Poprzedni temat «» Następny temat
Gniazdo Tchórza
Autor Wiadomość
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 82 [marzec]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: Cyprysowa Łuska
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt, Rożek [KW]; Czarny Kogut [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-09-29, 15:08   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Poczuł zapach Klanu Gromu? To całkiem ciekawe, biorąc pod uwagę, że znajdował się nieopodal granicy, ale był na jakieś dwie, może trzy lisie długości ponad nią. Skąd więc ten zapach? Zwłaszcza, że gdyby Osia Łapa się trochę zastanowił to zorientował się, że zapach spalonego słońcem piasku i suchego lasu iglastego, jaki nosili na swoich futrach członkowie Klanu Gromu był praktycznie na tym samym poziomie, co on.
- KONTROLA GRRRRANICZNA - zafurkotało złowrogo coś, co również siedziało na gałęzi, jednak na sąsiednim drzewie. Pochyła jodła, ogołocona nieco z gałęzi u dołu, jak to w lasach bywa, była kryjówką i jednym z punktów obserwacyjnych, które należały do Żubrzej Łapy. Kocica dużo częściej niż kiedyś opuszczała obóz, zwłaszcza że czuła się bezkarna i na tyle sprawna, żeby być w stanie obronić się lub umknąć przed zagrożeniem, które może na nią spaść. Przeżyła coś, co z całą pewnością wiele kotów by zabiło, a mimo to bardzo uparcie szła naprzód i nie dała się zgładzić - czy był jakiś mocniejszy dowód na to, że była niezniszczalna?
Pomimo złowrogiego tonu spomiędzy iglastych gałązek dało się dostrzec szeroki, zębaty, drapieżny uśmiech na suchej mordzie Żubrzej Łapy. Jednym okiem łypała na kocura, czekając na jego reakcję; mięśnie łap miała spięte, pewnie i mocno trzymała się gałęzi jednak wyglądała też tak, jakby bez żadnych ceregieli była w stanie dać susa ponad granicą i uderzyć swoimi kościstymi łapskami w bok terminatora, spychając go z gałęzi.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 410/500
 
Osia Łapa.
Zaginiony
gniew


Klan:
cien

Księżyce: 15 [VIII]
Mistrz: CZOSEN
Matka: Żmijowy Ogon
Ojciec: Motyla Łapa [Łabędź]
Multikonta: Mysia Łapa [GK], Skowyt [KC] | Nocna Wich [KG],Amnezja [zdech], Bóbr [KC
Wysłany: 2018-09-29, 15:22   
   Wygląd: Fajny. Chuchro. Ciało płoda pokrywa już wspomniane, ni to za długie ni to za krótkie futerko w jasnym srebrzystym odcieniu. Najjaśniejsze jest na kryzie wokół szyi i oczywiście brzuchu; grzbiet, głowę, łapy i ogon pokrywa już znacznie ciemniejsza barwa, srebrzysto-niebieskawa, podchodząca prawie pod czerń. I na mordce, jak i łapkach i ogonie kocurka przechodzi w ciemne zawijasy, pręgi są znacznie słabiej widoczne w okolicach grzbietu i bioder. Kończyny pasożyta spowija biel, na prawej przedniej łapie skarpetka biegnie od palców do mniej-więcej kości łokciowej, lewa przednia; same paluszki. Tylne natomiast, o ile prawa kończyna Osy jest praktycznie wolna od bieli, tak prawą pokrywa ona prawie całą - od palców, trochę ponad rzepkę. Mordka, ładnie zaokrąglona, udekorowana dwoma idealnie niebiesko-szarymi kamyczkami, które robią za oczy; kiedyś zmienią barwę z kocięcego błękitu na piękną, intensywną żółć. A tuż pod talarkami Osy znajduje się ceglasty nosek, wiecznie w ruchu. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=254410#254410


Majtnął leniwie grubą kitą i oparł łeb na łapach, mrużąc miodowe ślepia. Wyglądał, jakby miał zasnąć. Mało co mu się chciało na tym etapie robić, był zdenerwowany na cały świat i na brak Motylego Lotu w obozie...był bezkarny skoro Czosnek nie było, ale jednak. Ojca nie ma i trochę dupa no. I w sumie pewnie by zasnął, gdyby nie...
TURURURURURURURURURURU.
Skrzek z drugiej strony granicy. Osa postawił srebrne uszy na sztorc i zmarszczył brwi, zerkając od niechcenia w kierunku, z którego to trajkotanie dobiegało. On się rozłożył na jakimś dębie, a przed nim, na jodle rozłożona była koścista, kanciasta przedstawicielka Klanu Gromu. Mrugnął. Że niby tak mieli wyglądać GROMIACY? Wszyscy byli tacy jacyś chuderlawi, czy tylko ta tu? Znaczy, jasne - mięśnie miała, ale jakaś taka kanciasta i chuda była. Wąsiska Osiej Łapy drgnęły.
- Wsadź se W DUPĘ tą swoją kontrolę graniczną, pstrokata pokrako! - huknął do Żubrówki, szczerząc pożółkłe kły w szerokim, krzywym, niespecjalnie przyjaznym, w sumie lekko kpiącym uśmiechu. Spiął mięśnie i podniósł głowę. - Ja jestem po swojej stronie, ty po swojej, więc o co się rozchodzi. TE, a wszyscy w tym waszym Klanie Sromu tacy chuderlawi, czy to tylko ty taka, wybrakowana, o?! - znowu jak ostatni debil szuka zaczepki pod wpływem emocji tam, gdzie nie powinien.
Parsk, dzban imbecyl.
_________________

she's says he's never far
he goes, out and works h a r d
momma says working is good
no ungodly company, .....true?
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 15/150 | MED.EXP: 30/100
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 82 [marzec]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: Cyprysowa Łuska
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt, Rożek [KW]; Czarny Kogut [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-09-29, 20:51   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Aww, złośnik. Nie spodziewała się do końca tego, ale w gruncie rzeczy to nie miała jeszcze zbyt dużego doświadczenia w kontaktach z kotami z innych klanów. Od Klanu Rzeki dostała wciry, gdy rzeczniacy bohatersko bronili jednego osikanego krzaczka przed rechoczącymi ze śmiechu terminatorkami, z Klanem Wichru nie miała jeszcze okazji poznać, a jej jedyny kontakt z Klanem Cienia to była bardzo krótka rozmowa z jakąś białą i puchatą kotką, która tupała jak borsuk i gadała tak dużo, że Żubrzyca kompletnie nie potrafiła za nią nadążyć. Jeżeli Osia Łapa myślał, że w jakikolwiek sposób uraził szylkretową kotkę, to... no średnio mu wyszło, bo w odpowiedzi dostał tylko skrzekliwy, nieco zduszony chichot terminatorki, która spod na wpół przymrużonych powiek obserwowała pieklącego się kocura, który najwidoczniej starał się ją zniechęcił. Kosa jednak natrafiła na kamień, który tak łatwo nie schodził z drogi.
- A co, tobie się już nie zmieści, bo inaczej ten kij ci nosem wyjdzie? - spytała, wciąż szczerząc zęby szerokim uśmiechu, który był dość dwuznaczny: było w nim coś drapieżnego, ale była również i typowa dla Żubrzej Łapy wesołość, którą po prosto prezentowała w ten swój specyficzny, dość niepokojąco wyglądający sposób. Szukał zaczepki? To świetnie się składa, bo i ona szukała; nic nie miała do niego tak personalnie ani do Klanu Cienia, czy coś, po prostu nudziła się i ciągnąca się od kilkunastu wschodów słońca grobowa atmosfera po śmierci Wzburzonej Wody działała jej niesamowicie na nerwy.
- U was wszyscy to takie GRRUBE SZCZURY, co tylko drzeć ryje potrafią, HĘ? - odkrzyknęła jeszcze odbijając piłeczkę i w wyzywającym geście zadarła głowę w górę.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 410/500
 
Osia Łapa.
Zaginiony
gniew


Klan:
cien

Księżyce: 15 [VIII]
Mistrz: CZOSEN
Matka: Żmijowy Ogon
Ojciec: Motyla Łapa [Łabędź]
Multikonta: Mysia Łapa [GK], Skowyt [KC] | Nocna Wich [KG],Amnezja [zdech], Bóbr [KC
Wysłany: 2018-09-29, 22:50   
   Wygląd: Fajny. Chuchro. Ciało płoda pokrywa już wspomniane, ni to za długie ni to za krótkie futerko w jasnym srebrzystym odcieniu. Najjaśniejsze jest na kryzie wokół szyi i oczywiście brzuchu; grzbiet, głowę, łapy i ogon pokrywa już znacznie ciemniejsza barwa, srebrzysto-niebieskawa, podchodząca prawie pod czerń. I na mordce, jak i łapkach i ogonie kocurka przechodzi w ciemne zawijasy, pręgi są znacznie słabiej widoczne w okolicach grzbietu i bioder. Kończyny pasożyta spowija biel, na prawej przedniej łapie skarpetka biegnie od palców do mniej-więcej kości łokciowej, lewa przednia; same paluszki. Tylne natomiast, o ile prawa kończyna Osy jest praktycznie wolna od bieli, tak prawą pokrywa ona prawie całą - od palców, trochę ponad rzepkę. Mordka, ładnie zaokrąglona, udekorowana dwoma idealnie niebiesko-szarymi kamyczkami, które robią za oczy; kiedyś zmienią barwę z kocięcego błękitu na piękną, intensywną żółć. A tuż pod talarkami Osy znajduje się ceglasty nosek, wiecznie w ruchu. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=254410#254410


Trafiła kosa na kamień. Trafiła na siebie, dwójka problematycznych terminatorów z dwóch różnych klanów i jak się to skończyło? Wyzywaniem się nawzajem, bo tak, bo im się nudzi i nie mają nic lepszego do roboty. Wow, bardzo dojrzałe zachowanie jak na dorosłe koty. Ale wiecie co, Osa miał to głęboko gdzieś. Jak większość rzeczy. Na przypale albo wcale, czy coś.
W sumie skurczykot nie do końca chciał Żubrzycę zniechęcić, a raczej coś sprawdzić. Czy Gromiacy faktycznie mają tak krótkie nerwy jak mówią, czy jednak mają jakieś poczucie humoru? Czy kolejna kocica z kijem w dupie? Jak widać nie. Na szczęście. Szkoda że w Cieniu nie było takich drapieżnych kotek jak ta tu. Chuderlawa jakaś i dziwna taka ale przynajmniej się nie obraża o byle co, o takie gadanie pewnie trzy czwarte populacji Klanu Cienia zdążyłoby się na Osią Łapę obrazić i tyle. A ta tutaj jeszcze piłeczkę odbijała. No i fajno, zawsze to jakaś rozrywka, czy coś.
Bękartowi się nudziło, a jak takiemu dzbanowi z nadmiarem energii jak srebrny dres się nudzi to się dziwne rzeczy dzieją. Na pierwszą odpowiedź szylkretki w ogóle nie odpowiedział, ba, można by się pokusić o stwierdzenie, że jednym uchem to wpuścił, drugim wypuścił. Przynajmniej tak to wyglądało. Znowu spiął mięśnie i majtnął ogonem.
- To nie TŁUSZCZ, głupia, to MIĘŚNIE, nie widzisz - huknął w odpowiedzi terminator Czosnkowego Kła, szczerząc kły w szerokim uśmiechu, i gdyby mógł, pewnie by te swoje mięśnie napiął, żeby udowodnić Żubrówce, jaki z niego fighter. Zmrużył jadowite ślepia, łypiąc na pstrokatą kocicę wyzywająco, jakby chciał ją niemo spytać, czy chce się o tym przekonać. Same mięśnie, trochę futra, ale tłuszczu ani trochę! Tyko szkoda że jednak nie.
_________________

she's says he's never far
he goes, out and works h a r d
momma says working is good
no ungodly company, .....true?
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 15/150 | MED.EXP: 30/100
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 82 [marzec]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: Cyprysowa Łuska
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt, Rożek [KW]; Czarny Kogut [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-10-19, 16:46   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Nie chciał jej zniechęcić? W sumie to nie miało to żadnego znaczenia. Ostre słowa i obelgi spływały po niej jak woda po przysłowiowej kaczce i niewiele sobie robiła z tego, że ktoś próbował wbić jej szpilę tam, gdzie mogłoby ją zaboleć - bo ona nie miała żadnych zahamowań, które nie pozwoliłyby jej oddać z nawiązką. Uważała, że była kotem dobrym i o moralności w odpowiednim miejscu, jednak były momenty, w których trzeba było po prostu kopnąć kogoś w piszczel i rozwiązanie mało przyjemne było rozwiązaniem jedynym, które było możliwe.
Reakcja kocura, który jeżył się, prężył i prezentował swoje mięśnie, których i tak nie było widać pod kłębami długiego futra była szalenie zabawna. Żubrzyca mrużyła ślepia z uciechy gdy tak obserwowała go z szerokim, zębatym uśmiechem na suchej mordce, a jej własny, pstry ogon kołysał się niespokojnie, co jakiś czas obijając o chropowatą korę pokrywającą gałąź, na której siedziała niemalże bezpośrednio ponad granicą z Klanem Cienia.
- No właśnie NIE WIDZĘ - wykrzyknęła zaczepnie wysuwając szpiczasty, potargany podbródek w przód. - Widzę plującą się KUPĘ FUTRA, a nie jakieś mięśnie! - dodała jeszcze szczerząc złośliwie zęby do kocura. I co mi zrobisz.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 410/500
 
Dębowy Cień
Zaginiony
gorący chłopak


Klan:
cien

Księżyce: 45!
Mistrz: najpierw tata, potem dziadek, teraz dziewczyna
Płeć: kocur
Matka: trzcina! [króliczy pląs]
Ojciec: lampart! [gburek]
Partner: Popielny Żar uwu
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulcza Gwiazda, Koń [KC], Wysoka Fala [KRz], Iskra [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-12-09, 18:32   
   Wygląd: Średniej wysokości, może parę centymetrów wyższy niż klanowy przeciętniak kocur o niebieskiej, klasycznie pręgowanej sierści ze sporą ilością bieli. Jest smukłej postury, której masywności dodaje jedynie długie futro. Jedno, lewe oko ma barwy błękitu, a drugie - złote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297352#297352


Po cichuteńcu, po malutku, niebieski syn Króliczego Pląsu wymknął się z obozu, przechodząc sprawnie przez Wstężykowy Gaj, aby skończyć przy Gnieździe Tchórza. I oto jest! Przestrzeń całkowicie poza obozem! Dąb wyprostował się z szerokim uśmiechem, po czym wciągnął do płuc nowe zapachy, które zwiastowały nowe możliwości! Czuł również podekscytowanie z tego, że robił coś nielegalnego... Coś niedozwolonego! Ale to cudowne uczucie, chociaż prawdopodobnie potem będą go dręczyć wyrzuty sumienia... Ale po co teraz przejmować się przeszłością, nie? Lepiej się skupić na tym, co rzeczywiście jest! Ruszył energicznym krokiem przed siebie, rozglądając się dookoła z otwartym pyszczkiem, jakby pierwszy raz był poza obozem. Bo w sumie... Tutaj był pierwszy raz i to wszystko wyjaśniało! Ciekaw był, czy kogoś spotka... Może ktoś zechce dotrzymać mu towarzystwa? To byłoby ciekawe! Dwa koty, które wymknęły się z obozu aby pozwiedzać! Gorzej, jak trafi na jakiś patrol...


//zapraszam kogokolwiek :3
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 160/200
 
Mroźne Serce
Zaginiony
boredom


Klan:
cien

Księżyce: 43 [V]
Mistrz: Wiewiórczy Ogon [*]
Płeć: kocur
Matka: Chmurka (Króliczy Pląs)
Ojciec: Piotr (Chmielograb) [*]
Multikonta: Ślimacza Ścieżka[KW], Żwirowa Łapa[KRz], Czernica [KC] | Zroszona Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-12-09, 18:46   
   Wygląd: Należy do niższych kocurów w klanie, posiadający nieco krótkawe łapy które przydzielają się do jego wysokości. Niemniej, jego łapy są dobrze umięśnione przez częste spacery oraz sporadyczne wspinaczki na drzewa. Tułów kocura również jest dobrze umięśniony. Mroźne Serca posiada szerokie barki, dodające mu stabilności. Jego ciało jest pokryte długą oraz twardą sierścią pozbawionej blasku której główny kolor to ciemny odcień brązowego. Bury kocur jest pokryty ciemniejszymi, klasycznymi pręgami głównie skupione na jego grzbiecie i bokach. Do burego krajobrazu na kocurze można również zauważyć iż prawie połowa jego ciała jest pokryta białym kolorem. Barwa to znajduje się na pysku, piersi, szyi i karku oraz na przednich i tylnych łapach sięgająca aż do łokci oraz kolan w obu przypadkach. Tęczówki bezsennego wojownika są pomarańczowo-bursztynowe, sięgając do nieco ciemniejszych odcieni zieleni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=296674#296674


Już nie raz Mroźna Łapa wychodził z obozu i zasmakował wolności i świeżego powietrza, nawet iż teraz było zimniej niż w legowiskach, to było miłe uczucie, szczególnie dla kotów takich jak on z długim futerkiem. Uczucie trawy i opadłych liści było o nieba lepsze niż twarda i wydeptana ziemia przez księżyce co była w obozie. Spokojnym krokiem powędrował za swym niebieskim bratem który mógł coś ciekawego mieć w planach. Szedł z dwa lisie ogony za nim aby się upewnić, że nie zda sobie sprawy, że jakaś niska kula burego futra szpieguje jego wycieczkę poza obóz.
- Hej, zamknij pysk, bo ci muchy wlecą - zawołał w pewnym momencie, rozmieszony przez zachwyt jaki Dąb okazywał. Podbiegł do niego na swych krótkich łapach aż doszedł do tej samej wysokości co on. Przywitał go cichym mruknięciem i szturchnięciem nosem w jego policzek. Teraz nikt nie mógł zauważyć gestu czułości z jego stronę według drugiego kota. - Jak tam z tatą? Dobrze Ci z nim na treningu?
_________________

this is lie that's so thankless how could
he just forsake us? breaks us he makes us
HATE US HE GAVE US •
nothing but no trust and i am so ducked up
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxup
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxup
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 35/300 | MED.EXP: 0/100
 
Dębowy Cień
Zaginiony
gorący chłopak


Klan:
cien

Księżyce: 45!
Mistrz: najpierw tata, potem dziadek, teraz dziewczyna
Płeć: kocur
Matka: trzcina! [króliczy pląs]
Ojciec: lampart! [gburek]
Partner: Popielny Żar uwu
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulcza Gwiazda, Koń [KC], Wysoka Fala [KRz], Iskra [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-12-09, 19:01   
   Wygląd: Średniej wysokości, może parę centymetrów wyższy niż klanowy przeciętniak kocur o niebieskiej, klasycznie pręgowanej sierści ze sporą ilością bieli. Jest smukłej postury, której masywności dodaje jedynie długie futro. Jedno, lewe oko ma barwy błękitu, a drugie - złote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297352#297352


Nagle do jego uszu doszedł znajomy głos, na który z nadal otwartą buzią skierował wzrok na źródło. Brat! Ruszył w stronę burej kulki futra, jednak wyhamował tuż przed nim, niemal naruszając strefę osobistą drugiego terminatora, ale jednak nie!
- Buk! - zawołał wesoło na przywitanie, prostując się i z pomrukiem przyjmując czuły gest od brata, którego też trącił lekko w policzek nosem. Ot tak, w odpowiedzi! Cieszył się z tego drobnego gestu, bo zauważył, że raczej bury nie okazuje mu ich w obozie i Dąb to rozumiał.
- Nie nawlatują bo ich już nie ma. Jest za mroźno - odpowiedział, akcentując ostatnie słowo i chichocząc po zakończeniu wypowiedzi, po czym odwrócił się i ruszył parę kroków przed siebie, końcem ogona trącając bark brata, aby ruszył za nim na zwiedzanie nieznanych terenów. W końcu, lepiej jest mieć towarzysza niż tak samemu błądzić, nie?
- Bardzo dobrze! Uczy mnie polooowaaać i w ogóle zwiedzamy tereny... A jak już opanuję polowanie to mówił mi, że przejdziemy do następnych etapów! Jak myślisz, co to może być? A jak twój trening ze Zjeżonym Grzbietem? Czy też jest fajnie? - odpowiedział pokrótce, bo jak Mroźny będzie zainteresowany to sam pewno dopyta. Nie był z typu kotów, które się krępują w zadawaniu pytań, tak samo jak Dąb, ale denerwowało go mówienie o wszystkim i o niczym, dlatego niebieski kocurek starał się powstrzymywać i opowiedzieć tylko to, co towarzysz mógłby uznać za przydatne. A to było ciężkie! Przyzwyczaił się do mówienia wszystkiego, co mu ślina na język przyniesie, a tu proszę, musi się powstrzymywać.
- I w ogóle... Rozmawiałem z tatą o naszej mamie. Jak chcesz to możemy jej poszukać razem z nim, ale musimy skończyć treningi - zaproponował drugiemu synowi Króliczego Pląsu z szerokim uśmiechem, mając nadzieję, że się zgodzi. Będzie to taka rodzinna przygoda! On, Lampart, Buk i może Popieliczka. Będzie wspaniale!
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 160/200
 
Mroźne Serce
Zaginiony
boredom


Klan:
cien

Księżyce: 43 [V]
Mistrz: Wiewiórczy Ogon [*]
Płeć: kocur
Matka: Chmurka (Króliczy Pląs)
Ojciec: Piotr (Chmielograb) [*]
Multikonta: Ślimacza Ścieżka[KW], Żwirowa Łapa[KRz], Czernica [KC] | Zroszona Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-12-13, 19:17   
   Wygląd: Należy do niższych kocurów w klanie, posiadający nieco krótkawe łapy które przydzielają się do jego wysokości. Niemniej, jego łapy są dobrze umięśnione przez częste spacery oraz sporadyczne wspinaczki na drzewa. Tułów kocura również jest dobrze umięśniony. Mroźne Serca posiada szerokie barki, dodające mu stabilności. Jego ciało jest pokryte długą oraz twardą sierścią pozbawionej blasku której główny kolor to ciemny odcień brązowego. Bury kocur jest pokryty ciemniejszymi, klasycznymi pręgami głównie skupione na jego grzbiecie i bokach. Do burego krajobrazu na kocurze można również zauważyć iż prawie połowa jego ciała jest pokryta białym kolorem. Barwa to znajduje się na pysku, piersi, szyi i karku oraz na przednich i tylnych łapach sięgająca aż do łokci oraz kolan w obu przypadkach. Tęczówki bezsennego wojownika są pomarańczowo-bursztynowe, sięgając do nieco ciemniejszych odcieni zieleni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=296674#296674


To był entuzjazm ze strony obydwóch, jeden poszedł na przywitanie drugiego, co za słodki widok, biorąc pod uwagę, że to mało typowe zachowanie dla jednego z nich. Co jak co, ale znów miło było spędzić trochę więcej czasu z tą kulą futra, taką dużą kulą futra która była wyższa od niego. Co za wredne te geny, on taki mały i ostry, a Dąb taki duży, przyjazny i przytulny. Niemalże jak mała wściekła pchła a on to duży i miękki miś do przytulania. Lekko się uśmiechną w stronę kocura na żarcik z jego strony. Każdemu innemu by miał kilka słów do powiedzenia, lecz nie do kopi Echo, on miał VIP class przy nim i zasługiwał na odpowiedź.
- Zobaczymy, zobaczymy, może i być trochę za zimno, ale kiedy będzie cieplej, to coś może się stać - zamruczał w jego stronę. Jak skończył ruszył za bratem, co tam, mógł sobie na coś takiego pozwolić. Nastawił uszy, zaciekawiony odpowiedzą starszego syna białej Króliczki.
- Hm... stawiam że walka. Może wspólne polowanie? Sam nie wiem. Co ty byś chciał? - Powiedział, skąd miał wiedzieć co miał wtedy namyśl czarny przyszywany ojciec? No właśnie, nie mógł czytać w myślach. - Jest, ciekawie. Może i nie tak dobrze jak ty z tatą, ale da się przeżyć. W sumie wygląda na coś... pożytecznego. Nie powinny być żadne problemy - odparł w jego stronę, z pewnością bardziej srogo niż zamierzał, ale Dąb go zrozumie, co nie? Podniósł prawą brew do góry, zaskoczony propozycją kocura. Jak to, poszukać kotki która nie wykazała żadnego zainteresowania z kontaktowaniem się z nimi przez ponad siedem księżyców? Spojrzał na pysk wyższego kocura. Niech mu będzie, zgodzi się tylko, że mu na tym zależało.
- Dobrze, pójdę z wami... Brzmi ciekawie. Poza tym, mam parę pytań co niej - powiedział suchym tonem, jakby w ogóle nie rozmawiał z Dębem. Spojrzał pod łapy i później znów spojrzał na niebieskiego. - Ty rozmawiałeś ostatnio z Popieliczką, nie? O czym rozmawialiście?
_________________

this is lie that's so thankless how could
he just forsake us? breaks us he makes us
HATE US HE GAVE US •
nothing but no trust and i am so ducked up
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxup
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxup
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 35/300 | MED.EXP: 0/100
 
Dębowy Cień
Zaginiony
gorący chłopak


Klan:
cien

Księżyce: 45!
Mistrz: najpierw tata, potem dziadek, teraz dziewczyna
Płeć: kocur
Matka: trzcina! [króliczy pląs]
Ojciec: lampart! [gburek]
Partner: Popielny Żar uwu
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulcza Gwiazda, Koń [KC], Wysoka Fala [KRz], Iskra [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-12-14, 17:20   
   Wygląd: Średniej wysokości, może parę centymetrów wyższy niż klanowy przeciętniak kocur o niebieskiej, klasycznie pręgowanej sierści ze sporą ilością bieli. Jest smukłej postury, której masywności dodaje jedynie długie futro. Jedno, lewe oko ma barwy błękitu, a drugie - złote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297352#297352


- Przecież muchy są malutkie. Nie udławię się nimi! – mruknął w odpowiedzi Dąb nie rozumiejąc, jak taki mały owad może sprawić, że coś się może stać. Przecież większe kęsy jedzenia się przełykało! Poza tym, taka mucha latająca w brzuchu mogłaby być ciekawym doświadczeniem… Musiał kiedyś spróbować jakoś połknąć coś małego i latającego!
- Ja bym chsiał… Ja bym chsiaaaał… Walkę! Bo chsiałbym powalać przesiwników jednym siosem! Żeby nikt nie był w stanie skrzywdzić mojej rodziny, o! – odpowiedział, po krótkiej chwili wyskakując do przodu i zamachnął się łapą na jedno z dłuższych źdźbeł traw, które jeszcze nie skuliły się przy ziemi, czekając na białą okrywę spadającą z nieba. Stanął wyprostowany, odwracając łeb w kierunku burego kocura i czekając na niego, żeby potem wspólnie kontynuować spacer.
- To dobrze! A podoba si się to, co robisie? – zapytał, patrząc kątem oka na niższego kocurka, któremu matka natura zdecydowała się spłatać psikusa i do takiego charakterku dodać odrobinę uroczości przez obniżenie wzrostu i danie mu gęstego, długiego futerka.
- Tak, rozmawiałem! Gadaliśmy o mojej mamie i ona strasznie to chyba przeżywa. O treningach i o naszych przyszłych imionach jak już skończymy treningi! O tym, że zostanę najlepszym łowcą w całych czterech klanach i o tym, jaka jest Króliczy Pląs i że na pewno nas wszystkich polubi. Nas, bo jesteśmy jej synami, Lamparta już pewno lubi, a Popieliczkę za to, że jest bardzo podobna do mnie, a tata powiedział, że ja jestem bardzo podobny z charakteru do mamy! – opowiedział o całym przebiegu rozmowy, a przynajmniej tyle, ile pamiętał na pierwszy rzut przypomnienia sobie, co się tam zdarzyło. Być może przypomni sobie więcej, ale potrzebował nieco więcej czasu, bo umysł Dęba niestety nigdy nie pracował na zbyt wysokich obrotach.
- A ty z nią rozmawiałeś? Bo przyda jej się na pewno też zapewnienie od siebie, że wszystko będzie w porządku, pomimo że naszą mamą nie jest Tszinowa – mruknął, próbując zasugerować Bukowi, że WYPADAŁOBY porozmawiać o tym z rodzeństwem. Bo jak pewno niektórzy byli świadomi, że dwóch kocurów jest tylko do nich przyszyta na siłę, tak Popieliczka jako, że spędzila większość dzieciństwa w lecznicy, gdzie mogła widywać się dość często z Dębem to nie miała takiej okazji. Sam niebieski się dowiedział w sumie niedawno jak na to spojrzeć!
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 160/200
 
Wydrza Łapa,
Gwiezdny
umarła i nie żyje



Klan:
cien

Księżyce: 36 [xi]
Mistrz: Krogu || Ważkowa Sadzawka || Krogu again
Płeć: kotka
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*]
Partner: nikt nie jest jej godzien
Multikonta: Pajęczyna [S]; Kwiatek [KG] ; Poziomkowa Ścieżka [GK]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2019-03-08, 17:09   
   Wygląd: Jednolicie czekoladowa koteczka niesamowicie podrosła w ciągu tych kilku księżyców - jej łapy się wydłużyły i wydają się być nieproporcjonalnie długie w porównaniu do reszty ciała. Ogółem Wydra wygląda na taką, która kiedy skończy już rosnąć to nie dość, że będzie dosyć wysoka, to jeszcze do tego szczupła i poruszająca się z niezwykłą gracją jak to na eleganckie koty przystało. Jej futerko oczywiście zostało jak już mówiłam jednolicie czekoladowe, bez żadnych fancy znaczków i jedyne co zmieniło u niej swój kolor to oczy - wreszcie posiadają one żółtą barwę niesamowicie podobną do tej u jej ojca.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279414#279414


Słońce powoli przygotowywało się, by zajść, co dla Wydry oznaczało tego dnia tylko jedno - spacer z Płomykiem. Już od dłuższego czasu czekała przed wyjściem z obozu i tylko rozglądała się co jakiś czas, szukając wzrokiem kocura. Sam wyznaczył porę o której mają się spotkać, więc chyba nie powinien się spóźnić, co nie?
Czekoladowa terminatorka nie była za bardzo pewna, czy miał być to zwyczajny spacer, czy jednak jej jej przypuszczenia się spełnią i będzie to jednak coś w stylu randki. No cóż... Tak czy siak, była dosyć podekscytowana. Nie za często wychodziła z obozu by się przejść, więc powinno być dosyć ciekawie.


// Płomyk uwu
_________________
«»
- ̗̀ senność gęsta jak śnieg i krążąca jak ś n i e g ̖́-
zasypuje śnieżnymi płatkami sennymi
bez przyczynny mój dzień, bezsensowny mój w i e k
i te ślady bezładnych moich krow po ziemi
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 20/150
 
Płonący Las
Wojownik
Podrywacz



Klan:
cien

Księżyce: 59 [II]
Mistrz: Grzybowa Polana
Płeć: kocur
Matka: Trzcinowa Sadzawka
Ojciec: Miękki Obłok
Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Jasne Serce [NKT] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-08, 17:32   
   Wygląd: Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7525


Płonący Las oczywiście, że się nie spóźnił. Nigdy tego nie robił. Starał się zawsze dotrzeć na czas. Nie za wcześnie ani nie za późno. Wsam raz. Pogoda była dzisiaj udana. Świeciło gdzieniegdzie słońce i już zaczęły się przebijać białe kwiaty z pod warstwy śniegu. I nie tylko! Bowiem Płomyk znalazł po drodze pięknego żółtego krokusa. Popatrzył się na niego po czym bez dłuższego zastanowienia zabrał kwiat w pyszczek. Był ciekawy tego spaceru i lekko zdenerwowany. Ale tylko lekko. Bowiem pierwszy raz kogoś zaprosił na spacer. I to jeszcze bardzo ładną kotkę jaką była Wydra. Pomyślał więc czemu by nie podarować jej takiego ładnego kwiatka jak ona? Miał chociaż nadzieję, że się jej spodoba. Zobaczymy. Czas pokaże.
Gdy był już niedaleko, uśmiechnął się z daleka do terminatorki trzymając nadal kwiatka w pysku. Podszedł do czekoladowej kotki i podarował jej przed łapami żółty kwiat.
- Witaj Wydro. To dla ciebie. Myślę, że ci się choć trochę spodoba. - uśmiechnął się elegancko.
_________________
i wzięła choroba więc klnę nie mogę
≡ i do rakiety znów sadzę nogę
i biorę kurs prosto na lunę
i chyba im w tą czarną dziurę splunę!

≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈

uciekam, uciekam, uciekam
xxxxxxxxxxxx(usprawiedliwiony za nieobecność!)
uciekam, uciekam, uciekam
(nieusprawiedliwiony za obecność)xxxxxxxxxxxx
uciekam!
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 245/300
 
Wydrza Łapa,
Gwiezdny
umarła i nie żyje



Klan:
cien

Księżyce: 36 [xi]
Mistrz: Krogu || Ważkowa Sadzawka || Krogu again
Płeć: kotka
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*]
Partner: nikt nie jest jej godzien
Multikonta: Pajęczyna [S]; Kwiatek [KG] ; Poziomkowa Ścieżka [GK]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2019-03-11, 20:39   
   Wygląd: Jednolicie czekoladowa koteczka niesamowicie podrosła w ciągu tych kilku księżyców - jej łapy się wydłużyły i wydają się być nieproporcjonalnie długie w porównaniu do reszty ciała. Ogółem Wydra wygląda na taką, która kiedy skończy już rosnąć to nie dość, że będzie dosyć wysoka, to jeszcze do tego szczupła i poruszająca się z niezwykłą gracją jak to na eleganckie koty przystało. Jej futerko oczywiście zostało jak już mówiłam jednolicie czekoladowe, bez żadnych fancy znaczków i jedyne co zmieniło u niej swój kolor to oczy - wreszcie posiadają one żółtą barwę niesamowicie podobną do tej u jej ojca.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279414#279414


I wreszcie czekanie na Płomyka dobiegło końca! Na szczęście nie wyglądało na to, żeby się spóźnił i Wydra nie zmarnowała na siedzeniu tutaj więcej czasu niż planowała.
- Hej Płomyk - przywitała się z nim, gdy ten tylko pojawił się w jej polu widzenia. Na początku zastanawiała się nad tym, co takiego niesie on w pysku, jednak w pewnym momencie, gdy kocur był już dosyć blisko niej skapnęła się, że jest to jakiś żółtej kwiat. Dlaczego jednak go położył przed jej łapami...? Czekaj, to dla niej? Wydra zamrugała lekko zdezorientowana.
- Podoba mi się. Jest naprrrawdę ładny - przyjrzała się z bliska kwiatu którego płatki były jej ulubionej barwy, po czym lekko przymrużyła oczy.
- ... Ale co mam niby z nim zrrobić? - że niby ma go spróbować, podobnie jak to kiedyś spróbowała trawy za namową Tchórza? Krokus nie wyglądał jednak aż tak zachęcająco jak zieloniutkie źdźbła podczas pory zielonych liści... Chociaż kto wie? Może tak naprawdę krokusy były znacznie smaczniejsze od świeżej zwierzyny?
_________________
«»
- ̗̀ senność gęsta jak śnieg i krążąca jak ś n i e g ̖́-
zasypuje śnieżnymi płatkami sennymi
bez przyczynny mój dzień, bezsensowny mój w i e k
i te ślady bezładnych moich krow po ziemi
Ostatnio zmieniony przez Wydrza Łapa, 2019-03-11, 20:40, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 20/150
 
Płonący Las
Wojownik
Podrywacz



Klan:
cien

Księżyce: 59 [II]
Mistrz: Grzybowa Polana
Płeć: kocur
Matka: Trzcinowa Sadzawka
Ojciec: Miękki Obłok
Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Jasne Serce [NKT] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-11, 21:58   
   Wygląd: Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7525


Uf to chodź tyle ,że jej się spodobał. Podobno kotki lubią kwiaty ale Wydra to Wydra zawszę mogła coś innego powiedzieć niż kocur planował. Uśmiechnął się lekko na zapytanie koteczki co ma z nim zrobić. Na pewno nie zjeść bo był zbyt ładny na to poza tym nie wiadomo czy jest dobry ,jadalny lub czy nie zatruje kogoś? Nie znał się na roślinach ale jeżeli nie paliło go na razie w pysk to nie powinien być groźny ale ładny owszem jest. Kocurek chwilę się zastanowił co by tu... Aha! Kiedy często siedział sam w swojej norze robił...cokolwiek by się nie nudzić majsterkował i takie tam...Zauważył nagle pajęczynę. Zdobył ją i szybciutko zabrał się do roboty.
- Pozwolisz.-zabrał na chwilę kwiat po czym przymocował go to prawej łapy terminatorki. Zabrał pajęczynę i cieniutko zaczął owijać kwiat wraz z łapą. Miał nadzieję ,ze to jakoś będzie wyglądać. Gdy skończył był zadowolony z efektu. Branzoleta trzymała się a kwiat ładnie to wszystko komponował.Do tego pajęczyna błyszczała w słońcu. Zorientował się ,że nic się nie odezwał do tej pory. Zakaszlał cicho po czym otworzył swój pysk.
- Wiesz...Robiło to i tamto z nudów... - odpowiedział krótko i dodał. - Tada?
_________________
i wzięła choroba więc klnę nie mogę
≡ i do rakiety znów sadzę nogę
i biorę kurs prosto na lunę
i chyba im w tą czarną dziurę splunę!

≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈

uciekam, uciekam, uciekam
xxxxxxxxxxxx(usprawiedliwiony za nieobecność!)
uciekam, uciekam, uciekam
(nieusprawiedliwiony za obecność)xxxxxxxxxxxx
uciekam!
Ostatnio zmieniony przez Płonący Las 2019-03-11, 21:59, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 245/300
 
Wydrza Łapa,
Gwiezdny
umarła i nie żyje



Klan:
cien

Księżyce: 36 [xi]
Mistrz: Krogu || Ważkowa Sadzawka || Krogu again
Płeć: kotka
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*]
Partner: nikt nie jest jej godzien
Multikonta: Pajęczyna [S]; Kwiatek [KG] ; Poziomkowa Ścieżka [GK]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2019-03-16, 09:09   
   Wygląd: Jednolicie czekoladowa koteczka niesamowicie podrosła w ciągu tych kilku księżyców - jej łapy się wydłużyły i wydają się być nieproporcjonalnie długie w porównaniu do reszty ciała. Ogółem Wydra wygląda na taką, która kiedy skończy już rosnąć to nie dość, że będzie dosyć wysoka, to jeszcze do tego szczupła i poruszająca się z niezwykłą gracją jak to na eleganckie koty przystało. Jej futerko oczywiście zostało jak już mówiłam jednolicie czekoladowe, bez żadnych fancy znaczków i jedyne co zmieniło u niej swój kolor to oczy - wreszcie posiadają one żółtą barwę niesamowicie podobną do tej u jej ojca.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279414#279414


Kotka uważnie obserwowała co tam Płomyk ma zamiar zrobić z tym kwiatkiem. Przymocował go do jej łapy, huh? Zanim jednak ta zdążyła powiedzieć cokolwiek na temat tego, że może jej się on łatwo po prostu zsunąć z łapy albo po prostu się odczepić, kocur chwycił... Pajęczynę? Skąd on wziął pajęczynę?? Wydra lekko przymrużyła oczy, wciąż obserwując jak to tym razem owija ową pajęczyną jej łapę wraz z kwiatkiem.
- Wygląda cudownie - miauknęła, przyglądając się bliżej kwiatkowej bransoletce - Tylko nie wiem, czy użycie pajęczyny było dobrrym pomysłem. Fajnie się błyszczy, ale nie wiem, czy Cierrrnisty Kwiat byłaby zadowolona gdyby zobaczyła, że użyłeś medykamentu do przyczepienia mi kwiatka do łapy - może i nie miała pojęcia, jaka jest naprawdę cienista medyczka, bo nigdy nie musiała prosić o jej pomoc, ale wciąż pamiętała gdy wraz z Pustułką zwiedzały lecznicę. To wtedy Krogulec powiedziała jej, że walenie w papę kogoś, kto się na ciebie krzywo patrzy albo obraża nie jest dobrym pomysłem, bo Ciernisty Kwiat byłaby naprawdę zła, bo musiałaby niepotrzebnie marnować medykamenty.
_________________
«»
- ̗̀ senność gęsta jak śnieg i krążąca jak ś n i e g ̖́-
zasypuje śnieżnymi płatkami sennymi
bez przyczynny mój dzień, bezsensowny mój w i e k
i te ślady bezładnych moich krow po ziemi
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 20/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12