Poprzedni temat «» Następny temat
Rumowisko
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: kocur
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-28, 12:33   Rumowisko
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Za Szarymi Głazami rozciąga się niewielki obszar zakryty pokrywą gruzową. Niszczone wieloletnim ogrzewaniem i wietrzeniem skały poddawane są mozolnej erozji, krusząc się, osuwając albo pękając na drobny żwir. Ostre, niestabilne odłamki nie są najlepszym miejscem do spacerowania, jednak przy odrobinie wysiłku z pewnością można odnaleźć w nich coś ciekawego... choć prędzej - ćmy. Dziesiątki tych nocnych motyli ukrywa się pod drobnymi kamyczkami za dnia, płochliwie reagując na zakłócanie ich spoczynku.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Ostatnio zmieniony przez Topniejący Lód 2020-05-02, 21:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Lamparcia Cętka
Gwiezdny



Klan:
samotnicy

Księżyce: 28 (12)
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Pszenica [KG], Jesionowa Łapa [GK]
Wysłany: 2019-04-01, 18:00   
   Wygląd: Jest wyjątkowo zgrabna i elegancka w ruchach, które potrafi skoordynować tak, by uzyskać zniewalający efekt, podkreślający atuty. Jest nieco wyższa od przeciętnych kotów, dzięki czemu może robić to, co wyjątkowo jej się podoba - patrzeć na innych z góry, nie nadwyrężając wątłego karku, za którym znajdują się delikatne, niewieście barki. Jej ciało o idealnych, wzorcowych wręcz proporcjach okryte jest krótkim, kremowomlecznym futerkiem o miękkiej teksturze, które na całym tułowiu pokrywają ciemnobrązowe cętki o nieregularnych kształtach, natomiast na łapach i pysku przepasają pręgi, ciemniejące na końcach. Między jej tylnymi łapami natomiast rozlana jest śnieżnobiała plama, która dalej ciągnie się przez podbrzusze pod postacią cienkiego pasma, które na pierwszy rzut oka ciężko jest jakkolwiek dostrzec. Duże ślepia natomiast są koloru mroźnego błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=336733#336733


Środek słonecznego, ciepłego dnia, którego względny upał był niwelowany tylko i wyłącznie chłodnymi podmuchami wiatru był tym dniem, który wypłoszył Lamparcicę z obozu i zmusił do długiego spaceru. To była jej pierwsza pora nowych liści. Drzewa miały pąki, niektóre rośliny zaczęły już kwitnąć kolorami, a dotkliwe mrozy odeszły. Czego można chcieć więcej? Przyjemne zapachy czuło się w powietrzu, ptaki śpiewały, a owady brzęczały tu i ówdzie, dodatkowo zachęcając do zwiedzania zakątków gromowych terenów.
Dziś bawiła się na szarych głazach. Przeskakiwała ze skały na skałę, uważnie badając każdą napotkaną szczelinę, zauważając, że w niektórych wciąż znajduje się zgromadzona podczas wczorajszego deszczu woda, której nie omieszkała się napić. Pozwoliła sobie również na chwilę przerwy i rozciągnąwszy ciało na nagrzanej, szarej powierzchni przesunęła językiem po boku. Nie potrafiła myśleć dziś źle. Uśmiech nie schodził z jej pyska, a zadowolenie wręcz tryskało gejzerami na zewnątrz. Uważnie lustrowała okolicę z wysokiego punktu widokowego, który obrała, doszukując się jakiegoś patrolu, do którego mogłaby się doczepić. Cóż. Po kilku uderzeniach serca stwierdziła, że wcale nie miała ochoty na patrol, toteż umknęła w cień, chcąc znajdować się poza polem widzenia potencjalnych wojowników.


/Biała Łapa.
_________________
✦ ✦ ✦
go ahead, you've taken me down now
give me, give me, give me, give me what you don't know
go ahead,.,,.,. take me all out now
get this, get this into your game
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-05-08, 23:04   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


***

Bliziutko bezpiecznie... Tak, Rumowisko nie leżało daleko od obozu, więc jak coś by się zadziało, szybko mogliby wrócić z powrotem. Więc nikt nie powinien mieć problemu z ich króciutkim spacerkiem. Dlatego opuszczając obóz, terminatorka zadba, by któryś z wojowników ich zauważył, a jakby się zapytał, to wyjawi dokąd zmierzają, gdyby za długo nie wracali, o.
Przysiadła więc w okolicach wyjścia z obozu, by tam poczekać na Sopelka... choć teraz Dymiącą Łapę. Na jakiej podstawie otrzymał takowe miano? Chodzi tu o jego umaszczenie? Czarny, dymny... zgadzałoby się. Choć Sopelek zawsze pozostanie Sopelkiem. Nawet jak jego imię zmieni się jeszcze to bardziej.

//Sopelek ;D
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-09, 08:01   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Sopel stał się terminatorem. Co z tym idzie? Ma nowe imię które nie jest związane nawet z Porą Nagich Drzew. Lubił swojego stare imię a nowe było tylko czymś... Nie istotnym. Woli być Soplem i tak. Jednak pogodził się już z faktem, że ma takie czy inne imię. Kocur nie chce robić problemu innym kiedy nie potrzeba. Nawet jego imię nie było w cale takie złe... Przynajmniej mówi o kolorze futra jakie ma. Zobaczymy co z tego imienia potem wyjdzie.
Umówił się z terminatorką na spacer gdzieś blisko obozu. Było mu to na łapę bo jeszcze nie orientował się gdzie wszystko jest. Mógł jednak wyczuć twarde podłoże na swoich opuszkach gdy w końcu dotarł na miejsce. Zobaczył swoją przyjaciółkę i do niej podszedł. Uważając na to by terminatorka się nie wystraszyła. Raz niechcący przestraszył swoją siostrę Ułudkę i nie chciał powtórzyć tej sytuacji. Dlatego robił lekki hałas podłożem. Gdy był już blisko niej, otarł się o jej bok swoim.
- Cześć Łasiczko. - przywitał się z przyjaciółką podobnie jak na ceremonii. Może używanie zrobienia Łasicy jest... Fajne?
- Mam nadzieję, że przyszedłem w porę? - zapytał.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-05-09, 21:17   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Swój wzrok, jak i uszy, skierowała ku przybliżającej się postaci – Dymnej Łapy. Zapewne jego przybycie, podsumowałaby uśmiechem, jednak znając jej osobę, uśmiechu spodziewać się nie można. Dlatego jedynie poruszyła delikatnie ogonem, podnosząc się na cztery łapy.
- Sopelku - odezwała się, kiwając przy tym głową. Nie odsunęła się, jak ten otarł się bokiem o ten jej. Skoro oboje powstrzymują się od uśmiechów, takie drobne gesty powinny pojawiać się znacznie częściej. W końcu trzeba jakoś pokazać rozmówcy, iż jego towarzystwo nie nudzi. A jak uczynić to bez mimiki? A otóż właśnie poprzez owe gesty.
- Przybyłeś idealnie - mruknęła, pyszczkiem wskazując kierunek, w który następnie ruszyli. Oddalać się od obozu nie zamierzała... W końcu Sopelek dopiero trening rozpoczął, a ona do bojowych kotów nie należy - spodziewałeś się, że będzie cię szkolił przywódca(?) -
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-10, 18:25   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Sopel jak i Łasica mieli problem w okazywaniu emocji i uczyć. Dlatego rozumieli siebie nawzajem. Kto wie... Może kiedyś się tego razem nauczą? W końcu dymny kocur niekiedy starał się uśmiechać z marnym skutkiem co prawda ale zawsze coś...
Słysząc dobre słowa kocurek pokiwał głową i zaczęli swój mały spacer. Szli sobie spokojnie nie przejmując się zbytnio, że ktoś może im przeszkodzić lub przerwać. Szczerze... Terminator wolił spędzić trochę czasu z Łasiczą Łapą. Tylko ona go tak rozumiała i mógł być w pełni sobą i nie starać się na siłę uśmiechać.
Słysząc pytanie przyjaciółki kocurek popatrzył się na kotkę swoimi oczami w jej utrzymując przy tym kontakt wzrokowy który był... Ważny przy różnych rozmowach.
- Nie... Nie sądziłem, że spotka mnie taki zaszczyt... W końcu to są przecież lepsze kociaki ode mnie... A zwłaszcza z wyglądu... Jestem dość mizerny i raczej jedyny taki w rodzinie... Moim nauczycielem miał być Turkuciowy Grzbiet ale sama wiesz... Zginął... Dlatego nie miałem nauk... I dlatego mnie bardziej dziwi to, że dostałem przywódce. - Miał mieć na początku zastępcę a teraz ma przywódce. Co za śmieszny zbieg okoliczności.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-05-11, 17:16   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Sopel starał się uśmiechać, a Łasica nawet nie próbowała zmienić swego kamiennego wyrazu, w jakimkolwiek calu. Oczy nie wyrażały uczuć, a wyraz pyszczka nie zdradzał o jej samopoczuciu. Kolorowa miała iście problem z rozpoznaniem doznań Łasicy. Bo nie dość, że mówiła iście mało, to jeszcze nie była łaskawa wyrazić wyrazem jak się czuje. Czy ją coś boli, czy jest smutna, wesoła, najedzona... Pewnie dlatego tak późno trafiła do medyka z chorobą. Matula nie od razu zauważyła, iż jej córka choruje, ba, Łasica nawet sama nie wiedziała, iż ogarnęła ją jakaś choroba.
Odwróciła pyszczek w stronę Sopelka, przechylając głowę na jeden bok.
- Głupoty gadasz - odparła. I choć głos pozostawał nijaki, mówiła całkiem poważnie - jesteś wyjątkowy - dodała, zahaczając ogonem o ten należący do Sopelka, by następnie wykonać nim kilka delikatnych ruchów w powietrzu.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-11, 17:38   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Nie uważał siebie za nikogo wyjątkowego ani wartościowego. Od dziecka jego rodzeństwo wmawiało mu złe rzeczy. Najwięcej Ułudka a Cyprys zawsze coś odpowiedziała ale w gruncie rzeczy to Ułudka była gorsza. Nie lubił gdy tak o nim mówiono ale zamiast jakoś zareagować emocjami, bronił się słowami. Nie zawsze z dobrym skutkiem ale lepsze to niż nic. Współczuł tym którzy nie mogą się w żaden sposób bronić przed złymi słowami i czynami.
Słysząc słowa przyjaciółki poczuł się nieco lepiej. Cieszył się w duchu, że ktoś na tym okrutnym świecie go akceptuje i uważa, że jest godny uwagi.
Na jego pyszczku nie było widać żadnych emocji a jedynie oczy mogły coś mówić. Często to one mówiły innym co w głębi duszy czuł.
A czuł teraz radość zmieszaną ze speszeniem. Przyzwyczaił się do złych słów raczej niż do tych dobrych i nie wiedział czasem jak za bardzo reagować albo czuł zawstydzenie. No bo... Przecież nie był wyjątkowy. Zwykły dymny kocur.
- To w takim razie od dziecka słyszałem te głupoty od swojego rodzeństwa... - powiedział cicho, patrząc się na dół.
Gdy poczuł lekkie poruszenie ogona terminatorki on też zaczął nim delikatnie ruszać i dotykać nim trochę ogon przyjaciółki. Chciał się upewnić czy ona naprawdę istnieje i, że zaraz nie ucieknie od niego. Może to wszystko wytwór jego wyobraźni?
Zabrał powietrze do pyska i zaczął prowadzić dalej rozmowę.
- Na ceremoni słyszałem, że twoja siostra Zamarznięta... Sadzawka znalazła sobie partnera... Rydzowe Futro... Jak kiedyś ją spotkasz to pogratuluj jej ode mnie bo może ją bardziej widujesz... Pewnie posiadanie takiej bardzo bliskiej osoby to skarb.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-05-11, 18:53   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Znów spojrzała na młodszego kocurka. Jakie to musi być ciężkie, jak własne rodzeństwo traktuje cię tak... brutalnie. Przecież takie słowa mogły prowadzić do tragedii. Całe szczęście ona nigdy z takim czymś do czynienia nie miała. Właściwie to chyba to zaakceptowali? Niekiedy próbowali na siłę wywołać u niej emocje, bądź też w miej delikatny sposób wymusić jakąś reakcję.
- Może z wiekiem, zorientuję się, że jest to nieodpowiednie - w końcu z wiekiem nabiera się rozumu... nie? Przynajmniej tak się mówi, a jak jest w praktyce...?
Zmarznięta Sadzawka... Nie dość, że została wojownikiem, co znaczy, że problemów z treningiem nie miała, to jeszcze znalazła kogoś tak bliskiego. No cóż... Jak widać siostra zgarnęła więcej pozytywów niż jej cichsza siostra.
- Widuję - odparła - ale nie rozmawiam - brak wspólnych tematów. Nic nawet na jej temat nie wie... co lubi, a co woli omijać...
- Zapewne. Jest w końcu szczęśliwsza - nie to co Łasica.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-11, 20:26   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Terminator nie wiedział czy kiedyś jego rodzeństwo przestanie mówić takie rzeczy i czy zmądrzeje jak to powiedziała Łasica. Miał marne przypuszczenia co do tego, że kiedyś może się to zmienić a zwłaszcza jego siostra. W końcu była... Jaka była i jak kiedyś się zmieni to będzie chyba jakiś cud.
- Może... Ale nie nie nastawiam się na to, że kiedyś to nastąpi. - powiedział spokojnie. Jego rodzina była bardzo zróżnicowana i... Poniekąd dla innych nie zrozumiała.
Słysząc odpowiedź przyjaciółki lekko przekręcił głowę w bok. Nie rozmawiała ze swoim rodzeństwem chociaż raz na kilka dni? Sopel starał się mieć dobre więzi z rodziną. Nawet jeżeli ona go aż tak go nie akceptuje. Nie ważne jacy są ale to w końcu rodzina i trzeba z nimi rozmawiać. Nie da się ich za bardzo unikać bo wręcz są wszędzie.
Popatrzył się swoimi miętowymi oczami na terminatorkę. Czy jak się ma to jest się szczęśliwym? Ciekawe jak się w tedy by Sopel czuł...
- A co by ciebie uszczęśliwiło? - zapytał widocznie zainteresowany.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-05-11, 21:11   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


- W takim razie, nie zawracaj sobie nimi głowy - bo po co komu do życia koty, które krytykują cię w każdym calu i nie potrafią dostrzec twoich zalet? - ja lubię cię takim, jakim jesteś - trąciła terminatora bokiem, a jej prawe ucho zadrgało. Zapewne teraz na pyszczek wpłynąłby jej delikatny uśmiech. Jednak ten wciąż pozostał w swej kamiennej naturze.
Rozmowa nie należała do jej mocnej strony. Pośród całego miotu, które wręcz uwielbia prowadzić konwersację, ta pozostawała w tyle, robiąc miejsce innym, którzy są po prostu... odpowiedniejsi dla jej rodzeństwa. Właściwie to nie odczuła nigdy, od nich, żeby mieli potrzebę na rozmowę z nią... Najwyraźniej wzięli ją za kogoś, kto nie jest im potrzebny do życia.
- Wiele rzeczy - mruknęła, skupiając wzrok na jakimś nieokreślonym punkcie przed sobą - żebym przestała być bezwartościowa, żeby polowanie nie sprawiało mi takich problemów - wtedy byłoby naprawdę prościej - i żeby były koty, które mnie akceptują -
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-11, 21:31   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Łasica miała racje. Lepiej ich ignorować i za bardzo nie myśleć o nich jak to zwykle. Trudność polegała na tym ,że była to rodzina a rodziny nie da się w pełni ignorować. Eh... No cóż Dymna Łapa będzie musiał sobie jakoś poradzić jak to zwykle robił.
Zadrgał lekko uchem gdy Łasica powiedziała ,że go lubi takiego jaki był. On też ją lubił taką jaką była. Może nie pokazywała emocji tak jak i on ale w głowie wyobrażał sobie co mogła w danej chwili zrobić przyjaciółka. Czy się uśmiechnąć lub coś innego. Jakoż iż był inteligentnym kocurem nie sprawiało mu to wielkiej trudności.
Lekko się oburzył słysząc następne słowa terminatorki. Nie była bezwartościowa. Była warta fortunę dla dymnego kocura. Bez niej...Nie miał by nikogo. Został by sam i pewnie siedziałby gdzieś w jakiś norach żeby uciec od tych wszystkich złych rzeczy.
Zatrzymał się nagle i chwycił swoim ogonem ogon Łasiczej Łapy i popatrzył się prosto w jej oczy.
- Nie jesteś bezwartościowa. Nigdy nawet tak nie mówi. Bez ciebie pewnie bym siedział sam gdzieś w ciasnej norce... I ja ciebie akceptuje taką jaka jesteś. Nie ważne ,że nie potrafisz zabić królika lub inną zwierzynę. Jesteś wspaniałą osobą Łasicza Łapo i nigdy o tym nie zapominaj.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-05-11, 23:01   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Sama aż przystanęła, odwracając głowę w stronę Sopla. Zerknęła uprzednio na ich ogony, by następnie ulokować wzrok wprost na terminatorze. Przez cały jego wywód milczała, a coraz to więcej myśli ją zalewało
- Ale po co klanowi taki ktoś, kto nie chce polować - a zwierzynę ze stosu wyjada. Choć brała jedynie te najmniejsze piszczki, często nawet chodząc z burczącym brzuchem i walcząc ze sobą, by nie wziąć czegoś większego... Ale przecież nie zasługiwała. Nie gdy wciąż wracała do obozu z niczym - Ja... ten... - oczywiście, że nie spodziewała się takich pokrzepiających słów. Właściwie to nawet nie wiedziała jak na nie zareagować. Spuściła jedynie wzrok, próbując coś z siebie wydusić, jednak żaden już dźwięk nie wydobył się z jej pyszczka, którym poruszała co jakiś czas, zupełnie jakby chciała coś powiedzieć.. Postąpiła jednak w końcu, dwa kroki na przód i przytuliła się do Dymiącej Łapy. Jeszcze chwila, a terminator ją przerośnie! Sama nie należy do kotów wysokich, a Sopelek dość szybko ją goni, można nawet rzec, iż w chwili aktualnej są podobnego wzrostu, choć różnica kilku centymetrów jest możliwa.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-12, 07:36   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Dymny kocur uważał, że każdy kot w klanie ma wyznaczone cele. Ognisty Żar nie wiedziała, że zostanie medykiem aż w końcu nim została. Raczej nie ma czasu na polowanie... A matki też raczej nie dają rady polować przy kociakach... Więc może to jest przeznaczenie Łasicy? Bo jak na razie Ognisty Żar nie szuka sobie ucznia... Więc została tylko taka opcja które Sopel znał.
-Jesteś potrzebna... Każdy w klanie jest... Widocznie klan Gwiazdy chce żebyś została matką i zajmowała się kociakami... A ja uważam, że dasz sobie radę. Mogę też ja za ciebie polować. Nie chcę byś miała ciągle wyrzuty sumienia i w końcu nic nie jadła z tego powodu... - powiedział spokojnie do przyjaciółki którą trzymał za ogonek. Lubił jej futro bo zawsze było takie miękkie.
Czekał chwilę na dalszą reakcje ale nie mógł nic usłyszeć konkretnego.
Nagle Łasica go przytuliła. Teraz on był w lekkim szoku. Nikt go dawno nie przytulił... Tylko jego matka jak był kociakiem go przytulała. Od tamtego czasu... Nikt...
W końcu sam się w pełni do niej przytulił i poczuł przyjemne ciepło na swoim ciele. Czuł się bardzo dobrze. Czuł się poniekąd bezpiecznie. Ciekawe co Łasica teraz odczuwa...
Nie chciał żeby to się skończyło... Chciał zostać tak i czuć się dobrze. Powąchał futro przyjaciółki i wtulił się bardziej.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-05-12, 21:07   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Każdy ma wyznaczone cele... och, ile by dała by poznać swoje. Bo cóż może być jej domniemanym celem? Żmudne kręcenie się po obozie, z nadzieją, iż kiedyś się uda? Może bycie terminatorem – a tym bardziej wojownikiem – nie jest jej pisane? Ale cóż mogłaby w zamian za to począć? Spróbować swych sił w zostaniu matką? Ale czy kociaki chciałyby spędzać czas w towarzystwie tak cichej i nijakiej kotce? Zapewne wolałyby kogoś milszego, cieplejszego, kto uśmiechnie się troskliwie i poliże, gdy ten się gdzieś uderzy
- Będę miała wyrzuty sumienia, że cię wykorzystuję - a tego by nie chciała. Nie chce by Sopelek czuł się jak jakaś tania siła robocza. Żeby polował dwa razy więcej, bo Łasica odczuwa niechęć do zabijania. Nie pozwoli by takie coś miało miejsce.
To smutne, że ostatnim kotem jakim go przytulił była jego matka i to jeszcze za czasów kociaka... Czując jak terminator wtula się w nią, ta zdecydowała się polizać go z boku szyi.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12