Wygląd
szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
W pobliżu jaskini, w której obecnie znajduje się kociarnia Nowego Świtu, kiedyś prawdopodobnie mieszkały borsuki, a doskonałym tego świadectwem zdaje się być zupełnie goła czaszka jednego z tych zwierząt, która pozostała w tym miejscu. Od wiecznych kocięcych zabaw żuchwa zwierzęcia wiecznie leży w nieco innym miejscu niż reszta. Trudno powiedzieć, dlaczego nikomu nie przyszło dotąd do głowy zabranie stąd pozostałości po poprzednim lokatorze. Większość kociąt jest tak przyzwyczajona do jej widoku, że nie wzbudza ona w nich niepokoju.
[Obrazek: d9btwAS.png]
ZANIM UMRZESZ ZNÓW
zanim na nic niewartych barykadach
znów naiwne serce zostawisz
to pamiętaj, że władza głaszcze tylko te
ze swoich dziatek, które ciche i posłuszne
a te niepokorne na rumianą skórę tłuste klapsy zbierają

.tlotundra{height:170px; width:320px;background:url('https://media0.giphy.com/media/yNZ8VwWPOBcUE/source.gif'); border-style: solid; border-width: 0.2px; border-left-width: 0.2px; border-right-width: 0.2px; border-color: #000000; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .tundra1{height:70px; width: 320px; margin-top:50; font-size:10px; text-align:center; line-height:11px; background-color: rgb(178, 151, 121, 0.6); border-style: solid; border-width: 0.0px; border-left-width: 0.0px; border-right-width: 0.0px; border-color: #000000; border-radius: 0px 0px 0px 0px;} .tundra2 {font-family: 'Shippori Mincho B1'; font-size: 11px; line-height:14px; text-shadow: 0.45px 0.45px black;}}
Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 180/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 94/100
Wygląd
Jedne z mniejszych kociąt Tsunami, Jenot jest długowłosym puszystym kociakiem, jego futro jest bure z klasycznym, gęstym pręgowaniem. Oprócz tego na ciele kocurka pojawia się biel. Na głowie pokrywa ona trochę nierówno mordkę, ciągnąc się do góry. Dalej biel rozpościera się na szyję, tworząc ładny, szeroki trójkąt. Kolor przechodzi także na brzuch kocurka. Białe skarpetki Jenota sięgają miej-więcej do połowy przednich łap, w przypadku tylnych wchodzą lekko na uda. Na końcu ciemnych uszu znajdują się małe pędzelki. Nosek jest różowy. Oczy kociaka są nadal koloru szaro-niebieskiego, jednak z czasem wybarwią się na oliwkowy.
Ile czasu mogło zająć, nim małe kluski Tsunami zaczną się wyczołgiwać z kociarni? Każdy kociak był ciekawy świata i ciężko było powstrzymać się przez okazją by zobaczyć coś ekscytującego. Na przykład, mały rozumek Jenota podpowiedział mu by sprawdzić co działo się tam skąd dochodziło światło. Coś w końcu tam musiało być!
W pewnym momencie gdy Tsunami ucinała sobie przyjemną drzemkę, Jenotowi udało się przekraść do wyjścia z kociarni. Kilkoma chwiejnymi krokami, zbliżał się do wyjścia, po czym się zatrzymywał, niewinnie udając że bawił się czymś w kociarni. Niespodziewanie kociak zdawał się znikać i pojawiać w innym miejscu, coraz bliżej wyjścia. W końcu wykorzystał okazję i na zewnątrz. Ogonek i łepek uniesione, kociak widocznie był z siebie dumny. Czuł się z tym jednocześnie dobrze i dziwnie niepewnie, jakby wiedział że robił coś czego nie powinien...
Jenot nagle został zaskoczony widokiem czegoś całkiem nowego. Zauważył dziwną rzecz, podobną odrobinę do kamienia...tylko taką jakby pustą w środku. W dodatku wydawała się przypominać głowę...czegoś. Mały jenot stanął w miejscu przestraszony, jeżąc sierść. Nie wiedział co to jest, ale mogło być niebezpieczne!

/Kos/
[Obrazek: Maluchy_Tsu.png]

By your side, In seconds if you ask it
XXXX Arms out wide, to welcome you to stay
Near enough, to listen to your heart's song
XXXXX Always there to help you on your way
Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Kos... Słyszała już o tym wszystkim, bo nie sposób było nie zauważyć ciężarnej Tsunami i jej kociąt. Nie wiedziała nawet, jakie powinna mieć wobec tego zdanie. Może pozytywne? W końcu to zawsze jakieś nowe kocięta, coś się dzieje, będzie kogo uczuć i kogo mieć za przyjaciół, bo cóż, status dorosłych kotów w Nowym Świcie był żałośnie mały. Tak więc z jednej strony nowa krew, co był ogromnym plusem, ale z drugiej... Tsunami była młoda. Przed opuszczeniem terenów jeszcze był kociakiem! Może już tyle czasu minęło i zdążyła podrosnąć? Ale to była chwila! Kto był ich ojcem?! Czuła się też źle, bo jednak była kotką zdolną do rozrodu, ale to nie ona zapewniła przyszłe pokolenie w Nowym Świcie. Naprawdę powinna zacząć rozglądać się za kocurami i... i... No nie wiedziała co powinna o tym myśleć, po prostu.
Tymczasem chodząc tak po obozie i zajmując się swoimi obowiązkami, natknęła się na jedno z jej kociąt, niewątpliwie jej, bo innych nie było. Był zaś niebezpiecznie blisko wyjścia... Musiała zareagować, bo i tak chciała z nimi pogadać.
- Cześć! - rzuciła w jego kierunku z uśmiechem. - Co tam porabiasz? - zagadała przyjaznym głosem.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Jedne z mniejszych kociąt Tsunami, Jenot jest długowłosym puszystym kociakiem, jego futro jest bure z klasycznym, gęstym pręgowaniem. Oprócz tego na ciele kocurka pojawia się biel. Na głowie pokrywa ona trochę nierówno mordkę, ciągnąc się do góry. Dalej biel rozpościera się na szyję, tworząc ładny, szeroki trójkąt. Kolor przechodzi także na brzuch kocurka. Białe skarpetki Jenota sięgają miej-więcej do połowy przednich łap, w przypadku tylnych wchodzą lekko na uda. Na końcu ciemnych uszu znajdują się małe pędzelki. Nosek jest różowy. Oczy kociaka są nadal koloru szaro-niebieskiego, jednak z czasem wybarwią się na oliwkowy.
Mimo jego cichego prychania, rzecz nie wykazała żadnej reakcji. Co to znaczyło? Nie miał odwagi by podejść do rzeczy i pacnąć ja łapą żeby sprawdzić dokładniej. W końcu co będzie jak go chłapnie!? Może...może powinien wrócić do środka i ostrzec wszystkich przed straszną rzeczą? Chociaż nie miał pewności jak nawet miałby to przekazać...jako że nie wydawał wiele więcej niż piski. Ale znają go, więc pewnie zrozumieją.
Gdy jednak próbował myśleć co powinien zrobić, został zaskoczony od tyłu. Nie spodziewając się nikogo, Jenot podskoczył trochę na dźwięk nieznanego mu głosu. Zielone oczy się rozszerzyły, patrząc w górę na ogromną w stosunku do niego sylwetkę. Miała czarno-biało-rude futro. Trochę jak mama, ale z pewnością nie była to Tsunami. Nie była też to ciocia Sekwoja lub jedna z ich babć. Nawet nie ten chudy kocur o dziwnym zapachu.
Jenot po raz pierwszy naprawdę miał do czynienia z kimś nieznajomym. Kocica co prawda nie wydawała się zła, ale...to mogła być jakaś pułapka! Nie było w pobliżu mamy i reszty rodzeństwa, by mógł po ich języku ciała poznać czy wszystko było w porządku. Po raz pierwszy był sam. Buro-biały kocurek nie odpowiedział kos, stojąc sztywno z postawioną sierścią i podkulonym ogonem. Dał radę tylko cofnąć się o kilka kroków, prawie się w procesie przewracając.
[Obrazek: Maluchy_Tsu.png]

By your side, In seconds if you ask it
XXXX Arms out wide, to welcome you to stay
Near enough, to listen to your heart's song
XXXXX Always there to help you on your way
Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Kos, przynajmniej jak zapamiętała z czasów swojego pobytu w obozie Cienia, całkiem dobrze radziła sobie z kociętami. Jednak syn Tsunami wydawał się jej nie lubić, lub, co gorsza, uważać za wroga. Czemu jej się bał? Fakt, miała blizny, ale nie było to nic szczególnego, bo wiele kotów w Nowym Świcie miało różne blizny... A może nie? Może była już tak stara, że przyzywczaiła się do to takiego widoku?
- Um, nie ma czego się bać - rzuciła troskliwie, widząc, jak ten wycofuje się sztywno. - Jestem wojowniczką Nowego Świtu, nazywam się Kos i możesz mi ufać. Jesteś synem Tsunami, prawda? - zagadnęła, mając nadzieję, że chociaż to pomoże i będzie w stanie pogadać normalnie z kocurem, przekonując go do swojej osoby. - Znam babcię Tundrę, a ona zna mnie - uśmiechnęła się, licząc na kolejne pozytywne punkty u kocurka. A może faktycznie była straszna? Może była za stara? Gdyby tylko sama miała kocięta, wiedziałaby, jak powinna się zachowywać... Ale nikt jeszcze nie chciał z nią być. Może słyszał już o tym, jak pozbyła się Plagi z obozu? Pewnie się jej bał przez to, że może go zabrać... Ale Kos nie była zła! Kos naprawę się starała!
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Jedne z mniejszych kociąt Tsunami, Jenot jest długowłosym puszystym kociakiem, jego futro jest bure z klasycznym, gęstym pręgowaniem. Oprócz tego na ciele kocurka pojawia się biel. Na głowie pokrywa ona trochę nierówno mordkę, ciągnąc się do góry. Dalej biel rozpościera się na szyję, tworząc ładny, szeroki trójkąt. Kolor przechodzi także na brzuch kocurka. Białe skarpetki Jenota sięgają miej-więcej do połowy przednich łap, w przypadku tylnych wchodzą lekko na uda. Na końcu ciemnych uszu znajdują się małe pędzelki. Nosek jest różowy. Oczy kociaka są nadal koloru szaro-niebieskiego, jednak z czasem wybarwią się na oliwkowy.
Wygląd kocicy raczej nie był czymś co przeraziło kociaka. Jak i nie była to kwestia jej zachowania. Wystarczył sam fakt że Kos nie była jedną z kilku kotów które malec znał od urodzenia. A nieznane dla Jenota było przerażające. Zwłaszcza gdy wiedziało się tak niewiele o świecie i nie dało się tu za bardzo zastosować logicznego myślenia. Kociaki zazwyczaj nie były w tym dobre. Kociak odrobinę cofnął się o jeden...dwa kroki, prawie potykając się.
Jenot słyszał słowa nawet jeżeli nie koniecznie wszystkie rozumiał. Nowy Świt? Ufać? Tsunami na razie nie uczyła jeszcze swoich kluch o Nowym Świcie, jako że ciężko byłoby żeby zrozumiały cokolwiek. Było nadal zbyt wcześnie, gdy dopiero co otworzyły oczy i nadal większość ich życia obracała się wokół jedzenia.
Na dźwięk imienia swojej matki, uszy kociaka stanęły do góry, gdy widocznie zaczął coś kojarzyć. -Tsu...Tsu...Ma...ma. – Jenot skojarzył że mówiła coś o mamie. Jego napuszona sierść na grzbiecie lekko opadła, chociaż nadal wolał nie zbliżać się do kocicy. - Ko...Ko...sss – Po chwili kociak zamruczał, przekręcając lekko łepek i opadając na zadek. Przez chwilę się chyba nad czymś zastanawiał, unosząc łapkę i intensywnie się w nią wpatrując. - Je...Je...not – Jenot w końcu wpadł na to by spróbować się przedstawić i chociaż próbować się socjalizować.
[Obrazek: Maluchy_Tsu.png]

By your side, In seconds if you ask it
XXXX Arms out wide, to welcome you to stay
Near enough, to listen to your heart's song
XXXXX Always there to help you on your way
Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Przynajmniej to zadziałało. Kociak wyglądał na naprawdę małego, może po prostu potrzebował czasu, żeby się z nią oswoić? W końcu w Klanie od najmłodszego kocięta wiedziały, że Klan jest duży, bo dorastały z innymi kociętami, a tutaj nie było żadnego innego miotu. Ona nie wyobrażała sobie nie mieć obok siebie kogoś z miotu Krogulec i Wiewióra, jednak co musiały czuć te kocięta tutaj? Może dopiero ich wnuki będą dorastać jak w normalnym, dużym Klanie.
- Jenot? To bardzo ładne imię - pochwaliła kocurka licząc, że u niego zaplusuje dzięki temu. - A opowiesz mi coś o swoim rodzeństwie? Jak się nazywają? - w końcu wolała się zorientować jak wyglądają, żeby móc z nimi normalnie rozmawiać, ba, wychodzić do nich z inicjatywą. W końcu któreś na pewno musiało wyglądać jak Tsunami, a jedno jak... Ojciec? Tylko jak on wyglądał? I kim on był? Czy Tsunami była w ogóle świadoma tego, że zajdzie w ciążę? Czy Tundra z nią rozmawiała na ten temat? Podejrzewała, że raczej nie... A co jeśli Tundra zaraz sama będzie w ciąży, podczas kiedy ona, starzejąca się coraz bardziej, nie miała nawet partnera? To, doprawdy, było dość... Stresujące. Będzie musiała kiedyś zagadać do tego Płomyka. Ale kiedy? Ona nawet nie ma czasu się z nim spotkać...
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Jedne z mniejszych kociąt Tsunami, Jenot jest długowłosym puszystym kociakiem, jego futro jest bure z klasycznym, gęstym pręgowaniem. Oprócz tego na ciele kocurka pojawia się biel. Na głowie pokrywa ona trochę nierówno mordkę, ciągnąc się do góry. Dalej biel rozpościera się na szyję, tworząc ładny, szeroki trójkąt. Kolor przechodzi także na brzuch kocurka. Białe skarpetki Jenota sięgają miej-więcej do połowy przednich łap, w przypadku tylnych wchodzą lekko na uda. Na końcu ciemnych uszu znajdują się małe pędzelki. Nosek jest różowy. Oczy kociaka są nadal koloru szaro-niebieskiego, jednak z czasem wybarwią się na oliwkowy.
Komunikacja z kociętami które praktycznie nie umiały jeszcze mówić nie była prosta. Trzeba było nie raz kombinować. Ale wydaje się że Kos miała jeden dobry pomysł. Strategia przymilania się pochwałami chyba trochę zadziałała. Kocurek usiadł na zadku, przekręcając lekko głowę. Wysunął końcówkę języka z lekkim uśmiechem. Tak! Jenot to fajne imię! Jego imię!
Wyglądało jednak na to że Kos przeliczyła się co do zadawanych pytań. Jenot wydawał się go nie rozumieć, bądź nie wiedział w jaki sposób na nie powinien odpowiedzieć. Jenocik myślał intensywnie przez dłuższy czas, lekko ugniatając przednimi łapkami ziemię. Czasami ten odruch zdarzał mu się nawet gdy nie był przy brzuchu mamy.
- Am...bi...ent, Lo...so..mak, A...la...ska, A...u...ra! – Po dłuższej chwili kociak wydusił z siebie imiona rodzeństwa, chociaż szło mu to nie łatwo. Jak na razie potrafił skupić się tylko na pojedynczych sylabach podczas mówienia. Ale wyraźnie był z siebie dumny że powiedział tyle słów, lekko wypinając pierś.
[Obrazek: Maluchy_Tsu.png]

By your side, In seconds if you ask it
XXXX Arms out wide, to welcome you to stay
Near enough, to listen to your heart's song
XXXXX Always there to help you on your way
Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Obserwowała go uważnie, a bardziej jego trudy. Nawet pomimo bycia w Cieniu nigdy jakiś nie zadawała się z kociakami, a nawet jeśli, to zbytnio tego nie kojarzyła i tak to szło. Nie wiedziała więc, w jakim wieku maluchy powinny umieć już porządnie mówić, ani jak zachowywały się w stosunku do obcych. Dziwiło ją to trochę, bo nie byli jakoś wybitnie wielkim Klanem, a bardziej malutkim, gdzie każdy się znał. Z drugiej strony, kocięta ledwo co nauczyły się chodzić i nie ma co ich winić, że się boją.
- Ambient, Rosomak, Alaska, Aura i Jenot - wymieniła imiona całej piątki, bardziej żeby zapamiętać, niż żeby przymilić się kocurowi. Cieszyło ją, że może kogoś uszczęśliwić samym słuchaniem. Och, jakie kocięta były pocieszne. Jak ona potrzebowała jakiś maluszków przy sobie.... - Ślicznie macie imiona. Tsunami ma gust - dla niej imiona niezbyt się podobały, zbyt wymyślne, ale miały też swój urok. O ile nie znała jednego czy dwóch, tak reszta nie wydawała się mieć jednego tematu. W Klanach dość często koty wybierały jakąś tematykę dla imion swoich kociąt. Ale czy Nowy Świt to znał?
Zaraz do głowy przyszło jej coś innego. Przejechała swoim ogonem pod małym noskiem, żeby go połaskotać, po czym przejechała nim o ziemi, udając mysz. - Złapiesz mój ogon? - czy nie wymagała za dużo od tak młodego kociaka?
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Z początku unikał i jej i ich – wyglądało na to, że Tundra nie kwapi się do oświadczenia Nowemu Świtowi kto jest ojcem jej dzieci, a Czarnowronowi było to na rękę. Choć z pewnością odkrycie tej tajemnicy mogłoby zapewnić mu jakąś formę statusu, to znacznie skomplikowałoby relacje z Kos i Tsunami. Byłoby krokiem, który przełożyłby się na ustalenie stosunków pomiędzy nim, a stadem, które ledwie poznał, a Czarnowron wolał takie kwestie mieć pod ścisłą kontrolą.
Wchodząc do kociarni potrącił łapą żuchwę czaszki borsuka. Tundra dawała swoim dzieciom, nie, ich dzieciom, oryginalne zabawki. Cała kociarnia wyglądała ciekawie. W niczym nie przypominała Chruśniaka, w którym wychował się Czarnowron. Podobnie jak większość miejsc w obozie Nowego Świtu, była jaskinią. Miejscem ciemnym, mało zachęcającym, choć niewątpliwie interesującym. W jednym aspekcie przewyższała kociarnię Klanu Rzeki – ciężko byłoby znaleźć coś bardziej trwałego i bezpiecznego niż skałę.
Witajcie – wymruczał w stronę sylwetek odpoczywających w cieniu – Głodni? – spytał, podchodząc bliżej i położył obok Tundry tłustego zająca. Nie mógł przyjść z pustymi łapami.
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 155/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 10/100
Wygląd
Tornado odziedziczyła cechy i po Tundrze i po Czarnej Wronie. Kolor i długość futerka kotka odziedziczyła po Czarnej Wronie. Tornado swoje lśniące czarne, kręcone futro utrzymuje zawsze w nienagannej czystości. Smukłe łapy i smukła budowa dodają jej gracji i giętkości. A jej złote oczy sprawiają, że jeszcze bardziej jest podobna do swojego ojca więc Tundra zapewne nie będzie miała problemu z rozpoznaniem kto jest drugim rodzicem kotki. Aktualnie jednak jej oczy są szaro-błękitne, takie właśnie jak mają wszystkie młode koty.
Maleństwo cicho mruczało, ugniatając czarnymi łapkami brzuch Tundry. Ten nowy, zimy, obcy świat był dla niej przytłaczający. Jednak powoli zaczynała rozumieć co ją otacza. Mogła już patrzeć na świat szaro-niebieskimi ślepiami i zacząć go odkrywać. Wtedy usłyszała głos. Nowy. Skuliła się lekko ale po chwili odwróciła maleńką główkę w stronę nieznajomego. Wyglądał.... znajomo? Oczywiście, nigdy wcześniej nie widziała Czarnowrona jednak natychmiast skojarzył jej się z jej wyglądem (który raz opisała jej ciocia Zroszony Listek i pokazała koce jej odbicie w kałuży) i futrem Lato. Bo i ona i ostatnia z miotu córka Opoki były niezwykle podobne do ojca. Tornado powolutku podjęła próbę wstania i przewaliła się na pyszczek co musiało wyglądać dość komicznie i uroczo. Sfrustrowana podjęła jeszcze jedną próbę, parę kroczków i już była odległość myszy bliżej do nieznajomego.
Tdy byc tata?- miauknęła. Oczywiście nie wyszło jej to jakoś idealnie ale, chyba dało się zrozumieć co próbował przekazać.
[Obrazek: xeR7Wq8.png]

Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Obserwował, jak drobne, czarne stworzenie zbliża się do niego. Jego pysk rozświetlił uśmiech zadowolenia. Oczywiście, że tę piękną czerń otrzymała po nim. Nikt inny nie mógłby dać jej czegoś tak idealnego. Czy mógłby ją okłamać? Powiedzieć, że pochodzi od kogoś innego, nieznajomego kota, którego nigdy nie będzie mogła poznać, gubiąc w ten sposób swoje wspaniałe korzenie? Nie, nie po tym, o co sama go zapytała. Jej własna krew wołała o potwierdzenie. Nie mógł okłamać tej krwi, nawet dla Tundry.
Tak. Nazywam się Czarnowron. – potwierdził, przedstawiając się i przygarniając ją do siebie łapą. Zniżył łeb, by obejrzeć ją dokładnie. Czy w przyszłości otrzyma także jego piękne oczy o kolorze krwawego, zachodzącego słońca? Oczy odziedziczone po wspaniałej Czerwonej Gwieździe? – Ale to będzie nasz sekret. Strzeż go jak własnego życia. – dodał jeszcze, nie chcąc wprawić Tundry w niezadowolenie.
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 155/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 10/100
Wygląd
kruczoczarna, chuda kotka o kręconym futerku, wielkich uszach i szaroniebieskich (w przyszłości pomarańczowych) ślepiach
Spała.

Albo udawała, że spała, dopóki sytuacja nie wymagała od niej nagłego uniesienia się, podniesienia nieforemnej, szczupłej mordki spomiędzy kosmatego brzucha Tundry. Wyjście na świat zewnętrzny było doświadczeniem dziwnym, szokującym, ale zdążyła przywyknąć do takiego a nie innego stanu rzeczy. Było jej wygodnie, równie wygodnie, co w środku.

Tamtego dnia, dnia takiego samego, jak wszystkie inne, w kociarni zawitał obcy. Obcy, a jednak dziwnie znajomy, bo mogła przysiąc, że podobny do niej samej i do Tornado. Ale też, skąd kruszyna która świata poza Ukrytą Pieczarą nie znała mogła wiedzieć, że więcej kotów bywa czarna, niż ona i jej siostra?

Lato słysząc głos obcego kocura odwróciła się nagle, unosząc mordkę, ogromnymi, błękitnymi ślepiami patrząc prosto w ogniste ślepia nowoprzybyłego kocura. Przyglądała mu się chwilę. Był... duży. Większy, niż mama, a to dla drobnej Lato było niepojęte. Gdy zobaczyła, że Tornado podchodzi bliżej, odzywa się, sama zaczęła niezgrabnie, acz bardzo żwawo czołgać się w kierunku wielkiego, czarnego kocura. Przewróciła się prosto na pysk w swoim entuzjazmie, ale bez chwili namysłu zaraz z powrotem się podniosła.

- 'o to tata? - wypluła z siebie, zawieszając spojrzenie ślepków na Tornado, potem na matce... a finalnie w końcu na Czarnowronie, jak się przedstawił.
Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 2 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 5/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
Podziękowała skinieniem głowy za przyniesiony przez czarnego kocura posiłek. W zasadzie to była ciekawa, co poczuje na widok byłego Rzeczniaka. Czy pomyślała, że w istocie nie poczuje zupełnie nic?
Raczej nie.
Do pewnego momentu nie chciała, żeby Nowy Świt wiedział, że Czarnowron jest ojcem kociąt. Tak przynajmniej myślała. Jednak teraz, kiedy między nim, a kociętami miała miejsce rozmowa, przyszło jej do głowy, że być może życie w tajemnicy nie jest warte całego wysiłku i kłamania kotom w żywe oczy. Może tak będzie lepiej. Być może na początku będzie z tego mały skandal ale koty wkrótce zapomną i przejdą do porządku dziennego. Tak przynajmniej w tej chwili sądziła. Była optymistką w tej chwili, kiedy było jej ciepło, jej córki były w pobliżu, a przed nią stał Czarna Wrona. Nie, nie Czarna Wrona. Czarnowron, jak od niedawna chciał, by go nazywano. Dobrze, niech tak będzie. W każdym razie, Opoka
- Czarnowronie, to jest Lato - polizała po czole odpowiednią z córek i spojrzała na kocura, by odczytać z jego pyska reakcję na nadane przez czekoladową imię. Wiedział, czym jest lato? Z tego, co wiedziała, klanowe koty używały innych nazw na pory roku. - A to jest Tornado - dodała, obdarowując pociągnięciem języka na środku głowy drugą koteczkę. Tornado miało być nawiązaniem do Tsunami, która była w poprzednim miocie. Nie jej biologicznym, a jednak jej miocie. W tej chwili poczuła coś, czego od dłuższego czasu nie czuła. Ukłucie tęsknoty za kotką, która dała imię Sekwoi. Wydawało jej się, że już to przebolała. Tego dnia, kiedy była wyjątkowo szczęśliwa, szczególnie brakowało jej szylkretowej. I wciąż tego nie rozumiała.
[Obrazek: d9btwAS.png]
ZANIM UMRZESZ ZNÓW
zanim na nic niewartych barykadach
znów naiwne serce zostawisz
to pamiętaj, że władza głaszcze tylko te
ze swoich dziatek, które ciche i posłuszne
a te niepokorne na rumianą skórę tłuste klapsy zbierają

.tlotundra{height:170px; width:320px;background:url('https://media0.giphy.com/media/yNZ8VwWPOBcUE/source.gif'); border-style: solid; border-width: 0.2px; border-left-width: 0.2px; border-right-width: 0.2px; border-color: #000000; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .tundra1{height:70px; width: 320px; margin-top:50; font-size:10px; text-align:center; line-height:11px; background-color: rgb(178, 151, 121, 0.6); border-style: solid; border-width: 0.0px; border-left-width: 0.0px; border-right-width: 0.0px; border-color: #000000; border-radius: 0px 0px 0px 0px;} .tundra2 {font-family: 'Shippori Mincho B1'; font-size: 11px; line-height:14px; text-shadow: 0.45px 0.45px black;}}
Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 180/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 94/100
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Podniósł łeb, obserwując uważnie podchodzącą do niego niezgrabną siostrę czarnej pchły, którą przed chwilą przygarnął przed swój pysk. I z nią zrobił to samo, stawiając je obok siebie. Porównując czarne futerka, mętne, szare ślepka. Były do siebie bardzo podobne, praktycznie bliźniaczki. Podobało mu się to. Jego geny, jego krew, były silne.

Tundra nie zareagowała na jego słowa, nie okazała złości, to było dobre. W myślach odetchnął z ulgą. Nie chciałby wchodzić z Opoką w konflikt, a już na pewno nie teraz.
Co znaczą ich imiona? – spytał, bo pierwszy raz słyszał te słowa. Dzieci Tundry, podobnie jak spora część Nowego Świtu nazywała się w sposób w większości dla niego niezrozumiały. Okazywało się jednak, że te imiona często mają znaczenie. Podejrzewał, że i Tundra wybrała takie dla ich kociąt.
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 155/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 10/100
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości