Poprzedni temat «» Następny temat
Szare Głazy
Autor Wiadomość
Tygrysi Pazur
Zaginiony
bad guy


Klan:
grom

Księżyce: 15 [X]
Mistrz: Rydzowe Futro
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: brak
Multikonta: Jagodowa Gałązka [KW] Chłodna Łapa [KC] Głuszec [KG]
Wysłany: 2019-08-07, 09:35   
   Wygląd: Tygrysia Łapa urósł i zaczął odznaczać się wielkością nieco bardziej, niż za czasów kocięcia. Nie jest masywny, tylko wysoki, smukły i szczupły. Mogłoby się wydawać, że zaletą kocura jest zręczność - nic bardziej mylnego. Pod jego skórą zaczynają rysować się mięśnie, które będą powiększać się z każdym kolejnym księżycem. Krótka sierść jest zawsze lśniąca i zadbana, idealnie wygładzona dopóki ktoś go nie zdenerwuje. Miedzianą szatę zdobią jaśniejsze, złote tony w okolicy brzucha i piersi, głowę, ogon oraz łapy - czarne pręgi ticked, a tułów jest przyprószony przez ciemny nalot. W dużych, intensywnie złotych oczach kocura zwykle błyszczy obojętność lub pogarda. Zawsze porusza się lekko, godnie i z wysoko podniesioną głową.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8509


Niespiesznym krokiem wracałem do obozu z patrolu. Albo raczej swobodnego spacerku. Musiałem wyjść razem z moim ojcem i Kwaśnym Pyskiem z obozu, żeby sprawdzić granice, ale ja nie miałem ochoty ani na ich towarzystwo, ani na robienie czegokolwiek dobrego dla klanu, więc szybko odłączyłem się od nich i zostałem sam ze sobą. Ostatnio bardzo często mi się to zdarzało. Zdecydowanie bardziej wolałem samotność, niż siedzenie w obozie z tymi wszystkimi głupcami. Poza tym, po ostatnim spotkaniu z Zaśnieżoną Ścieżką wiedziałem, że na granicach można poznać bardzo ciekawe osobistości...
W pewnym momencie zauważyłem sylwetkę siedzącą na Szarych Głazach. Gdy nieco się do nich zbliżyłem, zorientowałem się, że jest to nikt inny jak Wilk. Wilczy Ślad. Przypomniała mi się nasza rozmowa, gdy jeszcze mleko kapało mi z brody. Pamiętałem, że był ambitny i wcale nie taki durny, jak na Gromowe standardy. Jego towarzystwo mogłem spokojnie znieść. Ciekawe tylko, czy nie zmienił się na gorsze, jak to wyszło z moją siostrą, Jeżynką. To znaczy, dobrze, że zrozumiała, że cały nasz klan to jeden wielki mysi móżdżek, ale tak drastyczna zmiana odrzucała nawet mnie. W każdym razie, nie dowiem się, czy Wilk dalej jest dobrym towarzyszem rozmowy, jeśli tego nie sprawdzę. Wskoczyłem więc lekko na skałę znajdującą się obok tej, na której siedział i powiedziałem:
- Witaj, Wilczy Śladzie. Gratuluję. Bardzo szybko zostałeś wojownikiem. - ku zdziwieniu wszystkich, moje gratulacje nie były wcale tak fałszywe, jak mogłoby się wydawać. W końcu ja to ja. Ale lubiłem koty ambitne, które chcą coś osiągnąć; poza tym, mi już nie zależało na tym cyrku, więc nie postrzegałem go jako jakąś wielką konkurencję w drodze na szczyt, który teraz chciałem osiągnąć. Mieliśmy inne cele.
_________________

When SOMEBODY assures ME
..........that he is offended, he always
TEMPTS me to give him a face
..........to show him THAT he is wrong
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 25/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-08-07, 15:00   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Głupcy to zdecydowana większość w klanie Gromu, przez co większa szansa jest na to, że spotkam kogoś takiego niż godnego rozmówcę. W tym przypadku jakże niewielkie jednak było nasze zaskoczenie, kiedy ujrzeliśmy nikogo innego jak Tygrysią Łapę. Jako kociak zdecydowanie mówił z sensem, a w jego przypadku wątpię, by coś się zmieniło, choć dopuszczam także taką możliwość. Obyśmy się nie zawiedli
- Tygrrysia Łapo - skinąłem głową w ramach powitania. - Terraz twoja kolej. Ile ci zostało? - zapytałem. Jak dobrze pamiętam, jego mistrzem jest Rydzowe Futro. (Zgadza się) Rozmawialiśmy z nim kiedyś, jak jeszcze on sam był terminatorem. Wydawał się być w porządku. W zasadzie to ja chciałbym kiedyś otrzymać terminatora pokroju Tygrysiej Łapy. Na razie dostałem jakąś niewychowaną gówniarę. Niby w miarę idzie ten trening, ale nie spodziewam się po niej nie wiadomo czego. I tak dobrze, że kogokolwiek dostałem już w dniu mianowania. Pokazuje to, że Gwiazda nam ufa i docenia. Jak na razie cała nasza droga do sukcesu jest mniej więcej prosta. Wiadomo, czasem trzeba nad czymś przeskoczyć. Współpraca z Cyprys też przyniesie korzyści. Tygrys też mógłby być dobrym sojusznikiem, ale.. (Nie ufam mu) Jestem pewien, że po czasie wbiłby nóż w plecy, by wziąć wszystko dla siebie.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Tygrysi Pazur
Zaginiony
bad guy


Klan:
grom

Księżyce: 15 [X]
Mistrz: Rydzowe Futro
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: brak
Multikonta: Jagodowa Gałązka [KW] Chłodna Łapa [KC] Głuszec [KG]
Wysłany: 2019-08-07, 16:08   
   Wygląd: Tygrysia Łapa urósł i zaczął odznaczać się wielkością nieco bardziej, niż za czasów kocięcia. Nie jest masywny, tylko wysoki, smukły i szczupły. Mogłoby się wydawać, że zaletą kocura jest zręczność - nic bardziej mylnego. Pod jego skórą zaczynają rysować się mięśnie, które będą powiększać się z każdym kolejnym księżycem. Krótka sierść jest zawsze lśniąca i zadbana, idealnie wygładzona dopóki ktoś go nie zdenerwuje. Miedzianą szatę zdobią jaśniejsze, złote tony w okolicy brzucha i piersi, głowę, ogon oraz łapy - czarne pręgi ticked, a tułów jest przyprószony przez ciemny nalot. W dużych, intensywnie złotych oczach kocura zwykle błyszczy obojętność lub pogarda. Zawsze porusza się lekko, godnie i z wysoko podniesioną głową.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8509


O tak, teraz zdecydowanie była moja kolej. Pokażę im wszystkim, na co mnie stać! Wprost nie mogę się doczekać min ich wszystkich, gdy zobaczą, że to niegrzeczne kocię zostaje wojownikiem tak szybko. Dobrze, że Rydzowe Futro potrafił przekazywać wiedzę, a mi nie ubyło nic z tej wrodzonej inteligencji - dzięki temu trening szedł bardzo sprawnie i byłem niemal pewien, że gdy tylko osiągnę odpowiedni wiek, zostanę mianowany.
- Niewiele. Najważniejsze rzeczy już przerobiliśmy, teraz skupiamy się już na powtórkach. - odparłem zgodnie z prawdą. Teraz musiałem tylko się pilnować i cały czas udawać tak grzecznego, za jakiego miała mnie na przykład Łania, a wtedy wreszcie otrzymam wojownicze imię. Mimo wszystko czekałem na to odkąd tylko zacząłem myśleć i poznawać świat.
Czy faktycznie wbiłbym Wilkowi nóż w plecy? Cóż... Nie sądzę. Był jednym z niewielu kotów, które darzyłem szacunkiem, a poza tym - jemu zależało na pozycji w klanie, uznaniu Gwiazdeczki... Natomiast u mnie z czasem to wszystko nieco się przewartościowało, ale póki co nikt nie zdaje sobie z tego sprawy.
- Poznałeś ostatnimi czasy kogoś niegłupiego? Wartego uwagi? - spytałem po chwili. Usilnie szukałem kotów, które choć trochę podzielają moje poglądy. Wilk nie był typem, który uwielbia wszystko co się rusza, więc całkiem prawdopodobnym było, że wskaże mi jakiś trop. O ile oczywiście miał to szczęście poznania kogoś godnego.
_________________

When SOMEBODY assures ME
..........that he is offended, he always
TEMPTS me to give him a face
..........to show him THAT he is wrong
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 25/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-08-08, 12:14   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Ja robiłem dokładnie to samo. Tłumiłem złowieszcze pomysły mojego towarzysza, by sprawiać wrażenie grzecznego i spokojnego. I co? Udało się, zostałem wojownikiem najwcześniej jak tylko się da, bo mając zaledwie dwanaście księżyców. Na dodatek otrzymaliśmy jeszcze terminatora! Stety lub niestety, gdy chce się też coś osiągnąć więcej w tym klanie, trzeba pokazywać, że jest się wartym szacunku. (Nawet tych głupich) Nawet..
- Więc wyczekuj tylko cerremoni - my mielliśmy tyle szczęścia, że nie musiałem czekać na miot jakiś szczyli. Trzmiela Gwiazda dobrze zrobił, łącząc mini ceremonię z zebraniem. Pomyśleć, że gdyby nie to, prawdopodobnie byłbym mianowany właśnie z Tygrysem i pewnie całą inną resztą, która ukończyła trening. Porażka.
- Nie za barrdzo. Niegłupia zdecydowanie jest moja siostra, Cyprrysowa Łuska - i to chyba tyle. No, jest jeszcze Lampart, która też jest niegłupia i warta uwagi, ale to postanowiłem przemilczeć. - Zrresztą to jak szukanie igły w stogu siana. - dodałem. Nie sądzę, by w całym klanie oprócz władzy było dużo inteligentnych jednostek. Taka Srebrzysta Łuna to już w ogóle przykład skrajnej głupoty, co pokazała na ceremonii. Właściwie to wtedy można było bardzo dużo dowiedzieć się o innych. Wyrażane poglądy mogą wiele o kims powiedzieć. Czy Tygrys tam był w ogóle? (Był) A, tak Lampart bardzo kontrowersyjnie się wtedy wypowiedziała, choć nie mogę powiedzieć, że mi się to nie podoba. Czekamy, aż w końcu pójdę na taki patrol do wypędzania.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Tygrysi Pazur
Zaginiony
bad guy


Klan:
grom

Księżyce: 15 [X]
Mistrz: Rydzowe Futro
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: brak
Multikonta: Jagodowa Gałązka [KW] Chłodna Łapa [KC] Głuszec [KG]
Wysłany: 2019-08-09, 16:31   
   Wygląd: Tygrysia Łapa urósł i zaczął odznaczać się wielkością nieco bardziej, niż za czasów kocięcia. Nie jest masywny, tylko wysoki, smukły i szczupły. Mogłoby się wydawać, że zaletą kocura jest zręczność - nic bardziej mylnego. Pod jego skórą zaczynają rysować się mięśnie, które będą powiększać się z każdym kolejnym księżycem. Krótka sierść jest zawsze lśniąca i zadbana, idealnie wygładzona dopóki ktoś go nie zdenerwuje. Miedzianą szatę zdobią jaśniejsze, złote tony w okolicy brzucha i piersi, głowę, ogon oraz łapy - czarne pręgi ticked, a tułów jest przyprószony przez ciemny nalot. W dużych, intensywnie złotych oczach kocura zwykle błyszczy obojętność lub pogarda. Zawsze porusza się lekko, godnie i z wysoko podniesioną głową.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8509


Czy ja podejrzewałem Wilka o jakiekolwiek niemoralne zapędy? Oczywiście, że nie. To było rzecz jasna plusem, bo młody wojownik pokazywał tym, jak dobrze potrafi to ukrywać - bo skoro ja tego nie zauważałem, to co dopiero ta cała hałastra. W moich oczach był jedynie niegłupim kocurem, który nieco za bardzo podlizuje się grubemu, ale cóż. Wiedziałem, że kotów tak idealnych, jak ja nie znajdę i nauczyłem się z tym żyć. Słowa pręgusa zbyłem jedynie machnięciem ogona. Chyba logiczne, że innego wyjścia nie miałem. Gorzej będzie, gdy naopowiadałem mu tyle, a na ostatniej prostej coś pójdzie nie tak i wcale nie zostanę wojownikiem na najbliższej ceremonii. Spaliłbym się chyba ze wstydu.
Cyprysowa Łuska, Cyprysowa Łuska... Ah tak, ona też była ostatnio mianowana. Czy była warta znajomości? Możliwe. Może kiedyś sam to sprawdzę.
- Nie znam. Słyszałem jedynie, że nie należy do najmilszych. - odpowiedziałem beznamiętnie. Na kolejne jego słowa pokiwałem głową z szyderczym wyrazem pyska. Miał rację. Łudzenie się, że znajdę kiedyś tu kota godnego siebie było głupotą. Chyba lepiej już żyć na własną łapę. - Racja. Chociaż słyszałem, że na przykład u ścigaczy zajęcy nie ma aż tylu idiotów. - dodałem. Czy w to wierzyłem? Nie do końca, ale jeśli to była prawda, to pozostawało mi tylko wyklinać, dlaczego urodziłem się akurat w najgłupszym klanie w lesie. Nie pasowałem tu.
_________________

When SOMEBODY assures ME
..........that he is offended, he always
TEMPTS me to give him a face
..........to show him THAT he is wrong
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 25/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-08-10, 12:36   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Niemoralnymi zapędami zdecydowanie może pochwalić się mój towarzysz, nie ja. Jego wręcz cieszy, gdy ktoś płacze, okazuje jakieś silne emocje. Ja też nie jestem jakoś szczególnie umoralniony pod tym względem. Zwyczajnie wzruszyłbym barkami, chyba że chodzi o kogoś bliższego, choćby z rodziny. Ja i tak muszę hamować jego zapędy. Ku jego uciesze, potem to ja musiałbym się ze wszystkiego dziwnego tłumaczyć, a wcale nie mam ochoty tego robić. Tak już działamy. Ja jestem niczym jego hamulec. Muszę tylko wiedzieć, w którym momencie go nacisnąć, bym już na stałe także nie zatrzymał się w rozwoju.
- Owszem. Nie mniej jednak, głupia na pewno nie jest - odpowiedziałem uśmiechając się lekko pod nosem. Sam Tygrys jest przypadkiem, że niemiły nie równa się głupi. Ja też nie jestem aż tak miły, choć zależy z kim mam do czynienia.
- Nie wiem, nie znam ich - odparłem prosto. Nie będziemy się wypowiadać, skoro nie mieliśmy okazji rozmawiać z kimś z tego klanu. Udawanie, że ma się widzę na jakiś temat, jeśli się jej nie ma, to jeszcze większa głupota.
- Myślę, że w każdym klanie jest wiele głupców. Klan, w którrym wszyscy są inteligentni.. Wizja barrdzo obiecująca, lecz nierrealna. - zawsze znajdzie się ktoś, kto tylko udawał mądrego. Niestety, aby funkcjonować, głupi też są potrzebni. Taki Klan, o którym mówię, składałby się z.. może mniej niż dziesięciu kotów? A i tak to rozpadłoby się bardzo szybko. (Każdy mądry chciałby nim rządzić. To doprowadziłoby do wzajemnych walk o władzę)
- A ty? Czy znasz kogoś warrtego uwagi? - zapytałem jeszcze. W naszym klanie, czy innym. Dobrze byłoby znać kogoś jeszcze na poziomie. Przypomniało mi się też, że muszę w końcu porozmawiać z Wroną. Ona i Cyprys to chyba jedyne moje rodzeństwo, które jeszcze myśli i jest silne.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Tygrysi Pazur
Zaginiony
bad guy


Klan:
grom

Księżyce: 15 [X]
Mistrz: Rydzowe Futro
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: brak
Multikonta: Jagodowa Gałązka [KW] Chłodna Łapa [KC] Głuszec [KG]
Wysłany: 2019-08-10, 20:53   
   Wygląd: Tygrysia Łapa urósł i zaczął odznaczać się wielkością nieco bardziej, niż za czasów kocięcia. Nie jest masywny, tylko wysoki, smukły i szczupły. Mogłoby się wydawać, że zaletą kocura jest zręczność - nic bardziej mylnego. Pod jego skórą zaczynają rysować się mięśnie, które będą powiększać się z każdym kolejnym księżycem. Krótka sierść jest zawsze lśniąca i zadbana, idealnie wygładzona dopóki ktoś go nie zdenerwuje. Miedzianą szatę zdobią jaśniejsze, złote tony w okolicy brzucha i piersi, głowę, ogon oraz łapy - czarne pręgi ticked, a tułów jest przyprószony przez ciemny nalot. W dużych, intensywnie złotych oczach kocura zwykle błyszczy obojętność lub pogarda. Zawsze porusza się lekko, godnie i z wysoko podniesioną głową.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8509


Zapewne świetnie dogadałbym się z tym... Czymś? Co towarzyszyło Wilkowi. Ah, szkoda, że nie wydostał się na ten świat normalnie, na przykład jako brat pręgowanego, czy coś, tylko dzielił ciało z prawdziwym Wilkiem, który jednak nie nadawał się na mojego sojusznika. To znaczy, inteligencji mu oczywiście nie brakowało, ale jakoś nie wierzyłem, by był zdolny do takich nieczystych zagrań, jakie coraz częściej siedziały mi w głowie. A szkoda. Na jego słowa na temat tej całej Cyprys jedynie skinąłem głową, nie dodając już nic więcej. Niemiła, niegłupia, trochę jak ja, ha! Może kiedyś pofatyguję się, by ją poznać, jeśli faktycznie mogła być tego warta.
Kolejnych jego słów również nie skomentowałem, bo po co. Sam też nie znałem ścigaczy zajęcy, dlatego zaznaczyłem, że tylko słyszałem, że nie są aż tak głupi. A czy można było w to wierzyć? Chciałbym wierzyć, że istnieje taki klan, ale Wilk miał rację - to była wizja nierealna. Chociaż, czy na pewno aż tak? Zawsze dało się znaleźć rozwiązanie, ale to, że tylko ja przystałbym na coś takiego to już inna sprawa.
- Gdyby stopniowo temperować tych idiotów, może z czasem inteligentni jednak by przeważali. - rzuciłem luźno. Oczywiście pod słowem "temperować" kryło się coś więcej, ale przecież nie powiem mu nic takiego wprost. Jeszcze nie teraz. Co najwyżej ktoś mógłby posilić się o czytanie między wersami, o.
- Zaśnieżona Ścieżka z Wichru. Interesująca postać, podziela moje poglądy. - powiedziałem. Mieliśmy też wspaniałe plany, które może kiedyś naprawdę wejdą w życie... Byłoby cudownie.
_________________

When SOMEBODY assures ME
..........that he is offended, he always
TEMPTS me to give him a face
..........to show him THAT he is wrong
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 25/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-08-14, 11:54   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Gdyby tylko Tygrys wypowiedziałby swoje myśli na głos, pewnie bym się obraził i zaczął wykłócać. Ja niezdolny do nieczystych zagrań? Oh, nie ma wątpliwości, że do wielu rzeczy jestem zdolny. Wszystko głównie zależy od tego, z kim mam do czynienia. Ja też lubię ciekawe koty, które w nietypowy sposób się zachowują. Zwyczajnie jednak jestem obojętny na jakąś krzywdę. Całe szczęście dla Tygrysa, że zachował to dla siebie. (Z Cyprys to też ja mam układ) MY Już i tak myślałem, czy by sobie nie darować tego cyrku, choćby ze względu właśnie na to, że Cyprys jest kimś, kogo szanuję i mogę nazwać swoim rodzeństwem.
- Wtedy klan by się rrozpadł. Wciąż jednak głupimi łatwiej rządzić - wypowiedziałem wcześniejsze myśli mojego towarzysza na głos. Taka była bolesna prawda. Nie miałem też żadnych problemów, by zrozumieć, co ma na myśli kocur mówiąc temperować. (Eliminować) Dokładnie. Sami osobiście uważamy, że tylko niektóre jednostki trzeba by było zlikwidować. Resztę - nie. Głupi też się przydają, oczywiście bez ich świadomości.
Skinąłem jedynie głową, zapamiętując sobie jej imię. Może kiedyś ją spotkamy, kto tam wie. Przydałoby się nam w końcu udać na granicę klanu, obojętnie jakiego, i z kimś porozmawiać. Przekonać się, czy trafimy na debili, czy może tak jak Tygrys. Czasu mamy aż nadto, dlatego nie ma żadnej przeszkody, bym to zrobił nawet dzisiaj.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Tygrysi Pazur
Zaginiony
bad guy


Klan:
grom

Księżyce: 15 [X]
Mistrz: Rydzowe Futro
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: brak
Multikonta: Jagodowa Gałązka [KW] Chłodna Łapa [KC] Głuszec [KG]
Wysłany: 2019-08-14, 15:43   
   Wygląd: Tygrysia Łapa urósł i zaczął odznaczać się wielkością nieco bardziej, niż za czasów kocięcia. Nie jest masywny, tylko wysoki, smukły i szczupły. Mogłoby się wydawać, że zaletą kocura jest zręczność - nic bardziej mylnego. Pod jego skórą zaczynają rysować się mięśnie, które będą powiększać się z każdym kolejnym księżycem. Krótka sierść jest zawsze lśniąca i zadbana, idealnie wygładzona dopóki ktoś go nie zdenerwuje. Miedzianą szatę zdobią jaśniejsze, złote tony w okolicy brzucha i piersi, głowę, ogon oraz łapy - czarne pręgi ticked, a tułów jest przyprószony przez ciemny nalot. W dużych, intensywnie złotych oczach kocura zwykle błyszczy obojętność lub pogarda. Zawsze porusza się lekko, godnie i z wysoko podniesioną głową.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8509


Czy głupimi faktycznie łatwiej rządzić? Oh, na pewno. Albo takimi durnymi, przestraszonymi ślepcami pokroju Kwiecistej Łapy - takich to przy odrobinie wysiłku można by i skłonić do ucieczki z klanu, byłem tego pewien. Jednak inną sprawą było znoszenie towarzystwa takiej bandy mysich móżdżków. To była dużo trudniejsza sztuka, niż rządzenie nimi. Poza tym, władza nad takimi żałosnymi kotami to nie był ani szczyt moich ambicji, ani cel. Lepiej byłoby posiadać niewielką grupę inteligentnych sojuszników, ale Wilk niestety miał rację - to było niemożliwe. Skinąłem tylko głową, nijak nie komentując jego słów. Nie miałem tu nic do dodania, ale nie chciałem też, by myślał, że go nie słucham. Kogo jak kogo, ale jednostek z którymi potrafię się dogadać nie ignorowałem.
I właściwie to mógł być koniec naszej rozmowy, ale mnie ciekawiła jeszcze jedna kwestia. A mianowicie ta cała drama na ostatniej ceremonii. Wtedy zrobił się tam taki gwar i takie zamieszanie, że tak naprawdę nie przywiązałem wagi do tego, kto i co wtedy mówił. A akurat stanowisko Wilka mnie interesowało.
- Co sądzisz o tej sprawie z samotnikami? Spotkałeś w ogóle kiedyś jakiegoś? - bo ja bardzo chciałbym kiedyś poznać tak ciekawą postać, jaką są właśnie samotnicy, ale jakoś nie miałem okazji. Niby kręcą się po naszych ziemiach, a ja w życiu żadnego nie widziałem na oczy. Ciekawe.
_________________

When SOMEBODY assures ME
..........that he is offended, he always
TEMPTS me to give him a face
..........to show him THAT he is wrong
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 25/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-08-15, 16:10   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Na niektóre rzeczy nie ma potrzeby, by odpowiadać i używać zbędnych słów. Przekonałem się, że lepiej czasami mówić krótko, ale konkretnie, niż gadać bez sensu. Co do pytania Tygrysa - ciekawe, nawet bardzo. W końcu poruszył jakiś jeszcze bardziej interesujący temat.
- Dobrry pomysł. Niektóre kwestie dotyczące tego były strrasznie głupie. Jestem przekonany, że większość nie odejdzie potulnie. Dojdzie do rrozlewu krrwi, na pewno - a ja chciałbym wziąć w tym udział. To chociaż jakaś miła odmiana dla tego zwyczajnego, wojowniczego życia. A my nie lubimy nudy, choć w większości przypadków zawsze znajdziemy jakieś ciekawe zajęcie.
- Rraz, na trreningu. Bezczelnie polował na naszym terrenie, nie widząc w tym nic złego. Skończył.. w piachu - był to przypadek chyba wyjątkowo głupi. Choć może i wiekiem mi wtedy dorównywał, to pod względem siły się przeliczył. Był zbyt pewny siebie i walkę zwyczajnie przegrał. Skubany jedynie prawie wydrapał nam oko. Nie mniej jednak, nie żałuję tej walki. (To zawsze jakieś ciekawe doświadczenie) Pomijając fakt, że mój towarzysz zamierzał się jeszcze nad nim pastwić i dręczyć, zanim zdechnie. Dobrze, że zdążył się wykrwawić zanim do tego doszło. Nie wiem co powiedziałbym Malinowym Chaszczom, która wszystko pewnie widziała. Czasem trzeba wręcz sprawiać dobre wrażenie i nie okazywać okrucieństwa.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Tygrysi Pazur
Zaginiony
bad guy


Klan:
grom

Księżyce: 15 [X]
Mistrz: Rydzowe Futro
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: brak
Multikonta: Jagodowa Gałązka [KW] Chłodna Łapa [KC] Głuszec [KG]
Wysłany: 2019-08-16, 11:41   
   Wygląd: Tygrysia Łapa urósł i zaczął odznaczać się wielkością nieco bardziej, niż za czasów kocięcia. Nie jest masywny, tylko wysoki, smukły i szczupły. Mogłoby się wydawać, że zaletą kocura jest zręczność - nic bardziej mylnego. Pod jego skórą zaczynają rysować się mięśnie, które będą powiększać się z każdym kolejnym księżycem. Krótka sierść jest zawsze lśniąca i zadbana, idealnie wygładzona dopóki ktoś go nie zdenerwuje. Miedzianą szatę zdobią jaśniejsze, złote tony w okolicy brzucha i piersi, głowę, ogon oraz łapy - czarne pręgi ticked, a tułów jest przyprószony przez ciemny nalot. W dużych, intensywnie złotych oczach kocura zwykle błyszczy obojętność lub pogarda. Zawsze porusza się lekko, godnie i z wysoko podniesioną głową.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8509


Wysłuchałem opinii Wilka, kiwając co jakiś czas głową. Dobrze. Miał podobne zdanie do mojego i nie bał się wykańczać tych wszystkich samotników, jeśli zajdzie taka potrzeba. Szkoda, że był jednym z nielicznych takich w tym klanie. Z tego, co pamiętałem, większość była przeciwko zabijaniu. Amatorzy.
- Większość samotników to nie byle jacy przeciwnicy, którzy na pewno nie odejdą bez walki. A jeśli ktoś nie ma poszanowania dla cudzych granic, powinien za to płacić. - warknąłem. Gdyby Rydz, czy Sasanka usłyszeli te słowa, umarliby ze śmiechu. Chyba nie ma lepszego przykładu kota, który nie szanuje granic, ode mnie. Po tej całej akcji miałem, hm, problemy, ale Wilk przecież nie musi o tym wiedzieć. No, chyba, że zaraz to wszystko się rozniesie po obozie albo dotrze do Trzmielej Gwiazdy, a ten przyszpili mnie na forum, ale ode mnie na pewno nikt nie dowie się o tym incydencie.
Gdy usłyszałem kolejne jego słowa, moje oczy aż się zaświeciły. No, ten to miał szczęście. Sam chciałbym spotkać takiego samotnika i go wykończyć. Czekałem na to. Nie wiedziałem, ile minie aż plan mój i Zaśnieżonej dojdzie do skutku, a do tego czasu też chciałbym mieć jakąś rozrywkę.
- I bardzo dobrze. - mruknąłem tylko z aprobatą. Może ja również niedługo dostanę taką szansę od losu? Kto to wie? Ale skoro Wilk dostał, to dlaczego mnie miałoby to ominąć? Cóż, pożyjemy, zobaczymy.
_________________

When SOMEBODY assures ME
..........that he is offended, he always
TEMPTS me to give him a face
..........to show him THAT he is wrong
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 25/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-08-18, 16:00   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


I prawidłowo, że Tygrys ma podobną opinię na ten temat. Wielu było zbyt słabych na takie wyprawy. Ja do słabych kotów nie należę i mogę to stwierdzić bez zawahania.
Skinąłem tylko głową, po wysłuchaniu słów Tygrysiej Łapy. Granice są po to, by je przestrzegać. To najbardziej oczywisty punkt w Kodeksie Wojownika, którego należy przestrzegać. Nie po to się je oznacza, by jakieś przybłędy wkraczały na nieswój teren. (Takich należy wypędzić!) Tak, by nie wrócili Albo też zlikwidować, jeśli stawiają opór, bo i takie przypadki się zdarzają. Woli zginąć niż posłuchać. Moim zdaniem głupota. Życie jest o wiele więcej warte.
Sami pewnie mieliśmy szczęście, natrafiając na tego samotnika. Zdobyłem wtedy cenne doświadczenie i lekcję, jak to łatwo można mieć wydrapane oczy, jeśli się nie uważa. Gdyby nam wtedy na amen rozszarpał to oko, byłbym wściekły. Gwiezdny Klan jednak nam sprzyja. A ja nigdy już się postaram, by nigdy nie dać się w ten sposób zranić.
- Pójdę już. Do widzenia, Tygrrysia Łapo - powiedziałem jeszcze do terminatora, po czym sprawnie zeskoczyłem ze skały i skierowałem się w stronę obozu. Nie było już tu o czym rozmawiać. (I po co zbędzie przedłużać. Chcę dzisiaj trenować) Tylko nie rób cyrku. Ciekawi nas, jak to będzie z Tygrysią Łapą. Ma potencjał, choć mam gdzieś z tyłu głowy wrażenie, że kiedyś coś odwali. Nie będę teraz się nad tym jednak rozwodzić. Musimy coś jeszcze upolować po drodze, a jest też Kłująca Łapa do trenowania. Z Tygrysią Łapą pewnie jeszcze kiedyś porozmawiam.


[zt]
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Tygrysi Pazur
Zaginiony
bad guy


Klan:
grom

Księżyce: 15 [X]
Mistrz: Rydzowe Futro
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: brak
Multikonta: Jagodowa Gałązka [KW] Chłodna Łapa [KC] Głuszec [KG]
Wysłany: 2019-08-18, 19:42   
   Wygląd: Tygrysia Łapa urósł i zaczął odznaczać się wielkością nieco bardziej, niż za czasów kocięcia. Nie jest masywny, tylko wysoki, smukły i szczupły. Mogłoby się wydawać, że zaletą kocura jest zręczność - nic bardziej mylnego. Pod jego skórą zaczynają rysować się mięśnie, które będą powiększać się z każdym kolejnym księżycem. Krótka sierść jest zawsze lśniąca i zadbana, idealnie wygładzona dopóki ktoś go nie zdenerwuje. Miedzianą szatę zdobią jaśniejsze, złote tony w okolicy brzucha i piersi, głowę, ogon oraz łapy - czarne pręgi ticked, a tułów jest przyprószony przez ciemny nalot. W dużych, intensywnie złotych oczach kocura zwykle błyszczy obojętność lub pogarda. Zawsze porusza się lekko, godnie i z wysoko podniesioną głową.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8509


Oh, gdyby tylko Wilk wiedział... Wypowiedziane przeze mnie słowa były taką hipokryzją z mojej strony, że aż sam musiałem powstrzymywać się od wybuchnięcia śmiechem. Nie byłem jednak z pręgowanym tak blisko, by dzielić się z nim moimi wybrykami. Z nikim nie byłem tak blisko. Jeśli już ktoś w klanie dowie się, że coś odwaliłem, to jedynie z plotek innych mysich móżdżków czy też od samego Trzmiela. On pewnie z dziką przyjemnością pogrążyłby mnie przed każdym, kto się tylko napatoczy. Wiedziałem, że już od trzeciego księżyca życia byłem u niego na celowniku i że nigdy to się nie zmieni. Czy dalej będę zbuntowanym, trudnym kociakiem, czy wręcz przeciwnie, stanę się aniołkiem, dzieckiem rzekomego Gwiezdnego Klanu. Nigdy nie przestaną mnie obserwować. Cóż, zdarza się. Mi to latało pod ogonem, tak czy siak robiłem swoje. Gdy Wilczy Ślad się pożegnał, skinąłem mu głową bez słowa. Dobrze, niech idzie, nie było potrzeby dłużej ciągnąć tej rozmowy. Po pierwsze dlatego, że w ogóle nie lubiłem kontaktów towarzyskich, a już szczególnie tych ciągniętych na siłę, a po drugie - zrobiłem już wszystko, co chciałem. Dowiedziałem się, jakie zajmuje stanowisko w sprawie samotników, wypytałem o jakieś ciekawe osobistości w tym cyrku no i po prostu z nim porozmawiałem. Z kim jak z kim, ale czułem, że dobre stosunki z Wilkiem były ważne. Rzadko spotyka się kogoś, kto przynajmniej próbuje dorównać mi inteligencją. Siedziałem jeszcze trochę czasu na Szarych Głazach, rozkoszując się spokojem i słońcem, które przygrzewało moją miedzianą sierść, a później również wróciłem do obozu. Czas na obiad.

/zt
_________________

When SOMEBODY assures ME
..........that he is offended, he always
TEMPTS me to give him a face
..........to show him THAT he is wrong
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 25/200
 
Czarny Kogut
Wojownik
ayam cemani



Klan:
grom

Księżyce: 43 [kwiecień]
Mistrz: Wilczy Ślad
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Żubrza Gwiazda [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-08-26, 19:29   
   Wygląd: Dość wysoki, mocno zbudowany kocur. Krótkowłosy, czarny, białe czubki palców tylnej łapy. Zmęczone, turkusowe oczy, czarne plamy na dziąsłach, języku i podniebieniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=372340#372340


Nudził się.
Klan był chaotyczny i niezrozumiały. Przeganiano go, chociaż przecież wołano cały Klan Gromu - nie rozumiał dlaczego w takim razie wszystkim przeszkadzała jego obecność i natychmiast był wynoszony. Chciał wiedzieć co się dzieje i chciał rozumieć DLACZEGO to się dzieje, ale nikt nie tłumaczył mu o co chodzi. Mówili o pogrzebach, o śmierci i o problemach, ale wciąż nie rozumiał. Wciąż nie wiedział dlaczego nie mógł tam być, dlaczego to nie było coś, co mógł widzieć. W czymś był gorszy? Nie podobało mu się to.
Nie było rodziców. Znaczy, podejrzewał że wiedział co robi Cebulowa Skórka, gorzej było z ojcem - mógł albo być z nią i razem z nią wąchać kocie ziele, albo mógł robić cokolwiek. Może on też umarł i jego też przyniosą tak, jakby spał, albo jakby był jednym z zajęcy na stosie.
Kręcił się po obozie i szukał sobie zajęcia. Bawił się kępką mchu przy Borsuczej Norze, rzucając swoją piłkę na boki i trenując swoją pozycję łowiecką, której nauczyła go Jeżynowa Łapa. W którymś momencie rzucił trochę za mocno i mech wpadł pomiędzy splątane gałęzie krzewu, który przytulony był do skał tworzących legowiska wojowników, terminatorów i przywódcy. Wczołgał się więc pod kolczaste gałęzie i rozejrzał, próbując namierzyć wzrokiem swój kłębek mchu. Znalazł go wiszącego na jednej z gałązek kawałek dalej, więc przecisnął się w jego stronę; trochę zaplątał się przy tym w ostre gałązki, które potargały lub wyrwały mu trochę futerka. Pisnął, ale gdy zorientował się że utknął spiął mięśnie i zacisnął mordkę starając się nie panikować. O nie. O nie o nie onieonienienie. Ze łzami w oczach szarpnął się kilka razy, a gdy uwolnił swoją zaklinowaną pomiędzy gałęziami łapkę oraz zaczepioną kępkę sierści na barku klapnął brzuchem na nagi płat ziemi. Pociągnął smutno nosem i spojrzał za siebie. Nie zamierzał tam wracać, kiedy przeciskanie się między gałęziami tak bolało i wyrywało futerko. Poczołgał się więc dalej, szurając brzuchem o ziemię i starając się nie zaczepić więcej o nic... i, ku swojemu zaskoczeniu, odkrył że krzewy bardzo szybko się skończyły. Że udeptana ziemia zamieniła się w piasek wymieszany z małymi kamyczkami, dużo mniejszymi od skał, które były w obozie. Ale te też były - i to chyba te same, tylko... z drugiej strony? Serce kocurka zabiło szybciej gdy zdał sobie sprawę z tego, że był po drugiej stronie. Zacisnął zęby na swojej kulce mchu i przytulił się do szorstkich głazów, w końcu wciskając się w szczelinę pomiędzy nimi. I co teraz? Musiał się zastanowić co powinien w takiej sytuacji zrobić.

uwu
ktoś? albo mg.
Kogucik jest teraz tuż przy krzewach przytulonych do Szarych Głazów. przeszedł przez krzewy za Borsuczą Norą i Skalistą Pieczarą, przy stosie zwierzyny, więc proszę nie uznawać, że ktoś widział jak wychodził bo on się tam grzecznie bawił i nagle zniknął |D
_________________


he is a weapon, a killer. do not forget it. you can use a spear as a walking stick, but that will not change its nature.

  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 140/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-08-26, 20:15   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Po tym wszystkim, co się wydarzyło w klanie Gromu, nie miałem zamiaru się użalać czy robić cokolwiek podobnego. Życie musiało toczyć się dalej, podobnie jak wszystkie nasze obowiązki. Na przykład polowanie, na które się w tym momencie wybrałem. Nie było to coś, co jakoś bardzo lubiłem, by z podekscytowaniem łapać zwierzynę, ale zawsze to była dla nas taka przerwa od wszystkiego innego. Szczególnie, kiedy chodziłem sam i miałem pewność, że nikt za mną nie łazi. Czasami potrzebowaliśmy chwili tylko dla siebie. (Bez wzroku innych, wścibskich kotów) Dokładnie
Wyszliśmy z obozu i skierowaliśmy się stronę Szarych Głazów, by przejść tuż przez nie i następnie udać się do lasu niedaleko granicy z klanem Rzeki, ewentualnie później nad rzekę, by połowić jakieś ryby. Przechodziliśmy przez piach jak gdyby nigdy nic i już miałem przejść tuż obok krzewów, które obok rosły, jednak.. (Stój) Zatrzymałem się jak wryty i zmarszczyłem brwi, ponieważ stanąłem z woli mojego towarzysza. (Patrz w tą szczelinę, głupcze) Przeniosłem spojrzenie na te kamienie i przesunąłem wzrokiem po nich, kiedy w oczy rzuciło mi się coś czarnego. Ostrożnie podszedłem bliżej i od razu ujrzałem tam.. kociaka? Co on tu wyprawia?
- Dlaczego opuściłeś obóz? - zapytałem na początek, po czym zrobiłem krok w tył i wskazałem głową drogę do obozu. - Wrracamy - dodałem zaraz. Nie byliśmy daleko od obozu, ale i tak ten czarny kocurek nie powinien był wychodzić. Głupi. Czy w ogóle zdaje sobie sprawę, na jakie niebezpieczeństwo się wystawił? I złamał zakaz. Będę musiał też powiadomić o tym Trzmielą Gwiazdę. Jeśli kociak wyszedł ze szczeliny, ruszyliśmy powoli w stronę obozu, a ja zacząłem się uważnie rozglądać, co by mu się nic nie stało. Nie tak to polowanie miało wyglądać, ale jeśli już znajduję bachory na swojej drodze, to muszę je odprowadzić.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12