To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Tereny Klanu Gromu - Słoneczne Grzbiety

Dynia. - 2020-06-08, 11:20

Po dłuższej chwili skupienia, zamiast miłej myszki czy ponownie niezbyt przyjaznego zaskrońca, Klonowa Gałązka mogła dojrzeć...Łasicę! Tak, to na pewno była łasica. Samica tego gatunku spokojnie zajadała się upolowanym przed chwilą gołębiem, rozrzucając jego pióra wszędzie dookoła. Nie dostrzegła wojowniczki zbyt pochłonięta posiłkiem, dlatego też szylkretowa kocica miała szanse się wycofać, bądź podjąć próbę walki. Wybór należał do Klon.

Klonowa Gałązka: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 47/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 | W: 35

W przeciwieństwie do jej koleżanki, Wiśnia w dalszym ciągu mimo starań i skupienia dale nie mogła nic a nic znaleźć, nawet łasicy! Przeklęta kuropatwa czy inne ptaszysko, chyba przepłoszyła całą okoliczną zwierzynę udaremniając w ten sposób próby Dzikiej Wiśni w tym polowaniu.

Dzika Wiśnia: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45
• Wykorzystane przerzuty: 0/1

Klonowa Gałązka - 2020-06-08, 11:39

Spodziewała się raczej spotkać jakąś zwierzynę do nakarmienia klanu, a nie przeciwnika, z którym mógłby przegrać Terminator. Łasica w sumie nie stanowiła większego zagrożenia, ale lepiej dmuchać na zimne.
Szylkretka zatrzymała się na moment, a następnie odczekała moment aby przyjrzeć się zwierzęciu. Tą walkę powinna wygrać. A jeśli nie, to to będzie oznaczało, że albo ma potwornego pecha, albo jest mega słaba w walce i będzie musiała nad tym SROGO popracować.
Tak więc Wojowniczka rzuciła się w stronę Łasicy i z sykiem wysunęła pazury, planując zaorać nimi po brzuchu przeciwnika.

Dzika Wiśnia - 2020-06-22, 18:02

wybaczcie że tak długo musiałyście czekać.

Kocica naprawdę traciła już jakąkolwiek wiarę w to, że coś znajdzie. Na jej horyzoncie była dokładna pustka, a zapachu zwierzyny nie było nigdzie. Tak jakby nagle na całych Słonecznych Grzbietach zabrakło żywego ducha, a przynajmniej na jej drodze. Mogłaby się założyć, że pewnie jej towarzysze mają sterty ubitej zwierzyny, a ona po przeklętej kuropatwie nie znalazła nic. I mimo, że rozsądnym postępowaniem byłaby zmiana kierunku, tak Dzika Wiśnia uparcie szła w przód, licząc że szczęście się do niej uśmiechnie.

Dynia. - 2020-06-22, 21:29

Atak Klon: Słaby! (50%) [(9 + 9) - (8 + 9)]*0.5 = 0
Atak łasicy: (50%) [(14 + 5) - (10 + 8)]*0.5 = 0

Terminatorka Wilczego Śladu podjęła się walki z nic nieświadomą łasicą, rzucając się w jej stronę z obnażonymi kłami jednak...Ledwo do niej doskoczyła, a co za tym szła - w ogóle nie zrobiła jej krzywdy. Za to nieźle zaskoczyła i przede wszystkim; wkurzyła swoją przeciwniczkę, która nie zamierzała pozostać "dłużna". Łasica naprężyła mięśnie i z ogromną prędkością podskoczyła odwracając się w stronę szylkretki i rzuciła się w stronę jej przedniej, lewej łapy. Na szczęście dla wojowniczki, łasica słabo kłapnęła tuż obok jej kończyny. Mimo to nie straciła wigoru i warczała na Klon wściekle szczerząc ostre kiełki.

Klonowa Gałązka: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 47 - 3 = 44/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 | W: 35 - 3 = 32/35

Uparte parcie do przodu nic nie dało - bowiem Dzika Wiśnia dalej nie mogła znaleźć nic, co mogłaby upolować. Żadnych zapachów, żadnych odgłosów, nic a NIC.

Dzika Wiśnia: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45
• Wykorzystane przerzuty: 0/1

Klonowa Gałązka - 2020-06-23, 14:20

Atak z zaskoczenia się nie udał... Bo zwyczajnie nie trafiła.
Nigdy nie była dobra w walce, a teraz musiała być zwinniejsza i sprytniejsza od swojego przeciwnika, który był stosunkowo łatwy do pokonania.
Klonowa Gałązka napięła mięśnie lądując na ziemi obok łasicy, za to ta próbowała jej oddać, najwyraźniej podrapaniem bądź ugryzieniem jej łapy. Tej też się nie udało. Cóż, widocznie obie w walce najlepsze nie są.
Jednak gdyby się poddała z tak łatwym przeciwnikiem, który i tak mógł stanowić zagrożenie dla młodszych i niedoświadczonych Terminatorów, nie byłaby sobą.
Z racji, że łasica była dość blisko jej łapy, w którą wcześniej nie trafiła, szylkretka od razu spróbowała uderzyć przednimi łapami w kark łasicy i tym samym przygwoździć ją do ziemi.

Dzika Wiśnia - 2020-06-24, 16:37

Szła, szła i nic nie znalazła. Zwyczajnie czuła się, jakby jedyną żyjącą istotą w tym lesie była ona, zero kotów, zero innych zwierząt. Nie słyszała NIC wokół siebie, jedynie swoje kroki i lekki, chłodny wiatr, który wiał jej prosto w nos. Warknęła, rozglądając się gorączkowo - coś przecież musiała znaleźć, nie wróci do obozu z pustymi łapami!
W końcu uległa, mimo że przed siebie szła długo, nieugięcie. Zauważyła jednak że ta strona nie daje żadnych plusów, a Klan Gwiazdy nawet nie dał jej szansy pokazania swoich umiejętności łowieckich. Szła cicho, skręcając w lewą stronę, przechodząc między krzewami. W końcu coś musiało się pojawić, prawda?

Dynia. - 2020-06-29, 22:58

Atak Klon: Krytyczny! (150%) [(22 + 9) - (12 + 9)]*1.5 = 10 * 1.5 = 15
Atak łasicy: Udany! (100%) (13 + 5) - (12 + 8) = 0

Klonowa Gałązka działała szybko i zdecydowanie co wyszło jej zdecydowanie na plus. Bez wahania zamachnęła się łapami prosto w kark łasicy, która - cóż, nadstawiła jej się! Atak okazał się silniejszy niż łasica się spodziewała. Pstrokata wojowniczka z impetem uderzyła w jej kark obijając go dość solidnie, a do tego jak planowała; przycisnęła ją do ziemi. Nie żeby od razu łasica została w nią wgnieciona, ale zdecydowanie wystarczyło aby ją porządnie przytrzymać. Mimo bólu, łasica nie dawała za wygraną i po chwilowej dezorientacji; zaczęła wić się jak szalona próbując jakoś oswobodzić i ugryźć kocicę. Nieszczęśliwie jednak pyskiem nie dosięga do łap, więc jedynie szczęki kłapały na wszystkie strony w marnej próbie ataku. Aktualnie to Klonowa Gałązka wygrywała w tym starciu.

Klonowa Gałązka: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 44 - 3 = 41/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 - 15 = 25/40 | W: 32 - 3 = 29/35
• rana 2. stopnia: mocne obicie karku

Uparte parcie do przodu nic nie dało - bowiem Dzika Wiśnia dalej nie mogła znaleźć nic, co mogłaby upolować. Żadnych zapachów, żadnych odgłosów, nic a NIC. Ciągle tylko nicość wisiała w powietrzu nad ciemną wojowniczką.

Dzika Wiśnia: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45
• Wykorzystane przerzuty: 0/1

Klonowa Gałązka - 2020-07-03, 21:57

Szylkretka uśmiechnęła się pod nosem, gdy udało jej się przygnieść łasicę do ziemi. Wiła się niemiłosiernie, próbując uciec, a Klon oczywiście nie mogła na to pozwolić.
Zielonooka od razu wzięła się do ataku. Wojowniczka postanowiła użyć wolnej łapy aby poharatać szyję łasicy, mając nadzieję na zadanie jej solidnych obrażeń. Przynajmniej na tyle, aby mogła ją dobić z łatwością niż niepotrzebnie kombinować jak koń pod górę.

Dynia. - 2020-08-02, 13:14

Atak Klon: Krytyczny! (150%)
Unik łasicy: Udany! (100%)
Ostateczny atak Klon: 150 - 100 = 50 (Słaby!) - [(16 + 9) - (15 + 9)]*0.5 = 1 * 0.5 = 0

Łasica nie dawała za wygraną i chociaż znajdowała się teraz w naprawdę niekorzystnej dla siebie sytuacji, nie należała do drapieżników, które szybko się poddają, o czym Klonowa Gałązka po chwili się przekonała. Zaślepiona chwilowym prowadzeniem w potyczce podniosła jedną z łap by zadać łasicy obrażenia na szyi i jakkolwiek atak zapowiadał się na korzyść szylkretowej koteczki, tak ostatecznie wyszedł fatalnie! Łasica wykorzystując to, że kocica już nie napierała na nią dwiema łapami, zaczęła szamotać się coraz mocniej i mocniej, przez co nim Klon machnęła łapą, drapieżnika już pod nią nie było. Łasica wyszarpała się spod jej łapy i stając na równych łapach na przeciwko wojowniczki, wygięła grzbiet sycząc wściekle, a jej małe oczka mordowały córkę Mokrego Kwiatu. Rozgniewała nie tę łasicę! Oj...

Klonowa Gałązka: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 41 - 3 = 39/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 25/40 | W: 29 - 3 = 26/35
• rana 2. stopnia: mocne obicie karku

Klonowa Gałązka - 2020-08-02, 13:29

Próbowała wymierzyć solidny cios brązowej przeciwniczce, jednak ups, znowu jej nie wyszło.
Szylkretka również syknęła, gdy zrobiła to łasica. Bez ani chwili do stracenia, Wojowniczka rzuciła się na zwierza, z zamiarem zatopienia kłów w szyi łasicy. Oby teraz się udało, bo inaczej zwierz mógłby nietrudno ją zaatakować.

Dynia. - 2020-08-14, 15:40

Atak Klon: Krytyczny! (150) [(17 + 9) - (4 + 9)]*1.5 = 13 * 1.5 = 20
Atak łasicy: debil debil

Klonowa Gałązka nie zamierzała się cackać nawet w momencie w którym łasica była wyraźnie rozdrażniona jej poprzednimi ciosami. Szylkretowa wojowniczka wyskoczyła w jej kierunku bez większego problemu dosięgając kłami szyi swojej przeciwniczki, zaciskając na niej szczęki i zostawiając tam po sobie poważnie wyglądającą - i co najważniejsze! - krwawiącą ranę, od której łasica zasyczała wściekle i jak tylko szczęki Klonowej Gałązki puściła, stworzenie wycofało się i machnęło słabo łapą chcąc zadać cios, jednak...Nie dało rady i po chwili osunęła się na ziemię nieprzytomna, zdana w całości na pstrokatą wojowniczkę.

Klonowa Gałązka: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 39 - 3 = /50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Łasica: S: 2 (5) | Zr: 4 (9) | Sz: 2 (5) | HP: 25 - 20 = 5/40 | W: 26 - 2 = 24/35
• Statystyki obniżone o połowę z powodu spadku HP do ¼
• rana 2. stopnia: mocne obicie karku
• rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na szyi (-3 HP w następnej kolejce i -2 HP do końca walki; krwawi)
OMDLENIE

Klonowa Gałązka - 2020-08-14, 21:46

Klon zacisnęła szczęki na szyi łasicy, spoglądając zmrużonymi oczyma na wyrywającego się przeciwnika. Trzymała tak przez krótką chwilę, chcąc jak najmocniej zranić, jednak nagle straciła wdech, więc puściła zwierza, które wycofało się, aby paść martwe na podłoże. A raczej półmartwe.
Wojowniczka zadyszała delikatnie, spoglądając triumfalnie na oddychającego płytko, nieprzytomnego przeciwnika, a następnie podeszła do łasicy, aby zadać ostateczny cios, przejeżdżając pazurami po miękkim brzuchu zwierzęcia.
A jeśli nie trafi, to cóż, lamus.

Dynia. - 2020-08-26, 06:59

Atak Klon: Udany! (100%) (16 + 9) - (12 + 4) = 9
Atak łasicy: XDDDD

Łasica się już praktycznie nie ruszała, jedynie jej słabo unoszący się bok wskazywał na to, że jeszcze żyje. Nie było więc nic trudnego w tym, by Klonowa Gałązka zadała jej ostateczny cios, który miał zakończyć to niespodziewane starcie. Szylkretka bez problemu podeszła jeszcze bliżej konającej łasicy i sprawnym przejechaniem pazurami o jej brzuchu sprawiła, że drapieżnik już po ledwo dwóch uderzeniach serca był definitywnie martwy. Akurat w tym przypadku to naprawdę wstydem byłoby chybić...

Klonowa Gałązka: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 36 - 3 = 33/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Łasica: S: 2 (5) | Zr: 4 (9) | Sz: 2 (5) | HP: 5 - 3 - 9 = 0/40 | W: 24 - 3 = 21/35
• Statystyki obniżone o połowę z powodu spadku HP do ¼
• rana 2. stopnia: mocne obicie karku
• rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na szyi (-2 HP do końca walki; krwawi)
• rana 1. stopnia: głębsze zadrapanie na brzuchu (-1 HP do końca walki; krwawi)
ŚMIERĆ


+35 exp

Klonowa Gałązka - 2020-08-26, 22:44

Szylkretka uśmiechnęła się z ulgą, gdy z łasicy nie pozostało już nic innego niż futro, skóra i kości.
Pierwszy taki prawdziwy przeciwnik pokonany przez Klon. Satysfakcjonujące, nie mogła zaprzeczyć.
Szybko wykopała dołek do zakopania ofiary, a następnie wrzuciła ciało do środka, aby po chwili zakopać i odetchnąć na chwilę. Wygładziła czarno-rude futerko na karku, po czym przeciągnęła się, uznając, że może na dziś odpuścić już sobie polowanie. Walka jej trochę zajęła, a i tak wcześniej już zdążyła złapać zaskrońca. Ciekawe, jak poszło Wiśni i Rokitnikowi? Będzie musiała ich zapytać po powrocie do obozu.
Tak więc Klonowa Gałązka opuściła szybko miejsce walki z łasicą, aby skierować się do zakopanego węża i wraz z nim w pysku, powrócić do obozu.

Zt i dziękuję ślicznie Popiel za Mistrzowanie. :<3: //

Gryząca Łapa - 2021-02-06, 04:05

Nie pamiętał, kiedy wyszedł z obozu i gdyby nie to, że bezustannie chrzęścił mu pod łapami piach Grzbietów, to zwątpiłby, że to wszystko faktycznie się dzieje. Możliwe, możliwe, że to wszystko tylko mu się wydawało. Nie czuł, żeby to było prawdziwe.

Był wściekły i był w bólu. Chciał coś zniszczyć. Chciał zrobić czemuś krzywdę. Komuś krzywdę. Chciał usłyszeć czyjeś jęki, czyjeś krzyki, chciał zobaczyć lęk w czyichś oczach. Chciał nareszcie znowu poczuć, że ma kontrolę, wyładować się na kimś, kto nawet nie mógł mu się postawić. Chciał pocieszyć się tym, jak bezbronny jest jego obiekt i jak bardzo zdany na jego łaskę.

Dlaczego nikt nie mógł zrozumieć, że miał rację? Gdyby Ziąb został wtedy ukarany, to nic by mu się nie stało. Nie musiałby też umierać. Gryziel zamierzał rozciągnąć jego jelita wzdłuż jakiegoś wzgórza, żeby każdy Gwiezdny mógł je obejrzeć.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group