Wojownicy - Artemida

Pełna wersja: Pytania
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27
Dzięki za rozwiązanie sprawy i odpowiedź.
+ Czy dałoby się dodać, żeby pokazywało, że post był edytowany? Teraz pokazuje chyba tylko wtedy, jak w danym temacie pojawił się kolejny post, a pamiętam, że pokazywało zawsze.
^^^ o, prawda. Ostatnio to zauważyłam, ale nie wiedziałam, czy może to mi się coś zepsuło, czy nie

Złoty Kryształ

Jak dołączyć do gry?
Przeczytaj sobie tematy z zakładek "Regulamin" i "Zasady" na samej górze :> I ogólnie jeśli masz jakieś pytania to pisz do kogoś z administracji lub moderacji, chociaż przypuszczam że każdy pomoże :>
Hej, polecam zapoznanie się z poradnikiem dla początkujących:
http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/...531#339531
Poradnik przeprowadzi Cię przez całą drogę od rejestracji do rozpoczęcia gry :>

A w skrócie - zaczynasz od kociaka w jednym z dostępnym miotów. Obecnie wolne miejsce jest w tym miocie: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/...195#420195 - jeżeli chcesz do niego dołączyć, zapisz się na listę w tym temacie i zgodnie z wytycznymi w temacie miotu napisz Kartę Postaci, której formularz znajdziesz tutaj: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/...php?t=1338

Mioty pojawiają się na początku miesiąca lub w połowie, więc pewnie ok. 15 maja wpadnie jakiś inny miot, w innym klanie.

Druga opcja jest taka, że adoptujesz starszą postać stąd: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/...434#269434 - tutaj też musisz się zgłosić, zazwyczaj otrzymujesz wtedy nick i hasło do zalogowania się na inne konto, z którego również musisz napisać Kartę Postaci.
Czy znalazłaby się ktoś kto przygarnąłby moją jeszcze nieistniejącą postać? Chodzi mi o pierwsze sesje, by pomóc zrozumieć świat forum (a łatwiej mi się tego uczyć razem z postacią). Planowałam dołączyć do nowego miotu co ma się pojawić za kilka dni.

Przepraszam, jeżeli to zły temat.
Wszystko zależy od klanu w którym będziesz robił/a kociaka :> Z chęcią wezmę sesję jeśli idziesz do Klanu Rzeki. Ogólnie, to jeśli potrzebujesz jakieś pomocy z tworzeniem postaci to pisz!! Po zaakceptowaniu kp dostaniesz dostęp do dziełu z Klanem - w tym z tematem Offtopu Klanowego, gdzie też będziesz mógł/mogła się zapytać o sesję :
Tak na przyszłość chciałam zapytać, czy możliwe jest granie kotem z jakimiś zmianami genetycznymi? Typu depigmentacja, by daleko nie szukać przykładu, i czy ma to jakiś negatywny wpływ na mechanikę/rozgrywkę?
Zależy o jakie zmiany genetyczne chodzi. Jakieś choroby genetyczne już się pojawiły i tak, miały one wpływ na rozrywkę ale no, wszystko zależy od tego cóż to ma być.
Na przykład podana przeze mnie wyżej depigmentacja.
Cytat:2. Pierwsze konto gracza musi być postacią urodzoną w miocie klanowym lub samotniczym. Dopiero kolejna postać może zostać stworzona jako samotnik lub pieszczoch w określonym wieku.
3. Tylko jedna postać z pięciu może pochodzić spoza klanu.

zawsze rozumiałem te zasady jako to że zupełnie nowy gracz nie może stworzyć konta samotnika, ale dostałem od administracji wiadomość że muszę mieć jedną aktywną postać w klanie by móc posiadać postać kota całkowicie spoza klanu, mimo że nie jestem zupełnie nowym graczem. wychodzę więc z pytaniem do szerszej grupy graczy czy to ja coś źle zinterpretowałem czy o co chodzi. :eee:
O ile pamiętam powód wprowadzenia tego punktu w regulaminie, to chodziło właśnie o zupełnie nowych graczy - żeby ich nakierować w pierwszej kolejności na klany, bo często było tak, że nowy gracz zakładał konto samotnika i grał sobie później gdzieś z boku, zupełnie nie poznając bliżej uniwersum. A to jednak klany są w centrum rozgrywki.

I tak też zawsze interpretowałam ten zapis - pierwsza postać gracza. W Twoim wypadku pierwszą postacią była... Bodajże... Wrzask? No, w każdym razie dawno temu i ja bym raczej szła za Twoją interpretacją, pierwsze konto to pierwsze, a nie konto po przerwie :zez:
Pierwsze =/= jedyne.
Ta zasada miała zapobiec temu, by nowi gracze nie wrzucali się na głęboką wodę, bo gra samotnikiem nie jest prosta, nie znajduje się chętnych do gry tak łatwo, co mogłoby zniechęcić taką osobę, dodatkowo niezaznajomioną z całym systemem forum (którego, najprościej, nauczyć się przez grę od samego początku), a nie po to, by doświadczeni gracze nie mogli sobie na spokojnie grać poza klanem XD Co nawet nie ma sensu, a zmuszanie kogoś do gry w klanie jakąkolwiek postacią tylko po to, by mógł sobie zagrać czymś, na co ma pomysł i chęci, jest zwyczajnie krzywdzące. Gra samotnikiem to dobra alternatywa dla osób, które nie mają tyle czasu i możliwości, by grać w klanie i na bieżąco ogarniać wszystkie zdarzenia w nim, a taka interpretacja zasady (imo błędna, podbijając pierwsze słowa mojego posta) tę alternatywę blokuje. Bo można to obejść, robiąc postać w klanie, dobijając do zgody na multi i po stworzeniu faktycznie chcianej postaci porzucić tą pierwszą, ale... No nie jest to najprzyjemniejsza opcja.

Tutaj link (może nie bezpośrednio, ale jakoś około) do dyskusji w tym temacie, gdy miała zostać wprowadzona ta zasada: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/...837#172837


Dodatkowo chciałabym poruszyć jeszcze jedyną kwestię, mianowicie - adopcji. A raczej odbierania z tychże adopcji własnej postaci.
Niedawno mieliśmy na forum sytuację, gdzie gracz postaci z fabularnego miotu oddał ją do adopcji. Nie została ona adoptowana przez brak zgody jednego rodzica, okej. Zdarza się. Ale ostatnio tenże gracz, czyli twórca postaci, chciał nią wrócić, jednakże zderzył się ze ścianą. Ścianą w postaci wymogu adopcji własnej postaci, a dalej - odmowy ze strony jednego rodzica, a potem jeszcze administracji. Odmowy rodzica, dodam jeszcze, ze zwykłej złośliwości, bo gracz stwierdził, że nie odda nikomu tej postaci. I zero rozmowy.
Kiedyś i ja odbierałam w taki sposób swoją postać. Oddałam ją do adopcji, jednak po jakimś czasie, mając już jedną postać, postanowiłam spytać się adminki czy mogę nią wrócić, czy może potrzebuję zgody na multi i jeszcze ją adoptować. Nie, nie potrzebowałam. Mogłam nią wrócić tak, jak chciałam, tak, jakby była tylko wrzucona do nieaktywnych, bo to ja byłam właścicielem postaci i to ja miałam do niej największe prawo.
Reasumując - to jest, myślę, poważny problem, bo nagle okazuje się, że prawo do takiej postaci ma nie osoba, która poświęciła jej czas, która nią grała i ją stworzyła od samych podstaw (najpierw, w tym wszystkim, dodatkowo dostając się do miotu), a rodzice tej postaci. Ta zasada nie miała na celu takich kwiatków, a tego, by kontrolować to, kto adoptuje postać - dokładnie tak, jakby dostawał się tym samym do miotu. To nie jest, mimo wszystko, postać tych rodziców, to jest postać gracza, a jeśli ten chce nią wrócić - ma do niej prawo jako pierwszy. A przy braku jakichkolwiek innych chętnych - jako jedyny. Bo to jego postać. Jego twór.
W tym wszystkim dodajmy jeszcze zwykłą złośliwość jednego rodzica. To też jest problem i imo, jeśli mamy sytuację, że jedna strona mówi "nie, nikomu nie dam tej postaci i nawet do mnie o to nie pisz", to administracja powinna reagować, nawet nie w imię usera, który chce adoptować postać, a w imię drugiego rodzica, który mimo że zgodę wyraził, może jedynie załamać ręce. Nie zapominajmy, że taki brak dziecka postaci czy rodzeństwa wpływa też na innych.
Okej, ogarnęłam przeziębienie na tyle, żeby napisać dłuższy post, więc wypowiem się krótko w temacie adopcji, i mam nadzieję, że zamknę temat, bo pomieszały się tu dwie osobne kwestie.

> Porzucenie postaci - nie chcę grać postacią, nie będę grać postacią. Postać jest nieaktywna, może kiedyś do niej wrócę, może nie. Zostawiam sobie furtkę.
> Oddanie postaci do adopcji - dobrowolnie, świadomie i wiedząc, że mam inną alternatywę zrzekam się prawa do tej postaci, i jestem gotów oddać ją komuś innemu.

Larwa napisał(a):A raczej odbierania z tychże adopcji własnej postaci.
To nie jest „własna postać”. Adopcja równa się zrzeczeniu się postaci.

Larwa napisał(a):Bo to jego postać. Jego twór.
Znów, nie jego postać. I ciężko powiedzieć, że jego twór, skoro adoptowane postacie mają od nowa pisane kp. Od nowa pisane charaktery, od nowa tworzoną osobowość. To jest inny twór, inna postać, po prostu nazywa się tak samo i wygląda podobnie.
Argument poświęconego czasu i wysiłku też jest mocno na wyrost. Większość postaci oddanych do adopcji nie przekracza 10, 15 postów fabularnych, z czego połowa to turlanie się po kociarni jako niewidomy, niemy ziemniak.

Jeżeli ktoś nie chce oddawać postaci do adopcji, nie musi. Jeżeli ktoś nie chce się jej zrzekać, nie musi. Ale jeżeli już wybiera opcję „adopcja”, to sorki, ale trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność swoich decyzji. I o ile bardzo mi przykro z powodu nieprzyjemnych sytuacji, kiedy rodzice postaci odmawiają byłemu właścicielowi powtórnej adopcji, ale absolutnie zrozumiałe jest dla mnie to, że ktoś nie chce wydać zgody na kociaka osobie, która w przeciągu tak krótkiego czasu zdążyła pozbyć się postaci, zrzec się do nich absolutnie wszystkich praw, zmienić zdanie i wyrazić chęć powrotu dokładnie tą samą postacią.
Nikt nikomu nie zabiera postaci, gracz oddający postać do adopcji pozbywa się jej sam. Nikt nikomu nie zabiera szans. Gracz zaczynający grę postacią w czyimś miocie już tę szansę dostał, po prostu nie będzie dostawał jej w kółko i w kółko, jeżeli rodzice postaci nie wyrażą na to zgody. Administracja nie będzie zmuszała nikogo do oddawania siłą kociąt.
Nikt nie zmusza gracza do oddawania postaci do adopcji. Jeżeli nie chcecie się dzielić swoimi postaciami, nie musicie. Możecie dodać ją do zaginionych, możecie ją zabić, możecie zrobić z niej npc, do woli.

Opcji jest miliard. Po prostu jak się już jakąś wybrało, to trzeba wziąć za nią odpowiedzialność i tyle.
Dobra, ale pomijając fakt zrzekania się praw do postaci, oddając je do adopcji, ponawiam problem przytoczony w ostatnim akapicie w wypowiedzi Szałwii.

Cytat: W tym wszystkim dodajmy jeszcze zwykłą złośliwość jednego rodzica. To też jest problem i imo, jeśli mamy sytuację, że jedna strona mówi "nie, nikomu nie dam tej postaci i nawet do mnie o to nie pisz", to administracja powinna reagować, nawet nie w imię usera, który chce adoptować postać, a w imię drugiego rodzica, który mimo że zgodę wyraził, może jedynie załamać ręce. Nie zapominajmy, że taki brak dziecka postaci czy rodzeństwa wpływa też na innych.

Co jeśli jeden rodzic (który de facto praktycznie w ogóle nie gra już na forum :/) z czystej złośliwości nie chce nikomu oddać postaci, mimo że drugi rodzic wyraża taką zgodę, no ale ma związane ręce. Śmierć/zniknięcie postaci często bardzo mocno się odbija na reszcie jej rodziny i słabo, kiedy taka postać ma jeszcze szansę zaistnieć na fabule, bo wisi w adopcjach, ale nikt nie może nią zagrać, bo jeden rodzic powie że nikt jeji nie dostanie i już. I widać, że wcale nie zależy mu na dobru tej postaci. Selekcja potencjalnych graczy chętnych do adopcji konta jest potrzebna, żeby mimo wszystko postać nie wpadła w byle jakie ręce, ale jeśli jeden rodzic celowo utrudnia sprawę mówiąc "nie, nikomu nie dam tej postaci i nawet do mnie o to nie pisz", to czy jednak nie powinno się brać takich wyjątków pod uwagę, pomóc jakoś drugiej stronie w rozwiązaniu tej sprawy, skoro zależy jej, aby potomstwo jej postaci jednak wciąż istniało na fabule?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27