Wojownicy - Artemida

Pełna wersja: Kocięta w Klanie Gromu [NPC]
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Gromu. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.

Rodzicami są Kolorowy Wiatr oraz Chłodny Nos:


[Obrazek: MQ9NVlc.png]

Imię: Kolorowy Wiatr
Płeć: Kotka
Wiek: 66

Wygląd: Kolorowy Wiatr zalicza się do całkiem urodziwych kocic, mimo białego futra upstrzonego różnymi kolorami. Od razu widać, że na swoich długich łapach porusza się z gracją, a jej ciało jej szczupłe i sprężyste, choć długie w większości białe futro wygładza jej ostre rysy. Centralnie na pysku ma rudą, pręgowaną plamę, która rozciąga się od górnej szczęki do czoła. Przez nos przebiega czarna, nieregularna smuga, która przy wąsach ustępuje rudości, choć po prawej stronie na rudej plamie Kolorowa ma dodający jej uroku czarny pieprzyk. Na boki rozkładają się białe, lekko wygięte ku dołowi wąsy o średniej długości. Ruda plama rozdziela dwa krystalicznie czyste, błękitne ślepia. Na czubku głowy czerń przeradza się w brązową plamę, której siostra pojawiła się też na piersi kocicy i jej zadzie oraz ogonie. Reszta kocicy jest biała jak śnieg, a futerko nigdy nie znajduje się w nieładzie, ponieważ Kolorowa bardzo o nie dba i nie dopuszcza do tego, aby ktokolwiek widział ją brudną.

Charakter: Z pyska patrzy jej źle przez jej zimne oczy o barwie lodu, ale już po pierwszej rozmowie wrażenie zmienia się diametralnie. Kolorowy Wiatr, mimo nieprzyjemnego wyrazu pyska, jest tak naprawdę kocicą sympatyczną i wesołą, która nie stroni od towarzystwa, jednakże nie można nazwać jej konformistką. Bardzo często ma własne zdanie, którego broni, dopóki albo kogoś nie przekona, albo... nie stwierdzi, że to jednak ona się myliła. Nie ma problemu z tym, żeby przyznać się do błędu, ale nie da sobie też wejść na głowę. Właśnie dlatego zainteresowała Chłodnego i sprawiła, że przy niej wytrwał. Kolorowa potrafi oczarować lekko cynicznym uśmiechem, ładnymi słowami i błyskiem zimnego oka, choć to ostatnie dotyczy jedynie koneserów podobnych szaremu kocurowi. Wobec kociąt stara się być opiekuńcza i wydaje się na wiele im pozwalać, choć prawda jest taka, że trzyma je w ryzach i nie raz potrafi wybuchnąć, gdy przesadzą. Daje im zwykle sporo swobody, którą sama bardzo ceni.

Urodzona: w Klanie Gromu.
Pochodzenie: nieznane.


[Obrazek: 3a0abcu.png]

Imię: Chłodny Nos
Płeć: Kocur
Wiek: 69

Wygląd: Kocura charakteryzują długie, szczupłe łapy zakończone jasnymi pazurami i szczupły niczym witka tułów, który od urodzenia zdradzał przyszłe predyspozycje Chłodnego. Jest jednym z najzwinniejszych kotów w Klanie Gromu, choć o to akurat nie trudno, gdy panuje kult siły. W każdym razie zaczynając od głowy, można zwrócić uwagę na wątrobiany nos z ciemnoszarą obwódką, znad którego spoglądają lekko skośne, ciemnożółte tęczówki, a na boki odchodzą krótkie, ostro zakończone proste wąsy. Na szczupłej głowie sterczą dość długie, wąskie uszy, a przez pysk przechodzą nieliczne popielate pręgi. Okolice nosa Chłodnego przechodzą w jaśniejszy odcień szarości, a niżej w pobliżu podgardla ustępuje ona czystej bieli, która rozpościera się na całej szerokości klatki piersiowej kocura i sięga podbrzusza, a także wewnętrznej strony przednich łap, sprawiając, że jego łokcie są białe. Na każdą z łap naciągnięte są białe skarpetki, sięgające mniej więcej do połowy kończyn. Na łapach kocura można zauważyć rzadkie pręgi, które jakby zanikają na tułowiu i jedynie wzdłuż grzbietu biegnie ciemniejsze pasmo krótkiej sierści.

Charakter: Nie można nazwać go urodzonym liderem ani rodzinnym typem. Chłodny stroni raczej od towarzystwa, jest zdystansowany i żyje trochę we własnym świecie, jednocześnie będąc obowiązkowym i lojalnym wobec klanu wojownikiem. Jest raczej uparty i zdarza mu się nawet być złośliwym, aczkolwiek nie można powiedzieć, że ma jakichś śmiertelnych wrogów, jak Gorejący Krzew i Czapla Noga (pomijając fakt, że ich konflikt jest raczej jednostronny). Z reguły stara się nie nadepnąć nikomu za bardzo na odcisk. Wobec swoich pierwszy kociąt był... raczej żaden. Głównie nieobecny. Nie przepada za zajmowaniem się nimi i ogólnie nie lubi kociąt, do których nie ma ani cierpliwości, ani łapy. Nie okazywał większego zainteresowania życiem kociąt ze swojego pierwszego miotu. Z czasem jego podejście trochę uległo zmianie i obecnie jest bardziej zainteresowany rodziną, bardziej widoczny i obecny, jednak nadal nie umie za bardzo obchodzić się z kociętami, dlatego cierpliwie oczekuje czasu, gdy drugi miot będzie starszy, a wtedy przestanie być jedynie ojcowskim widmem, stając się prawdziwą figurą. Swoją partnerkę kocha na swój własny sposób, choć rzadko jej to okazuje, chociaż to właśnie on zainicjował ich relację ku zaskoczeniu wszystkich.

Urodzony: w Klanie Gromu.
Pochodzenie: nieznane.


Historia: Kolorowy Wiatr i Chłodny Nos dawali swoim kociętom sporo przestrzeni oraz wolności. Z jednej strony dlatego, że Kolorowa za tym przepadała, z drugiej strony dlatego, że kocur raczej się nie angażował w ich życie. Po narodzinach kolejne kocięta zaczęły znikać z klanu, ale nie wpłynęło to za bardzo na ich relację. Można powiedzieć, że ich związek był otoczony swego rodzaju bańką, sprawiającą, że wydarzenia związane z ich kociętami nie wywierały praktycznie żadnego impaktu na ich miłość. Kolorowa uważała, że ich potomstwo ma prawo chodzić własnymi ścieżkami, a Chłodny, kiedy już kocięta dorosły, od czasu do czasu do nich zagadywał, ale wciąż bez większego zainteresowania. Nie można powiedzieć, że był dobrym ojcem, ale z drugiej strony i nazwanie go złym było dalekie od prawdy. Kolorowy Wiatr za to lubiła spędzać czas ze swoimi pociechami i kiedy dorosły, miała ochotę zmajstrować sobie nowe i wtedy właśnie... Zamarznięta Sadzawka powiła im wnuczęta, które skutecznie oddaliły jej potrzebę nowych szkrabów w rodzinie, absorbując jej uwagę i macierzyńskie zapędy. Śmierć córki podłamała wojowniczkę, która przez jakiś czas stroniła od życia towarzyskiego i nie była takim radosnym promykiem, jak wcześniej. Trwało to parę dobrych księżyców, a Chłodny Nos bardzo ją wspierał po utracie córki, ale trzeba przyznać, że punktem, który ucieszył ich oboje, mimo tragedii, była ceremonia ich wnucząt i fakt, że Truskawka została terminatorką medyka. Oboje byli z niej bardzo dumni. Gdy wnuczęta dorosły, jeszcze przez jakiś czas kocięta nie chodziły jej po głowie, ale... Kolorowy Wiatr przypominała pod tym względem tykającą bombę i pewnego wieczora Porą Młodych Liści w ich wspólnym legowisku oświadczyła swojemu partnerowi wszem wobec, że to czas na drugą ciążę. Początkowo rozmowa nie wyglądała zbyt dobrze - Chłodny uważał, że potomstwo młodsze od ich wnucząt nie jest dobrym pomysłem, co doprowadziło do paru cichych dni pomiędzy nimi, aczkolwiek Kolorowa okazała się być bardzo przekonująca podczas rozmowy o kolejnej ciąży i ostatecznie po paru wschodach słońca Chłodny Nos zdecydował, że partnerka miała rację. Tym razem nawet... bardziej się zaangażował w jej ciążę oraz rodzinę. Być może dlatego, że podświadomie bolał go fakt, że nie miał z kogo być dumny ze swoich kociąt. Okazało się, że za pierwszym razem chyba nie do końca był gotowy na potomstwo, a czas, który upłynął, pozwolił mu dojrzeć i uformował w nim większe zainteresowanie rodziną. Oczywiście nie sprawił, że nagle zaczął przepadać za kociętami, aczkolwiek gdzieś w duchu nie mógł się już doczekać gdy osiągną wiek terminatorski i będzie mógł z nimi polować bądź patrolować klanowe tereny. Mimo chłodu i dystansu pomiędzy nim a kociętami przy drugim miocie jest zdecydowanie bardziej obecny i stara się nie być jedynie widmem rodzica, a kimś rzeczywiście z krwi i kości - prawdziwym ojcem. Kolorowy Wiatr nigdy nie naciskała na niego, by bardziej angażował się w rodzinę, ale z radością przyjęła jego dobrowolny ruch i naprawdę ucieszyła ją zmiana nastawienia szarego kocura. Podejście szylkretowej kocicy praktycznie się nie zmieniło, jednak teraz... zrodziło się w niej marzenie, by drugi miot był bardziej zaangażowany w życie klanu, ambitniejszy i by nie ciągnęło go do życia poza klanem, tak jak poprzedniego.


Jest możliwość wcielenia się w ósemkę kociąt. Kocięta można adoptować przez najbliższe trzy miesiące, aż do osiągnięcia przez miot wieku terminatorskiego. Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek pod koniec czerwca: 2 księżyce). W historii obowiązkowy jest zapis, że posiada się siódemkę rodzeństwa z miotu oraz ósemkę starszego rodzeństwa: Żółtą Łapę, Lamparcią Cętkę, Chudą Łapę, Mroźną Łapę, Łasiczą Łapę, Świtającą Łapę, Agrestowy Liść, Zamarzniętą Sadzawkę, a rodzicami są Kolorowy Wiatr i Chłodny Nos.

Proszę pamiętać, że w pierwszej kolejności miot jest przeznaczony dla NOWYCH użytkowników; w miocie może grać maksymalnie czterech graczy już posiadających aktywną postać na forum. Rezerwacja miejsca przepada, jeżeli w ciągu tygodnia nie zostanie napisana i wysłana Karta Postaci.
Wszelkie wątpliwości, pytania i zapisy można zamieszczać w tym temacie.


Lista chętnych:
x Lampart → Bażant (już gra)
x Toń → Tymianek (już gra)
x Łupina (już gra)
x Sroka (już gra)
x Wilga (już gra)
x Sztorm → Trucizna (już gra)
x Perkoz (już gra)
x Jemioła (już gra)

Kocięta mogą być (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie): Krótkowłose lub długowłose. Czarne, bure, niebieskie, niebieskie pręgowane, szylkrety (czarno-rude, buro-rude, niebiesko-kremowe, niebiesko-kremowe pręgowane), rude, kremowe, białe. Wszystkie te umaszczenia dostępne także w wersji colourpoint (przykłady zobacz tutaj) i mink (przykłady zobacz tutaj). Jeżeli pręgowane: tygrysie, klasyczne, cętkowane lub ticked. Kocięta mogą być pozbawione bieli, ale mogą pojawić się białe znaczenia od minimalnych do pokrywających prawie całego kota.
Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (jedno oko niebieskie, drugie w dowolnym naturalnym kolorze). Colourpointy i mink nie mogą mieć heterochromii. Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
Rodzice mojego partnera rozmnożyli się szybciej niż my :zez:

porwę wszystkich szwagrów i szwagierki na sesjkę!! >:00
Żurawina z ogromną chęcią przygarnie na sesje i poprowadzi nauki
OJEJU
Wezme kociaki na nauki starszym bratem :
Ja poproszę miejsce! I jeśli będę pierwsza na liście to byłoby super, gdybym też mogła się "pierwsza urodzić" C:
Już dopisuję cię do listy, a ewentualną kolejność urodzenia najlepiej jeszcze ustalić z graczami w miocie :lgbt:
Pestka z chęcią poprowadzi nauki którejś z kruszynek!
A ja bardzo chętnie podrzucę jakieś galerie, które by pasowały do tego miotu. Zapraszam na pw. :lgbt:
Poproszę miejsce. :lgbt:
Już dopisuję! :
Porwę was chętnie na sesje!
heya mam zgodę poproszę miejsce :
Już dopisuję! :
Dobry wieczór/noc, czy coś takiego. Czy mogłam by zarezerwować miejsce na jednego z kociaków?
Jak najbardziej, już dopisuję :lgbt:
Stron: 1 2 3 4