Wojownicy - Artemida

Pełna wersja: Pytania
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27
Wg mnie upomnienia i potem ostrzeżenia dla recydywistów, dokładnie tak, jak w kwestii mieszania w czasoprzestrzeni. Do regulaminu chyba wpisałabym natomiast punkt bardziej w stylu, że upomnienia i ostrzeżenia można również otrzymać za rzeczy nieprzewidziane regulaminem, z wyróżnieniem właśnie przykładowo tego nagminnego mieszania czasoprzestrzenią, pisania sesji z wyprzedzeniem i wrzucanie jej na forum bez dawania innym szansy na reakcję. Tak, wiem, regulamin i tak jest obszerny - ale nowe osoby tego po prostu mogą nie wiedzieć, a nie powinno na to się przymrużać oka, jeżeli to się powtarza, bo nie jest to wpisane w regulamin.

Zainteresowanych odsyłam do poprzedniej takiej sytuacji, gdzie Czerwia dobrze opisała, czemu dokładnie wrzucanie gotowych sesji jest nie w porządku: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/...438#230438
Też jestem po części w to zmieszana i jeszcze raz przepraszam. Nie wiedziałam, że to jest nie legalne. Zgadzam się z propozycją Śnieżnej Zamieci.
Dziękujemy za wasze opinie na ten temat, szczerze mówiąc, uważam, że najodpowiedniejszą opcją będzie dodanie nowego punktu w regulaminie, a gdyby od tego momentu ktoś zachował się w taki sposób, otrzymałby upomnienie od administracji. Mimo wszystko chcielibyśmy, aby gra na forum była przyjemna i dla wszystkich fair, bo nie chodzi tu o to, aby cisnąć posty w notatniku/gdzie indziej poza forum, a potem je wklejać i tym samym kończyć sesję w dniu, w którym się rozpoczęła. Aby wszystko poukładać i mieć jasny obraz waszego zdania na ten temat, postanowiliśmy dać kilka opcji, abyście mogli wybrać, która jest według was najbardziej korzystna.

Propozycje:
A) Nowy punkt w regulaminie i w przyszłości upomnienia, a jeśli to nic nie da - osty.
B) Tylko upomnienie, a jeśli to nic nie da - osty. Bez konieczności umieszczania nowego punktu w regulaminie.
C) Zostawienie sprawy tak, jak jest.
Szerszeniowy Jad napisał(a):Wg mnie upomnienia i potem ostrzeżenia dla recydywistów, dokładnie tak, jak w kwestii mieszania w czasoprzestrzeni. Do regulaminu chyba wpisałabym natomiast punkt bardziej w stylu, że upomnienia i ostrzeżenia można również otrzymać za rzeczy nieprzewidziane regulaminem, z wyróżnieniem właśnie przykładowo tego nagminnego mieszania czasoprzestrzenią, pisania sesji z wyprzedzeniem i wrzucanie jej na forum bez dawania innym szansy na reakcję.

zgadzam się z propozycją zając odnośnie tego punktu w regulaminie. myślę, że tyle wystarczy, niż rozpisywanie każdej jednej sytuacji. mimo wszystko to tylko forum, nie musimy tworzyć własnej obszernej konstytucji czy czegoś takiego. imo na razie można darować płonącemu i zamieci, ale każda kolejna sytuacja, jeśli dotyczy starszych użytkowników, powinna być karana. wydawało mi się zawsze, że to dość oczywiste, że takich rzeczy nie powinno się robić, bo nie daje się w tej sposób możliwości reakcji innym. a jak już się robi, to niech się chociaż wrzuca każdego kolejnego posta co te 10-15 minut.
Również zgadzam się z propozycją Zając, bo jednak wypadałoby takie coś wpisać do regulaminu, a taka forma byłaby dobra. Upomnienia dla noszych graczy, a dla dłuższych stażem - ostrzeżenia jak najbardziej.
Cytat:Ciemniejące Niebo nie będzie dłużej pełniła roli administratora. Wraz z Turkuciem podjęłyśmy taką, a nie inną decyzję, ponieważ nie chcemy współpracować z kimś, kto rzuca nieprzyjemnymi i złośliwymi tekstami zarówno na pw, jak i publicznie, jedynie dlatego że mamy inne zdanie w danej kwestii. Dzisiaj zaszło to troszeczkę za daleko i nie chcemy ryzykować, że taka sytuacja się powtórzy.

Czy można wiedzieć, jakie to straszne publiczne wiadomości wysłała Ciemniej? Nie żebym zamierzała jej bronić, ale to pierwsza od bardzo dawna degradacja admina i piszecie o tym, że z powodu publicznych nieprzyjemnych wiadomości, czego ja nigdy nie widziałam (chyba, że chodzi o tą jedną "[Dzisiaj 15:48] Ciemniejące Niebo: Smutno bo przez zlosliwosc "gory" odchodza aktywne osoby.") i trochę... nie wiem, czuję się dziwnie w tej sytuacji, i chyba nie tylko ja chciałabym jakiś wyjaśnień? Zwłaszcza, że podobno reszta administracji nie była też rano zbyt miła dla Deszczowej Łapy, ale może niech to ktoś potwierdzi bo niestety sb nie pokazuje mi wiadomości z rana (nie wiem, czy został wyczyszczony czy coś, bo dawno już nie było takiego spamu, żeby z jednego dnia wiadomości znikały).

Nie mówię, że Ciemniej była idealnym adminem, ale mi zawsze dogadywało się z nią dobrze gdy potrzebowałam coś załatwić i nie zauważyłam raczej żadnych publicznie oczerniających wiadomości z jej strony. Dlatego bardzo dziwi mnie ta nagła decyzja.
Skoro mowa o tym w powyższym poście. Ja miałbym przy okazji inne pytanie, dotyczące zagadnienia nad jakim ostatnio nieco rozmyślałem. W jaki sposób na tym forum odbywa się wybór kandydata na admina?
I może się mylę (albo i nie) Ale dlaczego w owej kwestii nie mają możliwości decyzyjnej wszyscy użytkownicy tego forum? W formie choćby głosowania oraz zgłaszania propozycji kandydatów jakich by widzieli na tym stanowisku itd.
Cała sytuacja zaczęła się od posta Jastrząb w porzuceniach, kiedy napisała, że chce, aby Jastrząb poszła do NPC, ale nie zgadza się na dorobienie jej partnera. Zaczęła się na ten temat dyskusja na sb, którą skomentowałam jako admin. Napisałam, że Jastrząb w takim wypadku nie może zostać NPC, tylko pójdzie do zaginionych, ponieważ NPC są po to, aby się rozmnażać, a nie robić sztuczny tłum i byłaby po prostu niepotrzebna, a ca tym idzie, zapewne prędko i zabita, bo to właśnie się dzieje z niepotrzebnymi NPCtami. Część ludzi zaczęła się burzyć na sb, że dlaczego tak, przecież nikomu nic by się nie stało, gdyby Jastrząb została tym NPCtem. Niestety, ale oprócz tego, że postać NPC bez partnera nie może mieć miejsca, bo... mija się to z celem bycia NPCtem, bo nie mogłaby się powtarzać, to jeszcze posiadała w klanie zbyt liczną rodzinę, by się rozmnożyć mimo wszystko, a dodatkowo była aktywna na fabule i nagłe jej ucichnięcie i posłuszne wykonywanie obowiązków byłoby... nieco dziwne. Zresztą, nie był to pierwszy raz, kiedy odmówiono graczowi zrobienia z jego postaci NPC, właśnie dlatego, że była ona za bardzo wybijająca się (Wieruszka), czy miała za dużo rodziny w klanie (Grzmot). Obiecałyśmy jednak, że sprawę przedyskutujemy i damy reszcie jeszcze znać, a nuż uda nam się znaleźć jakieś wyjście. Podpytałam się Zając, jak wygląda sprawa z NPCtami, bo ona i Trzmiel głownie się tym zajmują, oraz zapytałam Fiołka, który jak większość zapewne wie, był swego czasu adminem na forum. Zaczerpnęłyśmy po prostu rady u bardziej doświadczonych osób. Ciężki natomiast zaczęła na nas naskakiwać, że robimy problem z niczego, że jesteśmy złośliwe, że one się nie zgadzają, żeby Jastrząb nie została NPCtem, że możemy po prostu wrzucić ją do NPC, żeby sobie wisiała i tyle i że przez właśnie takie sytuacje atmosfera na forum jest zjadliwa i że możemy robić tak dalej, to odejść będzie więcej. Mówiłyśmy, że to tak nie działa i nigdy byśmy na coś takiego nie pozwoliły żadnemu graczowi, dlatego dla Czereśni nie zrobimy wyjątku, ale jeszcze to przemyślimy. Może nam wpadnie jakieś rozwiązanie do głowy. Po jakimś czasie otrzymałyśmy wiadomość z pytaniem, kiedy podejmiemy decyzję, bo ona wraz z paroma osobami chce wiedzieć, czy jest sens przeznaczać czas. Było to dla nas jednoznaczne z tym, że jeśli nie podejmiemy takiej decyzji, jakiej od nas oczekują, to garstka tych osób odejdzie. Jednak po "konsultacji" z Fiołkiem doszłyśmy do wniosku, że nie będziemy nikogo traktować ulgowo i skoro żadna postać nie miałaby szans na zostanie NPCtem dla samego faktu... cóż, zostania NPCtem. Żeby postaciom na fabule nie było przykro, że ich bliska osoba odeszła. Niestety, ale nie tak to działa i nie po to są NPCty. Nim się obejrzałysmy, na forum pojawił się post Deszcza, a zaraz potem Sowy, które można sobie przeczytać. Zaraz potem pojawiła się wiadomość Ciężkiego, którą zacytowała Ogni. "[Dzisiaj 15:48] Ciemniejące Niebo: Smutno bo przez zlosliwosc "gory" odchodza aktywne osoby." Złośliwością "góry" było to, że nie pozwoliłyśmy, żeby postać została NPCtem, ponieważ... po prostu się na niego nie nadaje. Poprosiłyśmy na konfie administracyjnej, aby zaprzestała takich komentarzy, bo... bądź co bądź sama jest adminem i średnio wypada jej pisać, że forum się sypie. Napisała, że tak jest prawda, na co odpowiedziałysmy prośbą, żeby zatrzymała ją w takim razie dla siebie, ponieważ jest to niemiłe. Uzyskałyśmy odpowiedź, że to co my zrobiłyśmy też nie było miłe, a oprócz tego chamskie i złośliwe, więc ona też będzie tak robić, chociaż podałyśmy wyraźne powody, dla których podjęłyśmy taką, a nie inną decyzję i wielu userów na sb nas poparło. Następnie usłyszałyśmy, że przez nas odeszło parę aktywnych osób i forum podupada. Uznałyśmy więc, że nie chcemy współpracować z kimś, kto zachowuje się w stosunku do nas w taki sposób jedynie dlatego, że miałyśmy inne zdanie na ten temat. Zwłaszcza, że gdyby nie chodziło o Jastrząb, to zapewne nie byłoby z tego takiej awantury, jak już wspomniałam, nieraz odmówiono userowi robienia NPC z jego postaci. O to chodzi, tak "w skrócie".

Druga sprawa, pytanie Niedźwiedzia. Użytkownicy nie mają wyboru, ponieważ to nie jest konkurs popularności, a zapewne tak wyglądałoby głosowanie. To, że kogoś się lubi, nie oznacza, że będzie dobrym adminem, o czym się dzisiaj przekonałyśmy. Oprócz tego, administracja ma się dobrze czuć w swoim granie, dlatego wybierając kogoś do zespołu patrzy się na jego kompetencje i fakt, czy będzie nam się dobrze współpracowało. Jeśli ktoś jest notorycznie opryskliwy na sb, albo dostajemy na niego skargi, wiadomo, że na admina się nie nadaje. Tak pokrótce.
Aby forum żyło - trzeba userów, którzy będą grać. Po to potrzebne są mioty npc, czyli takie, w których rodzice nie będą nigdy grani. Zdarza się, że postaci grywalne podczas odejścia gracza stają się npc ALE nie każde. Nie ma sensu przyjmować postaci, która ma dużą rodzinę i której krew rozlała się już po Klanie. Nie ma sensu przyjmować postaci, która jest młoda i której nie będziemy mogły dobrać partnera, bo odchodzący user sobie tak zażyczył w swoim ostatnim poście. To mija się z celem, to nie powinno mieć miejsca i nie możemy robić wyjątków dla jednej osoby, bo ta jedna postać szybko przerodziłaby się w następne i powstałoby zamieszanie. Zbędne npc, które już się nie rozmnożą, po prostu się zabija, usuwa, aby zastąpić je nowymi, które dadzą szansę na rozbudowę Klanu. Nie mogliśmy zrobić z Jastrzębiej npc, bo po prostu się nie dało, ale to wyjaśniła już Lśniąca, więc nie będę powtarzać jej słów.
Ciemniej próbowała za wszelką cenę przekonać nas do zmiany decyzji, a kiedy odmówiłyśmy - zaczęła sypać nieprzyjemnymi słowami na prywatnej konwersacji, a potem to przeszło na sb w postaci kilku nieprzyjemnych słów. Po jej oskarżeniach skierowanych w naszą stronę zdecydowaliśmy, że to już za dużo i podjęłyśmy taką, a nie inną decyzję.

Co do pytania Niedźwiedzia - nie. Bo to nie koncert życzeń, bo nigdy nie wiadomo, czy ktoś specjalnie, po znajomości nie zagłosowałby na daną osobę. Bo ważne jest, aby na to stanowisko trafił ktoś, kto nie będzie obierał niczyjej strony, kto będzie w stanie działać w grupie i nie będzie zachowywał się nagannie w stosunku do innych. Podczas głosowania tego się nie sprawdzi, bo to będzie otwarta kandydatura, bo będzje decydować mnóstwo osób, które zapewne nie będą wiedziały, NA CZYM konkretnie polega funkcja admina i z czym ona się wiąże. To tylko i wyłącznie moje zdanie, mimo wszystko.
Co do dramy, prawdopodobnie nie powinnam się wypowiadać, skoro nie byłam zalogowana, gdy się odbywała, ale zazwyczaj nie przejmuje się, jak coś może zostać ode mnie odebrane przez innych.
Jako userka rozumiem obie strony tego konfliktu czy też kłótni. Z jednej strony mamy administrację, która chce, by forum się rozwijało, a z drugiej strony mamy osoby, które po prostu chcą by wola użytkowniczki, została spełniona.
Zacznę od końca, może będzie łatwiej.
Jastrząb jasno stwierdziła, że chce, by jej postać, została NPC-tem. Jednak według tego, co już zdążyłam zauważyć na forum, to NPC jest postacią, którą służy rozwojowi klanów za pomocą miotów. Jednym z argumentów odrzucającym jej wole jest fakt, że w klanie jest zbyt dużo kotów z nią spokrewnionych. Według mnie, jeśli to byłby jedyny argument, to można by to zrobić, ale po co? Jako szare tło, o którym z czasem większość zapomni, bo nie będzie można prowadzić z tym tłem sesji? Łączy się to też z drugim argumentem. Nie mogłaby wspierać klanu miotami, bo po pierwsze jest za młoda, ale zaraz zaraz przecież można by poczekać aż dorośnie. Nie sądzę by był to najlepszy pomysł. Po drugie związek NPC x postać fabularna oznaczałyby tylko pisanie z administratorem, zamiast z kimś, kto prowadził tę postać. Czy ja to muszę komentować? Jeśli lubicie jakąś postać, to czasem trzeba dać jej odejść, a nie potem narzekać, że została zepsuta jako NPC-et. Wyobraźcie to sobie na przykładzie dzieci danej postaci. Jeśli taka postać odejdzie, to dzieciom jest przykro, ale jeśli zostanie NPC-tem, to również odejdzie, tylko że o wiele inaczej, aż w końcu użytkownicy o niej zapomną. Czy to nie jest o wiele gorsze?
Odeszła z forum dwójka aktywnych użytkowników, nie wiem dlaczego. Możliwe, że przez to, że ich znajoma skończyła grę albo że odbyła się ta kłótnia i jej postać nie trafiła do NPC-tów, ale mój punkt widzenia wyjaśniłam wyżej, możliwe też, że poniosły ich emocje podczas tego konfliktu, ale szczerze kogo by nie poniosły? Sądzę jednak, że zamiast podejmować decyzję, pod wpływem emocji powinny chwilę ochłonąć i logicznie to przemyśleć.
Dalej przeszło to do narzekania na atmosferę Artemidy, atmosfera jest taką, jaką sobie tworzymy i absolutnie nie jest to wina adminów, którzy jak zauważyłam w mojej dość krótkiej grze, naprawdę starają się, by była ona na forum przyjemna dla graczy.
Może i moja opinia na ten temat jest nieco chaotycznie napisana, ale ja jako osoba postronna właśnie tak to widzę. Nie miałam zamiaru nikogo obrazić i sądzę, że tego nie zrobiłam. Jeśli jednak kogoś tym uraziłam, to przepraszam.
No dobrze kiedy każdy z nas spojrzał na sprawę administracyjnie...

Weźmy pod uwagę fabułę.
Jastrząb umiera: dramat dla dzieci. Ich "ojciec" i matka nie żyją. Brak radości z zostania wojownikiem. Są młodymi termintorami którzy potrzebują wsparcia. Huk i Burza byli by najbardziej zdołowani. Bo przez ich walkę nie było ziół pomocnych do uleczenia. Chociaż i tak by ich nie uleczyli.
Jastrząb jest zaginiona: Niepotrzebna wyprawa przez którą mogą umrzeć jej dzieci. Brak radości z zostania wojownikiem.
Jastrząb jest NPC:Mają wsparcie w matce. Bynajmniej chociaż jest. Jastrząb i tak nie może mieć
przez jakiś czas miotu. Więc lepiej zaczekać aż jej dzieci się wytrenują i dopiero ją zabić. Kociak nie odczuły by aż takiego bólu. Najlepiej by było gdyby Jastrząb został by NPC-tem.

To tylko moje takie spostrzeżenia.
a ja powtarzam, że npc służą do rozmnażania się, i tylko do tego, dlatego jak jest za dużo tych nieprzydatnych, to się je po prostu uśmierca i daje nowe. już nie wspominając o tym, że jak jastrząb umrze, to tak czy siak jej kocięta będą zdolowane. jak zaginie, zawsze jest nadzieja na powrót. poza tym, kto powiedział, że ktokolwiek ma iść za nią na wyprawę? a nawet jeśli, to z reguły na wyprawach się nie ginie, chyba że user sam będzie pchał postać do takiego zakończenia. to nie pierwsza i nie ostatnia sytuacja, gdy user porzuca postać rodzica mając młode kocięta. NIGDY nie było sytuacji pozostawiania postaci w klanie na siłę, "by kociętom nie było przykro". gdyby tu zrobić wyjątek, to równie dobrze każdych kolejnych userow porzucających postać rodzica(albo nawet czyjegoś bliskiego przyjaciela, lol) można by zmuszać do zrobienia z postaci npc chociaż na jakiś czas, żeby młodym się smutno nie zrobiło przypadkiem. nawet jeśli to dość okrutne, to takie rzeczy się zdarzają. i trzeba umieć budować fabułę z nimi. nie od dziś znikają postacie, które miały relacje mocno zbudowane w klanie. takie branie npc, by i tao go dać później do odstrzalu, jest imo zupełnie niepotrzebne.
Lśniąca Sadzawka napisał(a):Użytkownicy nie mają wyboru, ponieważ to nie jest konkurs popularności, a zapewne tak wyglądałoby głosowanie.
Turkuciowy Grzbiet napisał(a):nie. Bo to nie koncert życzeń, bo nigdy nie wiadomo, czy ktoś specjalnie, po znajomości nie zagłosowałby na daną osobę.

Po części macie rację, ale nigdy My nie mamy pewności, czy to nie działa również w drugą stronę. A po ostatnich wymianach całej administracji, nie pokładam w to 100% wiary. Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, aby kandydaci byli wybierani na to stanowisko z kolektury, po czym przechodzą odpowiedni egzamin weryfikujący posiadaną wiedzę odnośnie adminowania.
Po za tym jest jeszcze coś takiego jak kompromis, na który w owym przypadku można było pójść z danym użytkownikiem, którego nie wolno wrzucać do jednego i tego samego wora. Dlatego w pełni zgadzam się z tym co napisała Śnieżna Łapa. Kijek zawsze ma dwa końce -)

Wrzeszczący Pysk napisał(a):takie branie npc, by i tao go dać później do odstrzalu, jest imo zupełnie niepotrzebne.
Czasami lepiej wybrać mniejsze zło, niż pozwolić sobie na utratę gracza/y. Zwłaszcza w takiej atmosferze, która nie służy całemu forum. A w ostatnim czasie, sporo szamba już wybiło. Ale skoro macie ich tak wielu i wszystko Wam jedno i wte czy wewte nie robi różnicy...
Cytat:
Wrzeszczący Pysk napisał(a):takie branie npc, by i tao go dać później do odstrzalu, jest imo zupełnie niepotrzebne.
Czasami lepiej wybrać mniejsze zło, niż pozwolić sobie na utratę gracza/y. Zwłaszcza w takiej atmosferze, która nie służy całemu forum. A w ostatnim czasie, sporo szamba już wybiło. Ale skoro macie ich tak wielu i wszystko Wam jedno i wte czy wewte nie robi różnicy...
Szczerze? Nie wiem co mnie bardziej rozbraja w całej sytuacji.
Administracja robiąca z pozycji NPCtów jakieś elitarne grono pierwszej klasy genów czy szantaż godny przedszkola ze strony użytkowników.

Według mnie Jastrzębi Szpon jako NPC jest o wiele mniej rażącym NPCtem niż ten wesoły, czarujący, super niesamowity morelowy ragdoll pojawiający się w życiu Klanu kompletnie z dupy. A wymówki, że przecież ona nie pasuje do tej roli, ma dużą rodzinę, etc. to... faktycznie wygląda jak celowa ignorancja albo kompletny zanik kreatywności. Jeśli podejmujecie decyzję na "nie", przynajmniej wysilcie się na lepsze argumenty.
Macie nad NPC wolną rękę - wykorzystajcie to. Jastrząb, młodociana matka, po urodzeniu miotu jakiegoś przypadkowego dzieciaka z Gromu nagle popada w depresję poporodową. Jeśli takie backstory jest zbyt skomplikowane - ulega wypadkowi i jej kariera super wojowniczki albo nawet zastępczyni legnie w gruzach. Ewentualnie znajduje sobie kolejnego fagasa, jeszcze bardziej uległego niż Liść - nikt przecież nie narzuca, że Jastrząb zostaje z automatu seryjnym reproduktorem dla Klanu Rzeki i do 100 księżyców będzie trzepać miotami. Może nawet zdechnąć na ropomacicze po swoim drugim.

Ale z drugiej strony jeśli już trzaskasz drzwiami, obrażasz się i wychodzisz, to nie oczekuj, że takim podejściem stawiasz adminom nóż na gardle i jeszcze czegoś żądasz na odchodne. A jeśli nie dostaniesz tego, czego chcesz, to twoje koleżanki również rzucą zabawki i wyjdą z hukiem z piaskownicy. Gdyby nie funkcja Ciemniającego Nieba, nikt nie musiałby się nawet porzucającemu postacie w pasywno-agresywny sposób userowi tłumaczyć z podjęcia takiej decyzji, co również miało miejsce w przeszłości. Ba, niektórzy gracze piszą, "jeśli jest możliwość, niech zostanie NPC." Nigdzie nie ma na to gwarancji, więc roszczenie sobie happy endu dla postaci to jakieś nieporozumienie.

Czyli kto tak naprawdę psuje tutaj atmosferę? Pretensje użytkownika, który odchodzi i którego losy forum nie powinny więcej interesować, czy nieprofesjonalizm adminów, których sytuacja po raz kolejny przerasta? I którzy nawet nie kryją się z podejściem "ja nie chcę tego robić, nie radzę sobie, szukam od dłuższego czasu następcy". Klap klask 👌
Ogólnie nie chciałam się tym razem wypowiadać w temacie, ale jest coś co nasuwa mi się od czasu dramy z postem Zająca na Edenie i chociaż obie te sytuację mnie dotyczą w bardzo nikłym stopniu to mój poziom zażenowania od tamtej dyskusji urósł jak Mount Everest i nie chce opaść.

To co chciałam napisać przy okazji tamtych zarzutów i to co chcę zauważyć teraz to, że grono administracyjne potrzebuje stabilizacji. Wybaczcie, ale teraz cyklicznie następuje łapanka kogoś na stanowisko admina i to wcale nie jest mój zarzut czy obraza wobec dziewczyn - bo ja w sumie podziwiam, że w ogóle ktokolwiek podjął się tej funkcji i stara się, z lepszym bądź gorszym skutkiem ogarnąć ten burdel. Ale to nie może być tak, że co miesiąc zmienia się admin i nagle się okazuje, że administracja nie zna się (lub musi odpierać takie zarzuty) na swoich obowiązkach, że przeciętny gracz ma większy staż i pojęcie, i admini właściwie nic samemu nie są w stanie zrobić. Nie powinno tak być, bo to junior admin powinien się uczyć od starszego admina, a nie admin od moda, czy w ogóle od jakiś szarych eminencji, które rządzą, ale za kulisami i umywają ręce od rzeczywistej odpowiedzialności. To jest straszne i smutne zarazem i to w sumie musi w końcu gruchnąć, bo nie ma autorytetu i każda decyzja (słuszna czy nie) kończy się tupaniem nóżką i trzaskaniem drzwiami jednej czy drugiej strony. Naprawdę chciałabym, by W KOŃCU jakiś skład utrzymał się dłużej niż pół roku, nauczył się rządzić, podejmować decyzję i brać na klatę ich konsekwencje. Mając takie oparcie można "wychowywać" kolejną administrację, bo za chwilę skończą się ludzie, którzy nie byli jeszcze adminami i w ogóle zechcą nimi być.

Dlatego może czas znaleźć powód dla którego nikt nie potrafi udźwignąć adminowania na Artemidzie? I go rozwiązać? Bo z tego się robi trochę komediodrama.

#peace&love
#wychillujmyfasolki


Ogólnie to WOW, znowu zgadzam się co do sedna z Sasanką? ? ? :O
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27