Data wysłania: 06.07.2021, 11:23
  Wygląd: szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
  Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10756
  Trwałe urazy:
Ubita Ziemia jest w zdecydowanej większości po prostu tym, na co wskazuje jej nazwa. Porasta ją rzadka trawa, niesamowicie zdeterminowana do przeżycia w trudnych warunkach. Jedna z kęp wyróżnia się od pozostałych swoim rozmiarem. Wciąż jest niczym w porównaniu do kęp porastających łąki, jednak biorąc pod uwagę warunki, w jakich przyszło jej rosnąć, ta kępa zasługuje na Order Najwytrwalszego Kawałka Trawy. A jeżeli nie, to przynajmniej na tytuł Największej Kępy Trawy na Ubitej Ziemi.
[Obrazek: ttW6Y7l.png]
Były dni - roz­pa­lo­ne szczę­ściem nie­zmie­rzo­nym,
były dni - za­chla­pa­ne bło­tem li­lie bia­łe,
były dni - jak per­ła­mi usia­ne ko­ro­ny,
były dni ci­che, smut­ne, ni­ja­kie, nie­śmia­łe.
Ty za­wsze je­steś we mnie, trwasz we mnie krwio­pły­nem
i trwasz tak ziem­sko, jed­nak nad­cza­so­wo...
Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 50/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 46/100

Data wysłania: 09.07.2021, 13:13
  Wygląd: Futro Rudzika jest całe szare. Sierść kocura jest krótka. Budowa Rudzik jest najzwyklejsza choć kocur jest trochę bardziej postawny od przeciętnego kota. Nogi szarego są dość długie a oczy soczyście zielone. Uszy są dość duże. W jasnym świetle sierść kocura wydaje się jaśniejsza. Nos kocura jest czarny.
  Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10759
  Trwałe urazy:
Rudzik po polowaniu przysiadł dumnie przy sporej kępie trawy. Tym razem poszło mu naprawdę lepiej niż zwykle. Upolował sporo, czym zasilił stos zwierzyny. Kocur siedział dumny jak paw przy kępie. Po chwili jednak przestał się puszyć. Zielonooki rozejrzał się wokoło. Lekko się nudził i nie wiedział co porobić. Po chwili dostrzegł Tundrę. Natychmiast do niej podszedł i powiedział- Witaj Tundro- kiwnął jej głową z szacunkiem. Robisz teraz coś ciekawego?- zapytał ciągle z należytym szacunkiem.
Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 11.07.2021, 16:03
  Wygląd: szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
  Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10756
  Trwałe urazy:
Z dnia na dzień uświadamiała sobie coraz bardziej, że właściwie nie zna innych nowoświtowców. To nie tak, że nie interesowała się ich losem ani ich osobami, po prostu… nie miała wielu do pomocy, a obowiązków jako Opoka i matka wciąż miała bardzo wiele. To wszystko brzmiało w jej głowie jak głupie wyjaśnienia, szyte bardzo grubymi nićmi. Prawda była taka, że nie miała w sobie wystarczająco dużo chęci do kontaktu z innymi kotami. Nie była w stanie utrzymać zbyt wielu relacji na raz, a wychowywanie córek, które pojawiły się w jej życiu tak naprawdę niedługo po jej dołączeniu do Klanu Pożogi. Z resztą, sama nigdy nie uważała się za kota szczególnie towarzyskiego.
Jednak całe dotychczasowe życie słyszała, że dobry przywódca zna swoich podopiecznych. Dlatego też ucieszyła się, kiedy Rudzik podszedł do niej i sam zainicjował rozmowę. Skinęła mu poważnie głową na powitanie ale na uśmiech, który i tak nie odzwierciedlałby jej nastroju, nie udało jej się zdobyć.
- Dzień dobry, Rudziku. - przywitała go na głos, a czujne spojrzenie przebiegło po jego niebieskiej sylwetce.
- Nie, chyba że ciekawym jest dla ciebie wymyślanie, kogo uda mi się namówić tego wieczoru na patrol granic. Jest nas mało, a granic sporo. - wyjaśniła, a kiedy mówiła jej cienki ogon obijał się o białe pięty.
[Obrazek: ttW6Y7l.png]
Były dni - roz­pa­lo­ne szczę­ściem nie­zmie­rzo­nym,
były dni - za­chla­pa­ne bło­tem li­lie bia­łe,
były dni - jak per­ła­mi usia­ne ko­ro­ny,
były dni ci­che, smut­ne, ni­ja­kie, nie­śmia­łe.
Ty za­wsze je­steś we mnie, trwasz we mnie krwio­pły­nem
i trwasz tak ziem­sko, jed­nak nad­cza­so­wo...
Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 50/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 46/100

Data wysłania: 18.07.2021, 16:18
  Wygląd: Futro Rudzika jest całe szare. Sierść kocura jest krótka. Budowa Rudzik jest najzwyklejsza choć kocur jest trochę bardziej postawny od przeciętnego kota. Nogi szarego są dość długie a oczy soczyście zielone. Uszy są dość duże. W jasnym świetle sierść kocura wydaje się jaśniejsza. Nos kocura jest czarny.
  Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10759
  Trwałe urazy:
Rudzik słysząc odpowiedź poczuł jak serce mu przyspiesza. Mógł się na coś przydać! No dobra polowanie też było przydatne ale patrole są równie ważne! Musieli przecież pilnować ich nowych granic. W okolicach na pewno jest sporo samotników chętnych by tu polować więc muszą im to uniemożliwić.
- Jeśli jeden kot ci wystarczy to ja mogę pójść- powiedział tonem pokazującym że naprawdę chętnie wybierze się na patrol.
Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 27.07.2021, 11:47
  Wygląd: szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
  Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10756
  Trwałe urazy:
Cieszył ją entuzjazm Rudzika wobec pełnienia obowiązków wobec Nowego Świtu. Dwa koty, które do tej pory pytała, uprzejmie ją przeprosiły i poinformowały, że nie mają sił na kolejną tego dnia wyprawę. Skoro on jednak pozostawał jednak jeszcze w pełni sił, zamierzała to wykorzystać. Za jego entuzjastyczną zgodą rzecz jasna. Skinęła mu głową na znak jednocześnie podziękowania i sygnału, że rozumie to, co powiedział.
- Nie jeden, a dwa. - sprostowała, oddając się jednocześnie czynności czyszczenia futra na przedniej łapie. Tej z rudym znaczeniem. - Nieodpowiedzialnie wysyłać jednego kota na obchód granic. Z całych sił staram się tego unikać - poinformowała go spokojnie, śledząc jego ruchy znad własnej kończyny. Ogon kotki poruszył się nieznacznie. Trudno było jej stwierdzić, co właściwie ma w głowie na temat niebieskiego kocura. Był w zasadzie dobrym członkiem Nowego Świtu. Nie było z nim problemów (jak na przykład z niektórymi cętkowanymi członkami tej grupy), a swoje obowiązki wypełniał dobrze i zawsze bez marudzenia. W zasadzie się nie wyróżniał zarówno wyglądem, jak i osobowością, a kredyt zaufania dostał od Tundry za sam fakt bycia synem Dyni. Podsumowując, dobry towarzysz, którego ceniła, choć w zasadzie nie znała. - W każdym razie, ja też zamierzam iść. - uzupełniła na wypadek, gdyby nie było to wystarczająco jasne.
- Niedługo wiek odpowiedni do zostania uczniem osiągną kocięta Zroszonego Listka. Czujesz się gotowy na zostanie mistrzem? - spytała go bezpośrednio, a płaska głowa Opoki przechyliła się lekko na bok, kiedy ta wpatrywała się w niebieskiego.
[Obrazek: ttW6Y7l.png]
Były dni - roz­pa­lo­ne szczę­ściem nie­zmie­rzo­nym,
były dni - za­chla­pa­ne bło­tem li­lie bia­łe,
były dni - jak per­ła­mi usia­ne ko­ro­ny,
były dni ci­che, smut­ne, ni­ja­kie, nie­śmia­łe.
Ty za­wsze je­steś we mnie, trwasz we mnie krwio­pły­nem
i trwasz tak ziem­sko, jed­nak nad­cza­so­wo...
Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 50/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 46/100

Data wysłania: 29.07.2021, 17:17
  Wygląd: Futro Rudzika jest całe szare. Sierść kocura jest krótka. Budowa Rudzik jest najzwyklejsza choć kocur jest trochę bardziej postawny od przeciętnego kota. Nogi szarego są dość długie a oczy soczyście zielone. Uszy są dość duże. W jasnym świetle sierść kocura wydaje się jaśniejsza. Nos kocura jest czarny.
  Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10759
  Trwałe urazy:
Słuchał słów Tundry a po ostatnim kiwnął mało widocznie głową. Wyglądało na to że mógł się przydać i to naprawdę. Patrole były bardzo ważne więc cieszył się że może w jednym uczestniczyć. Ogon kocura lekko podrygiwała i niebieski już chciał wstać gdy usłyszał ponownie głos Tundry. On mentorem? Czy da radę? Sam nie wiedział, to byłoby napewno bardzo trudne i wymagające ale, chyba by dał radę. Tak musi dać radę! Tundra mu ufa, i chce by był mentorem. To znaczy że musi jej pokazać jak bardzo zależy mu na Nowym Świcie. Uważam że jestem gotowy do tej funkcji.- powiedział z szacunkiem ale, powaga wyszła mu tylko odrobinę. Był zbyt podekscytowany by wyglądać całkowicie poważnie. Nie było jednak tak źle bo chyba udało mu się jako tako ściągnąć porządny efekt.
Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 30.07.2021, 11:15
  Wygląd: szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
  Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10756
  Trwałe urazy:
Zastanawiała się, czy którykolwiek z jej wojowników miałby w takiej sytuacji odwagę odpowiedzieć, że nie jest gotów. Albo, że nigdy nie chce być mistrzem i źle czuje się w roli nauczającego. W sytuacji, w której tak brakowało im dorosłych kotów do szkolenia najmłodszych. Prawdopodobnie żaden. Musiała uważać, zadając takie pytania. Nie chcieli mistrza, który nie czuł się dobrze w roli nauczyciela i do nauczania musi się zmuszać. Jeżeli będzie trzeba, Tundra poprowadzi wszystkie treningi osobiście.
Pytanie wobec Rudzika jednak padło, tak samo jak szybka odpowiedź na nie. Kocur wydawał się być szczerze zadowolony ale i zdaniem Tundry niepoważnie podekscytowany. Przygotowanie młodego kota do życia w Nowym Świcie, nauczenie go wszystkiego, czego potrzebuje, było niesamowicie trudnym zadaniem. Wymagającym ogromnie dużo odpowiedzialności. Zmrużyła oczy, kiedy patrzyła teraz na młodszego kota.
Od jakiegoś czasu Tundra nie ufała swojemu zaufaniu. To jest, za każdym razem, kiedy uznawała, że wierzy w jakąś odpowiedź albo ufa jakiemuś kotu, dziwaczna, skrzywiona część niej mówi "A może nie powinnaś mu ufać? Może za szybko uwierzyłaś? Nie za mocno na nich polegasz?" I to wszystko bolało i wprowadzało do jej głowy mętlik. Powinna te wątpliwości z siebie usuwać czy może je pielęgnować? Powinna ufać synowi Dyni. Powinna wierzyć, że brat Pokrzywy jest w stanie bez problemu skutecznie poprowadzić trening ucznia.
- W takim razie nie przegap najbliższego zebrania - powiedziała do niego poważnie. To zdecydowanie przychodziło jej najlepiej. Twarda i sucha powaga. Udawała się niezależnie od tego, co czekoladowa czuła.
- Podczas patrolu przekażę ci, czego chcę byś nauczył swojego ucznia. - powiedziała mu jeszcze i ruszyła powoli w strony wyjścia z obozu, a smukłe ciało poruszało się lekko na boki.
[Obrazek: ttW6Y7l.png]
Były dni - roz­pa­lo­ne szczę­ściem nie­zmie­rzo­nym,
były dni - za­chla­pa­ne bło­tem li­lie bia­łe,
były dni - jak per­ła­mi usia­ne ko­ro­ny,
były dni ci­che, smut­ne, ni­ja­kie, nie­śmia­łe.
Ty za­wsze je­steś we mnie, trwasz we mnie krwio­pły­nem
i trwasz tak ziem­sko, jed­nak nad­cza­so­wo...
Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 50/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 46/100

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości