Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Kolejny dzień w obozie Nowego Świtu oznaczał kolejne obowiązki, a dla Kos coś szczególnego, ponieważ był to jej pierwszy trening z młodzikiem, którego dużego doświadczenia w życiu nie miał. Musiała przekazać mu wszystko od początku do końca, całą wiedzę, którą zebrała przez coś około siedemdziesięciu księżycy. Ta liczba wydawała się być tak odległa, tak... Stara. Nie wierzyła, że przeżyła już tyle, że miała za sobą wiele traum i problemów i z małej, radosnej kotki która niefortunnie urodziła się na osiedlu wylądowała tutaj, w Nowym Świcie, nowej organizacji, kto wie, może uznana za jednego z założycieli. Cała linia przypadków i nieszczęść doprowadziła ją tutaj. I tutaj była szczęśliwa, tutaj chciała założyć rodzinę, mieć partnera i kocięta. Fakt faktem, że w Klanie nie było zbyt wiele kocurów, a poza nim... Widziała kogoś, kto potencjalnie mógłby być jej partnerem. Tylko jak Nowy Świt zareagowałby na jej związek z płomiennofutrym kocurem z innego Klanu? Nie lubi Klanów. Uh...
- Dzień Dobry Gronostaju - podeszła do niego z samego rana, jak mówiła. - Co chcesz dzisiaj przerobić? Możemy iść obejrzeć całe tereny Nowego Świtu i omówić teorię, albo mogę nauczyć cię walki lub polowania. Wybieraj - dawała mu wybór, mając nadzieje, że chociaż on będzie zdecydowany.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 30/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Dopóki nie zbliżysz się do niego na odległość pozwalającą go powąchać, będziesz przekonany, że masz do czynienia z kotką. Kociak ten jest bardzo mały, o bardzo delikatnej, kruchej budowie. Ma małą, trójkątną głowę, cienki ogonek, drobne, wysoko osadzone uszka i wąski, ciemnoróżowy nos z ciemną obwódką. Gronostaj jest drobny i nieduży i są to zdecydowanie jego wady. Jego w zasadzie jedyną zaletą jest to, że… no cóż, jest prześliczny. Posiada wielkie, zielono-żółte oczy z ciemną oprawą, która koloruje na czarno również kącik jego oka, co sprawia, że wydaje się ono dłuższe i jakby potraktowane ludzkim makijażem. Ma jasne, prawie zupełnie białe futerko z niemal zupełnie czarnymi, tygrysimi pręgami (broken mackerel). Większość jego wąsików jest biała, jednak kilka z nich miło akcentuje na czarno. Wąski pasek futerka wokół oczu Gronostaja jest biały i mimo, że można odnieść wrażenie, że wszystko, co nie jest pręgami na jego futerku jest białe, kiedy patrzy się na owe paski przy oczach, okazuje się, że jednak nie do końca.
Nie spałem. Nie zmrużyłem oka. Tak bardzo bałem się, że zaśpię na moje spotkanie z mistrzynią, że nie udało mi się zasnąć w ogóle. Całą noc, każde uderzenie serca myślę o tym, jak będzie wyglądał pierwszy dzień mojego treningu. I każdy kolejny. Jaka jest pani Kos? Dobra i wyrozumiała? Czy straszna jak pani Tundra? W trakcie naszej wymiany zdań po ceremonii nie wydała się taka. Myślę o tym, że jest raczej łagodna i ciepła chociaż dobrze wiem, że nie powinienem wyrabiać sobie o nikim zdania tylko na podstawie tej bardzo krótkiej rozmowy (którą swoją drogą bardzo trudno nazwać rozmową ale nazywam ją tak w myślach z braku lepszego słowa).
Powodów dla których nie udało mi się zasnąć tej nocy mogło być więcej. Mianowicie, była to moja pierwsza noc poza kociarnią, właściwie pierwsza noc mojego życia spędzona bez mamy. Dziwnie się z tym czuję ale staram się nie użalać nad sobą. Większość kotów w Nowym Świcie sypia bez mamy i jestem pewien, że ja też to potrafię. Ale mimo tego jest to trudne. Udaje mi się rzecz jasna nie płakać (jestem przecież dzielnym kocurkiem), ale nie udaje mi się powstrzymać tlącego się głęboko pragnienia wymknięcia się z Różanych Krzewów i bardzo cicho ułożyć obok falującego miarowo boku mamy.
Kiedy tylko zaczyna świtać, wstaję z legowiska dokonuję szybkiego czyszczenia futerka. Zwykle jest ono dość czyste, głównie dlatego że zazwyczaj nie wykonuję czynności mogących narazić je na zabrudzenie. Robię to, co każe mama, sporo śpię, a kurz zebrany na łapkach podczas zabawy łatwo daje się zlizać. Dlatego też moje białe futerko w czarne pręgi bardziej przypomina szatę pieszczocha dwunogów niż wygląd przeciętnego wolnego kota. Jest bardzo biała, pozbawiona ubytków i po prostu bardzo ładna.
Na miejsce docieram zaledwie kilka uderzeń serca po Kos i w tej chwili zupełnie nie widać po mnie, że tej nocy nie spałem. Jestem zupełnie rozbudzony i drżący z podekscytowania, zupełnie tak jak podczas ceremonii.
- Dzień dobry, pani Kos. Jestem gotowy do nauki! - oświadczam dziarsko i choć wciąż miesza się we mnie strach z radością, to jestem dobrej myśli.
[Obrazek: WdqnQmy.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 2 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 105/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Gronostaj już na ceremonii wykazywał nadmierną grzeczność i uprzejmość, a podczas krótkich obserwacji kocura, jakie prowadziła Kos, wszystko również wskazywała na to, iż przyjdzie jej pracować z kotem energicznymi i żywym, co wolała zdecydowanie bardziej niźli marudnych terminatorów. Czy Gronostaj był terminatorem? Dziwnie jej było prowadzić trening bez "Łapy". Wiedziała jednak, że da sobie radę z tym, na pozór, ale tylko na pozór, prostym zadaniem.
- Sama Kos wystarczy - poinformowała go z uśmiechem. - Cieszy mnie to, że masz w sobie tyle energii - dodała jeszcze, sama opanowując w sobie skaczące emocje. Chociaż jedno z nich musiało zachować powagę, przynajmniej na razie. Czy Przymrozek już skończył trening? A może już trenuje własnych terminatorów, właśnie o tej porze?
- W takim razie, skoro jesteś gotowy - zmierzyła powoli w kierunku wyjścia z obozu, wiedząc, że niezależnie od wybranego tematu muszą udać się na Skraju Lasu, jak ustalili z Nowym Świtem. To ich miejsce treningów, tak samo jak w Klanach. - Wybieraj, co chcesz dzisiaj przerobić. Mogę albo nauczyć Cię walki, albo polowania, albo możemy przejść się po granicach Nowego Świtu i porozmawiać o wiedzy teoretycznej, czyli o rangach, Kodeksie i innych. Na co masz dziś ochotę? - spytała, co prawda ponawiając się z pytaniem, jednak nie winiła za to kocura. Może był tak podekscytowany, iż nie usłyszał jej poprzednich słów.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 30/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Dopóki nie zbliżysz się do niego na odległość pozwalającą go powąchać, będziesz przekonany, że masz do czynienia z kotką. Kociak ten jest bardzo mały, o bardzo delikatnej, kruchej budowie. Ma małą, trójkątną głowę, cienki ogonek, drobne, wysoko osadzone uszka i wąski, ciemnoróżowy nos z ciemną obwódką. Gronostaj jest drobny i nieduży i są to zdecydowanie jego wady. Jego w zasadzie jedyną zaletą jest to, że… no cóż, jest prześliczny. Posiada wielkie, zielono-żółte oczy z ciemną oprawą, która koloruje na czarno również kącik jego oka, co sprawia, że wydaje się ono dłuższe i jakby potraktowane ludzkim makijażem. Ma jasne, prawie zupełnie białe futerko z niemal zupełnie czarnymi, tygrysimi pręgami (broken mackerel). Większość jego wąsików jest biała, jednak kilka z nich miło akcentuje na czarno. Wąski pasek futerka wokół oczu Gronostaja jest biały i mimo, że można odnieść wrażenie, że wszystko, co nie jest pręgami na jego futerku jest białe, kiedy patrzy się na owe paski przy oczach, okazuje się, że jednak nie do końca.
Znów słyszę prawie dokładnie te same słowa, co jakiś czas temu podczas rozmowy z Dynią. Wystarczy Kos. Kiwam głową, bo właściwie nie wiem, skąd mi się to wzięło. Po prostu przyszło. W ten sposób jest mi też łatwiej wyrazić szacunek, który czuję do starszych od siebie kotów. Cóż, będę musiał znaleźć inny sposób. Irytacja, którą czuję, trwa tylko przez chwilę. W zrozumieniu postawy mistrzyni pomaga mi moją własna sytuacja, w której różne koty co jakiś czas mówią do mnie "Grono", czego nie znoszę, a z wiekiem nam wrażenie, że zamiast coraz mniej, irytuje mnie to coraz bardziej. Pomyśleć, że żyję już tak długo, że co niektórzy mogliby się przyzwyczaić.
Wracam myślami do treningu i do tego, za zadano mi pytanie. Mam sam zdecydować, czego będę uczył się pierwszy. Strzygę uszami. Coś mi się tu nie zgadza.
- Pani Tundra na ceremonii mówiła: Zacznijcie szkolenia od praktycznych umiejętności. Polowania i walki. Chcemy by nasi najmłodsi mogli obronić się jak najszybciej." - przypominam spokojnie, jednocześnie czując się nieco dziwnie. - Więc zróbmy tak, jak ona kazała. Chciałbym najpierw polować. - decyduję dziarsko, czując jednocześnie jak bardzo nie mogę się doczekać rozpoczęcia zasadniczej części treningu. Chcę móc sam złapać sobie obiad, a także zanieść go mamie i Dyni. Wizja samodzielnego polowania nieco mnie przeraża, ale zdecydowanie bardziej ekscytuje. Chcę stać się bardziej samodzielny i uważne słuchanie tego, co mówi Kos będzie pierwszym krokiem na drodze do uzyskania owej samodzielności.
[Obrazek: WdqnQmy.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 2 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 105/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Miała na uwadze słowa Tundry, jak najbardziej, jednak, jak sądziła, kocur i tak nie wybrałby oprowadzki po terenach jako pierwszego zadnia, biorąc pod uwagę fakt, iż jest on szczególnie energiczny. Poza tym, orientacja w terenie przydałaby się młodemu szczególnie wtedy, gdyby się zgubił. A wierzyła, że jeśli tylko zacznie gonić za zwierzyną, zatraci się i zgubi, pozostawiony sam sobie.
- Jak najbardziej, dobrze, że pamiętasz - uśmiechnęła się pochwalająco. - Tak więc zaczniemy polowaniem. Teraz zmierzamy w kierunku Skraju Lasu, gdzie będziemy spędzać najwięcej czasu. To miejsce na trening dla całego Nowego Świtu, zapamiętaj więc dobrze do niego drogę. Nie chcę, abyś się zgubił - między innymi, dlatego wolała zacząć od teorii. Nigdy nikogo nie wytrenowała, a sam sposób przekazywania wiedzy zatarł się w jej mózgu jak nieważne wspomnienie. Czas jednak zakasać rękawy i pokazać, że faktycznie jest warta Nowego Świtu.
- Dobrze, więc co wiesz o polowaniu i zwierzynie? Znasz może pozycję łowiecką? - spytała, czując, że wszystko będzie musiała mu pokazać. Młody nie miał nawet kiedy się tego wszystkiego nauczyć, a poza tym, nie pamiętała by mieli tu nauki. I, co najważniejsze, nie mieli tyle kotów by każdy był wolny w danej chwili, zajmując czas znudzonemu kociakowi, który przy okazji chce się czegoś nauczyć.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 30/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Dopóki nie zbliżysz się do niego na odległość pozwalającą go powąchać, będziesz przekonany, że masz do czynienia z kotką. Kociak ten jest bardzo mały, o bardzo delikatnej, kruchej budowie. Ma małą, trójkątną głowę, cienki ogonek, drobne, wysoko osadzone uszka i wąski, ciemnoróżowy nos z ciemną obwódką. Gronostaj jest drobny i nieduży i są to zdecydowanie jego wady. Jego w zasadzie jedyną zaletą jest to, że… no cóż, jest prześliczny. Posiada wielkie, zielono-żółte oczy z ciemną oprawą, która koloruje na czarno również kącik jego oka, co sprawia, że wydaje się ono dłuższe i jakby potraktowane ludzkim makijażem. Ma jasne, prawie zupełnie białe futerko z niemal zupełnie czarnymi, tygrysimi pręgami (broken mackerel). Większość jego wąsików jest biała, jednak kilka z nich miło akcentuje na czarno. Wąski pasek futerka wokół oczu Gronostaja jest biały i mimo, że można odnieść wrażenie, że wszystko, co nie jest pręgami na jego futerku jest białe, kiedy patrzy się na owe paski przy oczach, okazuje się, że jednak nie do końca.
Reakcja Kos jest bardzo łagodna i nie czuję się przez nią zrugany. Spodziewałem się takiej możliwości. Krytyki ze względu na to, że się wymądrzam, a może nawet i ciosu, jako kary za to, że pyskuję. Nie wiem, dlaczego spodziewam się tak wiele złego od Kos, która przecież dotąd była dla mnie wyłącznie miła i wyrozumiała. Jestem na siebie zły ale ogarnięty niezrozumieniem dla własnego umysłu. Dlaczego się jej boję?
- No, zwierzyna jest różna. Są ptaki i myszy i ryby też. I takie dziwne zwierzątka z twardą skórką. Pozycja łowiecka? O, to na pewno coś taniego! - mówię i pod koniec wypowiedzi odskakuję kawałek od Kos, unoszę zadek wysoko do góry, przednie łapy i klatkę piersiową przyciskam do ziemi. Wytykam język i macham kilka razy biodrami, pokazując gotowość do skoku. Po całej tej sytuacji wstaję na cztery łapy i z szerokim uśmiechem pytam Dobrze?
[Obrazek: WdqnQmy.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 2 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 105/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
- Yhm - potwierdziła mruknięciem. - Wyróżniamy parę typów zwierzyny. Myszy, zające, ptaki i ryby rzecz jasna, ale te ostatnie nie są tak popularne, a w Klanach korzysta z tego tylko jeden z czterech Klanów. Jednak o tym później, teraz polowanie. Podstawową i najważniejszą zasadą jest to, że mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy - najważniejsze za nami, co tam dalej jeszcze było? Dla niej pozycja była rzeczą naturalną, jednak musiała ją jakoś przestawić. - Dla przykładu, nornica zalicza się do myszy, bo to mała piszczka, królik do zająców, ponieważ ma długie uszy, dzięki którym Cię usłyszy. No i ptaki są raczej oczywiste, mają skrzydła. Więc kiedy polujesz na ptaka, lub z nim walczysz, łatwiej będzie Ci go pokonać, jeśli złamiesz mu skrzydła. Koty nie łatają, zaś na ziemi radzimy siebie dobrze - poradziła mu, w milczeniu oglądając jego, cóż, komiczną pozycję łowiecką. Uśmiechnęła się jedynie ciepło, powstrzymując śmiech. Nie wyśmiewała kocura i brak wiedzy, a sam fakt, iż zrobił to w dość zabawny sposób.
- Nie do końca. Zadek niżej, powinien być na jednej linii z grzbietem i łbem. Brzuch delikatnie wyżej, bo jeśli będzie zbyt nisko, możesz nim szurać, a tego nie chcemy. Tyle łapy uginamy, wzrok pod siebie, by nie nastąpić na żadną gałązkę, i pamiętaj o tym by ustawić się pod wiatr. Dzięki temu nic cię nie wyczuje - mówiąc to, pokazywała wszystko dokładnie i powoli.
- Jeśli podchodzisz coś z rodzaju myszy, ciężar ciała przenieś na tylne łapy - tu również pokazała jak to robić - jeśli zająca, wycisz oddech, zaś jeśli ptaka, musisz uważać i kryć się w krzakach, by Cię nie znalazł. Lub stój bez ruchu, wtedy może Cię uznać za nic groźnego.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 30/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Dopóki nie zbliżysz się do niego na odległość pozwalającą go powąchać, będziesz przekonany, że masz do czynienia z kotką. Kociak ten jest bardzo mały, o bardzo delikatnej, kruchej budowie. Ma małą, trójkątną głowę, cienki ogonek, drobne, wysoko osadzone uszka i wąski, ciemnoróżowy nos z ciemną obwódką. Gronostaj jest drobny i nieduży i są to zdecydowanie jego wady. Jego w zasadzie jedyną zaletą jest to, że… no cóż, jest prześliczny. Posiada wielkie, zielono-żółte oczy z ciemną oprawą, która koloruje na czarno również kącik jego oka, co sprawia, że wydaje się ono dłuższe i jakby potraktowane ludzkim makijażem. Ma jasne, prawie zupełnie białe futerko z niemal zupełnie czarnymi, tygrysimi pręgami (broken mackerel). Większość jego wąsików jest biała, jednak kilka z nich miło akcentuje na czarno. Wąski pasek futerka wokół oczu Gronostaja jest biały i mimo, że można odnieść wrażenie, że wszystko, co nie jest pręgami na jego futerku jest białe, kiedy patrzy się na owe paski przy oczach, okazuje się, że jednak nie do końca.
Wyjaśnienia które słyszę są złożone, a ja naprawdę bardzo staram się wszystko zapamiętać tak, jak usłyszałem. Ptak mnie usłyszy, mysz zobaczy a królik wyczuje? Nie, to królik na pewno usłyszy, przecież ma takie wielkie uszy do słyszenia. Mysz mnie zobaczy? Nie, to ptaki mają dobry wzrok. Muszę zapamiętać, sowy mają wielkie oczy więc to ptaki dobrze widzą. A co było ostatnie? Mysz cię wyczuje. Uśmiecham się, pełen zadowolenia z siebie. Skojarzenia, które sobie stworzyłem na pewno pozwolą dobrze i długotrwale zapamiętać regułkę podaną przez Kos.
Następnie okazuje się, że faktów do zapamiętania jest jeszcze więcej. Nornica do myszy, królik do zająców… zaraz, co to właściwie jest ta nornica?
- Jak… jak wygląda nornica? - pytam, nieco skrępowany swoją niewiedzą. Nagle, zupełnie jak grom z jasnego nieba dopada mnie strach. Źrenice żółtych oczy rozszerzają się. Unoszę spojrzenie na mistrzynię, zupełnie obezwładniony ogromną obawą. Zanim udaje mi się ponownie otworzyć pyszczek celem złożenia wyjaśnień, mija kilka dziwacznych uderzeń serca, podczas których nie przestaję wlepiać spojrzenia w pysk mojej rozmówczyni. Kiedy w końcu przemawiam, głos mam drżący. - Zapewne jadłem kiedyś nawet nornicę, a nie zdaję sobie z tego sprawy bo nie zadaję wystarczająco dużo pytań. Nie jestem dość ciekawy świata i tego co mnie otacza. Czy jestem próżny i samolubny? Kos, czy ja jestem egocentryczny i płytki? - pytam, nagle przerażony tą wizją. Nic mnie tak nie porusza, jak wizja bycia złym kotem. Jak możliwość okazania się wydmuszką ubraną w ładne futerko.
[Obrazek: WdqnQmy.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 2 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 105/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Nad pierwszym pytaniem kocura musiała się chwilkę zastanowić. Jak wygląda nornica? Dla niej zawsze było to co najmniej oczywiste, jednak jeśli musiałaby to ubrać w słowa, wszystko nagle zaczynało wyglądać tak samo. bez możliwości wymienienia choćby najmniejszego szczegółu.
- Uh, nie wiem, szczerze mówiąc. Jest bardzo podobna do myszy, jednak jeśli teraz miałabym Ci podać różnicę, to nie jestem w stanie. Poznasz, kiedy ją spotkasz, na pewno ją jadłeś - wymruczała ciepłym tonem, by kocurek przestał czuć się skrępowanemu, co wyczuwała w jego głosie. Może stresował się treningiem? Albo jej bliznami? Starała się być przyjazna i miła, jednak zawsze mogła zawalić nawet tak proste zadanie... - Wszystko dobrze? - spytała zaniepokojona, widząc jego obawę, bijącą od niego jak chłód od śniegu. Coś tu było nie tak, definitywnie nie tak.
- Na Gwiezdnych, nie! - wymruczała z odruchu, nie wyzbywając się Klanowych powiedzeń, których tak nie znosiła. - Gronostaj, jesteś super kotem, który ma szansę zostać wielkim wojownikiem, skąd te myśli? To, że nie znasz wyglądu jednej ze zwierzyn nie jest niczym złym. Trening jest po to, by Cię tego wszystkiego nauczyć. Ja na swoim treningu wiedziałam jeszcze mniej niż ty! - starała się go pocieszyć, może i nie trafnie. - A to, że nie jesteś ciekawy świata nie oznacza, że od razu jesteś próżny i egocentryczny. Każdy kot jest inny z zachowania, to normalne, spokojnie - zapewniła najcieplej jak potrafiła.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 30/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Dopóki nie zbliżysz się do niego na odległość pozwalającą go powąchać, będziesz przekonany, że masz do czynienia z kotką. Kociak ten jest bardzo mały, o bardzo delikatnej, kruchej budowie. Ma małą, trójkątną głowę, cienki ogonek, drobne, wysoko osadzone uszka i wąski, ciemnoróżowy nos z ciemną obwódką. Gronostaj jest drobny i nieduży i są to zdecydowanie jego wady. Jego w zasadzie jedyną zaletą jest to, że… no cóż, jest prześliczny. Posiada wielkie, zielono-żółte oczy z ciemną oprawą, która koloruje na czarno również kącik jego oka, co sprawia, że wydaje się ono dłuższe i jakby potraktowane ludzkim makijażem. Ma jasne, prawie zupełnie białe futerko z niemal zupełnie czarnymi, tygrysimi pręgami (broken mackerel). Większość jego wąsików jest biała, jednak kilka z nich miło akcentuje na czarno. Wąski pasek futerka wokół oczu Gronostaja jest biały i mimo, że można odnieść wrażenie, że wszystko, co nie jest pręgami na jego futerku jest białe, kiedy patrzy się na owe paski przy oczach, okazuje się, że jednak nie do końca.
Pociągam jeszcze kilka razy nosem, zanim zupełnie się uspokoję. Słucham tego, co mówi Kos i słyszę jednocześnie słowa pocieszenia, miłe zdania, które dobrze jest słyszeć ale i jedno, które zapada w moją pamięć bardzo głęboko. Słyszę właściwie tylko jeden zwrot; ...nie jesteś ciekawy świata... i to sprawia że bardzo trudno mi się opanować. A więc faktycznie nie jestem w ogóle ciekawy świata? Dotąd myślałem że jestem tylko nie dość, a teraz okazuje się, że według Kos nie jestem w ogóle? Przechodzą mnie dreszcze. Biorę kilka głębszych oddechów, usiłując się uspokoić. Przecież to nie ma w tej chwili znaczenia. Masz trenować. Masz się uczyć, potem będziesz się przejmował, że nie jesteś idealny, że być może jesteś płytki i głupiutki, jak pusta, choć bardzo ładna skorupka. Znów zbiera mi się na płacz. Szlag, nie mam już wpływu na łzy gromadzące mi się w oczach. Co za głupota.
- To co, będziemy polować? - pytam nieco łamiącym się głosem. Chcę zmienić temat. Wystarczająco dużo już usłyszałem na swój temat. Chcę się uczyć, później to przemyśle. Pociągnięcie nosem. Może uda mi się nad tym popracować.
[Obrazek: WdqnQmy.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 2 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 105/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Widziała, jak kocura mimika zmienia się stopniowo, tylko pogarszając się, zamiast polepszając, jak sądziła. Nie wiedziała nawet czemu, co frustrowało ją znacząco. Obwiniała w głównej mierze siebie, za to, że nie potrafiła pocieszać kotów. W końcu mogła go przytulić, powiedzieć, że wszystko będzie dobrze! Albo ostrzej mruknąć, że jeśli chce być wojownikiem to powinien się zachowywać jak wojownik, nie płakać co chwila. Nie wiedziała, doprawdy, była zgubiona widząc jego szklące się oczęta, upuszczające łzy z nieznanego jej powodu. Czuła się źle, potwornie źle i nawet jeśli chciała poprowadzić trening dalej, to nie była w stanie.
- Jejku Gronostaj, co się stało? - wymruczała zmartwiona, spoglądając w jego zielone oczy. - Powiedziałam coś nie tak? Zrobiłam coś nie tak? Uraziłam cię jakoś? Nawet jak ten problem nie dotyczy mnie, a zakładam że tak jest, to możesz mi powiedzieć. Serio, jeśli nie podoba Ci się coś w moim zachowaniu lub obraziłam Cię słowami to powiedz, naprawimy to. Trening jest dość długi, a jeśli nie nawiążemy przyjacielskiej relacji, nie będzie się go przyjemnie odbywała. A polować będziemy, jeśli będę miała pewność, że wszystko u ciebie gra - poinformowała go, szczerze zmartwiona.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 30/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Dopóki nie zbliżysz się do niego na odległość pozwalającą go powąchać, będziesz przekonany, że masz do czynienia z kotką. Kociak ten jest bardzo mały, o bardzo delikatnej, kruchej budowie. Ma małą, trójkątną głowę, cienki ogonek, drobne, wysoko osadzone uszka i wąski, ciemnoróżowy nos z ciemną obwódką. Gronostaj jest drobny i nieduży i są to zdecydowanie jego wady. Jego w zasadzie jedyną zaletą jest to, że… no cóż, jest prześliczny. Posiada wielkie, zielono-żółte oczy z ciemną oprawą, która koloruje na czarno również kącik jego oka, co sprawia, że wydaje się ono dłuższe i jakby potraktowane ludzkim makijażem. Ma jasne, prawie zupełnie białe futerko z niemal zupełnie czarnymi, tygrysimi pręgami (broken mackerel). Większość jego wąsików jest biała, jednak kilka z nich miło akcentuje na czarno. Wąski pasek futerka wokół oczu Gronostaja jest biały i mimo, że można odnieść wrażenie, że wszystko, co nie jest pręgami na jego futerku jest białe, kiedy patrzy się na owe paski przy oczach, okazuje się, że jednak nie do końca.
Więc zamierzała drążyć temat. Nie chcę już o tym rozmawiać. Nie umiem o tym rozmawiać bo zupełnie nie rozumiem tego, co czuję, a co wydaje się oczywiste, nie umiem ubrać tego w słowa.
- Nie, Kos, nie - mówię, z zadowoleniem stwierdzając, że mój głos brzmi dużo bardziej spokojnie, niż wcześniej. Dużo bardziej neutralnie. Zaczynam wracać do panowania nad sobą. - Ja… powiem ci, o co mi chodzi, kiedy sam to zrozumiem. Powiem Ci, kiedy będę w stanie sam to opisać. Teraz proszę, polujmy. - mówię jeszcze, tonem w którym rozbrzmiewają błagalne nuty.
[Obrazek: WdqnQmy.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 2 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 105/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Zdziwiło ją zachowanie kocura, nawet bardzo. Dość szybko się uspokoił, może nie całkowicie, jednak nie wydawał się być tak przybity jak wcześniej. Udawał? Skinęła powolnie głową, nie wiedząc, czy powinna przycisną Gronostaja i zmusić go do przedstawienia swoich problemów, czy może zostawić go samemu sobie, dać w spokoju przejść nastoletni wiek, w którym różne pomysły przychodzą do głowy. Kolejne słowa zaniepokoiły ją jeszcze bardziej, jednak skoro on sam nie wiedział, to cóż mogła mu zrobić? Poprosić Fairy'ego, by ten dał mu zioła na odnalezienie siebie?
- Dobrze - zgodziła się niepewnie, ale nie protestując. - Jeśli jesteś gotowy, pokaż mi poprawną pozycję łowiecką. Później złowisz mi po trzy sztuki każdego z rodzajów, abym miała pewność, że rozumiesz jak je łowić i że umiesz poprawnie stosować się do najważniejszej zasady. Będziemy to rzecz jasna jeszcze ćwiczyć, ale na razie wystarczy - wymruczała, przedstawiając plan działania na parę najlepszych chwil. Liczyła też poniekąd na to, ze gotowy plan uspokoi jego rozszalałą główkę, a chwila samotności ze sobą, pozwoli mu na oczyszczenie myśli. Owinęła ogon wokół łap gotowa, by w razie czego pomóc kocurowi.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 30/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Dopóki nie zbliżysz się do niego na odległość pozwalającą go powąchać, będziesz przekonany, że masz do czynienia z kotką. Kociak ten jest bardzo mały, o bardzo delikatnej, kruchej budowie. Ma małą, trójkątną głowę, cienki ogonek, drobne, wysoko osadzone uszka i wąski, ciemnoróżowy nos z ciemną obwódką. Gronostaj jest drobny i nieduży i są to zdecydowanie jego wady. Jego w zasadzie jedyną zaletą jest to, że… no cóż, jest prześliczny. Posiada wielkie, zielono-żółte oczy z ciemną oprawą, która koloruje na czarno również kącik jego oka, co sprawia, że wydaje się ono dłuższe i jakby potraktowane ludzkim makijażem. Ma jasne, prawie zupełnie białe futerko z niemal zupełnie czarnymi, tygrysimi pręgami (broken mackerel). Większość jego wąsików jest biała, jednak kilka z nich miło akcentuje na czarno. Wąski pasek futerka wokół oczu Gronostaja jest biały i mimo, że można odnieść wrażenie, że wszystko, co nie jest pręgami na jego futerku jest białe, kiedy patrzy się na owe paski przy oczach, okazuje się, że jednak nie do końca.
Jestem jej wdzięczny za zgodę na zmianę tematu. Mam zaprezentować pozycję łowiecką, którą mam nadzieję, że dobrze zapamiętałem. Uginam łapy, a ogon, kręgosłup i grzbiet układam w jednej, prostej linii. Dbam o to, by brzuch nie ocierał się o ziemię. Kieruje uszy przed sobie, uważam na to, by nie nadepnąć na nic w czasie, kiedy wykonuję tych kilka kroków. Zdążyłem także wcześniej ustawić się pod wiatr.
Czekam na potwierdzenie, że wykonałem to dobrze a następnie ruszam przed siebie na swoje pierwsze polowanie.
[Obrazek: WdqnQmy.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 2 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 105/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Oglądała go uważnie, starając się zdusić w sobie zaniepokojenie. Nie mógł jednak zaprzestać dręczenia myśli, oraz faktu, iż coś ewidentnie było nie tak z Gronostajem, a samo poprawienie mu humoru nie wchodziło w grę. Liczyła na to, że nie popełniła żadnego błędu, chociaż doskonale wiedziała, iż to właśnie ona popełniła ich najwięcej. Cóż mogła zrobić? Tundra źle dopasowała koty. Może Rudzik dałby sobie radę z kocurem?
Mruknęła potakująco, sama skacząc gdzieś w krzaki, pilnując, by żaden drapieżnik młodemu nie zagroził.

Co tu rzec, Gronostaj poprawnie wykonał pozycję, pomijając co prawda szczególne metody na daną zwierzynę, ale hej, na razie polował tylko na powietrze! Kocurek błądził tak jeszcze przez chwilę, rozglądając się uważnie na boki, podczas kiedy ot, nornica, wychynęła ze swojej norki, jakoś omijając wzorkiem kocura. Skubnęła coś w ziemi nieświadoma tego, że lada chwila jej życie może dobiec końca.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 30/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości