Znalezionych wyników: 95
Wojownicy Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Postaci porzucone
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 197
Wyświetleń: 37480

PostForum: Ogłoszenia   Wysłany: 2021-03-30, 16:48   Temat: Postaci porzucone
Migoczące Światło - zaginieni. Na moment, na dłużej - bo ciężko się z nim rozstać.

Głuszcowa Łapa - GK, bo nie ma innej opcji. Wbiła się w jakąś bezsensowną walkę i no nie wyszło.
  Temat: Leśna Sadzawka
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 197
Wyświetleń: 15148

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2021-02-24, 00:10   Temat: Leśna Sadzawka
Ohoho, pięknie. Szelest, który przez krótką chwilę był wielką zagadką nagle mu się ukazał. Nie była to mała myszka, za którą i tak pewnie by wielce dziękował klanowi gwiazdy, ale królik. I do tego taki niechudy, co dawno się na polowaniach nie zdarzało. Migoczące Światło musiał mieć szczęście albo to teren bliski klanu Rzeki po prostu obrastał w zwierzynie.
W każdym razie jego skupienie całkowicie przerzuciło się na grzebiącego zwierzaka. Nie chciał czekać zbyt długo, w końcu widok takiego królika jedynie zachęcał, więc pilnując aby ten go nie zauważył, przybliżył się. Szczególnie uważał na to, by jego łapy nie chrzęściły wśród śniegu, by to niczego nie odstraszyło. W końcu, gdy znalazł się na bliską odległość, skoczył w jego kierunku z zamiarem wykonania ostatecznego ciosu - w miarę możliwości wgryzienia się w kark zwierzaka.
  Temat: Leśna Sadzawka
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 197
Wyświetleń: 15148

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2021-01-29, 10:50   Temat: Leśna Sadzawka
Wojownik wykonał w głowie szybką kalkulację. W związku z tym, że już dobry czas czekał przy tej rzece, to szkoda byłoby ją opuszczać. Tym bardziej, że w każdym momencie nadpłynąć już coś mogło. Jednak czy pokusa upolowania czegoś mniej obślizgłego była zbyt duża, by nie odwrócił wzroku znad tafli wody. Nawet jeśli, to zawsze warto mieć kontrolę nad całą sytuacją. To mogło być coś małego, a okazać się niezwykle groźnym.
Przyjął odpowiednią postawę, ogon wyciągnął z wody i delikatnie nim strzepnął by ten trochę osechł. Zniżył się na łapach, a ciężar przeniósł na tylne łapy. Robił to tak wiele razy, że stało się bardziej naturalne niż nużenie ogona w wodzie. Ogon zrównał zarówno z grzbietem, jak i ogonem, tak by tworzyły one równą linię. Czuł, że nawet i wiatr sprzyja mu w dobrą stronę, więc powoli poszedł w stronę domniemanego szelestu. Może przynajmniej tutaj wykorzysta swoje szanse.
  Temat: Leśna Sadzawka
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 197
Wyświetleń: 15148

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2021-01-13, 22:56   Temat: Leśna Sadzawka
Brat Mysiej Łapy natomiast nie za bardzo przepadał za łowieniem Ryb. Co jednak nie oznaczało, że nie chciał tego robić. Był tradycjonalistą - jako kot z Klanu Wichru uwielbiał ganiać się za tymi królikami. Jednak w momencie kryzysu przyszło im wszystkim szukać nowych miejsc polowania, a więc i on musiał nauczyć się jak to łowić ryby. Nie było tak źle! Tylko czasem można było nieźle się namoczyć.
Wiedząc, że bezruch jest złotem przy rybach, wciąż pozostawał w miejscu. Chociaż tak mocno świerzbiło go, by cofnąć się o jakieś kilka kroków do tyłu i znowu spróbować przynęty. Zamiast tego stał z tym ogonem w rzece jak ostatni debil. Słońce nie zmieniało swojej pozycji, a więc zbyt wiele do myślenia nie miał. Słyszał, że Mysia Łapa się poruszał, więc zgadywał, że temu udało się coś złowić? Może uda mu się złowić drugą rybę, niż cokolwiek postanowi podpłynąć do jego czarnego ogona. Stał przygotowany, w razie czego.
  Temat: Trening Komarzej Łapy
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 211

PostForum: Wyjące Wzgórza   Wysłany: 2021-01-09, 00:31   Temat: Trening Komarzej Łapy
/proszę mnie kopać, jak mam takie karygodne przerwy

Migoczące Światło przystanął na chwilę w miejscu, a gdy biały terminator oddalił się na wystarczającą odległość zaczął iść za nim. Nie chciał mu przeszkadzać, czy to wypłoszyć zwierzyny (nawet jeśli był wojownikiem, to błędy się zdarzały, czego świadkiem był doskonałym). Zależało mu głównie na utrzymaniu bezpieczeństwa i miał nadzieję, że to nie była zła decyzja. Co jeśli nic nie uda mu się upolować, a ten będzie na to zły? Czarny nie wiedziałby co z tym zrobić, a w kontaktach z innymi nie był najlepszy. No cóż, heh. Zobaczy się co z tego wyjdzie.

Komarza Łapa jak wcześniej, swoją łowiecką pozycję wykonał idealnie i bezbłędnie mógł kontynuować polowanie. Oczywiście to nie gwarantowało pomyślnego polowania, tym bardziej, że ostatni klimat nie dopisywał. Niemniej kierując się pod wiatr uzyskał wyższość nad zwierzyną i już mógł być gotowy do wynajdywania tropów. Przez długi czas jego drogi w przód nic się nie pokazywało, aż Migoczące Światło zaczął się martwić czy ten nie dojdzie do granicy terenów. W pewnym momencie nad głową skupionego terminatora, kiedy ten akurat znajdywał się pod drzewem, urwała się gałązka i z powiewem wiatru zleciała na jego ogon. Hm, cóż to?
  Temat: Leśna Sadzawka
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 197
Wyświetleń: 15148

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-11-23, 00:25   Temat: Leśna Sadzawka
Migoczące Światło chociaż ranny, wcale nie zamierzał we wcześniejszych dniach nic nie robić. Wraz z terminatorami przerabiali teoretyczne rzeczy z treningu, by się upewnić, że nie zapomnieli żadnego punktu z kodeksu. A potem zaczął prowadzić osieroconym przez matkę kociętom nauki. Cały czas oczywiście pilnował swojej rany, żeby ta się nie pogorszyła i po prostu starał się nie robić zbyt wielkich problemów. Kocur zdecydowanie wolał siedzieć w cieniu, niż naprzykrzać się innym kotom!
Kiedy już upewnił się, że może wrócić do swoich bardziej normalnych obowiązków, postanowił wyjść na polowanie. A że Mysia Łapa, który i tak był bardzo przejęty, zaproponował mu wspólne wyjście na łowienie ryb, miał idealną okazję do rozpoczęcia robienia czegokolwiek. Jeszcze przed pożarem udało mu się nauczyć tej dziwnej techniki kotów z klanu rzeki (a teraz również i wichrzaków), więc niczego się nie obawiał. Gorzej, jeśli jakaś wielka ryba go przypadkiem zje. Po pożarze na terenach klanu chyba nic go nie zdziwi.
Akurat słońce świeciło od strony rzeki, więc nie było wielkiego problemu z cieniem. Przysiadł przy brzegu i zerknął na swojego brata. Ten musiał wiele się nauczyć przez czas, kiedy ten siedział w obozie. Zapewne polował lepiej niż on, tak więc trzeba to zobaczyć! Jeszcze raz upewnił się, że jego cień nie pada na wodę i próbując się nie ruszać, zanurzył końcówkę swojego ogona w wodzie. Mimo wszystko nie zamierzał mieć swojej łapy jako przynęty.
  Temat: Trening Komarzej Łapy
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 211

PostForum: Wyjące Wzgórza   Wysłany: 2020-11-08, 23:13   Temat: Trening Komarzej Łapy
Cieszy mnie to — uśmiechnął się na jego słowa. Podobało mu się to, że jego kolejny terminator był taki chętny do trenowania i sam robił coś mimo przeciwności.
Wojownik postawił uszy, słysząc o tym, że Komarza Łapa nie słyszał o tej zasadzie, ale miał wrażenie, że jeszcze spróbuje coś odgadnąć. I miał rację! Z każdym słowem terminatorem, powoli kiwał głową, zgadzając się z jego spostrzeżeniami.
Dokładnie. Mysz cię wyczuje. Wydaje mi się, że są takie ślepe, że polegają głównie na węchu. Dlatego tak cały czas wąchają — powiedział powoli, jeszcze myśląc nad swoimi słowami. W sumie nie mogło być inaczej. — Cała zasada brzmi, Mysz cię wyczuje, Królik usłyszy, a Ptak zobaczy, ale trzeba pamiętać, żeby trzymać się tego przy każdym zwierzęciu. To, że królik lepiej słyszy nie znaczy, że inne zwierzęta w ogóle tego nie robią. Dobrze? — zapytał i poszedł w głąb terenów. Miał nauczyć go jak najszybciej polowania, a nie robiło się tego lepiej niż poprzez praktykę. Więc Komarza Łapa musiał coś upolować! Z dodatkowymi trudnościami, bo wszystkiego było mniej, ale będzie miał takie zadanie. Oczywiście Migoczące Światło nie byłby zły, gdyby coś takiego się nie stało. W końcu sam ostatnio miał z tym trudności.
Dobrze, to teraz możesz spróbować sam coś zapolować — mruknął i od razu się uśmiechnął. No, powodzenia biały kocurze.
  Temat: Szukam sesji
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 894
Wyświetleń: 86890

PostForum: Ogłoszenia   Wysłany: 2020-11-02, 22:19   Temat: Szukam sesji
Dzień Dobry Wieczór,
wezmę:
* Migoczące Światło - 3 sesje, ale nie mogę wychodzić z obozu
* Głuszcowa Łapa - 2 sesje i być może gdzieś się kiwnę
:<3:
  Temat: Trening Sosnowej Łapy
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 214

PostForum: Zakończone treningi   Wysłany: 2020-10-31, 20:37   Temat: Trening Sosnowej Łapy
To dobrze — uśmiechnął się — Została jeszcze starszyzna i kocięta. Starszyzna to stare koty, które przestają być wojownikami, przywódcą i decydują, by być w starszyźnie właśnie. Powinniśmy ich szanować, bo są naprawdę starzy i wiele przeszli, dzięki temu opowiadają różne historie, co przed chwilą mówiłem. Kociakiem byłaś, nie ma się w tym wieku żadnych obowiązków i po prostu się rośnie. No i nie mogą wychodzić z obozu, bo to niebezpieczne. To chyba tyle! — powiedział głośniej po wypowiedzeniu monologu. Nie bardzo lubił mówić wiele, ale treningi trochę go do tego motywowały, wiec no... musiał mówić.
Masz jakieś pytania do imion? — zapytał, bo nie wiedział, czy w tym natłoku słów, mówił o tym, jak imiona się zmieniają. Może coś mówił, a może nie i kotka musiałaby dowiedzieć się tego sama. Wolał, by tego nie robiła, bo kocur chciał dobrze ją tego nauczyć!
No i musisz znać informacje o reszcie klanów... Wiesz coś o nich? — ponownie zapytał, ponieważ mogło się to koteczce obić o uszy. Na szczęście już dochodzili na wyjące wzgórza, więc więcej do zapamiętywania nie miała!
  Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 270
Wyświetleń: 18007

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-10-30, 21:09   Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło jakimś sposobem był tak zmęczony, że nie miał ochoty czegokolwiek mówić. Resztkami sił podpierał starszego i człapał do przodu, byleby wyjść ze strefy zagrożenia. Nawet nie wiedział, skąd się to wzięło, może czuł się zmęczony przez wszechobecny dym, który co chwilę wypełniał jego płuca, nie pozwalając mu na głębszy oddech. Do tego adrenalina, która wcześniej go przepełniła, teraz zdawała się powoli uciekać, pozostawiając w nim jedynie przygnębienie. A po części pewnie była to ta przeraźliwa rana, której jak dotąd nawet nie zauważył. Nie zmieniało to faktu, że po prostu szedł, próbując przyjąć największy ciężar kocura na siebie. Rysia Łapa był ranny... poważnie ranny i miał nadzieje, że to nic poważnego. Niestety nie znał się na obrażeniach, więc było im czekać na dojście do obozu, a tam złapanie Lśniącej Sadzawki.
Spotkawszy się z Popielatym Niebem i Stromą Łapą, również nie odezwał się słowem i po prostu poszedł dalej. Nie mieli żadnych nowości, więc no nawet nie miał co mówić. Jedynie na słowa Rysiej Łapy skinął głową.

/zt, dziękuję za ten super event! <3
  Temat: Trening Komarzej Łapy
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 211

PostForum: Wyjące Wzgórza   Wysłany: 2020-10-25, 01:03   Temat: Trening Komarzej Łapy
Każdy członek klanu chyba bardzo cierpiał na każdej śmierci. Szczególnie jeśli był to znajomy kot, a najgorzej jak bliski. Co głupie, do takich wydarzeń bardzo łatwo się przyzwyczajało i po prostu nie wyrabiały zbyt dużego wrażenia. Migoczące Światło miał wrażenie, że niektórzy w ogóle nie cierpią z powodu śmierci innych kotów. I o ile przy takich chwilach można było tracić wiarę w Gwiezdny Klan, to nawet najmniejsza rzecz, jaką terminator wiedział, była czymś... podbudowującym. A Migoczące Światło nie tylko chciał przysłużyć się klanowi, ale też wiedzy Komarzej Łapy! Mimo swojego raczej chłodnego usposobienia zawsze był ciepły i starał się zaufanie innych.
Terminator od razu zaczął iść do drzewa w pozycji łowieckiej i zaskakując go, robił to naprawdę poprawnie. Wojownik musiał przyznać, że on na początku chyba nie bardzo umiał to opanować. A kiedy syn Paprociowego Pyłu wykonał przed nim jeszcze inny popis, czarny poruszył wąsami w geście radości.
Bardzo dobrze. Myślę, że... że nic by cię nie usłyszało — mruknął zadowolony. Teraz nie mógł jakoś jednoznacznie powiedzieć czy pozycja łowiecka była trudna, ale umiejętność ta na pewno była bardzo przydatna. A to, że terminator już to umiał, dawało im trochę więcej czasu na właściwe polowanie.
Jeszcze ważne jest, żeby iść w innym kierunku niż wieje wiatr. Wtedy zwierzyna cię nie wywęszy... Mówi o tym taka zasada myszy, królika i ptaka. Pomyśl o nich i powiedz mi, o co może... chodzić — mruknął, nie wiedząc, czy to nie będzie zbyt trudne.
  Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 270
Wyświetleń: 18007

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-10-14, 22:17   Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło już myślał, że udało mu się przekonać Rysią Łapę do pozostania w bezpiecznej odległości, więc biegł dalej i nie odwracał się w jego stronę. Dopiero jego obelga sprawiła, że nieco zwolnił i spojrzał się za siebie. No cóż, widocznie syn Pohukującej Sowy nawet nie mógł zrozumieć słów wojownika. Zmrużył oczy i przez jakieś uderzenie serce, patrzył mu się w oczy, jakby starając się przekazać, żeby naprawdę tego nie robił. Czuł jednak, że czas nie pozwalał mu na wiele rozmów i nie powinien tego przedłużać. Wymamrotał coś pod nosem i bez żadnego słowa pobiegł dalej. Może zachowywał się nierozsądnie, ale w tej chwili nie miał głowy do dalszych debat. Najwyżej terminator później odpowie za swoje zachowanie...
Nawet nie zauważył tego, że właśnie spaliło mu się futro. Jego myśli krążyły wokół tego, by jak najszybciej odnaleźć zagubionego kota i wraz z nim zwiać nim ogień całkowicie ich pochłonie. A wiadomo, w momentach, kiedy życie twoich pobratymców wisi na włosku, to w żyłach buzuje adrenalina, która przyćmiewa wszystko inne. Może i teraz czuł coś dziwnego po prawym boku, ale to mogło być praktycznie wszystko, więc nie marnował swoich sił na bezsensowne patrzenie na swe futro.
I wtedy wszystko zaczęło się rujnować. Widział za płomieniami coś jaśniejszego jakby futro kota. Teraz czuł to dokładnie. Lodowa Skóra, jeden ze starszych ich klanu. Na ten widok od razu przyśpieszył. Już wcześniej biegł szybko, ale nie na tyle by terminator za nim nie nadążał. Kocur mógł więc z łatwością usłyszeć, co się działo przy terminatorze. Na cichy trzask, którego naprawdę się nie spodziewał, spiął się i zerknął do tyłu. Nie było to jakieś ciężkie do zauważenia, że zwykle piękny pyszczek terminatora zaczął płonąć.
Rysia Łapo! — krzyknął spanikowany i zatrzymał się wpół kroku. Gwiezdny Klanie, nie wiedział co zrobić. Nie wiedział, co takiego robił ogień, jak bardzo był zły, morderczy. Jego widok, oczywiście, przerażał go, ale nie miał z nim nigdy styczności. Wiedział jednak, że terminator da sobie radę; a raczej musiał dać sobie radę. Jeśli terminator dalej chciał narażać się na niebezpieczeństwo, to proszę bardzo. Niech jednak wie, że wojownik cały czas mu odradzał. Zacisnął zęby i pozostawiając mu tylko spojrzenie, wrócił do ratowania Lodowej Skóry. Znowu wyruszył i wiedząc już gdzie iść, ominął płomienie, by znaleźć się tuż obok starszego.
DASZ RADĘ — kaszlnął od dymu, który znowu zaczął dostawać się do jego płuc. — IŚĆ? — zakończył, jakby jeszcze bardziej się dusząc. Jak ten kot dał radę wytrzymać tu tak długo? Nie miał zielonego pojęcia, ale do gwiezdnych, musiał stąd zwiewać. — Nie dasz... — wymamrotał później i spojrzał porozumiewawczo na terminatora, który oczywiście musiał być obok niego. Mimo że zjarało mu połowę pyszczka i mimo tego, że prawdopodobnie strasznie cierpiał. Głęboko odetchnął, walcząc o jakiś tlen. — Pod-pierajgo oddrugiejstrony — powiedział szybko, wręcz gubiąc słowa. I znowu zacisnął zęby, przytrzymując tracącego siły kocura. Nawet jeśli starszy nie będzie miał sił, to Migocz nie da za wygraną temu ogniu.
  Temat: Trening Komarzej Łapy
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 211

PostForum: Wyjące Wzgórza   Wysłany: 2020-10-09, 19:27   Temat: Trening Komarzej Łapy
Krótko po ceremonii, wojownik wyszedł wraz ze swoim nowym terminatorem z obozu. Wraz ze słowami Lawendowej Gwiazdy, miał nadzieję, że uda mu się już dzisiaj przeprowadzić z terminatorem owocne polowanie. Chociaż zwierzyny było naprawdę mało, był co do tego w miarę optymistyczny. Na swoim pierwszym polowaniu nie miał tylu trudności co Komarza Łapa, więc to wszystko byłoby zrozumiałe... Nie wiedział jednak czego się po nim spodziewać, w końcu był to ich pierwszy trening.
Chodź, oddalimy się od obozu — mruknął cicho, nawet nie spoglądając na kocura. Wiedział, że ten za nim idzie, więc tyle mu wystarczało. Pochłonięty myślami, nie odzywał się podczas drogi zbyt wiele. A kiedy znalazł się przy Wysokich Drzewach, zatrzymał się i pokazał terminatorowi ogonem, by usiadł. — Mówiłeś, że umiesz pozycję łowiecką. Pokaż mi, jak ją robisz. Możesz podejść do tego drzewa — i ponownie ruszył ogonem, pokazując mu najbliższą roślinę.
  Temat: Nauka łowienia rybek
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 151

PostForum: Zakończone treningi   Wysłany: 2020-10-09, 19:03   Temat: Nauka łowienia rybek
Ostatnio jadł bardzo mało, ale nie przeszkadzało mu to jakoś bardzo. Na początku strasznie mu burczało w brzuchu, ale później jakby wszystko się zmęczyło i nagle wyciszyło. Nie czuł się jeszcze jakoś bardziej zmęczony, ale miał wrażenie, że niedługo się to stanie. Na szczęście widok mamy, która nie musiała głodować, go pocieszał i dawał jakoś więcej energii.
Wyszedł z kociarni, witając się z rodzicielką i zauważywszy, że pewnie przyjdzie jako ostatni na trening z łowienia ryb, przyśpieszył. Nie lubił się spóźniać, więc miał nadzieję, że koty nie czekały na niego zbyt długo, a nie brał pod uwagę, że mogliby pójść bez niego.
Kiedy już znalazł się na miejscu, skinął głową Lawendowej Gwieździe, a później Barwnej Ścieżce. Resztę uczestników obdarzył nikłym uśmiechem, który nijako miał być powitaniem.
  Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 270
Wyświetleń: 18007

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-10-06, 21:06   Temat: Świszczące Trawy - zachód
No to ten. Z dwojga złego znaleźli tego kota i to jeszcze żywego, bo przy okazji usłyszeli jego słabnące odkasływanie. Z tej odległości jego zapach był tak słaby, a ogień dodatkowo go krył, więc nie wiedział niczego więcej, że to był kocur z ich klanu. Migoczące Światło w ogóle nie chciał wierzyć w coś takiego. Nie, nie pozwoli komuś umrzeć na jego oczach... uszach. Biegł szybko, a więc kiedy nagle się zatrzymał, przedarł pazurami trochę trawy. Nie przejmował się tym zbyt bardzo i z paniką spojrzał na terminatora. Nie wiedział co powiedzieć, a w gardle ugrzęzła mu gula. Czuł, że zaraz wymorduje ten ogień, a trzeba powiedzieć, że on zwykle był dosyć taki spokojny. Przełknął ślinę, próbując wykasłać z siebie jakieś zdanie.
J-ja chyba tam pójdę — wysapał, chyba pierwszy raz w życiu się jąkając i odwrócił na chwilę wzrok od terminatora. Nie mógł pozwolić, by młodszy tam biegł, a gdyby sam tego nie zrobił, sumienie dręczyłoby go na wieki. Wyglądało groźnie... ale może wcale tak nie będzie. Może znajdzie jakieś bezpieczne przejście i uda mu się wyciągnąć tego kogoś. — Nie idź za mną, dam radę! — powiedział, a może nawet wykrzyczał, całkowicie irytując się na tę sytuację. A następnie mocno się uśmiechnął. Dzisiaj nie myślał o swojej śmierci, a zawsze się tego tak bał, śmieszne. Tym razem chyba śmierć kogoś innego byłaby dla niego znacznie straszniejsza niż własna.
A następnie... po prostu pobiegł w ogień. Nie zostawiając Rysiej Łapie żadnego spojrzenia. Liczyła się każda sekunda i naprawdę, naprawdę nie chciał, by terminator tym razem przeszkadzał.
 
Strona 1 z 7
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 15