Poprzedni temat «» Następny temat
Iglasty Zagajnik
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: kocur
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-03-31, 19:15   Iglasty Zagajnik
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Pośrodku piaszczystego wnętrza otaczającego tereny Gromu lasu znajduje się zielona wyspa, gdzie w pewnej odległości od swoich pobratymców zaczęły rosnąć sosny. Na chwilę obecną wielkości nadają im jedynie szczyty wzniesień, przez które wyglądają na wiekowe, jednak nie są one zbyt stare. Trudno jest im urosnąć na niezbyt sprzyjającym terenie, ale powoli im się to udaje, dzięki czemu koty mogą obserwować wraz z obiegami pór roku, że nie tylko kociaki rosną, ale drzewa również.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Ostatnio zmieniony przez Topniejący Lód 2020-05-02, 21:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-01, 21:55   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


Wszystko było dla niego nowe. Otoczenie, tereny, mnóstwo zapachów i przeżyć. Przewaga piachu niezbyt mu się podobała, jednak musiał przyznać, że ich tereny wyglądały całkiem ładnie. Musiał się wybrać na jakieś zwiedzanie, oj tak. Nie zamierzał jednak iść tam sam, jeszcze by się zgubił, albo wkroczył przypadkowo na teren innego Klanu. Normalnie poszedłby tam ze swoim ojcem...jednak nie było to możliwe. Deszczowy Dzień nie żył. Widział jak potrąca go potwór. Jedyne co mu pozostało to pocieszanie matki. Przez jakiś czas podczas wędrówki szedł u jej boku, wspierając ją i próbując podnieść ją na duchu, choć w sumie średnio mu to wychodziło. Jemu samemu na początku zbierało się na łzy, ale ojciec nie chciałby, aby ten beczał i mazgaił się niepotrzebnie. Powinien teraz być silny, dla mamy, dla samego siebie, bo staczając się nic nie osiągnie. Klanowicze mogli jednak dostrzec lekką, chwilową zmianę w jego zachowaniu, co w sumie nikogo nie powinno dziwić. Chodził jakby otępiały i czasami zwyczajnie nie rozumiał co kto do niego mówi. Dlatego teraz tak bardzo pragnął towarzystwa. Kogoś, kto by go zrozumiał i zaoferował pomoc, a tak się składa, że Turkuć znał taką osobę. Sarnia Łapa stała akurat przy wyjściu w obozu, toteż postanowił podejść.
— Sarenko? — zagaił ochryple, przystępując krok w stronę kremowej terminatorki Błyskającej Gwiazdy. — Chcesz...umm — zaczął, jednak zawiesił się na chwilę. Końcówka ogona drgnęła lekko, a w miętowych oczach pojawiło się swego rodzaju...zmieszanie. — Iść pozwiedzać? — wypalił w końcu, a łapami przebierał powoli w miejscu. Stresował się, choć tak naprawdę nie wiedział dlaczego, przecież nie miał ku temu żadnych powodów. Może zwyczajnie bał się, że Sarnia Łapa odmówi mu i nie pójdzie na spacer? Istniała taka opcja, bowiem córka Trzmielego Pyłu mogła już być z kimś umówiona, choćby na trening. Nie chciał więc tego psuć.


{Sarna}
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-04-01, 22:51   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Niezwykłe. To, przez co przeszli ostatnio było niezwykłe... i przerażające. Pierwszy raz stanęła bezpośrednio oko w oko ze śmiercią. Szczurzy Ogon, Deszczowy Dzień... przecież znała te koty. Rozmawiała z nimi. Lubiła je. Tata Wzburzonej Wody pomagał im przecież zejść z Ostrych Skałek, na które wspięła się z Łanią! A teraz... ich nie było. Jej przyjaciele, Kroplik, Turkuć, Róża, Tulipan... stracili ojców, ale za to zyskali coś w stylu... rodzeństwa. Tak jakby. W końcu podczas przenosin znaleziono kocięta. Mimo wszystko Sarna na początku czuła dreszczyk podekscytowania związany ze zmianą terenów, ale potem spadła na nią okrutna rzeczywistość... i stała się bardziej ostrożna, jeszcze sumienniej pilnując kociąt. W końcu tata ją o to prosił, a Błyskająca Gwiazda wyraził zgodę, gdy zapytała go o to na ostatniej ceremonii. Dowiedziała się przy tym, że Łza zapomniała jej powiedzieć o Wąsie i Ścieżce, którzy też byli jej rodzeństwem. Cóż, zdarza się, prawda?
A co okazało się w tym wszystkim najlepsze? Koniec z masą głazów w obozie! Kremowa miała ich serdecznie dość. Chodzenie po piaszczystym terenie stanowiło zupełnie nowe doznanie. Poduszeczki łap stwardniały jej nieco po kilku księżycach deptania ostrych kamyków porozrzucanych na Twardej Ziemi. A piasek... był taki przyjemny w dotyku! I przyczepiał się do futra, czego na szczęście nie było aż tak bardzo na niej widać.
Sarna akurat stała przy wyjściu z obozu, pragnąc zwiedzić nowe tereny, zobaczyć kolejną cząstkę świata. Bała się jednak wychodzić samotnie, bo chociaż w teorii tu było bezpieczniej, to w praktyce... różnie bywa. Jeszcze się okaże, że jakiś nowy drapieżnik, którego dotąd nie znała, ją zaatakuje... co wtedy? Tkwiła więc tak w bezruchu, a przez myśl przechodziły jej wspomnienia z ostatnich dni. Oczywiście pomagała, jak tylko mogła, a to coś przynieść, a to kociąt popilnować... Ale sama jeszcze nie polowała na tych terenach. I na razie nie miała zamiaru, dopóki z Błyskającą Gwiazdą nie wybierze się na dokładne eksplorowanie ich nowego domu. Nie chciałaby przypadkiem przekroczyć granicy, prawda? Dopiero czyjś głos wyrwał ją z odrętwienia.
Tuhkuć – wymamrotała, a w jej głosie słychać było mnóstwo najróżniejszych emocji... efekt ostatnich doświadczeń. Stuliła uszy i zbliżyła się do burego kocura, przykładając nos do jego policzka. Stracił tatę. Ona straciła mamę. Co prawda nie wiedziała, jak wyglądały relacje między terminatorem a Deszczowym Dniem, bo te między nią a Wrzeszczącym Pyskiem były... średnio dobre, ale chyba potrafiła go zrozumieć. Chciała udzielić mu wsparcia, w końcu byli przyjaciółmi... prawda?
Chodźmy, będzie fajnie. Chcesz... pohozmawiać? – spytała niepewnie, powoli ruszając w stronę wyjścia... ale tylko z Turkuciem u boku. Nie miała zamiaru zostawiać go teraz samego, nie po tym wszystkim, co się stało. W ostatniej chwili zawahała się jeszcze przez moment, aby szybko postawić łapę poza bezpiecznym obozem. Wzięła głęboki wdech, ciesząc się z pory Młodych Liści. Nowe życie, nowy obóz, nowe wszystko. – Jak mogę ci pomóc? – zapytała jeszcze cichutko, jakby bojąc się, że miętowooki każe jej nie wtrącać nosa w nieswoje sprawy.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-03, 12:05   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


Jego mięśnie drgnęły, kiedy Sarnia Łapa wypowiedziała jego imię. Również musiała czuć się...źle z tym, że straciła członka rodziny, konkretnie matkę, a Turkuć wiedział jak to jest. Co prawda, Wrzeszczący Pysk została porwana, więc istniała szansa na to, że wciąż jest żywa i szuka drogi do domu, tak Deszczowy Dzień zginął praktycznie na oczach Turkucia. Przemyślenia przerwał różowy nos kotki, który otarł się o jego bury policzek. Musiała pewnie stanąć na paluszkach, aby dosięgnąć, ale cóż. Poczuł się pewniej, a to dało mu również do zrozumienia, że Sarnia Łapa najpewniej pójdzie z nim na spacer.
— Tata mówił, aby bez względu na wszystko nie załamywać się i iść dalej — odparł półszeptem, czując jakby mysz podchodziła mu do gardła przełknął ślinę, a następnie mówił dalej — No i na pewno nie chciałby, abym teraz się mazgaił i beczał — dodał, spoglądając na córkę Trzmielego Pyłu spokojnie. Ruszył następnie przed siebie, powoli, nie spiesząc się. Bieganie po piasku mogło skończyć się dość...nieciekawie, może pod nim były jakieś korzenie, kamienie, albo inne takie elementy otoczenia? No i sam fakt, że pewnie nawdychałby się kurzu i pyłu, co mogłoby utrudnić oddychanie, a nie chciał się zadusić.
— Na terenach mamy ładne jeziorko, chcesz może...się tam przejść? Wiem mniej więcej gdzie jest — zagaił, może trochę cicho, ale z pewnością wystarczająco głośno, aby kremowa kotka go usłyszała. Ciekawiło go jak głęboki jest ten zbiornik wodny i czy będzie można wejść do niego, nie mocząc się za bardzo. Jego spojrzenie utkwiło przed sobą, tylko co jakiś czas kątem oka obserwował Sarnią Łapę i to, co robi. Sam również zwiedzał te tereny, zapamiętując je dokładnie, bo nie chciał się zgubić w drodze powrotnej. Może potem dołączą się do jakiegoś patrolu, o ile oczywiście takowy spotkają.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-04-03, 12:46   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że miała z Wrzeszczącym Pyskiem dobre relacje. Kiedy była jeszcze kociątkiem, czerpała przyjemność z leżenia przy rudej wojowniczce, która dawała jej pożywienie, ale z czasem, gdy Sarenka dorastała i zaczęła przerzucać się na stały pokarm, zaczęły się od siebie oddalać. Kremowa nie rozumiała tego do końca, próbowała nawet coś z tym zrobić, ale nie wyszło... i teraz należało to już do przeszłości. Co nie zmieniało faktu, że świadomość nieobecności mamy, która została porwana, była... dziwna.
Twój tata jest mądhy – stwierdziła, rzucając Turkuciowi zaniepokojone spojrzenie. Chciała mu jakoś pomóc, aby poczuł się lepiej i nie był smutny, bo... z doświadczenia wiedziała, że takie smuteczki nie należały do przyjemnych. Jak długo ona roztrząsała sytuację z Piaskowego Ubocza?
Ruszyła powoli przed siebie u boku burego kocura, woląc nie oddalać się bardziej niż to konieczne. W teorii byli na bezpieczniejszych terenach. W praktyce różnie mogło być. Co prawda Sarenka miała całkiem dużo siły, patrząc na ubytek w uzębieniu syna Sójczego Śpiewu czy tamten obity policzek Kroplika... ale oficjalnie nie przerabiała jeszcze walki, chociaż Wzburzona Łapa podał jej kilka czułych punktów, w które warto uderzać... i miała zamiar wykorzystać tę wiedzę w razie zagrożenia.
Ładne jeziohko? Brzmi cudownie! A wiesz, że ja umiem łowić hyby? Skrzący Płomień mnie nauczyła. Mogę też cię nauczyć, jeśli chcesz! – zaproponowała, podchodząc do sprawy z nieco większym zapałem. Zamierzała wykorzystać teraz nowo nabytą umiejętność, zwłaszcza że nie była ona zbyt znana w Klanie Gromu. Może komuś akurat posmakują te dziwne stworzenia żyjące w wodzie, jeśli udałoby się im coś złapać?
Tylko... bądźmy osthożni, dobrze? Tutaj nadal mogą być jakieś dhapieżniki – stwierdziła, machnąwszy ogonem z niepokojem. Wolałaby nie zostać ranna podczas pierwszej wycieczki krajoznawczej i już tym bardziej nie chciała iść z poszkodowanym Turkuciem do lecznicy, jak ostatnio. W razie czego mogła chronić i siebie, i jego, prawda? Jakoś sobie poradzi!
Westchnęła cicho, obracając głowę we wszystkie strony i patrząc wielkimi zielonymi oczami na te wszystkie cudowne widoki, na tereny, na których odtąd będą mieszkać. Złociste Pagórki miały swój urok, Słoneczny Skwer także, ale to... to było co innego. Co z tego, że dookoła wszędzie było sporo piachu? Jakoś to przeboleje. Mieli na terenach ładne jeziorko, to wszystko wynagradzało!
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-05, 19:13   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


— Był — poprawił ją cicho, jednak nie było w jego głosie słychać nic w rodzaju zawodu. Machnął delikatnie ogonem, zahaczając jego końcówką o bok Sarniej Łapy, a konkretnie o jej bark. Wolał już zapomnieć o tym, jak potwór zabił mu ojca i pozostawił pół-sierotą, tylko z matką, która swoją drogą, również potrzebowała teraz towarzystwa, rodzinnej miłości i ciepła, a Turkuć starał się poświęcać jej możliwie tyle czasu ile tylko mógł. Kochał ją i nie mógł jej ot tak zostawić na lodzie, zwłaszcza, że ta sprawa dotyczyła ich obojga, on stracił tatę, a ona partnera. W pewnym sensie też wiedział co czuje Sarenka, więc starał się jej jakoś pomagać i poprawiać humor, ale najwidoczniej nie musiał tego robić, patrząc po jej zachowaniu. Zawsze optymistyczna i wesoła, tego chyba nie da się zmienić choćby nie wiadomo co.
— Serio? — zagaił, otwierając szerzej oczyska ze zdumienia. Jeszcze nie słyszał o tym, aby ktoś z Gromu łowił ryby. Myślał, że to raczej powinno być zarezerwowane dla Rzeczniaków, ale cóż, najwidoczniej się mylił i to bardzo. — No pewnie! Jeszcze nigdy nie jadłem ryb, może akurat mi posmakują — białe, krótkie wąsy drgnęły, a buras przyspieszył, chcąc znaleźć się jak najszybciej przy jeziorku, słyszał, jak Ukruszony Kieł coś tam o nim wspominał i mówił w skrócie jak tam dojść, w razie czego, gdyby nie dotarli do celu to zwyczajnie wrócą do obozu i wybiorą się tam jeszcze raz, kiedy będą bardziej obeznani w terenie, a jeśli nie, to kto im zabroni wziąć jakiegoś wojownika do towarzystwa? Zawsze to jakiś bodyguard, który w razie czego obroni.
— Mm...jak coś to cię przed nimi obronię — odparł dumnie i niezwykle poważnie, a następnie wyprostował się, trzymając głowę na sztywnym karku. Co jak co, ale nia byłby się stanąć w obronie Sarenki, nawet gdyby była atakowana przez całe stado wściekłych rysiów, chociaż...raczej takowych na tych terenach nie było. Raczej. Po przeprowadzce miało być o wiele bezpieczniej i oby tak było. Nie miał zamiaru chodzić na kolejne pogrzeby kotów. Szedł dalej, czując jak jego łapy w niektórych miejscach topią się w piasku. To było...poniekąd miłe uczucie, nie narzekał na nie, z resztą, co by to dało? Nic, terenów znów nie zmienią, musiał się przyzwyczaić.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-04-06, 21:12   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Jest – powtórzyła uparcie, tkwiąc przy swoim zdaniu. Dla niej Deszczowy Dzień żył, tylko na Srebrnej Skórce, przez co wszelki kontakt z nim był utrudniony. Jako bardzo dobry wojownik na pewno stał się Gwiezdnym, może nawet przyglądał się im teraz z góry, kto wie? No i gdzieś tam była też jej ciocia, Szerszeniowy Jad. Kiedyś Sarna chciałaby ją poznać... chociaż na niebo na razie jej się nie spieszyło.
Sehio, sehio – odparła, zadowolona, że może pochwalić się wiedzą i nauczyć czegoś przyjaciela. Wzdrygnęła się lekko, wręcz niezauważalnie, czując muśnięcie na barku. Połaskotała Turkucia ogonem w bok, w odpowiedzi na zaczepkę, powtarzając sobie w myślach wszystkie potrzebne informacje na temat łowienia. Również przyspieszyła, teraz niemal biegnąc, aby nie pozostawać w tyle za burym kocurem.
Obhonisz? A kto obhoni ciebie? – zapytała, nieco podchwytliwie. Zachichotała pod nosem i zanim jej towarzysz zdążył się odezwać, dodała: – A no ja – stwierdziła z przekonaniem. W razie czego będą walczyć razem, a nie przeciwko sobie, jak wtedy, podczas ich pierwszego spotkania. Jak drużyna.
Wraz z upływem czasu zbliżając się coraz bardziej do wcześniej wspomnianego uroczego jeziorka, kremowa postanowiła nieco urozmaicić podróż. Uderzyła łapą w ziemię, wzniecając w powietrze małą chmurkę pyłu i obsypując łapy syna Sójczego Śpiewu piaskiem. No i swoje przy okazji też. Poruszyła z rozbawieniem wąsami, nagle widząc coś niezwykle interesującego w krajobrazie po jej drugiej stronie. Te tereny były po prostu w pewien sposób... urokliwe. A czy bogate w zwierzynę lub rybki? To się okaże.

/zt <3
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
Ostatnio zmieniony przez Sarnia Łapa. 2018-04-07, 10:03, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-06, 22:21   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


Przemilczał jej słowa, nie chciał kłócić się, czy jej ojciec był, czy jest czy nie wiadomo co. Prawda była taka, że, fakt, był w Gwiezdnym Klanie, ale w jego życiu...nie i to właśnie odczuwał najbardziej i to go trapiło. Nie mógł jednak załamywać się i poddawać, bo Deszczowy Dzień na pewno by tego nie chciał. Musiał iść dalej, a nie beczeć w kącie. Z jego pyska wyrwało się tylko ciche westchnięcie, nic poza tym.
— Mhm, zobaczymy w praktyce — rzucił żartobliwie. W razie czego oczywiście razem będą walczyć z jakimś drapieżnikiem, jednak Turkuć nie zamierzał pozwalać, aby Sarenka obrywała najmocniej w takiej potyczce. Wolał aby nigdy nie musiał tego robić, ale w razie czego był naprawdę gotowy stanąć w jej obronie, bez względu na zagrożenie zdrowia, albo i życia. Podskoczył nagle jak poparzony, kiedy poczuł sypki piasek na swoim ciele, a w szczególności na łapach i między palcami co spowodowało niemały dyskomfort. Przez chwilę kompletnie nie wiedział co się dzieje, jednak wystarczyło kilka dobrych uderzeń serca, aby świadomość znów powróciła. Nieczyste zagranie. Wyszczerzył się, w białe kły błysnęły. Już miał odwdzięczyć się córce Trzmielego Pyłu za ten psikus jaki mu zgotowała. Zaprzestał swoich działań, patrząc na to, co mieli przed sobą. Jeziorko. Zwolnił mimowolnie, idąc w ślad za Sarenką, stając tuż obok niej.

[zt]
Ostatnio zmieniony przez Turkuciowy Grzbiet 2018-04-07, 10:44, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Gwieździsta Ścieżka
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
o ironio.



Klan:
samotnicy

Księżyce: 74 [XII]
Mistrz: Mroźny Nos, Imbirowy Korzeń
Płeć: kotka
Matka: Piorunopręga
Ojciec: Wężowooki
Wysłany: 2018-05-09, 21:52   
   Wygląd: Gwiazdka ubarwieniem przypomina mieszankę swoich rodziców. Szare futerko pokryte jest niemal w całości różnymi ozdobnikami w kolorach czerni i miedzi. Na łapkach i ogonie są to w głównej mierze cętki, które na grzbiecie zmieniają swój kształt na nieregularne zawijasy i plamki w rudo-brązowych odcieniach. Na szyi oraz głowie, ozdobniki te układają się natomiast w tradycyjne pręgi. Białe futerko pojawia się na podgardlu i ciągnie w stronę pyszczka, aż do ciemno różowego noska. Jej oczy mają intensywną, zielono-niebieską barwę. Koteczka ma niewielkie formaty - mała i drobna, z proporcjonalną budową i wzrostem wiecznego terminatora nie wygląda zbyt imponująco.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4095


Gwieździsta Ścieżka nie zamierzała zwlekać zbyt długo z wyprawą w poszukiwaniu ziół. Skoro nastała Pora Nowych Liści już teraz powinna zacząć myśleć o zapasach na Porę Nagich Drzew. Nigdy nie wiadomo co wydarzy się w przyszłości, lepiej być przygotowanym i mieć w składziku wszystkie potrzebne medykamenty. Poza tym wiedziała, że w okolicy są zioła których jeszcze nigdy nie zbierała i wręcz nie mogła doczekać się, aż napełni nimi składzik Klanu Gromu. Ruszyła więc o świcie, na początek obierając za cel Iglasty Zagajnik. Rozglądała się na boki, węsząc i nasłuchując, starając się jednocześnie wypatrzyć znajome rośliny, lub coś co pasowałoby do opisów, jakie sprzedała jej i reszcie Medyków samotniczka, która znała się za ziołach i żyła w pobliżu Klanów. Gwiazdeczka ostrożnie poruszała się do przodu, nerwowo zerkając co chwilę na wszystkie strony - tereny były bowiem nowe i nie znała ich jeszcze tak dobrze, jak poprzednich. Przyjdzie z czasem.
_________________

Patience is never easy... I understand wanting MORE.
I know how hard it is to wait to spread out your wings and soar.

But you stand here for a reason - you're gifted and you are strong.
That crown is upon your head because you belong!

  Statystyki - lvl: 6 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 15 | Zm: 21 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 290/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 1785/2100
 
Ciernisty Kwiat
Medyk
the disgraced queen



Klan:
samotnicy

Księżyce: 98 | marzec 2021
Mistrz: 2many2list
Płeć: kotka
Matka: kukułcze jajo [*]
Ojciec: chrzanowy korzeń [*]
Partner: laburnum anagyroides
Multikonta: lniane futerko (kw/npc), azalia (m), barani róg (nkt), sztormowa chmura (gk), kwas (nkt), bluszcz (s)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-05-10, 11:39   
   Wygląd: po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=208791#208791


Chciała nowych roślinek i dokładnie to znalazła. Nie musiała szukać długo, aby wpaść na wysoki krzew z łukowato odginającymi się odgałęzieniami, a także szarą, spękaną korą. Rosły na nim jasne od spodu, jajowate liście, a także roiło się na nim od białych, zebranych w duże, płaskie baldachy kwiatów.

Gwiazdka - Lvl: 6 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 15 | Zm: 21 | HP: 85 | W: 65 | p: 0/5 | mp: 0/4
_________________

for they are all my children
all that i swore to defend
it is my duty to become
both queen and trusted friend
and of my children high and low
from beggar to above

the dearest are my heralds
who return my care with love
Ostatnio zmieniony przez Ciernisty Kwiat 2018-05-10, 13:59, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 20 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 225/400
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 201/1500
 
Gwieździsta Ścieżka
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
o ironio.



Klan:
samotnicy

Księżyce: 74 [XII]
Mistrz: Mroźny Nos, Imbirowy Korzeń
Płeć: kotka
Matka: Piorunopręga
Ojciec: Wężowooki
Wysłany: 2018-05-17, 12:11   
   Wygląd: Gwiazdka ubarwieniem przypomina mieszankę swoich rodziców. Szare futerko pokryte jest niemal w całości różnymi ozdobnikami w kolorach czerni i miedzi. Na łapkach i ogonie są to w głównej mierze cętki, które na grzbiecie zmieniają swój kształt na nieregularne zawijasy i plamki w rudo-brązowych odcieniach. Na szyi oraz głowie, ozdobniki te układają się natomiast w tradycyjne pręgi. Białe futerko pojawia się na podgardlu i ciągnie w stronę pyszczka, aż do ciemno różowego noska. Jej oczy mają intensywną, zielono-niebieską barwę. Koteczka ma niewielkie formaty - mała i drobna, z proporcjonalną budową i wzrostem wiecznego terminatora nie wygląda zbyt imponująco.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4095


Gwiazdeczka dosyć szybko zorientowała się, że krzew który właśnie mija to nie jakiś tam pierwszy lepszy i byle jaki wiecheć, a krzew o którym wspominała Krzywucha. Bez czarny, który wprawił Medyczkę w srogą konsternację, kiedy dowiedziała się, że roślina w całości trująca, jest jednocześnie lekarstwem na zwichnięcia i skręcenia. Że w ogóle jest coś, co stosuje się do zwichnięć i skręceń i nie jest to jednocześnie lek na złamania. Dziwne nowe tereny i dziwne nowe medykamenty. Czas więc zapełnić składzik nowymi roślinkami. Ostrożnie podeszła do krzewu i zaczęła zrywać z niego liście łapkami, mając nadzieję, że uda się jej zebrać jak najwięcej sztuk tego nowego medykamentu.
_________________

Patience is never easy... I understand wanting MORE.
I know how hard it is to wait to spread out your wings and soar.

But you stand here for a reason - you're gifted and you are strong.
That crown is upon your head because you belong!

  Statystyki - lvl: 6 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 15 | Zm: 21 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 290/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 1785/2100
 
Ciernisty Kwiat
Medyk
the disgraced queen



Klan:
samotnicy

Księżyce: 98 | marzec 2021
Mistrz: 2many2list
Płeć: kotka
Matka: kukułcze jajo [*]
Ojciec: chrzanowy korzeń [*]
Partner: laburnum anagyroides
Multikonta: lniane futerko (kw/npc), azalia (m), barani róg (nkt), sztormowa chmura (gk), kwas (nkt), bluszcz (s)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-05-17, 13:11   
   Wygląd: po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=208791#208791


Medyk z takim doświadczeniem, nawet jeśli po raz pierwszy zbierał zioła na takim terenie, zebrał ich oczywiście wiele - Gwieździsta uzyskała aż 16 liści czarnego bzu, którego mogła użyć na skręcenia i zwichnięcia w przyszłości. Tylko niech nie zapomni umyć łap, w końcu roślina jest trująca!

+144MedExp

Gwiazdka - Lvl: 6 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 15 | Zm: 21 | HP: 85 | W: 65-2=63/65 | p: 0/5 | Medlvl: 10 | mp: 0/4
_________________

for they are all my children
all that i swore to defend
it is my duty to become
both queen and trusted friend
and of my children high and low
from beggar to above

the dearest are my heralds
who return my care with love
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 20 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 225/400
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 201/1500
 
Gwieździsta Ścieżka
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
o ironio.



Klan:
samotnicy

Księżyce: 74 [XII]
Mistrz: Mroźny Nos, Imbirowy Korzeń
Płeć: kotka
Matka: Piorunopręga
Ojciec: Wężowooki
Wysłany: 2018-05-17, 20:36   
   Wygląd: Gwiazdka ubarwieniem przypomina mieszankę swoich rodziców. Szare futerko pokryte jest niemal w całości różnymi ozdobnikami w kolorach czerni i miedzi. Na łapkach i ogonie są to w głównej mierze cętki, które na grzbiecie zmieniają swój kształt na nieregularne zawijasy i plamki w rudo-brązowych odcieniach. Na szyi oraz głowie, ozdobniki te układają się natomiast w tradycyjne pręgi. Białe futerko pojawia się na podgardlu i ciągnie w stronę pyszczka, aż do ciemno różowego noska. Jej oczy mają intensywną, zielono-niebieską barwę. Koteczka ma niewielkie formaty - mała i drobna, z proporcjonalną budową i wzrostem wiecznego terminatora nie wygląda zbyt imponująco.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4095


Dużo. Ale w sumie biorąc pod uwagę, że nie miała jeszcze w ogóle bzu na składzie, to przynajmniej można taką liczbę uznać za całkiem spoko zapas. O ile gromiacy nie zaczną się potykać na wielką skalę i skręcać sobie łap na nowych terenach. Znalazła większy liść z kategorii tych bezużytecznych i zapakowała w niego liści czarnego bzu, a następnie ukryła pakunek przy jednym drzew. Następnie ruszyła w poszukiwaniu jakiejś kałuży by obmyć w niej łapy, którymi dotykała trującego zielska. Kiedy kończyny zostały już zdezynfekowane, Medyczka zaczęła rozglądać się za pajęczyną. Nie miała jej w ogóle w składziku i nie było opcji, by wrócić bez tego medykamentu do obozu. Pozostawała czujna, by nie zostać zaskoczoną przez drapieżnika, a wzrokiem starała się odnaleźć pomiędzy krzewami i trawami charakterystyczne srebrne niteczki.
_________________

Patience is never easy... I understand wanting MORE.
I know how hard it is to wait to spread out your wings and soar.

But you stand here for a reason - you're gifted and you are strong.
That crown is upon your head because you belong!

  Statystyki - lvl: 6 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 15 | Zm: 21 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 290/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 1785/2100
 
Ciernisty Kwiat
Medyk
the disgraced queen



Klan:
samotnicy

Księżyce: 98 | marzec 2021
Mistrz: 2many2list
Płeć: kotka
Matka: kukułcze jajo [*]
Ojciec: chrzanowy korzeń [*]
Partner: laburnum anagyroides
Multikonta: lniane futerko (kw/npc), azalia (m), barani róg (nkt), sztormowa chmura (gk), kwas (nkt), bluszcz (s)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-05-19, 10:28   
   Wygląd: po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=208791#208791


Wymagało to wprawdzie aż dwóch przerzutów, jednak Gwiazdeczka w końcu dostrzegła na jakimś krzaczku srebrzyste nitki, których tak potrzebowała aktualnie. Jedynym problemem było to, że… Krzaczek niestety był ciernisty i zebranie nitek mogło być problematyczne.

Gwiazdka - Lvl: 6 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 15 | Zm: 21 | HP: 85 | W: 63/65 | p: 0/5 | Medlvl: 10 | mp: 2/5
_________________

for they are all my children
all that i swore to defend
it is my duty to become
both queen and trusted friend
and of my children high and low
from beggar to above

the dearest are my heralds
who return my care with love
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 20 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 225/400
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 201/1500
 
Gwieździsta Ścieżka
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
o ironio.



Klan:
samotnicy

Księżyce: 74 [XII]
Mistrz: Mroźny Nos, Imbirowy Korzeń
Płeć: kotka
Matka: Piorunopręga
Ojciec: Wężowooki
Wysłany: 2018-05-21, 12:50   
   Wygląd: Gwiazdka ubarwieniem przypomina mieszankę swoich rodziców. Szare futerko pokryte jest niemal w całości różnymi ozdobnikami w kolorach czerni i miedzi. Na łapkach i ogonie są to w głównej mierze cętki, które na grzbiecie zmieniają swój kształt na nieregularne zawijasy i plamki w rudo-brązowych odcieniach. Na szyi oraz głowie, ozdobniki te układają się natomiast w tradycyjne pręgi. Białe futerko pojawia się na podgardlu i ciągnie w stronę pyszczka, aż do ciemno różowego noska. Jej oczy mają intensywną, zielono-niebieską barwę. Koteczka ma niewielkie formaty - mała i drobna, z proporcjonalną budową i wzrostem wiecznego terminatora nie wygląda zbyt imponująco.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4095


Mogło być problematyczne, ale nikt nigdy nie mówił, że będzie łatwo. Ba - dostawała wręcz płomienne zapewnienia, że będzie trudno i to nawet bardzo. Aż dziw, że pajęczyny nie pilnowało przy okazji stado rysiów. Kolce czy ciernie nie były dla Gwiazdeczki nowością i Medyczka nie raz zbierała już medykamenty uważając na to, by się przy tym ostro nie pokaleczyć. Nie zawsze wychodziło - bardzo często wracała ze szramami na łapkach, ale taka była cena jaką musiała zapłacić. Poza tym, skoro Łosoś dawała radę mając jedno wielkie sprawne łapsko, to ona z dwiema działającymi i mniejszymi łapkami też powinna. Poszukała gładkich, prostych patyczków na które będzie mogła nawinąć pajęczynę, a następnie dokładnie obejrzała krzew. Najpierw starała się zebrać pajęczynę z miejsc, gdzie kolców było najmniej, starając się tak manewrować patyczkiem, by nie uszkodzić sobie łap. Potem przyszła kolej na tę bardziej niedostępne niteczki - Ścieżka próbowała pomóc sobie patyczkami, odciągając nimi kolczaste pędy, lub bardzo, bardzo ostrożnie przytrzymując je łapką w miejscach, gdzie pozbawione były kolców. Cały czas starała się być skupiona i ostrożna, bowiem nawet najmniejsze niedopatrzenie mogło zniszczyć jej pracę.
_________________

Patience is never easy... I understand wanting MORE.
I know how hard it is to wait to spread out your wings and soar.

But you stand here for a reason - you're gifted and you are strong.
That crown is upon your head because you belong!

  Statystyki - lvl: 6 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 15 | Zm: 21 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 290/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 1785/2100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 15