszybciej zmienić.
Ja tak tylko krótko, bo z dłuższą wiadomością czekam na odpowiedź Łatki, jeśli w ogóle ją dam.

W sumie nie wiem, co edycja mojej wiadomości wnosi do tematu, ale śpieszę z wyjaśnieniem, bo nie widzę innego powodu przytoczenia tego screena i prób, nie wiem, odwrócenia kota ogonem(?), skoro napisałam tylko, że wiadomość Czerwi jest nieprzyjemna, później uznając, że w sumie moja uwaga też nie była konieczna, toteż edytowałam wiadomość w ciągu minuty? Może dwóch? O ile mnie pamięć nie myli. W każdym razie nastąpiła u mnie szybka refleksja z myślą, że nie chcę zaogniać sprawy. Po coś mamy funkcję edytowania wiadomości na sb.

"Gdy tylko pojawił się problem już wylano na mnie wiadro pomyj, bo "nieźle sobie radzi ten wasz techniczny", nie? Tylko dostała dostęp do panelu i już zepsuła całą Artemidę. Z tego miejsca dziękuję bardzo za takie traktowanie i zaufanie, jakim niektóre osoby mnie darzą."

W takim razie ta sytuacja powinna zostać zgłoszona administracji i powinny być jakieś uwagi czy upomnienia, bo teraz jest trochę... niezdrowo? Teraz i tak po ptakach, ale w pytaniach są wylewane pretensje, a rozmawiamy tutaj raczej po to, aby prowadzić merytoryczną dyskusję i dojść do jakiegoś konsensusu.
Może powinnam trzymać język za zębami, a palce z dala od klawiatury, ale hej, skoro inni mogą, to ja też się wypowiem, skoro mogę spojrzeć na sytuację zarówno z perspektywy usera, jak i admina. I to też zamierzam zrobić.

Mam kilka swoich powodów, żeby nie mieć co do ciebie pewności, Jastrząb, bo nie podobał mi się sposób, w jaki do mnie pisałaś (i nie tylko mnie), kiedy jeszcze byłam adminem, bo naprawdę starałam się pisać w taki sposób, żeby moje pewuszki nie brzmiały nieprzyjemnie. Nie będę wnikać głębiej w to, o co chodziło ani rzucać screenami, bo nie ma to sensu. Ton, w jakim pisałaś, wydał mi się zwyczajnie ofensywny/roszczeniowy - ogólnie nieprzyjemny. Może nie o to ci chodziło, może to kwestia wychowania, idk. Piszę to, bo przyznam szczerze, moja reakcja na twoje zostanie adminem technicznym nie była do końca pozytywna, bo nie wiedziałam, jak sobie poradzisz z relacjami admin-user, ale też nie byłam pewna, jak wygląda rola admina technicznego, więc ugryzłam się w język i zdałam na intuicję dziewczyn. Uznałam, że pewnie znasz się lepiej i może dzięki temu forum nie wybuchnie.

I pod tym względem się nie zawiodłam - załatwiłaś sprawę, kiedy wywaliło saphica. Ewidentnie znasz się na bazie lepiej, niż ja, dziewczyny z aktualnej administracji czy pewnie nawet Zając.
Mam jednak problem z tym, co zrobiłaś w sprawie kodów, a raczej tym, czego nie zrobiłaś. Po pierwsze, wg mnie Zając nijak cię nie "oskarża", że jej nie podziękowałaś za kod Foki. W pełni rozumiem jej zawiedzenie, bo to jednak nieprzyjemne, kiedy coś robisz a nie musisz, a nie dostajesz w zamian nawet zwykłego "thx". Ot, zwykła grzeczność. Ale again, ja mogę być pod tym względem nieco przewrażliwiona, bo tak zostałam wychowana. Dziękuję czasem nawet za bzdury.
Jeśli chodzi o kod samej Zając... Tutaj mogę być nieco cięta, bo po prostu nie lubię, kiedy ktoś coś bierze bez zapytania ani nawet przeproszenia po fakcie. Sama Zając nie ma chyba nic przeciwko użyciu tego kodu? Chodziło tu o to, że nie poszukałaś autora tego kodu i o odpowiedź po fakcie. Nie dziwię się, że mogło to ją wkurzyć, bo to jednak jej praca. Co do reakcji Ciemn się na razie nie wypowiem, bo w trakcie pisania posta jeszcze nie ma jej wypowiedzi na ten temat i może ma coś na swoją obronę. Może. Nie zmienia to faktu, że było to mocno nie w porządku, że nie zostałaś przez dziewczyny pouczona. Bo powinnaś, bo zachowałaś się nie w porządku.
I z tego, co mi wiadomo - nikt nie twierdzi chyba, że "już rozwalasz całą artemidę"? A jeśli twierdzi imo mogłaś się zgłosić do administracji, a one powinny takim osobom zwrócić uwagę. Bo to nie okej i nie powinno mieć miejsca.

Cytat:Podsumowanie? Trochę jest mi to już obojętne.
I to jest bardzo niedobra reakcja, której mieć nie powinnaś i powiem ci to z doświadczenia - kiedy człowiekowi już wszystko jedno, podejmuje zazwyczaj najgorsze decyzje. Nie powinnaś mieć takien postawy, nie ważne czy jako zwykły admin, czy techniczny.

Cytat:nie próbować występować poza szereg. Z tego co widzę moje "zrobię to, bo może pomóc dla forum" może oznaczać coś zupełnie odwrotnego
Występowanie przed szereg to nic złego, ale jednak powinno być z kimś konsulowane - userami na forum, adminami albo i tym, i tym. Bardzo dobrze, że chcesz coś robić na rzecz forum i w żadnym wypadku nie powinno się za to karcić. Po prostu musisz czasem przemyśleć to, co robisz - dwa, trzy czy dziesięć razy, jeśli pojawi się wątpliwość. Tutaj mogę przytoczyć sytację, gdzie nieprzemyślenie sytacji miało nieprzyjemne konsekwencje - gorej-zastępca ofc. Najpierw w ogóle na to pozwoliliśmy, a potem podjęliśmy decyzję bez konsultacji z Trzmiel, chociaż jej pomysł okazał się bardzo dobry.

Cytat:Nie jestem niewinna w całej tej sytuacji, co więcej jestem świadoma swoich błędów i wiem, że je (oraz jakie) popełniłam i zobowiązałam się do ograniczeń i zmian,
imho powinnaś przeprosić, bo skoro jesteś świadoma tego, że popełniłaś błędy i chcesz je naprawić - będzie to raczej szczery gest. Powinnaś okazać skruchę, jeśli wiesz, że źle zrobiłaś.

Jeśli chodzi o ciągnięcie się pewnej łatki... To tak, tak też będzie. Sprawa potrafiła być wyciągana przez cały okres mojego adminowania (nie powiem do i przez kogo, bo to teraz nie ważne), chociaż miała miejsce sporo czasu wcześniej. I nie była wyciągana, bo miała znaczenie, a żeby postawić członków tamtej pamiętnej konfy w złym świetle w danej sytuacji. Także - tak, na pewno znajdą się ludzie, którzy będą wyciągać brudy. Zawsze się znajdą, bo ludzie już tacy czasem są, ale to nie powód, żeby się denerwować. Lepiej się skupić na ludziach, którzy mają dla ciebie konstruktywną krytykę i mogą ci pomóc polepszyć to, co robisz.
Masz sporo aspektów, nad którymi musisz popracować, bo twoja reakcja jest dość przesadzona, ale ta sytuacja nie jest też warta nagonki, linczu czy odbierania admina. Bo znasz się na bazie, bo możesz sporo dobrego zrobić na forum, bo możesz poprawić swoje zachowanie.

Co do Lśniącej - nie mam wiele do powiedzenia. Nie powinnam jej i Turkuć zostawiać tak wcześnie, bo została sama, a to może być mega stresujące. Wydaje mi się, że szczerze jest ci źle z błędami, które popełniłaś i mam nadzieję, że postarasz się poprawić w przyszłości, bo możesz zostać naprawdę świetnym adminem.

Teraz Turkuć. Imo nieprzyjemnie, że trochę zostawiłaś Lśniącą samą, ale rozumiem, że czasami nie ma się wyboru, bo jednak prawdziwe życie > kotki. Wydaje mi się, że twoja aktywność może się jeszcze poprawić, a jeśli nie czujesz się na siłach - odejdź. To najlepsze, co możesz zrobić dla siebie i forum, bo stres zwyczajnie cię wyżre. Okej? Okej.

Cytat:"podpisuję się pod innym adminem" jest... słabe tak szczerze :/ Takie zero zaangażowania i podpisanie się pod wysiłkiem kogoś innego. Ale to ja tak to odczuwam.
Nie. Nie jest słabe. Jeśli nie ma się nic nowego do powiedzenia, to pisanie x długich paragrafów imo nie ma w tej sytuachi wiele sensu. To tak, jak podpisanie się pod propozycjami/zdaniem innych osób, po prostu pokazuje się, że ma się takie samo zdanie w tej sytuacji. Ale tutaj przyznam, że można (a wręcz chyba powinno) pojawić się jakieś wyjaśnienie/przeprosiny (dla ciemn i lśniąc) za ten brak aktywności.

Suma sumarum... Wszyscy popełniają błędy, jedne większe inne mniejsze, jedne załatwiane po cichu i w zgodzie, inne są nagłaśniane albo są o nie kłótnie. Wszystkie cztery z dziewczyn mają nad czym popracować, ale wierzę, że jeśli tylko chcą, to się poprawią. Idk, może za bardzo na nie naskakujemy i nie dajemy się wykazać, może one nie "dają tego samego standardu" co poprzednia administracja, nie mam pojęcia. Ale zasługują na szansę i na pewno nie powinno być w tej sytuacji nagonki na nikogo. End for me, nie będę już pisać w tej sprawie, chyba że odwalicie coś skrajnie debilnego.
Barani Róg napisał(a):
Cytat:"podpisuję się pod innym adminem" jest... słabe tak szczerze :/ Takie zero zaangażowania i podpisanie się pod wysiłkiem kogoś innego. Ale to ja tak to odczuwam.
Nie. Nie jest słabe. Jeśli nie ma się nic nowego do powiedzenia, to pisanie x długich paragrafów imo nie ma w tej sytuachi wiele sensu. To tak, jak podpisanie się pod propozycjami/zdaniem innych osób, po prostu pokazuje się, że ma się takie samo zdanie w tej sytuacji. Ale tutaj przyznam, że można (a wręcz chyba powinno) pojawić się jakieś wyjaśnienie/przeprosiny (dla ciemn i lśniąc) za ten brak aktywności.

O to właśnie chodzi; o brak jakiegokolwiek wyjaśnienia dlaczego wyglądało to jak wyglądało. Jedynie krótkie przeprosiny i stwierdzenie, że "musiałam oswoić się z byciem adminem" (co mnie ani trochę nie przekonuje, bo oswajasz się robiąc coś, a nie robiąc prawie nic :
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27