Znalezionych wyników: 446
Wojownicy Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Zmiany imion, rang
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 441
Wyświetleń: 24688

PostForum: Rozwój Postaci   Wysłany: Wczoraj 21:46   Temat: Zmiany imion, rang
Ciemna Toń - GK

Tak dla formalności, z góry dziękuje :<3:
  Temat: Jasne Zawieruchy
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 1579

PostForum: Mioty i Adopcje   Wysłany: 2021-03-08, 22:29   Temat: Jasne Zawieruchy
pierwsze wnuki <3333333
  Temat: Puste Drzewo
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 205
Wyświetleń: 16414

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-08-28, 15:02   Temat: Puste Drzewo
Ciemna Toń natomiast spacerowała po cienistych włościach, gdyż na żaden z patroli nie udało jej się załapać. Z początku krążyła przy południowej granicy, na dłuższy moment zatrzymując się przy Księżycowym Jeziorze. Tam, postanowiła przysiąść, poobserwować spokojną taflę wody i porozmyślać co dalej powinna czynić. Strata bliskich odbiła się na niej, nie tylko pod względem wyrazów czarnego lica, lecz również pod względem charakteru. Odnosiła bowiem wrażenie, że stała się jakoby bardziej nerwowa w niektórych momentach, a także poważna. Zamiast uśmiechu wymalowanego na jej pysku, nawet delikatnego, prawie że niezauważalnego; tkwiła tylko chłodna obojętność. Od jeziorka odeszła tylko dlatego, że w pewnym momencie przytaczające, kłębiące się w jej głowie myśli sprawiły, że ta napięła mięśnie, jeżąc futro na karku, a gładka nawierzchnia wody nagle została wzburzona przez uderzenie jej pasywnej łapy, przy okazji nieco samej się nią ochlapując. Westchnęła cicho, wbijając pazury w torf, a sama zamknęła na moment ślepia, chowając pysk we własnej kryzie. A gdy kolejny napływ emocji opadł, na powrót pozostawiając ją owładniętą spokojem, skierowała się dalej. I w ten właśnie sposób natrafiła na Jasną Kroplę przy Pustym Drzewie. Początkowo, myślała, czy by nie zostawić partnerki jej syna w spokoju, jednak coś ruszyło ją by jednak do niej skierować swe kroki. Wskoczyła więc momentalnie na obalone drzewo zasiadając obok wojowniczki. Omiotła puchatym ogonem przednie łapy i podobnie jak ona skierowała bursztynowe ślepia na ciemniejące niebo, by po chwili przerzucić je na pysk córki Kukułczego Jaja i przerwać ciszę, która nie została rozchwiana na samym początku.
Witaj Jasna Kroplo. — mruknęła cicho, trzepiąc lekko uchem. — Też postanowiłaś na moment zatrzymać się i porozmyślać? — i wtedy również Ciemnej Toni nasunęła się jedna myśl, nad którą musiała się chwilowo zastanowić przez co wzrok wbiła w otaczający ich las. — U Kukułczego Jaja wszystko w porządku?
  Temat: Czarny Ogon - centrum
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 212
Wyświetleń: 16420

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-08-26, 19:27   Temat: Czarny Ogon - centrum
Wiewiórka nie miała z nią najmniejszych szans. Może to za sprawą szczęścia, może wieloksiężycowego doświadczenia. W każdym razie udało jej się bezszelestnie podkraść do rudego gryzonia, którego los cóż został już przesądzony. Kiedy oddała potężny sus, udało jej się przygwoździć ją do ziemi, a potem czysta formalność. Zacisnęła zęby na jej szyi i nim wydała z siebie ostatni pisk, była już martwa. Ciemna Toń oblizała ciemne wargi i odszukała charakterystycznego miejsca w którym mogłaby ją schować aby później móc do niej wrócić. Kiedy już owe odnalazła, zakopała zacierając wszelakie ślady, które mogła stworzyć, aby przypadkiem nie zwołać drapieżników. Podziękowała gwiezdnym i ruszyła dalej. Skoro tak dobry był początek to powinno być tylko i wyłącznie lepiej. Oblizała nos by sprawdzić kierunek wiatru, pod który momentalnie się ustawiła. Ugięła łapy uważając by brzuchem nie zachaczać o podłoże i mając ciężar przeniesiony na tylne łapy, ruszyła dalej spoglądając oczywiście co jakiś czas pod łapy by na nic nieproszonego nie nadepnąć, przypadkiem. Czy i tym razem uda jej się coś znaleźć co mogłaby upolować?
  Temat: Czarny Ogon - centrum
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 212
Wyświetleń: 16420

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-08-21, 14:05   Temat: Czarny Ogon - centrum
Oddalenie się od dwunożnych było bardzo mądrym pomysłem nie tylko dlatego, że Ciemna przypadkiem nie chciała się na nich natknąć będąc blizej nich i możliwie zostać pochwycona, bo nie wiadomo co mogłoby im wpaść do tych pustych łbów, lecz również dlatego, że po dłuższej chwili, między trawami udało jej się dostrzec rudą kitkę. Była niewielka i nie miała białej końcówki co oznaczało, że na pewno nie był to młody lis. Całe szczęście. Zatrzymała się na moment uważnie obserwując ją, gdy po chwili wyłonił się jej właściciel. Okazało się, że była to wiewiórka. Gwiezdny Klan widać wysłuchał ją, zsyłając jej tego gryzonia. Dobrze. Oblizała ciemny pysk. Oczywiste było to, że chciała jak najbardziej ją upolować, dlatego więc na początek sprawdziła kierunek wiatru, pod który momentalnie ustawiła się. Poprawiła się na łapach, by zawisnąć nad ziemią i przypadkiem nie zacząć szurać po niej brzuchem, ale również przeniosła ciężar na tylną partię. Zrównała ogon oraz głowę wraz z grzbietem i w ten sposób ruszyła w kierunku rudego gryzonia co jakiś czas sprawdzając czy przypadkiem nie ma pod łapami gałązek, które mogłyby wydać nieproszony trzask, a także chowała się możliwie za tym co oferował jej Czarny Ogon. A kiedy udało jej się zbliżyć na odpowiednią odległość, oddała jeden potężny sus, by przygwoździć ją co ziemi i prędko zaciskając zęby na jej szyi ukrócić jej żywot.
  Temat: Czarny Ogon - centrum
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 212
Wyświetleń: 16420

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-08-15, 15:00   Temat: Czarny Ogon - centrum
Ciemna nigdy jakoś specjalnie daleko nie zapuszczała się na tereny Ziem Niczyich, dlatego to, co mignęło jej między drzewami wnet wzbudziło w niej pewne obawy, ale także sprawiło, że czarna wojowniczka zastygła na moment w miejscu uważnie przyglądając się temu czemuś. Były to trzy ogromne, ciemne kształty, które z uwagą śledziła Ciemna Toń. Po chwili dostrzegła również że na ich grzbietach siedzą...dwunożni. Ci sami co zabrali jej najbardziej podobnego do niej syna - Chłodną Łapę oraz którzy na swoim Osiedlu złapali Pekniętą Łapę. Zamrszczyął grzbiet nosa, strosząc futro na karku. Szczęście, że znajdowali się daleko od ich terenów, bowiem nie chciała zostać i ona przez nich pochwycona, jeszcze w tak trudnym dla niej i jej rodziny momencie. Dlatego wycofała się i odbijając delikatnie na bok, aby oddalić się od nich. Złapała kierunek wiatru, pod który od razu się ustawiła, nastawiając przy okazji czarne uszyska. Ugięła łapy uważając by nie szurać brzuchem po ziemi. Spoglądając co jakiś czas pod łapy czy przypadkiem czegoś niechcianego tam nie ma, ruszyła przed siebie, uważnie oglądając się dookoła, by wychwycić najmniejsze poruszenie się. Może teraz Gwiezdni, zamiast zesłać jej dunogów ześlą jej zwierzynę, którą mogłaby upolować? Byłaby im bardzo za to wdzięczna.
  Temat: Czarny Ogon - centrum
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 212
Wyświetleń: 16420

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-08-14, 18:44   Temat: Czarny Ogon - centrum
Kiedy usłyszała słowa Mlecznej Łapy, zastrzygła momentalnie ciemnymi uszami wbijając w nią swe bursztynowe ślepia. Skoro tyle wiedziała, mogła mówić od razu, a nie czekać aż ona doda swoje trzy grosze. Prychnęła cicho pod nosem, a jej ogon trzepnął z delikatnego zniecierpliwienia. Wciąż dziwiła się, że Ptasia Łapa, która nie potrafiła polować i zapewne walczyć została wybrana do patrolu razem z nią, Mleczną oraz Łasiczym Futerkiem, no ale niech już im będzie. Tak naprawdę połowę wypowiedzi białej terminatorki zignorowała, krążąc myślami gdzieś indziej niż przy dwóch kocicach. No i wreszcie, kiedy usłyszała, że Ptasia Łapa rozumie z czym co się je, a córka Wrzosowej Ścieżki była już gotowa, ta skinęła im delikatnie krągłą głową i uważnie przyjrzała się im obu.
Dobrze. Jeżeli spotkacie stado szczurów, gawronów czy czegokolwiek co mogłoby stanowić zagrożenie jak lisy, psy to uciekajcie, ale nie rzucajcie się od razu do ucieczki, bo wiedy zdradzicie swoje połozenie i mogą zacząć was gonić. Po cichu wycofajcie się jakby nigdy was tam nie było, a jeżeli nie będzie odwrotu, a wasza pozycja zostanie zdradzona i rozpocznie się bitwa to wołajcie o pomoc. Będę w pobliżu...i powodzenia. — rzuciła po czym udała się w swoją stronę. Gdy kawałek odeszła od pozostałej dwójki, jednak wciąż była w zasięgu, gdyby którąś z nich zastał nagły i niespodziewany problem, obniżyła się na łapach uważajac by nie szurać brzuchem po ziemi, uprzednio ustawiając sie pod wiatr. Następnie nastawiła uszu oraz zrównała ogon z linią grzbietu i patrząc co jakiś czas pod łapy, żeby przypadkiem nie natrafić na jakąś gałązkę, która mogłaby sprawić, iż jej możliwy obiad uciekłby w popłochu; uważnie rozglądała się wokół siebie i w ten włąśnie sposób ruszyła do przodu.
  Temat: Czarny Ogon - centrum
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 212
Wyświetleń: 16420

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-08-06, 14:58   Temat: Czarny Ogon - centrum
Pustka.
Bezsilność, złość i na końcu smutek. Tylko to w tym momencie odczuwała Ciemna Toń. Pustkę po stracie partnera i oh, jedynej córki Kąsającego Zimna. Bezsilność, bo nie potrafiła temu zaradzić...nie mogła nic z tym zrobić i to najbardziej ją bolało. Złość, że może gdyby wyszła wtedy z Olchowym Szeptem albo swoją córką...mogłaby zaradzić choć jednej śmierci. Miała ochotę rozszarpać gardła tym, którzy przyprawili ją o tak wiele strat, ale ci, którzy tego dokonali już dawno zniknęli, a zresztą, rzucanie się w pojedynkę na takie wielkie bydla było najgłupszym pomysłem, jaki mógłby jej wpaść do głowy. I smutek...smutek, który wciąż towarzyszył jej, gdy tylko wspominała myślami dwójkę wojowników. I pomyśleć, że jeszcze tak nie dawno chowali Lamparciego Płomienia - ojca Olchowego Szeptu...że jeszcze tak niedawno ze sobą rozmawiali, że chciała jeszcze porozmawiać z Kąsającym Zimnem, oh, dlaczego Gwiezdny Klan zabrał jej bliskich, dlaczego zabrał akurat ich, dlaczego Gwiezdni byli tacy niewdzięczni. Przeklinała ich w myślach przy pierwszej lepszej okazji. Nie. zasługiwali. na. to.
Żałość mieszała się z jej wybuchami gniewu. Musiała być silna...ale, nie potrafiła, nie po tak krótkim czasie. Wiedziała, że Olchowy Szept zapewne nie chciałby widziać jak użala się nad swoim marnym losem, że płacze po kątach jak to miała zwykle w zwyczaju, gdy przychodził ciężki moment w jej życiu. Dlatego, starała się nie pokazywać emocji, które w niej drzemały, dla dzieci, dla niego i dla zmarłej córki. Jej rozpacz i tak niczego nowego by nie wniosła, nie przywróciłaby ich życia...po prostu...musiała się z tym pogodzić. Nie chcąc kolejnego dnia spędzić jedynie na rozmyślaniu o wydarzeniach sprzed kilku dni, zgodziła się na zaproponowany patrol. Nieco zdziwiło ją, gdy do jej grupy dołączyła Ptasia Łapa, która jak się później okazało..nie potrafiła polować. W głowie Ciemnej Toni od razu nasunęła się myśl "w takim razie co ona tu w ogóle robiła" jednak nie wypowiedziała tego głośno, zatrzymując tę uwagę dla siebie i jedynie zmarszczyła grzbiet nosa. To nie był jej najlepszy dzień. Całą drogę milczała, aż nie dotarli do centrum Czarnego Ogona. Gdy tylko Łasicze Futerko pożegnała się z nimi, życząc powodzenia, długowłosa kocica skinęła jej obojętnym pyskiem, machając puchatą kitą na boki. Odprowadziła ją bursztynowymi ślepiami, aż jej sylwetka nie zniknęła jej całkowicie i dopiero wtedy odwróciła się do Ptasiej i Mlecznej Łapy. Wtedy również załapała kontakt wzrokowy z białą kocicą, która zaczęła tłumaczyć córce Modliszkowego Zagajnika jak to się odbywa, szkoda tylko, że było kilka informacji, które gdzieś uczennicy Porzeczkowej Pestki umknęły. Przyglądała się prezentowanej przez nią pozycji, na co zmrużyła jedynie oczy, a słysząc swoje imię wzięła głeboki wdech, by wypuścić cicho powietrze z świstem przez zwęglony nos.
XXZgoda, ale naprzód pozwól, że dopełnię twoją wypowiedź, gdyż jest ona niepełna. To co wymieniła ci Mleczna Łapa to są elementy, które możesz zauważyć gołym okiem, natomiast są również inne ważne elementy takie jak na przykład ustawienie się pod wiatr, bez tego nic nie złapiesz, bo każda zwierzyna zwietrzy twój zapach i jedynie możesz się obejść ich smakiem. — zaczęła na początek przenosząc wzrok to z jednej kotki na drugą, jednak głównie zatrzymując się na Ptaszek, dla której to tłumaczyła. — Musisz również uważać na co stąpasz, byle trzask gałązki również spłoszy ci obiad. Ale oprócz tego są elementy, które stosuje się podchodząc do różnej zwierzyny. Istnieje taka zasada - ptak zobaczy, mysz wyczuje, a królik usłyszy. Mówi nam ona, że poszczególna zwierzyna ma lepiej rozwinięty dany zmysł. Mam przez to na myśli, że taki ptak ma bardzo dobrze rozwinięty wzrok, a więc z łatwością cię wypatrzy, jeśli nie będziesz uważać, w tym celu albo idziesz po łuku chowając się za tym co oferują ci nasze tereny, albo zatrzymujesz się w bezruchu co jakiś czas. Mysz ma dobrze rozwinięte czucie, a to oznacza, że z podłoża jest w stanie zebrać informacje o zbliżającym się zagrożeniu. W takim wypadku przenosisz ciężar ciała na tylne łapy, chociaż polecam ci to robić bez względu do czego się zakradasz. No i na sam koniec uszaki. Kiedy się do nich zakradasz zwróć dużą uwagę na głośność oddechu, przez te wielkie uszy mają bardzo dobry słuch. I to tyle. Jakieś pytania nim każdy pójdzie w swoją stronę? — rzuciła wreszcie, kończąc swój monolog. Przy okazji może niebieskooka terminatorka wyciągnie również z tego jakąś lekcje i pomoże jej to w dzisiejszym polowaniu. Niemniej jednak tak jak powiedziała zaprezentowała przed kotkami wyrobioną już przez księżyce pozycje łowiecką. Przez moment trwała w tej pozycji, a następnie odwróciła się do nich przodem. Machając puchatym ogonem, uniosła wyżej podbródek i zapytała. — to jak?
  Temat: Paprociowe Pło
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 241
Wyświetleń: 19420

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-06-28, 21:34   Temat: Paprociowe Pło
Przygotowana była na kolejny jego wybuch, lecz...nic takiego nie nastąpiło. W duchu odetchnęła z ulgą, gdy do jej uszu nie doleciały żadne prychania, fuknięcia czy coś w tym stylu, a wręcz przeciwnie - przyznanie racji. W jego spokojnym głosie jednak było słychać zmartwienie, bardzo duże zmartwienie. Nie dziwiła się, że mu towarzyszyło. Zastanawiała się jedynie co ma powiedzieć, aby przypadkiem znowuż nie naruszyć cienkiego lodu, po którym teraz stąpała.
To zrozumiałe. Ja...sama chciałabym, aby moi rodzice nie byli jedynie wspomnieniami... — mruknęła cicho, chociaż jej wypowiedź przypominała bardziej głośno wypowiedzianą myśl niż coś co miało podnieść go na duchu. Sama miała już za sobą jakkolwiek by to nie brzmiało śmierć matki i zaginięcie ojca. Było to jednak na tyle dawno, że choć wciąż często odczuwała ich brak to...ból po ich stracie osłabł i pozostały tylko wspomnienia, oprócz których Olchowy Szept chciał coś więcej. Przytuliła się do niego postanawiając nie mówić nic więcej. Otarła się policzkiem o jego bark, a jedno z jej uszu drgnęło delikatnie, gdy ciepły kłębek wypuszczonego przez partnera powietrza, otulił je, a jego puchaty ogon przylepił się do jej ciała.
  Temat: Paprociowe Pło
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 241
Wyświetleń: 19420

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-05-20, 22:28   Temat: Paprociowe Pło
Cóż...zdecydowanie nie poszło tak, jak sobie to wyobrażała czarna kocica. Lepiej było zamknąć pysk i nic nie mówić, przynajmniej nie musiałaby słuchać jego fuczenia, lecz z drugiej strony mogłoby to sprawić, iż jeszcze bardziej zdenerwowałby się, bo rozmawiałby jak do ściany. Ani jedna, ani druga opcja nie kończyły się dobrze. Westchnęła cicho, kładąc na moment uszy po sobie. Przynajmniej nie odpychał jej od siebie, a to jakiś tam malutki plusik, lecz w takim razie jak miała go podtrzymać na duchu? Zamyśliła się. Zastanawiała się bowiem co jeszcze mogłaby mu powiedzieć. Gdy wędrowała między myślami i powróciła do sprzed chwili, do rozpoczęcia konwersacji i tego, co powiedziała wcześniej i jaką uzyskała odpowiedź, faktycznie wcale nie dziwna była reakcja Olchowego Szeptu, gdyż to, co powiedziała...nie miało kompletnie sensu. Majtnęła delikatnie puchatym ogonem i na kilka uderzeń serca przeniosła wzrok na jego zamyślony pysk.
- Wybacz...twój ojciec nie będzie żyć wiecznie, to fakt... Na twoim miejscu spędzałabym z nim teraz jak najwięcej czasu, po prostu... byłabym przy nim. Myślę, że to najlepsze co mógłbyś dla niego zrobić. - mruknęła, nieco bardziej wtulając się w jego futro na boku. Była to...porada może nawet i zbyt oczywista, lecz Ciemna Toń uznała, że właśnie to jest odpowiednie i to jest najlepsze co mógłby w tym momencie zrobić jej partner dla swojego ojca. Z drugiej strony jednak przygotowywała się do możliwych kolejnych fuknięć, prychania czy czegokolwiek innego z jego strony, a nawet i odsunięcia od siebie, bo kto wie, jak zareaguje tym razem, pod wpływem smutku i nachodzących go złych myśli?
  Temat: Paprociowe Pło
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 241
Wyświetleń: 19420

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-05-12, 20:01   Temat: Paprociowe Pło
Kiedy Olcha przystał na jej propozycje, jednocześnie przestając zaprzątać sobie głowy dodatkowymi zmartwieniami jakimi byli zaginieni synowie; Ciemna Toń uśmiechnęła szerzej również zajmując głowę czymś innym. Niemalże od razu ruszyli do przodu. Trzeba było jednak przyznać, że wyścig był bardzo wyrównany! Mimo że partner długowłosej kocicy był na samym początku na prowadzeniu, wojowniczka nie dawała mu za wygraną! W pewnym momencie nawet udało jej się go na kilka uderzeń serca przegonić lecz ten ostatecznie zrównał z nią bieg...a potem? Cóż... Potem zajęli się sobą.

***


Spory czas później wydarzyło się coś na co Ciemna Toń naprawdę bardzo mocno czekała - powrót zaginionych synów. Nie wykluczone, że Olchowy Szept również tego wyczekiwał, lecz na pewno nie tak jak długowłosa kocica. Jednak najważniejsze w tym wszystkim było to, że doczekała się tego upragnionego dnia i teraz jej rodzina była w komplecie. Tego poranka jej partner postanowil wyciągnąć ją na spacer. Długowłosa wojowniczka oczywiście zgodziła się na jego propozycje, uwielbiała bowiem spacery z Królewiczem, a przy okazji zawsze można było go połączyć z czymś pożytecznym jak chociażby patrolem. A więc po krótkim doprowadzeniu się do ładu i składu ruszyła wraz z nim do wyjścia. Słońce przyjemnie zaczynało grzać w grzbiety, co tylko i wyłącznie zachęciło ciemną kocice do przechadzki. Już po samym przekroczeniu progu obozu zaczęła rozglądać się na boki podziwiając przy tym zazielenione drzewa i rosnące gdzieniegdzie barwne kwiatki...i wtedy także jej partner odezwał się na co ta strzygąc delikatnie uszami zwróciła w jego stronę pysk.
- Mmm... Ja również cieszę się z powrotu Chłodu, Kry zresztą też. - mruknęła zaraz, cieszyła się bowiem z powrotu jednego jak i drugiego. Nawet jeżeli przywitanie Pękniętej Łapy nie było wcale najlepsze i najmilsze, na jej czarnym licu za każdym razem gdy na niego spojrzała pojawiał się uśmiech, gdyż już nie musiała się martwić o niego, że jest gdzieś tam, o daleko. Majtnela lekko puchatym ogonem, spostrzegając jednocześnie iż tego dnia jej partner był nad wyraz przygnębiony. Kąciki pyska które były uniesione do góry w drobnym uśmiechu, nagle poszybowały w dół. Nim jednak zdążyła coś powiedzieć, jakoś zareagować, coś zapytać, Król Olch zabrał głos, a tego co usłyszała raczej nie spodziewała się usłyszeć. Wprawdzie sama przeżyła śmierć obu rodziców jednak wiadomość, że i jej partner miał stracić swojego ojca, ją przybiła. Wiedziała jaki jest przywiązany do rodziny i na pewno ta strata się na nim odbije. Położyła po sobie uszy, wpatrując się we własne łapy, przez co między nimi powstała na kilka uderzeń serca nieprzyjemna cisza.
- Oh...Wiesz...nie um... Nie możesz od razu myśleć o najgorszym...musisz być dobrej myśli...a-a dlaczego tak myślisz? - zapytała po chwili dosyć cicho wciąż nie patrząc na jego pysk. W pewnym momencie jednak przycisnęła się delikatnie do jego boku, jakby chcąc dodać mu nieco otuchy, a przede wszystkim żeby uświadomić mu, że nie jest w tej trudnej chwili sam.
  Temat: Mechowisko
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 94
Wyświetleń: 4018

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-04-23, 18:28   Temat: Mechowisko
Szczęście widocznie bardzo sprzyjało dzisiaj cienistej wojowniczce, bowiem po kilku uderzeniach serca między jej łapami legła martwa kaczka. Ucieszyła się na tę wieść i już po chwili oblizała pysk z juhy kolejnego ptaka do kolekcji. Może i powinna zostać i jeszcze dalej polować, bowiem sił jeszcze sporo miała no i na pewno udałoby jej się jeszcze coś upolować, jednak zrezygnowała z tego pomysłu. Dlatego też poprawiając uchwyt na szyi kaczki, ruszyła do wcześniej zakopanego wróbla, którego następnie, odnajdując miejsce, w którym go ukryła; wydostała stamtąd i razem z tymi łupami poczekała na Oszroniony Szczyt, aby razem mogli wrócić do obozu.

[zt] dziękuje za rzucanie kostką! Co prawda krótkim, ale i tak uvu
  Temat: Kamienny Stróż
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 350
Wyświetleń: 22471

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-04-11, 22:33   Temat: Kamienny Stróż
XXMm... — mruknęła w odpowiedzi, delikatnie przytakując łbem na powolną wypowiedź syna. W żadnym stopniu nie przeszkadzało jej, że syn mówił...no dosyć powoli. Pamiętała, że w dzieciństwie Lodowy Pył mocno seplenił, bowiem prowadziła mu nauki. Zaproponowała mu wtedy, że gdyby potrzebował pomocy w wyleczeniu się z tej wady, może do niej podejść, a ona mu na pewno w tym pomoże i nikt nie musi o tym wiedzieć. Cieszyło ją, że było słychać znaczną poprawę, na co uśmiechnęła się delikatnie. — Widzę, że udało ci się pokonać seplenienie. — mruknęła, zdając sobie sprawę jak dawno nie rozmawiała ze swoim niebieskim synem. Odkąd ten został terminatorem...raczej się z nim mijała niż wdawała w dłuższe rozmowy stąd wynikało jej zaskoczenie i po części ból, że poświęciła mu stosunkowo mało czasu odkąd wyrósł. Westchnęła cichutko i słysząc jego ponowny głos, przeniosła na niego bursztynowe ślepia.
XXPatrol? Nie, nie. Właściwie to przyszłam tutaj, żeby trochę sobie podumać, wiesz? Przemyśleć to i owo. No...ostatnia ceremonia dała mi trochę do myślenia, sam wiesz dlaczego i potrzebowałam po prostu wyjść z obozu, usiąść gdzieś i zatonąć we własnych myślach... — mruknęła w odpowiedzi, błądząc po sylwetce siódmego syna, siódmego syna.
  Temat: Mechowisko
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 94
Wyświetleń: 4018

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-04-11, 22:00   Temat: Mechowisko
Długo nie musiała szukać od pochowania pierwszej zdobyczy, bowiem już po chwili jej oczom ukazała się schowana za turzycami kaczka. Niemały uśmiech wstąpił na jej czarne lico, a już po chwili językiem przejechała po wargach, oblizując się z wielką chęcią zatopienia kłów w jej szyję. W tym celu poprawiła się na łapach, upewniając się przy okazji, że są ugięte, ciężar ciała spoczywa na tylnej jej partii, a brzuch przy tym nie szura po ziemi. Następnie zrównała ogon i głowę z resztą ciała i ustawiając się odpowiednio pod wiatr, mając na uwadze, że może on zmienić kierunek, mknęła pomiędzy turzycami, delikatnie po łuku, co jakiś czas oczywiście patrząc pod łapy, żeby wszelakie świństwa się pod nie, nie nawinęły. Czasem na wszelki wypadek przystawała w bezruchu, a kiedy udało jej się podejść na odpowiednią odległość, wybiła się z tylnych lap i mając wyciągnięte pazury, zamierzała przygnieść ptaka do ziemi, by zacisnąć na jego szyi swe kły i tym samym ukrócić jego życie.
  Temat: Gniazdo Tchórza
Ciemna Toń

Odpowiedzi: 204
Wyświetleń: 18637

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-04-10, 19:54   Temat: Gniazdo Tchórza
XXAno. Masz rację! Kończymy właśnie przerabiać polowanie w praktyce, wiesz, chce, żeby Zawieja wyćwiczył sobie bardzo dobrze pozycje i podchodzenie do zwierzyny, aby w przyszłości nie miał z tym problemu, a kiedy już to zamkniemy, to pozostanie nam jedynie przerobić Kodeks Wojownika oraz porozmawiać sobie o Gwiezdnych....A co do Brzozowej Łapy...rozumiem. Czasem tacy terminatorzy się zdarzają, ale na pewno ją dobrze wyszkolisz, bo jak nie ty to kto? — mruknęła, uśmiechając się szeroko do swojej byłem mistrzyni. Trening z nią to była sama przyjemność! Nigdy nie zapomni jak przyszła jeszcze na starych terytoriach do dawnego miejsca treningów - Żabiego Rozlewiska, a tam została zaskoczona przez Krogulec, która spadła na jej grzbiet znikąd! Na samą myśli zaśmiała się cicho, jednak jej wspomnienia przerwał ponownie głos szylkretki, która tym razem opowiadała o swoich odczuciach związanych z nową rangą.
XXTo ciesze się, że ci się podoba, chociaż zapewne masz rację.... A miałaś już taką sytuację, w której myślałaś, aby postąpić inaczej i zrobiłabyś to, gdyby nie czujny wzrok innych Klanowiczków, którzy patrzą na każde twoje postąpienie w danej sytuacji? — zapytała, z nutą zainteresowania w głosie. No bo nie ukrywajmy, była ciekawa czy zastępczyni miała już taką sytuację, w której myślała, aby postąpić inaczej, niżeli tak jak w ostateczności postąpiła, tylko po to, aby inni nie zaczęli na nią krzywo spoglądać. Majtnęła puchatą kitą, rozglądając się najpierw dookoła, by po chwili przenieść bursztynowe ślepia na postać zastępczyni, przy okazji dając sobie chwilę na zastanowienie się nad odpowiedzią. Jak układało jej się z Olchowym Szeptem? Oczywiście, że bardzo dobrze, nawet nie było trzeba się zastanawiać nie wiadomo jak długo! Przecież to było takie jasne.Jak układa mi się z Olchowym Szeptem? Oczywiście, że dobrze, a...dlaczego pytasz Krogulczy Szponie?
 
Strona 1 z 30
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 15