Poprzedni temat «» Następny temat
Złocista Równina
Autor Wiadomość
Oblodzona Łapa
Zaginiony
nagły deszcz


Klan:
grom

Księżyce: 66 [VI]
Mistrz: Pszczółka, Skra, Lefek, Mysz
Matka: Sójczy Śpiew [NPC]
Ojciec: Deszczowy Dzień [NPC]
Partner: przetwarzanie w toku
Multikonta: -
Wysłany: 2019-03-23, 11:15   
   Wygląd: Jeszcze niedawno wydawało się, że wyrośnie na wysoką kocicę, ale tak naprawdę w tym momencie nie może walczyć o tytuł najwyższego Gromiaka. Jej futerko pozostało takie jak zawsze - miękkie i naprawdę długie, dlatego ledwo co widać pod nim zarysy mięśni. Nie dba o nie zbytnio, ale po dłuższym czasie nie wytrzyma jeśli w jednym miejscu jest coś brudnego lub posklejanego, co jest jeszcze częstsze przez jego długość i puszystość. Jest czarne niczym smoła, co mocno kontrastuje z białymi plamami na ciele. Jedna ciągnie się od różowego noska, aż po brzuch, a inne to białe skarpetki na łapkach. Posiada też poduszki równie różowe co nos, a przynajmniej takie powinny być gdyby nie to, że przez zwiedzanie są obtarte. W zielonych oczach Oblodzonej Łapy jak zawsze widać wesoły błysk. Jej dotychczas największą "szramą" jeśli chodzi o cechy fizyczne jest brak kawałka małżowiny w lewym uchu. Co prawda nie nadaje jej to wojowniczego wyglądu, ale to przecież jej pierwsza pamiątka z polowania!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4670


Faktycznie, polowanie było właściwie typową rutyną każdego klanowego kota. W końcu kodeks nakazywał - chociaż nie bezpośrednio - chodzić przynajmniej raz dziennie na polowanie, aby złapać co nieco dla klanu. Była jednak różnica między wszystkimi innymi polowaniami, a tymi paroma, na które wybierało się ze znajomkami z klanu. Niby nic takiego, łapiesz zazwyczaj to co zawsze, czasem może fajniejsze, ale to raczej dar przypadku, jednakże masz jakieś poczucie, że... byłeś na prawdziwym, grupowym polowaniu!
Kojarzyła nieco Nocną Wichurę, którą parokrotnie widziała w obozie, chociaż nie do końca. Za to Zamarznięta Łapa była jej naprawdę całkowicie obca, co nie bardzo podobało się Lód. Musiała je jak najszybciej poznać, o, nawet teraz, a żeby mieć więcej poznanych kotów na koncie, a nic bardziej nie przywiązuje niż wspólnie złapana zdobycz albo pokonany przeciwnik! No dobra, może nie do końca wspólnie, ale prawie.
Kiedy w końcu dotarły na miejsce, z którego miały zacząć polowanko, Nocna Wichura odezwała się do białej uczennicy. Oblodzona Łapa na jej słowa przytaknęła głową z aprobatą i uśmiechnęła się łagodnie, acz z błyskiem w oku do najmłodszej z towarzystwa. Wysłuchała wszystkiego co miała do powiedzenia ruda, a następnie machnęła zachęcająco ogonem, przejeżdżając wzrokiem po każdej z nich.
- Okej, życzę wam powodzenia - Powiedziała jeszcze z radosną nutą, zanim śladem bursztynowookiej nie oddaliła się w przeciwnym kierunku. Jej futro niezbyt pomagało jej we wtopieniu się w tło, ale mimo to starała się być jak najmniej zauważalna, a żeby zaraz jakiś miś czy nie wiadomo co, nie przypałętało jej się prosto przed nos. Stąpała delikatnie, tak jak została nauczona i wąchała powietrze. Nadal było mroźne, ale z radością zauważyła, że zrobiło się o wiele cieplejsze. Wreszcie!
_________________

I feel it's gonna rain like this for days
xso let it rain down and wxaxsxh everything away


xxI hope that tomorrow the sun will shine
xxxwith every tomorrow comes another lxixfxe
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 57 | W: 53 | EXP: 115\150 | MED.EXP: 0/100
 
Zamarznięta Sadzawka
Gwiezdny
zmarźluch



Klan:
grom

Księżyce: 26
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Partner: Rydzowe Futro
Multikonta: Nietoperza Łapa [KG], Ostra Łapa [KR]
Wysłany: 2019-03-23, 11:30   
   Wygląd: Zamarznięta posiada długie, gęste i białe futro. Koteczka jest mniejsza od innych kotów w jej wieku. Pomarańczowe duże i nieco skośne oczy wwiercają się zazwyczaj w rozmówce.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7932


Pora Nowych Liści okazywała swoją wyrozumiałość coraz lepszymi temperaturami i zniknięciem śniegu. W taki piękny dzień Zmarźluch wybrała się razem z dwiema starszymi od niej kotkami na polowanie. Ironia natomiast jest taka, że o ile Oblodzoną Łapę kojarzyła z cerki tak Nocnej Wichury prawie wcale, ale cóż czy to w czymś przeszkadzało? Nie, bo i czemu?
Za to będzie miała okazje je poznać chociaż trochę.
Zatrzymały się na Złocistej Równinie, według samej Wierzb to było dobre miejsce, by polować i nie zapuścić się przypadkiem na jakąś granice. Zastrzygła uszami, słysząc swoje imię od wojowniczki i wlepiła w nią uważnie ślepia, gdy ta zarządziła krótką powtórkę. Córa Kolorowego Wiatru zdecydowanie nie spodziewała się odpytywania, jednak czy w jakiś sposób obraziła się za to? Nie no bo jak to tak przecież Wierzb nigdy się nie obraża. Będzie większy problem, bo może i wiedziała o polowaniu całkiem sporo, to jednak nie miała pojęcia, jakie zagadnienia kryją się pod terminem zasad polowania. Na pewno była ta dotycząca podchodzenia, więc cóż jazda. Wymruczała cicho.
- Cisza. Należy uważać pod łapy. Ptak cię zobaczy, zając usłyszy, a mysz wyczuje.
Mogła jeszcze zacząć kodeks wymieniać.
Skinęła tylko wojowniczce, jak i drugiej terminatorce cicho mrucząc.
- Powodzenia.
Po czym tak jak stała oddaliła się trochę w swoim kierunku, sprawdziła, jak wiał wiatr i tak jak stała ugięła łapy, opuszczając przy tym brzuch, w ten sposób by nie dotykał ziemi, futrem na nim umieszczonym. Ogon, który wcześniej unosił się wysoko, wyrównała do kręgosłupa. Głową natomiast zrobiła to samo. Co więcej, ściszyła oddech. By po chwili w tej pozycji uważnie i delikatnie stawiając łapy ruszyć pod wiatr. Skoro natomiast Oblodzona miała problem z wtopieniem się w otoczenie, to co miała powiedzieć Wierzb?
_________________


F r e e z e your brain
Swim in the ice
Get l o s t in the pain
Shut your
eyes tight
‘Till you vanish from sight
Let nothing r e m a i n
  Statystyki - lvl: 4 | S: 8 | Zr: 12 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 35/300
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-03-24, 20:38   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Wichura: lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70

Chyba nie tego spodziewała się Nocna Wichura. W jej stronę, całkiem spokojnie, szedł samotnik. Nie wyglądał na przerażonego, czy niepewnego, nie spieszyło mu się chyba jakoś szczególnie mocno, on po prostu wędrował. A im bliżej był kocicy, tym ta mogła być coraz bardziej pewna, że już gdzieś kiedyś go spotkała. Zresztą, chyba nie tak dawno zresztą. Był to kot, który znał się na ziołach, niósł zresztą w pysku liść pełen medykamentów, ale trudno powiedzieć, dokąd się właściwie udawał i co tutaj robił. Nie przejmował się jednak wyraźnie granicami.

Dorosły samotnik: S: 14 | Zr: 9 | Sz: 9 | HP: 75 | W: 60


Oblodzona: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 57 | W: 53

Oblodzona tymczasem nie wyczuła nic. Żadnego interesującego zapachu, nie dostrzegła również samotnika, po prostu zajmowała się dalej swymi sprawami. Musiała nieco bardziej poszukać, by znaleźć jakąś zwierzynę i naprawdę, oby była to faktycznie zwierzyna, a nie coś innego! Tak czy siak, miała przed sobą jeszcze poszukiwania.


Zamarznięta: lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45

Wszystko wskazywało na to, że również Zamarznięta nie widziała nic ciekawego. Musiała odejść dalej od miejsca, w którym sie pożegnały, by znaleźć cokolwiek godnego jej uwagi. Ona również nie zorientowała się, że na ich ziemiach przebywa jakiś całkowicie obcy kot, być może zbyt zajęta szukaniem tropu zwierzyny. Początkowo zdawało jej się nawet, że wyłapała jakiś ślad myszy, ale prędko zdała sobie sprawę, że musiał być bardzo zwietrzały. Trzeba szukać dalej!
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2019-03-24, 21:46   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Wykrakała. Absolutnie to wykrakała, przekonana, że nie znajdzie samotnika praktycznie pod obozem. Z drugiej strony; swego czasu praktycznie pod obozem znalazła Szalej, więc...mogła się spodziewać wszystkiego na dobrą sprawę. A mimo wszystko zbaraniała na widok kota, nie z klanu, z ziołami w zębach ot tak idącego przed siebie jak po swoim. Jeszcze lepiej! Z każdym uderzeniem serca była coraz bardziej przekonana, że go zna. Zmarszczyła brwi, podchodząc bliżej i próbując sobie przypomnieć skąd.
- Tereny Klanu Gromu - rzuciła spokojnie w kierunku samotnika, przekrzywiając łeb i dalej usilnie przeszukując odpowiednie szufladki w mózgu, chcąc przypomnieć sobie, skąd go tak doskonale kojarzyła. Jakieś wspomnienia, jak przez mgłę mignęły jej przed oczami; krew w jej nosie, na języku, cały obolały pysk i delikatna woń ziół zmieszana ze spalinami osiedla. - ... - Wichura mrugnęła kilka razy, przyglądając się pachnącemu ziołami przybyszowi.
Jednak nie pamiętała osobnika tak dobrze, jak sądziła. Sytuacja na osiedlu, opatrywanie jej, z tym kojarzył jej się kot który stał teraz przed nią, było to wspomnienie tak świeże a jednak tak rozmazane, które z jakiegoś powodu kocica wyparła z pamięci.
- Pamiętam Cię - rzuciła pod nosem głupkowato, jednak nie do końca pewna swoich słów.
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
Ostatnio zmieniony przez Wichura, 2019-03-24, 21:49, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Oblodzona Łapa
Zaginiony
nagły deszcz


Klan:
grom

Księżyce: 66 [VI]
Mistrz: Pszczółka, Skra, Lefek, Mysz
Matka: Sójczy Śpiew [NPC]
Ojciec: Deszczowy Dzień [NPC]
Partner: przetwarzanie w toku
Multikonta: -
Wysłany: 2019-03-25, 13:13   
   Wygląd: Jeszcze niedawno wydawało się, że wyrośnie na wysoką kocicę, ale tak naprawdę w tym momencie nie może walczyć o tytuł najwyższego Gromiaka. Jej futerko pozostało takie jak zawsze - miękkie i naprawdę długie, dlatego ledwo co widać pod nim zarysy mięśni. Nie dba o nie zbytnio, ale po dłuższym czasie nie wytrzyma jeśli w jednym miejscu jest coś brudnego lub posklejanego, co jest jeszcze częstsze przez jego długość i puszystość. Jest czarne niczym smoła, co mocno kontrastuje z białymi plamami na ciele. Jedna ciągnie się od różowego noska, aż po brzuch, a inne to białe skarpetki na łapkach. Posiada też poduszki równie różowe co nos, a przynajmniej takie powinny być gdyby nie to, że przez zwiedzanie są obtarte. W zielonych oczach Oblodzonej Łapy jak zawsze widać wesoły błysk. Jej dotychczas największą "szramą" jeśli chodzi o cechy fizyczne jest brak kawałka małżowiny w lewym uchu. Co prawda nie nadaje jej to wojowniczego wyglądu, ale to przecież jej pierwsza pamiątka z polowania!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4670


Za to Lód w przeciwieństwie do Nocnej Wichury nic nie znalazła. Kompletnie nic. Starała się iść jak najciszej, stąpając delikatnie, ale jakoś żadne zwierzę nie chciało do niej przyjść. Postawiała więc kolejne kroki wgłąb terenów, rozglądając się wokół i praktycznie z każdym przesunięciem się do przodu, powtarzała sobie teorię polowania. Wolała nie popełnić gafy przy innych, w końcu chciała zostać już wojowniczką, a to wymagało jakiś umiejętności - między innymi polowania. Otworzyła delikatnie pyszczek, chcąc coś wyczuć. A jak wyczuć, to zaraz złapać... miejmy nadzieję, że jakiegoś kruka albo mysz, nie jak jej ruda koleżanka. No dobra, kruka to może nie, w końcu wspomnienia z nimi nie byłby szczególnie miłe. No chyba, że przyleci jakaś zgraja i zrobi jej jakąś o wiele fajniejszą szramę niż naderwane ucho. Na przykład taką jaką ma Szron! Chociaż z drugiej strony kilka wschodów słońca przeleżonych u medyka nie brzmi dobrze... no okej, pozostańmy przy myszy.
_________________

I feel it's gonna rain like this for days
xso let it rain down and wxaxsxh everything away


xxI hope that tomorrow the sun will shine
xxxwith every tomorrow comes another lxixfxe
Ostatnio zmieniony przez Oblodzona Łapa 2019-03-25, 19:04, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 57 | W: 53 | EXP: 115\150 | MED.EXP: 0/100
 
Zamarznięta Sadzawka
Gwiezdny
zmarźluch



Klan:
grom

Księżyce: 26
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Partner: Rydzowe Futro
Multikonta: Nietoperza Łapa [KG], Ostra Łapa [KR]
Wysłany: 2019-03-25, 18:22   
   Wygląd: Zamarznięta posiada długie, gęste i białe futro. Koteczka jest mniejsza od innych kotów w jej wieku. Pomarańczowe duże i nieco skośne oczy wwiercają się zazwyczaj w rozmówce.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7932


Zmarźluch w odwrotności do wojowniczki jeszcze nic nie znalazła. Cały czas pilnowała by iść pod wiatr. Rozglądała się uważnie i pilnowała by delikatnie stawiać łapy. Jak i również musiała, się powstrzymywać by jej ogon nie powędrował do góry jak w pierwszym dniu jej treningu, kiedy to mogła robić za zamarznięty znak ostrzegawczy. Delikatny zapach wdarł jej się do nosa, sprawiając, że zastygła bez ruchu. Jedyne jednak co zobaczyła to ślady myszy i już chciała za nimi iść, gdy zorientowała się, że jest stary. Westchnęła w duchu na własną lekkomyślność i ruszyła dalej delikatnym krokiem naprzeciw wiatru ze zgiętymi łapami i głową na wysokości kręgosłupa oczywiście. Chciała zostać wojowniczką, a to wymagało od niej umiejętności polowania, które miała przecież opanowane, jednak skoro polowała z dwiema innymi kocicami, to wypadałoby pokazać, że to potrafi. Czy liczyła na coś specjalnego? Liczyła, że nie trafi na drapieżnika ani nic w tym stylu, jeśli jednak mówimy o zwierzynie, to nie pogardziłaby żadną.
_________________


F r e e z e your brain
Swim in the ice
Get l o s t in the pain
Shut your
eyes tight
‘Till you vanish from sight
Let nothing r e m a i n
  Statystyki - lvl: 4 | S: 8 | Zr: 12 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 35/300
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-03-31, 17:55   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Wichura: lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70
Dorosły samotnik: S: 14 | Zr: 9 | Sz: 9 | HP: 75 | W: 60

- A ta druga gdzie? - zapytał kocur zupełnie ignorując jej wcześniejszą wypowiedź. Nie obchodziło go to, że znajduje się na terenach jakiegoś Klanu Gromu. Uzdrowiciel chyba w ogóle nie uznawał takich rzeczy, jak własność terytorialna, czy cokolwiek podobnego, po prostu chadzał tam, gdzie mu się podobało, tam, gdzie był potrzebny i otrzymywał coś w zamian. Nie przypominał sobie również, żeby kocica, która przed nim stała należała do jakiegoś Klanu Gromu. A jeśli tak było - to po co przychodziła do niego? Skoro ten cały Klan musiał chyba być czymś większym i zorganizowanym?


Oblodzona: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 57 - 2 = 55 | W: 53

Oblodzona chyba nie miała zbyt wielkiego szczęścia. Do jej nosa nie dolatywała nadal żadna choćby woń zwierzyny, co mogło ją nieco denerwować. Zrobiła kolejny krok i nagle ujechała! Czy może raczej należałoby powiedzieć, że jej łapa zapadła się głęboko w ziemię. Trafiła dokładnie w dziurę i mało brakowało, a po prostu wybiłaby sobie zęby!


Zamarznięta: lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45

Czy to aby był dobry dzień na polowanie? Zamarznięta chyba musiał odejść bardzo daleko od pozostałych obecnych, jeśli chciała znaleźć chociażby najmniejszy trop zwierzyny. W okolicy zdawało się nie istnieć nic, co można byłoby spróbować zjeść.
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2019-04-01, 16:35   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


- Na osiedlu - odparła sucho, mrużąc ciemne oczy w nagłym przypływie lekkiej irytacji, która zjeżyła jej sierść na ogonie na kilka uderzeń serca. Pamiętała kocura, pamiętała, że ją opatrywał, pamiętała doskonale ale nie pamiętała, żeby...tak bardzo miał gdzieś fakt, że istnieje coś takiego jak terytorializm. Pewnie, koty z osiedla miały nieco inne zasady, ale bez przesady. Chyba można wyczuć, że tu urzęduje duża grupa innych, obcych kotów. - Pamiętam, jak opatrywałeś mi rany. Jak przez mgłę, ale pamiętam, więc naprawdę nie chciałabym używać siły...lepiej, żebyś stąd odszedł, bo jeśli wpadniesz na inny patrol, oni mogą mieć mniej cierpliwości - mruknęła, trzepiąc resztką swojego prawego ucha i przekrzywiając lekko łeb. - Klanowe koty nie reagują dobrze na samotników na swoich terenach - Wichura liczyła, że może taka argumentacja i postawienie sprawy w ten sposób przemówi uzdrowicielowi do rozsądku.
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Oblodzona Łapa
Zaginiony
nagły deszcz


Klan:
grom

Księżyce: 66 [VI]
Mistrz: Pszczółka, Skra, Lefek, Mysz
Matka: Sójczy Śpiew [NPC]
Ojciec: Deszczowy Dzień [NPC]
Partner: przetwarzanie w toku
Multikonta: -
Wysłany: 2019-04-01, 22:11   
   Wygląd: Jeszcze niedawno wydawało się, że wyrośnie na wysoką kocicę, ale tak naprawdę w tym momencie nie może walczyć o tytuł najwyższego Gromiaka. Jej futerko pozostało takie jak zawsze - miękkie i naprawdę długie, dlatego ledwo co widać pod nim zarysy mięśni. Nie dba o nie zbytnio, ale po dłuższym czasie nie wytrzyma jeśli w jednym miejscu jest coś brudnego lub posklejanego, co jest jeszcze częstsze przez jego długość i puszystość. Jest czarne niczym smoła, co mocno kontrastuje z białymi plamami na ciele. Jedna ciągnie się od różowego noska, aż po brzuch, a inne to białe skarpetki na łapkach. Posiada też poduszki równie różowe co nos, a przynajmniej takie powinny być gdyby nie to, że przez zwiedzanie są obtarte. W zielonych oczach Oblodzonej Łapy jak zawsze widać wesoły błysk. Jej dotychczas największą "szramą" jeśli chodzi o cechy fizyczne jest brak kawałka małżowiny w lewym uchu. Co prawda nie nadaje jej to wojowniczego wyglądu, ale to przecież jej pierwsza pamiątka z polowania!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4670


Lód szła i szła, ale nadal nic. Zaczęła się nawet zastanawiać czy czymś śmierdziała, skoro zwierzyna tak od niej uciekała, ale wydawałoby się, że raczej nie. Zmarszczyła nos nieco bardziej nachalnie spoglądając to w lewo,to w prawo, żeby coś znaleźć przez co... wpadła. Nagle poczuła jak traci grunt nad łapami - a przynajmniej nad jedną z nich - i gwałtownie upada. Wypuściła z siebie powietrze, wpatrując się z rozbawieniem w to, co zrobiła. Trwało to chwilę, kiedy tak niemo zastanawiała się, jak to możliwe, że to ona zawsze musi wywijać takie numery, aż w końcu nieco pociągnęła łapę, chcąc ją wyswobodzić z tej dziury. Po kilku biciach serca szarpnęła jeszcze bardziej, żeby ponownie stanąć na równych łapach. Mimo wszystko jednak starała się to robić w miarę cicho... wolała nie przegonić zwierzyny i zjeść coś na obiad!
_________________

I feel it's gonna rain like this for days
xso let it rain down and wxaxsxh everything away


xxI hope that tomorrow the sun will shine
xxxwith every tomorrow comes another lxixfxe
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 57 | W: 53 | EXP: 115\150 | MED.EXP: 0/100
 
Zamarznięta Sadzawka
Gwiezdny
zmarźluch



Klan:
grom

Księżyce: 26
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Partner: Rydzowe Futro
Multikonta: Nietoperza Łapa [KG], Ostra Łapa [KR]
Wysłany: 2019-04-02, 22:33   
   Wygląd: Zamarznięta posiada długie, gęste i białe futro. Koteczka jest mniejsza od innych kotów w jej wieku. Pomarańczowe duże i nieco skośne oczy wwiercają się zazwyczaj w rozmówce.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7932


Córa Kolorowego Wiatru idąc cały czas przed siebie, zastanawiała się, czy to aby na pewno jest dobry dzień na łowy, no szczęścia nie miała do zwierzyny. Chociaż nie cofnij, biorąc pod uwagę, że jeszcze nie wyskoczył na nią żaden drapieżnik, to było dobrze. Jakieś tam szczęście miała, więc teraz tylko trzeba być cierpliwym. Kroczyła więc spokojnie, stawiając delikatnie zgięte łapy i szła pod wiatr oczywiście. Rozglądała się uważnie, by nic nie przegapić. Według niej prawdopodobnie kocice, z którymi przyszła na to polowanie, już coś znalazły, tak więc starała się być, jak najbardziej skupiona na polowaniu. Dzięki głowie i ogonowi na wysokości kręgosłupa mogła nieco więcej wywęszyć w razie czego. I tak szła, ciekawe czy teraz Gwiezdni rzucą jej pod łapy jakąś zwierzynę.
_________________


F r e e z e your brain
Swim in the ice
Get l o s t in the pain
Shut your
eyes tight
‘Till you vanish from sight
Let nothing r e m a i n
  Statystyki - lvl: 4 | S: 8 | Zr: 12 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 35/300
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-04-06, 20:45   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Wichura: lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70
Dorosły samotnik: S: 14 | Zr: 9 | Sz: 9 | HP: 75 | W: 60

- O, to teraz jesteś kotkiem z... czego tam? Klanu? - powiedział na to dość ironicznie. Pamiętał, że błagano go o pomoc dla tej tutaj, a tymczasem proszę, zostawiła za sobą swoją przyjaciółkę - jakże odważnie swoją drogą! - i należała do jakiegoś Klanu Gromu. I cóż go obchodził terytorializm jakiejś grupy? Nic od nich nie chciał, przechodził przez ich ziemie, by zająć się swoimi sprawami. Był jednak mimo wszystko nieco złośliwy, a skoro kocica wdała się z nim w dyskusję, to należało się jej trzymać.
- Zdaje się, że nie otrzymałem jeszcze nic w zamian, za sobą pomoc - przypomniał spokojnie, cicho.


Oblodzona: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 53

I słusznie, że nie szarpała się za mocno z tą łapą. Przede wszystkim dlatego, że nie narobiła sobie więcej szkód, ale poza tym zachowywała się na tyle cicho i spokojnie, że kręcący się w jej pobliżu szczur nie spanikował i nie zaczął nigdzie uciekać. Znajdował się jakieś pięć lisich długości ogona przed nią, wyglądał, jakby coś właśnie jadł i nie zwracał nazbyt wielkiej uwagi na otoczenie. Jeszcze nie.


Zamarznięta: lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45

Och, może zła passa w końcu dobiegała końca? Gdy Zamarznięta rozglądała się uważnie po okolicy, w jej oczy rzucił się nagle skowronek. Ptaszek leciał dość nisko nad ziemią, zmierzając do tylko sobie znanego celu i nie wyglądało na razie na to, by zamierzał się zatrzymywać. Ale był.
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2019-04-06, 21:48   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


- Od zawsze byłam kotem z Klanu - wymruczała przez zaciśnięte szczęki. Nie przypominała sobie aby ten osobnik był tak złośliwy i uparty i do tego tak głupi. Podała mu argumenty, jasno mówiące, że jeżeli nie ruszy się stąd w trybie natychmiastowym, to prędzej czy później nadzieje się na inny patrol, który będzie miał cierpliwości zdecydowanie mniej. Ogon rudej kocicy zafalował to w prawo, to w lewo. Kocur nieco spaprał jej dobry humor z którym tu przyszła. - Jeśli stąd nie odejdziesz to mogą Cię zabić - dodała jeszcze, niby od niechcenia, rozglądając się. Nie raz nie dwa Klan Gromu pozbywał się w taki a nie inny sposób intruzów. Żadna nowość. I tym razem ona nie zamierzała użyć siły, ale...inni już raczej będą w stanie.
- Co chcesz w zamian w takim wypadku - wymamrotała Wichura, lustrując kocura jeszcze raz, od stóp do głów. Trochę działał jej już na nerwy. Zależy, czego od niej oczekiwał - na zbyt wiele nie mogła sobie pozwolić teraz, powróciwszy do Klanu.
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Oblodzona Łapa
Zaginiony
nagły deszcz


Klan:
grom

Księżyce: 66 [VI]
Mistrz: Pszczółka, Skra, Lefek, Mysz
Matka: Sójczy Śpiew [NPC]
Ojciec: Deszczowy Dzień [NPC]
Partner: przetwarzanie w toku
Multikonta: -
Wysłany: 2019-04-07, 07:59   
   Wygląd: Jeszcze niedawno wydawało się, że wyrośnie na wysoką kocicę, ale tak naprawdę w tym momencie nie może walczyć o tytuł najwyższego Gromiaka. Jej futerko pozostało takie jak zawsze - miękkie i naprawdę długie, dlatego ledwo co widać pod nim zarysy mięśni. Nie dba o nie zbytnio, ale po dłuższym czasie nie wytrzyma jeśli w jednym miejscu jest coś brudnego lub posklejanego, co jest jeszcze częstsze przez jego długość i puszystość. Jest czarne niczym smoła, co mocno kontrastuje z białymi plamami na ciele. Jedna ciągnie się od różowego noska, aż po brzuch, a inne to białe skarpetki na łapkach. Posiada też poduszki równie różowe co nos, a przynajmniej takie powinny być gdyby nie to, że przez zwiedzanie są obtarte. W zielonych oczach Oblodzonej Łapy jak zawsze widać wesoły błysk. Jej dotychczas największą "szramą" jeśli chodzi o cechy fizyczne jest brak kawałka małżowiny w lewym uchu. Co prawda nie nadaje jej to wojowniczego wyglądu, ale to przecież jej pierwsza pamiątka z polowania!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4670


Lód miała ochotę krzyknąć ze szczęścia, kiedy do jej nozdrzy doleciał zapach jakiejś zwierzyny. Prawie automatycznie upadła do pozycji łowieckiej, żeby nie spłoszyć jej czymkolwiek ona była, a następnie przejechała spojrzeniem wkoło, chcąc wyłapać na co ma polować. Szczur. Niezbyt eleganckie stworzenie, ale z pewnością jadalne i to nawet w miarę tłuste, a co za tym idzie większe od zwykłej myszy. Teraz musiała go tylko podejść, tak idealnie, aby ten ani nie uciekł, ani nie chapnął ją w nos, powodując najpewniej wrzask i ucieczkę pobliskiej zwierzyny. Nieco wycofała się w tył, żeby ustawić się chociaź trochę pod ten delikatny wietrzyk, a następnie szybko podeszła do szczura, nadal zachowując poprzednią pozycję i - jeśli nie uciekł - chłapnęła zębami w taki sposób, aby go szybko i bezboleśnie zabić.
_________________

I feel it's gonna rain like this for days
xso let it rain down and wxaxsxh everything away


xxI hope that tomorrow the sun will shine
xxxwith every tomorrow comes another lxixfxe
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 57 | W: 53 | EXP: 115\150 | MED.EXP: 0/100
 
Zamarznięta Sadzawka
Gwiezdny
zmarźluch



Klan:
grom

Księżyce: 26
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Partner: Rydzowe Futro
Multikonta: Nietoperza Łapa [KG], Ostra Łapa [KR]
Wysłany: 2019-04-09, 09:52   
   Wygląd: Zamarznięta posiada długie, gęste i białe futro. Koteczka jest mniejsza od innych kotów w jej wieku. Pomarańczowe duże i nieco skośne oczy wwiercają się zazwyczaj w rozmówce.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7932


Kocica dalej szła przed siebie pod wiatr, rozglądając się uważnie, liczyła na jakąś zwierzynę. Wreszcie jednak coś dostrzegła. Na szczęście była za jakimś krzakiem, ale niepodważalny był fakt, że przed nią leciał ptak, no właśnie leciał i to był cały problem, bo chyba na lecące ptaki nie dało się zapolować, a przynajmniej ona nie potrafiła. Jednak nie znaczy to, że sobie go odpuści. Szła za nim najciszej, jak umiała na ugiętych łapach oczywiście no i pilnowała by nie szurać brzuchem o ziemie, uważając jednak by nie zgubić go z zasięgu wzroku. Liczyła, że szybko gdzieś wyląduje, ale liczyć to ona sobie mogła.
_________________


F r e e z e your brain
Swim in the ice
Get l o s t in the pain
Shut your
eyes tight
‘Till you vanish from sight
Let nothing r e m a i n
  Statystyki - lvl: 4 | S: 8 | Zr: 12 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 35/300
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-04-18, 20:46   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Wichura: lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70
Dorosły samotnik: S: 14 | Zr: 9 | Sz: 9 | HP: 75 | W: 60

- Od zawsze byłaś kotem z Klanu? To po co szukałaś pomocy u mnie...? - rzucił na to wściekle strzepując ogonem. Coraz mniej mu się to podobało i zdecydowanie miał w nosie jakiekolwiek jej roszczenia. Teraz tym bardziej mogła sobie wsadzić je pod ogon, ot co. Przekrzywił lekko łeb, jakby zamierzał się z nią droczyć, a zdecydowanie nie powinna tego chcieć.
- Skoro tak bardzo nie podoba ci się, że tu jestem, odprowadzisz mnie bezpiecznie tam, gdzie już nie będziesz zawracać mi głowy. Nad resztą jeszcze pomyślę - stwierdził tonem nie znoszącym po prostu sprzeciwu.


Oblodzona: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 53 - 2 = 51

Może lepiej nieco mniej entuzjazmu, a więcej uwagi? Zdecydowanie nie spoglądała na to, gdzie stąpa i nie trzeba było długo czekać na efekty. Szczur prędko rzucił się do ucieczki dochodząc do wniosku, że należy ratować swoje życie.

Zamarznięta: lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 - 2 = 43

Liczyć mogła. Tym razem jednak widać Gwiezdni postanowili się do niej uśmiechnąć, bo skowronek przysiadł w końcu na niskiej gałęzi jakiegoś rachitycznego krzaka, gdzieś na skraju wszystkiego. Może był zmęczony lotem?
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12