To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Tereny Klanu Gromu - Złamane Drzewo

Muszelkowy Brzeg - 2019-10-05, 20:54

Do jej nozdrzy doszedł świeży zapach zwierzyny, za którym to bez wahania podążyła. Zaraz potem usłyszała popiskiwanie, takie jak u gryzoni, nie długo potem jej oczom ukazała się mysz. Niczego nieświadomy gryzoń biegał w kółko, co było dla niej idealną okazją. Nie czkając aż mysz ją wyczuje przykucnęła przenosząc ciężar ciała na tylne łapy. Ogon, grzbiet i głowę trzymała w linii prostej. Brzuch starała się utrzymywać nad ziemią, by po niej nie szurać. Wstrzymała oddech po czym w ów pozycji zaczęła zbliżać się do buszującej w pobliskich trawach ofiary. Podchodziła do niej od takiej strony, by wiatr owiewał jej futro. Gdy zdołała się zbliżyć do gryzonia, przy pomocy tylnych łap wybiła się z ziemi z zamiarem skoczenia na zwierze, by zatopić kiełki w jego karku.
Szczypiący Mróz - 2019-10-12, 20:34

Muszelkowy Brzeg od razu zaczęła skradać się w kierunku myszy, która tak nieświadomie sobie biegała. Niestety, kiedy podchodziła do zwierzyny, nadepnęła łapą na krótką gałązkę. Kawałek drewna złamał się na pół, wydając przy tym charakterystyczny dźwięk, co natychmiast zaalarmowało gryzonia, który rzucił się do ucieczki. Muszelkowy Brzeg miała jeszcze szansę, by rozpocząć pogoń za myszą i podjąć próbę złapania jej.

Muszelkowy Brzeg
lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 33-2=31/40
⚬ przerzuty 0/1

Wojowniczce nie za bardzo zależało na tym, by upolować dzięcioła i właściwie jej podchodzenie wyszło dokładnie tak, jak sobie wcześniej pomyślała. Choć tym razem zachowała wszystkie zasady, to ptak w jakiś sposób zdołał ją wcześniej zauważyć. Szybko wzbił się w powietrze, odlatując już nie na to samo drzewo, tylko gdzieś dalej, tym samym nie dając już Jeżynowemu Jarowi szansy na upolowanie.

Jeżynowy Jar
lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 53-2=51/60
⚬ przerzuty 0/2

Muszelkowy Brzeg - 2019-10-12, 22:19

Trzask!
W pewnym momencie usłyszała dźwięk łamiącej się gałązki pod swoimi łapami. Na jej nieszczęście ów dźwięk doszedł również do uszek myszy, która to natychmiast zaczęła uciekać. Nie czekając no to aż mysz zniknie z jej pola widzenia, zerwała się do pogoni za nią. Wzrok miała utkwiony w oddalającej się sylwetce myszy. Plan wydawał się prosty, dogonić gryzonia na tyle, by móc przydusić go łapą i wbić w jego ciałko swoje pazury tym samym pozbawiając myszkę żywota.

Jeżynowy Jar - 2019-10-16, 16:54

Byłam taka głupia czy zwierzyna mnie nie lubiła, hmm?
Oczywiście, podczas skradania zapewne znowu zrobiłam coś nie tak, przez co parszywy dzięcioł mi uciekł. Z jednej strony to dobrze, bo przynajmniej jedno zwierzątko mniej straci życie, a z drugiej źle, ponieważ wrócę do klanu jakby z pustymi łapami. No, jedynie z jakimś marnym gryzoniem, którego złapałam wcześniej. Prychnęłam pod nosem trochę lekceważąco, strzygąc parą szylkretowych uszu, po czym odwróciłam się i zaczęłam dreptać w kompletnie innym kierunku. Może jak zmienię obszar do polowania, poszczęści mi się bardziej? Tego nie wiedział nawet Gwiezdny Klan (który nawet zapewne i tak nie istniał)

Szczypiący Mróz - 2019-10-16, 17:19

Choć wojowniczka zareagowała niemal natychmiast, zrywając się do biegu za gryzoniem, to niestety nie udało jej się go dogonić. Mysz przebierała łapkami niesamowicie szybko, co ostatecznie spowodowało to, że czmychnęła w najbliższą kępę traw i więcej wojowniczka jej nie widziała. No cóż, zdarza się.

Muszelkowy Brzeg
lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 31-3=29/40
⚬ przerzuty 1/1

Siostrze Muszelkowego Brzegu także nie sprzyjało dzisiaj szczęście. Chociaż rozglądała się, szukała, zmieniła kierunek, to w zasięgu jej wzroku nie było nic interesującego, no może poza roślinnością, choć tutaj zależy od opinii. Najwyraźniej Jeżynowy Jar musi szukać bardziej, by znaleźć jakąś zwierzynę do upolowania.

Jeżynowy Jar
lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 51/60
⚬ przerzuty 2/2

Muszelkowy Brzeg - 2019-10-16, 22:00

Niestety myszka okazała się szybsza od niej i udało jej się uciec. No cóż, mówi się trudno, po za tym przecież jeszcze nie wszystko stracone. Nie tracąc zapału ruszyła przed siebie na ugiętych łapach. Uszy miała ustawione na sztorc, chcąc wyraźnie usłyszeć otaczające ją dźwięki. Co chwile rozglądała się na boki chcąc upewnić się, czy może gdzieś za krzaczkiem, czy w trawie nic się nie rusza.
Jeżynowy Jar - 2019-10-21, 20:28

Szylkretowej kotce, szczęście nie bardzo sprzyjało. Może to przez jej lenistwo a może po prostu był to zwykły niefart? To tak naprawdę wiedzieli tylko Gwiezdni, którzy nawet nie istnieli - przynajmniej tak uważała Jeżynowy Jar. Kocica próbowała wytężyć bardziej słuch i przyłożyć do polowania trochę więcej starań. Po pierwsze postawiła do góry parę, małych uszek i wciągnęła do nozdrzy powietrze, bo może przypadkiem uda jej się coś wyczuć. Po drugie otworzyła szeroko blado-zielone ślepia, którymi lustrowała bliskie jej tereny. Potem zaczęła dreptać przed siebie - tak jak wcześniej tylko cichymi kroczkami aby niczego nie przepłoszyć. Albo przyłoży więcej starań albo wróci z niczym. Musi się w końcu nauczyć.
Wilczy Ślad - 2019-10-22, 14:18

Wojowniczka miała bardzo dobre podejście i może właśnie ono sprawiło, że Gwiezdni zesłali jej od razu kolejną zwierzynę, dzięki czemu nie musiała właściwie tak długo szukać. Jakieś trzy długości ogona przed nią w trawie skrywała się badylarka. Mogła z daleka przypominać mysz, ale różniła się od niej nieco umaszczeniem futerka. Tak czy inaczej, siedziała i myła się, wykonując okrągłe ruchy łapkami, nieświadoma, że zaraz może skończyć w pysku kocicy.

Muszelkowy Brzeg
lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 29/40
⚬ przerzuty 1/1


Cóż, ciężko było właściwie stwierdzić, z jakiego powodu drugiej z sióstr polowanie idzie nieco gorzej. Choć przyłożyła się nieco bardziej, to szczęście wciąż się jej nie trzymało. Rozglądała się, szukała, węszyła, a i tak nic nie znalazła. No niestety, niekiedy trzeba się nieco bardziej naszukać, by znaleźć jakąś zwierzynę.

Jeżynowy Jar
lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 51/60
⚬ przerzuty 2/2

Muszelkowy Brzeg - 2019-10-24, 18:11

O dziwo, po dość niedługim czasie poszukiwań jej oczom ukazał się skrywający się w trawie gryzoń. Badylarka, lub mysz, w każdym bądź razie na pewno gryzoń. Przykucnęła przenosząc ciężar ciała na tylne łapy. Brzuch trzymała nad ziemią, by po niej nie szurać. Ogon, grzbiet i głowa stanowiły linię prostą. Ruszyła z miejsca i ostrożnym krokiem zaczęła skradać się ku swojej potencjalnej ofierze, starając się iść od takiej strony, by wiatr owiewał jej futerko. Podchodząc spoglądała pod swoje łapy pilnując by nie popełnić tego samego błędu co przy myszy, i przypadkiem na coś nie nadepnąć. Jej plan był prosty, po zbliżeniu się do zwierzęcia miała zamiar wybić się z tylnych łap i skoczyć wprost na gryzonia wgryzając mu się w jego kark.
Jeżynowy Jar - 2019-10-30, 10:05

No i znowu nic! Czy to czas, żeby postarać się jeszcze bardziej? Jeżyna nie przepadała za polowaniami i tego typu rzeczami. Po prostu tego nie lubiła. Większą miłością darzyła samotne patrole - takie przy których mogła włóczyć się i samotnie sprawdzać granice. Problem był w tym, że kocica nie miała żadnego szczęścia i tym samym nie łapała ofiar. Chociaż... Może to dobrze? Przynajmniej zabije mniej zwierząt. Spróbuje jeszcze raz a jeśli próba będzie znowu nieudana - wraca do obozu.
Czarno-ruda kocica, na początek sprawdziła w którą stronę wieje wiatr aby iść pod niego, a potem ugięła lekko łapy. O zgrozo! Następnie zaczęła w takiej pozycji sunąć przed siebie, jako tako patrząc aby na nic nie nadepnąć. W końcu chce to już skończyć, więc może włożyć trochę więcej siły w polowanie. Tylko ten jeden raz.

Węglowy Pył - 2019-10-30, 16:01

Czasami zdarza się tak, że pomimo zachowania pozycji łowieckiej i przestrzegania wszystkich zasad coś pójdzie nie tak. To wydarzyło się w przypadku Muszelkowego Brzegu - wojowniczka podkradała się do badylarki, która jakimś sposobem zdołała zorientować się o jej obecności i rzuciła się do ucieczki. Co gorsza, natychmiast zniknęła w pobliskiej trawie i kotka nie miała nawet szansy, by ją gonić. No pech.

Muszelkowy Brzeg
lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 29-2=27/40
⚬ przerzuty 1/1
- od następnej tury celność obniżona o 2 - spadek W

Nic, a nic, a nic, a nic. Pech kurczowo trzymał się drugiej s sióstr i za nic nie chciał odpuścić. W dalszym ciągu wojowniczka nie natrafiła na nic, co nadawałoby się do upolowania. Wokół panowała cisza i spokój, a zwierzyny jak nie było wokół tak dalej nie ma.

Jeżynowy Jar
lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 51/60
⚬ przerzuty 2/2

Muszelkowy Brzeg - 2019-10-30, 22:41

Chyba miała dzisiaj pecha do gryzoni. Już drugi zdołał jej zwiać. Nawet nie było jak jej goić, gdyż badylarka zniknęła w pobliskiej trawie. Cóż, mówi się trudno. Westchnęła cicho, po czym skierowała się w stronę miejsca, w którym to zakopała wróbla. Miała zamiar zakończyć już swoje polowanie i zaczekać przy złamanym drzewie na swoją siostrę. Swoją drogą, ciekawe jak jej idzie polowanie. Dzień ten nie był zmarnowany, bowiem nie wraca do obozu z pustymi łapkami, a ponadto miała okazję polować na drzewie, czego nigdy wcześniej nie robiła. Było to cennym doświadczeniem. Czekała na siostrę, a gdy ta prędzej, czy późnej pojawiła się w zasięgu jej wzroku, podeszła do niej, chcąc pochwalić się swoim wróbelkiem i wywieść się, czy udało się jej coś złapać. Po wszystkim podreptała wraz z Jeżyną (lub samotnie) do obozu.

//zt

Agrestowy Liść - 2020-01-13, 19:31

Jak to czas leciał.
Księżyce mijały, a on coraz bardziej się nienadawał... Do czegokolwiek. Polowanie i Patrolowanie. To tylko jedyna rzecz, która trzymała go na terenach. Jedyna rzecz która trzymała go na tym świecie, prawde mówiąc.
Oprócz matki, która to coraz większe żale mu robiła, a on sam nie potrafił tego naprawić. Po prostu żal. Tak się dało to skomentować. Żal. Żal ale kogo? Żal komu i czemu? Nikogo nie było mu żal, a nikt jego nie żałował. Może to i dobrze. Jak zniknie, to nikt nie będzie pamiętał.
Jednak patrol to patrol, a został do niego przydzielony, więc szedł z wyznaczonymi przez zastępce kotami, w których była Orle Skrzydło... Kojarzył z widzenia. Jednak nie znał osobiście. Nawet lepiej. Mieli patrol do zrobienia.




////Orle Skrzydło

Orle Skrzydło - 2020-01-21, 20:42

Kotka raczej nie miała co robić w obozie...może dla tego została wyznaczona do patrolu? Ale no cóż. Szła znudzona z patrolem, nic ciekawego się nie zdarzyło może dla tego tak się nudziła, spojrzała po kotach z patrolu, a jej spojrzenie padło na Agrestowego Liścia. On akurat stał się obiektem znoszenia wojowniczki. Przyśpieszyła kroku by wyrównać się z wojownikiem.
- Cześć! - powiedziała i uśmiechnęła się dalej trzymając korku kocurowi - Nudny ten patrol...
Mruknęła, racja był nudny...BO NIC SIĘ TAM NIE DZIAŁO po prostu szli po terenach i odświeżali znaki zapachowe na granicy. Nic w tym ciekawego nie było. Nic a nic.

Agrestowy Liść - 2020-01-25, 21:11

Gdy podbiegła do niego energicznie ruda kotka, Agrest troche się... przeraził nagle energicznym zwrotem akcji. Ułożył uszy w połowie do dołu i odchrząknął. -W-witaj... - Nie był pewny co miał tak naprawdę zrobić albo co powiedzieć, więc po prostu odpowiadał tak, jak już się tego nauczył.
Orle Skrzydło była kocurowi nieznana, jednak on... Nie spodziewał się, to fakt, takiego przywitania.
W ogóle nie spodziewał się, że ktoś chciałby zamienić z nim jakiekolwiek słowa na patrolu... W większości był to ciche przechadzki w którym wykonywali to, co musieli, a tu... Kotka się z nim przywitała i wyglądała na... Radosną. No kto by się spodziewał, na pewno nie jego osoba.
Na wzmiankę o nudnym patrolu, Agrest po prostu odpowiedział spokojnie. -Wszystko jest nudne, o ile się nie spojrzy na to... Inaczej. Na pierwszy rzut oka, tak to nudne, ale zawsze można znaleźć sposób, by nie było to... Jak określiłaś, nudne. - Po czym spojrzał się na rudą. Jednak nie zdziwiłoby go, gdyby była osobą po prostu... Mówiąca "nudaaa" na wszystko.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group