To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Tereny Klanu Gromu - Strzeliste Sosny

Śnieżna Zamieć - 2020-08-24, 16:22

Żurawinowy Nos zakradła się powoli w stronę ptaka, który nadal nie zwracał na nią uwagi. Kuropatwa nadal zajmowała się bardziej swoim wyglądem, niż otoczeniem, więc nic dziwnego, że kiedy się zorientowała, było po prostu za późno. Ptaszyna nie zdołała wydać z siebie nawet odgłosu, kiedy to wojowniczka zacisnęła swoje kły na jej szyi. No... I niestety nie spotkała tego swojego przystojnego samca...
+15 exp

lvl: 4 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55-3=52(55)

Niestety... Cierpka Jagoda nie miała już tyle szczęścia. Nie było to jednak spowodowane z jej winy! Szylkretka nie mogła przecież przewidzieć, że wiatr postanowi strącić jedną z sosnowych szyszek, a przestraszony wróbel wzbije się w powietrze i już... niestety nie wróci. Cóż... Kotka musiała szukać dalej.

lvl: 3 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 40-3=37

Cierpka Jagoda - 2020-08-24, 16:27

A niech to! Wszystko szło całkiem dobrze, gdy zawiał wiatr, który nie zdradził jej pozycji, a zrzucił głupią szyszkę z drzewa, która to wystraszyła ptaszynę. Warknęła niezadowolona. Żurawina za pewne ma już całe stosy, a jej nie udało się upolować nic. Nie złapała nawet pióra, które mogłaby dać dla partnerki. Cóż jednak Cierpka mogła zrobić? Ruszyła przed siebie, mając nadzieje, że tym razem jej się poszczęści.
Żurawinowy Nos - 2020-08-24, 16:46

Z niesamowitą łatwością udało jej się złapać ptaka i wbić w jego gardło zębami. Zapowiadało się nieźle. Udała się pod sosnę obrośniętą mchem i zakopała przy niej swoją zdobycz. Sprawdziła wiatr i zaczęła iść pod prąd. Łapy miała ugięte, brzuch był nad trawą, głowa z ogonem balansowały na linii z kręgosłupem. Stawiała cicho kroki i uważała pod łapy. Szukała dalej używając wszelakich zmysłów, rozglądając się, węsząc i nasłuchując.
Śnieżna Zamieć - 2020-09-08, 20:17

Tym razem niestety do nosa kotki nie dotarł zapach zwierzyny. Po złapaniu swojego ptaszka, nie potrafiła również nic dostrzec w okolicy, która wydawała się zupełnie pusta...
Chociaż nie całkowicie, jak się okazało. Córka Rydzowego Futra po chwili usłyszała jakiś szelset. Gdyby zdecydowała się sprawdzić co to, mogła zauważyć dziwny, biały przedmiot. W środku za to coś się poruszało... I pachniało jak mysz! Jeśli kotka jednak chciała ją upolować, musiała zastanowić się, jak ją stamtąd wydostać.


lvl: 4 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 52(55)

> przerzuty 0/3

Za to sama Cierpka nie musiała się bardzo namęczyć, aby znowu coś znaleźć. Po dosyć krótkiej chwili znowu zauważyła... Brązowe piórka z ciemniejszymi paskami. Najwyraźniej wróbel miał mysi móżdżek, ponieważ usiadł sobie na ziemi po prostu dalej od poprzedniego miejsca. Dziobał sobie w ziemi, jak gdyby nigdy nic. Szylkretowa koteczka mogła więc ponownie spróbować zapolować na zwierze.


lvl: 3 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 37(40)

> przerzuty 0/2

Cierpka Jagoda - 2020-09-08, 21:18

Pięknofutra z radością oglądała las. O tej Porze, był wyjątkowo piękny, tyle się w nim działo! Na razie jednak chciała się skupić na czymś innym. Mianowicie - polowaniu. Po raz pierwszy poważnie się na nim skupiła co przyniosło swoje efekty. Po chwili szukania poczuła zapach wróbla. Lubiła polować na ptaki. Mogła wtedy zabierać piórka, aby wystroić nimi swoje legowisko. Cierpka wykorzystała jego nieuwagę i przyjęła pozycję łowiecką. Ugięła łapy, brzuch upuściła nisko nad ziemią, łeb, ogon i tułów tworzyły jedną linię. Wzrok był uważny, w końcu nie chciała na coś nastąpić, a ona sama czekała na wiatr. Rzecz jasna na wiatr, który był dla niej miły. Podchodziła do niego, starając się przebywać w roślinność. Nie chciała, aby ptak ją zauważył. Kiedy była wystarczająco blisko, skoczyła i z wysuniętymi pazurami obrała za cel ciało zwierzęcia.
Żurawinowy Nos - 2020-09-26, 00:04

Szła i szła i nic nie mogła znaleźć. Na jej drodze dopiero później pojawiło się coś dziwnego. O losie to co wymyślają dwunożni coraz bardziej ją obrzydza. Co to znowu miało być? Najpierw był dziwny pies dawno temu, a teraz to, to takie? Pachniało myszą to na pewno. Dalej wiatr wiał jej w pysk, a ona sama podeszła. Gdy była blisko chciała uderzyć w to mocno swoją łapą. Zobaczy co się stanie. Nie zamierza jednak długo się bawić w takie dziwactwa, więc jak tak się nie uda popsuć białego cosia to zostawi to i tyle.
Iskra - 2020-11-03, 14:25

Kotka uderzyła w białe coś łapą, co wywołało nieprzyjemny dla ucha szelest i głośny pisk myszy znajdującej się w środku. Przedmiot poleciał odległość kota dalej, uderzając o ziemię, ale nie wystarczyło to, by zabić stworzenie w środku. Ba, Żurawina pomogła stworzeniu wydostać się z foliówki. Piszczek znalazł wyjście, po czym zaczął prędko uciekać, widocznie zdezorientowany po ataku.

Żurawinowy Nos: lvl: 4 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 52-2=50 (55) | przerzuty 3/3

Wróbel widocznie nie miał tak mysiego móżdżku, jakby mogło się wydawać. Pomimo że Cierpka podchodziła dobrze do ptaka, ten dostrzegł ją kątem oka i prędko wzbił się do lotu, odlatując na znaczną odległość. Nie zniknął jednak z pola widzenia pstrokatej kotki, usiadł na pobliskim krzaczku i rozglądał się uważnie dookoła, śledząc teren czujnym wzrokiem.

Cierpka Jagoda: lvl: 3 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 37-3=34 (40) | przerzuty 2/2

Żurawinowy Nos - 2020-11-04, 11:06

Dziwny obiekt poleciał w powietrze i opał dalej. Żurawinowy Nos jednak nie miała czasu by zajmować się tym lisim łajnem. Jej piszczek myślał, że może jej tak po prostu uciec. Nie ma o tym nawet mowy. Zaczęła biegnąć za zwierzyną, by ją dogonić i złapać. Nie ma miejsca na porażkę. To dziwne coś co ściągnęła z myszy nie sprawi, że poniesie porażkę. Musi dobiec do piszczka i go złapać. Inaczej będzie to dla niej ujma na honorze. Kto to widział kolejny raz z rzędu nie złapać myszy. Gdy będzie wystarczająco blisko ma w planach dorwać ją w pazury.
Cierpka Jagoda - 2020-11-04, 11:52

Cóż, jak widać Gwiezdni innym postanowili dać szczęście. Cierpka nie złowiła jeszcze nic, ale nie zbyt się tym przejęła. To dopiero początek! Zaraz na pewno zabije jakiegoś wróbelka czy innego ptaszka. Zależało jej na ptakach, gdyż po ich złapaniu mogła zabrać parę ładnych piórek. I tak jej kupka mchu była upchana najróżniejszym pierzem, ale według Cierpkiej dalej mu czegoś brakowało. Może kwiatów? Ale jakiś kolorowych, jaskrawych roślinek? Samo legowisko wojowników wydawało się być nudne. Szkoda, że nie każdy wojownik chce mieć w swoim legowisku kwiatki i piórka, No ale co może zrobić? Polować! Zgięła łapy, brzuch zawisł nad ziemią, ustawiła się pod wiatr. Łeb, ogonek i tułów przeniosła na jedną linię, a cały ciężar ciała zawisł na tylnych łapach. Podeszła cicho do wróbla, uważnie patrząc pod łapy, a kiedy znalazła się wystarczająco blisko (oczywiście była skryta w krzakach czy innych rzeczach, które mogłoby ja ochronić przed wzrokiem ptaka) wybiła się z tylnych łap i skierowała pazury w kierunku ciała ptaka.
Iskra - 2020-11-26, 19:42

Żurawinowy Nos rzuciła się w pogoń za przerażonym piszczkiem, którego nieświadomie uwolniła. Brązowogrzbieta istotka nie nacieszyła się jednak wolnością zbyt długo, bo już po chwili ruda kotka pochwyciła ją w swoje pazury, raniąc jej boki i prędko pozbawiając życia wydającej z siebie odgłosy bólu myszce, która padła w jej objęciach.

+5 exp

Żurawinowy Nos: lvl: 4 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 50-3 (55) | przerzuty 3/3

Szylkretowa kocica również miała szczęście, jeśli chodzi o polowanie. Ponownie spróbowała podejść do wróbla, który siedział na gałęziach pobliskiego krzaka, unikając zręcznymi ruchami jego czujnego wzroku. I udało jej się. Po zbliżeniu się do możliwej kryjówki ptaka odbiła się z tylnych łap, pochwycając wróbla w swoje pazury i skutecznie uniemożliwiając mu ucieczkę. Cios kotki był na tyle silny, że prędko pozbawił go życia, jednak Cierpka Jagoda nie wyszła z tego bez szwanku. Przez skoczenie w krzaki nadziała się na parę ostrzejszych zakończeń gałęzi, które zarysowały w delikatny sposób jej skórę i wyrwały kępki sierści (-3 HP), głównie z okolic łap i łopatek.

+10 exp

Cierpka Jagoda: lvl: 3 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: 80-3=77 | W: 34-3=31 (40) | przerzuty 2/2
• rana 0. stopnia - niewielkie, niekrwawiące zadrapania na łapach

Cierpka Jagoda - 2020-11-27, 09:00

Ha, złapała! Tak była z siebie zadowolona, że dopiero po zakopaniu piszczki poczuła nieprzyjemny ból. Pulsował koło łopatek, więc tam spojrzała. Wrzasnęła przerażona, przy okazji za pewne płosząc okoliczną zwierzynę, jednak nie to było najważniejsze. Rana również była mniej ważna, na pewno nie będzie musiała iść z tym do medyka, ale sam fakt, że jakiś podły krzak zdecydował się wyrwać jej kępek cudnego, tak bardzo pielęgnowanego futra, łamał jej serce. Jak ona może się tak pokazać w obozie? Przecież to jest w widocznym miejscu! Och, czemu! Parę łezek spadło na ziemię, a ona, już nie radosna, ruszyła w poszukiwanie zwierzyny.
Żurawinowy Nos - 2020-12-05, 02:17

Udało jej się złapać piszczka. Krew popłynęła, trawa i łapy się ubrudziły. Lecz teraz było co dorzucić na stos. Wyczyściła futro swych łap by nie roznosić zapachu jakże kuszącej krwi. Po sukcesie zakopała zdobycz i ruszyła dalej. Wiatr wiał jej w pysk, a ona sama skradała się na ugiętych łapach z brzuchem tuż nad ziemią. Uważała pod łapy i rozglądała się za docelowym kąskiem. Jej uszy ruszały się na boki a wojowniczka głęboko wciągała powietrze nosem. Zachowywała jak największą ciszę. Jej tempo było dosyć prędkie, lecz uważnie szukała zwierzyny.
Księżycowy Pył - 2020-12-24, 00:02

Wojowniczka miała szczęście - niedługo po upolowaniu piszczka do jej nosa dotarła kolejna smakowita woń. Była to kaczka, która mniej lub bardziej przypadkiem oddaliła się od Rybiego Oka bądź Grzmiącej Rzeki, być może czymś wypłoszona z tamtej okolicy na jakiś czas. Dopiero co opadła na ziemię, czyniąc parę niepewnych kroków; wyglądała, jakby gotowa była w każdej chwili poderwać się do lotu i wrócić do bardziej wodnistych terenów.

Żurawinowy Nos: lvl: 4 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75/75 | W: 47/55
- przerzuty 0/3

Szylkretka miała niewiele mniej szczęścia co jej towarzyszka, jak się okazało. Niedługo po tym jak ruszyła dalej, prócz słonego zapachu własnych łez wyczuła coś innego. Gdy już dotarła do źródła, mogła zauważyć czarne ptaszysko o popielatym grzbiecie i brzuchu. Wrona siedziała na jednej z niższych gałęzi sosny, rozglądając się co jakiś czas. Trudno powiedzieć czy planowała w najbliższym czasie udać się na ziemię i poturlać w śniegu, czy też poszukać w nim pożywienia.

Cierpka Jagoda: lvl: 3 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: 77/80 | 31/40
- przerzuty 0/2
- rana 0. stopnia; niewielkie, niekrwawiące zadrapania na łapach

Żurawinowy Nos - 2020-12-25, 15:58

Na początku gdy do jej nozdrzy dotarł zapach zwierzyny była lekko zdziwiona. Nie potrafiła rozpoznać z czym ma do czynienia. Jednakże głównie chodziło tutaj o szok, że kaczka zmalała się w Strzelistych Sosnach. Jednakże nie było mowy o pomyłce. Miała o parę lisich ogonów oddaloną kaczkę z dala od wody. Wiatr dmuchał jej w pysk gdy przybrała pozycje. Ugięła łapy kontrolując na jakim poziomie ma brzuch. Ogon i łeb był na linii z kręgosłupem. Zaczęła się skradać uważając pod łapy i starając się ukryć za krzewami, czy drzewami. Jeśli udało jej się niezauważalnie zbliżyć się do kaczki, wyskoczyła w jej stronę chcąc przygnieść ją łapami do ziemi i złapać zębami za skrzydło.
Cierpka Jagoda - 2020-12-25, 18:22

Pomimo swojego wrzasku i łez nic się nie stało. Nie spodziewała się, że tak szybko coś znajdzie, a jednak. Tuż po chwili wyrósł przed nią ptaszek. Wrona. Cierpka już nie mogła się doczekać, kiedy go upoluje. Ach, te jego cudne, śliczne piórka! W sam raz nadają się dla Żurawiny. Ptak siedział na niskiej gałęzi. Czekać czy już polować? Polować. Skryła się za najbliższymi krzakami i przygotowała się do skoku. Będzie musiała wyskoczyć wyżej niż zazwyczaj, ale tylko nieznacznie. Łeb, ogon i tułów na jednej linii, brzuch nisko nad ziemią, łapy ugięte. Wzrok uważnie omiatał teren i pilnował aby nie nastąpiła na żadną z gałązek, a ona sama z uwagą sprawdzała, czy wiatr nie zdradzi jej pozycji. Kiedy upewniła się, że wszystko dobrze, zaczęła się skradać w krzakach, a kiedy była w odpowiedniej odległości, skoczyła i wysunęła przednie łapy uzbrojone w pazur, aby wbić się w ciało ptaka.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group