Poprzedni temat «» Następny temat
Świerczyna
Autor Wiadomość
Olchowy Szept
Gwiezdny
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 67 (czerwiec)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruczy Cień (KG), Gwieździsta Łapa (KW)| Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK),
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-03, 01:55   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


- Mhmmm... - mruknął jedynie w odpowiedzi, nie siląc się na nic więcej. Ciemna wydawała się być w stu procentach przekonana do macierzyństwa oraz ogólnego rodzicielstwa, kiedy królewicz miał wątpliwości i od czasu do czasu, gdy o tym myślał, targał nim strach. Strach, który chętnie przekuwał w motywację i znajdował mu ujście w planach na przyszłość, które zgadzałyby się z ideami wpojonymi mu przez rodziców, ale głównie przez matkę. Doszła też do niego świadomość, że każdy kiedyś zaczynał i że jakoś musiał przez to przebrnąć. Czy mógł być bardziej na to gotowy? Owszem, ale czy to cokolwiek by dało? Powątpiewał. Co jakiś czas przenosił swoje skupienie właśnie na samo zostanie ojcem i wracał na ziemię, ściągany przez Ciemną Toń. Tak było i w tym przypadku.
- Drapieżniki? Tak to ssssobie twój brat i Krogulcza Łapa mogą nazywać kocięta, proszę cię. Wyświechtany motyw. Żywioły też mnie jakoś nie przekonują - odpowiedział Ciemnej, marszcząc brwi i nos w reakcji na jej propozycje. Co jak co, ale gusta to oni mieli zupełnie różne. Wzdrygnął się nawet kiedy powiedziała o kwiatkach i drzewkach, czy innych krzakach, lecz całe szczęście kocica sama wiedziała, że coś takiego na pewno nie przejdzie. Smoliście czarny pręgus rozchylił pysk i nabrał powietrze w płuca, szukając czegoś, co spełniałoby jego wymagania.
- Chłód... Pora Nagich Drzew już za nami, a zimne dni odeszły. Niech nasze kocięta noszą imiona od zimna. Przynajmniej te pierwsze. To dosssstojne i eleganckie imiona. Będą passsowały idealnie. Nie obchodzi mnie to, że w klanie mamy Mroźne Serce i Topniejącą Łapę, który kiedyś nazywał ssssię "Lód". Te koty przeminą, a nasze potomssstwo będzie coś znaczyło - rzekł w końcu bardzo poważnie, przenosząc spojrzenie zimnych oczu na kocicę, ogniskując je na ślepiach ciemnowłosej kocicy. Tak, te imiona mu odpowiadały.
- Mam nadzieję, że urodzą nam sssię sssami sssynowie - dodał po chwili.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 440/500
 
Ciemna Toń
Zaginiony
pustka.

Klan:
cien

Księżyce: 75 [VIII]
Mistrz: Krogulczy Szpon
Płeć: kotka
Matka: Świerkowa Igła [*]
Ojciec: Łaciata Skóra [*]
Partner: Olchowy Szept [*]
Multikonta: Sokole Skrzydło [KRz] Spadająca Łapa [KG] | Imbirowy Pył [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-03, 10:15   
   Wygląd: Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....t=karty+postaci


- Cóż, to były tylko moje propozycje. - mruknęła w odpowiedzi wzruszając barkami. Nie każdemu takie imiona mogłyby się podobać i właśnie Królewicz był jednym z tych kotów. Na wspomnienie o bracie i mentorce, wzdrygnęła się. Zważając na to, że już kiedyś swoje kociaki nazwali po zwierzętach, była w stanie uwierzyć, że jeśli jej mentora dorobi się trzeci raz brzucha, nazwie je od drapieżnikach. Zaś jeśli chodzi o żywioły...twierdziła, że to znacznie lepiej pasowałyby do ich miotu, niżeli te nieszczęsne drapieżniki. Cóż, nawet i ta propozycja nie przeszła.
- Mhmm powiadasz, że imiona od zimych dni... - odpowiedziała przeciagle, dając sobie conajmniej kilka uderzeń serca, na zastanowienie się, czy tak właśnie chciałaby nazwać swoje kociaki. Tematem przewodnim byłaby zima, czyli przykładowe imiona to Mróz lub Mrozik, Lód, Śnieg, Szadź. Zamknęła na chwilę oczy, aby odnaleźć jeszcze więcej imion pasujących do Pory Nagich Drzew. A że z jego zdaniem bardzo się liczyła, stwierdziła, że skoro kocur uważa, że to dobry pomysł, to tak mogłaby nazwać swoje kociaki. - Myślę, że moglibyśmy nazwać tak nasze pociechy. Bardzo ładne imiona mogą powstać od Pory Nagich Drzew. - dodała po dłuższym dumaniu nad tym.
Mówiąc o synach brzmiał zdecydowanie bardziej pewniej niżeli jeszcze kilka chwil temu, gdzie miała wrażenie, że wizja pozostania rodzicem, przestraszyła go. Nie ukrywajmy, Ciemna też nie była na to zbytnio przygotowana. Nie wiedziała, czy faktycznie będzie nosić ich kociaki teraz...czy za innym razem. Przecież nie koniecznie teraz mogło to wyjść, no nie? Nikt z nich tego nie wiedział. Każdego od środka wypełniał strach, jak to będzie. Nawet dlugowłosą kocica, choć nie chciała tego pokazywać.Wzdrygnęła się i łączyła swój wzrok z jego.
- Ucieszyłabym się z samych synów, ale nie pogardziłabym również, gdyby w miocie pojawiła się chociaż jedna córeczka. A właśnie, a co jeśli na świat przyszłaby ci córka? - zapytała na koniec.
Ostatnio zmieniony przez Ciemna Toń 2019-05-03, 11:16, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 255/400
 
Olchowy Szept
Gwiezdny
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 67 (czerwiec)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruczy Cień (KG), Gwieździsta Łapa (KW)| Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK),
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-03, 13:21   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Całe szczęście, że była to jedynie propozycja. Królewicz, co prawda, sam nosił imię od drzewa, jednakże jego imię było naprawdę wyjątkowe, a nie mógł pozwolić na to, by jego potomstwo nazywało się jak wszyscy. Bo przecież roślinne imiona były najpowszechniejsze zaraz po drapieżnikach. Niby miały one oznaczać siłę i moc, ale wystarczyło spojrzeć na takiego Lamparciego Cienia, czy Lwi Płomień. Poza tym, te bękarty nosiły właśnie takie imiona. Nie było opcji, żeby propozycja Ciemnej przeszła. Olchowy Szept zwrócił spojrzenie ku czarnej kocicy, która wyraźnie się namyślała. Nie miała lepszej propozycji, więc miał zamiar forsować swoją gdyby się nie zgodziła. Mógł jedynie zgadywać o czym myślała, ale całe szczęście ostatecznie przystała na jego propozycję.
- Nie od Pory Nagich Drzew. Od zimna. Ssssynonimy chłodu. Nie chcę widzieć żadnej Szarugi, czy Ślizgawki, albo Pluchy - odparł zdecydowanie. To nie mogły być słabe imiona. Jeszcze Śnieg jakoś by zaakceptował, bo był praktycznie nieodzowną częścią zimnej pory roku. Kocur trzepnął puszystym, długim ogonem o ziemię i zastrzygł uszami. Coraz bardziej podobała mu się ta wizja. Nawet imiona nie były takie złe. Właściwie wymyślanie nawet mu się spodobało, czego się naprawdę nie spodziewał. Słysząc kolejne słowa Ciemnej Toni skrzyżował z nią spojrzenie i rzekł poważnie:
- Wydziedziczę i zjem, albo wyrzucę z klanu.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 440/500
 
Ciemna Toń
Zaginiony
pustka.

Klan:
cien

Księżyce: 75 [VIII]
Mistrz: Krogulczy Szpon
Płeć: kotka
Matka: Świerkowa Igła [*]
Ojciec: Łaciata Skóra [*]
Partner: Olchowy Szept [*]
Multikonta: Sokole Skrzydło [KRz] Spadająca Łapa [KG] | Imbirowy Pył [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-03, 17:43   
   Wygląd: Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....t=karty+postaci


- Yhym... - to było jedyne, co odpowiedziała, nie widząc sensu, aby dalek to ciągnąć. Zostało, imiona po zimnych dniach, które na pewno będą oznaczać się na tle innych imion i miotów. Ta myśl bardzo podobała się kocicy o aksamitnie czarnym futrze, a samo wymyślanie imion, zaczynało być bardzo przyjemną czynnością.
- Mówisz poważne? Nie wieżę, że byłbyś w stanie wydziedziczyć i zjeść swoją rodowitą córkę. - rzekła wpatrując się głęboko w jego lodowate, jasnozielone ślepa. Czy naprawdę byłby zdolny do zabicia swojej córki? Prawdę mówiąc, wzięła tę wypowiedź przez pół, bo ciężko było jej uwierzyć w jego słowa, nawet pomimo tonu z jakim to powiedział. Gdyby jednak okazało się to wszystko prawdą, Ciemna była w stanie stanąć w obronie córeczki, niepozwalając ojcu na pożarcie, ale nie wybiegajmy jeszcze aż tak bardzo w przyszłość. Kto wie, los bywa różny i może sprawi niespodziankę Siódmemu Synowi Lampraciego Płomienia, że pod wychowanie dostanie tych swoich siedmiu synów albo siedem córeczek?
- Ja natomiast ukochałabym ją bardzo mocno. Byłaby taką...córeczką mamusi, a kto wie może i córeczką tatusia gdyby zmienił zdanie, co do córek. - mruknęła, poruszając końcówką ogona. Chciałaby, aby Królewicz zmienił zdanie o córkach, ale przecież go do tego nie zmusi prawda? W każdym jednak razie dlugowłosa córka Świerkowej Igły bardzo ukochałaby jakieś córeczki bądź córeczkę. Najlepiej jakby jeszcze odziedziczyła futerko po niej, ale gdyby miała takie jak tata, to też nie pogardziłaby nią.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 255/400
 
Olchowy Szept
Gwiezdny
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 67 (czerwiec)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruczy Cień (KG), Gwieździsta Łapa (KW)| Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK),
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-11, 15:52   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Olchowy Szept momentalnie spojrzał na swoją partnerkę wyjątkowo krytycznie, a jego brwi powędrowały wysoko w górę. Ciemna zamieniła się w mysi mozdzek, czy co? Królewicz trzepnął puszysty ogonem o trawę i uniósł głowę wysoko.
- Czy ciebie Gwiezdny Klan opuścił? Naprawdę musssiałaś o to pytać? Oczywiście, że nie zjadłbym kociaka, ani wyrzucił z klanu, bo urodził sssię nie taki jak chcę - parsknął ze złością oburzony, że w ogóle przyszło jej to do głowy, zamiast od razu domyślić się, że Król Olch się zgrywa. Czasami miał wrażenie, że Ciemna nie miała poczucia humoru, ani wyczucia ironii, co w tej sytuacji bardzo było widać. Nic więcej już nie powiedział, bo nie widział sensu. Miał jedynie ochotę trzepnąć jej łapą przez tę niemadrą łepetynę. Złość się w nim gotowala i w końcu zerwał się na łapy.
- Do później - rzekł szorstko do kocicy i lekkim, płynnym krokiem ulotnil się, zostawiając ją samą. Musiał odreagować. Jak Ciemna nie chciała oberwać, to na pewno nie powinna go zatrzymywać. I tak już się na dzisiaj popisała.


Zt
Ostatnio zmieniony przez Olchowy Szept 2019-05-11, 16:23, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 440/500
 
Bluszczowy Wąs
Gwiezdny
razem


Klan:
cien

Księżyce: 18,5 w chwili śmierci
Mistrz: Olchowy Szept
Płeć: kotka
Matka: Złotooka
Ojciec: Zwichrzony Ogon
Partner: Barszczowa Łapa
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Łani Krok, Zimno, Szerszeniowy Jad, Echo.
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-05-22, 22:55   
   Wygląd: Średniego wzrostu i przeciętnej budowy czarno-ruda, krótkowłosa kocica. Po lewej stronie jej głowy dominuje rudy, a po prawej czarny. Oczy ma złote, nos czarno-różowy, a jasne wąsy są zabawnie powykręcane.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=305119#305119


Złapałam tego szarego frajera niedaleko wyjścia z obozu.
Nie obchodziło mnie, czy z kimś rozmawiał, i co robił. Teraz miałam czas i ochotę, później niekoniecznie. Im więcej czasu zaś mijało, tym bardziej miałam ochotę go olać, jednak teraz, skoro zostałam wojowniczką, nie mogłam sobie pozwolić na to, by komuś ten nieudacznik nakablował. Słońce chyliło się ku zachodowi, a ja uderzyłam kocura ogonem w bok i sucho oznajmiłam:
Idziemy. – Minęło wystarczająco dużo czasu i nie powinno być już ryzyka ponownego otworzenia się ran, gdy będę go uczyła tego, na co się umówiliśmy. Było mi to wszystko wybitnie nie na łapę, ale wolałam nie ryzykować. Najgorsze było to, że nawet jak go nauczę to nie mogłam mieć pewności, że nikomu nie powie… Z napiętymi mięśniami ruszyłam w stronę wyjścia z obozu i w kierunku Świerczyny, milcząc i nie oglądając się nawet, czy ten przygłup za mną idzie. Jak nie, to nawet lepiej: nie będzie mógł mi nic zarzucić, w końcu po niego przyszłam, to byłby jego błąd i jego strata.
_________________
i don't wanna be any part of your scene
i don't believe what you believe
i'd rather be faceless in the dark
than be so
F A K E................
.................
like the way you are


:pustka:
  Statystyki - lvl: 3 | S: 17 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 120/200
 
Dębowy Cień
Zaginiony
gorący chłopak


Klan:
cien

Księżyce: 45!
Mistrz: najpierw tata, potem dziadek, teraz dziewczyna
Płeć: kocur
Matka: trzcina! [króliczy pląs]
Ojciec: lampart! [gburek]
Partner: Popielny Żar uwu
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulcza Gwiazda, Koń [KC], Wysoka Fala [KRz], Iskra [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-22, 23:35   
   Wygląd: Średniej wysokości, może parę centymetrów wyższy niż klanowy przeciętniak kocur o niebieskiej, klasycznie pręgowanej sierści ze sporą ilością bieli. Jest smukłej postury, której masywności dodaje jedynie długie futro. Jedno, lewe oko ma barwy błękitu, a drugie - złote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297352#297352


Rany się zagoiły, ale świadomość, że zgodził się na coś takiego dalej nie dawała spokoju synowi Króliczego Pląsu. Akurat rozmawiał z jednym z klanowych terminatorów, kiedy podeszła do niego nowo mianowana Bluszczowy Wąs. Miał jedynie nadzieję, że przez to, że Lampart nie za bardzo się na treningach pojawiał, nie otrzyma nowego mistrza. I żeby tym mistrzem nie była przypadkowo zbyt dobrze znajoma szylkretka. Słysząc krótkie polecenie cofnął uszy. W końcu ten dzień musiał nadejść i musieli się spotkać. Ale przynajmniej być może nauczy się czegoś nowego, dzięki czemu będzie mógł pokazać swojemu mistrzowi, a jednocześnie tacie, że nie jest bezużyteczny. W niezbyt naturalnej dla Dęba ciszy podążał za córką Zlotookiej, zastanawiając się nad pewnymi sprawami. Tak zanurzył się w swoich rozmyślaniach, że gdyby wojowniczka się zatrzymała, to pewno nawet by nie zauważył i by na nią wpadł. A wtedy nauka walki przyszłaby naturalnie jako pierwsza i nie byłaby pewno łatwiejsza niż poprzednia. Za coś w końcu ten tytuł i nowe imię otrzymała, prawda?
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 160/200
 
Bluszczowy Wąs
Gwiezdny
razem


Klan:
cien

Księżyce: 18,5 w chwili śmierci
Mistrz: Olchowy Szept
Płeć: kotka
Matka: Złotooka
Ojciec: Zwichrzony Ogon
Partner: Barszczowa Łapa
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Łani Krok, Zimno, Szerszeniowy Jad, Echo.
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-05-23, 19:55   
   Wygląd: Średniego wzrostu i przeciętnej budowy czarno-ruda, krótkowłosa kocica. Po lewej stronie jej głowy dominuje rudy, a po prawej czarny. Oczy ma złote, nos czarno-różowy, a jasne wąsy są zabawnie powykręcane.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=305119#305119


Szłam w milczeniu, poruszając lekko ogonem na boki. Ku mojemu zdziwieniu, przygłup też milczał, chociaż wcześniej był taki hej do przodu, ale dla mnie to lepiej. Nie musiałam słuchać jego jazgotu albo, o zgrozo, czczych przechwałek. Może się bał, że dostanie w pysk, jak powie za dużo? Cóż… nie byłoby to dalekie od prawdy. Zresztą, poza przemocą miałam więcej opcji, chociażby fakt, że, sprowokowana, szybko wycofałabym się z tej całej umowy… ewentualnie dowiedziałabym się finalnie, kto jest jego mistrzem, i porozmawiałabym sobie z Wężownikiem na ten temat. Na pewno bardzo by się zainteresował wieścią, że tak stary terminator NIC nie potrafi.
Zostaniemy tu – warknęłam nagle, zatrzymując się pośród pierwszych drzew Świerczyny. – Pokaż pozycję łowiecką – rzuciłam sucho, odwracając się do kocura. Niech wysili ten swój móżdżek, o ile cokolwiek w nim jest poza pszczołami.
_________________
i don't wanna be any part of your scene
i don't believe what you believe
i'd rather be faceless in the dark
than be so
F A K E................
.................
like the way you are


:pustka:
  Statystyki - lvl: 3 | S: 17 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 120/200
 
Dębowy Cień
Zaginiony
gorący chłopak


Klan:
cien

Księżyce: 45!
Mistrz: najpierw tata, potem dziadek, teraz dziewczyna
Płeć: kocur
Matka: trzcina! [króliczy pląs]
Ojciec: lampart! [gburek]
Partner: Popielny Żar uwu
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulcza Gwiazda, Koń [KC], Wysoka Fala [KRz], Iskra [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-25, 21:38   
   Wygląd: Średniej wysokości, może parę centymetrów wyższy niż klanowy przeciętniak kocur o niebieskiej, klasycznie pręgowanej sierści ze sporą ilością bieli. Jest smukłej postury, której masywności dodaje jedynie długie futro. Jedno, lewe oko ma barwy błękitu, a drugie - złote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297352#297352


Nie miał zamiaru jak na chwilę obecną się odzywać. A już na pewno nie do szylkretki! To głównie ona była przyczyną jego złego humoru, który dręczył syna Króliczego Pląsu już od jakiegoś czasu. W sumie od chwili, a której się pokłócili.
- A powiesz mi, czemu nie umiesz się bawić? - zadał pytanie tuz po tym, jak wojowniczka zadecydowała, że tu zostaną. I cóż, trzeba było przyjąć jakoś pozycję łowiecką. Jak to Lampart uczyl...? Obniżył się więc na łapach, może trochę aż przesadnie, a tylne łapy nie zginały się tak dobrze, jak przednie, przez co zad miał podniesiony ku górze. Na szczęście dla niego, ogon był opuszczony, bo radosny to niebieski w tej chwili nie byl i przy tej wysokości tyłka i z lekko wywiniętym ogonem nie szuralby nim po ziemi. Czego o sierści na brzuchu powiedzieć nie można. Dodatkowo zgarbił się nieco uznając, że w taki sposób będzie mniej widoczny dla zwierzyny zerknął na świeżo mianowaną wojowniczkę, czy aby na pewno dobrze robi.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 160/200
 
Bluszczowy Wąs
Gwiezdny
razem


Klan:
cien

Księżyce: 18,5 w chwili śmierci
Mistrz: Olchowy Szept
Płeć: kotka
Matka: Złotooka
Ojciec: Zwichrzony Ogon
Partner: Barszczowa Łapa
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Łani Krok, Zimno, Szerszeniowy Jad, Echo.
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-05-25, 22:45   
   Wygląd: Średniego wzrostu i przeciętnej budowy czarno-ruda, krótkowłosa kocica. Po lewej stronie jej głowy dominuje rudy, a po prawej czarny. Oczy ma złote, nos czarno-różowy, a jasne wąsy są zabawnie powykręcane.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=305119#305119


Posłałam kocurowi ostre spojrzenie, które powinno zamknąć mu pysk i się zastanowić następnym razem, zanim zada durne pytanie. Ja akurat nie widziałam w tym nic złego. Zabawa w takim pojmowaniu, jakie miał ten knypek i zapewne również Barszcz, była stratą czasu, zwłaszcza z drugim kotem, i niczym więcej. Fakt, że on o to pytał i to w taki sposób dobitniej pokazywał jego głupotę, ale nie chciało mi się wdawać z nim w jakiekolwiek dyskusje. Zamiast tego krytycznie przyjrzałam się temu, co zaprezentował na hasło „pozycja łowiecka”. Nie było takiej tragedii, jakiej mogłam się spodziewać po starszym ode mnie terminatorze, ale dobrze też nie było.
Nie zginaj tak mocno łap, będziesz szurał futrem po ziemi. Dupa w dół. Twoja głowa, grzbiet i ogon mają być jedną prostą – oznajmiłam sucho. Na razie wyglądało to dość źle, jak się tak dokładniej przyjrzałam. W ten sposób na pewno nic nie upoluje. Taki mysi móżdżek jak on i tak miał dość niskie szanse na schwytanie czegokolwiek, nie musiał sobie utrudniać. – Co wiesz na temat polowania. – Bo niekoniecznie widziało mi się gadanie tylu rzeczy. Jak coś już wiedział, to mogłam sobie tego oszczędzić.
_________________
i don't wanna be any part of your scene
i don't believe what you believe
i'd rather be faceless in the dark
than be so
F A K E................
.................
like the way you are


:pustka:
  Statystyki - lvl: 3 | S: 17 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 120/200
 
Dębowy Cień
Zaginiony
gorący chłopak


Klan:
cien

Księżyce: 45!
Mistrz: najpierw tata, potem dziadek, teraz dziewczyna
Płeć: kocur
Matka: trzcina! [króliczy pląs]
Ojciec: lampart! [gburek]
Partner: Popielny Żar uwu
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulcza Gwiazda, Koń [KC], Wysoka Fala [KRz], Iskra [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-26, 09:51   
   Wygląd: Średniej wysokości, może parę centymetrów wyższy niż klanowy przeciętniak kocur o niebieskiej, klasycznie pręgowanej sierści ze sporą ilością bieli. Jest smukłej postury, której masywności dodaje jedynie długie futro. Jedno, lewe oko ma barwy błękitu, a drugie - złote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297352#297352


Widząc ostre spojrzenie zmarszczył pysk, niezbyt zadowolony z udzielonej przez szylkretkę odpowiedzi. Następnie prychnął pod nosem, zostając nieco z tyłu jako, że go na chwilę z szoku wbiło w ziemię, po czym wytknął jej na uderzenie serca język. Co za buc. I on miał się z kimś takim uczyć? Mógł od razu powiedzieć Cierń, kto go pogryzł. Ale słowo się rzekło, a Dąb nie miał w zwyczaju łamać danego słowa.
Wyprostował nieco łapy tak, aby nie szukać po ziemi i zgiął nieco bardziej tylne kończyny, by tyłek nie wędrował w górę. Ustawił głowę i ogon razem z linią grzbietu, po czym zerknął na córkę Złotookiej, czy aby na pewno robi to dobrze. Znając życie, zaraz się do czegoś przyczepi. Na zadane pytanie powrócił do normalnej postawy, nie chcąc przebywać w niewygodnej pozycji przez dłużej niż to konieczne.
- Trzeba być sicho i trzeba być pod wiatr. I się różnie poluje na różne zwierzęta - mruknął cicho w odpowiedzi, a to było jedyne, co sobie przypomniał. Miał wrażenie, że było tego więcej, ale na chwilę obecną nie mógł sobie w ogóle o niczym przypomnieć, zbyt mocno zaaferowany tym, że właśnie łamie swoje zasady i uczy się czegoś u kogoś innego niż Lampart. Wykrzywił pysk w niezbyt zadowolonym grymasie, chcąc zapomnieć o tym delikatnym aspekcie z jego życia. Ale też Bluszcz wydawała się kotem, od którego mógł się sporo nauczyć.
Ostatnio zmieniony przez Dębowy Cień 2019-05-26, 09:52, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 160/200
 
Bluszczowy Wąs
Gwiezdny
razem


Klan:
cien

Księżyce: 18,5 w chwili śmierci
Mistrz: Olchowy Szept
Płeć: kotka
Matka: Złotooka
Ojciec: Zwichrzony Ogon
Partner: Barszczowa Łapa
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Łani Krok, Zimno, Szerszeniowy Jad, Echo.
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-05-26, 20:10   
   Wygląd: Średniego wzrostu i przeciętnej budowy czarno-ruda, krótkowłosa kocica. Po lewej stronie jej głowy dominuje rudy, a po prawej czarny. Oczy ma złote, nos czarno-różowy, a jasne wąsy są zabawnie powykręcane.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=305119#305119


Co za wyrośnięte kocię z tego przygłupa. Łapa mnie świerzbiła, by znowu go poharatać, gdy zauważyłam, jak wywala z pyska język, ale wtedy… tym razem pewnie nie wahałby się i natychmiast by poleciał z płaczem do kogoś mądrzejszego od siebie. Poruszyłam lekko łopatkami, przestępując z łapy na łapę, by jakoś rozładować część tego napięcia. Obrzuciłam kolejnym krytycznym spojrzeniem to, co wyprawiał szary idiota, by stwierdzić, że jest… poprawnie, i kiwnęłam niemal niezauważalnie głową. Lepiej pewnie być nie może, ale cóż. Chwalić też go nie zamierzałam, a już na pewno nie za te ochłapy wiedzy, jakie miał w głowie i jakie właśnie mi przedstawił.
Mhm. Patrz pod łapy, jak łazisz. Jeden trzask gałązki i wszystko ci ucieknie – powiedziałam na sam początek. Było dla mnie jasne, że nie powie mi, jak dokładnie się poluje na jaki rodzaj zwierzyny, bo nie wie albo nie pamięta, więc kontynuowałam. – Gryzonie czują twoje kroki, więc uginasz mocniej tylne łapy i lekko obniżasz ogon, żeby przenieść ciężar ciała na tył. To samo z wężami, żabami i kretami. Do królików i zajęcy cichy oddech. Ptaki mają dobry wzrok, musisz się przed nimi ukrywać – wyrzuciłam suchym głosem, starając się mówić zwięźle, ale treściwie, żeby przygłup nie miał pytań i żebym nie musiała mówić jeszcze więcej. – Poluj – burknęłam w końcu, posyłając kocurowi znaczące spojrzenie.
_________________
i don't wanna be any part of your scene
i don't believe what you believe
i'd rather be faceless in the dark
than be so
F A K E................
.................
like the way you are


:pustka:
  Statystyki - lvl: 3 | S: 17 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 120/200
 
Dębowy Cień
Zaginiony
gorący chłopak


Klan:
cien

Księżyce: 45!
Mistrz: najpierw tata, potem dziadek, teraz dziewczyna
Płeć: kocur
Matka: trzcina! [króliczy pląs]
Ojciec: lampart! [gburek]
Partner: Popielny Żar uwu
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulcza Gwiazda, Koń [KC], Wysoka Fala [KRz], Iskra [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-26, 20:54   
   Wygląd: Średniej wysokości, może parę centymetrów wyższy niż klanowy przeciętniak kocur o niebieskiej, klasycznie pręgowanej sierści ze sporą ilością bieli. Jest smukłej postury, której masywności dodaje jedynie długie futro. Jedno, lewe oko ma barwy błękitu, a drugie - złote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297352#297352


I byłoby dobrze, gdyby rzeczywiście na tym wstępie teoretycznym się skończyło. Jednak Bluszczowy Wąs zdecydowała się nauczyć polowania Dęba, na czym poległ wcześniej bardziej doświadczony wojownik, jakim jest Lamparci Cień. Chociaż o potwierdzeniu jego zdolności jeszcze nie bardzo wie, bo nie zapytał się nikogo, czy przybrany ojciec wytrenował już jakiegoś podopiecznego, czy to Dąb miał być tym pierwszym. Po fali lekkich wyrzutów sumienia, zdecydował się czerpać z tego niby treningu pełnymi garściami, by potem móc zabłysnąć wiedzą przed czarnym kocurem.
- A jaszczurki? Czasami można je zobaczyć na stosie, jak się na nie poluje? A te... No. Te duże ptaki, które są za grube, żeby latać. Polując na nie też trzeba się gdzieś schować czy starczy podejść je od tyłu? - zadał parę pytań, jednak na tym nie zamierzał poprzestać, oj nie! Nie byłby sobą gdyby na tym skończył. No... Co prawda, teraz nadal nie był do końca sobą, ale był bardziej sobą, niż dosłownie chwilę temu.
- A ty też będziesz ze mną polować czy będziesz stać tu jak kamień? - zadał nieco bezczelne pytanie, marszcząc przy tym nieco brwi. Bo co mu mogła zrobić? Jeszcze bardziej pobić? Wtedy nie będzie mieć żadnych skrupułów i pójdzie od razu do Cierń, która na pewno coś z tym zrobi. W końcu, byli sobie bliscy... Przynajmniej tak się kocurkowi wydawało.
- A czy... Są tereny, gdzie nie warto polować? Na przykład, no nie wiem, granica jakaś, gdzie zwierzyna usieka od zapachu sików? - kolejne pytanie dla szylkretki, a Dąb czuł się niczym w swoim żywiole! Powoli się rozkręcał i czuł, jak kolejne pytania spływają do niebieskiej głowy, by zaraz potem mieć swoje przełożenie na wypowiedzianych słowach. Nawet się nie zastanawiał za bardzo czy czasami nie dawał normalnego czasu na odpowiedź. Chociaż na wszystkie pytania chciał znać odpowiedź.
- Jak daleko trzeba odejść, jak się spłoszy zwierzynę? W końcu to pewno jest dość częste, nawet teraz będę musiał odejść gdzieś dalej, bo rozmawiamy i zwierzynę płoszymy, nie? - powiedział, kończąc ponownym pytaniem, które zwykle miało na celu podtrzymać konwersacje, ale tym razem chciał znowu drażnić świadomość Bluszcz, że wypowiedział z siebie kolejne nic nie znaczące słowo. Być może robił to nawet trochę świadomie, jednak bez cienia złośliwości na pysku, pozostając przy karmieniu swojego złego duszka wewnątrz siebie i pozostawiając jego oblicze wyłącznie do wglądu przez terminatora.
- A co, jeśli znowu jakiś Gwiezdny Pan westchnie mi w krzakach? Przecież wtedy spłoszył mi całą zwierzynę z okolicy tym poprzednim razem - zapytał się córki Złotookiej, chcąc przed rozpoczęciem polowania wyciągnąć z niej jeszcze więcej informacji. W końcu, przy poprzedniej próbie był tak blisko odkrycia jakiegoś zbłąkanego przodka, że aż jego obecność była namacalna! Zanim siostra Barszcz mu nie odpowie, nie zamierzał ruszać się z miejsca. W końcu, po coś tu też ta wojowniczka była, nie? Żeby oczywiście odpowiadać mu na pytania. Bo inaczej nie da jej spokoju.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 160/200
 
Bluszczowy Wąs
Gwiezdny
razem


Klan:
cien

Księżyce: 18,5 w chwili śmierci
Mistrz: Olchowy Szept
Płeć: kotka
Matka: Złotooka
Ojciec: Zwichrzony Ogon
Partner: Barszczowa Łapa
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Łani Krok, Zimno, Szerszeniowy Jad, Echo.
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-05-26, 22:17   
   Wygląd: Średniego wzrostu i przeciętnej budowy czarno-ruda, krótkowłosa kocica. Po lewej stronie jej głowy dominuje rudy, a po prawej czarny. Oczy ma złote, nos czarno-różowy, a jasne wąsy są zabawnie powykręcane.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=305119#305119


Oczywiście byłoby za łatwo, gdyby przygłup zrozumiał wszystko jak normalny kot. Już myślałam, że faktycznie wyruszy, ale zaraz jego irytujący głos zaczął wdzierać się do moich uszu, na co skrzywiłam się lekko i napięłam ponownie bardziej mięśnie.
Jaszczurki jak węże, grube ptaki jak zwykłe ptaki – odparłam bez zbędnego rozwodzenia się. Z drugiej strony może lepiej, żeby pytał teraz, niż żeby przerywał polowanie i coraz do mnie przylatywał, bo A JAK SIĘ POLUJE NA TO I NA TO... do do uczenia się metodą prób i błędów pewnie nie był zdolny. W sumie nie powinnam oczekiwać zbyt wiele. Na kolejne jego pytanie zmarszczyłam nos i podeszłam bliżej. Ktoś się tu chyba poczuł zbyt pewnie.
Będę patrzeć, czy się nie potykasz o własne łapy i czy nie zeżre cię zaraz jakiś lis – syknęłam ostro, wbijając pazur w ziemię. Ja, w przeciwieństwie do takiego idioty jak on, wiedziałam, żeby zachowywać ciągłą czujność i uważać, a w tym momencie był moją odpowiedzialnością i moim problemem. Jakkolwiek byłoby mi na łapę, gdyby coś go zeżarło, albo porwało, albo poważnie poraniło, to mogły z tego wyjść dla mnie nieprzyjemne konsekwencje, gdyby przeżył i powiedział komuś, że go zostawiłam na śmierć. Pewnie i tak nikt by nie zapłakał, ale tego Wężowa Głowa by raczej nie puścił płazem. Już i tak czułam czasami, jakbym musiała pięć razy bardziej, niż inni, uważać na to co mówię i robię – nie mogłam mieć pewności, że po akcji ze Słodkim Językiem nie jestem uważnie obserwowana na każdym kroku, nawet jeżeli zostałam wojowniczką.
Nie. Ale nie wyłaź poza granice. – Na osty i ciernie, czy on mógł się zamknąć. – Kawałek. Skąd mam wiedzieć. Sam się przekonasz. Zamknij dziób i idź. Jak będziesz miał halucynacje, to je zignoruj i poluj dalej. – Mysi móżdżku.
_________________
i don't wanna be any part of your scene
i don't believe what you believe
i'd rather be faceless in the dark
than be so
F A K E................
.................
like the way you are


:pustka:
Ostatnio zmieniony przez Bluszczowy Wąs 2019-05-27, 16:22, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 17 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 120/200
 
Dębowy Cień
Zaginiony
gorący chłopak


Klan:
cien

Księżyce: 45!
Mistrz: najpierw tata, potem dziadek, teraz dziewczyna
Płeć: kocur
Matka: trzcina! [króliczy pląs]
Ojciec: lampart! [gburek]
Partner: Popielny Żar uwu
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulcza Gwiazda, Koń [KC], Wysoka Fala [KRz], Iskra [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-26, 22:27   
   Wygląd: Średniej wysokości, może parę centymetrów wyższy niż klanowy przeciętniak kocur o niebieskiej, klasycznie pręgowanej sierści ze sporą ilością bieli. Jest smukłej postury, której masywności dodaje jedynie długie futro. Jedno, lewe oko ma barwy błękitu, a drugie - złote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297352#297352


Gdy Bluszcz do niego podeszła, wyprężył swoje mierne mięśnie, puszac nieco sierść na grzbiecie tak, aby wyglądać groźniej. Zmarszczył przy okazji pysk, rzucając wojowniczce niemal wyzywające spojrzenie. No dawaj, spróbuj. Złam umowę i poczuj konsekwencje swoich głupich decyzji. Na szczęście dostał odpowiedzi na praktycznie wszystkie pytania. No... Tylko na ostatnie słowa kocicy mu się nie spodobały, na co zamierzał oczywiście zareagowac. Cofnął uszy do tyłu, zadzierając nieco głowę i patrząc się na świeżą wojowniczkę nieco z góry.
- Ale to NIE BYŁY halucynacje. Ja ich naprawdę słyszałem i było blisko, aby do mnie zeszli! - odpowiedział podniesionym głosem, przy tym uderzając łapą o podłoże, chcąc podkreślić potęgę swoich słów. Pomimo, że zostały wypowiedziane jeszcze cieńszym głosem, niż miał codziennie, przez co brzmiał bardziej jak przerośnięte dziecko, któremu mama nie chce kupić wymarzonej zabawki i wyciąga swoje argumenty, dlaczego musi ją mieć, koniecznie teraz i koniecznie tę. Dodatkowo nie zamierzał rozpocząć polowania, dopóki ten niewielki spór pomiędzy nimi nie zostanie zażegnany.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 160/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 15