Wygląd
smukłej budowy krótkowłosy szylkret o niemal szkarłatnych oczach
Potwierdza krótkim sykiem przez zęby, ni to słowem, ni to krzykiem. Boli ze środka, nie z zewnątrz. Kręci za to głową rozpaczliwie, gdy siostra chce wołać matkę. - Nie wołaj, zmawi się tylko - szepcze, chociaż z drugiej strony szalenie chce zobaczyć matkę, może ona mogłaby pomóc, lub może jej troska mogłaby pomóc złagodzić ból i trochę ukoić pustkę ssącą w środku.
Na szczęście teraz jest już zabawa, jest inny temat, jak skała wystająca z morza, na której można się utopić. Śreżoga czeka grzecznie, zamykając oczy i licząc przy tym na głos czas: - ... jeden, siedem, tsy, cey... - wylicza jedynie swoje ulubione cyfry, za to robi to aż trzy razy, zanim wreszcie woła: - Sukam! - i rusza do poszukiwania siostry. Rozgląda się pilnie, mruży oczy, podnosi się wreszcie i na obolałych łapach krąży po całej norce, aż wreszcie Oaza czuje, jak kolorowa łapka Śreżogi klepie ogon sterczący z piór. - Znaleziona. Teaz cas na zagadkę jest.

bardzo śmiesznie jest UMIERAĆ
kiedy żyć byś chciał
chciałbyś słońca musisz moknąć
myśląc: w to mi graj
𝚗𝚒𝚎x 𝚞𝚖𝚒𝚎𝚛𝚊𝚓,x 𝚙𝚒𝚗𝚘𝚔𝚒𝚘
jeszcze jedną noc T R W A J
xxxxx
Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
średniej wielkości, szczupła | krótkie, rudo-bure futerko o klasycznym pręgowaniu | białe znaczenia na pyszczku, brzuchu i palcach tylnych łap | złote, migdałowe oczy, lewe częściowo niebieskie | dodatkowy palec u lewej, przedniej łapy.
xxGdy usłyszała głos brata mówiący, że zaczął szukać, Oaza wstrzymała oddech, jednocześnie z ekscytacji a jednocześnie z chęci jeszcze lepszego ukrycia się, żeby nie wydobywać z siebie żadnych dźwięków. W pewnym momencie jednak nie mogła już dłużej wstrzymywać powietrza i znów zaczęła oddychać. Usłyszała gdzieś w pobliżu kroki brata i miała nadzieje, że nie usłyszał jej oddechu. Wtedy jednak poczuła, jak coś dotyka ją w ogonek. Onie! Znalazł ją! Wygrzebała się z piórek, wychodząc tyłem, aż nie znalazła się całkiem poza stertą. Otrzepała piórka pozostałe na jej futerku, po czym spojrzała na Śreżogę.
xxDobze! Jaka zagadka? — spytała, siadając na tyłku i czekając uważnie wpatrzona w brata. Co takiego wymyślił? Czy to będzie trudne? Na pewno będzie fajne, zagadki były fajne!
[Obrazek: AUZz40B.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 70/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
smukłej budowy krótkowłosy szylkret o niemal szkarłatnych oczach
Blade ślepka śledzą każdy ruch Oazy, każdą zmianę jej mimiki, szukają na jej pyszczku uczuć, próbują odczytać, co o nim uważa. Czy jest w nim miłość. A może przeciwnie, może pogarda i niechęć.
Zagadka. Zagadka jest teraz ważniejsza. Śreżoga zastanawia się przez chwilę i wreszcie mówi wyraźnie i czysto: - To nie jest znikąd, ale w tym mose być wśyśo - ucieka w wielką zagadkę, ukrywa się w dziecinnym wymyśle, przed nią kryje się przed infantylnym, przerażającym wymysłem, który czai się gdzieś w głębi głowy i szepcze do niego swoją truciznę.

bardzo śmiesznie jest UMIERAĆ
kiedy żyć byś chciał
chciałbyś słońca musisz moknąć
myśląc: w to mi graj
𝚗𝚒𝚎x 𝚞𝚖𝚒𝚎𝚛𝚊𝚓,x 𝚙𝚒𝚗𝚘𝚔𝚒𝚘
jeszcze jedną noc T R W A J
xxxxx
Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
średniej wielkości, szczupła | krótkie, rudo-bure futerko o klasycznym pręgowaniu | białe znaczenia na pyszczku, brzuchu i palcach tylnych łap | złote, migdałowe oczy, lewe częściowo niebieskie | dodatkowy palec u lewej, przedniej łapy.
xxGdyby Śreżoga przyjrzał się uważniej, z pewnością dostrzegłby miłość i troskę w oczach Oazy. Szylkretka kochała swojego brata, tak jak i całą swoją rodzinę. Inną opcją oprócz prób wypatrzenia czegokolwiek było też spytanie wprost, zdawało się jednak, że trzykolorowy kocurek nie opanował tej umiejętności. To w porządku, Oaza będzie o niego dbać pokazując swoją miłość.
xxGdy Śreżoga w końcu zadał zagadkę, szylkretka zamrugała, po czym zastanowiła się głęboko marszcząc brewki, jeszcze dla wzmocnienia przekazu mrucząc "hmm". To nie jest znikąd, ale w tym może być wszystko. Co to takiego mogło być? Myślała, myślała, aż w końcu uniosła brewki.
xxWiem! Mech! W mech- mchhu moze byc wsystko! Na psykład piólka! — zawołała, czekając na reakcję brata. Czy zgadła? Mech był prawie wszędzie w kociarni, Oaza jeszcze nie wiedziała, skąd się bierze, ale wiedziała, że może się w nim ukryć wiele ciekawych rzeczy. Zanim jednak dała dojść braciszkowi do głosu, znów otworzyła pyszczek. — Albo piólka! W piólkach tez mozna ukryc wsystko, na psykład mnie! — tym razem już czekała na odpowiedź Śreżogi w zniecierpliwieniu.
[Obrazek: AUZz40B.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 70/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
długowłosa, bura szylkretka z bielą; złotozielone oczy, przeciętna budowa i wzrost; więcej w KP
- Cześć pędraki - wymamrotała cicho Tsunami na samym wejściu do Pieczary; cicho, bardziej sama do siebie niż faktycznie do kociąt otaczających Raniuszka. Zauważyła, że sam Raniuszek spał, chyba głęboko, przynajmniej na razie. I dobrze, niech biedak odpoczywa. Ją wycieńczało wykarmienie piątki kociąt na raz, co dopiero miał on, z całą żywotną ósemką takich szczurów, które nic tylko piszczały i żebrały o mleko.

Tak cicho jak potrafiła zeskoczyła do Ukrytej Pieczary, równie cichym, ostrożnym krokiem podchodząc bliżej do ojca z gromadką dzieci. Rany, kiedy one tak urosły? Już zapomniała, że jej własne kocięta rosły równie szybko, równie gwałtownie, jak na drożdżach albo innych grzybkach wspomagających rozwój. Coraz mniej przypominały szczury a coraz bardziej faktyczne koty. Trochę nieforemne, bo większość miała długie pyski i oklapnięte, szerokie uszy, ale... taki wygląd dobrze się Tsunami kojarzył.

Usiadła centralnie przed gromadką larw u brzucha Raniuszka, zerkając na niego kątem oka, coby upewnić się, czy go nie obudziła; zaraz wzrok skierowała z powrotem na monochromatyczną dziatwę. - Ale wy śmiesznie wyglądacie - stwierdziła rozbawiona, szeptem, wciąż chyba bardziej sama do siebie niż do kociąt.
i think i, i think i finally
found a way toxx,, forgive myself
for mistakes,,,, i made in my past
i think thats the first step, x,right?

you agree?
Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 205/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 38/100
Wygląd
Ścieżka jest jedną z większych kotek. Po urodzeniu wielkością odpowiadała niejednemu bratu. Stało się tak właśnie ze względu na gabaryty. Swoją "puchatość" zawdzięcza genom Raniuszka. Odziedziczyła po nim również wielkość oraz masywność. Koteczka ma średniej długości łapy. Raczej niczym się nie wyróżniają. Oprócz oczywiście solidnej budowy. Choć nie wyglądają na "nabite". Po prostu Ścieżka może dzięki nim stąpać pewnie po ziemi. Łepek samiczki jest taki, jak u każdego, orientalnego kota. To za sprawą genów Kościstej Łapy. Duże uszy Ścieżki zawsze są "ruchome". Po prostu wyraża przez nie część emocji. To nimi lekko poruszy ze zdziwienia, to położy po sobie niezadowolona. Najbardziej charakterystyczną cechą są jej ogromne oczyska. Obserwują otoczenie z uwagą oraz nutką odwagi. Zupełnie tak, jakby szukały wyzwania. Ślepia w przyszłości będą przypominały barwą zielone jabłuszko. Kotka ma drobny pyszczek zakończony jasnym noskiem. Jego kolor przywodzi na myśl "wypaloną cegłę". Trzeb też wspomnieć o długich wibrysach w różnych odcieniach. Od białego po szary czy czarny. Najczęstszą emocją u Ścieżki bywa powaga albo rozbawienie. Przechodząc do samego futerka. Koteczka niby zalicza się do kotów długowłosych. Jednak tak naprawdę najbardziej widoczne miejsca, gdzie sierść się wyróżnia to: klatka piersiowa, ogon, jak również uda i przedramiona. Jej kolor jest dość nietypowy. Ponoć jest czarna z dodatkiem srebrnego. Na głowie widać naturalne rozjaśnienie wokół oczu. Natomiast widoczna biel pojawia się przy końcówce pyszczka, a konkretnie pod brodą i obejmuje większy kawałek szyi. Przypomina to po prostu większe łaty. Nigdzie indziej koteczka nie posiada białych oznaczeń. Należy również pamiętać o czarnych, klasycznych pręgach. Pokrywają one 3/4 ciała koteczki. Widać je na grzbiecie, łapach oraz głowie. Samiczka jest dumna ze swojej wielkości oraz sylwetki.
Dla niej czas był pojęciem chwilowo względnym. Po prostu sobie pełzała to tu, to tam. Jej uszy nadal rejestrowały czasami nieznośne dźwięki. Natomiast ślepka widziały coraz więcej oraz wyraźniej. Tak oto Ścieżka odkryła kilka podobnych do siebie "klusek". One również poznawały świat, ale niektóre spały obok dużego kota. Słyszała jak tamten nazywa ich dziećmi, rodzeństwem, małymi. Oczywiście cokolwiek to oznaczało... Dzisiejszy dzień jednak był szczególny. Koteczka postanowiła wreszcie zabrać głos. Ona też chciała sobie porozmawiać. Nie tylko z pozostałymi kulkami, ale również dużymi kotkami. Akurat do ich kryjówki przyszła ta kocica, która ich tak śmiesznie nazywała. Córka Raniuszka zawróciła zaraz na nią uwagę.
-Tsu, Usek...- Miauknęła niewyraźnie, jednocześnie poruszając delikatnie uszami. Dziwnie brzmiał jej głos tak wypowiedziany wśród ciszy. Zresztą cóż innego mogła powiedzieć? Tak duże koty się zwracały do siebie. Chwilę później Ścieżka radośnie powtarzała te dwa słowa. Była coraz bardziej z siebie zadowolona. Pełzała w kółko zapominając o czymkolwiek. Wreszcie ponownie obserwowała duże koty. Czy one się zainteresują?
~ Tam, gdzie się boleść zaczyna ~ Bezwiednej martwości kres! ~
~ A nad nią boska kraina ~ Gdzie miłość wykwita z łez ~
~ Jednak przeczuwam powoli ~ Że zacznie pierś moja bić ~
~ I marzę o ludzkiej doli ~ Chcę kochać, cierpieć, żyć! ~
~ Przez wszystkie śmierci ogniwa ~ Postępu ciągnie się nić ~
~ Ból samowiedzę zdobywa ~ Chcę cierpieć, kochać, żyć ~
Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 3 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
Mała, dość pulchna kotka o długim wiecznie czystym futerku. Ma ono barwy czarno-białe jednak rozmieszczone w dość niespotykany sposób. Na jej grzbiecie bowiem znajdują się jasne plamki, a na jej łapkach i ogonie pojawia się biały gradient. Ma całą bialutką kryzę prawie całą twarz, nie licząc czarnego kawałka prawej górnej części. Dodatkowo posiada okrągłe niebieskie oczka i czarniutki nosek.
Na osty i ciernie młoda nie wiedziała, że świat stanie się taki fascynujący! Chwilę temu zobaczyła pierwszy raz kolory, a teraz z dnia na dzień coraz więcej dowiadywała się o rzeczach dookoła. Ba! Nawet jako najzdolniejsza córka z całej gromady opanowała technikę pełzanio-chodzenia najlepiej. A przynajmniej tak to wyglądało w jej główce, bo równie często się przewracała i potykała co inni. A może nawet częściej? Nie ważne! Ważne, że ktoś przerwał jej w zasłużonej odpoczynko-drzemce, bo do jej uszu dotarły czyjeś nieprzyjemne skrzeki mówiące w kółko Tsu, usek. Młoda ziewnęła potężnie i rozejrzała się co takiego wzbudziło ekscytacje siostry. O! Kolorowe futerko!! Księżniczka nie chcąc być przegoniona przez rodzeństwo, natychmiastowo zaczęła człapać z pełną prędkością do pstrokatych łapek Tsunami. W międzyczasie, by nie być gorsza, oczywiście dołączyła do skrzeków siostry, wraz z nią powtarzając te dwa słowa - Tsu, Usek, Tsu, Usek! Tsu, UseeeeeEEEEEEEEKK! - wyskrzeczała, początkowo spokojnie, jednak gdy tylko dotarła do celu wypuściła ostatnie Usek najgłośniej i najwyżej jak się da, tak by zwrócić uwagę na siebie. Usiadła i spojrzała w górę swoim przeuroczym wzrokiem. No dalej, gdzie po poranna kąpiel, młoda tutaj nie będzie czekać wiecznie!

:・゚✧*
[Obrazek: KH7NXVd.png]
*✧・゚:
would you do anything for me?
buy a big diamond ring for me?
would you get down on your knees for me?
pop that pretty question, right now baby

never gonna give you up

༶•┈┈⛧┈┈⛧┈┈•༶
beauty queen on a silver screenxxxxx
xxxxxxliving life like Im in a dream
i know Ive got a big egoxxxxxxx
i really dont know why its such a big deal, though

Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 2 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Masywny, o długiej puszystej sierści umasczonej na niebiesko. Jego oczy są szaroniebieskie (później bladozielone). W skrócie ideał kota.
Życie toczyło się dalej, a od kiedy nabył umiejętności wiedzenia stał się on zdecydowanie ciekawszym miejscem. Nie były to już zwyczajne piski i jęki w ciemnościach. Teraz były to piski i jęki w zupełnie nowym świetle i barwach. Był to całkowicie nowy, a przede wszystkim interesująco piękny świat, który z dnia na dzień przybierał na uroku.
Obudziło go jakieś poruszenie, a gdy tylko otworzył zaspane ślepia dostrzegł dwie ze swoich sióstr, a co ważniejsze znowu przyszła tutaj kolorowa cosia! Podpełz wytrwale do swojej pstrokatej siostrzyczki, koczującej u łap Tsunami. Tym razem to nie przybrana mamusia była obiektem jego zainteresowania, a Zmierzch. Spojrzał na kotkę, zdając sobie sprawę, że ona próbuje zrobić to co robią duże koty, że nie wydaje z siebie jedynie pisków i jęków. Tak go zmotywowała tym swoim głośnym ujadaniem, że aż sam musiał spróbować.
- T-t... Tsu... Usz-ek... Tsu...- Ćwiczył sobie pod nosem słowa zapoczątkowane przez Ścieżkę.- Tsu! Usek! Miiiiiiiiiiiiii! -Dorzucił od siebie na sam koniec. Uważał, że zrobił to doskonałe, a i jeszcze sam coś wymyślił. Nie będzie kopiarą, wprowadzi jakże perfekcyjne zmiany. O!
Statystyki - lvl: 1 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 70 | W: 30 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Orientalna chimera o krótkim czarnym futerku poznaczonym plamami futra czarnego srebrnego. Czarne srebrne plany ma: nad oczami, na lewej tylnej nodze, koło ogona. Na piersi ma srebrzystą gwiazdę.
No ogółem to świat był wielki i niesamowity, jak się okazywało z dnia na dzień, ale cały czas, i mam na myśli cały czas, trzymano nas W JEDNYM MIEJSCU! I no dobra, to niby było duże miejsce, ale co z tego że było duże, skoro było nudne? No i miałom wrażenie, że znam je już na wylot! No bo umiałom już chodzić (w większości), WIDZIAŁOM!!, a po za tym słyszałom rzeczy. No i to co widziałom i to co widziałom prowadziło mnie do wniosku, że...
OMG MAMA TSUNAMI PRZYSZŁA!!!
-Mamamamamamamamama!!! - wydarłom mordę jak tylko zobaczyłom że przyszła.
Z wielkim, największym wręcz, uśmiechem na pysku, użyłom swoich długich i wspaniałych (tylko trochę chwiejnych) łap by pognać do Tsuny! I wcale, WCALE mnie nie obchodziło, że rodzeństwo też coś tam kombinuje! Ja będę pierwsze i będę GŁOŚNIEJSZE.
Statystyki - lvl: 1 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 2 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Wygląd
Masywny, wysoki kocur. Zdecydowanie mógłby uchodzić za groźnie wyglądającego gdyby nie fakt, że cały czas chodzi zgarbiony, z niepewnością bądź znużeniem w jasnozielonych oczach. Ma długie futro, z dużą ilością bieli na pysku, klatce piersiowej, łapach i brzuchu – tak naprawdę biel przeważa w kolorze jego sierści. Zaś srebrne łaty przecinane ciemniejszymi włosami (niebieski srebrny cieniowany) pojawiają się na jego głowie i uszach, plecach i ogonie, wraz z niedużą plamą nad różowym nosem.
Był zmęczony, owszem. Każdy by był w jego sytuacji! Wykarmienie aż ósemki kociąt to wcale nie proste zadanie, choć tak naprawdę trzeba w trakcie tylko leżeć. Było na jakiś sposób wycieńczające, bo każde jedno młode chciało mieć miejsce dla siebie i chciało, przede wszystkim, mieć całe mleko dla siebie. Raniuszek spodziewał się, że będzie z tym trochę ciężko, ale nie sądził, że będzie tym wszystkim aż tak zmęczony... No ale oczywiście kociakom nie miał nic za złe! Robił co mógł, aby miały odpowiednie warunki, aby nie było im za zimno, ani za gorąco, aby były wykarmione i dobrze się czuły w tych niedługich częściach dnia, kiedy to nie spały. Oczywiście póki co nawet nie robiły jeszcze wiele... Dopiero niedawno otworzyły się ich oczka!
Niby był już przyzwyczajony do hałasów, ciągłych pisków swoich dzieci, a jednak w tamtej chwili został obudzony. Usłyszał coś innego niż zazwyczaj i może właśnie to sprawiło, iż srebrzysty otworzył oczy, uniósł lekko łeb i rozejrzał się po norce w której spędzał ostatnio cały swój czas. Uśmiechnął się sennie na widok swoich kociąt, poruszających się chwiejnie i niezgrabnie po kociarni i dopiero po tej chwili dotarło do niego, że dzieci wydają z siebie... inne dźwięki. Inne niż zazwyczaj. Dźwięki przypominające słowa, słowa które on i Tsunami często przy nich wypowiadali. Jego kocięta... nauczyły się mówić. Same. Już? Już teraz?! To zaskoczyło go równie mocno co otwieranie oczu przez kociaki. Dlaczego to wszystko dzieje się tak nagle?
- Tsunami, słyszysz?! Możesz w to uwierzyć? - zachichotał wesoło, mrużąc z radości zielone oczy. - Nasze maleństwa uczą się czegoś nowego! I to jak dobrze...! To naprawdę brzmi jak słowa, mhm! - wstał, jakby z trudem, na swoje cztery łapy i ostrożnie zrobił kilka kroków chcąc podejść do swojej przyjaciółki. W końcu to do niej zbliżała się spora część kociaków! I od tak, Raniuszek po drodze zatrzymał się i polizał po łebku jedną z córek, Ścieżkę. Rzucił jej szeroki, pełen dumy uśmiech, a potem podszedł do Tsunami, usiadł z westchnięciem i zaczął przyglądać się reszcie swoich młodych. Dorastają tak szybko...
- Miraż, Obieżyświat, Zmierzch, moja mała! Ale wy dzisiaj żywotni! - zamruczał, wyjątkowo niezwykle ucieszony takim poruszeniem w kociarni. Z jednej strony dorastanie jego dzieci było przerażające, a z drugiej strony wypełniało go taką... taką... dumą.
[Obrazek: 6UFwxox.png]
Statystyki - lvl: 2 | S: 10 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 120/150
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości