To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Tereny Klanu Gromu - Strzeliste Sosny

Klonowa Gałązka - 2019-12-14, 17:07

Polowanie. Na ostatnim polowaniu była tylko na treningu, a tak to w ogóle nie chodziła. Dobrze było trochę wyprostować łapy, spełniając przy tym swoje obowiązki. Na pytanie skierowane do Skrzydlatego Serca, szylkretka delikatnie uniosła brwi.
-Kunia Łapo, nie miałeś jeszcze polowania? Ale... chyba miałeś już granice, racja?- Rzuciła dwoma pytaniami. Cóż... to że nie wiedział jak się poluje, to jeszcze pół biedy. Ale gorzej będzie, jeśli nie miał jeszcze granic. No, ale chyba jednak powinien o nich coś mieć. Inaczej nie chciałby chyba iść na polowanie bez żadnego zapoznania z terenami, prawda? Usiadła obok wojowniczki i młodszego terminatora, zerkając na dwójkę wyczekująco. Sama już miała polowanie, więc już wiedziała jak się poluje, ale małe przypomnienie nikomu krzywdy nie zrobi.

Skrzydlate Serce - 2019-12-14, 17:16

Skrzydlate Serce usiadła. To było jej pierwsze polowanie od dawna. A teraz Kunia Łapa zadał jej pytanie o zasadach polowania. Próbowała przypomnieć sobie o tych zasadach.
- Więc... Pamiętajmy, aby chodzić pod wiatr - wtedy zwierzyna nas nie wyczuje - przelotnie obejrzała po Klonowej Łapie i Kuniej Łapie. - Naaastępnie... Następnie kucami tak, aby to brzuch nie szurał po ziemi. Ogon i głowa z linią pleców i patrzymy pod łąpy! - dokończyłą. Spojrzałą po terminatorach.

Kuni Syk - 2019-12-14, 17:28

Buras spojrzał na Klonową Łapą słysząc jej pytanie. - Cośss tam miałem na naukach i znam granice ssspokojnie - głos Kuny jak i wyraz jego pyska były jak zwykle chłodne, a kłamstwa nie dało się zwierzyć w żaden sposób. Po wypowiedzi wojowniczki terminator przytaknął w jej stronę łbem w ramach podziękowania. - Udanych łowów. - wymamrotał jeszcze w stronę kotek, ogłaszając w ten sposób rozpoczęcie polowania. Teraz zielonooki znał podstawy a więc ruszył. Wpierw sprawdził jeszcze raz kierunek wiatru po czym ruszył pod wiatr. Patrzył pod ugięte delikatnie łapy powoli stąpając, aby nie nadepnąć np na gałązkę i nie wywołać hałasu. Ogon i głowę tak jak powiedziała Skrzydlate Serce trzymał na wysokości grzbietu. Zielone ślepia rozgladały się dookoła wpatrując zwierzyny. Pysk był delikatnie uchylony aby polepszyć sprawność swojego nosa, którym próbował wyczuć zapachy podobne do tych na stosie zwierzyny. Bure uszy za to obracały się jak antenki starając się wyłapać każdy najmniejszy dźwięk.
Klonowa Gałązka - 2019-12-14, 17:35

Przytaknęła na słowa kocura. No, przynajmniej miał granice. O ile nie kłamał. Na słowa wojowniczki na temat polowania delikatnie zmarszczyła czoło. Ona sama kilka razy się już myliła co do polowania, jednak... co z regułką? Już chciała wymiauczeć resztę zasad polowania, jednak Kunia Łapa już sobie poszedł. Eh... no nic... może sam zrozumie podczas polowania. Może miał to na naukach. Wzięła głęboki oddech, po czym również zaczęła iść pod wiatr. Ugięła łapy, aby mieć brzuch blisko ziemi, ogon i głowę zrównała z grzbietem i ruszyła przed siebie ze spłyconym delikatnie oddechem i uważaniem pod łapy. Nabierała dużo powietrza w płuca i przechodziła przez tereny powoli i bezszelestnie, rozglądając się uważnie po całej okolicy.
Skrzydlate Serce - 2019-12-15, 11:33

Skrzydlate Serce zapomniała o paru rzeczach co prawda, ale byłą trochę zestresowana więc chyba można wybaczyć, prawda? Jeżeli nie to trudno, bywa. Córka Skaczącej Łapy kucnęła tak, aby nie szurać brzuchem po leśnym podłożu, ogon i głowę ustawiła w linii ciała. Poszła pod wiatr i starała się oddychać tak cicho, jak tylko mogła. Czekała na zwierzynę, którą możę wyczuje, a może wie - któż wie.
Węglowy Pył - 2019-12-21, 19:33

Cóż, Kunia Łapa nie uczył się wcześniej polować, ale nie powstrzymało go to przed wyjściem z terminatorką i wojownikiem. W gruncie rzeczy razem zawsze jest lepiej, no i dobrze się dobrali. Szczęście postanowiło sprzyjać mu już od samego początku, bowiem zaraz po wyruszeniu natrafił na wróbelka. Ptaszek wylądował parę długości ogona przed terminatorem, ćwierkając i nie orientując się o obecności wojownika.

Kunia Łapa: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 8 | HP: 50 | W: 60 | p: 0/1

---~*~---

Terminatorka Wilczego Śladu niestety nie miała tak dużo szczęścia jak Kunia Łapa. Choć po wyruszeniu uważnie się rozglądała, nie była w stanie natrafić na nic ciekawego. Do jej nozdrzy nie trafił zapach zwierzyny, więc najwyraźniej musi szukać dalej i wytężyć swoje zmysły.

Klonowa Łapa lvl: 2 | S: 8 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 65 | p: 0/1

---~*~---

Wojowniczka podobnie jak Klonowa Łapa nie znalazła żadnej zwierzyny, którą mogłaby upolować i zanieść na stos do klanu. Pora nagich drzew zbliżała się nieubłaganie, w związku z czym pożywienia również jest mniej. Co z kolei nie oznacza, że trzeba się zniechęcać. Wojowniczka musi po prostu iść dalej i szukać.

Skrzydlate Serce lvl: 2 | S: 7 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 2 | HP: 70 | W: 40 | p: 0/1





Kuni Syk - 2019-12-21, 19:41

Kunia Łapa widząc swoją miejmy nadzieję przyszłą ofiarę zwolnił kroku i zaczął podchodzić jak najbliżej do ptaka. Jak będzie na tyle blisko aby do niego doskoczyć zrobi to i zatopi kły w jego maleńkim karku. Jeśli jednak ptak się spłoszy ten skoczy szybciej i zaryzykuje. Terminator cały czas pamiętał aby ogon był na równi z linią grzbietu i głowy, a gdy dostrzegł ptaka ugiął bardziej łapy jednak nie szurał brzuchem po poszyciu aby nie wywołać dodatkowego hałasu. Co chwilę również spoglądał jednym okiem pod łapy aby przypadkiem nie złamać jakiejś gałązki. Na dodatek kocur starał się zajść ptaka od tyłu aby ten go nie zobaczył, ale czy mu się uda? Tego się zaraz dowiemy.
Klonowa Gałązka - 2019-12-21, 20:53

Szkoda, że nie widziała jak to dobrze idzie Kuniej Łapie. On przynajmniej już na start znalazł jakąś dobrą piszczkę, którą ma szansę złapać i wykarmić nią klan. W przeciwieństwie do terminatorki Wilczego Śladu, która będzie musiała najwyraźniej jeszcze trochę poszukać. Otworzyła szeroko pysk i zgarnęła zimne powietrze do płuc, jednak nic nie mogła wyczuć. A to pech... będzie musiała dalej poszukać. Dobrze, że Gromowe Tereny są dość duże. Upewniła się dokładnie, czy idzie pod wiatr. Przechodziła spokojnie, stąpając czarno-rudymi kończynami ostrożnie na ziemi. Większość liści chyba już została rozwiana przez wiatr. I dobrze. Jednak i tak sporo znajdowało się na ziemi. Na nieszczęście pobliskiej zwierzyny, szylkretka pamiętała o spoglądaniu pod łapy, aby na nic nie nadepnąć. Ogon miała prosto ustawiony na równej linii z grzbietem i łbem, a ta wdychała co kilka chwil cicho powietrze, aby spróbować wyczuć cokolwiek. Oddech miała spłycony. Wiedziała, że to się stosuje przy królikach i tego rodzaju zwierzyny, jednak wolała dmuchać na zimne.
Skrzydlate Serce - 2020-01-17, 09:11

Nic — prawdopodobnie narazie — nie zauważyła ani nie poczuła. Skręciła trochę bardziej w prawo, a może coś tam będzie! Starała jak najciszej stąpać i patrzeć pod łapy, ogon nadal ustawiony był na poziomie grzbietu, głowa podobnie. Zwróciła również uwagę na wiatr. Skrzydlate Serce nie miała zamiaru poddać się szybko. Nawet, jeżeli nic nie złapie, to spróbuje następnym razem. Na chwile obecna nie chciała wracać do obozu z pustymi łapkami. Szylkretka szukała więc dalej.
Węglowy Pył - 2020-01-17, 21:25

Kunia Łapa zaczął ostrożnie skradać się do wróbelka, który w dalszym ciągu nie zdawał sobie sprawy z jego obecności. Do czasu! Terminator o czymś zapomniał, przez co ptak zdołał wyczuć zbliżającego się terminatora i bynajmniej nie zamierzał siedzieć i czekać, aż zostanie upolowany. Szybko zaczął wzbijać się w powietrze i szykować do ucieczki. Terminator miał jeszcze szansę, by próbować go gonić i złapać.

Kunia Łapa: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 8 | HP: 50 | W: 60-2=58/60 | p: 0/1

---~*~---

Pech wciąż nawiedzał szylkretową kotkę i najwyraźniej nie chciał odpuścić. Terminatorka w dalszym ciągu nie była w stanie natrafić na cokolwiek interesującego - pustka! Zwierzyna chyba pochowała się głęboko do swoich nor. Albo i nie? Nie przekona się, jeśli nie będzie szukać dalej.

Klonowa Łapa lvl: 2 | S: 8 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 65 | p: 0/1

---~*~---

Wojowniczka dołączyła do pechowej pary z Klonową Łapą, gdyż ona również nie była w stanie znaleźć czegokolwiek interesującego. Być może natrafiły obie na jakiś niesprzyjający teren, choć tego nie do końca można stwierdzić. Skoro nie miała zamiaru się poddawać, to musi próbować dalej. Nikt nie chciałby wrócić do obozu z pustymi łapkami, prawda?

Skrzydlate Serce lvl: 2 | S: 7 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 2 | HP: 70 | W: 40 | p: 0/1





Kuni Syk - 2020-01-17, 23:44

O nie, nie dam ci uciec ptaszyno gdy już cię wypatrzyłem. Gdy tylko zauważyłem, że sikorka zaczyna się niespokojnie poruszać i przygotowywać do ucieczki skoczyłem w jej stronę mając zamiar przygwoździć ją do ziemi łapami i jednocześnie zabić pazurami, które wysunąłem najbardziej jak tylko mogłem. Ciekawe jak szło moim towarzyszkom, czy też tak dobrze jak mi? A może nawet lepiej? Mam nadzieję, że nie bo nie chciałbym wyjść na nieudacznika.
Klonowa Gałązka - 2020-01-18, 00:11

W dalszy ciągu nie mogła nic znaleźć. Oj, musiała mieć naprawdę zły węch, skoro i tu i na treningu jej nie wychodziło. No trudno. Machnęła delikatnie ogonem, a następnie ugięła mocniej nogi, żeby skradać się teraz bliżej ziemi. Oczywiście, wciąż podchodziła pod wiatr i uważała pod łapy. Jej wzrok był utkwiony w przód, natomiast oddech praktycznie niesłyszalny. No, ogólnie nie zmieniła pozycji przy brzuchu przybliżonym do ziemi czy z ogonem i głową na wysokości grzbietu. Wciągała mocniej powietrze co kilkanaście chwil, mając nadzieję na wyczucie zapachu jakiejś piszczki.
Skrzydlate Serce - 2020-01-18, 12:08

Uhm, dalej nic nie czuję — szepnęła do siebie bardzo cicho. Nadal kroczyła przed siebie w tej samej pozycji, z cichym oddechem i uważając na wiatr. Złotobrązowe ślepia krążyły dookoła. Wyglądało to jakby probowała nimi przebić wszystko, co jej utrudniało zobaczenie zwierzyny. Wąchała powietrze co chwilę, starała się też nie szurać brzuchem, co krótka sierść jej tylko ułatwiała. Czasami naprawdę dziękowała Gwiezdnym za krótkość jej szylkretowej sierści!
Węglowy Pył - 2020-01-18, 18:59

Niestety, Kunia Łapa zareagował zbyt wolno. Wróbelek zdołał wzbić się w powietrze i uniknąć tym samym złapania przez kocura. Odleciał jak najszybciej i zniknął wśród drzew, a szansa na jego upolowanie przepadła. No cóż, zdarza się.

Kunia Łapa: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 8 | HP: 50 | W: 58-3=55/60 | p: 0/1

---~*~---

Klonowa Łapa nie natrafiła na zwierzynę, ale za to znalazła coś innego, co mogłoby ją zainteresować. Na jednym z krzewów wisiała dziwna, półprzeźroczysta folia. Nie miała jakiegoś szczególnego zapachu, można by nawet powiedzieć, że śmierdziała czymś sztucznym, obcym i nieprzyjemnym. Najpewniej jakiś wytwór dwunogów, który został przez nich pozostawiony w lesie wiele księżyców temu.

Klonowa Łapa lvl: 2 | S: 8 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 65 | p: 0/1

---~*~---

Wojowniczka w końcu wyczuła coś interesującego i nie była to zwierzyna, a kot. Jeśli podążyłaby za obcym zapachem, w końcu dostrzegłaby intruza na terenach swojego klanu. Był nim niezbyt wielki, ale o masywnych łapach i nieco spłaszczonym pysku niebieski, krótkowłosy kot. Miał intensywnie żółte oczy, a co szczególnie go wyróżniało to szaro czarna obroża na szyi. Pieszczoszka dwunogów spoglądała na coś na ziemi i grzebała tam łapką. Wydawała się w ogóle nie przejmować otoczeniem.

Skrzydlate Serce lvl: 2 | S: 7 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 2 | HP: 70 | W: 40 | p: 0/1

Śrubka: S: 6 | Zr: 5 | Sz: 4 | HP: 40 | W: 50




Kuni Syk - 2020-01-25, 15:07

Niech to piorun trafi! Nie zdążyłem, jednak nie miałem zamiaru się poddawać i ruszyłem dalej na ugiętych łapach nie szorując futrem po ściółce. Pamiętałem aby ogon i łeb były na tej samej wysokości. Cały czas sprawdzałem czy idę pod wiatr i w razie potrzeby poprawiałem się. Uszy kręciły się dookoła nasłuchując, wzrok rozglądał się za ofiarami i przeszkodami na drodze, a nos razem z otwartym pyskiem starały się wyczuć zwierzynę. Czy znów będę miał szczęście i trafię na jakiś smaczny kąsek.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group