To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Wojownicy

Tereny Klanu Wichru - Jasne Skały

Migoczące Światło - 2020-08-14, 13:54

Jak zwykle, wczesnym rankiem wyruszył na polowanie. Jako że było to obowiązkiem, do którego już dawno się przyzwyczaił, nie ociągał się. Kiedy zatrzymali się na Jasnych Skałkach, uśmiechnął się i skinął kotce głową, również życząc powodzenia podczas polowania. Każda pozytywnie upolowana zwierzyna była na wagę złota, więc dobrze byłoby, gdyby każdy z nich miał dzisiaj szczęście.
Następnie widząc, że reszta kotów już ruszyła, odbił w innym kierunku, pamiętając o tym, że powinien iść pod wiatr. Ugiął łapy, tak by znajdywać się nieco ponad ziemią i swój ciężar przeniósł na te tylne. Ogon podniósł wyżej i zrównał go z grzbietem oraz głową. Nie zastanawiając się dłużej, mocniej wyczulił zmysły i w poszukiwaniu piszczków, zaczął iść przed siebie.

Łososiowa Łuska - 2020-08-15, 17:06

Wczesny ranek był dobrą porą na polowanie, zwłaszcza porą zielonych liści. Gdy słońce stanie u szczytu nieba, żar, jaki będzie się z niego lał, będzie nie do zniesienia zarówno dla wojowników, jak i dla zwierzyny. Zwłaszcza że nie było widać żadnej, nawet najmniejszej chmurki - niebo było czyste, idealnie błękitne, a to zwiastowało kolejny, gorący dzień.
Cała trójka wyruszyła, każdy udał się w swoją stronę. Wszyscy jednak nie mieli szczęścia, przynajmniej na początku. Biały Puch wyczuła trop, który szybko okazał się stary i zwietrzały, a Migoczące Światło i Bażancie Pióro nie znaleźli nawet tyle.

Biały Puch: S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60/60 | W: 60/60
Migoczące Światło: S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65/65 | W: 45/45

Biały Puch - 2020-08-19, 16:16

Trop!
Znalazła trop. Biała córka Fiołkowego Świtu ruszyła powoli w po śladach, aby po kilkunastu uderzeniach serca musiała zrezygnować, ponieważ był stary. Pijawka westchnęła cicho, po czym ponownie poprawiła swoją pozycję łowiecką.
Głowę jak i ogon trzymała równo z grzbietem. Ciężar jej ciała spoczął na tylnych łapach, a sama zaczęła się skradać pod wiatr. Jej oddech był cichy. Najcichszy, na jaki mogła sobie pozwolić. Biała wojowniczka delikatnie uchyliła pyszczek, aby móc lepiej wyczuć zapach zwierzyny.

Migoczące Światło - 2020-08-19, 21:02

Nie miał aż tak wielkiego szczęścia, jak Biały Puch, nawet jeśli i jej nic nie dopisywało. Przynajmniej tego nie zauważył, że niczego nie znalazł. Normalka, można było powiedzieć. Wciąż szedł pod wiatr, delikatnie korygując swoją pozycję, by znajdować się w tej najodpowiedniejszej. Nie podnosił się ani nie obniżał, tak by nie dotykać swoim brzuchem ziemi, nie wydać przypadkiem jakiegoś dźwięku i pozostawać jak najmniej widocznym. Jego ciężar wciąż znajdował się na tylnych łapach, natomiast jego grzbiet wciąż pozostawał w równej pozycji z głową. Z nadzieją na powodzenie, starannie przeczesywał każdy kawałek ziemi.
Łososiowa Łuska - 2020-08-23, 23:35

Zajęło to chwilę, jednak w końcu biała wojowniczka pochwyciła jakiś trop. Ścieżki jakiegoś ptaka skrzyżowały się z jej własnymi; gdyby zdecydowała się podążyć za nimi, to po chwili tropienia dostrzegłaby bażanta. Spory samiec o kolorowym, długim ogonie dość szybkim krokiem kierował się w stronę Bylicowych Łąk, a za nimi na nieco bardziej komfortowe dla niego Świszczące Trawy. Póki co jednak nie miał schronienia w postaci wysokich traw i był łatwym celem... ale wojowniczka również nie miała kęp traw, za jakimi mogła się ukryć, prócz tych kilku kamieni, które miała niedaleko siebie, ale które i tak były zbyt daleko od bażanta, który cały czas się oddalał.

Biały Puch: S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60/60 | W: 60/60

Niestety, Migoczące Światło wciąż nie miał szczęścia. Dostrzegł co prawda wróbla, który przeleciał ponad jego głową, jednak nie zatrzymał się w tej okolicy, ani nawet nie był na tyle nisko, by mógł do niego doskoczyć. Wróbel poleciał dalej, w głąb terenów Klanu Wichru, a syn Zwinnej Łapy musiał szukać dalej i liczyć na to, że szczęście jednak w końcu mu dopisze.

Migoczące Światło: S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65/65 | W: 45/45

Biały Puch - 2020-08-25, 07:47

Tym razem trop był świeży.
Biała córka Fiołkowego Świtu ruszyła przed siebie, skradając się, aby wreszcie ujrzeć... ptaka. Dosyć dużego ptaka o pięknych, kolorowych piórkach. Bażant cały czas się oddalał, więc Pijawka musiała po prostu działać szybko.
Upewniwszy się, że nadal miała wiatr na mordce, zaczęła skradać się nie za, a obok trasy, którą przybrał bażant. Jej łapy były ugięte, a brzuch nie szurał po ziemi. Starała się skradać nieco szybciej, niż zazwyczaj, cały czas patrząc pod swoje łapki, aby przypadkiem na coś nie nadepnąć. Głowę, ogon i grzbiet trzymała w jednej, równej linii. Jej oddech był ściszony, a ciężar ciała spoczywał na tylnych kończynach. Co jakiś czas zamierała w bezruchu na kilka chwil, ponieważ nie miała możliwości schowania się.
Kiedy uznała, że jest już wystarczająco blisko ptaka, którego cały czas podchodziła z boku, skoczyła. Wybiła się z tylnych łap z zamiarem złapania zwierzęcia za szyje i po prostu... uśmiercenie go.

Migoczące Światło - 2020-08-25, 17:08

Wróbel, który przeleciał nad jego głową, wydawał się w ogóle nie ruszać, więc zrobił sobie nikłą nadzieję, że uda mu się go złapać. I nawet jeśli wiedział, że znajdował się w dosyć niedostępnym dla niego miejscu, obserwował go. Dopiero kiedy ten odleciał, odetchnął cicho, godząc się z tą małą porażką i wrócił do dalszego przemierzania terenu.
Wciąż szedł nisko na łapach w przeciwną stronę, niż wiał wiatr. Jego ciężar pozostał na tylnych łapach, a głowę obniżył, by ponownie była na równi z grzbietem oraz ogonem. Jeszcze bardziej się skupił, by przez swoją nieuwagę, nie zrobić przypadkiem jakiegoś błędu.

Łososiowa Łuska - 2020-09-08, 00:49

Biały Puch niemalże wzorowo zaczęła skradać się do oddalającego się bażanta. Sprawnie zaczęła zmniejszać odległość pomiędzy sobą a zwierzyną, a dzięki temu, że zamierała w bezruchu na przemian z szybkim przemieszczaniem się, udało jej się uśpić czujność ptaka. Gdy tylko miała możliwość: zaatakowała, a jej skok okazał się celny i zabójczy. Bażant zdołał jedynie krzyknąć ostrzegawczo i załopotać skrzydłami, uderzając ją w bok pyska [-2 HP], nim zawisł nieżywy w szczękach wojowniczki, trzęsąc skrzydłami w pośmiertnych drgawkach.

Biały Puch: S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60-2=58/60 | W: 60-3=57/60
+20 exp

Niestety - nadal nic! Najwidoczniej nie był to dobry dzień dla Migoczącego Światła, albo jego dobra passa dopiero miała się zacząć i póki co testowała jedynie jego cierpliwość. Musiał po prostu szukać dalej i nie poddawać się przedwcześnie.

Migoczące Światło: S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65/65 | W: 45/45

Migoczące Światło - 2020-09-13, 19:46

Cóż, chyba przesyłał jakieś telepatyczne fale, które zaprowadzały zwierzynę do Białego Puchu. Nie zamierzał jednak się poddawać, bo no co! Przecież nie wróci do obozu bez zwierzyny. Chociażby gdyby jakąś małą myszkę upolował, to przynajmniej ktoś się naje. Tak więc nie poddawał się i trochę zwalniając, wytężył przy tym jeszcze bardziej zmysły. Skupił się na tym jednym celu, by tylko nic go nie rozproszyło i skorygował swoją pozycję, by iść idealnie pod wiatr.
Jak wcześniej, szedł z ciężarem ciała przeniesionym na tylne łapy, a grzbietem w równej linii z ogonem oraz łbem. Jeszcze tylko podniósł troszkę wyżej koniuszek ogona, bo ten zaczął mu już opadać.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group