Data wysłania: 06.07.2021, 11:32
  Wygląd: Rudy pręgowany kocur o sporej masie, barczystej budowie i zarysowanych pod futrem mięśniach. Futro ma kolor płomienno-pomarańczowy, o klasycznym pręgowaniu i widać częściowo po jego stanie trudności jakie go spotkały w życiu. W okolicach pyska, piersi, łap i końcówki ogona pojawiają się jaśniejsze odcienie, przechodzące nawet w biel. Oczy kocura są koloru zieleni. Ciało Dyni pokryte jest licznymi bliznami z walk. Najbardziej widoczne znajdują się na lewym policzku, urwanym kawałku prawego ucha, lewej przedniej łapie, jednej stronie żeber i ogonie. Na ciele dyni także zaczęły się pokazywać efekty jego wieku, w postaci nielicznych srebrnych włosów na futrze.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?t=5085
  Trwałe urazy: Blizny: Lewy policzek :: Naderwane lewe ucho :: Lewa Łapa :: Lewy bok :: Ogon
Najmniejsza komora, do której można się dostać prawym korytarzem. Jest niewielka, nie zmieści się tu raczej więcej niż dwa koty naraz. Jej charakterystyką jest, że kończy się kawałkiem odsłoniętej skały. Jak widać, borsuk napotkał przeszkodę podczas kopania. Skała ta tworzy pewnego rodzaju spadzisty sufit. Jest to jednak idealne miejsce, jak ktoś chce pobyć chwilę w spokoju.
[Obrazek: 75cFsUN.png]
Statystyki - lvl: 4 | S: 18 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 90/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 08.07.2021, 20:58
  Wygląd: Rudy pręgowany kocur o sporej masie, barczystej budowie i zarysowanych pod futrem mięśniach. Futro ma kolor płomienno-pomarańczowy, o klasycznym pręgowaniu i widać częściowo po jego stanie trudności jakie go spotkały w życiu. W okolicach pyska, piersi, łap i końcówki ogona pojawiają się jaśniejsze odcienie, przechodzące nawet w biel. Oczy kocura są koloru zieleni. Ciało Dyni pokryte jest licznymi bliznami z walk. Najbardziej widoczne znajdują się na lewym policzku, urwanym kawałku prawego ucha, lewej przedniej łapie, jednej stronie żeber i ogonie. Na ciele dyni także zaczęły się pokazywać efekty jego wieku, w postaci nielicznych srebrnych włosów na futrze.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?t=5085
  Trwałe urazy: Blizny: Lewy policzek :: Naderwane lewe ucho :: Lewa Łapa :: Lewy bok :: Ogon
Przyszedł wieczór nad nowy obóz Nowego Świtu. Oczywiste że większość kotów nie była jeszcze przyzwyczajona do ich nowego domu. Dynia wybrał sobie mały kącik z kamiennym stropem by odpocząć i być może niedługo zasnąć. O ile da radę, zobaczymy. Kamienny strop tworzył komorę która była nieco oddalona od reszty, mimo tego że mniejsza. Jednak dzięki temu było tu ciszej i spokojnej. Dynia leżał na brzuchu, z podwiniętymi przednimi łapami pod sobą. Głowa lekko spoczywała na piersi kocura. Nie spał jeszcze, jego uszy były dość czujne, chociaż z zewnątrz...ciężko było powiedzieć.

/Synek/
[Obrazek: 75cFsUN.png]
Statystyki - lvl: 4 | S: 18 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 90/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 08.07.2021, 21:18
  Wygląd: Futro Rudzika jest całe szare. Sierść kocura jest krótka. Budowa Rudzik jest najzwyklejsza choć kocur jest trochę bardziej postawny od przeciętnego kota. Nogi szarego są dość długie a oczy soczyście zielone. Uszy są dość duże. W jasnym świetle sierść kocura wydaje się jaśniejsza. Nos kocura jest czarny.
  Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10759
  Trwałe urazy:
Rudzik powoli wszedł do Jarzębinowej Nory. Musiał porozmawiać z Dynią na bardzo ważny dla niego temat. Kocur powoli wszedł dalej i z bijącym serce podszedł do taty. Cześć tato. Mam jedno bardzo ważne pytanie.- miauknął gdy podszedł do Dyni. Po chwili westchnął i cicho spytał-Jak podrywa się kotki?- po czym poczuł jak policzki mu płonął. Zielonooki opuścił wzrok na swoje łapy.
Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 08.07.2021, 21:40
  Wygląd: Rudy pręgowany kocur o sporej masie, barczystej budowie i zarysowanych pod futrem mięśniach. Futro ma kolor płomienno-pomarańczowy, o klasycznym pręgowaniu i widać częściowo po jego stanie trudności jakie go spotkały w życiu. W okolicach pyska, piersi, łap i końcówki ogona pojawiają się jaśniejsze odcienie, przechodzące nawet w biel. Oczy kocura są koloru zieleni. Ciało Dyni pokryte jest licznymi bliznami z walk. Najbardziej widoczne znajdują się na lewym policzku, urwanym kawałku prawego ucha, lewej przedniej łapie, jednej stronie żeber i ogonie. Na ciele dyni także zaczęły się pokazywać efekty jego wieku, w postaci nielicznych srebrnych włosów na futrze.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?t=5085
  Trwałe urazy: Blizny: Lewy policzek :: Naderwane lewe ucho :: Lewa Łapa :: Lewy bok :: Ogon
Dynia był czujny i po krokach mógł określić że ktoś się zbliża. Otworzył oczy, okazało się że zaczepił go Rudzik, jego własny syn. Nie rozmawiali w sumie za wiele. Zwłaszcza że podczas wyprawy chyba nikt nie był za bardzo w nastroju na konwersacje. Co było w sumie zrozumiałe, przy tak niepewnej sytuacji. Z samego wyniku ostatecznego podróży, Dynia był stosunkowo zadowolony. Chociaż już na początku pojawiły się problemy, które zostały omówione na dzisiejszym zebraniu. Ale przynajmniej na razie nie byli zagrożeni przez Klany.
- Cześć Żura...Rudziku! – Kocur przywitał syna z uśmiechem. Kocur jednak wydawał się mieć bardziej konkretną sprawę do niego. Staruszek się odrobinę rozbudził. - Słucham. – Odpowiedział krótko, oczekując co chciał mu powiedzieć. Miał nadzieję że nic poważnego się nie stało. Gdy usłyszał o jaką sprawę chodziło, na pysku Dyni pojawił się lekki uśmiech. A więc o takie rzeczy chodziło. Dynia nie był pewny czy był najlepszym kotem do tego, ale rozumiał że miał kocięta...i pewnie największe doświadczenie z wszystkich tutaj, jeżeli chodzi o takie życiowe sprawy. Zastanowił się przez chwilę jak mógł pomóc Rudzikowi.
- Cóż, nie ma konkretnego sposobu który z pewnością zadziała. Gdy ogólnie spotkasz kocicę i spędzasz z nią czas, po jakimś czasie po prostu poczujesz że chcesz ją jaką partnerkę, gdy poznasz ją lepiej. Wtedy może to pójść za dwa sposoby. Czasami jest tak jasne że oboje do siebie coś czujecie i nie potrzeba nic mówić. – Miej-więcej tak było z nim i Sroką. Uczucie które powstało po prostu przez czas jaki spędzili w swoim towarzystwie. W zasadzie Sroka jako pierwsza poczyniła ruch by dać mu znać, bo prawdę mówiąc Dynia nie był najlepszy w te sprawy. - Ale jeżeli nie daje ci jasnych znaków, najlepiej jest zapytać. Może powie 'tak', a może odmówi. Ale, chyba lepiej jest wiedzieć, niż oszukiwać się, prawda? – Dodał po krótkim czasie.
Rozumiał doskonale że Rudzik mógł być w tym momencie, kiedy szukał. Był już dorosłym i dosyć dojrzałym kocurem. Kwestia czasu nim zacząłby się oglądać za kocicami. Co prawda Dynia wiedział że były kocury, które preferowały inne kocury, jednak skoro Rudzik pytał o kotki, to nie przypuszczał by był jednym z nich. - Wybacz ciekawość, ale masz kogoś konkretnego na oku? – Zapytał z uśmiechem, lekko przekrzywiając głowę. Myślał o kogo mogło chodzić. Nie sądził żeby Tundra, bo nie słyszał żeby mieli jakieś konkretne relacje ze sobą. Może Voodoo? Chociaż miał wrażenie że młoda kocica była bardziej zainteresowana niebiesko-białym Dettlafem.
[Obrazek: 75cFsUN.png]
Statystyki - lvl: 4 | S: 18 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 90/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 08.07.2021, 22:15
  Wygląd: Futro Rudzika jest całe szare. Sierść kocura jest krótka. Budowa Rudzik jest najzwyklejsza choć kocur jest trochę bardziej postawny od przeciętnego kota. Nogi szarego są dość długie a oczy soczyście zielone. Uszy są dość duże. W jasnym świetle sierść kocura wydaje się jaśniejsza. Nos kocura jest czarny.
  Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10759
  Trwałe urazy:
Rudzik z uwagą słuchał słów Dyni. Wszystko dokładnie zapamiętywał by potem wykorzystać to w przyszłości. Nie był jednak pewien czy to że zapytałby się o to czy chce zostać jego partnerem jest dobrym pomysłem. Bardzo bał się odrzucenia przez Kos więc odparł- No nie wiem.... Jego ogon zadrgała gdy usłyszał pytanie ojca. Wiedział że podczas takiej rozmowy w końcu musi nastąpić takie pytanie. Cicho westchnął i odparł- Najbardziej w oko wpadła mi Kos- nie potrafił wypowiedzieć słowa ,,kocham" a gdy wypowiedział imię pięknej kotki jego pyszczek przyozdobił lekki spełniony uśmiech. Po chwili jednak Rudzik się opamiętał i spytał- Czy wiesz może jak mogę zdobyć serce Kos? Zielonooki bardzo się stresował. Ciągle wstydził się że nigdy wcześniej nie przyznał się nawet przed samym sobą co do uczuć do Kos. Był bardzo zły na siebie że podczas ich pierwszej rozmowy nie zagadał jakoś sensownie.
Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 07.08.2021, 20:29
  Wygląd: Rudy pręgowany kocur o sporej masie, barczystej budowie i zarysowanych pod futrem mięśniach. Futro ma kolor płomienno-pomarańczowy, o klasycznym pręgowaniu i widać częściowo po jego stanie trudności jakie go spotkały w życiu. W okolicach pyska, piersi, łap i końcówki ogona pojawiają się jaśniejsze odcienie, przechodzące nawet w biel. Oczy kocura są koloru zieleni. Ciało Dyni pokryte jest licznymi bliznami z walk. Najbardziej widoczne znajdują się na lewym policzku, urwanym kawałku prawego ucha, lewej przedniej łapie, jednej stronie żeber i ogonie. Na ciele dyni także zaczęły się pokazywać efekty jego wieku, w postaci nielicznych srebrnych włosów na futrze.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?t=5085
  Trwałe urazy: Blizny: Lewy policzek :: Naderwane lewe ucho :: Lewa Łapa :: Lewy bok :: Ogon
Dynia był świadomy że strach przed odrzuceniem mógł być poważnym problemem. Chociaż sam nie doświadczył odmowy, to także zajęło mu nieco by między nim, a matką Żurawia i Pokrzywy coś rzeczywiście się zadziało. Przez dłuższy czasm byli przyjaciółmi, darząc się szacunkiem i wspomagając się nawzajem. Ale nie mało czasu minęło nim przeszli do...czegoś innego.
W każdym razie rozumiał, ale nadal uważał że rozwianie wątpliwości było najlepszym rozwiązaniem. Po co na siłę krążyć koło kocicy, która nie zamierza ci nawet dać szansy? Zdecydował się jednak nie naciskać na siłę, jak Rudzik podejdzie do tej sprawy, zależało jedynie od niego. Ale efektu żadne z nich nie mogło przewidzieć.
Starszy kocur podniósł lekko łuk brwiowy, słysząc kim zainteresowany był jego syn. Nie znał jej szczególnie dobrze, dlatego też nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Wydawała się jednak z jego obserwacji silną kocicą i całkiem kompetentną. - Kos mówisz. Nie rozmawialiśmy zbyt dużo oprócz formalności, więc nie mam pojęcia czy ma jakieś konkretne preferencje, czy coś. Ale wiesz...kotki lubią gdy na kocurze można polegać. Nie koniecznie że je fizycznie chronić, ale że będą słuchać co mają do powiedzenia i wspierać. – Nie wiedział do końca jak mógłby to przedstawić. Niektóre rzeczywiście czuły się dobrze gdy były chronione przez silnego kocura, jednak z pewnością nie wszystkie. Znał co najmniej kilka co by uszy pourywały jakby tylko zasugerować coś podobnego w ich obecności. - Postaraj się spędzać z nią czas. Dowiesz się co ceni, na czym jej zależy w życiu. I myślę że zrozumiesz wtedy czy będziesz w stanie być dla niej tym kimś na im będzie mogła polegać. – Dynia nie był najlepszy w tłumaczeniu takich rzeczy. Sprawy miłosno-uczuciowe były skomplikowane i nie zawsze działały tak samo w przypadku każdego kota. Miał jednak nadzieję że może to Rudzikowi jakoś pomoże.
[Obrazek: 75cFsUN.png]
Statystyki - lvl: 4 | S: 18 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 90/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości