Data wysłania: 06.07.2021, 13:13
  Wygląd: wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Pokryty jasnym piachem pas terenu zarza przed wejściem do jaskini, w której znajduje się lecznica. Rubieże jest regularnie sprzątane, aby ograniczyć wnoszenie brudu do Ważkowej Groty, dlatego na próżno szukać tutaj kości, kamieni lub chwastów.
Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 2 | Zm: 7 | HP: 50 | W: 60 | EXP: 55/150
Stat. Med. - lvl: 3 | MED.EXP: 84/300

Data wysłania: 06.07.2021, 13:48
  Wygląd: Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Spokój wygładzonego, przyklepanego w pedantycznym porządku co do ziarenka piachu zmąciły niemrawe kroki. W powietrze wzbiła się odrobina kurzu, gdy Zielarka powłóczyła łapami, kierując się w stronę Ważkowej Groty. Od wczoraj czuła się fatalnie, starała się jednak nie dawać po sobie poznać, że coś jest nie w porządku. Pomagała w uporządkowaniu obozu, wyścielaniu legowisk, trzymając się na uboczu i nie wchodząc nikomu w drogę. Nie potrzebowała więcej troski, zwłaszcza nie w takim wydaniu jak podczas wyprawy. Objawy niestety nie chciały ustąpić. Wręcz przeciwnie, nasilały się.
- Fairy - mruknęła niezbyt głośno, przekonana, że nietoperze uszy orientala są w stanie wyłapać każdy szmer w pobliżu jego terenu. Zakładając, że kocur był w środku. Przełknęła ślinę, walcząc z nieprzyjemnymi nudnościami. Czuła jakby miała w każdej chwili zwrócić swój ostatni, skromny posiłek, który z trudem w siebie wmusiła. Usiadła na uboczu, ciasno przytulając łapy do ciała, aby choć trochę sobie ulżyć w towarzyszącym przy mdłościach bólu brzucha.
[Obrazek: wzRH5sE.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 30/200
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 17/100

Data wysłania: 06.07.2021, 16:03
  Wygląd: wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Pokrzywę powitało ciche, upierdliwe zgrzytanie pazura o kamień. Fairy zajmował się właśnie wydrapywaniem porostów z pęknięcia w skale stanowiącej dno Ważkowej Groty. Pomimo ogromu pracy, która czekała na wykonanie, liliowy kocur nie był w stanie przestać myśleć o tej paskudnej ścieżce pośrodku jaskini. Jego uparte starania przerwało chybotliwe mruknięcie szylkretki - odwrócił się do niej natychmiast, z pytającym wyrazem na pysku. Jego przekrwione ślepia przesunęły się po jej zgiętej w bólu sylwetce. Podszedł bliżej, nie dając po sobie poznać, jak bardzo unoszący się wokół smród wymiocin mierzi jego nozdrza.
- Czy zjadłaś coś podejrzanego? Czy ugryzło cię coś? Czy boli cię ucho? - zadał kilka pośpiesznych pytań na raz, bo nie chciał, żeby męczyła się dłużej.
Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 2 | Zm: 7 | HP: 50 | W: 60 | EXP: 55/150
Stat. Med. - lvl: 3 | MED.EXP: 84/300

Data wysłania: 06.07.2021, 16:19
  Wygląd: Krótkowłosa bura tygrysio pręgowana kotka z dużą ilością bieli i niebieskimi oczami, budowa europejska, dość szczupła, ok. 20cm w kłębie.
Przy wejściu do groty unosiło się głośne pociąganie noskiem oraz zirytowane postękiwanie. Mała bura kotka powoli przechodziła przez rubież, nie rozglądając się na boki. Od dnia ich wędrówki czuła się stopniowo coraz gorzej, co początkowo zignorowała zrzucając na zmęczenie. Jednakże gdy zatkał się jej nosek, a przez futerko zaczęło przebijać niepokojąco wysokie ciepło, Zroszony Listek kazała kociakowi pójść wreszcie do lecznicy. Lawina niechętnie wykonała polecenie i podreptała o własnych siłach do groty. Wolała, żeby ktoś ją zaniósł, ale ciągłe próby ponownego wciągnięcia lepkiej wydzieliny oraz ból przy mówieniu odebrały jej chęć do zawracania innym ogona.
-Feeeeejłyyyy, FEEEEJŁYYY!- Zawodziła żałośnie, mimowolnie zniekształcając imię medyka.
Nagle rozległo się głośne kichnięcie, a duży glut wylądował na jednej ze ścian przy wejściu. Kotka wydała z siebie niezadowolone "Yyyyych" i zaczęła się rozglądać za czymś do wytarcia.
-Feeejłyyy, zie sie ciuje. Gajło mie boji.- Poskarżyła się stękając. A gdy kocur podszedł do Pokrzywy, na którą dopiero teraz zwróciła uwagę, kotka od razu bez ostrzeżenia wytarła pyszczek w jego futro, oblepiając go i łącząc cienką lepką linią z glutem na ścianie.
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 2 | HP: 45 | W: 55 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:

Data wysłania: 06.07.2021, 16:44
  Wygląd: Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Chrobotanie dobiegające z wnętrza lecznicy docierało do niej jak przez mgłę, lecz była wstanie domyślić się, że Medyk znów coś sprząta i układa. Podnisła zmęczone spojrzenie na Fairyego, który wychylił się ze swojej jamy. Marszcząc brwi, usiłowała się skupić nad zadanymi jej pytaniami. Czy zjadła coś podejrzanego? Ah. No, być może.
- Wczorajszy wróbel... Mógł nie być pierwszej świeżości - przyznała. Wiedziała, że jedzenie padliny nie jest dobrym pomysłem, ale ptak nie wydawał się podejrzany. Tylko tyle znalazła, gdy wyruszyła na polowanie. Nie mogła szukać dalej, bo zmęczenie przebyciem trasy ze starego do nowego obozu aż trzykrotnie, odbiło się na jej kondycji. Nie miała jednak zamiaru polegać w kwestii wyżywienia na innych.
Cofnęła uszy, gdy nieopodal wybrzmiał żałosny lament jednego z kociąt Zroszonego Listka. Jeszcze tego brakowało, żeby młodzież im się rozchorowała. Wiedziała, że składzik wyglądał licho, jednak do tej pory zawsze było coś innego, coś ważniejszego, a teraz nawet nie mogła się do niczego przydać.
- Zajmij się najpierw Lawiną - poleciła kocurowi, wskazując na buro-białą koteczkę nosem. Ciężko powiedzieć jakiego rodzaju priorytety miał liliowy. Miał manię na punkcie czystości i porządku, więc nie zdziwiłaby się, gdyby kolejność, w jakiej pojawiają się u niego pacjenci, definiowała listę ich przyjmowania. Oczywiście poza skrajnymi wypadkami, którymi należało zająć się natychmiast. Katar i ból brzucha mogły zaczekać, ociekająca posoką rana już mniej. Chyba, że i pod tym względem Medyk był w stanie ją zaskoczyć.
Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 30/200
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 17/100

Data wysłania: 06.07.2021, 18:22
  Wygląd: wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Ah, stare mięso. Pokiwał łbem, słysząc odpowiedź Pokrzywy. Cieszył się, że to tylko tyle, że to nie było coś zaraźliwego i że nie miało związku z dysfunkcją uszu, bo takie zapalenie ciężko byłoby wyleczyć bez dostępu do prawdziwych leków. Zatrucie pokarmowe było jedną z niewielu chorób, na które znał bardzo proste lekarstwo.
- Poczekaj chwilę, specjalnie dla ciebie został ostatni listek... - powiedział do kocicy, uśmiechając się z przekąsem.

Nim zdążył się odwrócić, do lecznicy wpadła Lawina. Dotąd niewiele razy miał okazję z nią rozmawiać, więc na widok jej nakrapianej głowy nie myślał o niczym szczególnym. Nie przypuszczał, że ledwo odrosła od ziemi kotka utworzy wokół siebie takie zamieszanie.
Z niedowierzaniem patrzył, jak smaruje swoimi wydzielinami świeżo wymyte ściany Ważkowej Groty. Nie zdążył się odsunąć, gdy postanowiła wytrzeć cieknący nos w jego bok. Skrzywił się z obrzydzenia.
- Ugh, odsuń się - bez zastanowienia burknął do Lawiny, siłą przesuwając ją byle dalej od siebie.
Wiedział, jak to musiało wyglądać. Musiało wyglądać źle. Łypnął na Pokrzywę niepewnie.

- To nie będzie takie proste - odparł na polecenie zielarki, po czym skierował się ku jednej ze szpar, w których leżały ułożone w stos motki pajęczyny i pojedyncza porcja pokrzywy, trzymana w miejscu ciężarem niewielkiego kamyka. Pokrzywę tę podał Pokrzywie.
- Przeżuj dokładnie i połknij, nie wypluwaj. Pij dużo wody.
Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 2 | Zm: 7 | HP: 50 | W: 60 | EXP: 55/150
Stat. Med. - lvl: 3 | MED.EXP: 84/300

Data wysłania: 06.07.2021, 20:58
  Wygląd: Krótkowłosa bura tygrysio pręgowana kotka z dużą ilością bieli i niebieskimi oczami, budowa europejska, dość szczupła, ok. 20cm w kłębie.
Dopiero gdy skończyła wycierać nos w futro liliowego orientala, spostrzegła, co uczyniła. Kocur widocznie nie był z tego zadowolony, a że miał ją leczyć, to spróbowała schować swojego ego.
-Psiepiasiam.- Mruknęła niezbyt wyraźnie przez zatkany nos i posłusznie nieco się odsunęła. Na szczęście wszystkich w okolicy nie kichała na razie i nie zamierzała zamieniać kolejnego kota w chusteczkę. Czekała grzecznie, obserwując w miarę uważnie, jak Fairy krzątał się i podał liść Pokrzywie. Zaczęła się zastanawiać, czy ona również będzie musiała coś żuć. Lawina miała nadzieję, że nie, gdyż na zmianę żucie i oddychanie przez usta było bardzo męczące, a uświadczyły ją przy tym próby jedzenia posiłków. Kiedy tak czekała, jej ciało nieświadomie zaczęło bujać się lekko do przodu i tyłu, a ślepka powoli zamykać. Gorączka pomimo swojego nieznacznego stopnia wywoływała u małej koteczki senność.
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 2 | HP: 45 | W: 55 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:

Data wysłania: 06.07.2021, 21:48
  Wygląd: Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Żadnej uwagi, ani nagany. Niebywałe. Spodziewała się kolejnej przemowy o tym, jak bardzo szkodliwe dla organizmu może być spożycie padliny. Być może uznał, że już dostała swoją nauczkę i nie ma potrzeby nic dodawać. To, że Fairy mógł zwyczajnie chcieć czym prędzej załagodzić męczące ją objawy, nawet nie przyszło Pokrzywie przez myśl. Brwi drgnęły lekko, na słowa kocura. Specjalnie dla niej? Co to miało znaczyć? Zresztą... mniejsza, skoro lubi tak pleść trzy po trzy, to jego sprawa.
Pojawienie się Lawiny wprawiło ją w lekki dyskomfort. Miała już swoją szansę z kociętami i zawaliła ja po całości. Nie czuła się dobrze w roli opiekunki, tym bardziej matki. W jej życiu było niewiele tak młodych kotów, z którymi mogła mieć kontakt... W jej życiu tak na dobrą sprawę nie było zbyt wiele jakichkolwiek kotów, z którymi mogła mieć kontakt. Nie była w tym dobra, ale z pewnością posiadała trochę więcej wyczucia i taktu, niż poniektórzy. Ton Medyka był szorstki, ostrzegawczy, a jakby tego było mało, doszło jeszcze odepchnięcie. Poczuła... zmęczenie. Nie miała sił, żeby demonstrować, jak bardzo to zachowanie było nie w porządku, bez względu na idące za nim pobudki. Epidemia kataru na pewno nie była im na łapę, ale, na stos kości! to był tylko kociak.
- Już, spokojnie - mruknęła łagodnym tonem, pochylając się nad małą i trącając ją uspokajająco nosem w ucho. - Jest rozgrzana - zauważyła. Liliowy pewnie już to wiedział, z samej obserwacji, ale Pokrzywie brakowało na tym polu jeszcze wiele, wiele doświadczenia. Może sytuacja nie najlepsza, jednak chciała się dowiedzieć choć trochę, skoro była okazja. Szylkretki nie pocieszyły kolejne słowa Fairy'ego. To się musiało w końcu stać, że w składziku nie znajdą się potrzebne zioła.
- Brakuje ci ziół? Możemy ich poszukać, teraz - uniosła się energicznie, lecz utrzymujący się ból brzucha skutecznie posadził ją z powrotem przy ziemi. Posłusznie wzięła podany jej liść, przeżuła, a następnie połknęła. Wyglądał jak... pokrzywa. Przemycony wcześniej przez kocura żart, o ironii losu, jaka ją spotkała, dopiero do dotarł do kocicy w tym momencie.
[Obrazek: wzRH5sE.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 30/200
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 17/100

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości