<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Artemida - Wojownicy PBF - Zakończone treningi]]></title>
		<link>https://artemida.webd.pl/</link>
		<description><![CDATA[Artemida - Wojownicy PBF - https://artemida.webd.pl]]></description>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2026 06:28:24 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Jesiona]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9484.html</link>
			<pubDate>Sun, 19 Mar 2023 19:47:54 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1073">Kos</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9484.html</guid>
			<description><![CDATA[Trójkolorowa kocica na ustalone miejsce przyszła zdecydowanie wcześniej niż planowała. Nie jej wina, że ekscytacja zadziałała jak najlepszy budzik - w końcu to pewnie ostatni raz w jej życiu, kiedy będzie miała okazję trenować własne dziecko. Miała więc tylko ten krótki okres Szkolenia, żeby nie tylko nauczyć Jesiona zasad Nowego Świtu ale i wszystkich wartości i miłości, jakie chciała mu przekazać. Biorąc pod uwagę przeciętną długość treningów, Kos nawet nie była pewna, czy uda jej się to dokończyć.<br />
Nie mogli więc marnować czasu. Kocica już czuła oddech śmierci na karku, stresowała się i na pewno nie mogła tego przekazać swojemu dziecku. Chciała, żeby Jesionek zapamiętał ją jako dobroduszną, kochaną mamę za którą będzie się modlił codziennie do Gwiezdnych. I może tak jak w jej przypadku, jedno z jego dzieci zostanie nazwane Kos lub Fala.<br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cześć Jesionku!</span> - rzuciła pieszczotliwie na powitanie. Polizała syna między uszami i wyprowadziła go poza obóz. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jak ci się spało? Jak ci się podoba w Nowym Świcie? Jest coś, od czego chciałbyś zacząć nasze Szkolenie?</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Trójkolorowa kocica na ustalone miejsce przyszła zdecydowanie wcześniej niż planowała. Nie jej wina, że ekscytacja zadziałała jak najlepszy budzik - w końcu to pewnie ostatni raz w jej życiu, kiedy będzie miała okazję trenować własne dziecko. Miała więc tylko ten krótki okres Szkolenia, żeby nie tylko nauczyć Jesiona zasad Nowego Świtu ale i wszystkich wartości i miłości, jakie chciała mu przekazać. Biorąc pod uwagę przeciętną długość treningów, Kos nawet nie była pewna, czy uda jej się to dokończyć.<br />
Nie mogli więc marnować czasu. Kocica już czuła oddech śmierci na karku, stresowała się i na pewno nie mogła tego przekazać swojemu dziecku. Chciała, żeby Jesionek zapamiętał ją jako dobroduszną, kochaną mamę za którą będzie się modlił codziennie do Gwiezdnych. I może tak jak w jej przypadku, jedno z jego dzieci zostanie nazwane Kos lub Fala.<br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cześć Jesionku!</span> - rzuciła pieszczotliwie na powitanie. Polizała syna między uszami i wyprowadziła go poza obóz. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jak ci się spało? Jak ci się podoba w Nowym Świcie? Jest coś, od czego chciałbyś zacząć nasze Szkolenie?</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Obieżyświata]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9442.html</link>
			<pubDate>Sun, 19 Feb 2023 18:55:58 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1800">Sekwoja</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9442.html</guid>
			<description><![CDATA[Tak jak przy poprzednich dwóch sesjach szkoleniowych dopełzła pod Różane Krzewy i tam czekała. Nie zamierzała tak stać długo jak jakaś idiotka. Jeżeli uczeń nie szanował jej czasu, to ona nie zamierzała traktować poważnie takiego smarkacza. Nie pozwoli nikomu ze sobą pogrywać, a jak ci się nie podoba to won. Zmykaj pod ogon tatusiowi albo wracaj do Kos. Kara zawsze się znajdzie i to o wiele lepsza niż ta od rady. Bardziej pożyteczna i którą poczujesz w kościach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Tak jak przy poprzednich dwóch sesjach szkoleniowych dopełzła pod Różane Krzewy i tam czekała. Nie zamierzała tak stać długo jak jakaś idiotka. Jeżeli uczeń nie szanował jej czasu, to ona nie zamierzała traktować poważnie takiego smarkacza. Nie pozwoli nikomu ze sobą pogrywać, a jak ci się nie podoba to won. Zmykaj pod ogon tatusiowi albo wracaj do Kos. Kara zawsze się znajdzie i to o wiele lepsza niż ta od rady. Bardziej pożyteczna i którą poczujesz w kościach.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Ścieżki]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9441.html</link>
			<pubDate>Sun, 19 Feb 2023 18:45:30 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1800">Sekwoja</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9441.html</guid>
			<description><![CDATA[Wróciła z szkolenia Zmierzch, przespała się i była gotowa do kolejnego szkolenia. Szła pod Różany Krzew i lepiej dla Ścieżki by już tam była wyspana i sprawna do treningu. Nie zamierzała tracić energii na kogoś kto nie szanował jej i jej czasu. Była zajętą kocicą z misją do spełnienia, a nawet jeśli by nie była to są lepsze sposoby na obijanie się.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wróciła z szkolenia Zmierzch, przespała się i była gotowa do kolejnego szkolenia. Szła pod Różany Krzew i lepiej dla Ścieżki by już tam była wyspana i sprawna do treningu. Nie zamierzała tracić energii na kogoś kto nie szanował jej i jej czasu. Była zajętą kocicą z misją do spełnienia, a nawet jeśli by nie była to są lepsze sposoby na obijanie się.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Wieszczka]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9427.html</link>
			<pubDate>Fri, 03 Feb 2023 12:14:00 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1967">Artem</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9427.html</guid>
			<description><![CDATA[Dostał ucznia na ostatnim zgromadzeniu. To było dość… niespodziewane. Spodziewał się że jak zawsze wszyscy wybiorą Pokrzywę. Szczerze? Już się do tego przyzwyczaił. Ba, jego syn nawet wolał wybrać Pokrzywę niż jego, a tu nagle taka niespodzianka. Nie miał pojęcia co kierowało Wieszczkiem w tamtym momencie, ale niech będzie.<br />
Artem czekał na kocura przed wyjściem z obozu. Przejdą się najpierw trochę i porozmawiają o podstawowych punktach zanim przejdą do stricte znachorskiego treningu. Najpierw powinno się Wieszczka nauczyć standardowych rzeczy, które musi umieć każdy kot.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dostał ucznia na ostatnim zgromadzeniu. To było dość… niespodziewane. Spodziewał się że jak zawsze wszyscy wybiorą Pokrzywę. Szczerze? Już się do tego przyzwyczaił. Ba, jego syn nawet wolał wybrać Pokrzywę niż jego, a tu nagle taka niespodzianka. Nie miał pojęcia co kierowało Wieszczkiem w tamtym momencie, ale niech będzie.<br />
Artem czekał na kocura przed wyjściem z obozu. Przejdą się najpierw trochę i porozmawiają o podstawowych punktach zanim przejdą do stricte znachorskiego treningu. Najpierw powinno się Wieszczka nauczyć standardowych rzeczy, które musi umieć każdy kot.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Czarta]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9403.html</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jan 2023 19:59:02 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1784">Tundra</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9403.html</guid>
			<description><![CDATA[Opoka lubiła prowadzić szkolenia. Czuła wtedy, że ma wpływ na kształtowanie nowych pokoleń i nowych członków Nowego Świtu. Lubiła wchodzi w rolę mistrzyni (prawda jest taka że prawie nigdy z niej nie wychodziła) i dobrze się w niej odnajdywała. Dlatego kiedy dowiedziała się, że podczas ceremonii, na której zabrakło jej obecności, na Ścieżkę Wilka zgłosił się kolejny kot, jedno z dzieci Raniuszka, czarny kocur noszący specyficzny imię Czart. Nie znała młodzika, nie miał z nim dotąd bezpośredniego kontaktu, a jednak do jej uszu zdążyły dotrzeć już wieści, że jest szczególny i trudno o drugiego takiego kota. Czy to dobrze, czy źle, tego miała się wkrótce dowiedzieć. Sama była tego dnia nastawiona umiarkowanie pozytywnie. <br />
Nakazała kocurowi stawić się przy wyjściu z legowiska uczniów o świcie następnego dnia w stosunku do ich rozmowy. Szkolenie zamierzała rozpocząć od kwestii praktycznych, by młodzik mógł jak najszybciej sam dla siebie polować i sam się obronić. Przed spotkaniem zadbała o wygląda swojego futra, by białe i czekoladowe kędziory prezentowały się godnie, jak przystało na Opokę i na mistrzynię. Usiadła w okolicy wejścia, przodem do niego i czekała na ucznia. Owinęła ogonem łapy. Pysk srogi, powieki lekko opuszczone na oczach. Nic w jej postawie i wyglądzie nie odbiegało od tundrowej normy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Opoka lubiła prowadzić szkolenia. Czuła wtedy, że ma wpływ na kształtowanie nowych pokoleń i nowych członków Nowego Świtu. Lubiła wchodzi w rolę mistrzyni (prawda jest taka że prawie nigdy z niej nie wychodziła) i dobrze się w niej odnajdywała. Dlatego kiedy dowiedziała się, że podczas ceremonii, na której zabrakło jej obecności, na Ścieżkę Wilka zgłosił się kolejny kot, jedno z dzieci Raniuszka, czarny kocur noszący specyficzny imię Czart. Nie znała młodzika, nie miał z nim dotąd bezpośredniego kontaktu, a jednak do jej uszu zdążyły dotrzeć już wieści, że jest szczególny i trudno o drugiego takiego kota. Czy to dobrze, czy źle, tego miała się wkrótce dowiedzieć. Sama była tego dnia nastawiona umiarkowanie pozytywnie. <br />
Nakazała kocurowi stawić się przy wyjściu z legowiska uczniów o świcie następnego dnia w stosunku do ich rozmowy. Szkolenie zamierzała rozpocząć od kwestii praktycznych, by młodzik mógł jak najszybciej sam dla siebie polować i sam się obronić. Przed spotkaniem zadbała o wygląda swojego futra, by białe i czekoladowe kędziory prezentowały się godnie, jak przystało na Opokę i na mistrzynię. Usiadła w okolicy wejścia, przodem do niego i czekała na ucznia. Owinęła ogonem łapy. Pysk srogi, powieki lekko opuszczone na oczach. Nic w jej postawie i wyglądzie nie odbiegało od tundrowej normy.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Szczura]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9281.html</link>
			<pubDate>Wed, 16 Nov 2022 19:43:52 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1073">Kos</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9281.html</guid>
			<description><![CDATA[Ścieżka Salamandry po raz kolejny się wykazała i mogli być z siebie dumni - Szczur w końcu wrócił do zdrowia i zaczął wyglądać o wiele lepiej. Biedak spędził w lecznicy trochę księżyców i był do tyłu za jego rówieśnikami. Ale to nie pierwszy i nie ostatni raz kiedy tak się dzieje. Nadrobią to. Jakoś im się to uda. Szczur trafił pod jej skrzydła. Dobrze, że wybrał Trzmielojada. Potrzebowali teraz kotów umiejących dobrze walczyć i polować bardziej niż kiedykolwiek.<br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Witaj Szczurze</span> - przywitała się z kocurem ze szczerym uśmiechem. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiem, że możesz czuć się zagubiony po takim długim okresie w lecznicy, ale nie martw się, raz-dwa dogonimy twoje rodzeństwo i zostaniecie mianowani na tym samym Zebraniu</span> - pocieszyła go. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zaplanowałam na dzisiaj, że omówimy sobie trochę teorii, żebyś nie musiał się przemęczać. Oczywiście, jeśli chcesz, możemy przejść się po kawałku terenów wolnym krokiem. Zależy, czy czujesz się na siłach</span> - przedstawiła.  Jak w walce. Nie przeceniaj swoich możliwości, bo stanie jeszcze coś ci się stanie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Ścieżka Salamandry po raz kolejny się wykazała i mogli być z siebie dumni - Szczur w końcu wrócił do zdrowia i zaczął wyglądać o wiele lepiej. Biedak spędził w lecznicy trochę księżyców i był do tyłu za jego rówieśnikami. Ale to nie pierwszy i nie ostatni raz kiedy tak się dzieje. Nadrobią to. Jakoś im się to uda. Szczur trafił pod jej skrzydła. Dobrze, że wybrał Trzmielojada. Potrzebowali teraz kotów umiejących dobrze walczyć i polować bardziej niż kiedykolwiek.<br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Witaj Szczurze</span> - przywitała się z kocurem ze szczerym uśmiechem. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiem, że możesz czuć się zagubiony po takim długim okresie w lecznicy, ale nie martw się, raz-dwa dogonimy twoje rodzeństwo i zostaniecie mianowani na tym samym Zebraniu</span> - pocieszyła go. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zaplanowałam na dzisiaj, że omówimy sobie trochę teorii, żebyś nie musiał się przemęczać. Oczywiście, jeśli chcesz, możemy przejść się po kawałku terenów wolnym krokiem. Zależy, czy czujesz się na siłach</span> - przedstawiła.  Jak w walce. Nie przeceniaj swoich możliwości, bo stanie jeszcze coś ci się stanie.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Śreżogi]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9272.html</link>
			<pubDate>Sat, 12 Nov 2022 14:29:49 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1073">Kos</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9272.html</guid>
			<description><![CDATA[Do Śreżogi była już przygotowana i jakoś lepiej czuła się idąc na umówione miejsce spotkania. Zwłaszcza, że najnudniejsze, czyli większość teorii, mieli już za sobą. Teraz same przyjemne bieganie po terenach i nauka walki... W sam raz dla starych kości.<br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Witaj Śreżogo</span> - przywitała się z kotem, po czym wyszła z obozu. To nie Lekcje, że będą siedzieć w jednym miejscu. Czas się trochę poruszać. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Powiedz mi, czym masz chęć się dzisiaj zająć? Na Lekcjach udało nam się omówić znaczą część teorii, w sumie zostały nam tylko różnice pomiędzy Starymi Klanami a Nowym Świtem i historia naszego powstania. Poza  tym, będziemy jeszcze uczyć się walczyć, polować, i najważniejsze, poznasz tereny</span> - wymieniła po kolei propozycje. Nie szła w żadnym konkretnym kierunku, choć kierowała się głównie do granic. Znając Śreżogę, pewnie nic nie wybierze i Kos będzie musiała coś wybrać. Na cóż. Jak woli. Ważne, że ma na ścieżce kolejnego kota, który za jakiś czas choć trochę odciąży ją w obowiązkach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Do Śreżogi była już przygotowana i jakoś lepiej czuła się idąc na umówione miejsce spotkania. Zwłaszcza, że najnudniejsze, czyli większość teorii, mieli już za sobą. Teraz same przyjemne bieganie po terenach i nauka walki... W sam raz dla starych kości.<br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Witaj Śreżogo</span> - przywitała się z kotem, po czym wyszła z obozu. To nie Lekcje, że będą siedzieć w jednym miejscu. Czas się trochę poruszać. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Powiedz mi, czym masz chęć się dzisiaj zająć? Na Lekcjach udało nam się omówić znaczą część teorii, w sumie zostały nam tylko różnice pomiędzy Starymi Klanami a Nowym Świtem i historia naszego powstania. Poza  tym, będziemy jeszcze uczyć się walczyć, polować, i najważniejsze, poznasz tereny</span> - wymieniła po kolei propozycje. Nie szła w żadnym konkretnym kierunku, choć kierowała się głównie do granic. Znając Śreżogę, pewnie nic nie wybierze i Kos będzie musiała coś wybrać. Na cóż. Jak woli. Ważne, że ma na ścieżce kolejnego kota, który za jakiś czas choć trochę odciąży ją w obowiązkach.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Muzy]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9266.html</link>
			<pubDate>Tue, 08 Nov 2022 14:18:52 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1786">Pokrzywa..</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9266.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span>Zgłoszenie się Muzy na ścieżkę Salamandry nie było dla kocicy zdziwieniem. Zaraz w trakcie przyjęcie przyznała, że wie co nieco. No i zdaniem Pokrzywy była to najlepsza ścieżka rozwoju, dająca więcej wiedzy niż inne. Zawsze warto było sięgnąć wiedzą nieco dalej, niż umiejętność polowania i walki. Oczywiście nie każdy kot miał ku temu predyspozycje, a niektórzy zwyczajnie byli przeznaczeni do innych rzeczy. Mimo to Znachorka była lekko zaskoczona, że kocica zdecydowała się wybrać ją na swoja mentorkę. Jej Nowicjat dotychczas prowadził Artem i spodziewała się, że dymna będzie chciała kontynuować naukę pod jego okiem. Tak nie było. Ciekawe dlaczego? Poleciła Uczennicy stawić się w południe następnego dnia przed wejściem do lecznicy. <br />
<span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span>Tego dnia wróciła do obozu troszkę poobijana, a futro było w większym nieładzie niż zazwyczaj. Gdzieniegdzie nawet można było dostrzec piach, którym oberwała podczas sparingu z Pędem. Usiadła przed Ważkową Grotą i czekała na Muzę. Odpuściła kocicy spotkanie na Skraju Lasu, zakładając że w takim wieku musiała już umieć polować i walczyć.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span>Zgłoszenie się Muzy na ścieżkę Salamandry nie było dla kocicy zdziwieniem. Zaraz w trakcie przyjęcie przyznała, że wie co nieco. No i zdaniem Pokrzywy była to najlepsza ścieżka rozwoju, dająca więcej wiedzy niż inne. Zawsze warto było sięgnąć wiedzą nieco dalej, niż umiejętność polowania i walki. Oczywiście nie każdy kot miał ku temu predyspozycje, a niektórzy zwyczajnie byli przeznaczeni do innych rzeczy. Mimo to Znachorka była lekko zaskoczona, że kocica zdecydowała się wybrać ją na swoja mentorkę. Jej Nowicjat dotychczas prowadził Artem i spodziewała się, że dymna będzie chciała kontynuować naukę pod jego okiem. Tak nie było. Ciekawe dlaczego? Poleciła Uczennicy stawić się w południe następnego dnia przed wejściem do lecznicy. <br />
<span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span>Tego dnia wróciła do obozu troszkę poobijana, a futro było w większym nieładzie niż zazwyczaj. Gdzieniegdzie nawet można było dostrzec piach, którym oberwała podczas sparingu z Pędem. Usiadła przed Ważkową Grotą i czekała na Muzę. Odpuściła kocicy spotkanie na Skraju Lasu, zakładając że w takim wieku musiała już umieć polować i walczyć.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Raniuszka]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9256.html</link>
			<pubDate>Thu, 03 Nov 2022 11:13:42 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1784">Tundra</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9256.html</guid>
			<description><![CDATA[Zebranie dobiegło końca, a czekoladowa kocica nie znalazła się w zapowiedzianym miejscu od razu. Znikła na kilka minut w bliżej nieokreślonym miejscu i pojawiła się, niosąc w zębach świeżo upolowaną kawkę. Mógł to być dowód wyłącznie na to, jak sprawnym łowcą jest w istocie Opoka. Wystarczyło jej kilka minut, jak daleko była w stanie w tym czasie oddalić się od skupiska kotów?<br />
Krew powoli kapała na ziemię o białe futro na piersi kotki. Jeszcze ciepły ptak miał służyć za paliwo napędowe dla obojga z nich: przygotowała dla kocura dość długi spacer. <br />
Zamiast mówienia czegokolwiek w ramach powitania, kocica skinęła młodszemu głową. W końcu nie był to <br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Potrafisz walczyć lub polować?</span> - zapytała od razu, a cienki pręgowany ogon przeciął powietrze, kiedy jego ruchem nakazywała kocurowi poczęstować się posiłkiem. Sama karmiła piersią, wiedziała jak ogromny można mieć w tym okresie apetyt i nie zamierzała niczego uczniowi żałować. Miał być silny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zebranie dobiegło końca, a czekoladowa kocica nie znalazła się w zapowiedzianym miejscu od razu. Znikła na kilka minut w bliżej nieokreślonym miejscu i pojawiła się, niosąc w zębach świeżo upolowaną kawkę. Mógł to być dowód wyłącznie na to, jak sprawnym łowcą jest w istocie Opoka. Wystarczyło jej kilka minut, jak daleko była w stanie w tym czasie oddalić się od skupiska kotów?<br />
Krew powoli kapała na ziemię o białe futro na piersi kotki. Jeszcze ciepły ptak miał służyć za paliwo napędowe dla obojga z nich: przygotowała dla kocura dość długi spacer. <br />
Zamiast mówienia czegokolwiek w ramach powitania, kocica skinęła młodszemu głową. W końcu nie był to <br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Potrafisz walczyć lub polować?</span> - zapytała od razu, a cienki pręgowany ogon przeciął powietrze, kiedy jego ruchem nakazywała kocurowi poczęstować się posiłkiem. Sama karmiła piersią, wiedziała jak ogromny można mieć w tym okresie apetyt i nie zamierzała niczego uczniowi żałować. Miał być silny.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Mirabeli]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9235.html</link>
			<pubDate>Thu, 27 Oct 2022 10:44:07 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1784">Tundra</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9235.html</guid>
			<description><![CDATA[Musiała przyznać przed sobą, że dawno nie prowadziła szkolenia. Ostatnim był trening Tsunami, jeszcze przed wprowadzeniem systemu Ścieżek. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, wiele działo, ona jednak była pewna swoich możliwości i zdolności. Jedyne wątpliwości, które tego ranka ją dręczyły, dotyczyły tego, czy uda jej się znaleźć wspólny język z wnuczką. Żałowała tego, że niewiele wie o swoich wnuczętach, że obowiązki wobec nowego świtu sprawiły, że zaniedbała większość relacji rodzinnych. Był to jeden z powodów dla których zdecydowała się zgłosić jako ochotniczka do prowadzenia szkolenia Mirabelli. W jakiś sposób odwdzięczyć jej się za dotychczasowy brak zainteresowania. Pozorny brak rzecz jasna, powodowany wyłącznie ogromem, na wałem wręcz obowiązków związanych z prowadzeniem ścieżki wilka, zajmowaniem się nowicjuszami pacjentami, polowaniami patrolami, co wszystko razem sprawiało, że tundrze brakowało czasu dla niej samej, a o czasie dla rodziny mogła w zasadzie tylko pomarzyć. <br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zanim nauczę Cię wszystkiego, co pozwoli ci uzyskać rangę piastunki, muszę upewnić się że jesteś w stanie sama się wyżywić i obronić. Twoje szkolenie zaczniemy od nauki polowania. W porządku?</span> - zapytała kotkę, kiedy ta już się zjawiła i zakończyły wszystkie uprzejmości związane z powitaniem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Musiała przyznać przed sobą, że dawno nie prowadziła szkolenia. Ostatnim był trening Tsunami, jeszcze przed wprowadzeniem systemu Ścieżek. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, wiele działo, ona jednak była pewna swoich możliwości i zdolności. Jedyne wątpliwości, które tego ranka ją dręczyły, dotyczyły tego, czy uda jej się znaleźć wspólny język z wnuczką. Żałowała tego, że niewiele wie o swoich wnuczętach, że obowiązki wobec nowego świtu sprawiły, że zaniedbała większość relacji rodzinnych. Był to jeden z powodów dla których zdecydowała się zgłosić jako ochotniczka do prowadzenia szkolenia Mirabelli. W jakiś sposób odwdzięczyć jej się za dotychczasowy brak zainteresowania. Pozorny brak rzecz jasna, powodowany wyłącznie ogromem, na wałem wręcz obowiązków związanych z prowadzeniem ścieżki wilka, zajmowaniem się nowicjuszami pacjentami, polowaniami patrolami, co wszystko razem sprawiało, że tundrze brakowało czasu dla niej samej, a o czasie dla rodziny mogła w zasadzie tylko pomarzyć. <br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zanim nauczę Cię wszystkiego, co pozwoli ci uzyskać rangę piastunki, muszę upewnić się że jesteś w stanie sama się wyżywić i obronić. Twoje szkolenie zaczniemy od nauki polowania. W porządku?</span> - zapytała kotkę, kiedy ta już się zjawiła i zakończyły wszystkie uprzejmości związane z powitaniem.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Pędu]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9233.html</link>
			<pubDate>Tue, 25 Oct 2022 10:21:39 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1786">Pokrzywa..</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9233.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span>Z przyjęciem ucznia na ścieżce salamandry łączyła się pewna niepewność. Wciąż nie wiedzieli wszystkiego. Nauczanie pod okiem Alojzego wciąż trwało, nawet jeżeli wydawało się, że zbliża się już ku końcowi. To jednak nie stanowiło przeszkody nie do przeskoczenia, po prostu zacznie od tego, co już wiedzieli, a resztę uzupełni się z czasem. <br />
<span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span>Na spotkanie z wnukiem, wyjątkowo tym od strony Sekwoji, nie Tsunami, umówiła się pod Słoneczna Półką, skąd wyruszyli w stronę Skraju Lasu. Kocurek mógł zauważyć, że kocica nie zabrała ze sobą nic, co wskazywałoby, że będą uczyć się dziś o ziołach. <br />
<span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span>- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jestem pewna, że jako uczeń na ścieżce Salamandry chciałbyś przede wszystkim nauczyć się rozpoznawania ziół i leczenia, tego czym się tu zajmujemy. Zanim jednak do tego przejdziemy, musze mieć pewność, że posiadasz także zdolności, które pozwolą ci być samodzielnym</span> - zaczęła spokojnie, spoglądając na Pęd. Starała się coś wyczytać z jego postawy. Czy przyjmie te wiadomości ze spokojem, a może się obruszy?<br />
<span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span> - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nie na każdą wyprawę po zioła jesteśmy w stanie zabrać ze sobą Stróża, który zapewni nam ochronę. Tak samo nie jesteśmy tak uprzywilejowani jak klanowi medycy i sami musimy zdobywać swoje pożywienie. Potrafisz może jedno albo drugie?</span> - zapytała przy okazji wyjaśniając sytuację, żeby pokazać swój punkt widzenia. Co im z kota, który potrafi leczyć, skoro zginie od spotkania z kilkoma szczurami?</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span>Z przyjęciem ucznia na ścieżce salamandry łączyła się pewna niepewność. Wciąż nie wiedzieli wszystkiego. Nauczanie pod okiem Alojzego wciąż trwało, nawet jeżeli wydawało się, że zbliża się już ku końcowi. To jednak nie stanowiło przeszkody nie do przeskoczenia, po prostu zacznie od tego, co już wiedzieli, a resztę uzupełni się z czasem. <br />
<span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span>Na spotkanie z wnukiem, wyjątkowo tym od strony Sekwoji, nie Tsunami, umówiła się pod Słoneczna Półką, skąd wyruszyli w stronę Skraju Lasu. Kocurek mógł zauważyć, że kocica nie zabrała ze sobą nic, co wskazywałoby, że będą uczyć się dziś o ziołach. <br />
<span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span>- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jestem pewna, że jako uczeń na ścieżce Salamandry chciałbyś przede wszystkim nauczyć się rozpoznawania ziół i leczenia, tego czym się tu zajmujemy. Zanim jednak do tego przejdziemy, musze mieć pewność, że posiadasz także zdolności, które pozwolą ci być samodzielnym</span> - zaczęła spokojnie, spoglądając na Pęd. Starała się coś wyczytać z jego postawy. Czy przyjmie te wiadomości ze spokojem, a może się obruszy?<br />
<span style="color: transparent;" class="mycode_color">XXX</span> - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nie na każdą wyprawę po zioła jesteśmy w stanie zabrać ze sobą Stróża, który zapewni nam ochronę. Tak samo nie jesteśmy tak uprzywilejowani jak klanowi medycy i sami musimy zdobywać swoje pożywienie. Potrafisz może jedno albo drugie?</span> - zapytała przy okazji wyjaśniając sytuację, żeby pokazać swój punkt widzenia. Co im z kota, który potrafi leczyć, skoro zginie od spotkania z kilkoma szczurami?</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nowicjat Muzy]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9167.html</link>
			<pubDate>Sun, 28 Aug 2022 15:52:29 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1967">Artem</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9167.html</guid>
			<description><![CDATA[Artem po raz pierwszy miał prowadzić nowicjat komukolwiek. Nie spodziewał się, że na jego barki spadnie taka odpowiedzialność. Nie spodziewał się przede wszystkim że Sekwoja w ogóle na to pozwoli. Jakoś by mu to specjalnie nie przeszkadzało, tak szczerze powiedziawszy. Mógłby się chętnie obejść bez wprowadzania innego kota w zasady stada, mógłby tę odpowiedzialność bardzo chętnie oddać komuś innemu bez miauknięcia. No, ale nie mógł. Musiał się za to wziąć, więc kiedy tylko upewnił się, że Muza jest gotowa na rozpoczęcie nowicjatu postanowił się z nią umówić na pierwsze spotkanie. Postanowił poczekać na nią na zewnątrz, w obozie, kiedy nie zrobiło się jeszcze tak gorąco, żeby nie musieli przeszkadzać nikomu swoim gadaniem. Może przy okazji przejdą się na ziemie treningowe gdzie teoretycznie później prowadzi się szkolenia kiedy już dany nowicjusz staje się uczniem. Muza umie sobie poradzić, więc raczej nie byłoby problemu gdyby wybrali się na spacer, nie? No, ale to zobaczy później, na razie musiał na nią poczekać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Artem po raz pierwszy miał prowadzić nowicjat komukolwiek. Nie spodziewał się, że na jego barki spadnie taka odpowiedzialność. Nie spodziewał się przede wszystkim że Sekwoja w ogóle na to pozwoli. Jakoś by mu to specjalnie nie przeszkadzało, tak szczerze powiedziawszy. Mógłby się chętnie obejść bez wprowadzania innego kota w zasady stada, mógłby tę odpowiedzialność bardzo chętnie oddać komuś innemu bez miauknięcia. No, ale nie mógł. Musiał się za to wziąć, więc kiedy tylko upewnił się, że Muza jest gotowa na rozpoczęcie nowicjatu postanowił się z nią umówić na pierwsze spotkanie. Postanowił poczekać na nią na zewnątrz, w obozie, kiedy nie zrobiło się jeszcze tak gorąco, żeby nie musieli przeszkadzać nikomu swoim gadaniem. Może przy okazji przejdą się na ziemie treningowe gdzie teoretycznie później prowadzi się szkolenia kiedy już dany nowicjusz staje się uczniem. Muza umie sobie poradzić, więc raczej nie byłoby problemu gdyby wybrali się na spacer, nie? No, ale to zobaczy później, na razie musiał na nią poczekać.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[lekcje raniuszka]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-9148.html</link>
			<pubDate>Sat, 20 Aug 2022 19:21:52 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1801">Tsunami</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-9148.html</guid>
			<description><![CDATA[Dawno tego... nie robiła. Dawno nie prowadziła komuś lekcji. I jeszcze nigdy nie prowadziła lekcji komuś z zewnątrz - komuś, kto pochodził spoza Nowego Świtu, kogoś, kto wychowywał się w Klanie. Do tego w Klanie Rzeki. Ale głęboko gdzieś miała to, że Raniuszek pochodził z Rzeki. Był teraz tu, na miejscu, w zasięgu jej łapy. A po skończeniu jego Nowicjatu będą mogli... kontynuować spełnianie tej umowy, którą mieli między sobą. A raczej to Raniuszek będzie mógł kontynuować wypełnianie tej obietnicy którą jej złożył.<br />
<br />
Znalazła kocura wieczorem, niosąc wiewiórkę w pysku; i bez słowa przysiadła się do Raniuszka, podsuwając mu rudego gryzonia pod nos, gdziekolwiek teraz kocur nie był, czegokolwiek nie robił.<br />
<br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jesteś teraz Nowicjuszem. Nowicjusze nie mają żadnych praw, poza... prawem do schronienia, jedzenia, opieki medycznej. I przy tym posiadasz. Takie same obowiązki jak reszta Nowego Świtu. Pełnoprawnym członkiem zostaniesz po. Ukończeniu Nowicjatu. Czyli kiedy ja powiem, że jesteś gotowy</span> - położyła się obok kocura, podwijając łapy pod brzuch i zerkając ku niemu, zaintrygowana tym, jak na to zareaguje. Żadnego dzień dobry, cześć, jak się czujesz, bo i... po co?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dawno tego... nie robiła. Dawno nie prowadziła komuś lekcji. I jeszcze nigdy nie prowadziła lekcji komuś z zewnątrz - komuś, kto pochodził spoza Nowego Świtu, kogoś, kto wychowywał się w Klanie. Do tego w Klanie Rzeki. Ale głęboko gdzieś miała to, że Raniuszek pochodził z Rzeki. Był teraz tu, na miejscu, w zasięgu jej łapy. A po skończeniu jego Nowicjatu będą mogli... kontynuować spełnianie tej umowy, którą mieli między sobą. A raczej to Raniuszek będzie mógł kontynuować wypełnianie tej obietnicy którą jej złożył.<br />
<br />
Znalazła kocura wieczorem, niosąc wiewiórkę w pysku; i bez słowa przysiadła się do Raniuszka, podsuwając mu rudego gryzonia pod nos, gdziekolwiek teraz kocur nie był, czegokolwiek nie robił.<br />
<br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jesteś teraz Nowicjuszem. Nowicjusze nie mają żadnych praw, poza... prawem do schronienia, jedzenia, opieki medycznej. I przy tym posiadasz. Takie same obowiązki jak reszta Nowego Świtu. Pełnoprawnym członkiem zostaniesz po. Ukończeniu Nowicjatu. Czyli kiedy ja powiem, że jesteś gotowy</span> - położyła się obok kocura, podwijając łapy pod brzuch i zerkając ku niemu, zaintrygowana tym, jak na to zareaguje. Żadnego dzień dobry, cześć, jak się czujesz, bo i... po co?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[szkolenie rosomak]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-8973.html</link>
			<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 10:31:47 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1801">Tsunami</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-8973.html</guid>
			<description><![CDATA[Nie wiedziała od czego zacząć. Poza tym, że od absolutnych podstaw. Jak pokazanie Rosomak granic. Przekazanie jej najbardziej podstawowych informacji związanych z dorosłym życiem. Rosomak była jej córką i Tsunami nie wątpiła, że ta zdążyła już przynajmniej kilka razy wyjść z obozu, ba - pewnie poza tereny Nowego Świtu. Ale Rosomak <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">była jej córką</span> dlatego też szylkretka nie bała się o nią zbytnio. Rosomak była bystra. Umiała sobie poradzić, wszystkie jej dzieci potrafiły sobie poradzić.<br />
<br />
Niedługo po zebraniu, po całym tym syfie który miał miejsce, po dopytaniu Kos, Wieszcza i Sekwoi <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">co dalej</span> ułożyła sobie w głowie plan działania. Dnia poprzedniego zapowiedziała Rosomak, że spotkają się w centrum obozu o świcie, jutro.<br />
<br />
Jutro nastało. A Tsunami czekała.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nie wiedziała od czego zacząć. Poza tym, że od absolutnych podstaw. Jak pokazanie Rosomak granic. Przekazanie jej najbardziej podstawowych informacji związanych z dorosłym życiem. Rosomak była jej córką i Tsunami nie wątpiła, że ta zdążyła już przynajmniej kilka razy wyjść z obozu, ba - pewnie poza tereny Nowego Świtu. Ale Rosomak <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">była jej córką</span> dlatego też szylkretka nie bała się o nią zbytnio. Rosomak była bystra. Umiała sobie poradzić, wszystkie jej dzieci potrafiły sobie poradzić.<br />
<br />
Niedługo po zebraniu, po całym tym syfie który miał miejsce, po dopytaniu Kos, Wieszcza i Sekwoi <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">co dalej</span> ułożyła sobie w głowie plan działania. Dnia poprzedniego zapowiedziała Rosomak, że spotkają się w centrum obozu o świcie, jutro.<br />
<br />
Jutro nastało. A Tsunami czekała.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkolenie Jenota]]></title>
			<link>https://artemida.webd.pl/thread-8966.html</link>
			<pubDate>Tue, 19 Apr 2022 08:00:57 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://artemida.webd.pl/member.php?action=profile&uid=1784">Tundra</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://artemida.webd.pl/thread-8966.html</guid>
			<description><![CDATA[Trudno powiedzieć, dlaczego Tundra nie spodziewała się, że którykolwiek z młodzików wybierze Ścieżkę Wilka jako swoją drogę ku dorosłości. Być może nie chciała poczuć zawodu, kiedy jej ścieżka zostanie bez ani jednego nowego uczestnika, a żaden z wnuków nie zdecyduje się mieć z nią do czynienia podczas swojego szkolenia. <br />
Dlatego też poczuła pozytywne zaskoczenie, kiedy usłyszała głos Jenota, mówiący o chęci podążania ścieżką Wilka. Z radością powitała wnuka i zaprosiła go na rozpoczęcie szkolenia już w dzień po zebraniu, na którym kocurek podjął decyzję. Mieli spotkać się na Skraju Lasu i tam kontynuować jego naukę. Zamierzała najpierw nauczyć go umiejętności absolutnie koniecznych dla każdego kota; polowania i walki. Kiedy będzie w stanie się obronić i upolować sobie coś na obiad, będą mogli zastanawiać się nad tym, jak zajmować się kociętami i rozwiązywać spory między kotami.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Trudno powiedzieć, dlaczego Tundra nie spodziewała się, że którykolwiek z młodzików wybierze Ścieżkę Wilka jako swoją drogę ku dorosłości. Być może nie chciała poczuć zawodu, kiedy jej ścieżka zostanie bez ani jednego nowego uczestnika, a żaden z wnuków nie zdecyduje się mieć z nią do czynienia podczas swojego szkolenia. <br />
Dlatego też poczuła pozytywne zaskoczenie, kiedy usłyszała głos Jenota, mówiący o chęci podążania ścieżką Wilka. Z radością powitała wnuka i zaprosiła go na rozpoczęcie szkolenia już w dzień po zebraniu, na którym kocurek podjął decyzję. Mieli spotkać się na Skraju Lasu i tam kontynuować jego naukę. Zamierzała najpierw nauczyć go umiejętności absolutnie koniecznych dla każdego kota; polowania i walki. Kiedy będzie w stanie się obronić i upolować sobie coś na obiad, będą mogli zastanawiać się nad tym, jak zajmować się kociętami i rozwiązywać spory między kotami.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>