Wojownicy - Artemida

Pełna wersja: Pytania
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27
To jest własna postać. To jest postać, na której dalej widnieje stworzona przez gracza karta postaci, jej wygląd, charakter, historia, nawet jej avatary; bo mówisz o nowych kartach, ale tych, póki postać nie została adoptowana, nie ma. Wszystko należy do pierwszego gracza. Informacje z konta też są jego. Dalej jest prawowitym właścicielem postaci, bo ta nie została nikomu przekazana - wisi w adopcjach. Czeka na nowego właściciela, którego nie ma. To nie jest nowy twór kogoś innego, jeśli ten ktoś inny nawet się nie pojawił.
To wciąż poświęcony na nią czas. 15, 10 postów, nie ważne ile - to wciąż jest czas usera poświęcony na kreację postaci. I jeśli chce odzyskać tę postać, bo, o dziwo, ludzie nie są nieomylni i czasami żałują swoich decyzji - ma do tego prawo. Jako pierwszy. Pomijając moją sytuację z odbieraniem postaci z adopcji, mieliśmy też sytuację ze Złamaną Łapą. Odebraną z adopcji przez prawowitego właściciela, mimo tego, że znalazł się na nią inny chętny. Bo to on miał do niej największe prawo i był brany pod uwagę jako pierwszy. Więc skąd nagle pomysł, że nie ma się żadnych praw do tej postaci i można danej osobie odmówić o tak o, po prostu?

Wciąż pozostaje kwestia, którą Błoto podkreśliła. I wciąż pozostaje sprawa Księżyca, pozostawiona bez jakiegokolwiek słowa (chociaż już rozwiązana, ale znowu - za plecami dyskusji. A czegoś takiego miało nie być).

Bladziutka

Mam pytanie
Jak dodajemy zdjęcia do Karty Postaci?
masz kod
[img]adres obrazu[/img]

np.

[Obrazek: 25929112_eqPC9np9i5XCL0v.png]

Kod:
[img]https://f2.toyhou.se/file/f2-toyhou-se/images/25929112_eqPC9np9i5XCL0v.png[/img]
W pytaniach, bo nie chcę przerywać dyskusji w propozycjach.
Jestem tu, bo post w odejściu Chaszczy bardzo mnie zaniepokoił. Od razu powiem, że nie chcę prowadzić z wami narracji pod tytułem: „albo za, albo przeciw”, „po tej, albo po innej stronie barykady”, bo z tego co zauważyłam często takie nastawienie się zdarza. Wróciłam tu z podejściem skupienia się na popisaniu cyfrowym kotkiem i nie braniu udziału w pobocznych dyskusjach. Cenie pracę innych, która mi na to pozwala i nie staram się was krytykować, nawet jeżeli coś mi się nie podoba. Są jednak pewne sytuacje, które może dla innych nie wywierają takiego wrażenia, ale mi nie pozwalają na egoistyczne zamknięcie oczu i dalszą, bezrefleksyjną zabawę w piaskownicy.

Zacznij my od tego, że każdy kto zaczyna grę na forum godzi się na pewne zasady na nim panujące – między innymi będzie to stosowanie się do zasad wyznaczonych przez administrację forum, czy też odpowiadanie na ich wiadomości (jak długo naturalnie mają one administracyjną płaszczyznę). Ani discord, ani facebook, ani żaden inny kanał wymiany informacji nie jest już pod to podpięty. Nawet jeżeli ktoś podzielił się z wami swoimi prywatnymi namiarami, początkowo wyraził zgodę na tą formę komunikacji, to ma prawo w każdej chwili się rozmyślić. Mimo to zostaliśmy postawieni przed informacją, że osoby, które forum powinny się opiekować trochę odpłynęły, może zapomniały, gdzie granice ich władzy się kończą i zabawiły się w blackmailing – odblokuj go, albo poleci ostrzeżenie - na jednym z userów. Czy to prawda? Nie wiem, ale w tej sytuacji wydaje mi się, że objęcie stanowiska przez Administrację nie jest specjalnie wygórowanym oczekiwaniem i bardzo bym o to prosiła.

No chyba, że kanał z podziękowaniami, który powstał w nocy na discordzie miał tym właśnie być… ale mam nadzieje, że to tylko pechowy zbieg okoliczności.
Problem z Discordem pojawia się gdy ktoś jest MG, bo tam są widoczne rzuty i to jest pewnego rodzaju kontrola tego, czy MG postępują fair (bo w przeszłości zdarzały się przypadki, gdzie kwestionowano działania Mistrzów Gry). Z tego co wiem kilka osób w ogóle założyło discorda głównie ze względu na rzuty

Natomiast kwestia Discorda powinna zostać uregulowana i nie może być tak, że kogoś się mniej czy bardziej przymusza do odpowiadania na Discordzie. Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś może nie chciec używać akurat tego kanału komunikacji do spraw kotkowych, albo i nie używać go w ogóle. Argument z odpowiedziami w czasie rzeczywistym jest tu argumentem bardziej przeciwko niż za, bo ludzie udzielający się na forum często wolą unikać takiej komunikacji z bardzo wielu powodów i mają do tego pełne prawo.

No chyba, że regulamin założy, że konto na Discordzie jest niezbędne; ale wtedy powinno dotyczy albo wszystkich userów, albo wszystkich MG, a nie że czepiamy się, że ktoś nie odpisał Adminom na Discordzie, jak część użytkowników w ogóle Discorda nie używa. Tylko też warto się zastanowić czy chcemy ustalać takie zasady (warto wziąć pod uwagę choćby fakt, że legalnie można tam mieć konto od 13 lat).
Pozwolę sobie wytłumaczyć zaistaniałą sytuację.

Oczywiście, że gracze na forum nie muszą podawać swojego discorda i nie muszą być na discordzie dostępnie, bo gra dzieje się na forum. Nikt nie zmusza i nie będzie zmuszał was, do podania swojego adresu discorda na forum ani teraz ani w przyszłości, jest on całkowicie opcjonalny, tak, jak w przypadku pisania ze sprawami do administracji nie musicie tego robić przez discord, a możecie przez forum lub inne komunikatory na których macie dostęp do nas (jak facebook, telegram, telefon czy inne miejsca).
Jednakże sytuacja ma się trochę inaczej, gdy osoba pełni jakąś ważniejszą rangę na forum - czy to moderator, czy to mistrz gry, czy to przywódca czy inna z najważniejszych ról. W takiej sytuacji na takiej osobie po pierwsze też spoczywa obowiązek by zależało jej na szybkiej i sprawnej komunikacji, a nie tylko na nas. Poza tym w przypadku Mistrzów Gry, od kiedy na forum są kontrolowane rzuty za pomocą botów, gdyż ludzie skarżyli sie na to, że Mistrzowie mogą nie być bezstronni robiąc rzuty poza widocznymi miejscami, jest od nich wymagane by znajdowali sie oni na serwerze, gdzie takie rzuty się odbywają. Aczkolwiek nie jest to zasada stworzona przez nas, a wprowadzano przez jedną z poprzednich administracji, a my staramy sie do niej stosować, skoro wydawało nam się, że rzuty na serwerze rozwiązały problem z zaufaniem do Mistrzów Gry.

Malinowe Chaszcze jako i przywódca i Mistrz Gry na forum nie może sobie pozwolić tak po prostu na to, by trzasnąć nam przed twarzami drzwiami, wybiórczo decydować o tym, z jakim administratorem chce rozmawiać a z jakim nie będzie i czy będzie wypełniać swoje obowiązki wynikłe z pozycji, jaką posiada, czy nie, bezkarnie.

Wiem, że wczorajsza rozmowa mogła sprawiać wrażenie, jakby rozchodziła się o to, że "możemy napisać na forum a nie discordzie", ale sama sprawa jest dużo głębsza i ma większy związek z alienowaniem się graczki (odpowiedzialnej za rangę MG i przywódcy, czyli w zasadzie bycie jedną z osób, które mają największy związek z nami po moderacji). Nie tylko Malinowe Chaszcze prawie w ogóle nie wchodzi na forum i już przed wczorajszą sytuacją kilka osób pisało nam o tym, że jej aktywność w Cieniu (Klanie, którego jest przywódcą) jest ich zdaniem niewystarczająca, oprócz tego była również MG, której akcje w większości stały i odpisywała w nich bardzo powoli i w ogóle, a kiedy próbowaliśmy jakoś zapobiec staniu akcji od miesiąca i poczyniliśmy kroki by usprawnić system działania MG, bo mieliśmy mało MG, to z miejsca oddała wszystkie swoje sesje,, dodatkowo obciążając pozostałych MG. Ponadto wyszła z serwera (jako mistrz gry u przywódca) gdzie, o ile, większość informacji, które jest publikowane, jest publikowana jednocześnie na forum, więc w związku z tym, że pominie jakieś info nie powinno być problemu, to dzieją sie tam rzuty na MG i jej obowiązkiem, jako bycia MG (z którego nie zrezygnowała) było również znajdowanie się na tym serwerze. Tak samo wyjście z serwera uniemożliwiło do niej przepływ info o utworzeniu specjalnego serwera dla mistrzów gry który miał na celu usprawnienie działania Mistrzów Gry i poruszenie stojących akcji do przodu. Oprócz tego, trzy tygodnie temu, gdy staraliśmy się pozyskać nowych MG i ruszyć to wszystko, Malinowe Chaszcze sama powiedziała, że chętnie będzie prowadzić treningi MG i zgłosiła się dobrowolnie po trening Jasnej Kropli (nikt jej go nie przydzielił, nikt jej go nie wepchał na siłę, sama powiedziała, że tak, chcę prowadzić treningi, i tak zgłasza się po konkretną osobę) oczywiście, treningu Kropli nie ruszyła, Kropla nie była trenowana na MG przez trzy tygodnie, a gdy Kropla sama zagadała w związku z jej treningiem do Chaszcze, usłyszała od niej, że ta "nie chce robić nic dla forum" jako przywódca, mistrz gry i osoba odpowiedzialna za treningi mistrzów gry (każda z jej rang jest dobrowolna i w każdej chwili mogła z którejś z nich zrezygnować, jeśli jej ciążyła, była do niej niechętna albo nie miała na nią czasu) ale zdecydowała się świadomie w dalszym ciągu każdy z tych obowiązków piastować, nie zgłosiła też, by ktokolwiek inny zajął się treningiem Kropli, skoro ona nie chce - musieliśmy się o tym dowiedzieć dopiero po jakimś czasie, od samej Kropli. W przypadku gdy napisał do niej Gryziel (administrator) okazało się że jest zablokowany, więc napisała do niej Ćma - pytanie, które chciał zadać Gryziel, zostało zadane już w pierwszej wiadomości i na nie odpowiedziała, wiec to, że nie otrzymaliśmy odpowiedzi, również nie jest problemem w zaistniałej sytuacji, a jej postawa. Nikt jej od razu nie zaczął grozić ostem ani nie był dla niej chamski, Ćma ją kulturalnie poprosiła o odblokowanie członka administracji, by ułatwić nam ewentualną szybką komunikację, gdyż przez discorda jest ona sprawniejsza i pozwala nam załatwiać sprawy szybciej, ze względu na to, że bliższa jest bezpośredniej rozmowie od powolnych wymian wiadomości na forum, na którym nie każdy codziennie jest online, i to zrozumiałe. Odmówiła, wciąż jej nikt nie groził, jednak Ćma podjęła z nią rozmowę z próbą wytłumaczenia, dlaczego nie powinno się, dla wygody obu stron, blokować członków administracji, i w końcu została zablokowana. I, uprzedzając pretensje - tak, została. jako administracja widzieliśmy całą rozmowę gdyż rozmowy administracyjne są rozmowami z nami wszystkimi i mieliśmy dostęp do screenów z niej i Kikki, która przez cały czas mogła do niej pisać, z momentu na moment przestała móc, jej wiadomości przestały się wysyłać i przy próbie wysyłania wiadomości wyskakiwał komunikat jaki wszyscy znają - "o tym, że nie jesteś na żadnych serwerach z daną osobą, osoba ma zablokowaną możliwość pisania do niej przez osoby spoza grona znajomych lub cię zablokowała". Ćma już wcześniej nie była na żadnym serwerze z nią, bo Chaszcze wyszła z serweru artemidy, sprawa ze znajomymi odpada o czym zaraz napiszę, więc pozostawała tylko opcja zablokowania - przy czym Ćma próbowała wysłać kilka wiadomości, a nie jedną, i przy każdej wyskakiwał taki sam komunikat. Dopiero to był moment, kiedy po rozmowie, która była kulturalna i przy której nikt nie traktował jej w sposób nieprzyjemny a jedynie prosił i tłumaczył dlaczego nie powinno się tego robić zdecydowaliśmy się mimo wszystko spojrzeć na to trochę poważniej, stąd te wielce "radykalne" rozwiązania.
Napisała do niej wtedy Deszczowa Łapa próbując wytłumaczyć sytuację, na co Chaszcze odpowiedziała, że nie zablokowała Ćmy (co jest kłamstwem) i odblokowała ją, by wysłać screena. Tutaj ejst wytłumaczenie dlaczego nie mogło to być usunięcie ze znajomych, gdyż Ćma, by zostać odblokowana, nie dostała ewentualnego ponownego zaproszenia. Nawet jeśli była to zmiana ustawień ze strony Chaszczy na to, czy osoby których nie ma w znajomych lub ma mogą do niej pisać, to wciąż świadomie skutkowało to odebraniem drugiemu adminowi możliwości komunikacji z nią. W przypadku Deszczowej Łapy ta próbowała z nią o tym porozmawiać, tłumacząc jej, że chcielibyśmy mieć do przywódców i Mistrzów Gry jak najsprawniejszy kontakt, to w pewnym momencie po prostu przestała jej odpisywać (trzeciemu adminowi). Odpisała jej dopiero spory czas później, jakieś półtorej godziny?

Tak czy inaczej - sprawa nie rozchodzi się tylko o zablokowanie Gryziela, z którym "nie chciała rozmawiać", a o wiele dłuższą i świadomą izolację od swoich obowiązków i sprawnej komunikacji z osobami, z którymi sprawna komunikacja jest również jej obowiązkiem jako przywódcy, mistrza gry i osoby odpowiedzialnej za treningi innych mistrzów gry. Z chwilą zgody na objęcie jakiegokolwiek stanowiska na forum, czy to przywódca, medyk, moderator, Mistrz Gry czy inna osoba, musisz mieć świadomość że wiąże się to też z tym, ze ty musisz się w jakiś sposób poświecić dla sprawności całego procederu. Odpowiedzialność na kręcące się zębatki nie należy tylko do nas, ale też do osób, na których polegamy, czyli reszty osób posiadających na forum jakąkolwiek pozycję (czyli te, o których wspomniałam przed chwilą). Każdy moderator, przywódca, medyk, mistrz gry etc powinien mieć tego świadomość, że obejmując taką rangę, zgadza się również na to, że na jego barki spada ciężar tak odpowiedzialności jak i odpowiednio sprawnej dyspozycyjności dla odpowiedniego funkcjonowania forum.

Chaszcze, krok po kroku, zaczęła nam swoją dyspozycyjność odbierać - czy to wchodząc na forum mniej i mniej pisząc, czy to ignorując akcje MG, czy to ignorując osobę, którą świadomie wzięła na ucznia jako MG, czy to wychodząc z serwera, czy to blokując członków administracji. Przykro nam, ze sprawa rozwinęła się w tak nieprzyjemny sposób, jednak dla nas było to męczące i utrudniające również nam pracę. Zwłaszcza, że z każdej z tych rang Chaszcze, jeśli nie chciała jej piastować, bo, jak sama napisała, "nie chciała nic robić dla forum", mogła z miejsca zrezygnować - nikt nie może jej zmusić do bycia MG ani przywódcą, nie możemy jej zabronić rezygnacji. Chaszcze jednak świadomie wolała to blokować, tylko izolując się bardziej.


Jeśli natomiast chodzi o temat z podziękowaniami, to, jak sama napisałaś, jest on nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności - myślałam o nim już od jakiegoś czasu, bo brakowało mi czegoś takiego na forum albo na serwerze, a pomysł wzięłam z PDFu gdzie jest taki temat. Ponadto ja wczoraj zajmowałam się w małym stopniu sprawą Malinowych Chaszczy gdyż byłam osobą odpowiedzialną za SS i przez ok 7 godzin zajmowałam się prawie wyłącznie tym, sprawę Chaszczy czytając i sprawdzając z doskoku. Mój post w podziękowaniach był bardzo ogólny, oraz w dużej mierze był moim pozytywnym odbiorem mobilizacji osób w związku z SS, ilością prezentów, jakie napłynęły, ich poziomem a także wsparciem jakie dostałam ze strony świątecznych elfów - gdyż kilka osób, niezależnie od siebie, zaczęło mi pomagać w usprawnianiu tego, wypełnianiu luk w prezentach oraz coverowaniu osób, które dały mi znać, że nie będą w stanie dostarczyć prezentów. Spotkałam się z ich strony z dużą ilością pozytywnej i motywującej energii i bardzo mi pomogli, bo bez nich kwestia SS stałaby dużo bardziej w lesie, i mój pozytywny wątek tyczył się w duże mierze właśnie tego - że bez takich ludzi, wszystkie takie inicjatywy nie byłyby możliwe, a takie inicjatywy są ważne też dla forum. Ze sprawą wieczornej dyskusji był powiązany może w jakimiś minimalnym stopniu, że ludzie, mimo tego, starali się później na kanale przejść na pozytywniejsze tony i nie chcieli pozwolić, by negatywny nastrój werżnął się zbyt głęboko :cowboy: I jestem im za to wdzięczna.
Ja mam jeszcze co do discorda jedno pytanie, mianowicie czy będziemy jakoś poprzez forum regulować zachowania użytkowników discorda, kiedy ci są chamscy i ewidentnie mają na celu rozpętanie gównoburzy?
Można powiedzieć, że discord to osobne medium i co się dzieje na discordzie jest rozstrzygane na discordzie, ale z drugiej strony w przypadku uczestników konferencji, która miała miejsce poza forum zostały wyciągnięte konsekwencje na forum w postaci ostów. Uważam, że to dobre posunięcie bo nadal chodzi o naszą community skupioną wokół gry w kotki, więc jeśli jej członkowie są atakowani, albo co gorsza, jeśli kłócą się między sobą i zaczyna być nieprzyjemnie, to czy można w takiej sytuacji spodziewać się tylko discordowego muta, czy ostów na forum też?

Jkbc nie mówię o wczorajszym występku ex-graczki, chociaż to mi nasunęło ten problem do ewentualnego rozstrzygnięcia na przyszłość :boss:
Nie rozumiem też oczerniania graczki w każdy możliwy sposób, w jaki jesteście w stanie? Nie wiem, odnoszę delikatne wrażenie, że chcecie postawić Malinę w jak najgorszym świetle, w chwili, kiedy dość sporo rzeczy możnaby ogarnąć nieco inaczej.
Śmieszy mnie, że dużo osób uważa, że obecność Krogu w cieniu jest niewystarczająca, podczas gdy mieliśmy innych przywódców, którzy potrafili powodować blokady klanu na o wiele dłużej, nie robić ceremonii, a wtedy było, hm, dobrze? A teraz nagle nie jest? Nie rozumiem trochę. Ceremonie nie stoją, wszystko jest na czas, a to, że graczki czasami nie ma to... No, chyba normalne? Każdy ma życie także poza forum, no nie?
I sam fakt oddania akcji. Ok, wygarnęliście, że stoją, no i liczyliście, że aktywność nagle się poprawi? To chyba, moim zdaniem, dobrze, że Krogu oddała te akcje, jeśli wiedziała, że faktycznie stoją z jej winy i nie jest w stanie aktywnie ich prowadzić? Jasne, że "obciążyła" tym innych mg, ale... No nie wiem, chyba lepiej, by je oddała, by ktoś mógł, ale nie musiał, ich wziąć, aniżeli żeby gracze musieli narzekać, że ich akcja stoi, no nie wiem, dwa tygodnie?
Zresztą, sprawa z mg, którzy nie trenują nie jest tylko z Chaszczami. Znam osobę, która dowiedziała się, że miała mieć prowadzony trening mg z kimś innym dopiero po tym, jak sama wyskoczyła z inicjatywą, a wcześniej nie dostała o tym żadnej informacji od osób, które już o tym wiedziały od dawna. Ale to szczegół.
I nie rozumiem argumentu z nieodpisywaniem...? W sensie, graczka mogła, no nie wiem, odejść na chwilę od komputera? Miała inne zajęcia i chwilowo nie mogła nic odpisać Deszcz? Rozumiem, że mogło to Was sfrustrować, jeśli osoba, z którą dyskutujecie nagle przestaje odpisywać, ale nie oszukujmy się; różne rzeczy mogły mieć miejsce w czasie tej rozmowy i po prostu chwilowo uniemożliwiło Wam to kontakt. Zresztą, sam fakt "wchodzenia na forum i pisania mniej" mnie zwyczajnie bawi. Bo, kurcze, mam wrażenie, że traktujecie posadę przywódcy i mg zbyt poważnie, jakby ta osoba nie mogła mieć życia prywatnego, a większość tygodnia powinna spędzać na forum, bo może akurat jej potrzebujecie, bo oo, tu macie do porozmawiania TERAZ, a nie za półtorej godziny. Nie wiem, może to ja to tak odbieram, ale tak to brzmi w tym momencie.
Dziękuję za tak szybką odpowiedź i wyjaśnienie sytuacji. Jako, że zaczęłam tą dyskusję to naturalnie odniosę się do tego co zostało napisane, ale ze względu na delikatność tematu, dopiero po świętach.
Spędźmy kolejne dni spokojnie :
Okej, poświątecznie wracam. Domyślam się z wypowiedzi, że pobocznie odbyła się jakaś dyskusja na discordzie w tej kwestii, ale nie czytałam i nie śledziłam jej, więc nie będę się do tego odnosić, abstrahuje również od zachowania userki, bo chodzi mi konkretnie o jedną jedyną rzecz - ostrzeżenia za blokowanie adminów na discordzie.
Dzięki również za uspokojenie, że nowy kanał to tylko zbieg okoliczności.

Wciąż, a może nawet tym bardziej, uważam, że administracja nadużyła władzy (EDIT, bo mimo wszystko wciąż rozumiem, że to ostrzeżenie miało być z powodu braku kotaktu prywatnego z nią. Jeżeli się mylę to poprawcie mnie). Ten komunikator jest przez wielu z nas używany do innych, niż kotkowe cele - studia, kontakt znajomymi etc. To że ktoś nie życzy sobie kontaktu prywatnego, pozaforumowego z administracją to jego decyzja i moim zdaniem kwestia tego czy jest przywódcą, czy MG niczego nie zmienia. Nigdy nie spotkałam się jeszcze na żadnym pbf, żeby osoba pełniąca wyższą rangę była zobowiązana do wymiany namiarów poza forum na którym rozgrywka się toczy, a tym bardziej do kontaktu z całą administracją i zakazem blokowanie ich, jeżeli z jakichkolwiek prywatnych przyczyn tego chciała. Ba, nasz regulamin również o tym nie wspomina! Ja wiem, że to sporo ułatwia w kwestiach administracyjnych, ale moje prywatne kanały to moje prywatne kanały i każdy może nie mieć ochoty w swoim czasie, który nie poświęca na forum, na kontakt z wami.
Zignorowanie profilu admina przez taką osobę TU na forum mogłoby być jak najbardziej rozpatrywane w ten sposób, podobnie jak odsunięcie MG od jego funkcji, kiedy nie jest na serwerze i rzuty nie są weryfikowane.

Po raz kolejny mam wrażenie, że artemida to miejsce nie gry, a życia i w jednym temacie chcemy luzować sprawy związane z banami, ale z drugiej zmuszać ludzi do kolejnych obostrzeń - chcesz pełnić funkcję X, musimy mieć z tobą kontakt prywatny. Po co, jeżeli od tego mamy PW na forum? Jak ktoś nie będzie chciał wchodzić i pisać, albo sytuacja mu na to nie pozwala to i tak nie będzie. I po raz kolejny, rozumiem, że z userką były jakieś spięcia, już wcześniej były jednak identyczne sytuacje, ale nikt nie groził za to nikomu ostrzeżeniami.

Może zamiast tego zostaną wreszcie wypracowane jakieś rozwiązania, bo blokowanie klanów to nic nowego i od trzech lat tylko klan, w którym akurat ten problem występuje się zmienia. Nie wiem, na przykład rozszerzenie funkcji Zastępcy, który organizuje cerki, jeżeli Przywódca przez X dni się tym nie zajmie, odgórne zwiększenie ilości terminatorów medyka, czy też jakaś furtka ewakuacyjna dla administracji, która pozwala na zareagowanie, jeżeli postać na "stołku" dłużej się nie odzywa.
czy mogę wiedzieć dlaczego nagle zmienia się zasady zmiany stopnia ran bez żadnego zapisu w regulaminie o tym, że to tak działa? Truskawka miała zaczęte leczenie, czekała na Wieczora, swojego ucznia, żeby przyszedł do sesji i patrzył na leczenie. tak dlugo, jak nikt tej sesji nie przerwał, to wciąż jest zaczęta sesja z leczeniem i nagle uznawanie, że wygasło i postać umiera to kolejne robienie graczowi pod górkę kompletnie bez powodu i wbrew regulaminowi, bo administracji zachciało się interpretować go inaczej, niż wszystkim innym.
Na początek, dla przypomnienia:
  1. Administracja nie ma obowiązku czytania wszystkich postów fabularnych każdej postaci na forum.
  2. Administracja ma obowiązek oceniania leczenia zgłoszonego w temacie MedExpy i MedLevele.
  3. Administracja nie ma obowiązku dostosowywania swojej oceny progresji ran do tego, jakie medykamenty znajdują się obecnie w składzikach klanów.
  4. Administracja nie ma obowiązku przypominania graczom o progresji ran ich postaci.
  5. W interesie gracza jest kontrolowanie ran swoich postaci i dążenie do wyleczenia ich.
  6. Nieznajomość zasad nie zwalnia z ich przestrzegania.

Fakty:
  1. Truskawkowy Gąszcz otrzymała dwie rany (jedną 1. stopnia i jedną 2. stopnia) dnia 4 Listopada 2020.
  2. Sesję z leczeniem rozpoczęła 16 Listopada 2020.
  3. W swoim poście oczyściła i opatrzyła ranę 1. stopnia, jednak o opatrzenie rany 2. stopnia poprosiła swojego terminatora, Wieczorną Łapę.
  4. Post Wieczornej Łapy pojawił się w temacie z rozpoczętą sesją z leczeniem dnia 14 Stycznia 2021.
  5. W poście Wieczornej Łapy opatruje on ranę 2. stopnia, ale jej nie oczyszcza.
  6. Leczenie ran zostało zgłoszone w temacie MedExpy i MedLevele dnia 15 Stycznia 2021.
  7. Lecznie ran zostało zgłoszone w taki sposób, jakby to Truskawkowy Gąszcz opatrywała obie rany.
  8. Truskawkowy Gąszcz zgłosiła następujące nieobecności:
    • od 9 do 15 Listopada 2020;
    • od 19 do 23 Listopada 2020;
    • od 23 Listopada do 31 Grudnia 2020.
  9. Wieczorna Łapa nie zgłosił żadnych nieobecności.
  10. Między otrzymaniem ran przez Truskawkowy Gąszcz a zgłoszeniem ich leczenia minęło 71 dni, czyli 2 miesiące i 10 dni.

Nasza ostateczna decyzja:
  1. Rany Truskawkowego Gąszczu pozostają w stanie, w którym były w dniu 4 Listopada 2020.
  2. Zgłoszone w poście leczenie zostanie rozpatrzone.
  3. Rzuty na leczenie rany 1. stopnia zostaną wykonane podług statystyk Truskawkowego Gąszczu, gdyż to ona oczyściła i opatrzyła ją w swoim poście.
  4. Rzuty na leczenie rany 2. stopnia nie zostaną wykonane, gdyż Wieczorna Łapa nie oczyścił jej przed jej opatrzeniem, czyli nie zastosował poprawnego leczenia.
  5. Rana 2. stopnia nie zmienia swojego stopnia pomimo błędnego leczenia.

Jak doszliśmy do naszej decyzji:

W temacie Choroby i ich leczenie w sekcji “Klasyfikacja chorób” opisane jest zachowanie ran:
Cytat:Stopień 1.
[...] Wojownik musi udać się do medyka. W innym wypadku po dwóch tygodniach (piętnastego dnia od nabycia rany) uraz/choroba zmienia stopień z 1. na 2. (patrz-> tu)
Jeżeli medyk zastosuje odpowiednie leczenie, Mistrz Gry wykonuje odpowiedni rzut (patrz-> rzuty). W przypadku, gdy Mistrz Gry potwierdzi, że leczenie było skuteczne, objawy ustępują po tygodniu (ósmego dnia) od wykonania rzutu na wyleczenie choroby. [...]
[...]
Stopień 2.
[...] Wojownik musi udać się do medyka. W innym wypadku po dwóch tygodniach (piętnastego dnia od nabycia rany) uraz/choroba zmienia stopień z 2. na 3. (patrz->tu)
Jeżeli medyk zastosuje odpowiednie leczenie, Mistrz Gry wykonuje odpowiedni rzut (patrz-> rzuty). W przypadku, gdy Mistrz Gry potwierdzi, że leczenie było skuteczne, objawy ustępują po dwóch tygodniach (piętnastego dnia) od wykonania rzutu na wyleczenie choroby. [...]
Stopień 3.
[...] Jeżeli wojownik nie uda się do medyka śmierć następuje po 10 dniach (jedenastego dnia od nabycia rany). Doświadczony medyk ma szanse na wyleczenie kota, a przynajmniej na przedłużenie jego życia. Mistrz Gry musi wykonać odpowiedni rzut (patrz-> rzuty).
W przypadku, gdy Mistrz Gry potwierdzi wyleczenie, objawy ustępują dopiero po trzech tygodniach (dwudziestego drugiego dnia) od wykonania rzutu na wyleczenie choroby.

Fragment "Wojownik musi udać się do medyka. W innym wypadku [...]" sugeruje, że jeśli kot zacznie sesję z medykiem (zapewne obejmuje to każdego kota, który angażuje się w leczenie ran) to jego rany nie zmieniają stopnia po wskazanym w następnym zdaniu upływie czasu.

Warto zwrócić uwagę na powtarzający się fragment "Jeżeli medyk zastosuje odpowiednie leczenie, Mistrz Gry wykonuje odpowiedni rzut (patrz-> rzuty). W przypadku, gdy Mistrz Gry potwierdzi, że leczenie było skuteczne, objawy ustępują [...]". Ten fragment jasno wskazuje na to, że postęp choroby zatrzymany jest wyłącznie, jeżeli rzuty na leczenie zostaną wykonane. Rzuty na leczenie nie mogą zostać wykonane, jeżeli leczenie nie zostanie opisane w postach fabularnych i zgłoszone we właściwym temacie.

Sesja z leczeniem ran Truskawkowego Gąszczu została rozpoczęta 16 Listopada 2020 i wygasła po 4 tygodniach bez odpowiedzi Wieczornej Łapy, czyli 16 Grudnia 2020. Uznaje się, że jeśli nikt nie przerwał sesji po tym czasie, to może zostać ona wznowiona. Sesja została wznowiona 13 Stycznia 2021, czyli 28 dni po jej wygaśnięciu.

Poniżej cytuję fragment pierwszej wiadomości w temacie Choroby i ich leczenie, który odnosi się do nieobecności:
Cytat:UWAGA 4: Po nieobecności trwającej dłużej niż dwa tygodnie, w czasie których postać ma rany/jest chora (niezależnie od tego, czy przed nieobecnością postać była u medyka, czy też nie), pierwszą sesją, jaką gracz powinien odbyć, jest spotkanie z medykiem! W innym wypadku wcześniej niezaleczona (w wypadku, kiedy wypadł "brak poprawy" albo "pogorszenie") rana automatycznie zmieni stopień na wyższy.
Grudniowa nieobecność Truskawkowego Gąszczu trwała dłużej niż dwa tygodnie i tak długie nieobecności zatrzymują progresję ran tylko, jeżeli pierwszą zaczętą sesją po powrocie z nieobecności jest sesja z leczeniem. Truskawka nie zaczęła nowej sesji z leczeniem, ani nie wznowiła wygasłej sesji z leczeniem, po powrocie z nieobecności.

Suma dni zwłoki (nie wliczając czasu przez który sesja z leczeniem była niewygasła) to 32 dni - 28 dni zwłoki w Grudniu 2020 i Styczniu 2021 plus 4 dni zwłoki w Listopadzie 2020 (odliczając dni zgłoszonej nieobecności od 9 do 15 Listopada 2020).

Z powyżej zacytowanego fragmentu tematu wynika, że:
  1. Progresja rany 1. stopnia na 2. stopień zajmuje 15 dni zwłoki.
  2. Progresja rany 2. stopnia na 3. stopień zajmuje 15 dni zwłoki.
  3. Śmierć od rany 3. następuje po 11 dniach zwłoki.
Rana 2. stopnia doprowadziłaby do śmierci Truskawkowego Gąszczu po 15 + 11 dniach, czyli ta postać umarłaby 7 Stycznia 2021.

Łososiowa Łuska napisał(a):czy mogę wiedzieć dlaczego nagle zmienia się zasady zmiany stopnia ran bez żadnego zapisu w regulaminie o tym, że to tak działa?
To, że uznaliśmy, że cięższa rana Truskawkowego Gąszczu pozostała na 3. stopniu, zamiast doprowadzić do jej śmierci, to faktycznie jest nagłą zmianą zasad z naszej strony. Chcieliśmy jednak dać właścicielce postaci szansę na zareagowanie, więc uznaliśmy, że potraktujemy tę olbrzymią zwłokę (71 dni!) jako niedopatrzenie a nie zaniedbanie i nagniemy reguły progresji ran opisane w wyżej cytowanym temacie. Otrzymanie ran 3. stopnia wciąż dawało Truskawkowemu Gąszczowi 10 dni na wyleczenie się.

Nasza decyzja nie została podjęta pod wpływem emocji. Sprawdzaliśmy fakty i dyskutowaliśmy nad rozwiązaniem tej sytuacji łącznie przez około 6 godzin, starając się znaleźć jakąkolwiek zgodną z zasadami opcję, która pozwoliłaby nam na załagodzenie konsekwencji zaniedbania leczenia ran Truskawkowego Gąszczu. Nie byliśmy jednak w stanie znaleźć niczego. Pozwoliliśmy sobie na odejście od zasad dlatego, że było to na korzyść gracza, więc spodziewaliśmy się, że nie zostanie to przyjęte w tak negatywny sposób.

Pod koniec naszych dyskusji dostrzegłem, że w regulaminie forum brakuje zasady mówiącej o tym, że sesje wygasają.
Przed zmianą regulaminu wprowadzoną 31 Sierpnia 2020 zasada o wygasaniu sesji występowała w nim w poniższej postaci:
Stara wersja Regulaminu napisał(a):9. Po trzech tygodniach od ostatniego postu w danym temacie sesję uznajemy za wygasłą. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy uczestnik danej sesji ma zgłoszoną nieobecność w tym terminie. W przypadku zgłoszonej przez użytkownika nieobecności o nieokreślonym czasie trwania, sesja wygasa po czterech tygodniach od daty ostatniego postu. Przy nieobecnościach określonych datą - pięć dni po podanej dacie powrotu, o ile zgłoszona nieobecność była dłuższa niż 3 tygodnie
Brak tej zasady w regulaminie oznacza, że teoretycznie żadna sesja na forum nie wygasła podczas ostatnich kilku miesięcy od aktualizacji regulaminu. Dzięki temu możemy założyć, że sesja z leczeniem ran Truskawkowego Gąszczu również nigdy nie wygasła, więc jej rany mogły zostać "zamrożone" na cały okres jej trwania, na całe 59 dni.



Na przyszłość upraszam o poczekanie z oceną decyzji administracji do czasu, aż treść tej decyzji zostanie opublikowana. Opieranie swojej oceny na informacjach z drugiej ręki i własnych domysłach powoduje, że rzadko jest ona rzetelna.
Ja tylko przychodzę z jedną uwagą, bo cała reszta sytuacji nie za bardzo mnie interesuje.
Gryząca Łapa napisał(a):Fragment "Wojownik musi udać się do medyka. W innym wypadku [...]" sugeruje, że jeśli kot zacznie sesję z medykiem (zapewne obejmuje to każdego kota, który angażuje się w leczenie ran) to jego rany nie zmieniają stopnia po wskazanym w następnym zdaniu upływie czasu.

Warto zwrócić uwagę na powtarzający się fragment "Jeżeli medyk zastosuje odpowiednie leczenie, Mistrz Gry wykonuje odpowiedni rzut (patrz-> rzuty). W przypadku, gdy Mistrz Gry potwierdzi, że leczenie było skuteczne, objawy ustępują [...]". Ten fragment jasno wskazuje na to, że postęp choroby zatrzymany jest wyłącznie, jeżeli rzuty na leczenie zostaną wykonane. Rzuty na leczenie nie mogą zostać wykonane, jeżeli leczenie nie zostanie opisane w postach fabularnych i zgłoszone we właściwym temacie.
Tutaj jest bardzo mocny błąd interpretacyjny. Przytoczę wskazane zdanie jeszcze raz:
"Jeżeli medyk zastosuje odpowiednie leczenie, Mistrz Gry wykonuje odpowiedni rzut (patrz-> rzuty). W przypadku, gdy Mistrz Gry potwierdzi, że leczenie było skuteczne, objawy ustępują [...]"
W tym fragmencie nic nie wskazuje na to, że postęp choroby jest zatrzymany wyłącznie, jeżeli rzuty na leczenie zostaną wykonane. Ten fragment traktuje o tym, że poprawnie wykonane leczenie ma robione rzuty i w jakim czasie zanikają rany oraz obrażenia po wypadnięciu w rzutach wyleczenia. Jest to fragment, który wskazuje graczom, w jakim czasie od rzutu "wyleczony" powinni jeszcze odgrywać objawy/widoczność obrażeń do czasu ich pełnego zagojenia. Nie ma tutaj nic o tym, że postęp ran jest wstrzymany tylko pod warunkiem wykonania rzutów. Tyle ode mnie.
Mam pytanie co do tej nowej ankiety dotyczącej zniesienia ograniczenia w ilości bieli - czy w miocie kotów, które bieli nie posiadają wcale po zaakceptowaniu i wprowadzeniu tej zmiany byłoby możliwe pojawienie się kociąt z bielą? Czy to raczej będzie na zasadzie że biel w dowolnej ilości może się pojawić tylko w przypadku miotów gdzie rodzice mieli biel?
Miętowy Pąk napisał(a):Mam pytanie co do tej nowej ankiety dotyczącej zniesienia ograniczenia w ilości bieli - czy w miocie kotów, które bieli nie posiadają wcale po zaakceptowaniu i wprowadzeniu tej zmiany byłoby możliwe pojawienie się kociąt z bielą? Czy to raczej będzie na zasadzie że biel w dowolnej ilości może się pojawić tylko w przypadku miotów gdzie rodzice mieli biel?
Rozmawialiśmy administracyjnie o opcji, że gdy któryś z rodziców miałby biel, to kocięta mogą mieć dowolną jej ilość. Nie rusza to zasad dotyczących kotów całych białych i kotów w ogóle bez bieli, więc w przypadku np takiego miotu Pająk x Jajo w dalszym ciągu nie może być całych białych kotów (bo Pająk nie ma bieli) a w miocie Zawierucha x Kropla w dalszym ciągu bieli w ogóle nie będzie (bo żadne z rodziców nie ma bieli).

Chodzi po prostu o ułatwienie graczom wyboru galerii i nieco większą dowolność, zwłaszcza w sytuacjach, gdy, na przykład, w miocie jest bardzo mało możliwości kolorystycznych. :lgbt:
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27