Wojownicy - Artemida
Trening Tsunami - Wersja do druku

+- Wojownicy - Artemida (https://artemida.webd.pl)
+-- Dział: Nowy Świt (https://artemida.webd.pl/forum-254.html)
+--- Dział: Nowy Świt (https://artemida.webd.pl/forum-255.html)
+---- Dział: Skraj Lasu (https://artemida.webd.pl/forum-266.html)
+----- Dział: Zakończone Treningi (https://artemida.webd.pl/forum-270.html)
+----- Wątek: Trening Tsunami (/thread-8446.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6


RE: Trening Tsunami - Tundra - 03.11.2021

Trafiła kilkoma ciosami, ale nie zdążyła wykonać ich zbyt wiele. Po dosłownie kilku Opoka wyślizgnęła się z jej objęć u z dużą prędkością odsunęła od uczennicy na odległość ogona. Mimo wyraźnego talentu Tsunami do walki, jej matka wciąż była od niej wielokrotnie starsza i wielokrotnie bardziej doświadczona. I to dało się odczuć.
- Dobrze, wystarczy - stwierdziła, podnosząc się z ziemi. Przylizała szybko zwichrzone futro na ramieniu i ponownie przeniosła spojrzenie na Tsunami. Czuła zadowolenie związane z wciąż krążącą jej e żyłach adrenaliną. - Dobra walka. Będzie z ciebie wojownik. - powiedziała jej sztywno, bo taka już była. Trudno było jej umieścić emocje w głosie mimo tego, że wypowiedź była jak najbardziej szczera. Sparing z kudłatą naprawdę był przyjemny. Była również zadowolona z siebie, że nie zrobiła jej krzywdy, nie zapomniała się. Panowała nad sobą w każdym uderzeniu serca tego pojedynku.
- Spotkajmy się o świcie na samym skraju lasu za dwa wschody słońca. Bądź gotowa na długi spacer. - wydała polecenie, kiwnęła jej głową i już jej nie było.

* * *
Opoka, jak zwykle niewiarygodnie wręcz punktualna usiadła na samym skraju lasu i czyściła czekoladowe loki, oczekując na swoją córkę i uczennicę w jednej osobie. Miały tego dnia wyruszyć na wędrówkę po wszystkich ziemiach należących do Nowego Świtu. Kiedy tylko młodsza się zjawiła, Tundra skinęła jej poważnie głową i wstała z miejsca. Kierowały się w stronę Motylego Zagajnika. Po drodze Tundra poinformowała terminatorkę, że minęły fragment granicy, który nosi nazwę Zadrapanej kory.


RE: Trening Tsunami - Tsunami - 03.11.2021

Nie spodziewała się pochwał. Sama wiedziała, że wygrała z Tundrą ten pojedynek, ale nie spodziewała się z jej strony jakichkolwiek pozytywnych słów. Na pewno nie tak pozytywnych, i szczerze ogromnie ją to ucieszyło, chociaż nie było tego po niej widać. Po Tsunami rzadko było cokolwiek dobrze, jak na dłoni widać. Odetchnęła głęboko, unosząc się powoli z gleby i otrzepując z kurzu, źdźbeł trawy.

Kiwnęła Tundrze głową na pożegnanie, siedziała chwilę tam, gdzie skończyły i uspokajała oddech. Oblizała się, odczekała dłuższą chwilę aż nie wróciły do niej siły. Późnym wieczorem wróciła do obozu.

***

Tsunami się wyspała, wyjątkowo. Wiedziała, że czeka ją i Tundrę długa wycieczka i nie miała nic przeciwko, była wytrzymała. Jeśli jednak Opoka zamierzała nauczyć ją znajomości ziem Nowoświtowców - rychło w czas. Tsunami uczyła się poza treningami na własną łapę.

Przywitała się niemo z Tundrą i ruszyła za nią bez słowa.


RE: Trening Tsunami - Tundra - 04.11.2021

Być może znała już okolice, bo łaziła po niej sama ale to nie oznacza, że znała ich nazwy i była je w stanie przywołać. To nie oznacza, że za kilka księżyców, kiedy ktoś nakaże jej udać się do Zacienionego Rowu, będzie wiedziała, gdzie ma iść. Ani, że będzie w stanie kiedyś opowiedzieć o tej kwestii swojemu uczniowi, jeżeli takowy zostanie jej przydzielony.
- Miejsce, do którego za chwilę dojdziemy nazywa się Motyli Zagajnik. A ta granica, która przebiega tutaj nosi nazwę Leśnych Skałek - wyjaśniła spokojnie, tym razem pamiętając o tym, by zwracając się do Tsunami nie prezentować jej długich wykładów i wywodów. Miała mówić mało, zgodnie z tym co poradziła jej jakiś czas temu Pokrzywa.
- Porozmawiamy teraz o zasadach Nowego Świtu. Do czego twoim zdaniem są nam one potrzebne? Pamiętasz je? - zapytała spokojnie Tundra.


RE: Trening Tsunami - Tsunami - 04.11.2021

To prawda. Znała tereny, ale nie znała nazw konkretnych miejsc... więc na takiego rodzaju naukę nie zamierzała w żaden sposób narzekać. Szła w ciszy za Tundrą, próbując rozeznać się w terenie.

Kiwnęła niemrawo głową w odpowiedzi. Motyli Zagajnik. W porządku.

- ... trochę pamiętam - wymamrotała Tsunami, wgapiona we własne łapy i suchą trawę. Nie wiedziała po co im te zasady, niewiele ją obchodziły. Zapamiętała tylko kilka. - Każdy jest równy, każdy. Ma być. Wierny. Stadem rządzi rada. Mamy pomagać. Wszystkim.

Nie pamiętała więcej. Żadna z tych zasad jej szczerze nie interesowała.


RE: Trening Tsunami - Tundra - 07.11.2021

- Nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Jak sądzisz, po co nam są w ogóle zasady? - musiała poznać jej odpowiedź na to pytanie. Musiała mieć pewność, że Tsunami rozumie potrzebę powołania do życia zbioru zasad. Jednocześnie odpowiedź kudłatej na to pytanie mogło być wyjątkowo ciekawe. Mimo, że znała ją już kilkanaście księżyców, Tsunami była dla niej wciąż w wielu sprawach zupełną tajemnicą.
- Będziemy omawiać wszystkie punkty po kolei, a ty będziesz mówiła, co to dla ciebie oznacza. - przerwała, żeby spojrzeć na Tsunami i sprawdzić, czy znajdzie na jej pysku ślady zrozumienia. Przeszły kilkanaście kroków i Opoka przemówiła ponownie - Albo skomentujesz to w jakiś sposób, powiesz czy ma to dla ciebie sens czy nie ma. - znów przerwała by dać jej czas na przyswojenie tego, co powiedziała. - Chcę też, żebyś nauczyła się ich, nie koniecznie na pamięć ale z zachowaniem sensu i ilości punktów. I to nie tylko po to, byś sama była w stanie tych zasad przestrzegać ale również dlatego, byś w przyszłości była w stanie przekazać tę wiedzę uczniowi, jeżeli go otrzymasz. - powiedziała. Tundra mówiła na tyle powoli, że dochodziły już do końca zagajnika, nazywanego motylim. O tej porze roku nie było tu żadnego z nich ale przy odrobinie wyobraźni (której obie raczej nie posiadały) można było wyobrazić sobie, jak wygląda w pełni lata.
- Wracając do samych zasad, podzieliliśmy je na trzy części. Pierwsza to Jedenaście Zasad, których jak nazwa wskazuje, jest jedenaście. Dotyczą struktury Nowego Świtu, jego ogólnych zasadach i nastawieniu do obcych. Druga część dotyczy rady, a trzecia nowicjatu. - zakończyła. Zatrzymała się, kiedy na horyzoncie zaczął rysować się Ciemne Jeziorko
- Podam Ci trzy pierwsze zasady. Potem nauczę cię łowić ryby, jeżeli będziesz chciała. - uśmiechnęła się do niej lekko, mając nadzieję że wprowadzenie nieco praktyki pomiędzy kwestie teoretyczne sprawi, że ich dzisiejsze spotkanie będzie trochę łatwiejsze do zniesienia. - Pierwsza zasada nie wymaga komentowania ani odnoszenia się. To ona: Władzę w Nowym Świcie stanowi demokratycznie wybierana Rada. Potem mamy:
Każdy pełnoprawny członek Nowego Świtu przyrzeka stadu dozgonną wierność i ma on obowiązek przedkładać dobro stada ponad swoje własne. I trzecia brzmi: Pomoc członkom Nowego Świtu jest priorytetem ponad pomocą kotom spoza stada. Odnieś się jakoś do nich.
- poleciła.


RE: Trening Tsunami - Tsunami - 07.11.2021

- Nie wiem - odparła, przyjmując defensywny ton; ciemna sierść na karku uniosła się w nerwach, a sam głos Tsunami był głośniejszy o kilka decybeli, sygnalizując Tundrze jasno, że wcale nie chciała o tym rozmawiać, i że jej to nie obchodziło. Poczuła się zaatakowana w pewien sposób i nie potrafiła na to zareagować inaczej. Potrzebowała chwili, aby odetchnąć, aby futro opadło, znowu przylegało do jej ciała a nie sterczało zjeżone, ale widać było, że humor Tsunami już został skutecznie zepsuty. - ... nie wiem. Zasady są. Po to - żeby je łamać. - żeby je. Przestrzegać. I tyle.

Gadanie o tym, że miała nauczyć się zasad puściła mimo uszu. Nie interesowały jej, ale kiwnęła Tundrze głową, ot, dla niepoznaki, aby Opoka nie doczepiła się do niej o coś znowu. Nie znosiła tego. Nie znosiła, gdy akurat Tundra wytykała jej błędy, jej niewiedzę. Miała ochotę krzyczeć, sfrustrowana, zapaść się pod ziemię.

- Nie - odparła szybko na samą wzmiankę o łowieniu ryb. - Nie chcę. Łowić ryb - wolała przerabiać zasady niż maczać łapy w wodzie głębszej niż kałuża.

- No - zaczęła, nerwowo przebierając łapami, unikając ze starszą szylkretką kontaktu wzrokowego, wgapiona we własne łapy. Milczała, zamyśliła się. - No, władzę. Stanowi rada. Ty, Dynia, Fairy. Macie... władzę. W Nowym Świcie. Inni mają się was. Słuchać - jak miała się do tego odnieść? Sama Tundra powiedziała, że nie trzeba tego punktu komentować, a potem i tak kazała jej odnieść się do wszystkich trzech. - ... mamy być. Wierni stadu. A trzecia, to. Mamy pomagać. Najpierw sobie. Poprzedni punkt już. O tym wspomniał.


RE: Trening Tsunami - Tundra - 07.11.2021

Z każdym dniem spędzonym z Tsunami, Opoka uświadamiała sobie, że ta nigdy nie będzie dobrym mistrzem. Z tego wynikał wniosek, że nie będzie nim wcale bo ona, jako członek Rady nie mogła pozwolić, żeby którykolwiek z uczniów uczył się od kogoś, kto sam sprawia wrażenie, że nie do końca rozumie, co się z nią dzieje.
Inny mistrz być może skarciłby Tsunami za przemawianie takim a nie innym tonem głosu ale takie zmiany były dla jej matki zupełnie nieistotne, jako że sama nie potrafiła swoim tonem głosu manipulować. Była tych zmian świadoma, nie była głucha ale nie przykładała do nich żadnej wagi.
Mimo tego zaobserwowała zmianę w zachowaniu Tsunami i zauważyła, że kiedy tylko kotka czegoś nie wie, wpada w gniew. Nie czuła się za ten gniew odpowiedzialna, nie zamierzała na niego reagować. Niech się złości, ma jej po prostu wysłuchać i to zarejestrować.
Była nieco zaskoczona jej odpowiedzią dotyczącą łowienia ryb. Większość uczniów wręcz podskakiwała z zniecierpliwienia na wieść, że mają się nauczyć czegoś praktycznego. Każdy jest inny, a skoro Tsunami nie chciała, nie zamierzała jej
- Kolejne trzy zasady brzmią: pierwsza. Każdy członek Nowego Świtu jest równy, niezależnie od wrodzonych cech i pochodzenia. Następnie: Nowy Świt nie wyznaje Gwiezdnego Klanu, ale żaden kot nie będzie traktowany inaczej ze względu na swoje wyznanie, jeżeli tylko będzie celebrował je w ciszy i nie narzucał go żadnemu innemu kotu. I na koniec: Zakazane jest zdradzanie położenia obozu Nowego Świtu kotom nienależącym do stada. - wyrecytowała, zastanawiając się czy zmuszanie Tsunami do mówienia ma jakikolwiek sens. Inna sprawa, że kiedy to Tundra prowadziła monologi, Tsunami zaczynała sprawiać wrażenie, że odpływa i zupełnie jej nie słucha. Tak źle i tak niedobrze. Ostatecznie zdecydowała się nie ciągnąć jej za język bo najwyraźniej jej szylkretowa córka nie miała zupełnie żadnych przemyśleń, żadnych mniej lub bardziej błyskotliwych myśli do wypowiedzenia na głos. - Nie musisz nic mówić o nich jeżeli nie chcesz. Powiedz mi tylko czy je rozumiesz i czy nie masz co do nich żadnych wątpliwości. -rzekła po chwili przerwy od poprzedniej wypowiedzi.
Doszły już do brzegu Ciemnego Jeziorka, gdzie Tundra dostrzegła pod powierzchnią wody błysk łusek ryby i zapytała córkę, czy chciałaby chociaż zobaczyć jak wygląda łowienie ryb z bezpiecznej odległości.


RE: Trening Tsunami - Tsunami - 13.11.2021

Tsunami zajęło dłuższą chwilę aby przestała poruszać ogonem w nerwach, aby futro na jej ciemnym karku się przygładziło i z powrotem opadło, zamiast jeżyć się w defensywnym geście. Oddech jej się uspokoił przez tą chwilę, gdy Tundra się nie odzywała. Nie chciała tutaj być - na pewno nie chciała rozmawiać o nudnych zasadach i zwiedzać tereny które już znała. Wolała polować, walczyć. Faktycznie trenować. Nie skomentowała tego jednak, idąc u boku Opoki już bez żadnych obiekcji.

- Mhm - wymruczała, orientując się, że Tundra nie zmuszała jej już do dalszego mówienia. Była to jedyna odpowiedź Tsunami, niewyraźna i przez zaciśnięte zęby i dopiero po chwili ta zorientowała się, że właściwie nie usłyszała w pełni słów kędzierzawej kocicy. Milczała chwilę, przypominając sobie dokładny sens słów Opoki, zanim poprawnie odpowiedziała. - ... nie mam. Pytań. Są jasne, zrozumiałe.

Jeśli nie musiała się produkować na temat zasad Nowego Świtu, nie zamierzała. Zerknęła na Tundrę kątem oka, jakby pytająco. Naprawdę, to wszystko? Odpuściła?

Dalej nie miała ochoty na łowienie ryb. Nie miała ochoty na przebywanie koło tego jeziora. Na pytanie Tundry pokręciło głową przecząco.


RE: Trening Tsunami - Tundra - 13.11.2021

Westchnęła smutno na jej odpowiedź na pytanie. Opuszczały już Ciemne Jeziorko i powoli zbliżały się do Rumiankowej Łąki, na której rzecz jasna nie kwitł rumianek i która o tej porze roku wyglądała jak zwyczajna poleć nie szczególnie zielonej trawy.
- Dalsze zasady podstawowego regulaminu brzmią: Koty spoza Nowego Świtu nie powinny być traktowane jako wrogowie, lecz potencjalni sojusznicy. Następna zasada, numer osiem: Obowiązkiem członków Nowego Świtu jest pomoc kotom w potrzebie, niezależnie od ich pochodzenia. No i numer dziewięć: Każdemu dorosłemu, godnemu zaufania kotu może zostać zaoferowana szansa na dołączenie do Nowego Świtu poprzez odbycie nowicjatu. - zakończyła Opoka, mając jednocześnie smutne wrażenie, że jest dla swojej córki nudna. Tak krytyczna autorefleksja przyszła jej do głowy chyba po raz pierwszy w życiu. - Rozumiesz je? - zapytała tylko, zupełnie rezygnując z prób wzbudzenia w Tsunami jakichkolwiek refleksji na inne tematy niż ona sama.
- Uwierz mi lub nie, ale to miejsce, które zaczyna się kawałek za Ciemnym Jeziorkiem, nazywa się Rumiankowa Łąka. Wiosną i latem było tutaj faktycznie sporo rumianku. - powiedziała czekoladowa, trzepiąc jednym z uszu. Było zimno. Na płaskiej powierzchni wiatr był silniejszy bo zupełnie nic go nie osłabiało. Był lodowato zimny, a krótka sierść Tundry nie należała do najlepszych przed nim osłon.
- Co powiesz na trucht? Może to nas rozgrzeje. - stwierdziła, a ogon poruszył się gwałtownie w powietrzu. Naprawdę miała nadzieję, że akurat na to Tsunami się zgodzi.


RE: Trening Tsunami - Tsunami - 13.11.2021

Tundra nie była tylko nudna - była dla Tsunami aż nadto wymagająca. Wymagała tylu rzeczy a to Tsunami tutaj czuła się tak, jakby nie była dla Opoki... wystarczająco dobra. Jako córka oraz jako uczennica. Ale że obie nie potrafiły normalnie porozmawiać o swoich emocjach, obie na ten temat milczały, najwyżej Tsunami trochę pofuczała pod nosem a Tundra jedynie smutno wzdychała.

Rodziny bywały dysfunkcyjne.

- Rozumiem. Jasne i zwięzłe - tyle mogła powiedzieć na temat zasad Nowego Świtu. Nie były głupie, były proste, jasne jak słońce i bardzo dla niej zrozumiałe. Pewnie szybko o nich zapomni, ale przynajmniej teraz, gdy Tundra tego wymagała, w pełni je rozumiała, ale nie chciała o nich zbyt długo myśleć.

Rumianek musiał być jakimś zielskiem. Nie wiedziała, jak wyglądał, pierwszy raz słyszała tą nazwę, więc na słowa Opoki jedynie kiwnęła głową, wciąż smętnie wpatrzona raczej we własne łapy niż w samą Tundrę. Aczkolwiek na propozycję przebiegnięcia się, Tsunami poruszyła uszami. Bieg, trucht; i to i to mogło trochę rozgrzać jej mięśnie i sprawić, że przestanie się martwić aż tak chociaż na krótką chwilę.

- Okej. Chętnie.


RE: Trening Tsunami - Tundra - 20.11.2021

- Ostatnie punkty pierwszego regulaminu brzmią: "Przemoc wobec kota nienależącego do Nowego Świtu uzasadniona jest tylko, jeśli sprawia on bezpośrednie zagrożenie dla innych kotów lub samego siebie. A ostatni to: Jeśli członek Nowego Świtu podejrzewa, że kot może sprawiać pośrednie zagrożenie dla Nowego Świtu, powinien on poinformować o tym radę, która zadecyduje, czy uzasadnione jest użycie przemocy." - wyrecytowała Tundra powoli, by były one zrozumiałe dla szylkretki.
Wobec zgody wyrażonej przez Tsunami, czekoladowa przyspieszyła kroku i skierowała je wprost na Samotnego Strażnika. W biegu czuła się nieco lepiej i bardzo szybko pracujące sprawnie mięśnie zaczęły ją rozgrzewać, a serce pompowało do jej żył euforyczne uczucie. Wysiłek był dobry. Utrzymywał przy życiu, dawał ciepło i uwolnienie od trosk. Stety czy niestety, Tundra i Tsunami wciąż miały sporo do omówienia i czekoladowa musiała mówić podczas truchtu. Konsekwencją tego był fakt, że mówiła jeszcze wolniej niż wcześniej. Nie chciała zadyszeć się zbyt mocno.
- Mamy jeszcze dwa regulaminy, jeden odnoszący się do rady, drugi do nowicjatu. Przedstawię ci trzy pierwsze zasady regulaminu Rady. Pierwsza brzmi: Kandydatem na Radnego może być każdy dorosły członek Nowego Świtu, który nie odbywa obecnie nowicjatu. Druga:Każdemu upoważnionemu do głosowania członkowi stada przysługuje jeden głos. I trzecia: Jedna kadencja Radnego trwa jeden obieg pór. - zakończyła akurat w momencie, kiedy zatrzymały się przy drzewie, wyznaczającym jednocześnie granicę ziem Nowego Świtu. Opoka machnęła ogonem, wzięła kilka głębszych oddechów i wróciła do mówienia. - To - machnęła ogonem na jedyne w okolicy drzewo - Jest Samotny Strażnik. Wyznacza koniec naszych ziem. A to wzgórze, na którym się znajdujemy, nazywa się Wrzosowym Wzgórzem. Idziemy teraz do Pszczelich Chaszczym potem będziemy już przy brzegu Topiołek. - wyjaśniła. Nie zatrzymały się na dłużej przy drzewie, spojrzały tylko na widoczną stąd ciemną smugę Grzmiącej Ścieżki i znów truchtem ruszyły w kierunku Topiołek.


RE: Trening Tsunami - Tsunami - 22.11.2021

Tak jak Tundra, w biegu czuła się lepiej. Mięśnie się rozgrzewały, po kilku chwilach truchtu, nie, faktycznego biegu ze strony Tsunami szylkretka poczuła, jak chociaż na chwilę zmartwienia i stres związany z całym tym treningiem ulatują z jej ciała. Być może biegła szybciej od samej Opoki, ale opamiętała się i w końcu sama, łapiąc zadyszkę, zwolniła, zerkając za Tundrą kątem oka.

Wdech. Wydech. Pierwszy raz wyłapała coś ciekawego z ich pseudo-kodeksu. Uszy Tsunami wyraźnie się poruszyły.

- Więc. Za obieg pór. Ty, Fairy i Dynia. Nie będziecie już... członkami rady? I radnymi zostaną. Inne koty - spytała młoda kotka, przebierając łapami w miejscu i dysząc jeszcze chwilę po biegu. Na Samotnego Strażnika zerknęła tylko na chwilę, rejestrując jego (i Wrzosowego Wzgórza) nazwę i fakt, że kierują się z Tundrą do Pszczelich Chaszczy czy czegoś takiego. Kto wymyślał te nazwy?


RE: Trening Tsunami - Tundra - 23.11.2021

Wreszcie jakieś pytanie, doskonale! I to naprawdę dobre pytanie, oczy Opoki zwróciły się do Tsunami błyskawicznie, kiedy tylko jej uszy zarejestrowały wątpliwości, które miała młodsza kotka. Mistrzynię ucieszyło, że jej uczennica naprawdę słucha tego, co Tundra mówi i jest gotowa zadać pytanie, jeżeli pojawią się u niej jakieś wątpliwości. Przebiegły jeszcze kawałek i dopiero po jakimś czasie starsza kotka odezwała się, by udzielić odpowiedzi na pytanie. Musiała zebrać oddech by to uczynić.
- Niekoniecznie. Wyjaśnia to następny punkt. - powiedziała, ale jej zadowolenie z zadanego pytania nie zostało zawarte w brzmieniu jej głosu. Czekoladowa nie posiadała takiej zdolności. - Jednokrotny udział w Radzie nie sprawia, że nie można już nigdy być jej członkiem w przyszłości. Jeżeli ktoś mnie powoła, a następnie zdobędę odpowiednią ilość głosów, będę jej członkiem ponownie. - uzupełniła jeszcze i zatrzymała się. Machnęła ogonem, czując jak rozpiera ją energia. Chciała tak biec aż do zachodu słońca.
- Tak, jak mówiłam, to miejsce tutaj to Pszczele Chaszcze. Jeżeli spojrzysz tam - wskazała ogonem odpowiednie miejsce. - Widać tam stary pień, którego nazwa nie jest zbyt wymyślna, nazywa się Stary Pień. Nie będziemy tam szły ale widać go stąd więc możesz zapamiętać, gdzie się znajduje. - powiedziała Opoka i ruszyła wzdłuż brzegu Topiołek, które bardzo szybko przechodziły w brzeg Ukrytej Rzeki. - Pewnie wiesz, że to jezioro nazywa się Topiołki. Wpadająca do niego rzeka nosi nazwę Ukrytej. Ukryta Rzeka. Dlatego, że na całej długości, która znajduje się na naszych ziemiach, jest ukryta za gęstymi szuwarami i właściwie nie widać jej nawet, jeżeli idzie się przy samym brzegu. - powiedziała z lekko uniesioną brodą, dając kotce do zrozumienia, że akurat z tej nazwy jest niezwykle dumna. - Powiem ci teraz cztery kolejne zasady a my idziemy w stronę Wysokich Szuwarów. Zasada czwarta: Członek stada może pełnić funkcję radnego przez dowolną liczbę kadencji. Piąta: Wybory na Radnego rozpoczynają się w ciągu maksymalnie dwóch księżyców od zakończenia obecnej kadencji Radnego. Szósta: Wybory na Radnego trwają jeden księżyc. I ostatnia zasada Rady, siódma: Jeśli dwoje kandydatów uzyska tę samą liczbę głosów, Rada wybiera zwycięzcę. - zakończyła, a one ruszyły dalej, truchtem w dalszą drogę, wzdłuż brzegu Ukrytej Rzeki w górę.


RE: Trening Tsunami - Tsunami - 23.11.2021

Na tym etapie Tsunami chyba nawet nie oczekiwała od Tundry jakiegokolwiek zadowolenia, dumy z tego, że współpracowała na treningu. Zadała to pytanie bo była ciekawa, nie po to, aby udowodnić Tundrze, że słucha. Nie zamierzała jej tego udowadniać w żaden sposób. Kwestia rady zainteresowała ją jednak na tyle, aby spytała. Nie interesowała się nigdy potencjalną władzą w Nowym Świcie, ale, cholera wie, może kiedyś... może.

- Mhm - wymruczała w odpowiedzi kotka, bardziej sama do siebie, gdy dotarło do niej, że znaczy to mniej więcej tyle, że Tundra, jako jeden z niewielu w pełni kompetentnych do zajmowania stanowiska Radnego kot w tym cyrku na kółkach, za obieg pór, może kolejne dwa, wciąż będzie stać na czele Nowego Świtu.

Stary Pień, Topiołki. Wysokie Szuwary, które kojarzyła. Gdy znalazły się przy brzegu jeziora, zaczęły iść brzegiem rzeki, Tsunami wyraźnie się zestresowała i zjeżyła, pospiesznie uciekając na drugi bok Tundry, byle jak najdalej od wody. Zerkała nerwowo ku rzece tak, jakby ta zaraz miała się wylać i pochłonąć ją. Mogła przysiąc, że z tej perspektywy nie widziała dna.

Oblizała mordkę i kiwnęła głową, rejestrując ostatnie kilka zasad. Dotarło.


RE: Trening Tsunami - Tundra - 23.11.2021

- Zakończyłyśmy omawianie regulaminu dotyczącego Rady i jeżeli chodzi o zasady to został nam tylko regulamin Nowicjatu. Zasad jest sześć, podam ci ich połowę i powiesz, czy wszystko jest jasne i czy nie masz żadnych pytań: Pierwsza zasada Nowicjatu brzmi: Kot z rangą Nowicjusza nie posiada praw do podjemowania decyzji wewnątrz stada, lecz posiada prawo do żywności, opieki zdrowotnej oraz bezpiecznego odpoczynku. Druga: Kot z rangą Nowicjusza posiada te same obowiązki, co reszta członków Nowego Świtu. I trzecia: Kot z rangą Nowicjusza może przerwać nowicjat bez łamania zasad Nowego Świtu. - zakończyła, czując swojego rodzaju ulgę, że kwestia zasad i regulaminów, wyraźnie mało komfortowa dla Tsunami, zbliża się już do końca. Mistrzyni i uczennica truchtały dalej, kierując się na północny zachód, wzdłuż brzegu Ukrytej Rzeki. Na jakiś czas odbiły od niego jednak i szły tak długo, by udało im się zobaczyć niedużą kępę drzew, nazywaną Kępką Drzew. - To Kępka Drzew. - machnęła w jej stronę Opoka i skierowała kroki z powrotem do brzegu rzeki, która miała je prowadzić daleko wzdłuż granicy ziem Nowego Świtu. - A to Ostre Trzciny, a ten fragment granicy nazywamy Brzeżkiem. - rzekła, wskazując ogonem na odpowiednią formację roślinną, zajmującą spory kawałek brzegu Ukrytej Rzeki.