Wygląd
Rudy pręgowany kocur o sporej masie, barczystej budowie i zarysowanych pod futrem mięśniach. Futro ma kolor płomienno-pomarańczowy, o klasycznym pręgowaniu i widać częściowo po jego stanie trudności jakie go spotkały w życiu. W okolicach pyska, piersi, łap i końcówki ogona pojawiają się jaśniejsze odcienie, przechodzące nawet w biel. Oczy kocura są koloru zieleni. Ciało Dyni pokryte jest licznymi bliznami z walk. Najbardziej widoczne znajdują się na lewym policzku, urwanym kawałku prawego ucha, lewej przedniej łapie, jednej stronie żeber i ogonie. Na ciele dyni także zaczęły się pokazywać efekty jego wieku, w postaci nielicznych srebrnych włosów na futrze.
Nad legowiskiem dorosłych członków Nowego Świtu rośnie Młoda Jarzębina, której korona nie przerasta [tu wstaw nazwę skały]. Choć drzewko jest dosyć młode, jej gałęzie bez problemu są w stanie utrzymać ciężar w pełni rozwiniętego kota. Zazwyczaj mogą posłużyć za miejsce do treningu wspinaczki czy ucieczki przed rozbrykaną młodzieżą, a w upalne dni spełniają zadanie kojącego schronienia przed słońcem oraz rozgrzaną ziemią. W ramionach jarzębiny nie jeden członek grupy został przez wiatr utulony do drzemki.

/Nazwa skały zostanie wstawiona jak zadecydujemy. Opis do poprawy/
[Obrazek: Dynia_na_skale.png]
Statystyki - lvl: 4 | S: 18 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 90/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Kos, istotnie, miała pierwszy raz Nowicjat w swoim życiu. O ile jej został zakończony już dawno temu, chociaż nie tak dawno, jeśli brać pod uwagę cały sezon, tak teraz przyszło jej go prowadzić. U niej nie było czegoś takiego, że ktoś jej to prowadził, wszystkiego dowiadywała się sama, od starszych czy przypadkowych kotów, które akurat podsunęły się pod jej łapy. Tymczasem Czarnowron, przez nią nazywany po prostu Wroną, trafił pod jej kosowe skrzydło i musiała sobie z tym radzić. Nie tylko musiała pokazać mu teorię, ale i nauczyć, co powinien, a czego nie powinien. Wiedziała doskonale, jakie pytania zada mu najpierw, jednak sam fakt, że będzie musiała stanąć z nim pysk w pysk wydawał się być o wiele straszniejszy, niż przewidywała. Siedziała tak więc pod jarzębiną i czekała na Czarnowrona. Musieli sobie dobrze pogadać... Co zrobił Tsunami? Dlaczego taki był? Czy ta historia, którą tak ckliwie opowiedział całemu Nowemu Świtowi, była prawdziwa? Może tylko udawał? Może... on faktycznie był dobry...?
//Czarnowron!
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jarzębina kolorem przypominała jego oczy. Czy specjalnie wybrała to drzewo? – myślał, zbliżając się krokiem pełnym gracji w jej stronę. Drobne, czerwone owoce zebrane w pęki wybijały się kolorem z coraz to bardziej ponurego krajobrazu. Dokładnie tak jak on sam. Kos miała dobry gust. Uśmiechnął się na tę myśl i przyspieszył nieco, by jak najszybciej znaleźć się blisko kotki.
Witaj... nauczycielko. – odezwał się z żartobliwym uśmiechem na czarnym pysku. Nie miał zamiaru stale się tak do niej zwracać, znacznie bardziej wolał po prostu to krótkie, śliczne imię, Kos. Ptak, tak jak on. Pasowali do siebie.
Zawahał się przez chwilę, nie wiedząc, czy może sobie pozwolić na bardziej poufałe powitanie. Znali się, lubili się, a ona zrobiła dla niego tak wiele, włączając w to długą, pieszczotliwą pielęgnację czarnej sierści (albo tego, co z niej wtedy zostało). Mimo wszystko nie był pewien, jak to przyjmie. Powstrzymał się więc.
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 235/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 70/100
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Zjawił się i jej uczeń, którego wprost pragnęła zobaczyć, oraz chciała jak najprędzej od niego uciec. Poszedł do niej, kulturalnie przywitał się, jak na kogoś wychowanego przystało, a ona, och, ta zbłąkana, niepewna ona, milczała jeszcze chwilę osłupiała. Ogonem wskazała miejsce obok siebie, Gwiezdnym dziękując, że końcówka jej ogona nie zaczęła drżeć jak zwariowana. Nie mogła pokazać, ze się go boi.
- Cześć - rzuciła krótko, ot, jakby byli dobrymi przyjaciółmi. Był zbyt młody na mówienie mu "Witaj". Czy ona faktycznie była aż tak stara? - Jak ci się podoba w Nowym Świcie? Czy przywitałeś się z wszystkimi? - spytała go najpierw, uważnie się mu przyglądając. Obawiała się, że Nowy Świt znał już go od dawana, szczególnie Tsunami, co wprost wyrzucało jej żołądek na drugą stronę. Czekała tylko, kiedy zadać o nią pytanie. Jeśli chwilę pogadają jak przyjaciele, powinna zyskać jego zaufanie, a co za tym idzie, więcej faktów, na temat ich relacji. Chciała wierzyć, że tylko się przywitali, ot, na start. Chciała go w tej rozmowie, poznać bliżej, zrozumieć jego postępowanie. Jeśli wszystkie jego kroki będą dla Kos zrozumiałe, powinna łatwiej poprowadzić mu Nowicjat. Bo Nowicjat, to nie tylko przekazanie wiedzy teoretycznej.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Nowy nabytek Nowego Świtu nie narzekał na brak towarzystwa, ani na brak zajęcia. Eksploracja obozu, dziwnej konstrukcji skalnej, była bardziej niż ciekawa. Wcześniej nigdy nie widział czegoś takiego. Klan Rzeki miał Mroźną Skałę i jaskinię, która służyła Ćmiej Gwieździe, tej małej, czarnej suce, za legowisko, ale nie była nawet w części tak widowiskowa, jak jego nowy dom. Nowy Świt wydawał się we wszystkim przewyższać Klan Rzeki.
Przede wszystkim wyczekiwał jednak kolejnych spotkań z Kos, jego opiekunką i przewodniczką, do której bardzo chciał się zbliżyć, bo nie było żadnego innego kota, na którym w tym momencie zależałoby mu bardziej. Kos pachniała domem. Dla Czarnowrona to Kos była Nowym Świtem.
Nie ze wszystkimi. Ale z pewnością to nadrobię. Jest was... nas... trochę. – odparł, siadając u boku szylkretki i dotykając jej boku koniuszkiem ogona.
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 235/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 70/100
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Wzdrygnęła się, czując jego ogon na swoim boku. Czy tak robili przyjaciele? Albo była to tradycja Rzeczna? Oni w Cieniu chyba nie mieli czegoś takiego jak specjalne gesty, oznaczające pewne rzeczy. Musiała więc zaufać, iż był to tylko przypadek, nic celowego. Pomimo swojego wieku, nigdy nie była z nikim blisko, więc bliskość była jej po prostu obca. Może dlatego Czarnowron wzbudzał w niej niepokój?
- Tak, jest nas trochę.... Nadrób to. W Nowym Świcie wszyscy się szanujemy i wypadałoby mieć dobre relacje ze wszystkimi - mruknęła, zastanawiając się, czy przypadkiem nie kłamie. Relacja jej i Fairy'ego aż prosiła się o antyprzykład. Odetchnęła, czując, że nigdy nie znajdzie lepszej okazji na to pytanie niż teraz. Nie chciała pytać. Ale też chciała. Ugh, to było takie skomplikowane... Może po prostu była przewrażliwiona? Przecież znała jego historię, wiedziała, że w życiu kocura wydarzyło się wiele złego, czemu więc tak reagowała? Potrzebowała się uspokoić, chociażby poprzez zadanie tego pytania.
- Wiesz, widziałam, jak witasz się z Tsunami na ceremonii. Znaliście się już wcześniej? W ogóle, znałeś kogoś z Nowego Świtu przedtem? - spytała, prawieże na jednym wdechu.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Pokiwał głową, rzucając Kos przelotny uśmiech. Cieszyło go to, że jego relacje w Nowym Świcie wzbudzają jej ciekawość. Była uważna, zainteresowana, zaangażowana w opiekę nad nim, a jemu ta uwaga schlebiała, nawet jeśli była wyłącznie wyrazem wypełniania obowiązków.
Tsunami spotkałem raz. Dzień później po tym, jak poznałem ciebie. Odpoczywała na skraju lasu, przy granicy Nowego Świtu. Tundrę znam jeszcze z czasów, gdy byłem wojownikiem w Klanie Rzeki. – odparł, podnosząc łeb do góry. Wbił spojrzenie w czerwone jagody zwisające z gałęzi jarzębiny – Tego samego dnia, gdy zobaczyłem ją pierwszy raz, zniknął Słowik.
[Obrazek: T3ey50W.png]
Statystyki - lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 235/400
Stat. Med. - lvl: 1 | MED.EXP: 70/100

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości