Znalezionych wyników: 531
Wojownicy Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Jasne Zawieruchy
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 1579

PostForum: Mioty i Adopcje   Wysłany: 2021-03-11, 14:29   Temat: Jasne Zawieruchy
Olcha byłby dumny. W końcu wnuki! 👀👀
  Temat: Trening Pękniętej Łapy
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 382

PostForum: Zakończone treningi   Wysłany: 2020-07-20, 20:07   Temat: Trening Pękniętej Łapy
Temat rozmowy urwał się szybko, więc siódmy syn Lamparciego Płomienia narzekać nie mógł na zbytnie utrudnianie życie przez Pękniętą Łapę. Olcha nieznacznie kiwnął głową i na moment zapadła cisza pomiędzy nimi. Królewicz w końcu spojrzał w kierunku Księżycowego Jeziora. Żeby ten mysi bobek był przydatny dla klanu, musiał chociaż potrafić przynosić pożywienie.
— Ryby. Wiesz jak sssię je łowi? — zapytał, patrząc na taflę wody odbijającą księżyc, który z wolna przesuwał się po niebie. Nie sądził, żeby Kra rzeczywiście cokolwiek wiedział na ten temat, aczkolwiek wolał zapytać. Mogło mu to oszczędzić odzywania się do burego i spędzania z nim czasu, a Olchowemu Szeptowi, mimo rozmów ze starym ojcem, wciąż nie zależało na przebywaniu w towarzystwie syna, który okazał się takim problemem. Taką straszną plamą na honorze, której Król Olch nie mógł po prostu zdzierżyć.
  Temat: Trening Pękniętej Łapy
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 382

PostForum: Zakończone treningi   Wysłany: 2020-07-20, 18:30   Temat: Trening Pękniętej Łapy
Zielone, chłodne ślepia niechętnie zwróciły się ku buremu kocurowi, gdy wydobył z siebie pytanie. To, że królewicz zapytał, nie oznaczało jeszcze, że chciał cokolwiek usłyszeć z pyska swojego wyrodnego syna. Prawdę mówiąc, uważał, że obyłby się bez tego. Nabrał powietrza przez ceglasto-czerwone nozdrza i wypuścił je po chwili, tworząc strumień szarego powietrza. Plus był taki, że pytanie Pękniętej Łapy przynajmniej nie było... głupie.
— Ich poprzednim medykiem, takim prawdziwym, była Gwieździssta Ścieżka, która trenowała również Ciernissty Kwiat. Nie pozossstawiła po sssobie wyszkolonego terminatora, ponieważ ssswoją wcześniejszą pomocniczkę zdegradowała. Od tamtej pory sytuacja w Klanie Gromu jessst kiepssska — mruknął w odpowiedzi, po czym delikatnie zmrużył ślepia, a jego bury, groteskowy pysk zachmurzył się wielce. Coś mu nie pasowało w tej historii. A, bingo!
— Moment, zapomniałem, że zdegradowana pomocniczka Gwieździssstej Ścieżki wyszkoliła im medyka - Ognissty Żar, ale długo nie piasstowała tego ssstanowissska. Jakaś kocica zosstała wygnana z powodu doprowadzenia do jej śmierci — dokończył, prostując podane przez siebie informacje. Ognisty Żar tak krótko była medykiem, że praktycznie nie zdołała zapisać się w jego pamięci. Pewnie za trzydzieści księżyców w ogóle nie będzie o niej pamiętał. Nie, żeby to była jakakolwiek strata dla niego.
  Temat: Trening Pękniętej Łapy
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 382

PostForum: Zakończone treningi   Wysłany: 2020-06-17, 02:18   Temat: Trening Pękniętej Łapy
Świetnie, że rozumiał. Pytanie tylko, czy nie mógł tak tylko po to, aby ojciec dął mu spokój. Czy Olchowy Szept rzeczywiście zamierzał odpuścić tego dnia Krze? Ani myślał. Nie miał kompletnie ku temu powodu, ani tym bardziej ochoty. Niemniej musiał prowadzić dalej jego trening, toteż łypnął na niego swoimi chłodnymi, zielonymi oczyma i uniósł lewą brew. Skoro już rozmawiali o rangach, to niech najpierw dokończą tę sprawę, a dopiero później przejdą do czegoś bardziej praktycznego. Tafla jeziora lśniła księżycowym blaskiem, pokryta srebrzystą mgłą.
— W Klanie Gromu przywódcą jessst Trzmiela Gwiazda, zasstępcą Żubrze Gardło. Nie mają medyka, ale Trussskawkowa Łapa szkoli sssię na to ssstanowisssko. W Klanie Rzeki przewodzi Czerwona Gwiazda, jej zassstępczynią jessst Ćmi Zmierzch, a medykiem Księżycowy Pył z terminatorem Barwną Łapą. W Klanie Wichru natomiasst rządzi Porywisssta Gwiazda, który na ssswoją zasstępczynię wybrał Lawendowy Kwiat. Medykiem w tym klanie jessst Lśniąca Sssadzawka, mająca pod ssskrzydłami dwóch terminatorów - Olchową Łapę i Krwawnikową Łapę. Jakieś pytania? — powiedział szorstko, nie patrząc na syna. Proszę bardzo, łopatą prosto do głowy informacje odnośnie kotów piastujących najwyższe pozycje w innych klanach. Dopiero po paru uderzeniach serca wrócił spojrzeniem do burego terminatora.
  Temat: Kropelkowy Zakątek
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 205
Wyświetleń: 4021

PostForum: Twórczość   Wysłany: 2020-05-31, 20:25   Temat: Kropelkowy Zakątek
Kruka!
  Temat: Paprociowe Pło
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 241
Wyświetleń: 19420

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-05-31, 20:24   Temat: Paprociowe Pło
Królewicz siedział ze wzrokiem wbitym w ziemię, nie do końca właściwie pewny, czy chce słuchać Ciemnej Toni. Z jednej strony potrzebował teraz bliskości, pocieszenia, jakiegoś dobrego słowa, a z drugiej, jeśli miałaby znowu powiedzieć coś głupiego... Nabrał powietrza w płuca, gdy znowu się odezwała, gotowy na kolejny wybuch, ale nic takiego nie miało miejsca. Wręcz przeciwnie. Ciemna Toń powiedziała coś, co było naprawdę trafione.
— Pewnie masz rację. Ssspędzam z nim teraz dużo czassu i widzę, jak gaśnie w oczach. Wiesz, chciałbym by coś mi po nim zossstało, żeby nie zossstał jedynie wssspomnieniem — odpowiedział ściszonym głosem swojej partnerce. Tym razem był wyjątkowo spokojny, jednak Ciemna mogła usłyszeć, że przemawia przez niego wielkie zmartwienie. Pozwolił kocicy wtulić się w jego bury, puszysty bok i westchnął cicho, ocierając się policzkiem o jej głowę, wypuszczając ciepłe powietrze w kierunku jej ucha. Długi, puszysty ogon przylepił się do jej ciała.
  Temat: Trening Pękniętej Łapy
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 382

PostForum: Zakończone treningi   Wysłany: 2020-05-29, 23:41   Temat: Trening Pękniętej Łapy
Robiło się coraz ciemniej, aż ostatnie promienie słońca ledwo sięgały do ich oczu. Królewicz oczywiście do tego stworzenia, które zwykł niegdyś nazywać synem, odnosił się sceptycznie, więc nie miał praktycznie żadnych oczekiwań wobec Pękniętej Łapy. Mógłby wiedzieć wszystko, a mógłby nie wiedzieć niczego i być może reakcja siódmego syna Lamparciego Płomienia byłaby taka sama. Być może, ale niekoniecznie. Prawda była taka, że Olchowy Szept nie przyznałby się przed Krą nawet gdyby ten rzeczywiście zwrócił swoją wiedzą uwagę ojca. Unosząc lewą brew, zamienił się w słuch, chociaż bardzo, ale to bardzo mu się nie chciało. Szarpał się ze sobą wewnętrznie i walcząc z myślami o usunięciu tej zakały rodziny z klanu, ale nie mógł tego zrobić. Przynajmniej dopóki Lamparci Płomień żył. Ojciec by mu tego nie wybaczył. W końcu Pęknięta Łapa po powrocie w żaden sposób nie naraził rodziny.
— Nie tylko, aby jak najdłużej rządzić, ale przede wszytssskim by bronić klanu i walczyć o jego chwałę, czego ani Wężowa Gwiazda, ani obecna przywódczyni nie robią. Poza tym, co to znaczy, że muszą kogoś szanować? Na szacunek trzeba sssobie zassłużyć, a nie wymóc go kodekssem, mysssi móżdżku — mruknął zgryźliwie, nie szczędząc mu gorzkich słów. Czyżby intelekt odziedziczył po własnej matce, albo gorzej po Wiewiórczym Ogonie, który był kolejnym skończonym półgłówkiem? Król Olch niczego więcej nie powiedział. Zamilkł, a chłodne, nieprzyjemne spojrzenie nie odrywało się od żółtych oczu syna.
  Temat: Trawiaste Grzbiety - wschód
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 310
Wyświetleń: 18394

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-05-17, 04:37   Temat: Trawiaste Grzbiety - wschód
Krążył po cienistych ziemiach, stawiając każdy swój krok ze skupieniem i rozmysłem, a jednak los, czy też Gwiezdny Klan, mu w tej chwili nie sprzyjali. Nie udało mu się odnaleźć zmysłami żądnego tropu, choć minęło już trochę czasu od jego walki z jenotem. Miał wrażenie, że kręci się w kółko. Może... może był to sygnał od przodków, by się stąd zabierać? Olchowy Szept przystanął na chwilę, biorąc głęboki oddech, który wypełnił całe jego płuca, po czym powoli, z towarzyszącym temu świstem, wypuścił powietrze nosem, bacznie sunąć spojrzeniem po ziemiach, które miał w zasięgu wzroku. Ostrzeżenie? Być może. Tereny wydawały się dziwnie puste, milczące, a królewicz czuł zmęczenie we własnych łapach. Decyzja była szybka, ale przemyślana - obrócił się, ruszając w stronę Szczypiącego Mrozu. Po niedługim czasie do niego dotarł.
— Wracam do obozu. Nie daj ssssię niczemu zabić, sssynu — rzekł klanowemu medykowi. Miał się przede wszystkim nie dać zjeść niczemu, ani nikomu. Król Olch zniknął w zaroślach, ruszając po łupy z tego polowania, których nie było wiele, by skierować swoje kroki do obozu. Może zaniesie posiłek ojcu i spędzi z nim trochę czasu.

zt
  Temat: Trening Pękniętej Łapy
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 382

PostForum: Zakończone treningi   Wysłany: 2020-05-14, 17:13   Temat: Trening Pękniętej Łapy
Żałośnie niewiele. Tak, to do niego pasowało. Sam niewiele znaczył i był żałosną kreaturą, która jakimś cudem powstała z niego i z Ciemnej Toni. Na pewno wdał się bardziej w rodzinę matki, niż w jego, jeżeli chodziło o charakter. Pewnie miał w sobie więcej z Wiewiórczego Ogona, psia krew. Gniewne myśli krążyły po głowie Olchowego Szeptu, gdy tylko pozwolił sobie na choćby iskierkę emocji. Zagryzł zęby, próbując się uspokoić, a w głowie mając głos własnego ojca, który przypominał mu, że Kra to wciąż jego syn i po księżycach nieobecności naprawdę mógł się zmienić. Dobrze, że swoimi słowami sprawił, że ojciec nie miał zbyt wielkich oczekiwań, a zamiast tego skutecznie je obniżył, bo Król Olch odebrał jego wiadomości za nie takie złe, jak rzeczywiście mogłyby być. Puścił zacisk szczęk, które teraz zaczęły go boleć od siły i czasu, przez który miał je zaciśnięte. Oczywiście, że nie zamierzał go w żaden sposób pochwalić. Jeszcze na głowę nie upadł.
— W takim razie, sssskoro tak obsserwowałeś klanowe sssstruktury i znasz ich nazwy, to powiedz mi jakie mają obowiązki i za co odpowiadają poszczególne pozycje w klanie. Czym sssię charakteryzują, hm? — mruknął do syna głosem wyjątkowo nieprzyjemnym, patrząc na niego swoimi zimnymi, zielonymi ślepiami. Niektórych potrafił przestraszyć samym spojrzeniem. Kra pewnie nie był aż taki słaby i miękki, żeby ugiąć się pod samym wzrokiem królewicza. Oby nie był. Nad Księżycowe Jezioro przybyli w jednym konkretnym celu, ale jeśli mogli najpierw zrealizować coś innego, to czemu by nie skorzystać z okazji.
  Temat: Paprociowe Pło
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 241
Wyświetleń: 19420

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-05-14, 16:46   Temat: Paprociowe Pło
Zignorował informację o radości swojej partnerki z powrotu zakały rodziny do klanu. Jej słowa po prostu wpadły jednym uchem, a wyleciały drugim, nawet na moment nie zatrzymując się w głowie Olchowego Szeptu, który po prostu najzwyczajniej w świecie nie chciał o tym słuchać.
Swoje myśli skupił na ojcu, który już był bardzo stary. Dziwne, że jego słowa zaskoczyły w jakikolwiek sposób Ciemną Toń. Przecież Lamparci Płomień od prawie pełnego obiegu pór roku był w starszyźnie, odpoczywając na zasłużonej emeryturze, jako jeden z nielicznych, którym udało się dobrnąć do tak poważnego wieku. Cisza, która pomiędzy nimi zapadła, rozbrzmiewała w okolicy, jednak smoliście bury kocur o gładkim kroku zdawał się nie zwracać na to uwagi, pogrążony we własnych, niekoniecznie pozytywnych myślach. Ponownie na ziemię sprowadził go cichy głos czarnej kocicy. Spojrzał na nią, jak na niepoważną. Dlaczego tak myśli?
— Ciemna, mój ojciec ma ponad sssto dwadzieścia ksssiężyców. Koty w tym wieku umierają, a im ssstarszy jessst, tym sssą na to większe szanssse. Przecież nie będzie żył wiecznie, a z każdym ksssiężycem nie młodnieje. Widać, że jessst coraz sssłabszy — fuknął do partnerki. Nie był w najlepszym nastroju przez smutek, który go ogarniał, a na dodatek czarna kocica zachowywała się tak, jakby w ogóle nie zdawała sobie sprawy z tego, jak poważna jest sytuacja i w jakim wieku rzeczywiście jest jej teść. Olcha szukał u niej pocieszenia, a spotkał się jedynie z ignorancją z jej strony. Jasne, próbowała mu dodać otuchy, przyciskając się do jego boku, ale, na osty i ciernie, jak miało to pomóc, gdy przed chwilą go praktycznie obraziła? Przez myśl przemknęło mu, że chyba nie warto się jej zwierzać, skoro nie zdaje sobie sprawy z wagi problemu. Miał być dobrej myśli i oszukiwać się, że jego ojciec wcale nie umrze? Co za brednie.
  Temat: Trawiaste Grzbiety - wschód
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 310
Wyświetleń: 18394

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-05-14, 16:31   Temat: Trawiaste Grzbiety - wschód
Jak zwykle po walce nie mógł znaleźć żadnej zwierzyny. Czasami się zastanawiał, czy zamiast przenosić się w inną część lasu w poszukiwaniu zwierzyny po starciu z drapieżnikiem, nie lepiej byłoby po prostu zaczekać w miejscu, odsapnąć i wrócić do łowów, dopiero gdy leśne stworzenia poczują się bezpieczniej. Tym razem jednak nie zajmował się swoimi rozważaniami, toteż polował w standardowy sposób, trzymając się jednak bliskiej okolicy względem położenia Szczypiącego Mrozu, by w razie czego wyskoczyć mu na ratunek. Czuł już lekkie zmęczenie w łapach, więc wiedział, że będzie musiał się niedługo cofnąć - czy to z synem, czy bez niego, chociaż wolałby, żeby Mróz nie pozostawał sam podczas zbierania ziół.
Królewicz sunął między trawami po ściółce leśnej i pośród niskich krzewów na lekko ugiętych łapach, węsząc i nasłuchując. Liczył na to, że do jego uszu, czy narządu węchu dotrą jakieś sygnały informujące o bytności stworzeń, w których karkach mógłby zanurzyć swoje zęby.
  Temat: Trawiaste Grzbiety - wschód
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 310
Wyświetleń: 18394

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-05-10, 17:03   Temat: Trawiaste Grzbiety - wschód
O dziwo kocur pamiętał, jak jego siostrzenica zginęła zamordowana przez jenota, której Szepczący Pył nie dał rady pomóc. Tyle, że ten byle jaki zastępca był równie beznadziejnym wojownikiem, co niedoszłym zastępcą Wężownika. A tu proszę, można było poskładać jenota raz-dwa. Trzeba było tylko chcieć i zaangażować się w sprawę, a tego Olsze akurat nigdy nie brakowało, jeżeli już mu na czymś zależało. Zapewnił jenotowi szybką śmierć, po czym zabrał się za kopanie dołu, w którym zakopał ciało. Wolałby nie musieć tego robić, ale woń krwi i zapach gnijącego mięsa przyciągnąłby inne, być może groźniejsze drapieżniki, toteż musiał poświęcić trochę czasu na grzebanie w ziemi, co nie było jego... ulubionym zajęciem. Po wszystkim zajął się oczyszczeniem futra z krwi zabitego jenota oraz ziemi, która się do niego przylepiła za sprawą czerwonej posoki. Zajęło mu to prawie tyle samo czasu, co grzebanie ciała. Dopiero potem mógł wrócić do łowów. Początkowo spróbował zbliżyć się do Szczypiącego, żeby nie dzieliła ich zbyt duża odległość, a dopiero później zaczął węszyć, rozglądać się i badać teren w poszukiwaniu kolejnych tropów.
  Temat: Trawiaste Grzbiety - wschód
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 310
Wyświetleń: 18394

PostForum: Tereny Klanu Cienia   Wysłany: 2020-05-10, 04:16   Temat: Trawiaste Grzbiety - wschód
Kiedy jego syn bawił się w zbieranie kwiatków, roślinek i nawijanie pajęczyny na patyki, Olchowy Szept toczył bój z jenotem. Chociaż... Czy naprawdę można było to nazwać bojem? Prędzej przypominało zarzynanie bezbronnej świni, niż równą walkę na śmierć i życie. Siódmy syn Lamparciego Płomienia zsunął się z grzbietu jenota i ponownie zaatakowal. Zębami złapał za szyję jenota, zostawiając głęboką ranę, z której zaczęła się sączyć obficie krew. Kto w tej sytuacji był właściwie drapieżnikiem? Na pewno nie jenot. On był jedynie ofiarą buregi wojownika. Wkrótce omdlał, osuwając się na ziemię, a Król Olch złapał go za gardło i przydusił, by jak najszybciej pozbawić go życia. Problemem w głowie Olchy była jedynie ilość krwi, która zlepiała jego bujną kryzę.
  Temat: Trening Pękniętej Łapy
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 382

PostForum: Zakończone treningi   Wysłany: 2020-05-09, 04:15   Temat: Trening Pękniętej Łapy
Król Olch zabudował się grubym murem na czas interakcji z Pękniętą Łapą. Na tyle grubym, że nie zareagował nawet na przywitanie ze strony terminatora, które uparcie nie chciał nazywać synem. Przynajmniej nie na razie. Wciąż gryzło go to, jak Kra się kiedyś zachowywał i nie wierzył w jego kolejną przemianę, choć Lamparci Płomień dał mu do zrozumienia, że nie może tak po prostu wymazać jego istnienia ze swojego życia. Płynnym krokiem sunął przed siebie, zostawiając obóz za sobą i ciągnąc w głąb cienistych terenów w milczeniu. Chłodne, zielone ślepia powoli przesuwały się po lesie, który zaczynał ogarniać mrok, gdy słońce kryło się za horyzontem. Gdy ciemność zapadła dotarli w okolice Księżycowego Jeziora, w którego tafli odbijał się półksiężyc.
— Co ty właściwie wiesz o klanie? Rangi? Kodeksss? — mruknął w końcu, przerywając tę głuchą ciszę, którą od czasu do czasu zaburzało huczenie sowy, czy wiatr szumiący w koronach drzew. Nawet nie wiedział, jaki był stan wiedzy tej burej pokraki, którą Lamparci Płomień musiał nazywać wnukiem z winy swojego siódmego syna.
  Temat: Trening Pokrzywowej Łapy
Olchowy Szept

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 130

PostForum: Zakończone treningi   Wysłany: 2020-05-09, 03:44   Temat: Trening Pokrzywowej Łapy
Rzeczywiście wyboru nie miała, chorując tak długo, że Olchowy Szept praktycznie zapomniał o tym, że ma pod swoją "opieką" takiego kota, jak Pokrzywowa Łapa. Doskonale natomiast pamiętał o jej siostrze, która związała się z jednym z jego synów i być może zapewni mu kiedyś gromadkę wnucząt. Siedział akurat w centrum obozu z pełnym brzuchem, bo niedawno skończył konsumować wiewiórkę, którą zabrał ze stosu, gdy jego oczom ukazała się zbliżająca ku niemu sylwetka srebrzysto-kremowej kocicy. Wyglądało na to, że wytoczyła się już z lecznicy i miała do niego jakąś sprawę. No proszę, proszę. Chłodne, zielone ślepia zogniskowały się na jej mordce, która zdecydowanie wyrosła i... nie była w jego guście. Prośba o wznowienie treningu, ciekawe. Królewicz uniósł lekko lewą brew i zmierzył kocicę wzrokiem.
— Mówisz, że tym razem nie zmarnujesz mojego czassu i nie złapie cię nagły ból głowy? — mruknął, zadając niezbyt przyjemne pytanie. Właściwie nie miał nic przeciwko, ale musiał się najpierw trochę podroczyć i poutrudniać i tak już beznadziejne życie Pokrzywy. Przynajmniej takie właśnie było w jego oczach.
 
Strona 1 z 36
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 15