To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Tereny Klanu Gromu - Wysoki Pagórek

Rysia Skała - 2021-02-26, 18:30

Wzięła jeszcze jeden głębszy oddech i ruszyła dalej. Starała się jak najskuteczniej pozbyć się wszystkich niezwiązanych z polowaniem myśli. Było to niezwykle trudne, ponieważ jak tylko zdążyła pomyśleć, że udało jej się oczyścić umysł, do jej głowy wracał obraz jej wkrótce martwej matki, tęsknoty za rodzeństwem, wiszące nad nią widmo choroby obezwładniającego smutku, która zgodnie z tym, co sądziła wojowniczka, mogła wrócić w każdej chwili, niczym nie zwiastowana i niczym nie spowodowana.
Dreptała spokojnie przed siebie, już zdecydowana, że jeżeli teraz w ciągu kilkunastu uderzeń serca na nic nie natrafi, wróci z upolowaną wcześniej zwierzyną do obozu i pogodzi się z marnym łupem. Rozglądała się powoli, ruszając głową miarowo na boki. Uszy miała czujne, a nos lekko uniesiony do góry. Liczyła, że uda jej się znaleźć jeszcze jedną, w miarę możliwości łatwą do złapania zwierzynę. Jeżeli jednak to się nie uda, nie będzie już tak rozczarowana, było jej już naprawdę zimno i powoli kończyły jej się siły

Polna Gwiazda - 2021-02-26, 19:21

Coś znalazła. W końcu, ale… nie to, na co liczyła. Nie przypominało to zwierzyny, nie ruszało się i nie wydawała żadnych oznak życia. Dostrzegła szkielet, a przynajmniej jego część, częściowo zakopany w śnieżnej zaspie, która teraz nieco stopniała i ujawniła swój sekret. Rysia Skała na początku nie była w stanie stwierdzić, do kogo należał, jednak na pewno nie do kota, czaszka była dłuższa i węższa, a z jej górnej części wyrastało małe i krótkie poroże, co wskazywało na młodego koziołka sarny. Na częściach niektórych kości ostały się resztki skóry i mięsa, sztywne, wyziębione, nie zdążyły zostać rozłożone przez robaki, które nie przetrwałyby w porze nagich drzew. Szczątki wiszących tkanek nie śmierdziały, temperatura i śnieg skutecznie maskowała przykrą woń, choć oczywiście, gdyby wojowniczka przycisnęła swój nos bezpośrednio do szkieletu - poczułaby mdlący odór. Mięso nie nadawało się do jedzenia, tego mogła być absolutnie pewna, ale takie kostki? Mogły być ciekawym elementem wystroju legowiska, pytanie tylko, czy szylkretowa jakkolwiek zainteresuje się znaleziskiem.

Rysia - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 50/55 |「 prz: 0/1 」

Rysia Skała - 2021-02-28, 09:51

To zdecydowanie nie był jej dzień.
Zmarszczyła nos na widok częściowo rozłożonego ścierwa. Czy to jakiś znak od Gwiezdnych? Wracaj do domu Rysia bo niedługo skończysz, jak on? Strzeż się kozłów? Uważaj na rogate zwierzęta?
Wydedukowanie, do jakiego gatunku zwierzęcia należało. Stała nad nim przez jakiś czas i myślała, co właściwie powinna teraz zrobić. Chyba niewiele mogła. Padlina nie stanowiła żadnego zagrożenia, a jej zdaniem zabieranie czegoś tak obrzydliwego do własnego legowiska było niedorzecznym pomysłem. Rozejrzała się przez chwilę po okolicy i zdecydowała się opuścić to miejsce. Przy najbliższej okazji zwyczajnie poinformuje o znalezisku Żubrzą Gwiazdę. Może nadarzy się jakaś ceremonia. Nie bez żadnych komplikacji odnalazła swoje dotychczasowe dwie zdobycze i ruszyła do obozu, marząc o cieple legowiska i żałując, że nie znajdzie tam przyjaznego grzbietu, do którego mogłaby w nocy przylegać bez obaw o osądzanie czy okrutne odsuwanie się. Westchnęła krótko i ruszyła w drogę powrotną.

//zt, dziękuję bardzo obu MG za prowadzenie :<3:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group