Wojownicy - Artemida

Pełna wersja: Zajęcze Trawy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Ze wszystkich łąk i polan na terenach Nowego Świtu to najbardziej przypomina znajdujące się niedaleko Grzmiącej Ścieżki i Wrzosowego Wzgórza Wysokie Trawy. Faktycznie roślinność jest tutaj na tyle wysoka, że spokojnie może zakryć całego, dorosłego kota, a w niektórych miejscach o wiele, wiele wyższa! Nawet nie da się określić liczby rosnących tutaj najróżniejszych traw, ziół i kwiatów. Można tu też znaleźć stare, niewielkie, królicze lub zajęcze nory, co zadecydowało o nazwie tego miejsca.
Tundra nauczyła ją polować. Ostatnie polowanie zakończyło się wielkim fiaskiem, bliznami - namacalnym dowodem jej porażki. Potem... wiele się wydarzyło i Tsunami nie miała już czasu polować, na pewno nie sama.

Ale teraz, gdy jej kocięta były już większe i mogła bez wyrzutów sumienia zostawiać je pod opieką innych kotów, od czasu do czasu, w końcu czuła, że musi udać się na łowy. Chociaż raz coś złapać samodzielnie, przynieść dzieciom samodzielnie schwytaną zdobycz.

Nie oddalała się od obozu. Kręciła po Zajęczych Trawach na ugiętych łapach, nasłuchując, węsząc.

bawełna mg <3
Szylkretowa kotka wyruszyła więc, analizując każdy pojedynczy zapach, szelest i odgłos. Dzień był doprawdy piękny - słoneczny, choć zimny, a jednak bezwietrzny, dzięki czemu zapach kocicy nie będzie uciekał na wszystkie strony świata, strasząc każdego zwierza po kolei. Niestety, nic od razu nie wpadło w jej łapy, najwyraźniej musiała zagłębić się w Zajęcze Trawy by coś dostrzec.

Tsunami: S: 9 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45
Posiadanie kociąt uzbroiło ją w cierpliwość. Miała czas. Nie śpieszyła się. Chciała coś złapać, coś, cokolwiek, w ilości więcej niż jedna mysz czy wróbel. Coś większego, albo więcej czegoś.

W porządku. Miała czas.

Nie zraziła się w żaden sposób, krocząc cichaczem pomiędzy trawami, rozglądając się. Już teraz ściszyła oddech, poruszała się bezszelestnie.
Kocięta były ważną lekcją i doświadczeniem, które zdobywa się raz a porządnie. Tsunami została przez los postawiona w bardzo krytycznej sytuacji, jeśli jednak wyniosła z niej jakieś plusy, zalety które potrafiła wykorzystać w codziennym życiu, to tylko jej pogratulować. Cierpliwość popłaciła, bowiem trzepot czarnych skrzydeł wyraźnie dał znać szylkretce że coś czai się za rogiem. Przy jagodowym krzewie skakała sobie nieduża wrona, najwyraźniej nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa okolicy.

Tsunami: S: 9 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45
Każda komórka jej ciała zastygła gdy tylko usłyszała trzepot skrzydeł. Ptak wylądował, tylko... gdzie? Tsunami rozejrzała się powoli, i zaraz wyłapała wzrokiem wronę.

Ostatnim razem załatwiła ją sroka. Wrony były większe, silniejsze. Gdyby taką upolowała, gdyby wróciła do obozu z całą wroną... oblizała się, uginając łapy jeszcze trochę.

Kotka niemal przylgnęła do ziemi; brzuch miała jednak ponad nią, aby nim nie szurać. Ciężar ciała przeniosła na tylne łapy, ogon wyprostowała z linią kręgosłupa. Oddech ściszyła kompletnie, wręcz wstrzymała na chwilę - i obeszła jagodowy krzew po łuku, upewniając się, że wiatr wieje jej w pysk. Poruszała się ostrożnie, zerkając pod łapy aby w nic nie wdepnąć, co jakiś czas zastygała w miejscu.

Powoli skracała odległość pomiędzy sobą a wroną, a w końcu wyskoczyła w jej kierunku z uzbrojonymi w pazury łapami. Cel prosty - przygnieść ptaka do ziemi, przytrzymać skrzydła i uśmiercić jednym kłapnięciem szczęk. Tym razem się uda.
Kotka najwyraźniej nie tylko z życiowych lekcji coś wynosiła - również z spotkań z Tundrą wiedziała dużo. Jej poza łowiecka była dobra, może nie doskonała, ale na tyle dobra by wrona nie wyczuła żadnego jej kroku. W jednej chwili ptaszysko zostało przygniecione do ziemi, następnie jednym, szybkim ruchem uśmiercone. Trafiony zatopiony.

+15exp

Tsunami: S: 9 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 - 2 = 43/45
Trzask.

Ptak nie zorientował się nawet, co go uderzyło, a Tsunami była w takim szoku od swojego sukcesu, że przez chwilę oniemiała, znieruchomiała. Zaciskała szczęki na łbie wrony tak, jakby bała się, że ta jednak zaraz wstanie i odleci, ale... nie. Nie czuła bicia serca ptaka, oddechu, oporu - nic. Tylko pośmiertne drgania.

W szoku wypuściła zdobycz ze szczęk, oblizując wargi z kilku kropel krwi i odetchnęła głęboko. Była z siebie dumna. Ależ jej dzieci się ucieszą na widok tak okazałej zdobyczy... i to złapanej przez samą Tsunami!

Kotka zaciągnęła ptaszysko kawałek dalej, zakopując pod innym krzewem i, zachęcona sukcesem, ruszyła na dalsze poszukiwania.
Zachęcona sukcesem pognała dalej, tym razem o wiele bardziej śmielej i pewniej. Wydawało się, że wokół była masa małych piszczków, pojedyncze zwierzeta które czekały na śmierć. Kotka jednak nic nie mogła wypatrzeć. Za to pewne inne, małe zwierzę już zdążyło ją przechwycić wzrokiem - brązowawa łasica kręciła się blisko, płomiennym wzrokiem skanując każdy ruch młodej matki. Najwyraźniej obrała sobie cel i nie myślała o tym, by odejść bez słowa.

Tsunami: S: 9 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45
Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 | W: 35
Czuła się obserwowana i zaraz nawiązała ze stworzeniem kontakt wzrokowy. Pochwyciła wronę, kolejną zdobyczą miała być... łasica? Nie pogardziłaby takim posiłkiem. A na pewno nie pogardziłaby rozprostowaniem kości i rozgrzaniem mięśni. Nie biła się z nikim, z niczym, od dawna. Trochę się za tym stęskniła.

Tsunami warknęła ostrzegawczo w kierunku łasicy, strosząc ogon; ale nie zamierzała po prostu szkodnika przegonić i o tym zapomnieć, bo zaraz wystartowała w kierunku drobnego stworzenia.

Chciała wydrapać jej oczy. Prosty manewr. Miejmy nadzieję, że zadziała.
Atak Tsunami: 1d10+2 = 7, 100% atak udany ⟶ [23-22]x1 = 1HP
Atak Łasicy: 1d10+2 = 7, 100% atak udany ⟶ [25-15]x1 = 10HP

Więc to jednak szylkretowa podjęła się pierwszego ruchu, Zgrabnym krokiem podbiegła do łasicy. Nie zastanawiała się także długo, niemalże od razu wybrała cel i zaatakowała, szybkim, gwałtownym ruchem. Niestety łasica była czujna, a jakże szybka! Nie wyminęła całkowicie ataku Tsunami, ale zniwelowała go do takiego stopnia, że pod brwią przeciwnika zabrakło kępki futra, nie całego oka. Rozdrażniona łasica także nie traciła czasu, czym prędzej zabrała się do ataku. Jej łapa pognała do piersi kocicy. tsunami nie zdołała odskoczyć przed pociskiem, przez co została trafiona w sam środek.

Tsunami: S: 9 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 65 - 10 = 55/65 | W: 42 - 2 = 40/45
• Rana 1 stopnia: długie rozcięcie skóry na piersi (krwawi, po -1hp do końca walki)
Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 - 1 = 39 | W: 35 - 3 = 32/35
• Rana 0 stopnia: wyrwana strzępka futra nad okiem
Nie trafiła. Chybiła, była tak blisko, ale zahaczyła pazurami o łuk brwiowy łasicy, nie o jej gałkę oczną tak, jak chciała. Warknęła nisko, niepocieszona swoją porażką w tym ataku. Ale dobra. Trudno. Co to dla niej.

Miały czas.

Ale potem łasica się jej odpłaciła. A Tsunami poczuła, jak krew ją zalewa, dosłownie i w przenośni. To był żart? Łasica ją? To łasica wywołała rozlew krwi?

W swojej wściekłości nie zamierzała dłużej zwlekać, bo zaraz atak ponowiła; tym razem rzucając się ku łasicy z zębami, chcąc chwycić ją za kark, ugryźć mocno. W miarę możliwości przygnieść do ziemi, choćby ciężarem swojego ciała i unieruchomić.
Atak Tsunami: 1d10+2 = 11, 150% atak KRYTYCZNY ⟶ [27-21]x1.5 = 9HP

Czy Tsunami uda się powalić łasicę:
1, 3, 5 - nieskutecznie, 2, 4, 6 - skutecznie
wypada 6

Atak łasicy: 1d10+2 = 10, 150% atak KRYTYCZNY ⟶ [19-14]x1.5 = 8HP, zaokrąglone w górę.

Tsunami tym razem nie popełniła błędu. Była cierpliwa, jej ruchy były płynne i przemyślane. Skoczyła na brązową łasicę bez zbędnego problemu, wgryzła się także w jej kark i unieruchomiła. Następnie przygniotła ją swoim ciężarem, sprawiając że przeciwnik leżał na ziemi i wił się pod kolorową kotką. Drapieżnik wcale nie był zadowolony z obrotów spraw - zaczął się szarpać i kopać, a że uczennica Tundry w żaden sposób nie chroniła swojego brzucha, to w niego dostała bolesny cios.

Tsunami: S: 9 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 55 - 8 - 1 = 46/65 | W: 40 - 5 = 35/45
• Rana 1 stopnia: długie rozcięcie skóry na piersi (krwawi, po -1hp do końca walki)
• Rana 1 stopnia: mocne obicie brzucha
Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 39 - 9 = 30/40 | W: 32 - 3 = 29/35
• Rana 1 stopnia: mocne ugryzienie na karku (krwawi, po -1hp do końca walki)
• Rana 0 stopnia: wyrwana strzępka futra nad okiem
To nie było zabawne.

Zapomniała o tym, żeby przy ciosie zasłonić brzuch. Trudno. Kilka siniaków to dla niej żaden problem, bardziej irytowała ją krwawiąca pierś. Nie zamierzała puścić łasicy gdy w końcu ją pochwyciła; przygniotła ją do podłoża mocniej, wszystkimi łapami i niczym pies myśliwski, w narastającym gniewie...

Zaczęła szarpać. Zaczęła szarpać głową na boki, jednocześnie szarpiąc też łasicą uwięzioną w jej szczękach. Najchętniej urwałaby jej łeb, skręciła kark - cokolwiek, byle szybko się jej pozbyć. Tym razem starała się uważać, aby irytujący szkodnik nie kopnął jej w brzuch ponownie.

Akcja Tsunami (przytrzymanie Łasica): 1d10+2 = 3 -> nieudana (0%)
Atak Tsunami (na Łasica): 1d10+2 = 9 -> udany (100%)
Obrażenia: (4d6+9)-(3d6+4) = 9

Atak Tsunami (na Łasica): 1d10+1 = 3 -> nieudany (0%)
Akcja Łasica (wyrwanie się): 1d10+1 = 3 -> nieudana (0%) -> udana, bo Tsunami nie przytrzymała

Tsunami z powodzeniem szarpała za kark łasicy, rozrywając jej skórę w kolejnych miejscach. Brązowe zwierzę krwawiło coraz mocniej, ale nie przestawało wierzgać - wykorzystując zaangażowanie kocicy w atak, bezowocnie starało się zadrapać jej brzuch. Później sukcesywnie wyrwało się spod jej ciężaru i stanęło na równych, krótkich nogach, sycząc gniewnie i strosząc futro.

Tsunami - lvl: 2 (0/1 przerzut) | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 46-1=45/65 | W: 35-1-3=31/45
• Rana 1 stopnia: długie rozcięcie skóry na piersi (krwawi, po -1hp do końca walki)
• Rana 1 stopnia: mocne obicie brzucha

Łasica - S: 5 (3) | Zr: 9 (3) | Sz: 5 (1) | HP: 30-1-9=20/40 | W: 29-1-1=27/35
• Rana 1 stopnia: mocne ugryzienie na karku (krwawi, po -1hp do końca walki)
• Rana 1. stopnia: mocne ugryzienie na karku (-1HP na turę; od następnej tury)
• Rana 0 stopnia: wyrwana strzępka futra nad okiem
_________
Spadek HP o 1/2 - obniżenie statystyk o 1/4.
Powalenie - obniżenie Zr i Sz o 1/2; uniemożliwienie ucieczki (do następnej tury).
Stron: 1 2 3