Wojownicy - Artemida
Pytania - Wersja do druku

+- Wojownicy - Artemida (https://artemida.webd.pl)
+-- Dział: Administracja (https://artemida.webd.pl/forum-241.html)
+--- Dział: Organizacja (https://artemida.webd.pl/forum-4.html)
+--- Wątek: Pytania (/thread-4154.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27


- Zajęczy Sus - 27.08.2018

nie zauważyłam, przepraszam XD
w sumie to nie znam odpowiedzi na pytanie "czemu" tak jest, ale wydaje mi się, że tak było, odkąd w ogóle powstały. jeżeli nikt nie ma obiekcji, to można je przerzucić do głównych działów klanów


- Niedźwiedź. - 11.11.2018

Czy może ktoś w miarę łopatologicznie wytłumaczyć co się właściwie wydarzyło z Gromowym Zastępcą. Bo tego wręcz nie pojmuję i odkąd grywam na tego typu forach (a wcześniej papierowych rpgach) to z czymś takim spotykam się pierwszy raz w życiu.
Podobno (jak to zresztą gdzieś wyczytałem) wasze forum kształtuje charakter odgrywanej postaci. A tutaj w tymże przypadku wygląda na to, że dana postać kształtuje pod siebie fabułę, bowiem tak jest jej wygodnie. I kiedy nadarza się odpowiednia sposobność, wprowadzenia powiewu świeżości do rozrywki zrodzonej z nieprzewidywalnego chaosu -)
Aby podarować komuś innemu szansę wcielenia się w rolę zastępcy do której postacią nie jest przygotowany. Co mogłoby w fabule zrodzić wiele ciekawych wątków. Okazuje się że wszystko ma przebiegać w ustalonym oraz bezpiecznym porządku. W takim razie jaki jest sens grania na tym forum? Skoro nasze postacie mają uciekać się do takich bezsensownych rozwiązań. To wygląda tak, jakby w czasie jakiejś sesji D&D. Mistrz gry w kulminacyjnym momencie podstawił graczom NPC, bo im nie ufa że postąpią w taki sposób jaki sobie zaplanował. Taki właśnie urok owych gier, że przyjmujesz jegomościa do swojej drużyny i nigdy nie masz 100% pewności, czy w czasie walki z jakimś tyranem ktoś taki nie stanie po jego stronie. A tutaj, grzecznie zaczekamy aż "powstanie" odpowiednia postać do tej roli? Litości.
Już nie pomnę jak słabo wygląda odgrywanie postaci urodzonej z NPC. Ale niestety, tego już nie przeskoczymy.

Jeżeli będę chciał sobie zagrać w liniowego rpga z zaprogramowanymi NPCami, to tak jak już mówiłem wczoraj na sb, zaloguje się do jakiegoś MMO a nie tutaj. Gdzie liczyłem na takowe zwroty akcji, jakiej wczoraj dostarczyła mi Trawka (To było naprawdę spoko) I kiedy Trzmiel dostał niezły orzech do zgryzienia, komu miałby teraz zaufać. To zrobiliście z tego farsę.

I żeby było jasne, ja rozumiem idee jaka przyświeca NPC na tym forum. Bowiem gdyby ich nie było, to potencjalny gracz czekałby na taki miot z rok lub nawet więcej. Ale żeby wplatać ich na siłę do fabuły, kiedy są potencjalni kandydaci - ludzie z krwi oraz kości. To jest już niezdrowe i krzywdzi w danej chwili gracza. Który być może liczy na taki zwrot w akcji. Co innego gdyby takich postaci w fabule nie było, wówczas nie byłoby rozmowy.


- Ognistopręga - 11.11.2018

Ciężko się nie zgodzić z wypowiedzią Niedźwiedzia... Dodam jeszcze tylko, że do tej pory wybranie NPC na Zastępcę było traktowane jako naprawdę ostateczna ostateczność. Gracze Przywódców musieli nie raz nie dwa trochę naciągać charakter swojej postaci i jej decyzje, byle tylko wybrać na stanowisko kogoś z dostępnych graczy (jak choćby Kruk gdy wybrał Grada gdzie pewnie NPCty byłyby logiczniejszym wyborem z punktu widzenia postaci, ale to nie był absolutnie odosobniony przypadek). Moim zdaniem powinniśmy dążyć do tego, żeby posady były jednak obsadzone przez fizycznych graczy, bo to jednak na nich skupia się rozgrywka. Wybieranie NPC gdy nie jest to faktycznie jedyna możliwa opcja jest moim zdaniem nie fair wobec graczy.


- Jaskrowa Łapa. - 11.11.2018

Moim zdaniem NPC zastępca w przypadku Gromu jest bardzo dobrym rozwiązaniem. W gromie NIE MA kogo wziąć w tym momencie na zastępcy. Mamy Mysz - zdegradowaną zastępczynię, Malinę - zdegradowaną Pomocnicę Medyka, która nie cieszy się szacunkiem oraz Wich - kocica, przez którą jedyny kot z wiedza medyczną zaprzestał leczenia. Wybór NPC i poczekanie aż któryś z wojowników wytrenuje terminatora i będzie się nadawał do tej roli jak najbardziej ma sens, bo Trzmiel po prostu nie wybrałby nikogo spośród dostępnych odgrywanych postaci i osobiście się mu nie dziwię XD.


- Sasanka. - 11.11.2018

Zgadzam się z Niedźwiedziem i dołączam do pytania.


NPCty jako "furtki" dla nowych graczy zamiast miotów fabularnych? Wspaniale. NPCty jako tło wydarzeń fabularnych? Może być. Ale upychanie NPCtów na wysokie stanowiska dla wygody wyboru? To już gruba przesada.

To, co wyczyniało się w Klanie Wichru i Gromu z Przywódcami NPC było PRZYKRĄ koniecznością i moim zdaniem powinno być ukrócone znacznie szybciej, niż wtedy, chociaż nie było mnie na forum, więc nie wypowiem się o motywach tamtejszej administracji. Tymczasem Klan Gromu MA wojowników spełniających kryteria, tyle, że nie posiadają "sympatii" czy tam zaufania. I co z tego? Absolutnie nie powinno się zezwolić obsadzania stołka postacią NIEGRYWALNĄ - niech kręcący nosem Przywódca liczy się z konsekwencjami (złamanie kodeksu albo podjęcie ryzyka, zwłaszcza, że wybór zastępcy nie jest czymś dożywotnim). Jest Wichura, jest Mysz i Chaszcze z kryminalną przeszłością (BŁAGAM XD) i Puszczyk, który "chorował", ale już nie choruje i fizycznie JEST obecny na Ceremonii.

Równie dobrze każdy Przywódca na forum mógłby tak postąpić, bo postacie NPC mają w opisach bycie przykładnymi, pracowitymi, idealnymi wojownikami i można sobie z nimi tworzyć dowolne relacje. Takie wyjście to nic innego jak UPOŚLEDZENIE fabuły - tymczasowe czy nie.


- Malinowe Chaszcze - 11.11.2018

Moim zdaniem, zastępcy npc powinni być ostatecznością, kiedy zupełnie nie ma wojownika, który wytrenowałby terminatora. A takich w klanie jest dużo... Ja, Nocna Wichura, Mysiowąsa, Skrzący Płomień, Puszczykowy Ogon (chyba)... No i Trawiaste Zbocze oraz Błyskające Niebo. Również zgadzam się z Niedźwiedziem, a także Sasanką, bo forum ma być zabawą dla ludzi ŻYWYCH, a nie npc. Dobrze jest czasami komuś zaufać (tak jak zrobiła wcześniej Gwieździsta Ścieżka, wybierając Malinę na swojego terminatora i w końcu pomocnika medyka), a nie robić "nie ufam nikomu, wybiorę npc dopóki ktoś mi nie podpasuje". Poza tym, wybór zastępcy nie musi być trwałe z brakiem możliwości zmiany, więc tym bardziej... Dlaczego nie wybrać kogoś, kto już ma wytrenowanego terminatora z żywych osób i najwyżej potem zmienić, jak coś nie będzie odpowiadało? Może się zdarzyć tak, że taka osoba miło rozczaruje tym, że jest odpowiedzialna, poważnie podchodzi do obowiązków, a jej postać nie popełnia błędów i nie będzie potrzeby zmiany zastępcy.


- Kos - 11.11.2018

1 Nie będę się tu rospisywać ale zgadzam się z wypowiedzią Niedźwiedzia.
2 Wyjaśni mi ktoś o co chodzi z tymi statystykami?


- Kornikowy Konar - 11.11.2018

Sasankowa Łapa napisał(a):Równie dobrze każdy Przywódca na forum mógłby tak postąpić, bo postacie NPC mają w opisach bycie przykładnymi, pracowitymi, idealnymi wojownikami i można sobie z nimi tworzyć dowolne relacje. Takie wyjście to nic innego jak UPOŚLEDZENIE fabuły - tymczasowe czy nie.

Myślę, że to jest sedno całej sytuacji. Jestem w stanie zrozumieć motywację Trzmiela do podjęcia takiej decyzji, tylko jestem srogo zdziwiona, że w ogóle istnieje taka ewentualność i jest ona możliwa i legalna. Naprawdę nie trzeba szukać daleko w historii przywódców, którzy podejmowali nieco dziwne decyzje co do swoich zastępców i pewnie podjęliby zupełnie inne, gdyby wiedzieli o możliwości wzięcia sobie NPCeta i mieli odwagę po nią sięgnąć. Tylko po co? Ideą forum jest granie z innymi ludźmi, a nie z samym sobą, czy postacią widmo. I o ile sytuacja w Klanie Gromu nie leży mi dramatycznie na sercu, to stworzył nam się tutaj niebezpieczny precedens. Bo nie oszukujmy się, w sytuacji, gdy nie ma się pod ręką "swojego ziomka", wzięcie NPCeta na zastępce (a może i medyka, terma medyka, partnerkę, partnera???) zawsze będzie łatwiejsze niż ryzyko użerania się z kimś niekoniecznie nam przychylnym (albo fałszywym, leniwym, nadmiernie ambitnym - opcji jest wiele) - w końcu NPCet nigdy nas nie zdradzi, ani nie wyrazi odmiennego zdania, bo cusz, nie ma swojego głosu.

Dlatego, nie tyle dołączam się do pytania - co proponuję zakazać na przyszłość takiej opcji, chyba, że administracja wyrazi zgodę na takie rozwiązanie - jeżeli NAPRAWDĘ nie będzie innego wyboru. Ale tak serio? To chyba lepszy jest wakat, albo nagięcie Kodeksu wojownika niż obsadzanie stanowiska NPCetem. Brrr.


- Kosowa Pieśń - 11.11.2018

Wybaczcie mi wszyscy krytycy, ale ja rozumiem Czmiel i wydaje mi się, że chwilowy zastępca NPC (co już wiele razy się zdarzało) i wybranie jakiegoś grającego wojownika, po tym, jak wytrenuje terminatora - wojownika który pasowałby Trzmielej Gwieździe, a nie Czmiel, jako graczce, jest naprawdę uzasadnione.
I powiedzmy sobie szczerze - zastępca i tak poza fabułą niewiele ma ze swojego zastępowania, bo wszystkie sprawy lecą do przywódcy (przynajmniej z mojego doświadczenia, w sensie, nigdy nie pisałam do zastępcy, a zdarzało się do przywódców), więc nikomu się krzywda nie dzieje, ceremonie nie stoją, na pytania są odpowiedzi. Dopóki NPC nie jest przywódcą (pozdrowienia dla Wichru i Twardej Gwiazdy, nie wszyscy pamiętają) jest w porządku, bo zastępcę można łatwo zmienić - ot NPC się rozmyślił, ale mamy Xa, który spełnia wymagania i proszę, mamy nowego, fabularnego zastępcę, wszyscy są zadowoleni. A naginanie charakteru postaci nie jest przyjemne, ani spójne - tym bardziej u postaci tak pewnej siebie i stałej jak Trzmiela Gwiazda. I być może wybór był większy, ale dla graczy, a nie dla kotów.
Niedźwiedź, jeśli chcesz emocji i niepewności - idź na akcję z MG. Dramy są fajne, ale nie zawsze, kłótnie są zabawne, ale do czasu, a gdy była dyskusja o losowych akcjach MG i o walkach między klanami, ruchach i questach, to jakoś nie przeszło, bo większość jednak lubi stabilność i prosty rozwój postaci.
I Czmiel pisała, że można u niej wyjaśnić tę decyzję na priv soooo, nie widzę sensu wyciągania tego publicznie? Znaczy, to po prostu, nie wiem, niemiłe?


- Malinowy Nos - 11.11.2018

Ja też jestem w stanie zrozumieć motywację, ale nie ukrywam, że... dziwi mnie to rozwiązanie? Że jest jednak możliwe. Mam wrażenie, że administracja przystając na to zapomniała, że ostatni (i zdaje się jedyny) Zastępca NPC jakiego mieliśmy - Deszczowy Dzień - był mianowany kiedy FAKTYCZNIE nie było żadnej innej alternatywy. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale gdy Mściw zostawała Gwiazdą jedynym wojownikiem w Gromie z wytrenowanym terminatorem była Pio, która nie mogła zasiąść na stołku z przyczyn oczywistych. I DLATEGO Deszczowy Dzień w ogóle został wzięty pod uwagę - żeby zapewnić trzecią opcję między pustym stołkiem (niezgodne z Kodeksem) a wyborem Pio (niezgodne z regulaminem). A także by dać fabularną wymówkę DLACZEGO właściwie Mściw miałaby nie mianować Piorunopręgiej na Zastępczynię gdy jest jej nomen omen jedyną opcją. Stąd się wzięło to mianowanie NPCta, nie z tytułu "mam kandydatów, ale mi się nie podobają".

Prawda jest taka, że Zastępcami (nawet w książkach lul) często zostają zupełnie przypadkowe koty które akurat są dostępne, niekoniecznie takie którym Przywódca szczególnie ufa czy widzi ich na tym stanowisku. Jeśli Trawa odmówiła... to pozostaje Puszczyk, Malina i Wichura, i guess? Ja nie jestem kategorycznie przeciwna władzy NPC, bo czasem to zdaje egzamin, w ostateczności - ale tylko w ostateczności.

Nie wiem jak administracja to rozwiąże, czy to zostanie szybko odkręcone jak odkręcono Szczura, czy tylko zabronione na przyszłość, ale dobrze by było coś z tym zrobić. I jak już mówiłam - rozumiem co kierowało podczas wyboru takiego rozwiązania. Bo nie da się ukryć, że jest to wygodne... ale jednocześnie robi więcej zamieszania niż to konieczne i tworzy fabularną pustkę w miejscu, w którym mogłoby jej nie być.

Poza tym Zastępca w kwestii faktycznych obowiązków robi tak niewiele na forum że dobrze by było żeby chociaż faktycznie istniał XDD


- Kornikowy Konar - 12.11.2018

Kosowa Łapa napisał(a):I Czmiel pisała, że można u niej wyjaśnić tę decyzję na priv soooo, nie widzę sensu wyciągania tego publicznie? Znaczy, to po prostu, nie wiem, niemiłe?


Dlaczego? Tutaj nie chodzi o to dlaczego Trzmiel wybrała NPCeta, bo pisała o tym też na SB i w poście, tylko o to, że w ogóle miała taką możliwość. Nieważne czy pobudki były krystalicznie czyste, czy nie, intencje nie są tutaj w ogóle tematem rozmowy. Ja rozumiem, że postać mając do wyboru wachlarz postaci bez czystej kart wolała wybrać wiernego woja, a tak się złożyło, że to NPCet. Ale NADAL będę uważać, że nie powinien się on w ogóle znajdować w opcjach do wyboru, obojętnie czy przez brak swojej zgody, czy brak wytrenowanego terma (umknęło mi, czy Gorej ma jakiegoś "oficjalnego" i "udokumentowanego"?). Tak samo jak magicznie z tej listy znikają postacie osób, których multi ma już postać przywódcy. To też jest niejednokrotnie naginanie charakteru postaci (przykład z moich czasów: Por, która nie mogła wziąć Bluszcz).

Edit: Pisałam jednocześnie ze Szmali, więc się powtarzam XDD


- Niedźwiedź. - 12.11.2018

Kosowa Łapa napisał(a):A naginanie charakteru postaci nie jest przyjemne, ani spójne - tym bardziej u postaci tak pewnej siebie i stałej jak Trzmiela Gwiazda.
I tego nie potrafię właściwie zrozumieć. Skoro fabularnie Trzmiela Gwiazda nawarzył sobie piwa (a mógł to rozegrać na wiele różnych sposobów - choćby zaczekać ze Skrzącym Płomieniem na właściwego kandydata, skoro owa funkcja nie jest tak ważna. Z czym również się nie zgodzę, bo zawsze taki zastępca może wyrazić odmienne zdanie i zostać nową Gwiazdą) To teraz niech stanie na wysokości zadania i ten kufel opróżni. Bo akurat tak się składa, że ma kandydatów do wyboru. I może zabrzmi to śmiesznie, ale cała sprawa tak samo wydaje mi się zabawna, gdyby ją sobie wyobrazić i przyrównać do takiej rzeczywistości. W jakiej będąc w pracy, otrzymuję możliwość wybrania pomocnika (Co byłoby darem z niebios xD) Lecz na zmianie są tacy których nie trawię, to wówczas mam wybrać wyimaginowanego przyjaciela i pracować samemu?
Nikt tutaj nie nakazuje Czmiel przebudowania całego charakteru postaci na nowo, tylko pójścia nią na fabularny kompromis. Co miałoby miejsce również w powyższym przykładzie z pracy. Zamiast uciekać się do magicznych sztuczek oraz lewych furtek.
Po za tym, tak samo myślę iż taka możliwość (wyręczania się NPCami) nie powinna mieć tutaj miejsca. Jedynie w sytuacjach bez wyjścia, kiedy naprawdę nie ma nikogo z żywych aby obsadzić dane stanowisko. I wówczas jestem w stanie to zrozumieć oraz zaakceptować.

Kosowa Łapa napisał(a):Niedźwiedź, jeśli chcesz emocji i niepewności - idź na akcję z MG.
Chcę aby zachowano szeroki wachlarz fabularnych możliwości, z których korzysta gracz a nie robot. Bowiem zaraz się okaże, że takim Medykiem również zostanie NPC. Co sztucznie innym blokuje okazje do skorzystania z nadarzających się sposobności w fabule. Bo ktoś daną postacią zagrał tak, a nie inaczej. Nie po myśli kogoś z kim obecnie współdzieli sesję.


- Ognisty Żar - 12.11.2018

Kornikowa Łapa napisał(a):Dlaczego? Tutaj nie chodzi o to dlaczego Trzmiel wybrała NPCeta, bo pisała o tym też na SB i w poście, tylko o to, że w ogóle miała taką możliwość. Nieważne czy pobudki były krystalicznie czyste, czy nie, intencje nie są tutaj w ogóle tematem rozmowy.

Niedźwiedzia Łapa napisał(a):I tego nie potrafię właściwie zrozumieć. Skoro fabularnie Trzmiela Gwiazda nawarzył sobie piwa[...]To teraz niech stanie na wysokości zadania i ten kufel opróżni.

To w końcu chodzi o Grom, czy nie? Przepraszam, teraz ja nie rozumiem, czy spieramy się o NPC zastępców, czy o wybór Trzmiela. Prosiłabym o wyjaśnienie, bo być może ja coś źle doczytuję.

Niedźwiedzia Łapa napisał(a):skoro owa funkcja nie jest tak ważna. Z czym również się nie zgodzę, bo zawsze taki zastępca może wyrazić odmienne zdanie i zostać nową Gwiazdą
Nie chodzi mi o to, że Zastępca jest nieważny na fabule - tylko poza nią. Fabularnie, faktycznie, jest to bardzo ważna funkcja... tytułowa, a nie widziałam jeszcze, żeby ktoś specjalnie szedł do zastępcy, by, na przykład, ustalić patrol. Raczej jest to gdzieś nieoficjalnie wymyślone, ot, że "Czerwony Mak poprosiła Trawiastookiego by zebrał dwóch wojowników na poranny patrol". Tak - przy większych sprawach, Zastępca również decyduje, osądza i ma swoje bardzo ważne zdanie. Czasem zwołuje ceremonie, gdy przywódca nie może. Ale w mojej wypowiedzi chodziło o to, że poza fabułą zastępca raczej niewiele robi i z góry przepraszam, jeśli kogoś uraziłam - być może po prostu nie wiem. Chodzi mi też o to, że ta sytuacja jest możliwie krótkofalowa, wątpię, by Trzmiel nie chciała fabularnego zastępcy.

Niedźwiedzia Łapa napisał(a):Lecz na zmianie są tacy których nie trawię, to wówczas mam wybrać wyimaginowanego przyjaciela i pracować samemu?
NPC są postaciami, które nie maja graczy, ale są postaciami istniejącymi w fabule. Walczą, umierają, mają relacje z innymi kotami, patrolują tereny i polują. Ich śmierć jest opłakiwana, ich "prawdopodobne" zdanie może być ważne dla potomstwa. W fabule Zastępca Gromu pomaga Gwieździe, a nie nie istnieje. Ale to oczywiście moje zdanie, wiem, że są osoby, które uważają NPC za niepotrzebne stwory. Pomijając to, że zostały stworzone przez graczy, z określonym charakterem i zakresem zachowań, kanonem wręcz, które wiele osób uwzględnia w swoich postach.

Niedźwiedzia Łapa napisał(a):Chcę aby zachowano szeroki wachlarz fabularnych możliwości, z których korzysta gracz a nie robot. Bowiem zaraz się okaże, że takim Medykiem również zostanie NPC. Co sztucznie innym blokuje okazje do skorzystania z nadarzających się sposobności w fabule. Bo ktoś daną postacią zagrał tak, a nie inaczej. Nie po myśli kogoś z kim obecnie współdzieli sesję.
Przepraszam, nie rozumiem. Nie po myśli kogoś, z kim współdzieli sesję? To znaczy, że wszystko trzeba najpierw ustalać ze wszystkimi, żeby się podobało? Bo jeśli tak, to wybacz, ale ja nie zgadzałam się na atak na moją starą postać, ale została zaatakowana, bo taki był charakter innej postaci. Moja postać zmarła w wyniku tej konfrontacji i nie byłam zadowolona, ale cóż - przecież nie można ustalać fabuły gdzieś obok, na pw, bo to bez sensu. To było nie po mojej myśli... i co? Nic z tym nie zrobię, bo tak poszła fabuła i wybory drugiej osoby. Niestety, nic mi do tego, mogę kontrolować tylko siebie i moje postaci.


- Wiewiórczy Ogon - 12.11.2018

Ja w ogóle się zastanawiam o co się tak spinacie, że CHWILOWO zastępcą jest NPC, skoro w gromie nie było takiego NAPRAWDĘ aktywnego i widocznego na fabule zastępcy, który udzielałby się poza cerkami i sytuacjami, które wymagają jego obecności, bo np user przywódcy nie może, odkąd zaczęłam grę (czyli 30.08.2017) x) W sensie, serio, jakby to robiło jakąkolwiek różnicę, czy zastępca będzie się pojawiał "oficjalnie" na cerkach czy tylko przez wzmianki w postach innych przez ten miesiąc, czy półtorej. Bo rozdmuchujecie to tak, jakby wcześniej zastępca trzaskał po 100 postów w miesiącu, było go wszędzie pełno i w ogóle, a teraz nagle to się miało zmienić. Jeez. Skra jako gracz na stołku zastępcy bardzo dużo robił i pomagał, rozwiązując sytuacje takie jak bójka dzieci Czapli z dziećmi Łani, ale wtedy Błysk wchodzil na forum raz na miesiąc i zastępca był faktycznie POTRZEBNY. Teraz jest aktywny przywódca, więc zastępca nie jest potrzebny na JUŻ TERAZ.


- Sasanka. - 12.11.2018

Cytat:To w końcu chodzi o Grom, czy nie? Przepraszam, teraz ja nie rozumiem, czy spieramy się o NPC zastępców, czy o wybór Trzmiela. Prosiłabym o wyjaśnienie, bo być może ja coś źle doczytuję.
"Spieramy się" o wybór zastępcy NPC przez Trzmiela, bo nikt inny w historii forum oprócz Mściwej (która nie miała ż a d n e j innej możliwości) takiego nie podjął.
W związku z tym nikt tutaj nie kręci dramy ani nie wylewa żali przeciwko użytkowniczce, której tak zaciekle bronisz. Ja na przykład kieruję swoje pytania wobec administracji, która na takie coś wyraziła zgodę. Bo wiem o motywach postaci Trzmielej Gwiazdy, wiem też, że jest to łatwa, logiczna decyzja i zgodna z charakterem (w sumie tylko nie wiem, kogo w końcu wytrenował Gorej, bo Kozioł nadal jest terminatorem smh), ale moim zdaniem taki ruch nie powinien być dozwolony w grze, tyle w temacie.

Więc podbijam zarówno Kornika, jak i Szmali + dlaczego nadal nie mianowaliśmy którejś z matek NPC na medyczkę? Przecież waga rangi nie ma tutaj żadnego znaczenia - niech zastępcy leżą i pachną, ale będą chociaż prawdziwi. Forum jest dla graczy i nie życzę nikomu mieć cerek pisanych w formie ogłoszeń albo turlania sobie samemu kostką podczas polowań. Dlatego nie podoba mi się obstawiania jednej z TRZECH najważniejszych rang (na ok. 50 grających postaci w każdym Klanie) kimś, kto nie istnieje. Współpraca zastępca-przywódca nie zawsze musi być usłana różami.

Z kolei przyczepianie się do cudzej aktywności (z czym się nie zgodzę, bo Skra była aktywna, po prostu nie angażowała się w fabularne sprawy Gromu [prawdopodobnie przez charakter postaci, o czym niejednokrotnie wspomina, szok, postać, która nie jest idealna!]) i robienie z tego wymówki dla całkowitego braku zastępcy to nonsens. Ba, powinno to służyć za jeszcze większy sygnał do ZMIANY i niedopuszczenia do takich pogmatwanych sytuacji w przyszłości.