Wojownicy - Artemida
Wejście do Groty - Wersja do druku

+- Wojownicy - Artemida (https://artemida.webd.pl)
+-- Dział: Nowy Świt (https://artemida.webd.pl/forum-254.html)
+--- Dział: Nowy Świt (https://artemida.webd.pl/forum-255.html)
+---- Dział: Ważkowa Grota (https://artemida.webd.pl/forum-257.html)
+---- Wątek: Wejście do Groty (/thread-8439.html)



Wejście do Groty - Fairy - 06.07.2021

Wysoka, poszarpana wyrwa w wapiennej skale. Połączona jest z główną komorą Ważkowej Groty, do której wejście stanowi.


RE: Wejście do Groty - Tsunami - 06.07.2021

- Fairy - zawołała chrapliwie, nieco nabuzowana, wchodząc do Groty w której kocur urządził sobie swoje dziwne laboratorium. Tsunami miała wrażenie, że nie do końca umiał leczyć, że dotychczasowe faszerowanie pacjentów ziołami było dla niego raczej metodą prób i błędów niż faktycznym... leczeniem. Niby wiedział, co podać Wronie, ale... a właśnie. Wronie. Można powiedzieć, że w jej sprawie przyszła.

Normalnie nie pokusiłaby się o rozmowę z jakimkolwiek kotem ot tak, dobrowolnie, ale teraz miała w tym cel. Tak samo jak cel miała w rozmowie z Tundrą i w proszeniu ją o mianowanie. Teraz chciała zaspokoić swoją ciekawość. Przecisnęła się przez wnękę w wapienniku, oblizując wargi, rozglądając się za szczurzą mordą.

- Chcę pogadać. Zapytać Cię o coś.


RE: Wejście do Groty - Fairy - 06.07.2021

Młoda szylkretka zastała medyka pochłoniętego dosyć nietypowym zajęciem - przygryzał oczyszczone z cierni łodygi dzikie róży na miarę, by następnie oprzeć ich końce o brzegi skały u szczytu jednej z płytszych, niewielkich wnęk. Kot z zewnątrz z pewnością miałyby problem ze zrozumieniem, co próbował właśnie osiągnąć.
Wystarczyło jedno słowo, żeby Fairy rozpoznał, kto właśnie zawitał do lecznicy. Nie musiał się nawet do niej odwracać. Tsunami była jedynym podrostkiem o tak zachrypniętym, szorstkim głosie. Westchnął cicho, nareszcie zwracając łeb do przybyłej. Uśmiechał się lekko, życzliwie.
- Witam ciebie, uczennico - uprzejmie dopełnił konwenansów, zanim pozwolił sobie na reakcję na wypowiedź kotki. - No? O co chodzi?


RE: Wejście do Groty - Tsunami - 06.07.2021

Nawet Tsunami miała problem ze zrozumieniem, co próbował osiągnąć, ale wydawał jej się już wystarczająco dziwny i bez tego, więc tematu nie poruszyła. Mrugnęła tylko kilka razy widząc, jak obgryza łodygi i wciska je w ścianę, jakby niedowierzała, ale kompletnie przemilczała temat. Nie ma co. Przyszła w zupełnie innej sprawie.

Odchrząknęła, chcąc oczyścić gardło. Nie lubiła swojego chrypliwego głosu i czasami miała wrażenie, że ma na niego wpływ.

- Ty i Wrona. Coś ty z nią robił, tak. Właściwie - spytała ściszonym głosem, siadając nieco nerwowo przed medykiem, uderzając ciemną końcówką ogona o ziemię raz po raz. - Bo wcześniej widziałam, że. Siedziałeś jej na grzbiecie. Jakbyś ją dociskał do błota. Co to było.


RE: Wejście do Groty - Fairy - 06.07.2021

Szylkretka mogła dostrzec zmieszanie, które na kilka sekund starło uśmiech z kościstego pyska kocura. Kiedy wyszła im na przeciw tam na brzegu Czarnego Ogona, to nie miał pojęcia, ile zdążyła zobaczyć. Optymistycznie założył wtedy, że niewiele, że niemal nic. Że zaskoczona była zwyczajnie tym, że Fairy rozmawiał z obcymi, kiedy właśnie musieli opuścić przez nich obóz.
Ale nie mógł wyglądać, jakby miał wątpliwości. Jedynie utrzymanie fasady spokoju i beztroski mogło dostatecznie zasugerować młodej, że nie wspomniała o niczym podejrzanym. Jego życzliwy uśmiech powrócił więc.
- Uprawialiśmy seks, Tsunami - wyjaśnił. - Czy Tundra mówiła ci kiedyś o tym?


RE: Wejście do Groty - Tsunami - 06.07.2021

Nie rozumiała czemu uśmiech Fairy'ego wywoływał w niej jakieś dziwne, niekoniecznie pozytywne emocje, ale już tak było. Tak samo jak jego wiecznie swawolny, lekki głos. To, jak zdawał się prawie niczym nie przejmować, ale było w nim coś... jeszcze. Coś czego Tsunami nie umiała wyjaśnić.

Przekrzywiła lekko głowę i ściągnęła brwi. Co za dziwne słowo. Dziwne określenie. No, to, że coś robili wiedziała, ale nie miała pojęcia, czym faktycznie ten seks o którym Fairy mówił był. Ale właśnie w tej kwestii przyszła. Żeby się dowiedzieć.

- Nie - odparła niemal od razu. - Pierwsze słyszę. Czemu miałaby mi o tym mówić.


RE: Wejście do Groty - Fairy - 06.07.2021

CW - post zawiera uproszczony, mechaniczny opis stosunku seksualnego o celu edukacyjnym.

- Oh, całkiem mnie to zaskoczyło. - Nie zaskoczyło go to w ogóle. - Jesteś już prawie dorosła, powinnaś wiedzieć o tym wszystkim.
Wstał, odrywając się wtedy nareszcie od tych patyków, które miały stanowić podstawę konstrukcji prostej suszarni do ziół. Westchnął przeciągle, po czym usiadł przy skale, tak żeby móc oprzeć o nią grzbiet. Był zmęczony. I aż nie wierzył, że robi to, co właśnie robił.
- Zauważyłaś, że kroczem nie tylko się... oddaje mocz, prawda? Masz tam dodatkowy otwór, który jest wejściem do pochwy. Samce mają w tym miejscu jądra i penisa. To są organy, które służą do seksu. Typowy seks polega na tym, że samiec wkłada penisa do pochwy samicy i ociera się o jej wnętrze, aż nastąpi wytrysk. Wytrysk jest wtedy, kiedy z penisa wypływa jasna wydzielina nazywana spermą. Masz jakieś pytania, czy mogę kontynuować? - Przyglądał się uważnie pyskowi Tsunami. Zastanawiał się, jak zareaguje.
Nie był pewien, co ktoś w jej wieku może sądzić na ten temat, ale miał dziwne wrażenie, że może ją to bardzo odrzucać.


RE: Wejście do Groty - Tsunami - 06.07.2021

To, co mówił Fairy sprawiło, że Tsunami tylko mocniej zmarszczyła brwi. I aż uniosła jedną z nóg, aby zerknąć na swoje własne, kosmate krocze, jakby chciała się upewnić, czy medyk mówił prawdę. Wiedziała, że, no, coś tam ma, ale nigdy o tym nie myślała. Nie sądziła, że faktycznie jest to wszystko wykorzystywane w ten sposób. Mimowolnie zerknęła też między tylne nogi kocura.

Zmarszczyła brwi nieco mocniej, ale nie wyglądała na jakkolwiek... obrzydzoną. Raczej zaskoczoną. - I jakie to uczucie? Przynajmniej, no. Z twojej. Perspektywy - bo Fairy miał co innego między nogami i ona miała co innego między nogami... i rozumiała tyle, że nawet jeśli to przyjemne, to obie strony odbierają to inaczej.

Ogon Tsunami drgnął. - I co potem. Z tą. Spermą.


RE: Wejście do Groty - Fairy - 06.07.2021

Nie umknęło mu spojrzenie Tsunami, które przesunęło się między jego tylnymi łapami. Cóż, mimo wszystko ucieszyło go to, że nie zareagowała odrazą. Zmrużył ślepia, owijając się swoim cienkim ogonem, który i tak nie ukrył zbyt wiele.
- Zanim odpowiem na twoje pytania, to muszę nadmienić: jeśli chcesz obejrzeć czyjeś genitalia (bo tak nazywają się te organy), to powinnaś najpierw zapytać o zgodę. To są prywatne miejsca.

Zamilknął na chwilę. Rozważał, ile w ogóle powinno się mówić podrostkowi o szczegółach stosunku.
- Uczucie to jest... bardzo przyjemne. Takie rozładowanie napięcia. Którego ty jeszcze nie odczuwasz, bo jesteś trochę za młoda. Za kilka księżyców pewnie już zdążysz je odczuć. Jest charakterystyczne i całkiem intensywne, więc powinnaś nie mieć trudności z rozpoznaniem go. - Przed ślepiami miał scenę dosyć brutalnego kontaktu z Wroną. Dziwnie nie przystawała do żadnego z suchych opisów, które właśnie prezentował młódce. Właściwie sam nie rozumiał dokładnie, w jaki sposób erotyzm łączył się z przemocą. - Zaczniesz wtedy inaczej patrzeć na ko-... kocury albo kotki, albo na inne koty. Jest dużo opcji. Nie wiem czy pamiętasz Złoty Język, ale oni nie byli ani kotką, ani kocurem. Zdarzają się też kotki z penisami i kocury z pochwami, ale jeszcze takich nie spotkałem. Myślałaś kiedyś o tym, kto ci się podoba?
Właściwie to był dobry pomysł, żeby sprawdzić, czy typowo heteroseksualna edukacja będzie w ogóle przydatna dla Tsunami.


RE: Wejście do Groty - Tsunami - 06.07.2021

Reprymenda Fairy'ego nieco ją speszyła. Była po prostu ciekawa i mimo tego, że nie darzyła medyka jakąś ogromną sympatią, to nie chciała go... urazić, lub cokolwiek innego. - Wybacz - bąknęła cicho, niewyraźnie, wzrokiem przeskakując z powrotem na jego klinowy pysk, chcąc skupić się na jego spojrzeniu. Widziała wystarczająco.

Jeszcze nie odczuwasz, powiedział Fairy, a Tsunami zaczęła myśleć o swoim ostatnim spotkaniu z Baranią Łapą. O tym, jak dziwnym uczuciem, które przyprawiało ją o dreszcz było to, jak się do niego docisnęła bokiem. To, jak blisko jej był. Nigdy z żadnym kotem innym niż Sekwoja nie była tak blisko cieleśnie jak wtedy z Baranem i to było miłe i zastanawiała się, czy to właśnie nie jest... to napięcie o którym mówił Fairy. Nie miała pojęcia. Kiedyś się dowie.

- Spotkałam kotkę, która. Urodziła się kocurem - wspomniała od razu o Deszczowej Pogodzie, gdy Fairy zaczął wyjaśniać, że kotka niekoniecznie musi mieć pochwę aby kotką być. To już uświadomiła Tsunami sama Kropla, ale medyk to potwierdził. - ... to chyba bez sensu, tak myśleć. Nad płcią jakiegoś kota. Jak jest ładny to. Jest ładny i tyle. Tak uważam. Bo to wszystko. Sprowadza się do tego, czy. Jakiś kot nam się podoba. Tak - spytała, oblizując wargi.