Wygląd
Ogromny czarny solid rasy mainecoon. Masywna muskularna budowa, szerokie łapy, długa sierść, pędzelki na uszach, miedziane przeszywające oczy.
Ograniczenie praw nie przeszkadzało Medardowi. Był obserwatorem z zewnątrz, chciał dowidzieć się jak najwięcej o grupie, a nie beztrosko ingerować w jej ważne decyzje. Superwizję opiekuna również uważał za sensowną. Był nowy, obcy i tak jak Tundra powiedziała, nie obdarzą go od razu zaufaniem, zaś obecność opiekuna mogłaby mu w tym pomóc. Miał by świadka, że nie działa na szkodę stada, a w razie podejrzanych wydarzeń ów opiekun mógłby potwierdzić jego alibi. Co więcej taki kot jako pierwszy stanowiłby dla niego źródło informacji. Ta myśl sprawiła, że chciałby jak najszybciej poznać osobę, która będzie sprawować nad nim pieczę.
Wstał na równe łapy, gotowy do dalszej wędrówki.
- Nie mogę się już doczekać rozpoczęcia współpracy z Opiekunem.- Wyznał szczerze, czekając aż Opoka ruszy, a gdy tak się stało, podążył za nią w ciszy. Wkrótce wejdzie do obozu, ujrzy innych członków i będzie mógł w końcu rozpocząć zgłębianie tajemnicy, która podsycała jego głód od spotkania Dettlaffa. Dreszcz ekscytacji powędrował wzdłuż kręgosłupa kocura, a na pysku pojawił się krzywy uśmiech.

// zt
Statystyki - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 90/200
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 50/100
Wygląd
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole. Na jej szyi znajduje się poobcierana żółta obróżka ze srebrną adresówką.
XXX Idąc od Leśnych Ostępów, najbliższa część granic Nowego Świtu leżała tuż przy Topiołkach. Spory kawałek od obozu. Samotniczka przyczaiła się pomiędzy rosnącymi nieopodal drzewami, w taki sposób, aby nikt z oddali nie był w stanie jej dostrzec i przez dłuższą chwilę obserwowała okolicę. Dopiero gdy upewniła się, że w zasięgu wzroku jest pusto, wychynęła ze swojej kryjówki i ze spuszczonym łbem podeszła pod samą granicę.
XXX Wzięła głęboki wdech, zaciągając się zapachem terenów, które pomogła odnaleźć. Dla nich. Ona była tutaj. Nie dalej jak kilka dni temu, a może wcale nie? Może Pokrzywa zwyczajnie odeszła od zmysłów i tak bardzo pragnęła poczuć zapach Tundry, że sobie go wyobrażała. Co ona o tym wszystkim pomyśli? Postąpiła poniekąd samolubie, stawiając swoją potrzebę ochrony rodziny ponad cały Nowy Świt. Nie zasługiwała na powrót. Już tu nie należała. Skreślili ją. Tundra ją skreśliła.
XXX Samotniczka uśmiechnęła się do siebie gorzko, kładąc pod swoje łapy żałośnie małą garstkę zdobytych medykamentów. Zbyt małą. Niewystarczającą, żeby odpłacić się za swój błąd. Zresztą jakakolwiek ilość lekarstw nie była w stanie zrównoważyć temu, co zrobiła. Nie powinna tu być. Nie powinna była wracać. Odwróciła się i uciekła, mając nadzieję, że patrol nie przeoczy drobnego podarunku i będzie wiedział co z nim zrobić.

[zt]
medykamenty: 1 liść ogórecznika, 2 liście pokrzywy, 2 kawałki kory olchy
+ owoce olchy, łodyga i korzeń ogórecznika
[Obrazek: wzRH5sE.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 45/200
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 37/100
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości