Poprzedni temat «» Następny temat
Jodłowa Skarpa
Autor Wiadomość
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-07-01, 16:35   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


I...to by było na tyle. Wdech, wydech, kilka uderzeń serca, jeden skos i trzask. I to koniec. Po myszy. Wichura odetchnęła cicho, jeszcze chwilę trzymając w łapach gryzonia, jakby chciała się upewnić, czy aby na pewno jest już martwy, po czym pochyliła się nad drobnym, burym ciałkiem i chwyciła je w szczęki, w myślach dziękując przodkom za życie myszki. Rozejrzała się, szukając dorodnego miejsca w okolicy skarpy, aby ukryć zdobycz. Zwierzynę zakopała pod korzeniami jednego z drzew, oznaczając to miejsce na ziemi śladem pazurów, żeby potem móc się po nią wrócić. Kiwnęła pyskiem w kierunku grobu gryzonia, jakby w niemej podzięce za życie i uderzyła ogonem o pięty. Ruszyła dalej, pod wiatr, w poszukiwaniu medykamentów albo kolejnej potencjalnej ofiary.
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Trawiaste Zbocze
Zaginiony
zamieć


Klan:
grom

Księżyce: 48 (I)
Mistrz: ? ? ? [Mysiowąsa]
Płeć: kotka
Matka: Bursztynowooka [NPC]
Ojciec: Gorejący Krzew [NPC]
Partner: ---
Multikonta: Gruszkowa Łapa [GK] Nawałnica [S] Lśniące Futerko [KRz/NPC] Pszczela Łapa [KC] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-07-02, 16:12   
   Wygląd: Schudła co widać na pierwszy rzut oka, teraz wygląda dosłownie jak patyk. Gdyby ktoś kto ją znał wcześniej a potem zobaczył ją teraz, pewnie by się trochę zdziwił i chwilę zastanowił czy to ta sama kotka. Ostatnio zaczęła dużo mniej jeść, a efekty widać właśnie teraz. Ponadto posiada dość szczupłe i długie łapy, na których widnieją blizny po ugryzieniach, ale do wysokich i tak nie należy. Lecz szybko biega dzięki nim, przy czym jedno się nie zmieniło, nadal w biegu wygląda jak upośledzony zając, widać tak już jej zostanie. Trawiaste Zbocze pokrywa czarna sierść wraz z białymi znaczeniami. Dokładniej znajdują się ona na pysku aż po szyję, wszystkich łapach i końcówce ogona. Jej nos jest w kolorze różowym, nie za jasnym i nie za ciemnym, można powiedzieć optymalnym. Natomiast oczy ma w kolorze brązu, nie jest on intensywny jak u ojca, bardziej jasny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=196191#196191


Udało jej się - podkradała się do zwierzyny bardzo ostrożnie i uważnie, a ta jak widać póki co jej nie zauważyła. Polowała już nie jeden raz, więc w sumie to nie było nic nowego. Robiła to wszystko automatycznie i nie musiała zbyt długo zastanawiać się nad kolejnym ruchem. Pewnie dlatego udało jej się podkraść do zwierzyny niezauważoną, a potem przygwoździć ją do ziemi. Złapała..no prawie. Jeszcze żyła, ale Wojowniczka długo nie zastanawiała się i szybko zatopiła kły w ofierze, przy okazji wbijając pazury w ciało zwierzyny, tak by pozbawić ją życia. Przynajmniej już coś było na stos. Gdy już upewniła się, że zwierzę nie żyje, to oblizała szybko pysk, a potem wzięła go i poszła zanieść do jakiegoś mini składziku. Wykopała nieco większy dół, włożyła tam królika, a potem lekko zakopała. Tak by nikt go nie znalazł, ani nie wywęszył. Wolała to potem w całości zanieść na stos zwierzyny. Jak już to zrobiła, westchnęła cicho, a potem znów wróciła na tamto miejsce co wcześniej, ustawiając się pod wiatr i na ugiętych łapach zaczynając chodzić po okolicy. Znów szukała tego co wcześniej - czerwonych jagódek zwanych cisem, dlatego też wyczuliła wszystkie zmysły i starała się patrzeć pod łapy.
_________________

and no man is an island
ohxxthisxxI xxk n o w
but can't you see, oh?
maybe you were the ocean
when I was just a stone
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 70 | EXP: 235/300
Stat. Med. - lvl:
1 | MED.EXP: 19/100
 
Szpacze Skrzydło
Zaginiony
Hah


Klan:
grom

Księżyce: 26 [październik]
Mistrz: Trawiaste Zbocze
Płeć: kotka
Matka: Ehh... ( Sójczy Śpiew )
Ojciec: :') ( Deszczowy Dzień [*] )
Partner: XD
Multikonta: Gradowa Łapa [Cień]
Wysłany: 2018-07-11, 18:38   
   Wygląd: Przede wszystkim dość duża. Wygląd puchatej kulki poszedł w zapomnienie. Teraz wygląda jak normalny kot. W futrze nie zmieniło się to, że dalej lśni i dalej ma swój czarny kolor. Oczy dalej ma małe i okrągłe ale już nie niebieskie, a zielone. Łapki urosły, ona urosła.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5947


Stuk stuk. Czy to stuka jej w głowie? Nie. Los prawie się do niej uśmiechnął. PRAWIE. Znalazła dzięcioła który oczywiście był poza zasięgiem jej łap. Nie doskoczy do niego. Ten jego stukot był w uszach Szpak jak prowokacja. Wydawało jej się że pluł jej w pysk, śmiał się z niej. Trawka uczyła ją chodzić po drzewach ale było to bardziej pod jakąś ucieczkę, a nie polowanie na nich. Zabawa w wiewiórkę mogła się skończyć upadkiem który nie byłby bardzo przyjemny. Mimo trudności zadania nie mogła się poddać. Chociaż gdyby spróbowała wejść na to drzewo to pewnie by ptaszysko ją zauważyło. Nie ma tak łatwo. Musiała władować swój zad na to drzewo i dorwać ptaka. Co się mogło stać poza upadkiem? Hah. Jednak po namyśle Szpak pokręciła głową. Nie ma co marnować czasu i tak ryzykować. Węsząc i nasłuchując dalej, skupiła się na znalezieniu czegoś, co nie będzie oznaczało złamanie karku. Tą decyzję przyjęła jak niepowodzenie lub słabość. Poczuła większą złość i determinację. Trawka i Wich mają wrócić obładowane zwierzyną, a ona z pustymi łapami? No chyba nie.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 35/200
 
Ciernisty Kwiat
Medyk
the mother



Klan:
samotnicy

Księżyce: 100 | kwiecień 2021
Mistrz: 2many2list
Płeć: kotka
Matka: kukułcze jajo [*]
Ojciec: chrzanowy korzeń [*]
Partner: laburnum anagyroides
Multikonta: lniane futerko (gk), azalia (m), barani róg (nkt), sztormowa chmura (gk), kwas (nkt), bluszcz (s)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-07-16, 21:55   
   Wygląd: po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=208791#208791


Córka Goreja znalazła coś niezbyt niezwykłego, jednak zdecydowanie przydatnego. Na jakimś krzaczku błysnęły jej srebrne niteczki, które mogły się nadać do gromowego składziku.

Nocna Wichura - lvl: 5| S: 13| Zr: 13| Sz: 11| Zm: 8| HP: 70/70| W: 68/7 | p: 0/4 | mp: 0/2

Trawiasta za to trafiła na... Coś. Nie była właściwie w stanie stwierdzić, co to jest - nie przypominało bowiem niczego, co powinno się znajdować w lesie. Było niezbyt duże - nieco wielkości może dwóch albo dwóch i pół myszu. Części była czerwono-biała ze srebrzystymi akcentami, a jej wnętrze miało dziwny, słodkawy zapach, który jednak nie przypominał miodu.

Trawiaste Zbocze - lvl: 4| S: 9| Zr: 10| Sz: 11| Zm: 10| HP: 60/60| W: 67/70 | p: 0/3 | mp: 0/2

Widocznie odrzucenie zwierzyny nie spodobało się Gwiezdny, ponieważ jakby na złość wojowniczka nie mogła nic znaleźć. Być może powinna spróbować nieco dalej? Istniała szansa, że gdzieś indziej się jej poszczęści.

Szpacze Skrzydło - lvl: 3| S: 12| Zr: 8| Sz: 8| Zm: 5| HP: 60/60| W: 60/60 | p: 0/2
_________________
there's so much more here, a life worth living
and with time you drown the FEELING out
it's so n o s t a l g i c
maybe all the love is worth the pain?


}} }
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 20 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 235/400
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 201/1500
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-07-16, 22:09   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Zastygła, widząc kątem oka błysk w krzakach. Przez chwilę zastanawiała się, co to mogło być, co tak lśni w słońcu, ale szybko dostała swoją odpowiedź. Drgnęła. Pajęczyna. Medykament, na wagę złota. Rozejrzała się, szukając czegoś, co mogłoby pomóc jej zebrać pajęczy twór i go nie zepsuć, przy okazji starając sobie przypomnieć, jak Malina i Gwiazdka mówiły, że powinno się to zbierać. Nawijać na kijek, no tak. Problem w tym, że Wichura nie miała zbyt wiele doświadczenia medycznego, ale cóż. Nie zamierzała ot tak przejść obok cennych niteczek. Chwyciła w zęby najbliższy patyczek i tak ostrożnie jak umiała wzięła się za nawijanie na niego pajęczyny. Powoli, bez pośpiechu, precyzyjnie. Chociaż odrobinę trząsł jej się pysk, stała tam, dopóki nie zbierze czegoś, co ją usatysfakcjonuje. Chociaż kilka motków, no, dalej.
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Trawiaste Zbocze
Zaginiony
zamieć


Klan:
grom

Księżyce: 48 (I)
Mistrz: ? ? ? [Mysiowąsa]
Płeć: kotka
Matka: Bursztynowooka [NPC]
Ojciec: Gorejący Krzew [NPC]
Partner: ---
Multikonta: Gruszkowa Łapa [GK] Nawałnica [S] Lśniące Futerko [KRz/NPC] Pszczela Łapa [KC] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-08-04, 23:40   
   Wygląd: Schudła co widać na pierwszy rzut oka, teraz wygląda dosłownie jak patyk. Gdyby ktoś kto ją znał wcześniej a potem zobaczył ją teraz, pewnie by się trochę zdziwił i chwilę zastanowił czy to ta sama kotka. Ostatnio zaczęła dużo mniej jeść, a efekty widać właśnie teraz. Ponadto posiada dość szczupłe i długie łapy, na których widnieją blizny po ugryzieniach, ale do wysokich i tak nie należy. Lecz szybko biega dzięki nim, przy czym jedno się nie zmieniło, nadal w biegu wygląda jak upośledzony zając, widać tak już jej zostanie. Trawiaste Zbocze pokrywa czarna sierść wraz z białymi znaczeniami. Dokładniej znajdują się ona na pysku aż po szyję, wszystkich łapach i końcówce ogona. Jej nos jest w kolorze różowym, nie za jasnym i nie za ciemnym, można powiedzieć optymalnym. Natomiast oczy ma w kolorze brązu, nie jest on intensywny jak u ojca, bardziej jasny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=196191#196191


Stanęła w miejscu jak wryta gdy tylko ujrzała coś czerwonego przed sobą. Pierwsza jej myśl, to że to jakaś zwierzyna albo przeciwnik, dlatego też szybko przypadła do ziemi, ustawiła się pod wiatr i trwała w bezruchu, uważnie śledząc co to coś zrobi. Lecz...nie ruszało się, stało w miejscu i nic nie robiło. Trawiasta tak czy siak trwała w bezruchu niczym posąg i tylko czekała. Dopiero jej się to znudziło kiedy do jej nozdrzy dobiegł jakiś słodki zapach, dochodzący właśnie z tego czerwonego czegoś. Czyli to...nie zwierzyna, tylko co w takim razie? Nie wyglądało na roślinę, ale czuła z tego słodki i przyjemny zapach. Może to jakaś roślinka o której jeszcze nie wiedzą? Musi to sprawdzić, bo nie da jej to spokoju. Tak też wyprostowała się i podeszła do tego bardzo ostrożnie. Gdy tylko znalazła się przy tym, to lekki tyknęła łapą i obserwowała co się dzieje. Nic. Czyli to coś nie żyje. Odetchnęła z ulgą i spróbowała dotrzeć do tego zapachu, w sensie do sedna. I rzeczywiście była tam jakaś dziura z której ta woń wychodziła. Czarno-biała aż oblizała pysk i spróbowała tam wsadzić język, tak by posmakować tego czegoś. Chciała spróbować i zobaczyć czy to przypadkiem nie miód, czy może coś zupełnie nowego. A może coś tam jeszcze było, no zobaczymy. Natomiast jeśli by się nie udało, to pewnie oddaliłaby się od tego, ugięła łapy i szła pod wiatr - tak by znaleźć jakąś zwierzynę. Trochę straciła wiarę w to, że znajdzie cis i jakikolwiek Medykament, dlatego postanowiła skupić się tylko na zwierzynie.
_________________

and no man is an island
ohxxthisxxI xxk n o w
but can't you see, oh?
maybe you were the ocean
when I was just a stone
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 70 | EXP: 235/300
Stat. Med. - lvl:
1 | MED.EXP: 19/100
 
Szpacze Skrzydło
Zaginiony
Hah


Klan:
grom

Księżyce: 26 [październik]
Mistrz: Trawiaste Zbocze
Płeć: kotka
Matka: Ehh... ( Sójczy Śpiew )
Ojciec: :') ( Deszczowy Dzień [*] )
Partner: XD
Multikonta: Gradowa Łapa [Cień]
Wysłany: 2018-08-09, 12:40   
   Wygląd: Przede wszystkim dość duża. Wygląd puchatej kulki poszedł w zapomnienie. Teraz wygląda jak normalny kot. W futrze nie zmieniło się to, że dalej lśni i dalej ma swój czarny kolor. Oczy dalej ma małe i okrągłe ale już nie niebieskie, a zielone. Łapki urosły, ona urosła.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5947


Znając jej szczęście to by oblazła cały teren, a zwierzyny by nie było. Gdyby wróciła z pustymi łapami to też nic by się nie stało. Może potem by jej się poszczęściło. Kotka postanowiła jeszcze trochę powęszyć ale jak nic nie znajdzie to wyjdzie znowu potem. Skoro każda wybrała sobie strone to akurat Szpak nie miała szczęścia. Gdyby poszła sama to by przynajmniej nie musiała ustalać sobie granic by się za bardzo nie oddalić od reszty. Halo halo, zwierzynę zapraszamy w łapy Szpak. Dalej się skradała i dalej węszyła. Bo niby co jej zostało? Może teraz jej się poszczęści.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 35/200
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-08-13, 01:09   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986




Ruda wojowniczka faktycznie nie miała za bardzo doświadczenia w zbieraniu różnych ziół oraz medykamentów, ale przynajmniej wiedziała w jaki sposób powinna się za to zabrać. Po znalezieniu gałązki zaczęła ostrożnie nawijać kolejne srebrne niteczki, pozyskując w ten sposób cztery motki pajęczyny nadające się do użytku.

+12MEDEXP

Nocna Wichura S: 13| Zr: 13| Sz: 11| Zm: 8 | HP: 70/70| W: 68/70 | p: 0/4 | mp: 0/2

Trawiaste Zbocze była kotem ciekawym i chyba nieco niemądrym, skoro postanowiła zbadać ową rzecz językiem. Niby pachniała słodko i przywodziła na myśl miód, ale czerwono-srebrzysta rzecz długości dwóch myszy ani na ul, ani na plaster miodu nie wyglądała. W każdym razie, gdy czarno-biała kocica wsadziła tam język, poczuła dziwny, słodkawy posmak, którego nie znała, a zaraz po chwili... poruszyła językiem w złą stronę i zacięła się. Metaliczny smak krwi zepsuł jej całą zabawę, a różowy język zaczął nieprzyjemnie szczypać.

Trawiaste Zbocze S: 9| Zr: 10| Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 60-7=53/60| W: 67/70 | p: 0/3 | mp: 0/2
rana 1. stopnia: rozcięty język po prawej stronie; krwawienie -> po 1 HP przez cztery tury

I Szpak ostatecznie dopisało szczęście. Kocica kroczyła przed siebie w poszukiwaniu zwierzyny i robiła to bez większego skupienia, ale w końcu kątem oka zobaczyła ruch w trawie, a zaraz potem szarą kitę przypominającą ogon wiewiórki. Na pewno wiedziała z czym miała do czynienia. Teraz przyszło jej to jedynie upolować i miałaby już coś, co mogłaby wrzucić na stos zwierzyny. Ewentualnie zjeść teraz, jeśli poczułaby się głodna.

Szpacze Skrzydło S: 12| Zr: 8| Sz: 8| Zm: 5 | HP: 60/60| W: 60/60 | p: 0/2

_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
Ostatnio zmieniony przez Trzmieli Pył 2018-08-13, 20:18, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-08-13, 09:44   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Sterczała tam cierpliwie, nawijając niteczki na znalezioną wcześniej gałązkę. Nie spodziewała się żadnych rewelacji, ale cicho liczyła, że zdoła nazbierać coś, co będzie warto w ogóle przytargać potem do składziku. Jak medykom szło to tak zgrabnie? Dziadostwo lepiło się do wszystkiego i ciężko było to potem rozplątać, jak się zawinęło nie w tą stronę. Wichura zmrużyła oczy gdy skończyła z demolowaniem pajęczego domku. Ile tam tych motków było? Cztery? Niewiele, tak czy siak, ale lepsze to, niż żaden. Odetchnęła przez nozdrza i poprawiła chwyt na gałązce. Rozejrzała się. Nie miała pojęcia, jak powinna ukryć niteczki, żeby się nie posklejały i nie uszkodziły, więc...jedyne racjonalne rozwiązanie teraz to po prostu je odstawić do obozu. Niezbyt udane łowy, bo jedna mysz i cztery motki pajęczyny, ale dla córki Gorejącego Krzewu i tak było to lepsze niż zupełnie nic. Wróciła się po gryzonia którego zakopała wcześniej i kombinując chwilę, jak się zabrać za łapanie w pysk zarówno martwego ciałka jak i gałązki z pajęczyną sterczała tam kolejne kilkanaście długich uderzeń serca. Gdy już pochwyciła stabilnie obie zdobycze w mordkę odnalazła Szpak, informując niewerbalnie, bo kiwnięciem głowy w stronę obozu, że będzie już wracać. Oby tylko Trawie nic się nie stało, ale...chyba nie miała się o co martwić, prawda? Nie mogła pójść daleko. Odetchnęła przez nozdrza i ruszyła z powrotem do obozu, powolnym, sztywnym krokiem.

//oi zt.
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Trawiaste Zbocze
Zaginiony
zamieć


Klan:
grom

Księżyce: 48 (I)
Mistrz: ? ? ? [Mysiowąsa]
Płeć: kotka
Matka: Bursztynowooka [NPC]
Ojciec: Gorejący Krzew [NPC]
Partner: ---
Multikonta: Gruszkowa Łapa [GK] Nawałnica [S] Lśniące Futerko [KRz/NPC] Pszczela Łapa [KC] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-08-13, 14:48   
   Wygląd: Schudła co widać na pierwszy rzut oka, teraz wygląda dosłownie jak patyk. Gdyby ktoś kto ją znał wcześniej a potem zobaczył ją teraz, pewnie by się trochę zdziwił i chwilę zastanowił czy to ta sama kotka. Ostatnio zaczęła dużo mniej jeść, a efekty widać właśnie teraz. Ponadto posiada dość szczupłe i długie łapy, na których widnieją blizny po ugryzieniach, ale do wysokich i tak nie należy. Lecz szybko biega dzięki nim, przy czym jedno się nie zmieniło, nadal w biegu wygląda jak upośledzony zając, widać tak już jej zostanie. Trawiaste Zbocze pokrywa czarna sierść wraz z białymi znaczeniami. Dokładniej znajdują się ona na pysku aż po szyję, wszystkich łapach i końcówce ogona. Jej nos jest w kolorze różowym, nie za jasnym i nie za ciemnym, można powiedzieć optymalnym. Natomiast oczy ma w kolorze brązu, nie jest on intensywny jak u ojca, bardziej jasny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=196191#196191


Teoretycznie zdobyła to co chciała, wsadziła język i poczuła ten słodki smak. Po raz pierwszy coś takiego jadła, a smakowało nawet dobrze. To chyba nie był miód, raczej na ul nie wyglądało, a więc co to było? Kocica nie miała bladego pojęcia, ale przynajmniej to coś w środku jest nawet dobre. Musi potem powiedzieć o tym innym, bo to zawsze coś nowego. Szkoda tylko iż ta słodycz nie trwała wiecznie, zaraz po tym jak chciała wyjąć język z tego czegoś chyba zahaczyła o coś językiem. Nagle poczuła okropny ból, a potem metaliczny posmak krwi. Szybko schowała język, przy okazji oddalając się od tej puszki. Czuła nieprzyjemny ból, połączony także z szczypaniem. To już nie było takie fajne. Nawet tego nie spodziewała się...cóż, widać jak zwykle z polowania musi wrócić z jakąś raną, bo nie może wyjść zapolować i wrócić bez niczego. Nawet musiała zdobyć jakąś drobną ranę jak teraz i jak widać chyba bez pomocy medyka nie obejdzie się. Westchnęła cicho, a potem zacisnęła dość mocno zęby i tak trwała chwilę. Smak krwi w pysku nie był zbytnio przyjemny, a przynajmniej Trawiasta go nie lubiła.
Także zaczynała powoli wątpić czy cokolwiek znajdzie, raczej wszystkie rośliny pochowały się przed nią, a metaliczny smak krwi w pysku wcale nie pomagał. Przynajmniej wcześniej udało jej się złapać jakiegoś królika, może coś rzucić na stos. Tak więc ruszyła z zamkniętym pyskiem do swojej ukrytej zdobyczy, a jak dotarła to wzięła ją i postanowiła wrócić do obozu. Po drodze także powiedziała Szpak iż już idzie. Oczywiście cicho, spokojnie i pod wiatr, tak by nie spłoszyć jej przez przypadek zwierzyny jakby taka była. A tuż po tym oddaliła się w stronę obozu, musiała odłożyć zwierzynę...i przy okazji pójść do Maliny chyba.

//zt.
_________________

and no man is an island
ohxxthisxxI xxk n o w
but can't you see, oh?
maybe you were the ocean
when I was just a stone
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 70 | EXP: 235/300
Stat. Med. - lvl:
1 | MED.EXP: 19/100
 
Szpacze Skrzydło
Zaginiony
Hah


Klan:
grom

Księżyce: 26 [październik]
Mistrz: Trawiaste Zbocze
Płeć: kotka
Matka: Ehh... ( Sójczy Śpiew )
Ojciec: :') ( Deszczowy Dzień [*] )
Partner: XD
Multikonta: Gradowa Łapa [Cień]
Wysłany: 2018-08-24, 12:13   
   Wygląd: Przede wszystkim dość duża. Wygląd puchatej kulki poszedł w zapomnienie. Teraz wygląda jak normalny kot. W futrze nie zmieniło się to, że dalej lśni i dalej ma swój czarny kolor. Oczy dalej ma małe i okrągłe ale już nie niebieskie, a zielone. Łapki urosły, ona urosła.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5947


Co się tu właśnie stało? Zwierzyna? Może Szpak się przewidziało... Nie no, szary ogon był prawdziwy. Skoro trafiła się okazja to trzeba było to złapać... Czarna kotka ugięła łapy ale na tyle by nie zdradzić się szuraniem brzucha o ziemie. Ogon miała równo z grzbietem. Upewniła się co do reszty. Nie oddychała głośno. Ciężar ciała przeniosła na tylne łapy. Skoro już miała to szczęście ze zwierzyną to dobrze by było ją złapać. Nie będzie się jak głupia uśmiechać że znalazła. Mniej więcej długość lisiego ogona. Na tyle miała zamiar się zbliżyć. Nie narobi hałasu, podejdzie, złapie i zaniesie do obozu. Czy to nie jest idealny plan? Trzeba go tylko zrealizować. Zmieniła swoje miejsce by to wiatr wiał w jej pyszczek. Chce to złapać, no nie? Zaczęła się skradać. Na ustaloną długość. Powoli by nie nadepnąć na nic. Pazury wysunięte. Zostaje tylko jedno. Kotka skoczyła. Złapie czy nie?
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 35/200
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-09-17, 16:00   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986



Reszta jej koleżanek wróciła już do obozu, gdy Szpak próbowała jeszcze zapolować na zwierzę, które napotkała. Próbowała, ponieważ nie można było nazwać tego skutecznym podejściem, skoro popełniła parę błędów w strategii. Ostatecznie popielica ją zobaczyła i czmychnęła przed siebie, oddalając się od czarnej kocicy. Córka Deszcza miała jeszcze okazję spróbować złapać gryzonia, ponieważ cały czas miała go w zasięgu wzroku, ale wymagałoby to szybkiej reakcji! Pytanie tylko, czy Szpak zdąży.

Szpacze Skrzydło S: 12| Zr: 8| Sz: 8| Zm: 5 | HP: 60/60| W: 60-2=58/60 | p: 0/2

_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Szpacze Skrzydło
Zaginiony
Hah


Klan:
grom

Księżyce: 26 [październik]
Mistrz: Trawiaste Zbocze
Płeć: kotka
Matka: Ehh... ( Sójczy Śpiew )
Ojciec: :') ( Deszczowy Dzień [*] )
Partner: XD
Multikonta: Gradowa Łapa [Cień]
Wysłany: 2018-09-26, 09:48   
   Wygląd: Przede wszystkim dość duża. Wygląd puchatej kulki poszedł w zapomnienie. Teraz wygląda jak normalny kot. W futrze nie zmieniło się to, że dalej lśni i dalej ma swój czarny kolor. Oczy dalej ma małe i okrągłe ale już nie niebieskie, a zielone. Łapki urosły, ona urosła.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5947


Żart? Zabawa? Zły dzień? Może. Coś się na to znajdzie. Szpak miała teraz dobrą okazję na pokaz szybkości. Szkoda tylko że okazja w takich okolicznościach. Zostało jej tylko biec lub wrócić do obozu z pustymi łapami. Co Szpak wybrała? Oczywiście że biec. Nawet o tym nie myślała. Skoro źle podeszła to chociaż spróbuje jakoś to zakryć. Bo jak złapie to przecież nikt jej nie zapyta jak... Chyba że nie wyjdzie ale to nikt nie ma dowodów że była okazja. Kotka chciała tylko wrócić ze zwierzyną. To wszystko było za piękne. Dobiegnie, skończy i zabije. W teorii łatwe ale czy będzie tak samo w praktyce?
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 35/200
 
Srocza Łapa.
Gwiezdny
Fast as a lightning



Klan:
grom

Księżyce: 22 [luty]
Mistrz: Akacjowy Kolec, Rozerwane Ucho
Płeć: kotka
Matka: Czapla Noga [NPC]
Ojciec: Lśniącooki [NPC]
Partner: in crime
Multikonta: Deszczowa Łapa [KR], Śnieżna Bryza [GK]
Wysłany: 2018-11-18, 01:23   
   Wygląd: Drobna; średniego wzrostu; lśniąca, krótka, czarna sierść z białymi plamami na piersi oraz białe skarpety; długie wąsy; żylasta; oliwkowe ślepia.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=309992#309992


Od ostrzeżenia Świetlikowej Gwiazdy o zbliżaniu się do granicy Klanu Rzeki Sroka pilnowała się, by bez patrolu absolutnie się tam nie zbliżać. Bardzo jednak chciała wyjść z obozu i udać się na polowanie. Nie potrafiła jeszcze zbyt wiele w tym temacie, ale wierzyła, że przy odrobinie determinacji uda jej się złapać choćby małego piszczka. Wybór Jodłowej Skarpy mówił sam za siebie o zdolnościach Sroki do wynajdywania najlepszych miejsc, w których mogła z łatwością zapolować na ofiary tego formatu. Miała jednak nadzieję, że oprócz pokłutych pleców od wślizgiwania się pod gałęzie jodły może przy sosnach pojawi się co smacznego. Przystanęła i zaczęła sprawdzać z której strony wiele wiatr.

/Chłodna Łapa :3.
_________________


Her dirty paws & furry coat
She ran down the forest slopes
The forest of talking trees
They used to sing about
the birds & the bees
xxxxxxx

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

↻ Aktywne Sesje ↺
[2/6]

Pochyły Kamień | Oddech
Wystające Korzenie | Skrzydlata Łapa
- - - - - - - - - - - - - -
Trening | Rozerwane Ucho
Polowanie | Chłodna Łapa
Sparing | Lwia Łapa
Wyprawa | Lew i Mysz

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 15/150
 
Chłodna Bryza
Gwiezdny
pain.



Klan:
grom

Księżyce: 66 (Marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora [*]
Ojciec: Lekki Krok
Multikonta: Błotnista Kałuża (KC), Trawiaste Źdźbło(KW)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-11-18, 03:02   
   Wygląd: Średniego wzrostu bura kotka. Na jej futrze są widoczne tygrysie pręgi, a samo w sobie jest krótkie, choć puszyste w dotyku. Jest chuda, nawet bardzo, chociaż nie na tyle, żeby zagrażało to jej zdrowiu. Obserwuje otoczenie zielonymi oczami, nie zdradzającymi jej obecnych uczuć. Inną wyróżniającą cechą jest to, że ciężko ją usłyszeć, gdyż postawia nieintencjonalnie ciche kroki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=289352#289352


Akurat też wychodziła. Co prawda dopiero niedawno cokolwiek zaczęła, ale chciała tak bardzo nadrobić te księżyce, że postanowiła od czasu do czasu nawet po treningu wychodzić z obozu i sama se coś przećwiczyć. Jednak tym razem przez lekki konflikt z Klanem Rzeki musiała uważać. Czując napływ wiatru poczuła znajomy zapach, nie wiedziała jeszcze, kto to, ale na pewno ktoś z jej klanu, bo po co miałyby tu być inne koty? Kierując się w tym kierunku natrafiła na Sroczą Łapę. W sumie fajnie by było coś z nią upolować. Nawet, jakby Chłodna nic nie złapała, to może jednak nauczyłaby się czegoś ciekawego od starszej rówieśniczki. Witaj - przywitała się chętnie z kotką.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 180/300 | MED.EXP: 36/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 13