Wygląd
Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.
Trawiasta łąka pełna różnorakich kwiatów. Rośnie na niej wiele rumianków i stokrotek, stąd jej nazwa. Sam teren jest raczej prosty, bez wyraźnych pagórków lub rowów i ogólnie to niczym szczególnym się nie wyróżnia na tle innych należących do Nowego Świtu miejsc. Jest to jednak bardzo przyjemna i miła dla oka Łąka nadająca się do polowania na polne zwierzęta.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Statystyki - lvl: 0 | S: 0 | Zr: 0 | Sz: 0 | Zm: 0 | HP: | W: | EXP:
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Wygląd
czarna szylkretka; tygrysie pręgi na rudych plamach; większość ciała pokrywa biel; długie futro; lewe oko lodowato-błękitne, prawe chabrowe
Drobne kocię Tsunami coś ciągnie poza znajome ściany obozu. Pierwszy raz. Ambient pierwszy raz czuje chęć zwiedzenia świata. Może to wina pięknego, wielobarwnego motyla który przelatuje przed bladym licem. Chwila nieuwagi Łatrzyk, którą zagaduje Kajak i szylkretowa kulka futra wychodzi za ostatnim symbolem lata, wątłym, tak jak Ambient, kolorowym owadem.

Tak delikatny. Ale tak piękny. Tak wyjątkowy.

Motyl w końcu znika z pola widzenia. A Ambient nie orientuje się nawet, kiedy wokół nie ma już obozu. Są za to kwiaty. Szum drzew, traw. Cisza. Wspaniała, błoga cisza, ale też otwarta przestrzeń - ale tak piękne, i wspaniale pachnące kwiaty... większość już schowana, oszroniona.

Ambient drży z zimna i podchodzi powoli, niepewnie, do jednego z większych rumianków. Wpatruje się w białe płatki z lekko uchyloną mordką. Rozgląda się, potem znowu skupia na roślince.
[Obrazek: ambient.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 1 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 60/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Było ciepło jak na tę porę roku. Powietrze ciężkie od wody parującej po ostatnim deszczu utrudniało lekko oddychanie. Czarna Wrona nie lubił takiej pogody. Czuł, jakby samo powietrze lepiło się do jego czarnej sierści. Wzdrygnął się, odrzucony tym wyobrażeniem. To nie potrwa długo. Na horyzoncie kłębiły się czarne chmury. Wkrótce znowu będzie burza.

Sunął przez trawy, wypatrując zdobyczy, ale zamiast niej, jego nos złowił zapach kota. Nie zdziwiło go to, znajdował się przy granicy Nowego Świtu. Z zaciekawieniem podążył za zapachem, chętny na poznanie kolejnego członka tego stada. Dobrze było mieć więcej przyjaciół.
Gdy stanął na granicy wyprostował się, by zaznaczyć swoją obecność. Nie chciał wkraczać na tereny stada niezaproszony. Ale nie dostrzegł nikogo, mimo że zapach był wystarczająco wyraźny, by dało się sadzić, że drugi kot był bardzo blisko. Zaczął się rozglądać. Jego ogon zadrgał niecierpliwie.

Dopiero po jakimś czasie pomarańczowe ślepia złowiły ruch wśród kwiatów. Czarna Wrona dostrzegł kocię. Samotne kocię. Musiało umknąć z obozu, niezauważone przez nikogo. Nie wahał się, od razu ruszył w jego stronę. Nie mógł zostawić go samego.
Cześć, bąblu! – zawołał wesołym głosem w stronę małej jeszcze zanim się do niej zbliżył, by nie spłoszyć jej zanadto.
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 235/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 70/100
Wygląd
czarna szylkretka; tygrysie pręgi na rudych plamach; większość ciała pokrywa biel; długie futro; lewe oko lodowato-błękitne, prawe chabrowe
Zaciąga się wonią jednego z rumianków; w obozie Nowego Świtu nie było kwiatów. Na pewno nie takich. Takich drobnych, delikatnych, wątłych kwiatków. Tak delikatnych, jak Ambient. Czuje swędzenie w nosie, cofa się kilka kroków, nie wiedząc, skąd takie dziwne uczucie.

Po Rumiankowej Łące rozchodzi się wyjątkowo donośne, jak na rozmiary kocięcia, kichnięcie, a Ambient w szoku aż przewraca się na grzbiet. Wprawia tym pobliskie trawy i kwiaty w więcej ruchu. Teraz widzi niebo. Szare, ciemne niebo. Teraz gdy o tym myśli, chyba tylko takie niebo zna - nie błękitne, a szare, zakryte burzowymi chmurami.

Głos. Obcy.

Ambient podnosi się na cztery łapy, powoli. Jeży sierść na karku, ale chyba się nie boi. Nie wygląda. Łaciate uszy ledwo wystają sponad wysokich traw i kwiatów, ale widzi nieznajomego. Czarną sylwetkę. Nie rusza się, wpatruje się w obcego kocura ogromnymi, dwubarwnymi ślepiami i po chwili po prostu siada na wilgotnej od rosy trawie.
[Obrazek: ambient.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 1 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 60/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Bąbel nie odpowiedział. Bez wątpienia nie należał jednak do tych lękliwych. Mimo lekko zjeżonego futerka i siedział i patrzył na Czarną Wronę zupełnie bez lęku. Nie było to reakcją, której spodziewał się po nieznajomym kocięciu. Podejrzewał raczej, że kotka, mimo tego, że starał się zwrócić na siebie jej uwagę jeszcze zanim się do niej zbliżył, prędzej ucieknie i będzie musiał ją gonić. Ale to nie nastąpiło, więc przynajmniej jedno zmartwienie Czarna Wrona miał z głowy.
Podszedł żwawym krokiem do małej i zniżył pysk do jej poziomu, by trącić ją delikatnie w pstrokate uszko.
Jak masz na imię? – zapytał wesołym głosem, uśmiechając się. Śmiały się też jego ogniste oczy – Zgubiłaś się?
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 235/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 70/100
Wygląd
czarna szylkretka; tygrysie pręgi na rudych plamach; większość ciała pokrywa biel; długie futro; lewe oko lodowato-błękitne, prawe chabrowe
Och, jak bardzo Czarna Wrona się pomylił.

Ambient jest kocięciem strachliwym - bardzo. Pierwszy raz ma do czynienia z kimś obcym, w dodatku z kimś tak ogromnym. W szylkretowym kocięciu siedzi przekonanie, że na pewno w Nowym Świcie nie ma nikogo tak wysokiego, jak kocur, którego teraz widzi. Wysoki, góruje nad Ambient, bardzo. Szok i pozostanie w miejscu jest reakcją która definitywnie wynika ze strachu.

Strachu przed nieznanym. Przed czymś wielkim. Czymś, co bez problemu może Ambient zjeść, rozszarpać. Zgnieść jedną łapą.

Kocię nie odważa się ruszyć, gdy Czarnowron podchodzi bliżej, dotyka jednego z kosmatych, piegowatych uszu. Jeży się bardziej, śledzi wzrokiem jego poczynania, ale unika bezpośredniego kontaktu wzrokowego. Ślepia kocura płoną. Są dziwne. Piękne, ale straszne. Nie odpowiada na pierwsze pytanie, na drugie z opóźnieniem kręci głową. Ambient ma pewność, że zdoła wrócić do obozu.
[Obrazek: ambient.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 1 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 60/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Pytanie, które jej zadał było jedynie sposobem na nawiązanie rozmowy i niebezpośrednim wyrażeniem chęci pomocy. Nie oczekiwał na nie odpowiedzi. Nie przyjął także wersji koteczki. Jeśli była tutaj sama, musiała się zgubić. W świecie, który znał Czarna Wrona kocięta do osiągnięcia odpowiedniego wieku były możliwie dobrze pilnowane. Nie pozwalano im zapuszczać się samym w głąb terenów. Bo nawet jeśli Ambient potrafiłaby trafić z powrotem do obozu, pozwalanie jej na samotną drogę było narażeniem jej na niebezpieczeństwo. Zapewne wróciłaby po własnych śladach, kierując się zapachem, albo wyglądem przestrzeni dookoła. Ale to, co mogłoby jej w tej wędrówce przeszkodzić stanowiło zupełnie odrębną sprawę.

Czarna Wrona nie miał pojęcia co zrobić. Nie mógł jej tutaj zostawić, to było jasne. Choć byłaby to dla Ambient bezpieczniejsza opcja, nie mógł zabrać jej ze sobą. Próba odprowadzenia jej do obozu Nowego Świtu nie byłaby z kolei zbyt mądrą decyzją. Prędzej czy później, wspólnymi siłami udałoby im się trafić, ale Czarna Wrona nie wiedział, co mogłoby go tam czekać. Poznał dwie członkinie tego stada, obie były przyjazne i pokojowo nastawione, ale nie mógł wnioskować o całym stadzie jedynie na podstawie dwóch przedstawicielek.
Nie zgubiona? To co robi? – zapytał po prostu. Klapnął przed kotką na zadku, a potem położył się na trawie, tak, by jego pysk mógł być na wysokości głowy Ambient.
Może uda mu się zachęcić ją jakoś do rozmowy. Może dzięki temu uda mu się zdecydować na jakiś dalszy krok.
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 235/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 70/100
Wygląd
czarna szylkretka; tygrysie pręgi na rudych plamach; większość ciała pokrywa biel; długie futro; lewe oko lodowato-błękitne, prawe chabrowe
Kocur wykręca się na lewą stronę, aby uzyskać od kocięcia odpowiedź werbalną, zachęca do rozmowy - bezskutecznie. Ambient milczy. Nie uchyla nawet mordki, trzyma ją zamkniętą. Widzi, zaczyna rozumieć, że wielki nieznajomy najwyraźniej nie ma złych zamiarów. Rozluźnia się, jasne futerko powoli opada, przylega z powrotem do chudego ciałka.

Kocię pociąga nosem od resztek kwiatowego pyłu. Pyłek łaskocze Ambient w nos, kocię wyraźnie jest bliskie kichnięcia znowu, ale tym razem się powstrzymuje i jedynie potrząsa delikatnie łebkiem. I siada na trawie wygodniej, przygląda się smukłemu, czarnemu pyskowi kocura; przekrzywia lekko główkę w bok.

I jakby kompletnie ignorując pytanie czarnego kocura, wstaje na cztery łapki. Podchodzi powoli, wciąż jakby niepewnie. Jedna z drobnych, białych kończyn dotyka zabliźnionego fragmentu nosa Czarnej Wrony; a Ambient zaraz po tym z powrotem się odsuwa, wraca na swoje miejsce. Patrzy na obcego pytającym spojrzeniem.
[Obrazek: ambient.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 1 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 60/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Nie mówiła, ale to nie oznaczało, że się nie komunikowała. Robiła to. I to w bardzo bogaty sposób. Nie poznał jeszcze jej języka, liznął zaledwie podstawy, ale na razie nie wydawał mu się być czymś trudnym. Krok po kroku i wreszcie uda mu się z nią porozumieć.
Z zachowania koteczki wywnioskował, że próby prowadzenia rozmowy, przodowania w interakcji raczej nie przyniosą żadnych efektów. Postanowił podążać za nią.
Pozwolił jej obmacać swój nos, choć zirytowało go, że zwróciła uwagę akurat na ten szczegół jego aparycji. Jego koszmar. Jego wielki kompleks.
Może i mam okropny nos, ale przynajmniej nie zgubiła mnie własna matka.
Kruk. Udziobał mnie tuż przed tym jak wyrwałem mu skrzydło. Zdarza się. – wyjaśnił, wzruszając ramionami.
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 235/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 70/100
Wygląd
czarna szylkretka; tygrysie pręgi na rudych plamach; większość ciała pokrywa biel; długie futro; lewe oko lodowato-błękitne, prawe chabrowe
Nos Czarnej Wrony nie jest, w mniemaniu Ambient, okropny - kocię chyba nie wie w pełni, co znaczy okropny. Nie rozumie tak negatywnego słowa. Najbliżej temu określeniu w mniemaniu Ambient jest do błota które zlepia futro, śmierdzi, klei się. A nos Czarnej Wrony? Jest inny. Dziwny, ale nie okropny. Gdyby kocię Tsunami było w stanie czytać w myślach, Czarnowron zostałby już kilka razy o tym zapewniony, że jego nos wcale nie jest okropny.

Czarna Wrona nie przypomina żadnego z kotów, które Ambient zna. Jest dziwny. Inny. Na słowa o wyrwanym skrzydle czegoś, co nazwał krukiem, Ambient wzdryga się lekko, ale nie wygląda na kocię wystraszone, nie; raczej zdezorientowane.

Nie wiedząc, co zrobić dalej, skupia niebieskie ślepia na tych ognistych oczach kocura. Mamrocze coś pod nosem, jakby w próbie odezwania się.
[Obrazek: ambient.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 1 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 60/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Czarna Wrona nie poruszył się ani odrobinkę, gdy dostrzegł próby mamrotania koteczki. Nie chciał jej spłoszyć. W końcu jej się uda. W odpowiedzi kiwnął tylko lekko głową i uśmiechnął się.

Może teraz po prostu wypełni jej jakoś czas, zajmie się nią, a w międzyczasie pojawi się ktoś z jej stada? Gdy zorientują się o zniknięciu kotki powinni zacząć jej szukać. Łatwo trafią po zapachu.

Pokazałby jej ptaka. Ale małego, mniejszego niż kruka. Z krukiem by sobie nie poradziła.
Polowałaś kiedyś? Chcesz? – zapytał, licząc na to, że być może uda się jej teraz wydobyć z siebie proste „nie”, zamiast pokręcenia głową.
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 235/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 70/100

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości