To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Tereny Klanu Gromu - Podmokłe Gniazda

Świetlistooki - 2018-03-31, 16:37
Temat postu: Podmokłe Gniazda
Na granicy z klanem Rzeki na jednym ze spokojniejszych części brzegu Grzmiącej Rzeki przy brzegu można dostrzec parę łabędzich gniazd, które podczas roztopów zostały częściowo zalane wodą. Jednak parę z osobników nadal zamieszkuje dany teren, który jest jeden z nielicznych odcinków rzeki, które nadają się do odchowania młodych.

Wichura, - 2018-04-01, 22:14

...kiedyś ten dzień musiał nadejść.
Czy Wichura tego chciała, czy też nie, z dnia na dzień w końcu zmienili tereny. Z jednej strony - strach przed nieznanym. Wyprawa przez osiedle. NIE CHCIAŁA opuszczać domu. Nie chciała, tak cholernie nie chciała. Z drugiej strony - tu miało być bezpieczniej. Tak było lepiej. Dla dobra Klanu Gromu. Tak. Teraz będzie tylko lepiej.
W drodze na nowe ziemię...ponieśli straty, to było oczywiste, że je poniosą, ale aż w postaci trzech wojowników. Szczurzy Ogon, Kamienny Pysk. Deszczowy Dzień, ten przemiły kocur...ojciec Oszronionego Pazura. W trakcie drogi, Wichura, pilnując tylnej części szeregu wypatrywała Szrona, Syk, Wrzask. Znajomych pysków. Dalej miała przed oczami obraz Potwora zjeżdżającego ze ścieżki. Prosto na nią i Węglowe Gardło. Węglowe Gardło był teraz ranny, mogła...mogła coś zrobić. Nie zrobiła nic.
Potrząsnęła głową, w końcu dochodząc do...tego dziwnego miejsca na nieco drżących łapach. Stres jeszcze z niej nie uleciał całkowicie. To były ich nowe tereny. Musiała pozwiedzać. Przywyknąć. Rozeznać się w terenie. Opatrunek na policzku nieco przeszkadzał, poprawy też nie czuła, ale jak boli, to znaczy, że żyje, nie? Przesunęła koniuszkiem języka po zabandażowanym poliku i przystanęła spory kawałek przed wodą. Zalane gniazda ptaków. Czyje? Mew? Nie. Jakichś większych wodnych ptaków. Może potem się zorientuje. Westchnęła, ocierając się o jeden z pobliskich krzaczków no bo - hej, teren oznaczyć trzeba! - po czym opadła głucho, rozkładając się na ziemi i wbijając wzrok w gniazda i wodę. Rzeka. Jeziorko. Nie była to Wielka, Słona Woda...ale cóż. Woda.

//Traw <33
//Wich ma stary opatrunek po leczeniu rany 1. Stopnia gdzie uznaje, że wypadł brak poprawy, jbc

Trawiaste Zbocze - 2018-04-02, 09:50

Trawiasta w przeciwieństwie do swojej siostry bardzo chciała zmienić w końcu te tereny. Czuła się tam niebezpiecznie, a widziała, że roztopy zaczęły się. A co to oznaczało? Będzie musiała uciekać, albo to potwory dwunogów sprawią, że wszyscy zginą. Tak bardzo tego chciała, ulżyło jej kiedy wszyscy zebrali się żeby przenieść, lecz potem...no właśnie wszystko się zmieniło. Przeprowadzka była ciężka dla każdego, a Nadzieja wtedy szła z tyłu razem z Wichurą. Widziała, że ta mocno przeżywa śmierć Gromiaków oraz rannego Wojownika, Węglowe Gardło. Trawiasta nie dziwiła się jej, w końcu szła dosłownie obok niego i nic nie mogła zrobić. Aż wtedy przypomniało jej się, że Malina kazała jej zwiewać na osiedla, tak gdzie jest bezpieczniej. No właśnie czarno-biała widziała jak jest tam bezpiecznie i kilku Wojowników umarło. Wtedy właśnie była szczęśliwa, że nie musiała uciekać, że została z rodziną. Wszystko było dobrze, dopóki nie dotarli na nowe Tereny. Wtedy ostatecznie poczuła ulgę, kamień z serca spadł i w końcu odżyła, lecz...nie czuła szczęścia. Brakowało jej czegoś, a tym czymś był jej dom. Wielka Słona Woda, stary obóz...wszystko to przepadło i nigdy więcej tego nie zobaczy. Poczuła żal w duchu, tak bardzo tego chciała, tej przeprowadzki, a teraz jak nadszedł ten dzień, to cały czar prysł. Ale może na tych terenach nie będzie aż tak źle? Może będą inne ciekawe rzeczy, których by nie zobaczyła tam. Czasu już nie cofnie, więc musi cieszyć się z tego co ma.
Tuż po tym jak dotarli na nowe Tereny, postanowiła iść na...patrol? A raczej bardziej zapoznanie z nowymi Terenami. Próbowała wyłapywać charakterystyczne rzeczy w otoczeniu oraz zapamiętać zapach, nie chciała się przypadkiem zgubić tu, a o to nie było w cale ciężko w obecnej sytuacji. Nie wiadomo co ją w tamte tereny skierowało, ale postanowiła najpierw zawędrować do Podmokłych Gniazd, tam była woda czyli jednocześnie wspomnienia z starych Terenów...przynajmniej w końcu ten Klan posiada wodę na terenach, a nie poza. Myślała, że nikogo tam nie spotka, ale jednak. Ujrzała niedaleko znajomą rudą sylwetkę. Wichura. Jej siostra, która chyba nie była w najlepszym stanie psychicznym. Jej ucho znów lekko drgnęło, a potem podeszła do swojej siostry. Usiadła w ciszy obok niej, owijając swój ogon o jej, tak jak tamta to robiła na ceremoniach. Spojrzała się na nią i lekko się uśmiechnęła.
-Wich.-zaczęła tak jak kiedyś, wcześniej przed przeprowadzką. Chciała wtedy z nią pogadać o..Myszy, ale stchórzyła. Zamiast tego po prostu z nią pogadała jakby nigdy nic, sama nie wiedziała czemu, bo wciąż ją to gryzło. Może teraz jej się uda? Zobaczymy. Spojrzała się w wodę a potem kontynuowała.-Wszystko w porządku? Bo chciałam z tobą...pogadać.-Znowu poczuła nieprzyjemny ścisk żołądka, czemu jej tak ciężko było mówić o tym wszystkim? Chciała jej powiedzieć o tym co chciała powiedzieć wcześniej, a może to tym razem ruda Wojowniczka potrzebowała pocieszenia? Zobaczymy. Nadzieja spojrzała się na swoją siostrę, a potem czekała na odpowiedź. Jak coś Cię gryzie to powiedź, proszę.

Błysk. - 2018-05-28, 14:49

Zgodnie ze swoim ostatnim zwyczajem udał się na samotne polowanie. Tym razem jednak zamiast wybraćsię na zwykłe łowy, postanowił skierować swoje kroki w kierunku grzmiącej rzeki. Rozejrzał się po najbliższym otoczeniu, to jest podmokłych gniazdach i gdy uznał, że nie ma żadnego zagrożenia - podszedł bliżej brzegu. Przycupnął nad wodą tak, by nie rzucać na nią cienia i rozejrzał się raz jeszcze, tym razem dużo ostrożniej i w zwolnionym tempie, po to, żeby przypadkiem nie przepłoszyć ryb. Cały czas pozostawał czujny na ewentualne zagrożenia od boku czy zza pleców. Wsunął ogon do wody i czekał, przyglądając się tafli wody i strzygąc uszami.
Pochmurny Sen - 2018-05-28, 15:02

Błyskająca Gwiazda wybrał całkiem ładny dzień na polowanie. Było ciepło, choć bliskość wody, i fakt, że zanurzył w niej kawałek ogona sprawiał, że mogło się wydawać że jest nieco inaczej. Jednak trzeba przyznać, że przywódca wcale nie musiał czekać długo, aż coś podpłynęło bliżej i zaczęło bacznie badać jego ogon. Mógł rozpoznać, że ryba którą widzi to leszcz, a sama ryba poczuła się na tyle pewnie, że zaczęła skubać jego ogon.

lvl: 6 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 70

Błysk. - 2018-05-28, 15:05

Kocur czując skubanie w ogon poruszył wąsami z zadowoleniem. Wiedział, że w przypadku ryb trzeba być jeszcze ostrożniejszym niż przy normalnym polowaniu - za czymkolwiek innym mógł udać się w pogoń a przy łowieniu... no mógł na chama wbiec do wody, bo potrafił pływać, ale po pierwsze wcale nie zwiększało to jego szans a po drugie ryzykował tym przepłoszenie wszystkich płetwiastych w okolicy.
Odczekał dłuższy moment pozwalając leszczowi poczuć się pewniej a następnie bardzo ostrożnie wsunął łapę do wody. Szybko wysunął pazury i uderzył w ciało ryby, chcąc wbić w nią pazury i jak najszybciej wyrzucić ją na brzeg. Gdyby tylko mu się to udało, doskoczyłby do niej celem zagryzienia. A jeśli nie - zaangażowałby obie łapy w próbę łowów.

Pochmurny Sen - 2018-05-28, 15:11

Chwila, dwie - Błysk czekał. A ryba dalej skubała. Pewnie zaczęłaby bardziej skubać, dobierać się do mięsa, gdyby nagle coś jej nie złapało! Łapa Błyska była szybka, a ruch na tyle pewny, że już za pierwszym podejściem udało się rybę złapać i wyrzucić z wody. Kolejną chwilę później jego pierwsza zdobycz dzisiejszego dnia była martwa, jak tylko ryba martwa być może.

+10exp

lvl: 6 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 70-2= 68/70

Błysk. - 2018-05-28, 15:47

Kąciki burego pyska rozsunęły się w uśmiechu zadowolenia, gdy kocur poczuł, jak jego ostre pazury z siłą zaczepiają się o rybie łuski. Udało mu się wyrzucić leszcza na brzeg i doskoczyć do niego nim ten z powrotem wpadł do wody. Wiedział w jaki sposób najszybciej pozbawiać ryby życia, dlatego szybko ugryzł ją poniżej głowy, łamiąc ciało. Poczekał jeszcze chwilę, aż leszcz przestanie się wić i dopiero wtedy zabrał się za wykopywanie dołka na swoją zdobycz. W myślach podziękował Gwiezdnemu Klanowi za dzisiejsze łowy i ruszył na dalsze polowanie.
Podszedł do tafli wody, jednak w miejscu troszeczkę oddalonym od poprzedniego. Przycupnął na brzegu w takim miejscu, żeby nie rzucać cienia i zanurzył ogon w wodzie, czekając. Uszy cały czas miał postawione na sztorc, żeby w razie czego usłyszeć gdyby jakiś drapieżnik postanowił zaczaić się na niego od tyłu.

Pochmurny Sen - 2018-05-28, 15:59

Chwile mijały, spokojnie i powoli. Przez dłuższy czas żadna ryba się nie chciała pojawić, aż w końcu w wodzie zamajaczył cień czegoś większego, niż poprzednia zdobycz. Do Błyska podpłynął karp - i od razu zaczął go skubać, wyrywając trochę sierści z puchatego ogona. To na pewno nie było przyjemne uczucie, ale czego się nie robi dla ryb.

lvl: 6 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 68/70

Błysk. - 2018-05-28, 16:05

Ryby zdecydowanie nie były najsmaczniejszym posiłkiem, jaki Błysk jadł w życiu, ale czego się nie robi dla różnorodności w Klanie. Może akurat jakieś kocię postanowi spróbować łuskowatego stworzenia i mu zasmakuje tego typu pokarm. Pogoda była naprawdę niezła a temperatura powoli stawała się nieznośna, więc takie moczenie łap i ogona, wbrew pozorom, było całkiem przyjemne.
W przeciwieństwie do łapania leszcza, tutaj Błysk nie czekał aż tak długo. Skubnięcia były większe i mocniejsze, dlatego kocur szybko (ale i precyzyjnie) zanurzył łapę w wodzie. Mocno zaparł się tylnymi łapami o grunt a przednią próbował chwycić karpia. Pazury miał wysunięte a wymierzona siła naprawdę duża, dlatego kocur miał nadzieję, że uda mu się powtórzyć manewr z poprzedniego połowu.

Pochmurny Sen - 2018-05-28, 16:22

I w ten sposób ryba nie miała już szans wyrwać przywódcy więcej futra z ogona. Została szybko wydarta na brzeg, gdzie wiła się pozbawiona wody. Ale nawet powić się długo nie mogła, bo Błysk równie szybko pozbawił ją życia.

+15 exp

lvl: 6 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 68-2 =66/70

Błysk. - 2018-05-28, 16:35

Ponowił swoje poprzednie czynności, czyli doskoczył do karpia, uczepił się go mocno pazurami i szybko ukryzł w okolicach eee... karku. Tak. A gdy ryba przestała się szamotać i ewidentnie zwiotczała pod jego łapami, puścił ją.
Potrzebował nabrać głębszego oddechu przed przejściem do przenoszenia truchła ryby, bo mimo wszystko karpie dosyć sporo ważyły. Po chwili chwycił łuskatego kolegę za ogon i zaciągnął w miejsce, gdzie już wcześniej zakopał leszcza. Pogłębił dziurę i dorzucił tam nową zdobycz.
Po raz kolejny zbliżył się do rzeki, stając tak by nie rzucać cienia na wodę. Przycupnął powoli i ostrożnie oraz zanurzył ogon w wodzie. Czekał, przypatrując się wodzie, która była krystalicznie czysta. Uszy cały czas strzygły, gotowe do wyłapania najmniejszego, nieprawidłowego dźwięku.

Pochmurny Sen - 2018-05-28, 17:20

Błysk czekał, a tym czasem zaczęło się do niego zbliżać coś innego, niż ryba. Płytko w wodzie zainteresował się ogonem rak. Podszedł do niego i wyraźnie przygotowywał się do dorwania go szczypcami, zupełnie nieświadomy, że do dziwnej rośliny jest przyczepione coś z ostrymi pazurami i kłami.


lvl: 6 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 66/70

Błysk. - 2018-05-30, 18:57

Na początku gdy stworzenie było daleko, Błyszczyk miał wrażenie, że w jego stronę płynie jakaś bardzo dziwna ryba. Taka, która nie przebywała w mknącej rzece i taka, z którą nigdy przedtem nie miał do czynienia. Dopiero gdy zwierzę znalazło się bliżej, przywódca był w stanie stwierdzić, że wcale z rybą nie ma do czynienia. To coś miało jakieś... kleszcze. I chyba chciało go właśnie ugryźć w ogon, więc kocur czym prędzej wysunął go z wody. Nie zamierzał dać się złapać temu czemuś, co wcale nie wyglądało jak dobry posiłek. Wstał i odszedł od brzegu. Przeszedł kawałek w inną stronę i tam przycupnął przy miejscu, w którym woda stykała się z gruntem, upewniając się najpierw, że w wodzie nie ma żadnych raków a jego własny cień nie pada na taflę cieczy.
Ponownie zanurzył ogon i zaczął wypatrywać ryb. Uszy cały czas miał postawione na sztorc, by nasłuchiwać ewentualnych zagrożeń.

Ognistopręga - 2018-05-30, 19:49

Rak więc sobie spokojnie odpłynął, a Błysk czekał dalej. Chwilę nic nie przepływało, ale potem cierpliwość się opłaciła. Kocur dostrzegł w wodzie rybę o walcowatym kształcie ciała. Niezbyt duży piskorz zbliżał się spokojnym tempem do ogona Przywódcy Klanu Gromu.

Błysk
lvl: 6 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 66/70



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group