Poprzedni temat «» Następny temat
Grzmiąca Rzeka - Błotnisty Brzeg
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: kocur
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-03-31, 18:47   Grzmiąca Rzeka - Błotnisty Brzeg
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Kawałek dalej od brzegu piaszczystego Grzmiącej Rzeki, drobny piasek łączy się z ziemią, którą obmywa bystry nurt i sprawia, że zamienia się w grząskie błoto. Nie jest to zbyt bezpieczny teren na spacerki, gdyż podłoże jest dosyć śliskie, a przez to łatwo można wylądować w wodzie. Jak się stąpa ostrożnie po rozmiękłej ziemi, wtedy nikła jest szansa, że kot zaliczy niespodziewaną kąpiel.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Ostatnio zmieniony przez Topniejący Lód 2020-05-02, 21:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czarny Świt
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
Nienawiść.



Klan:
samotnicy

Księżyce: 26 [ czerwiec ]
Mistrz: Piorunopręga!
Płeć: kotka
Matka: Brak [ Sójczy Śpiew ( Agrestowy Kolec [NPC] )
Ojciec: Brak ( Jaszczurczy Język [NPC] )
Partner: Ahmed, będzie jego czwartą żoną! | Nope.
Multikonta: Chmurka [Pieszczoch], Pręgowany Grzbiet KRz], Niedźwiedzia Łapa [GK], Ryk [ Samotnik ], Gęsia Łapa [ KW ]
Wysłany: 2018-04-01, 22:41   
   Wygląd: Wężowa Łapa dołączyła do grona najwyższch kotów w klanie, co spowodowane jest zapewne całkiem długimi łapami i dość pokażnymi gabarytami ogólnymi. Ma budowę atletyczną; pod skórą wyraźnie rysują się wyrobione mięśnie, któymi mógłby poszczycić się doświadczony wojownik. Nie posiada wiele tkanki tłuszczowej, jest szczupła, co pozwala jej pozostawać nie tylko silną, ale i zwinną. W wykonywaniu uników i poruszaniu się z charakterystycznym dla niej płynnym, chodem, podczas którego łapy stawiane są pewnie, pomaga również długi, biczowaty ogon. Futro kotki jest krótkie, barwy rdzawej. Jedynymi wyjątkami jest biały pyszczek kotki oraz onyksowo czarna, ciągnąca się wzdłuż linii kręgosłupa pręga. Całości dopełniają spore oczy o jadowicie zielonej barwie, zazwyczaj patrzące na otoczenie ze zdecydowaniem i determinacją... Nos kotki jest ceglastoczerwony, zaś opuszki łap przybrały tą samą barwę, co pręga kotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222021#222021


Kilka godzin po rozmowie z Mysiowąsą nadal eksplorowała gromowe tereny, nie mogąc zmusić się do siedzenia w pełnym piachu obozie. NIENAWIDZIŁA go, NIENAWIDZIŁA co najmniej połowy ich terenów, ku ich południowej części nie kierowała się w ogóle, póki co uważając obchodzenie piaszczystego niewiadomoczego za stratę jej czasu, skoro w pobliżu Grzmiącej rzeki mieli piękne jeziorko, plaże i płynącą wodę. Co prawda w porównaniu z tą Wielką i Słoną nie miało to nic wspólnego, jednakże na jej brak Otoczak nic nie mogła poradzić. Miała tylko nadzieję, że Bystra zdołała się przenieść razem z klanami i że lada chwila będzie mogła wyruszyć przed siebie, żeby się z nią spotkać. I w sumie nie tylko z nią.
Ruszyła w kierunku Grzmiącej Rzeki, pewnym krokiem wkraczając w błoto i nie przejmując się tym, jak brudziło ono jej łapy. Nigdy nie bała się ich sobie umazać, nieważne, czy ziemią, czy krwią. Wraz z refleksją na temat mokrej ziemi przyszła też refleksja na temat zabijania - już dość dawno nie odebrała nikomu życia. Ostatnim kotem, którego niemal zabiła, była głupia samotniczka, którą przed śmiercią z łap Oto uratował pies - zapewne samodzielnie kończąc jej żywot, zaś to działo się... Dawno temu. Czyżby gromiacy ją opanowali? Sprawili, że stała się SŁABA? Nie, nie mogła na to pozwolić. NIE MOGŁA.
Wkroczyła do wody, zatrzymując się, gdy ta sięgnęła jej kolan i zamarła, w niemal całkowitym bezruchu obserwując okolicę.
_________________

PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
PAIN! you break me down and build me up, believer, believer
PAIN!_»_oh let the bullets_f l y, oh let them_r a i n_«
PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 260/300
 
Piaskowy Podmuch
Gwiezdny
Wielki Powrót



Klan:
grom

Księżyce: 78
Mistrz: Błyskające Niebo
Płeć: kocur
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: Łatka [*]
Multikonta: Mewia Łapa [KR], Słodki Język [GK], Spopielona Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-01, 22:58   
   Wygląd: Rudy kocur z lekkimi pręgami. Od strony brzucha i przy łapach ma białe znaczenia. Należy do niższych kotów w Klanie Gromu. Ma duże, ciemnozielone oczy. Charakterystyczny jest też jego ukruszony lewy górny kieł.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=223304#223304


Huh. Piasek. Wszędzie Piasek. To zdanie w równym stopniu mogło się odnosić do terenów Klanu jak i samego kocura o tym imieniu, w niektórych przekonaniu. Akurat zwiedzał nowe tereny, gdy ujrzał nietypowy widok. Nie myślał, że w Gromie spotka w sumie koty lubiące przebywać w wodzie, tak jak on. A tu proszę, jego siostra tak po prostu stoi sobie w wodzie. Podszedł do niej, nieśpiesznie, cicho, ale też nie tak, by uznać to za skradanie się. Nie było potrzeby.
- Huh. Cześć, co robisz? - Zapytał kolokwialnie. Oczywiście widział co ta robi, ale ciekawił go powód, czy naprawdę lubi tak wodę, czy była brudna, czy co innego.
Otrzepał przy okazji lekko łapę, do której zawczasu przylepiło mu się sporo piasku gdy szedł.
_________________
I would die for you
Cross the sky for you
I will wait for you
I will stay for you
You're all I need
You set me free
  Statystyki - lvl: 4 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 145/300
 
Czarny Świt
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
Nienawiść.



Klan:
samotnicy

Księżyce: 26 [ czerwiec ]
Mistrz: Piorunopręga!
Płeć: kotka
Matka: Brak [ Sójczy Śpiew ( Agrestowy Kolec [NPC] )
Ojciec: Brak ( Jaszczurczy Język [NPC] )
Partner: Ahmed, będzie jego czwartą żoną! | Nope.
Multikonta: Chmurka [Pieszczoch], Pręgowany Grzbiet KRz], Niedźwiedzia Łapa [GK], Ryk [ Samotnik ], Gęsia Łapa [ KW ]
Wysłany: 2018-04-01, 23:07   
   Wygląd: Wężowa Łapa dołączyła do grona najwyższch kotów w klanie, co spowodowane jest zapewne całkiem długimi łapami i dość pokażnymi gabarytami ogólnymi. Ma budowę atletyczną; pod skórą wyraźnie rysują się wyrobione mięśnie, któymi mógłby poszczycić się doświadczony wojownik. Nie posiada wiele tkanki tłuszczowej, jest szczupła, co pozwala jej pozostawać nie tylko silną, ale i zwinną. W wykonywaniu uników i poruszaniu się z charakterystycznym dla niej płynnym, chodem, podczas którego łapy stawiane są pewnie, pomaga również długi, biczowaty ogon. Futro kotki jest krótkie, barwy rdzawej. Jedynymi wyjątkami jest biały pyszczek kotki oraz onyksowo czarna, ciągnąca się wzdłuż linii kręgosłupa pręga. Całości dopełniają spore oczy o jadowicie zielonej barwie, zazwyczaj patrzące na otoczenie ze zdecydowaniem i determinacją... Nos kotki jest ceglastoczerwony, zaś opuszki łap przybrały tą samą barwę, co pręga kotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222021#222021


Jeden krok do przodu. Drugi. I trzeci. Nie wiedziała, jak daleko będzie musiała iść, by przestać dotykać dna, jednakże wiedziała, że jeśli to zrobi, to nie będzie miała absolutnie żadnego wyboru i będzie musiała popłynąć. Niestety, nie mogła tego zrobić - nie w tej chwili. O dziwo bała się skoczyć w wodną toń, w nieznane... I nie chciała zginąć w tak durny sposób, dając satysfakcję Błyskotliwej Gwieździe, Trzmielemu Tłuszczowi i Węglowemu Wągrowi. Z resztą, woda była chyba jeszcze za zimna na takie ekscesy, zwłaszcza, że jej futro nie miało takiej powłoki ochronnej, jaką posiadali rzeczniacy. Chyba będzie musiała zacząć łowić ryby, tak, jak nauczyła ją Piorunopręga - cóż, przynajmniej znała jakąkolwiek teorię i wiedziała, od czego powinna zacząć - a potem... Potem miże jej sierść również zyska jakąś tam ochronną warstwę i chłód wody będzie jej niestraszny. Teraz musiała pozostać na wodzie sięgającej jej do kolan. Mimo, że słońce nagrzało toń rzeki, nie była zbytnio przyzwyczajona do kontaktu z nią - musiała się więc wycofać, zwłaszcza, że usłyszała ten paskudny głos.
Wychodzi z obozu, żeby uniknąć wszechobecnego piasku, a tu pojawia się jego uosobienie. Pięknie. Właśnie tego potrzebowała, żeby dokładniej sobie przemyśleć cały plan działania. Obecności Piaska.
- STOJĘ - rzuciła, wychodząc z wody i otrzepując z niej łapy, by następnie usiąść sobie wygodnie pośród błota.
_________________

PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
PAIN! you break me down and build me up, believer, believer
PAIN!_»_oh let the bullets_f l y, oh let them_r a i n_«
PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 260/300
 
Piaskowy Podmuch
Gwiezdny
Wielki Powrót



Klan:
grom

Księżyce: 78
Mistrz: Błyskające Niebo
Płeć: kocur
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: Łatka [*]
Multikonta: Mewia Łapa [KR], Słodki Język [GK], Spopielona Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-01, 23:29   
   Wygląd: Rudy kocur z lekkimi pręgami. Od strony brzucha i przy łapach ma białe znaczenia. Należy do niższych kotów w Klanie Gromu. Ma duże, ciemnozielone oczy. Charakterystyczny jest też jego ukruszony lewy górny kieł.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=223304#223304


- Naprawdę? Tutaj mnie zaskoczyłaś. - Powiedział z lekką ironią, choć nie wrogością, kocur.- Jak zapewne się mogłaś domyślić, miałeś na myśli mniej oczywistą sprawę, jaką jest raczej cel tej czynności. - Sprecyzował. Nie był szczerze pewien, czy ta tak tylko odpowiedziała, czy poważnie uważała go za aż takiego idiotę.
- Jak się czujesz? - zapytał potem jeszcze. Nie miał wcześniej okazji rozmawiać z siostrą, a teraz nazbierało się tematów. Jej zdrowie, potem nieobecność na ceremonii i jeszcze pozostawała sprawa Bystrej. Wojownik nadal nie wiedział, co ma z tym zrobić z tym faktem. Czy ktoś ją poinformował co mówił Błyskająca Gwiazda? A jeśli nie, to czy naprawdę słusznym w tym momencie posunięciem byłoby poinformowanie jej o tym? Tego jeszcze nie wiedział i się obawiał.
_________________
I would die for you
Cross the sky for you
I will wait for you
I will stay for you
You're all I need
You set me free
  Statystyki - lvl: 4 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 145/300
 
Czarny Świt
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
Nienawiść.



Klan:
samotnicy

Księżyce: 26 [ czerwiec ]
Mistrz: Piorunopręga!
Płeć: kotka
Matka: Brak [ Sójczy Śpiew ( Agrestowy Kolec [NPC] )
Ojciec: Brak ( Jaszczurczy Język [NPC] )
Partner: Ahmed, będzie jego czwartą żoną! | Nope.
Multikonta: Chmurka [Pieszczoch], Pręgowany Grzbiet KRz], Niedźwiedzia Łapa [GK], Ryk [ Samotnik ], Gęsia Łapa [ KW ]
Wysłany: 2018-04-01, 23:48   
   Wygląd: Wężowa Łapa dołączyła do grona najwyższch kotów w klanie, co spowodowane jest zapewne całkiem długimi łapami i dość pokażnymi gabarytami ogólnymi. Ma budowę atletyczną; pod skórą wyraźnie rysują się wyrobione mięśnie, któymi mógłby poszczycić się doświadczony wojownik. Nie posiada wiele tkanki tłuszczowej, jest szczupła, co pozwala jej pozostawać nie tylko silną, ale i zwinną. W wykonywaniu uników i poruszaniu się z charakterystycznym dla niej płynnym, chodem, podczas którego łapy stawiane są pewnie, pomaga również długi, biczowaty ogon. Futro kotki jest krótkie, barwy rdzawej. Jedynymi wyjątkami jest biały pyszczek kotki oraz onyksowo czarna, ciągnąca się wzdłuż linii kręgosłupa pręga. Całości dopełniają spore oczy o jadowicie zielonej barwie, zazwyczaj patrzące na otoczenie ze zdecydowaniem i determinacją... Nos kotki jest ceglastoczerwony, zaś opuszki łap przybrały tą samą barwę, co pręga kotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222021#222021


Wykrzywiła pysk, słysząc, jak tamten używa wobec niej jakiegoś durnego sarkazmu. Myślał, że była jakaś głupia i mógł sobie tak ją wyśmiewać? Póki co wybaczyła mu to potknięcie - jednorazowo - jednakże nie była pewna, czy mogłaby się opanować, gdyby zrobił to po raz kolejny. Mimo wszystko to Paproć, a nie Piasek, był jej ulubionym bratem. I o ile w ostatnich księżycach tolerowała rudego, skoro - w teorii - się pogodzili, to w obecnej sytuacji wszystko uległo zmianie. Piaskowa Porażka, Łaciate Łajno, Wzburzony Wągier, Szczygłowe Siki i jeszcze jakieś inne wymysły Błyskotliwej Gwiazdy zdecydowanie działały jej na nerwy. Teraz już GDZIEŚ miała tą głupią rangę wojownika. Kiedy - i jeśli - wróci ze swojej wyprawy... Zamierzała nie pojawiać się na ceremoniach, żeby, nie daj Gwiezdny Klanie, nie zostać mianowana. Po co jej była ranga, która określała największe - zdaniem Otoczak - porażki jej klanu? Z resztą... Miałaby uzależnić się od włochatego, pozwalajac mu określać, w jaki sposób inni ją nazywają? Nie, nie i jeszcze raz nie, ko niec, przecinek i kropka. Z resztą, i tak nie widziała powodu, dla którego miałaby w ogóle przychodzić do gromowego obozu częściej, niż było to konieczne - PIACH. O tym już było wspomniane chwilę temu.
- Sama wiem co miałam na myśli - burknęła niezadowolona, usiłując - z powodzeniem - za pomocą przedniej łapy wygrzebać ten okropny piach zza ucha. - Nienawidzę tych całych nowych terenów. Ciekawa jestem, co upolujecie w tym piachu. BANDA DURNIÓW.
Trzeba było przyznać, że nałożony przez Gwieździstą Ścieżkę zakaz wychodzenia z Martwych Krzewów by jej opatrunek się nie zniszczył i konieczność przebywania w ciągłym towarzystwie kotów zdecydowanie działy jej na nerwy - na tyle, że teraz, poza hordą gromowych półgłówków nie próbowała już tego ukrywać.
Zignorowała jego pytanie o samopoczucie. To, jak się w tej chwili czuła, było oczywiste. Przestała być potrzebna, wiec Błyskotliwy pewnie już się zastanawia, jak by się tu jej nie pozbyć albo jak by jej tu po raz kolejny nie zatrzymać jej w obozie. Na to już za późno, panie kudłaty.
_________________

PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
PAIN! you break me down and build me up, believer, believer
PAIN!_»_oh let the bullets_f l y, oh let them_r a i n_«
PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 260/300
 
Piaskowy Podmuch
Gwiezdny
Wielki Powrót



Klan:
grom

Księżyce: 78
Mistrz: Błyskające Niebo
Płeć: kocur
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: Łatka [*]
Multikonta: Mewia Łapa [KR], Słodki Język [GK], Spopielona Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-02, 11:25   
   Wygląd: Rudy kocur z lekkimi pręgami. Od strony brzucha i przy łapach ma białe znaczenia. Należy do niższych kotów w Klanie Gromu. Ma duże, ciemnozielone oczy. Charakterystyczny jest też jego ukruszony lewy górny kieł.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=223304#223304


- Mieć na myśli, a domyślić się to dwie różne sprawy. Chodziło raczej.... Zresztą nieważne - Nie zamierzał jeszcze dolewać oliwy do ognia.
- Prawda, piasek nie jest najprzyjemniejszy w dotyku, ale można się przecież przyzwyczaić. - Odrzekł siostrze. Spodziewał się po niej mimo wszystko większej powagi. Uważała się za tak wspaniałą w porównaniu z innymi, a nie była w stanie znieść stania na piachu?
- Ale zważaj na słowa, co? Odpowiedz mi wpierw na pytanie, czy byłaś już na polowaniu na tych terenach? - Jeśli nie była, to tym bardziej nie miała prawa oceniać już co i jak. Nawet po dwóch polowaniach tak naprawdę nie mogłaby, w końcu to, że jej by się nie udało dwa razy nic upolować, nie znaczyłoby, że to przez tereny.
Na razie pominął dalsze tematy, widząc, że siostra jest już na krawędzi, jeżeli chodzi o nerwy.
_________________
I would die for you
Cross the sky for you
I will wait for you
I will stay for you
You're all I need
You set me free
  Statystyki - lvl: 4 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 145/300
 
Czarny Świt
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
Nienawiść.



Klan:
samotnicy

Księżyce: 26 [ czerwiec ]
Mistrz: Piorunopręga!
Płeć: kotka
Matka: Brak [ Sójczy Śpiew ( Agrestowy Kolec [NPC] )
Ojciec: Brak ( Jaszczurczy Język [NPC] )
Partner: Ahmed, będzie jego czwartą żoną! | Nope.
Multikonta: Chmurka [Pieszczoch], Pręgowany Grzbiet KRz], Niedźwiedzia Łapa [GK], Ryk [ Samotnik ], Gęsia Łapa [ KW ]
Wysłany: 2018-04-02, 12:34   
   Wygląd: Wężowa Łapa dołączyła do grona najwyższch kotów w klanie, co spowodowane jest zapewne całkiem długimi łapami i dość pokażnymi gabarytami ogólnymi. Ma budowę atletyczną; pod skórą wyraźnie rysują się wyrobione mięśnie, któymi mógłby poszczycić się doświadczony wojownik. Nie posiada wiele tkanki tłuszczowej, jest szczupła, co pozwala jej pozostawać nie tylko silną, ale i zwinną. W wykonywaniu uników i poruszaniu się z charakterystycznym dla niej płynnym, chodem, podczas którego łapy stawiane są pewnie, pomaga również długi, biczowaty ogon. Futro kotki jest krótkie, barwy rdzawej. Jedynymi wyjątkami jest biały pyszczek kotki oraz onyksowo czarna, ciągnąca się wzdłuż linii kręgosłupa pręga. Całości dopełniają spore oczy o jadowicie zielonej barwie, zazwyczaj patrzące na otoczenie ze zdecydowaniem i determinacją... Nos kotki jest ceglastoczerwony, zaś opuszki łap przybrały tą samą barwę, co pręga kotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222021#222021


Piasek popełnił w tej chwili krytyczny błąd. Chciał powiedzieć JEJ co mogła robić, a czego nie? Niby z jakiego powodu? Bo był pupilkiem Błyskotliwego Brzucha? Zaraz pewnie będzie jeszcze próbował wykorzystać swoją nową rangę i nałożyć jej jakąś karę! Zabiłaby go za to - teraz nie miała już co do tego żadnych wątpliwości. Póki co jednak nie posunęła się do tak skrajnej reakcji - zamiast tego Piasek mógł zobaczyć, jak jej biczowaty ogon porusza się szybko, obijając się o jej tylne łapy.
- Możesz być sobie pupilkiem przywódcy, ale NIE będziesz mówił mi, na co powinnam zważać a na co nie - stwierdziła, czując, jak sierść na jej karku unosi się nieco. Rudy powinien się cieszyć, że nie wysunęła jeszcze pazurów... I czym prędzej zmienić temat, żeby odwrócić jej uwagę od obecnego.
- Polowałam - warknęła, wściekła na wszystko wokół. Wszyscy ją zdradzili. Całe jej rodzeństwo było wojownikami, teraz to imię przysługiwało nawet największym porażkom - jakimś Łaciatym Latkom i Płatkom. W tej chwili już nawet nie mogła chcieć mieć tej rangi, bo to byłaby obraza! Nie mówiąc już o tym, że całą przeprowadzkę musiała spędzić w środku kolumny, a nie przed nią - w roli zwiadowcy czy kogoś podobnego - tak jak chciała!
_________________

PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
PAIN! you break me down and build me up, believer, believer
PAIN!_»_oh let the bullets_f l y, oh let them_r a i n_«
PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 260/300
 
Piaskowy Podmuch
Gwiezdny
Wielki Powrót



Klan:
grom

Księżyce: 78
Mistrz: Błyskające Niebo
Płeć: kocur
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: Łatka [*]
Multikonta: Mewia Łapa [KR], Słodki Język [GK], Spopielona Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-02, 13:47   
   Wygląd: Rudy kocur z lekkimi pręgami. Od strony brzucha i przy łapach ma białe znaczenia. Należy do niższych kotów w Klanie Gromu. Ma duże, ciemnozielone oczy. Charakterystyczny jest też jego ukruszony lewy górny kieł.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=223304#223304


Piasek nie dał się sprowokować żadną z wypowiedzi Wężowej. W przeciwieństwie do niektórych, nawet niekoniecznie mając na myśli wyłącznie siostrę, był w stanie powstrzymać emocje na wodzy.
- Jak tam chcesz, to była tylko rada. - Westchnął.
- Dobrze, nie mówię, że tego nie robiłaś. Pomijając już nawet efekty tego bądź tych polowań, czy to, jak tobie poszło można brać za wyznacznik tego, jak idzie reszcie Klanu? Chociażby Paprociowi widziałem, że łowy poszły bardzo dobrze. - Odrzekł. Nie twierdził, że siostrze poszły źle. Ale gdyby były bardzo dobre, to by raczej nie narzekała. Mógł też oczywiście podać swój przykład, gdyż uważał, że ilość zwierzyny była zadowalająca. Ale kto wie co by siostra w takim przypadku o nim pomyślała. W tym momencie był prawie pewien, że każdą wzmiankę o nim samym uznałaby za przechwałki.
_________________
I would die for you
Cross the sky for you
I will wait for you
I will stay for you
You're all I need
You set me free
  Statystyki - lvl: 4 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 145/300
 
Czarny Świt
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
Nienawiść.



Klan:
samotnicy

Księżyce: 26 [ czerwiec ]
Mistrz: Piorunopręga!
Płeć: kotka
Matka: Brak [ Sójczy Śpiew ( Agrestowy Kolec [NPC] )
Ojciec: Brak ( Jaszczurczy Język [NPC] )
Partner: Ahmed, będzie jego czwartą żoną! | Nope.
Multikonta: Chmurka [Pieszczoch], Pręgowany Grzbiet KRz], Niedźwiedzia Łapa [GK], Ryk [ Samotnik ], Gęsia Łapa [ KW ]
Wysłany: 2018-04-03, 21:00   
   Wygląd: Wężowa Łapa dołączyła do grona najwyższch kotów w klanie, co spowodowane jest zapewne całkiem długimi łapami i dość pokażnymi gabarytami ogólnymi. Ma budowę atletyczną; pod skórą wyraźnie rysują się wyrobione mięśnie, któymi mógłby poszczycić się doświadczony wojownik. Nie posiada wiele tkanki tłuszczowej, jest szczupła, co pozwala jej pozostawać nie tylko silną, ale i zwinną. W wykonywaniu uników i poruszaniu się z charakterystycznym dla niej płynnym, chodem, podczas którego łapy stawiane są pewnie, pomaga również długi, biczowaty ogon. Futro kotki jest krótkie, barwy rdzawej. Jedynymi wyjątkami jest biały pyszczek kotki oraz onyksowo czarna, ciągnąca się wzdłuż linii kręgosłupa pręga. Całości dopełniają spore oczy o jadowicie zielonej barwie, zazwyczaj patrzące na otoczenie ze zdecydowaniem i determinacją... Nos kotki jest ceglastoczerwony, zaś opuszki łap przybrały tą samą barwę, co pręga kotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222021#222021


Zmrużyła oczy, tak, jak podczas rozmowy z Mysiowąsą. Mogła go teraz zabić. Byli na samej granicy... Ale postanowiła tego nie robić. Mimo wszystko nie wiedziała, co zrobiła zastępczyni, nie wiedziała, czy jej brat miał już jakąś wiedzę na temat tego, co zaszło i postanowił to przemilczeć, czy po prostu postanowił powiedzieć to później, kiedy przestanie być taka wściekła.
- Miejmy nadzieję, że w przyszłości też będzie mu się dobrze wiodło - powiedziała, kierując swój wzrok w stronę znajdujących się kawałek dalej wystających z wody skałek. To było jej przejście na drugą stronę. Do nowego życia. Mijała je po drodze... Ale uznała, że posiedzi tu jeszcze przez chwilę i zastanowi się, czy podjęła dobrą decyzję. Rozmowa z Piaskiem zdecydowanie ją w tym zdaniu utwierdziła. Nie było potrzeby, by biec za Mysiowąsą. Wiedziała to. Kiedy w pobliżu nie było Paprocia, sprawa okazywała się bardzo prosta. A z resztą... Jeśli zechce, to i tak będzie mogła go odnaleźć i z nim porozmawiać, prawda?
- Do zobaczenia, Piasek - rzuciła w stronę brata. Kiedy zirytuje ją następnym razem, będzie już o wiele potężniejsza... I nie pozwoli mu na takie odnoszenie się do siebie. A nie wątpiła, że jeszcze kiedyś się spotkają... Oby do tego czasu nauczył się szacunku dla silniejszych od siebie.
Zdecydowanym krokiem ruszyła w stronę Wilgotnych Skałek, nie rzucając ani jednego spojrzenia za siebie. Nie zamierzała patrzeć na to, co zostawiła za sobą - liczyło się tylko to, co dopiero na nią czekało.

z/t
_________________

PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
PAIN! you break me down and build me up, believer, believer
PAIN!_»_oh let the bullets_f l y, oh let them_r a i n_«
PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 260/300
 
Piaskowy Podmuch
Gwiezdny
Wielki Powrót



Klan:
grom

Księżyce: 78
Mistrz: Błyskające Niebo
Płeć: kocur
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: Łatka [*]
Multikonta: Mewia Łapa [KR], Słodki Język [GK], Spopielona Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-03, 22:53   
   Wygląd: Rudy kocur z lekkimi pręgami. Od strony brzucha i przy łapach ma białe znaczenia. Należy do niższych kotów w Klanie Gromu. Ma duże, ciemnozielone oczy. Charakterystyczny jest też jego ukruszony lewy górny kieł.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=223304#223304


Gdyby Piasek znał myśli siostry, pewnie nazwałby ją paranoiczką, zważając na fakt, że w żadnej swojej wypowiedzi nie stroił żartów z jej kompetencji. Ale cóż, mogła odbierać to jak chciała, on nie był już w stanie na to wpłynąć.
- Cześć Otoczak. - Pożegnał się, myśląc, że ta chce się go zwyczajnie pozbyć. Nie spodziewał się, by ta zwyczajnie opuściła klan.
Odchodząc myślał jednak o minionych zdarzeniach. Dostrzegał wówczas mimo wszystko głupotę siostry. Wszystko co robiła, zawsze wskazywało na to, jak jednym co ceniła była siła. Wprost nie umiała znaleźć innego sposobu ich rozwiązania. Nawet jeśli twierdziła inaczej, tak naprawdę zawsze tylko go unikała w momencie, gdy widziała, że siłą nie wygra. Ukrywała się za obelgami takimi jak tchórze i idioci, by ukryć fakt, że sama bała się stanąć do czego innego niż bitwy, bo uważała że tylko to umie. Myślała, że to tam kryje się potęga, nie dopuszczała możliwości, że może być inaczej, że porozumienie da się osiągnąć inaczej, niż poprzez dominację nad rywalem. Uważała się za najsilniejszą w klanie, bo przez ten pryzmat oceniała innych. Twierdziła, że jeśli popełniła błąd, to inni powinni to zaakceptować, skoro sami je popełniali. Lecz jeśli ktoś inny popełnił błąd, nie była w stanie uwierzyć, że może mimo wszystko być kimś wartościowym. Twierdziła, że walka jest jedynym wyjściem, i jeśli ktoś tego nie akceptuje, to jest słaby. Lecz to ona była słaba w swej pysze.
Ale wiadomo, to były jedynie przemyślenia Piaska, który po chwili się ich pozbył, bo tak mu radził wrodzony optymizm.

/zt
Ostatnio zmieniony przez Piaskowy Podmuch 2018-04-03, 23:07, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 145/300
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-04-15, 19:17   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Idziesz sobie spokojnie z Nakrapianym Liściem z obozu w kierunku Grzmiącej Rzeki, gawędzisz radośnie o tym, że śpiewają ptaszki i jak bardzo piasek ci włazi między poduszeczki łapek, a tu nagle BENG i widzisz Krowę. I to nie byle jaką, bo własną siostrę. A tak dokładniej to prawie na nią wpadasz, gdy bardzo gniewnie idzie w inną stronę, ale ty nie patrzysz akurat przed siebie, tylko na własne łapki, więc jej nie zauważasz w czas i hamujesz dopiero będąc jakieś parę kroków od niej. Teraz nie ma za bardzo opcji, by udać, że nic się nie stało, i salwować się ucieczką w stronę obozu.
– Żaden dźwięk nie wydostał się z jej pyska, dlatego musiała spróbować jeszcze raz. Nie spodziewała się chyba wpaść na siostrę. – …ej, ty. Idziemy łowić ryby? – zagadała z… braku pomysłu. I głupio tak było teraz odejść, jak już na nią prawie wpadła. Nie przepadała za siostrą, ale z drugiej strony nie czuła się dobrze z tym, że była dla niej (bardzo dawno temu i w ogóle nieprawda) niemiła. Na dodatek i Krówka, i Żubr chodziły teraz całe skrzywione, niezadowolone i w ogóle zdawało się, że jak się podejdzie bliżej, to będą kłuły jak jeż. Wydawało jej się, że były one bardziej związane z matką, niż ona, a na dodatek nie miały treningu, więc pewnie to dlatego. A może siostrom nie podobały się ich nowe tereny? Chciała poniekąd zaoferować łaciatej siostrze… co dokładnie? Zakopanie topora wojennego? Odwrócenie uwagi od tych rzeczy, które się działy? Cokolwiek. Dowolna interpretacja. Najwyżej pójdzie z samą Kropką, a Krówkę ominie cała ZABAWA. Chociaż wróć, ryby były obrzydliwe i obślizgłe, nie były zabawne. Ale zawsze to jakaś rozrywka, lepsza od siedzenia w obozie.

/ Krówka
Ostatnio zmieniony przez Łani Krok 2018-04-29, 20:48, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Krowi Ryk
Gwiezdny
yare yare daze



Klan:
grom

Księżyce: 52 [grudzień]
Mistrz: whomst :/
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Żubr moją jedyną waifu
Multikonta: Malinowa Gwiazda [KW]
Wysłany: 2018-04-18, 12:43   
   Wygląd: Nie można powiedzieć, żeby zmieniła się jakoś szczególnie. Zawsze była przecież postawna, przy kości i szeroka w barach, co najwyżej dostając w prezencie od losu kilka dodatkowych blizn. Najbardziej w oczy rzuca się ta na karku, poszarpany ślad po zębach przecinający wyraźnie krótkie, czarno-białe futerko. Rana sięga głębiej, aż do mięśni - Krowi Ryk nie rozgląda się swobodnie na boki, bo fizycznie nie jest w stanie. Tę lekcję z młodości na długo przyszło jej zapamiętać. Dokładnych konfiguracji mieszanki czerni i bieli rozlanej na Krówkowym futrze chyba opisywać nie ma po co, wystarczy wspomnieć jedynie, że uszy, mordkę, koniuszek ogona i niektóre place ma definitywnie białe, natomiast czarne - nos i znajdujący się nieopodal nosa czarny pieprzyk, jakby ją ktoś kiedyś dziabnął zanurzonym w atramencie piórem. Oczy - często zmrużone w niezbyt przyjaznym wyrazie, o intensywnie pomarańczowej barwie, która w odpowiednim świetle potrafi wpadać w żółć.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=245608#245608


Krówka też się nie spodziewała, że ktoś na nią wpadnie. No, prawie. Na całe szczęście Łania zdążyła wyhamować i nie odbiła się od siostry jak włochata piłeczka. Krówka zmarszczyła czoło, mierząc wzrokiem najpierw Łanię a zaraz potem - idącą obok Nakrapiane... Cokolwiek, coby na wstępie ustalić dominację. Wróciła spojrzeniem do siostry, która coś dukała o... rybach? Jeszcze zwracając się do niej per "ej, ty" jak do psa. Zmarszczka na Krówkowym czole pogłębiła się dodatkowo, a mordka ścisnęła w waską kreskę.
- Uważaj jak łazisz. - warknęła na wstępie, szykując się by przejść obok jakby nigdy nic i po drodze szturchnąć niższą siostrę barkiem, żeby sobie nie myślała - ale to o rybach trochę ją zbiło z tropu. Ryby? Łowić? A po co. Czy ona ci wygląda na rybojada? Czy ona wygląda, jakby miała teraz ochotę na zakopywanie jakichkolwiek toporków? Toporek niezgody zostanie zakopany kiedy Krówka tak postanowi, a póki co pielęgnowała w sobie urazę jak ulubioną roślinkę na parapecie. Zrobiła minę, jakby nie wiedziała czy powinna się obrazić czy nie, zerkając spode łba na Kropkę, którą Łania ciągnęła ze sobą chyba w charakterze obstawy. Tchórzofretka. - I...co ty bredzisz. - zapytała ostatecznie, kwestię tego czy idziemy czy nie idziemy (i czy powinna się obrazić) odkładając na potem. Dopiero jak Łaniusz wyjaśni o co jej w ogóle chodzi.
_________________

Darling, y o u got to let me know
Should I stay or should I go?


If you say that you are m i n e
I'll be here 'til the end of time
So you got to let me k n o w
Should I stay or should I go?
  Statystyki - lvl: 2 | S: 13 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 10/150
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-04-18, 22:28   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Podejrzewała, że gdyby faktycznie nie wyhamowała wystarczająco szybko i wpadła na czarno-białą kocicę, to dostałaby w papę. I to tak mocno, nie to co wtedy, jak były kociakami i Łania się z Krówki śmiała, więc ta postanowiła wyjechać jej z bańki. A pstrokata kotka nie zamierzała się oszukiwać – wiedziała, że tamta dysponuje większą siłą, bo jest po prostu większa. I to ją odrobinę niepokoiło, bo siostra przypominała jej Wrzeszczący Pysk. I zapewne była równie skłonna, co matka, do użycia siły fizycznej, gdyby coś było… nie tak.
Uważam – odezwała się jakby nieśmiało i niepewnie. W końcu nie wpadła na nią, prawda? Nie odbiła się od niej niczym piłeczka. – No, pytam cię, czy chcesz iść ze mną łowić ryby – powtórzyła, przechylając lekko łeb. Wyraźnie oczekiwała odpowiedzi na pytanie. Szkoda, że Krowa od razu zaczynała ją obrażać. Biało-czarna siostra, podobnie jak Żubr, nie zaczęła chyba w ogóle treningu, ale podejrzewała, że gdyby powiedziała coś w stylu „ja umiem to robić, więc mogę cię nauczyć”, to obraziłaby majestat. W skrócie – tyle by było z wyciągania łapki i zakopywania toporka. – Zaniesiemy na ee, na stos. I może zobaczymy jakiegoś tego, no, bobra? Podobno mają śmieszne mordki i wielkie żółte zęby i te, takie brzydkie ogony. A kolorem przypominają Błyskającą Gwiazdę! – zaczęła paplać nieco nerwowo, w zasadzie głównie po to, by zatuszować ciszę i to, że nie wie, co ze sobą w tej sytuacji zrobić. No i może miała nadzieję, że jak obrazi przywódcę (który zresztą na to w jej odczuciu zasługiwał, nie żeby coś), to Krówka trochę się do niej przekona. A o bobrach słyszała raz, niedawno, chyba od Olchowego Listka w okolicach zmian terenów.
Gdzieś za jej plecami Nakrapiany Liść wymówiła się, że idzie zapolować w pobliżu. No super. Teraz zostanie bez obstawy, sama ze wściekłą już siostrą.
Ostatnio zmieniony przez Łani Krok 2018-04-29, 20:48, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Krowi Ryk
Gwiezdny
yare yare daze



Klan:
grom

Księżyce: 52 [grudzień]
Mistrz: whomst :/
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Żubr moją jedyną waifu
Multikonta: Malinowa Gwiazda [KW]
Wysłany: 2018-04-21, 23:20   
   Wygląd: Nie można powiedzieć, żeby zmieniła się jakoś szczególnie. Zawsze była przecież postawna, przy kości i szeroka w barach, co najwyżej dostając w prezencie od losu kilka dodatkowych blizn. Najbardziej w oczy rzuca się ta na karku, poszarpany ślad po zębach przecinający wyraźnie krótkie, czarno-białe futerko. Rana sięga głębiej, aż do mięśni - Krowi Ryk nie rozgląda się swobodnie na boki, bo fizycznie nie jest w stanie. Tę lekcję z młodości na długo przyszło jej zapamiętać. Dokładnych konfiguracji mieszanki czerni i bieli rozlanej na Krówkowym futrze chyba opisywać nie ma po co, wystarczy wspomnieć jedynie, że uszy, mordkę, koniuszek ogona i niektóre place ma definitywnie białe, natomiast czarne - nos i znajdujący się nieopodal nosa czarny pieprzyk, jakby ją ktoś kiedyś dziabnął zanurzonym w atramencie piórem. Oczy - często zmrużone w niezbyt przyjaznym wyrazie, o intensywnie pomarańczowej barwie, która w odpowiednim świetle potrafi wpadać w żółć.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=245608#245608


Oczywiście, że by dostała w papę. Duh. Krówka przecież nie była od tego, żeby tak sobie na nią wpadać, a już na pewno wpadać na nią nie miała prawa ta konkretna siostra, której Krówka byłaby gotowa naklepać bez żadnego większego motywatora. Prawdopodobnie odbiłaby się od Krówki jak piłeczka, ale nie rykoszetem od jej piersi, bo gdy ciało A działa na ciało B, a raczej siłą kopa jakiego Krówka by jej zasadziła przy bezpośrednim kontakcie. Trzymaj dystans, wstrętny szyderco. Kto jak kto, ale ona była pamiętliwa. I pamiętała z tamtej sytuacji głównie to, że nie udało jej się jednak rozkwasić Łaniuszowi nosa. Trzeba... trzeba to będzie kiedyś poprawić.
Zmrużyła oczy na to słabowite i niepewne "uważam", bo kogo ona chciała przekonać takim wyblakłym tonem? Siebie? Bo na pewno nie ją. Zgromiła Łanię wzrokiem podczas gdy ta zaczęła się tłumaczyć, tego co jej siostra miała do powiedzenia słuchając prawdę mówiąc jednym uchem.
- Ryby! Ha. Fuj. Czy ja ci wyglądam na rybojada? - spojrzała na nią z lekko pogardliwym niedowierzaniem. Też coś. Jeść sardynki, kto to widział. Kim ona jest, szczupakiem? Jakąś obślizgłą wydrą? Zresztą, ryba to nawet nie mięso, tylko jakaś szemrana podwodna podróbka. A ona wyzwała pogląd, że TYLKO mięso i to takie prawdziwe, bez konserwantów i bez łusek. Poza tym ryby śmierdzą. Gdyby tak któraś uderzyła Łaniuszkę prosto w jej idealną mordkę... - Ale popatrzę. - zgodziła się łaskawie, odprowadzając mało zainteresowanym wzrokiem Plamkę, która właśnie przeprowadziła taktyczny odwrót. No i słusznie. Mniej świadków w razie czego. A poza tym - trochę ją zaciekawiła tymi bobrami. I faktem, że są brzydkie jak Błyszcząca Gwiazda. Gratuluję, Łaniuszowy szyderco, masz moją atencję.
_________________

Darling, y o u got to let me know
Should I stay or should I go?


If you say that you are m i n e
I'll be here 'til the end of time
So you got to let me k n o w
Should I stay or should I go?
Ostatnio zmieniony przez Krowi Ryk 2018-04-21, 23:23, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 13 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 10/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 16