Wojownicy - Artemida

Pełna wersja: Pytania
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27
Moim zdaniem nie powinno tak być, samotnicy i tak mają już dosyć łatwo.
Totalnie nie widzę Iwana, który łata komuś ranę i w ogóle ma jakąś wiedzę medyczną.
Też tego nie widzę. Iwan to mafioso i nie widzę by chciał bawić się w ziółka i miał jakąkolwiek widzę. XD
można zrobić np. losowych samotników, których trzeba szukać, aby wyleczyły kota
Znaczy podejrzewam, że Pleśni nie chodziło o samego Iwana, tylko kogoś z jego gangu (?). Jakiegoś bardziej zaufanego członka, który łata szajkę w razie czego.
Nie wiem, czy jestem za, czy przeciw tej propozycji, jednak jeśli zdecydowano by się wprowadzić taką opcje, to proponowałabym, by dostęp do niej miały tylko te koty, które wykonały dla Iwana przynajmniej jeden fabularny quest.
W sumie nie byłoby to takie złe, zakładając że mogłyby korzystać z tego tylko koty, które były jakoś związane z gangiem.
No tak, ale docelowo chodziło mi o Iwana, bo jest jedynym "członkiem gangu" zaznaczonym na liście. I mógłby kogoś ze swojej bandy przywołać, kto umie łatać kotki za np. przysługę.

To bardziej realistyczne niż teleportowanie się z Osiedla na drugi koniec mapy i wpadanie akurat na Krzywuchę, żeby opatrzyć jakąś ranę :F
Imho sam Iwan jest złym pomysłem, nie kojarzy mi się jednak zbytnio z medykiem/pielęgniarką (? xD ), ale jakiś członek gangu... Czemu nie? Tyle tylko, że nie byłoby to realistyczne, gdyby leczono koty kompletnie niezwiązane z gangiem - tu się zgadzam z Pieskiem.
czy nie byłoby prostrze dać paru samotników do łatania ran rozrzuconych na osiedlu? I by nieli swoje miejscówki jak Krzywucha i działaliby na tej samej zasadzie. Leczyliby za jakąś mysz czy coś
ja kompletnie tego nie widzę. samotnicy faktycznie mają i tak dość łatwo, a to tak naprawdę byłoby dublowanie Krzywuchy, tyle tylko, że dla miastowych. w razie poważnych obrażeń są weterynarze, a w przypadku ran 0./1. stopnia można przejść się do klanów, jak nie do Krzywuchy, która jest daleko.
Wydmowy Wiatr napisał(a):czy nie byłoby prostrze dać paru samotników do łatania ran rozrzuconych na osiedlu? I by nieli swoje miejscówki jak Krzywucha i działaliby na tej samej zasadzie. Leczyliby za jakąś mysz czy coś
- Nie, wydaje mi się, że wtedy dostęp do leczenia byłby za łatwy. Jak ktoś wyżej wspomniał, samotnicy i tak mają już ułatwioną grę.

Za to gang zyskałby fabularnie na wartości.
Jesteśmy na forum o kotkach wojownikach. Koty nieklanowe to nie jest główny fundament forum i skoro gracz zdecydował się na taką postać/fabuła zdecydowała za gracza to imo logiczne jest, że te postaci mają mieć trudniej. Poza tym konieczność pójścia do klanów/Krzywuchy po pomoc to dodatkowe ciekawe rozwinięcie fabuły a jak nasadzimy pełno samotnikow leczacych to nagle nie będzie praktycznie żadnych trudności w grze.
To, że granie samotnikiem ma być z góry "trudne" to założenie fabularne, a nie celowe ograniczanie czegoś tak niezbędnego jak mechanika leczenia ran.
I wprowadzenie leczącego kota na Osiedlu (jakikolwiek pionek Iwana) nie będzie nie wiadomo jak wygórowanym ułatwieniem tylko bardziej dodaniem rozgrywce realizmu. Bo na złość każdy samotnik z niedużymi obrażeniami może przeteleportować się do Krzywuchy szóstym zmysłem albo zmaterializować na granicy i AKURAT przypadkiem wpaść na medyka, zamiast pozwolić postaci umrzeć "bo gra poza klanem wcale nie miała być przyjemna hurr".
Ja jestem przeciw. Łatwy dostęp do medyka to od zawsze był przywilej klanowych kotów.
1) czy jest gdzieś dostępna stara mapka? czasami jest mi potrzebna do opisów w postach, a nie mogę jej znaleźć

2) to w sumie chyba bardziej do przywódców, niż administracji, aczkolwiek chciałam zwrócić uwagę na ten... no cóż, problem, który zaczął już dość mocno uwierać. czy można coś zrobić z faktem, że w klanie Gromu praktycznie nie ma gdzie grać, jeżeli nie chce się mieć sesji w lecznicy? Grom tematów fabularnych ma najmniej - opisów działów też nie ma, a minęło prawie półtora miesiąca od przeprowadzki. popatrzyłam, policzyłam, i widzę, że w Cieniu też jest trochę problem, tematów jest niewiele i praktycznie nie ma wolnych.

c'mon, jak mówiłam - jest już ponad miesiąc po przenosinach, Grom dostał duży miot dla nowych/powracających graczy, a Cień zdążył dostać dwa również spore mioty, do których przyszli prawie sami nowi. wydaje mi się, że te osoby mogą czuć się zniechęcone i poszkodowane, zwłaszcza, że mają w tych klanach swoje pierwsze konta, a przynajmniej ja bym się tak czuła. ja rozumiem nieobecności, naprawdę, ale w tym momencie to już zaczyna być przesada. widać po kociakach, które wychodzą poza obóz, bo nie mają tematów xD zresztą, Cień i Grom to najbardziej liczne aktualnie klany (Cień ostatnio przegonił Grom), a sytuacja jest... no, nieciekawa.

nie wiem w sumie, czy w Gromie pozwolenie kociakom na zakładanie DJ zmieniło jakoś dużo, ale może dobrze by było zezwolić na to samo w Cieniu?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27