Wojownicy - Artemida

Pełna wersja: Kocięta w Klanie Cienia [NPC]
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Cienia. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.


Rodzicami są Wrzosowa Ścieżka oraz Okopcone Źdźbło:




[Obrazek: lGUtfUk.png]

Imię: Wrzosowa Ścieżka
Płeć: Kotka
Wiek: 83

Wygląd: Zacznijmy od tego, że jest kotką średniego wzrostu i nie wyróżnia się szczególnie, jeżeli chodzi o budowę ciała - ale co innego, jeśli mówimy o kolorze jej gładkiego, przylegającego futerka. Jest całkiem oryginalne, stanowi bowiem połączenie trzech barw: ciemnej szarości, piaskowego kremowego oraz śnieżnej bieli. Ciężko wskazać, która z tych barw dominuje, bo w większości miejsc szary i kremowy mieszają się ze sobą, a biel oblewa całe przednie łapy, szyję, klatkę piersiową, część pyska, brzuch oraz większość tylnych łap Wrzosowej Ścieżki. Można jedynie stwierdzić, że na lewej stronie głowy kotki dominuje szary, plamy tego kolory znajduje się też na klatce piersiowej kotki oraz na jej żuchwie, a jej lewy łokieć jest kremowej barwy, podobnie jak prawa pięta. Jej ogon jest proporcjonalnej długości i ciężko powiedzieć, której barwy na nim jest więcej: szarego czy kremowego. Na świat spogląda błyszczącymi złotymi ślepiami, które znajdują się nad ciemnoróżowym nosem i długimi wibrysami.

Charakter: Kocica ta wcześniej uchodziła za beztroską, roztrzepaną, bardzo kochliwą i niestałą w uczuciach; podobno szukała szczęścia u Drapiącego Gardła i nawet Chrzanowego Korzenia, za nic sobie mając ich zainteresowanie innymi kotkami, ale i romansowała z kocurami spoza klanu Cienia. Jednakże gdy w stosunkowo młodym wieku została wojowniczką, a wkrótce po tym do klanu powrócił jej przyjaciel z czasów bycia kociakiem i młodym terminatorem, Okopcona Łapa, Wrzosowa nagle okazała się bardziej stonowana, pełna klasy, a przede wszystkim bardzo zainteresowana czarno-białym kocurem. Och, i oczywiście obowiązkami wynikającymi z nowej rangi, bo mimo wszystko dba o ich wypełnianie. Nie wierzy w Gwiezdny Klan, jednak szanuje Kodeks Wojownika i jest lojalna. Dumna i pewna siebie, nawet trochę wyniosła, a jej zachowania mają w sobie coś teatralnego. Niebieska szylkretka lubi być w centrum uwagi, jednak bardzo stara się też, by inne koty miały o niej dobrą opinię, a więc nie szuka uwagi w sposób, który mógłby ją ośmieszyć, na przykład krzykiem. Bardzo lubi, gdy koty zwierzają się jej z sekretów, a potem może je przekazać innym, jednak gdyby ktoś ją oskarżył o coś podobnego, na pewno by protestowała i zaprzeczała.

Urodzona: w Klanie Cienia.
Pochodzenie: Daleka krewna Świerkowej Igły.




[Obrazek: PbquHJB.png]

Imię: Okopcone Źdźbło
Płeć: Kocur
Wiek: 81

Wygląd: Pierwszym, co rzuca się w oczy, gdy patrzy się na Okopconego, są jego długie łapy, na których osadzona jest szczupła, dość koścista i wyciągnięta sylwetka, a potem gruba, czarna pręga, która ciągnie się przez cały jego grzbiet aż do karku, gdzie rozchodzi się na boki w postaci zawijasów. Właściwie to Okopcony wygląda, jakby natura porozciągała go we wszystkie strony, jedynie pozostawiając mu w miarę krótki, uroczy biały pyszczek z różowym noskiem. Większą część jego ciała pokrywa krótka biała sierść, która jedynie na głowie oraz ogonie i bokach ustępuje burym plamom, które są pokryte czarnymi spiralami. Poza tym, już z pyska wygląda na niepewnego siebie, a w szczególności uwagę zwracają jego wiecznie szeroko otwarte, okrągłe oczy o tęczówkach w kolorze nienasyconej, jasnej zieleni, przez które wygląda na wiecznie zdziwionego. Nad oczami rysują się czarne, liczne prążki, a jeszcze wyżej, na czubku głowy, sterczą szerokie u nasady dość duże uszy.

Charakter: Kocur wydaje się być bardzo bezbarwny i pozbawiony charakteru. Widać, że jest nieśmiały, a poza tym bardzo łatwo się rozprasza i trudno mu jest skupić się na jednej rzeczy przez dłuższą chwilę, ponieważ prędko ponosi go wyobraźnia i zaczyna wyobrażać sobie swoje przygody przeszłe, czy też przyszłe. Jest raczej typem roztargnionego marzyciela, który chciałby chwytać swoje sny, ale zwyczajnie trudno jest mu w ogóle wykonać jakieś działania z obawy przed niepowodzeniem. Lubi sobie od czasu do czasu zażartować, ale generalnie szybko się peszy. Mimo częstych porażek stara się cieszyć życiem, toteż często widać go z szerokim uśmiechem na pysku, o ile nie myśli w tym momencie o niebieskich migdałach. Jeśli uda mu się pokonać swoją nieśmiałość, to bardzo łatwo przychodzi mu okazywanie emocji i generalnie widać, że empatyczny z niego typ. Zwykle stara się pomagać innym, albo chociaż próbuje ich wspierać w potrzebie. Koty w klanie były dość zdziwione, gdy dowiedziały się, że na swojego partnera wybrała go Wrzosowa Ścieżka, jednak para znała się od dawna i najwyraźniej coś zaiskrzyło.

Urodzony: w Klanie Cienia.
Pochodzenie: nieznane.



Historia: Życie tej pary nie było usłane różami. Już niemalże na samym początku Okopcone Źdźbło zaginął, porwany przez dwunoga, gdy był jeszcze terminatorem, następnie, gdy zdecydowali się na założenie rodziny i Wrzosowa Ścieżka urodziła swoje pierwsze kocięta to wszystkie one zaginęły lub tragicznie zginęły, to niemalże doprowadziło do rozpadu ich związku. Jedynie ich silna wola oraz chęć naprawienia tego, co się zniszczyło, spowodowały, że wciąż byli w stanie być razem. Na pewno nie było to dla nich łatwe i musieli mierzyć się z tak wieloma trudnościami, że gdy oboje zostali już starszymi wojownikami, to można było uznać, że nic nie jest im straszne, a ich wielkie uczucie tylko się pogłębiło. Okopcone Źdźbło wciąż jednak pozostał tym samym marzycielem, co wcześniej, a Wrzosowa tą samą zdecydowaną wojowniczką. A ich trzeci miot...
...ich trzeci miot był całkowitą wpadką. Żadne z nich tego nie planowało ani się tego w żaden sposób nie spodziewało. Oboje byli całkiem spełnieni. Oczywiście, że nie mieli tego szczęścia, by wszystkie ich kocięta zostały wojownikami i towarzyszyły im w życiu, ale byli bardzo dumni z Mlecznej Strugi, Czaplego Trzepotu i Kurzego Ziarna i ich córki wypełniały ich rodzinną potrzebę przynależności i opiekuńczości. W zasadzie, to te były spełnieniem ich snów, i Wrzosowa Ścieżka zupełnie nie myślała o tym, by rodzić w takiej sytuacji kolejne kocięta, zwłaszcza, że o ile miała przed sobą jeszcze trochę księżyców życia jako wojownik przed odejściem do starszyzny, to powoli się starzała, a wraz z nią jej partner. Dlatego w pierwszej chwili, gdy zauważyła, że jest w ciąży, to miała ku temu mieszane uczucia. Nie była zła ani smutna, po prostu trochę zmieszana i niepewna, czy to właściwy czas i czy są w stanie, po raz kolejny, tak się dla kociąt poświęcić. Ale gdy powiedziała o tym swojemu partnerowi, to ten się ucieszył - i to jakoś także jej samem dodało z powrotem animuszu. Wiedziała, że będzie te kocięta kochać tak, jak wszystkie poprzednie, więc prawda była taka, że nie pozostawało jej nic poza tym, by się cieszyć z kolejnego powiększenia rodziny. Mogła również podejrzewać, że w końcu doczeka się wnuków, i stwierdziła, że może nawet lepiej, że kolejne kocięta jej i Okopconego Źdźbła urodzą się teraz, a nie jeszcze później, bo przynajmniej nie będą wtedy młodsze od swoich ewentualnych, przyszłych siostrzeńców! Ta wizja bardzo ją ubawiła.
I stało się - wydała na świat sześć kociąt, czyli taką samą liczbę, jak poprzednim razem. Nie narzekali, gdyż było ryzyko, że mogliby nie być w stanie wychować i poświęcić odpowiedniej ilości czasu każdemu kocięciu, gdyby miot był jeszcze większy. Oboje uznali to za idealne zakończenie ich rodzicielskiej kariery i mieli nadzieję, że uda im się wychować najmłodsze pociechy na silnych i dzielnych wojowników. Kotka jednak wciąż miała swojego partnera na oku, by kontrolować jego niepoprawne bujanie w obłokach, gdyż cały czas gdzieś z tyłu jej głowy wirowała obawa utraty kolejnych kociąt. Oboje musieli się postarać i oboje musieli dać z siebie wszystko, by ta szóstka młodych cienistych wyrosła zdrowa, silna, i, przede wszystkim, żywa.





Jest możliwość wcielenia się w szóstkę kociąt. Kocięta można adoptować przez najbliższe trzy miesiące, aż do osiągnięcia przez miot wieku terminatorskiego. Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek w połowie stycznia: 1 księżyc). W historii obowiązkowy jest zapis, że posiada się piątkę rodzeństwa z miotu oraz starsze rodzeństwo z dwóch poprzednich miotów: Źródlana Łapa, Róża, Bryzowa Łapa, Brzozowa Łapa (pierwszy miot) i Mleczna Struga, Czapli Trzepot, Kurze Ziarno, Pochmurna Łapa, Szczawiowa Łapa, Burzowa Łapa (drugi miot) a rodzicami są Wrzosowa Ścieżka i Okopcone Źdźbło.

Rezerwacja miejsca przepada, jeżeli w ciągu tygodnia nie zostanie napisana i wysłana Karta Postaci.
Wszelkie wątpliwości, pytania i zapisy można zamieszczać w tym temacie.


Lista chętnych:
x Obłoczek (już gra)
x Wścieklica (już gra)
x TruciznaWichura (już gra)
x Wydrzyk (już gra)
x WronkaOkruch (już gra)
x Zięba (już gra)




Kocięta mogą być (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie): Krótkowłose lub długowłose. Czarne, bure, niebieskie, niebieskie pręgowane, szylkrety (czarno-rude, buro-rude, niebiesko-kremowe, niebiesko-kremowe pręgowane), rude, kremowe, białe.
Jeżeli pręgowane: tygrysie lub klasyczne. Kocięta mogą być pozbawione bieli, ale mogą pojawić się białe znaczenia od minimalnych do pokrywających prawie całego kota.
Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (jedno oko niebieskie, drugie w dowolnym naturalnym kolorze). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
O MOJ BOZE MLODSZE RODZENSTWO :ohnie:
UKOCHAM MOCNO :
OMG!!! Super miocik chętnie wezmę na nauki i sesje :
Chętnie wezmę na sesje :
Pora podbić Cień :boss: Proszę o miejsce!
Spoczko, dopisuję :piona:
Rezerwuję miejsce ^^
jasne, dopisuję!
Proszę o miejsce w miocie i jeśli można to również o wyjęcie mojej kp Trucizny. Chciałabym z nią pracować 👉👈
oke, to dopisuje
Czapla ukocha :
Poproszę o miejsce
Oczywiście. Możesz pisać KP :piona:
Czy mogę prosić o zaklepane miejsca w miocie?
Mogłabym zaklepać miejsce w miocie?
Stron: 1 2