To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Tereny Klanu Gromu - Gęsty Las - zachód

Płomykówkowy Lot - 2020-05-10, 15:56

Co zadecydowało o niepowodzeniu Żurawiny? Błędy czy pech? Z pewnością to drugie, bo Żurawinowy Nos o swoją pozycję łowiecką martwić się nie musiała. Robiła wszystko dobrze i dopilnowała każdego szczegółu; sęk w tym, że wiatr postanowił wyciąć jej psikusa. Zmienił nagle kierunek i jej zapach dotarł prosto do zaskrońca, który gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać. Mogła jednak próbować go gonić, jeśli chciała.

Żurawina: S: 11 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50-2=48/50
» przerzuty: 0/2

Wilczemu Śladowi poszło znacznie lepiej niż jego towarzyszce. Podkradł się do szczura wprawnie i bezbłędnie, a nim wiatr zdążył spłatać mu jakieś figle, chwycił gryzonia i prędko go dobił. Pierwszy sukces tego dnia. Wybornie.

+10 exp

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60-3=57/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-05-10, 16:41

Inna opcja nie wchodziła tutaj w grę, zdecydowanie. Szczur po prostu nie mógł skończyć w inny sposób jak upolowany przez nas. Wiatr nam sprzyjał, szczęście również, choć to w większości nasze wspaniałe umiejętności zadecydowały o sukcesie. Nigdy nie miałem większych problemów z polowaniem, dlatego też taka dosyć szybko znaleziona i upolowana zdobycz przyniosła lekki uśmiech na nasz pysk. (Ruszajmy) Zakopałem i schowałem szczura gdzieś obok, by następnie ponownie ugiąć lekko łapy i ruszyć pod wiatr, starając się poruszać jak najciszej. Rozglądałem się na boki, zerkałem w przeróżne zakamarki i badałem nosem powietrze. Na jednej zdobyczny się nie skończy, to jest dla nas pewne.
Żurawinowy Nos - 2020-05-12, 23:40

Była już tak blisko, gdy wiatr, który dopiero co wiał jej w pysk zmienił kierunek. Poczuła podmuch z tyłu i zaskroniec już ją zauważył. Co za szczęście no naprawdę! Na szczęście jednak zdobycz nie zdążyła oddalić się za daleko. Od razu zaczęła gonić za wijącym się zwierzęciem, chcąc dorwać go w swoje łapy. Wierzyła, że uda jej się go jeszcze złapać i potem zagryźć. Póki jest to niech się zwierzyna nie marnuje.
Płomykówkowy Lot - 2020-05-15, 23:42

Niezbyt dobrze się zaczęło, a jeszcze gorzej się skończyło. Choć Żurawinowy Nos ruszyła za padalcem, ten szybko zniknął gdzieś wśród gęstych traw i krzewów. Żurawina straciła go z pola widzenia... i tyle. Przepadł.

Żurawina: S: 11 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 48-3=45/50
» przerzuty: 0/2

Miał dziś szczęście. Niedługo po tym, jak zakopał swoją pierwszą zdobycz i ruszył dalej, znalazł kolejnego piszczka. Tym razem był to jednak ptak. Mały wróbelek przysiadł na gałęzi pobliskiego krzewu i zaczął sobie czyścić piórka. Nie zauważył Wilczego Śladu, a więc wojownik miał jeszcze szansę go złapać.

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 57/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-05-16, 11:20

No proszę, nawet nie musieliśmy nie wiadomo jak długo szukać, a tu znalazła się kolejna zdobycz, która trafi dzisiaj na stos zwierzyny. Był to wróbel, dosyć mały, ale nie zamierzałem sobie czegokolwiek odpuścić. (Teraz ja) Nie czekając dłużej, oblizałem się i uśmiechnąłem pod nosem, po czym przyjąłem pozycję łowiecką. Upewniłem się, że mam ugięte łapy tak, aby brzuch był blisko ziemi, a linię grzbietu zrównaną z głową i ogonem. Ustawiłem się również pod wiatr, a następnie zacząłem się skradać w kierunku ptaka. Uważałem na łapy i kroki, aby na coś nie nadepnąć. Zamierałem również w bezruchu co chwila, aby wróbel nas nie zauważył. Jeśli było to również możliwe, starałem się skradać do niego bardziej od tyłu. Kiedy udałoby mi się podejść na odpowiednio bliską odległość, skoczyłbym na ptaka i spróbował zrzucić z krzewu, przytrzymując pazurami i następnie szybko zabić.
Żurawinowy Nos - 2020-05-17, 00:05

No i po. Wijące się ciało zwiało jej. Lekko zdyszana po pogoni machnęła poirytowana ogonem. Poczekała krótką chwilę, po czym sprawdziła wiatr. Ruszyła tak, żeby wiał jej w pysk. Łapy ugięła, pilnując tego, żeby nie dotykać trawy futrem na brzuchu. Jej łeb i ogon zrównany był z kręgosłupem, tworząc prostą linię. Stawiała lekko łapy, by być jak najciszej. Jej uszy były czujne, obracały się na boki doszukując dźwięków, które może wydawać potencjalna zwierzyna. Swoimi mroźnymi oczami kręciła w każdą stronę chcąc coś znaleźć. Szukała również odpowiedzi w powietrzu pociągając nosem. Uważała, żeby nie stanąć na jakąkolwiek gałąź lub inny kamień. Szła spokojnie w pełnej koncentracji, by nie zrobić najmniejszego błędu.
Płomykówkowy Lot - 2020-05-17, 15:19

Najwyraźniej pogoń przepłoszyła okoliczną zwierzynę. Choć Żurawinowy Nos rozglądała się z uwagą, nie mogła nic znaleźć. Mogła liczyć na to, że wkrótce szczęście się do niej uśmiechnie, a mogła też spróbować iść rozejrzeć się trochę dalej. Wszystko zależało od tego, co wojowniczka postanowi.

Żurawina: S: 11 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 45/50
» przerzuty: 0/2

Podczas gdy jego towarzyszka miała problem ze znalezieniem jakiejkolwiek zwierzyny, Wilczy Ślad radził sobie doskonale. Zachował wszystkie zasady i wszelkie środki ostrożności, a dzięki temu, że tak dobrze się pilnował, z łatwością podszedł do wróbelka i strącił go z gałęzi krzewu. Już po chwili ptaszek skończył martwy pod jego łapami.

+5 exp

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 57-3=54/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-05-17, 15:50

No, jak świetnie nam idzie! Coś takiego zdecydowanie potrafi przynieść dobry humor. Druga już dzisiaj złapana z łatwością zdobycz, nieco mniejsza niż wcześniej, jednak wciąż się liczy. Wróbel do samego końca nie zdawał sobie sprawy z tego, że zaraz zostanie złapany i dlatego też skończył martwy pod naszymi łapami. Dwie zdobycze to za mało, gdyż nasze ambicje pod tym względem zawsze sięgały bardzo wysoko. Zakopałem więc ptaka gdzieś w pobliżu i zapamiętałem miejsce, po czym ustawiłem się pod wiatr i ruszyłem dalej. Skoro mamy dzisiaj tyle szczęścia, to może teraz znowu coś znajdę. Byłoby wspaniale, im więcej, tym lepiej. Stawiałem ostrożnie kroki i wciągałem nosem powietrze, badając wszystkie zapachy i rozglądając się również po otoczeniu. Gdzie kolejna zwierzyna?
Żurawinowy Nos - 2020-05-20, 14:01

No i teraz za to nie było niczego. Coś słabo idzie to dzisiejsze polowanie. Sprawdziła wiatr i szła pod prąd. Jeśli niczego nie ma, to trzeba zawędrować większy kawałek. Jej łapy były ugięte, a kocica trzymała brzuch na takiej wysokości, żeby nie szurać futrem o trawę. Jej łeb z ogonem ułożone były na prostej linii. Stawiała dokładnie łapy, tak, żeby nie iść głośno. Pilnowała, żeby na nic nie stanąć. Jej zmysły były wytężone. Jej zimne oczy były skupione szukając zwierzyny wzrokiem. Uszy obracały się intuicyjnie poszukując jakiś dźwięków świadczących o obecności przyszłej zdobyczy. Wciągała intensywnie powietrze nosem chcąc poczuć coś smacznego.
Płomykówkowy Lot - 2020-05-26, 13:25

Mimo tego, że Żurawinowy Nos się starała, nie przynosiło to rezultatów. W przeciwieństwie do Wilczego Śladu wciąż nie mogła znaleźć żadnej zwierzyny... ani czegokolwiek, tak właściwie. Otaczała ją jedynie pustka. Z drugiej strony, hm, przynajmniej nie natknęła się na nic, co mogłoby jej sprawiać zagrożenie.

Żurawina: S: 11 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 45/50
» przerzuty: 0/2

Być może Gwiezdny Klan, a być może zwykłe szczęście – cokolwiek to było, dziś zdecydowanie dopisywało Wilkowi. Wojownik wkrótce znalazł kolejną potencjalną zdobycz, a tym razem była to siedząca wśród jakichś pobliskich traw mysz. Ze znalezieniem jej łatwo poszło, czy więc z polowaniem będzie tak samo?

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 54/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-05-26, 15:08

Oho, no znowu. Szczęście czy tam Gwiezdny Klan, albo jedno i drugie wyjątkowo nam dzisiaj sprzyjają. Po złapaniu wróbla nie musiałem nawet szczególnie się wysilać przy szukaniu, aby dostrzec w trawie mysz. Drugi już dzisiaj gryzoń, mniejszy niż szczur, jednak wciąż będący wartościową i podstawową zwierzyną, którą zamierzam złapać. Upewniłem się, że jestem ustawiony pod wiatr, po czym ustawiliśmy się w pozycji łowieckiej. Ugiąłem łapy, aby brzuch był blisko ziemi i dodatkowo przeniosłem ciężar ciała na te tylne. Wyrównałem linię grzbietu z ogonem i głową, a następnie zacząłem się skradać w kierunku myszy. Kontrolowaliśmy kroki i patrzyliśmy pod łapy, zachowując maksymalną ciszę, po czym jeśli się udało, to kiedy podkradliśmy się wystarczająco blisko, wyskoczyliśmy na mysz, aby zabić ją szybkim ugryzieniem.
Żurawinowy Nos - 2020-05-28, 11:40

Ta pustka zaczynała ją bardzo irytować. Nic. Kompletnie NIC nie znalazła do tej pory. Nie licząc tego dziwnego czegoś dwunożnych i nieszczęsnego zaskrońca. Zwierzyna się wyprowadziła czy jak? Przecież szła pod wiatr nic jej nie wyczuło i nie uciekło. Sprawdziła go jeszcze raz i zdecydowanie wiał jej w pysk. Nie zamierzała jednak wracać do obozu z pustymi łapami. Co to to nie. Ustawiła łeb i ogon na linii kręgosłupa i szła dalej. Musiała uważać pod łapy. Ciche stawianie kroków było już denerwujące dla kocicy, która jak najszybciej chciałaby znaleźć coś do złapania, ale nadal starała się być bezszelstna. No dalej kici kici zwierzyno.
Płomykówkowy Lot - 2020-05-28, 21:01

I wreszcie wysiłki Żurawinowego Nosa się opłaciły. Choć wojowniczka musiała na to poświęcić bardzo dużo czasu, znalazła zwierzynę... a raczej coś, co mogło być zwierzyną. Natknęła się bowiem na kreci kopiec. Jak na razie samego kreta nie było widać, ale jeśli wiedziała, jak podejść do kopca w taki sposób, żeby nie zaalarmować zwierzęcia, może za jakiś czas się wyłoni?

Żurawina: S: 11 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 45/50
» przerzuty: 0/2

Talanted, brilliant, incredible, amazing, showstopper, spectacular, never the same, totally unique, completely not ever been done before. Wilczy Ślad zebrał całkiem spektakularne combo zwierzyny, bo do myszy również poszedł bez problemu i już po chwili skończyła ona martwa. Wojownikowi naprawdę szło tego dnia bardzo dobrze.

+5 exp

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 54-3=51/60
» przerzuty: 0/4

Żurawinowy Nos - 2020-05-29, 14:33

No i znalazła. Kopiec kreta. Nie chciało jej się jednak bawić w takie rzeczy. Czas leciał a przecież w ciągu dnia nie może być tylko na polowaniu. Niedługo pewnie ma patrol. Musi wracać i nie marnować więcej czasu. Pójdzie na polowanie później. Teraz musi się stawić w obozie. Przecież nie będą na nią czekać. Bez przesady. Olała więc miejsce potencjalnej zdobyczy i ruszyła z powrotem do obozu. To by było tyle z dzisiejszego wypadu. Zero zwierzyny w pysku.
//zt

Wilczy Ślad - 2020-05-31, 23:21

To była już trzecia upolowana zwierzyna przez nas. Szło naprawdę wyśmienicie - nie dokuczał nam złośliwy wiatr, zwierzyna była na tyle głupia, aby nie spojrzeć w naszą stronę.. Idealnie. Zamierzałem brać z tego pełnymi garściami i korzystać, bo druga okazja może się szybko nie wydarzyć. Pewnie jeśli uda się znaleźć coś więcej, to będę musiał zrobić ze dwa kursy, aby to wszystko to obozu zanieść. Nie stanowiło to dla nas żadnego problemu, tak więc po upolowaniu myszy zakopałem ją w pobliżu i zapamiętując miejsce, ruszyłem dalej pod wiatr. Lekko ugiąłem łapy i starałem się poruszać jak najciszej, jednocześnie wypatrując jakiejś zwierzyny. Zamierzałem dalej też ja polować w najlepsze, nie przejmując się Wilkiem i korzystając z chwili rozrywki, którą stanowiło polowanie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group