To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Tereny Klanu Gromu - Gęsty Las - zachód

Płomykówkowy Lot - 2020-06-02, 21:44

Podczas gdy Żurawinowy Nos już straciła do tego wszystkiego cierpliwość, Wilczy Ślad szukał zwierzyny dalej... i szło mu to nadzwyczajnie dobrze. Ledwo zdążyła minąć chwila, a on usłyszał nad sobą charakterystyczne krakanie wrony. Ptaszysko już po chwili wylądowało jakieś trzy długości drzewa przed nim i zaczęło dreptać dookoła. Póki co nie oglądała się w stronę Wilka, a więc jeszcze go nie widziała, ale musiał się pospieszyć, bo cały czas się przemieszczała.

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 51/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-06-03, 08:58

No proszę, jestem dzisiaj jakimś ulubieńcem losu. Choć warto byłoby zadać sobie pytanie, czy od urodzenia nim nie byłem. Ja na pewno, Wilk w pewnym sensie również, ale nie zawsze, gdyż nie posiada w sobie przede wszystkim daru wymowy i woli siedzieć sam. Ja zaś wiedziałem, że do działania potrzebne są inne koty, mniej lub bardziej.
Mogłoby się wydawać, że to kruk, jednakże wrona wyglądała nieco inaczej i zdołałem ją poznać. Z krukiem również chętnie stoczyłbym walkę, na razie zaś muszę korzystać z prostej do upolowania zwyczajnej zwierzyny łownej. Nie zamierzałem dłużej czekać, więc przyjąłem pozycję łowiecką - ugiąłem łapy, aby brzuch był blisko ziemi, grzbiet na równi z ogonem i głową. Upewniłem się również, że poruszam się pod wiatr i zacząłem się skradać w kierunku ptaka. Uważałem na kroki, patrzyłem pod łapy i od czasu do czasu zastygałem w miejscu, aby ptak na nas nie spojrzał. Gdyby udało się do niego podkraść, do skoczyłbym na niego i spróbował przygnieść do ziemi za skrzydła, a następnie zabić szybkim ugryzieniem w kark.

Płomykówkowy Lot - 2020-06-03, 10:49

Jakże wielkie szczęście miał tego dnia Wilczy Ślad! Kolejna zdobycz już wkrótce została przez niego złapana i zabita. Wrona nie miała szans z wojownikiem, jedynie zakrakała żałośnie, nim Wilk zacisnął zęby na jej karku.

+15 exp

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 51-3=48/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-06-03, 10:57

No proszę, wybornie! Wrona nie miała z nami żadnych szans, nasze skradanie się było perfekcyjne, bo do tej pory nie mieliśmy żadnej trudności ze złapaniem zwierzyny. Naprawdę, los postanowił nas dzisiaj obsypać zwierzyną, dosłownie. A ja zamierzałem korzystać, ile tylko się da. Po zabiciu ptaszyska zakopałem je w pobliżu i zapamiętałem miejsce, po czym ruszyłem dalej, bo dlaczego nie. Im więcej zwierzyny, tym lepiej, zrobienie dwóch kursów, aby to wszystko przynieść, to nie jest coś dziwnego czy złego. Skierowałem się pod wiatr i zacząłem uważnie rozglądać, nasłuchując dźwięków, próbując wyłapać zapachy i chcąc może też i dostrzec jakąś smakowitą ofiarę w pobliżu.
Płomykówkowy Lot - 2020-06-03, 11:08

Och, dostrzegł. Mało tego, dostrzegł całkiem szybko, jednak nie była to aż tak duża i smakowita zdobycz jak wrona. Wilczy Ślad zauważył, że coś rusza się w pobliskich trawach, a po chwili leniwie wyszła z nich mysz. Być może właśnie wygrzebała się z jakiejś swojej norki, a że była skierowana tyłem do Wilka i jeszcze go nie widziała, miał on szansę ją upolować.

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 48/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-06-03, 12:20

Wrona to kawał zwierzyny i nie pogardziłbym teraz czymś podobnym. Nie zamierzam wybrzydzać nawet z powodu myszy, która właśnie wyłoniła się z pobliskich traw. Idealnie. Oblizałem się, a następnie od razu przyjąłem pozycję łowiecką - ugiąłem łapy, zrównałem linię grzbietu z ogonem i głową, brzuch blisko ziemi, następnie przeniesiony ciężar ciała na tylne łapy. Upewniłem się, że jestem ustawiony pod wiatr, a następnie zacząłem skradać się w kierunku gryzonia. Uważałem, aby nie nadepnąć przypadkiem na jakąś gałązkę czy liść, który zdradziłby naszą obecność. Jeśli udałoby się podkraść wystarczająco blisko, to wyskoczyłbym na mysz i od razu pozbawił życia.
Płomykówkowy Lot - 2020-06-03, 12:54

I proszę bardzo, po raz kolejny podejście idealne. Skoro nawet wrona nie miała żadnych szans z Wilczym Śladem, to mysz – tym bardziej. Wojownik wprawnie się do niej podkradł, po czym z łatwością wręcz doskoczył do gryzonia i szybko go dobił.

+5 exp

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 48-3=45/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-06-03, 14:28

No, takich zbiorów to tylko pozazdrościć! Która to już zwierzyna? Piąta? Za chwilę stracę rachubę, tyle tego będzie. Och, jakże przyjemne będzie wchodzenie dumnie do obozu z takimi łupami, i to dwa razy! Nie wezmę pięciu zdobyczy, w tym sporej wrony za jednym razem na pewno. Może będzie nawet więcej? Po upolowaniu myszy, którą ostrożnie zakopałem w pobliżu, oczywiście ruszyłem dalej, bo jakżeby inaczej. Pora Nowych Liści naprawdę obfitowała w zwierzynę, albo to ja zwyczajnie mam w tym momencie całkiem sporo szczęścia. Tylko z tego korzystać - ciekawe, jak idzie Żurawinowemu Nosowi, czy zdołała upolować tyle zwierzyny.
Płomykówkowy Lot - 2020-06-04, 10:39

Każda szczęśliwa passa musiała się kiedyś skończyć... albo przynajmniej zostać wstrzymana na jakiś czas. Wilczy Ślad po tylu sukcesach i złapaniu pięciu piszczków z rzędu musiał się pogodzić z tym, że póki co las wyglądał na pusty. Żadnej zwierzyny, ale też żadnych drapieżników. Chociaż tyle, chyba że Wilk szukał wrażeń. W takim wypadku się ich nie doczekał. Przynajmniej na razie.

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 45/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-06-04, 14:40

Niestety, tym razem nie udało się czegoś znaleźć tak szybko. Może to znak, że powinienem już się wycofać? Jeszcze postanowiłem spróbować kolejny raz, a nuż się coś znajdzie. Może być i tak, że więcej zwierzyny już dzisiaj nie znajdę. Liczyłem jednak na to, że coś jeszcze się znajdzie, tak na sam koniec.
Zacisnąłem zęby, a następnie po prostu ruszyłem dalej. Zacząłem rozglądać się uważnie za zwierzyną do upolowania, przez chwilę dziwnie się czując. Zignorowałem to uczucie i skupiłem się na moim celu - znalezieniu czegoś jeszcze lub też upewnieniu się, że nic więcej nie złapiemy.

Płomykówkowy Lot - 2020-06-07, 15:04

Jeszcze przez chwilę okolica wydawała się pusta, lecz wkrótce świeży podmuch wiatru przywiał prosto do nosa Wilczego Śladu trop zwierzyny. Gdyby tylko Wilk zerknął dokładniej w stronę, z której dobiegał, szybko dostrzegłby jego źródło. Coś nieco przypominającego wiewiórkę, jednak zdecydowanie zbyt szare, żeby nią być. Była to naturalnie popielica, która siedziała na grubym korzeniu jednego z drzew i rozglądała się po okolicy, trochę tak, jakby zastanawiała się, w którą stronę iść. Zdawała się jednak nie zauważyć jeszcze Wilczego Śladu. Gdyby to zrobiła, pewnie szybko zaczęłaby uciekać.

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 45/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-06-08, 12:07

Kolejna zwierzyna, której zapach zawędrował do naszego nosa. Wyśmienicie. Takiego polowania już dawno nie miałem. Dostrzegłem gdzieś jakiś szybki, szarowaty cień mknący przez las. Zatrzymał się na jakimś korzeniu i dopiero wtedy rozpoznałem zwierzynę. To bez wątpienia popielica. Stanąłem w miejscu i upewniłem się, że jestem ustawiony pod wiatr. Następnie poprawiłem pozycję łowiecką - ugiąłem łapy, brzuch nad ziemią, grzbiet, ogon i głowa w jednej linii. Przeniosłem również ciężar ciała na tylne łapy, a potem zacząłem skradać się w stronę popielicy. Uważałem na to, co mam pod łapami i starałem się nie wydać żadnego dźwięku. Zupełna cisza. Gdyby udało nam się zakraść do zdobyczy, wyskoczyłbym na nią, przytrzymał i zabił szybkim ugryzieniem w kark.
Płomykówkowy Lot - 2020-06-08, 12:11

Raz jeszcze Wilczy Ślad zaczął się skradać w stronę znalezionej zwierzyny, po raz kolejny zachowując wszelką ostrożność. Dzięki temu dopilnował wszystkich zasad polowania i zakradł się do popielicy wręcz podręcznikowo. Ostatecznie z łatwością doskoczył do niej i ją dobił. Trzeba było przyznać, że tego dnia szło mu wyśmienicie.

+5 exp

Wilk: S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 45-3=42/60
» przerzuty: 0/4

Wilczy Ślad - 2020-06-08, 12:16

Poszło wspaniale. W zasadzie to jak miałoby pójść? Żadna zwierzyna nam nie ucieknie. To już która? Szósta? Wyśmienicie, naprawdę. Tym razem jednak wziąłem popielicę w zęby, a następnie miałem zamiar iść po tą wronę, którą upolowaliśmy. Jeśli będę w stanie, to wezmę nawet coś jeszcze ze sobą. Jak nie, to cóż, zrobi się to na dwa-trzy kursy i tyle. Polowanie mogę zdecydowanie uznać za bardzo udane. Gdyby było tak codziennie.. Można tylko sobie pomarzyć, bo zapewne miałem szczęście. Może następnym razem za to uda się natrafić na jakiegoś drapieżnika? Kto wie. Tak czy inaczej, dzisiejsze polowanie postanowiłem już zakończyć.

[zt]

Kuni Syk - 2020-06-21, 12:09

Kolejne południe w moim życiu wokownika i kolejne polowanie. Ten obowiązek był dla mnie naprawdę dobrą rozrywką, na pewno lepszą niż patrolowanie granic, które szczerze mówiąc nie wymagało dużego wysiłku. Trenowanie Pliszkowej Łapy szło bardzo opornie, przez to że w ogóle nie potrafiłem jej znaleźć, a ona sama na treningi się nie stawiała.
Przemierzałem więc teraz na ugiętych łapach jedną z części Gęstego Lasu. Mój ogon jak i łeb zrównały się z moim grzbietem. Uszy delikatnie się obkręcały w poszukiwaniu jakichkolwiek dźwięków, oczy raz obserwowały las dookoła raz patrzyły pod łapy które ostrożnie stawiałem na podłożu. Do tych dwóch zmysłów dochodził jeszcze trzeci, węch. Mój nos delikatnie drgał podczas gdy próbowałem wychwycić jakikolwiek zapach zwierzyny, aby zwiększyć swoje szanse dodatkowo uchyliłem pysk.

//mg



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group