Artemida - Wojownicy PBF

Pełna wersja: Postaci porzucone
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29
Raróg -> zaginieni
Niezapominajka -> zaginieni
Chciałam popisać Pajką, ale wszystko trafił szlag (głównie przeze mnie) i powrót nią teraz jednak nie ma sensu, tym bardziej, że Sen także będzie rezygnować z gry; może coś ich spłoszyło, kiedy stali na granicy, a może coś jeszcze innego się stało, nie wiem, nie zastanawiam się nad tym teraz. Kiedyś wrócę małą płaczką, ale nie dzisiaj.
Lato - adopcje. może się rozmyślę ale ehh

Bobrzy Kieł - zaginieni znowu
Wrzosowa Łapa -> Zaginieni

Od dawna mam na kotki coraz mniej czasu, ale ostatnio niestety nie mam nawet na nie siły. Niby przez moją głową przelatuje mnóstwo pomysłów na sesję, Wicher jest wręcz wypchany ciekawymi fabułami, koty z którymi Wrzos ma relację są przeciekawe, ale gdy już mam wreszcie chwilę do siąścia przed komputerem mam pustkę w głowie, a później gryzące wyrzuty sumienia. Czuję, że potrzebuję dłuższej przerwy. Przepraszam, że nie udało mi się przed podjęciem tej decyzji, tak jak chciałam, domknąć wszystkich sesji do końca.

Jeśli ktoś chciałby jej poszukać to:
Ostatnie ślady Wrzos, już przysypane cienką warstwą chyba ostatniego w tej porze roku śniegu, ciągną się za południową granicą Wichru i krzyżują ze śladami kilku innych kotów (albo jednego dreptającego w te i wewte?). Niestety ciężka wilgoć nie pozwala wyczuć czy był/li to samotnik/cy, pieszczoch/y czy klanowiec/wcy. Nie ma żadnych śladów szarpaniny ani tym bardziej krwi. Jedyną dziwną rzeczą są leżące nie daleko śladów wyrwane i zdeptane kwiatki, które zazwczyczej nie rosną w lasach czy na polanach, tylko w ogródkach dwunogów.

Dziękuję bardzo za wszystkie rozegrane dotąd sesję <3
Czarnuszka -> Zaginieni

Przepraszam każdego z kim mam nieskończoną sesję ale. okazało się, że chyba nie dam rady poprowadzić Czarnuszki tak, jak chciałem. Może kiedyś nią wrócę? Ale póki co niestety młoda trafia do Zaginionych.
Pewnie znów wyszła sama z obozu i po prostu zniknęła.
Bzycząca Łapa - adopcje
Przepraszam rodziców, ale jednak nie wczułam się w Bzyczek : (
Wzięłam ją bo sądziłam, że jak ma charakter podobny do Czubatki to będzie mi łatwo nią pisać, ale nie potrafiłam się w nią wczuć i nie umiem się do niej zebrać. A fajna postać, fajna rodzinka, więc może ktoś ją lepiej poprowadzi. W obecnej karcie to co potrzebne jest - spis sesji, EXP, rodzinki, z galerii można korzystać

Jeszcze raz przepraszam rodziców (i tych z kim miałam sesję na Bzyczku zaczęte)
Bardzo długo zwlekałam z tą decyzją. Było wiele prób i wiele zmian, ciągle coś próbowałam ruszyć, ale tak naprawdę nie wychodziło. Teraz to już jest po prostu męczące, a mi się naprawdę głupio robi nie potrafiąc sklecić zdań, które by to miały spójną całość.

Szyszkowa Łapa > Martwi

Wyszła z obozu. Zawędrowała za daleko, gdzieś koło Grzmiącej Ścieżki nawet i tak nic jej nie trzymało w większości w obozie... czuła się wyobcowana. Spotkała tam potwora, który ją potrącił. Mili i przestraszeni ludzie zabrali ją do weterynarza z nadzieją, że odratują mała szylkretkę. Skończyło się to jednak śmiercią na stole operacyjnym.
Dla wszystkich kotów ślad urywa się na Grzmiącej Ścieżce wraz z plamą krwi.


Przepraszam wszystkich, z którymi chciałam sesje i z którymi mam lub dopiero zaczęłam. Próbowałam złapać się czegokolwiek co by mi pozwoliło rozwinąć tę postać, ale jak na złość stoi w miejscu, a mnie to już dołuję. Zgubiłam się też już jak chce ją prowadzić po tylu razach.
biała łapa > zaginieni
post z zaginięciem:
https://artemida.webd.pl/thread-4279-pos...#pid410754

powiem wprost. pisanie zawilcem takim, jaki na razie jest mnie męczy. mam na niego plany, ale nie mogę ich na razie zrealizować. chcę chwilę poczekać, aż wrócą mi na niego chęci, aż będę mxgłx spróbować zrealizować niektóre pomysły. ale na razie leci do zaginionych
Brzoskwiniowa Pestka- Zaginieni



Mój czas i siły ostatnio znacznie zmalały. Na covida już kiedyś chorowałam, jest zaszczepiona jednak jak widać, to nie uchroniło mnie przed kolejnym razem. Zwyczajnie nie mam już siły na cztery postacie a covid uświadomił mi, że po prostu się męczyłam. Pewnie kiedyś, znowu podejmę to wyzwanie, jednak nie teraz. I tak moja aktywność była dość znikoma, za co przepraszam. Rudzika, Tornado i Suchą Łapę na razie sobie zostawiam. Przepraszam wszystkich, z którymi miałam Brzoskwinią jakiekolwiek relacje i zaczęte (bądź nie sesje). Jest praktycznie pewna, że nią wrócę, ale, pożyjemy, zobaczymy. Tak więc adios, moja malutka.
:(

Róża - Zaginieni

Aktywność u mnie jest... Fatalna, prawdę mówiąc. Szkoła strasznie daje mi popalić, a nie chcę zaprzepaszczać szansy, jaką dostałxm dostając się do barwnych sadzawek, więc jestem postawiony przed wyborem.
Na pewno kiedyś nim wrócę!! Bardzo go lubie i nie wybaczyłxbym sobie ot tak zostawienia go, aby sobie zgnił gdzieś w czasoprzestrzeni.

Fabularnie: Porwali go dwunodzy.
Karasiowa Ość > zaginieni

https://artemida.webd.pl/thread-4275-pos...#pid411380
Jest pościk nawet.
Mysia Łapa - zaginieni

Na początku bardzo chciałbym przeprosić Skrę, jak i Zioro. Sam raczej nie sądziłem, że to się stanie, ale no, jednak.
Mysz od jakiegoś czasu wydawał mi się pustą postacią, kompletnie bez żadnej osobowości. Pisanie nim stała się udręką, niż przyjemnością.
Do zaginionych go daje, gdyż jest możliwość, że pewnego dnia natchnie mnie jakiś pomysł na niego, i nim wrócę. Ale nie wiem. Pożyjemy, zobaczymy.
Można uznać, że został porwany przez dwunogów.

Iiii
Bielik - Martwi

Tutaj myślę, że zagryzły go jakieś psiska, przez co wykrwawił się na śmierć.

I jeszcze raz przepraszam rodziców Myszka, ale ta myśl krążyła mi już po głowie od jakiegoś czasu, i nie pozwalała zbytnio funkcjonować.
https://artemida.webd.pl/thread-8395-pos...#pid412273

Zima -> zaginieni

Nie umiera, nie odchodzi na zawsze. Na chwilę obecną jednak zawieszam ją, by nabrać na nią nowy pomysł, nowe chęci, bo tych mi brakuje - zarówno do samej Zimki, mimo że ją uwielbiam, a także do gry w NŚ. Wróci, być może lepsza niż kiedykolwiek.
Deszcz - adopcja

Przepraszam strasznie rodziców, szczególnie że dopiero samx go adoptowałxm aczkolwiek po prostu najzwyczajniej w świecie nie wyrabiam ostatnio.

Przygarniając go czułxm, że rzeczywiście mam pomysł i czas na drugą postać. Niestety jednak wszystko w końcu zostanie zweryfikowane, tak też było w tym przypadku. Od początku, mimo tego jak podobał mi się jego charakter absolutnie nie umiałxm się w niego wczuć, przez co coraz rzadziej wchodziłxm na forum, źle się czując, że nie odpisuję. A teraz doszedł jeszcze absolutny brak czasu i nawet kiedy już się zbiorę do postów absolutnie nie umiem nic nim napisać.
Mam nadzieję, że zrozumiecie i jeszcze raz przepraszam za tak szybkie porzucenie go, zarówno rodziców jak i osoby, z którymi miałxm sesje.
Ćwierkająca Łapa -> zaginieni
Pewnego dnia wykroczyła poza tereny Klanu Cienia, gdzie natknęła się na psa. Udało się jej uciec, lecz nie była w stanie odnaleźć drogi powrotnej.

Dałam sobie czas, sporo czasu, na zastanowienie się co z nią dalej. Naprawdę nie chciałam jej porzucać, ale na ten moment nie jestem w stanie jej prowadzić w taki sposób, w jaki bym tego chciała. Istnienie gdzieś w klanowym tle do Ćwierk zwyczajnie nie pasuje, a zmieniony charakter nie sprawiałby mi już tyle samo frajdy przy odgrywaniu.
Przepraszam rodziców, którzy zdecydowali się dać mi szansę w tym cudownym miocie, przepraszam rodzeństwo, że brakło mi czasu na zbudowanie relacji. Przepraszam też graczy z którymi umawiałam się na sesje i nigdy nic z tego nie wychodziło.

Daje ją do zaginionych, ponieważ chcę sobie zostawić otwartą możliwość na powrót.
Bąbel - zaginieni.

Postać, na którą czekałam prawie 2 lata niestety sens miała w momencie, w którą ją wymyśliłam. Nie mam czasu, jak się okazuje również i pomysłu i tak będzie lepiej. Może kiedyś nim wrócę.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29