Poprzedni temat «» Następny temat
Samotne Jodły
Autor Wiadomość
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 84 (lll)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-05, 17:00   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Do nozdrzy Lawendowego Kwiatu dotarł pewien zapach. Od razu wiedziała, że ktoś z Wichrowców jest w pobliżu. Mimo tego nie odwróciła głowy, aby dowiedzieć się kogo również łapki poniosły w to miejsce. Lawenda siedziała pochłonięta swoimi myślami patrząc gdzieś daleko nieobecnym wzrokiem. Nawet nie zorientowała się, kiedy pewien kot zbliżył się do niej. Drgnęła zaskoczona słysząc za sobą czyjś głos i natychmiast zwróciła się w kierunku przybysza, przyglądając mu się. Gdy tylko córka Czyżyka zobaczyła Borsucze Futro uśmiechnęła się od ucha do ucha, cała uradowana, że go widzi. Co za szczęście ją spotkało! Już od dawna obiecała Zajęczemu Susowi, że porozmawia z Borsukiem, ale dotąd jakoś jej to nie wychodziło. Wreszcie ma okazję wywiązać się z danego słowa! W dodatku to sam srebrzysty kocur do niej podszedł! Wspaniale!
- O! Dzień dobry, Borsucze Futro! Jak miło cię widzieć! Już dawno chciałam cię poznać! - zareagowała podekscytowana. Zachichotała cicho zasłaniając łapką pyszczek, po czym stwierdziła, że powinna się przedstawić, tym bardziej, że zaszła mała pomyłka.
- Jestem młodszą siostrą Lnianego Futerka, Lawendowy Kwiat. Bardzo jesteśmy do siebie podobne?- zapytała z błyskiem w oku. Lawenda zawsze uważała, że była podobna do Żonkilowej Łapy, raczej nie myślała, że również do Lnianego Futerka. Jak mogła być taka ślepa!
- Chodź! Usiądź obok mnie! - zaprosiła Borsuka na kamień, robiąc mu miejsce. Była tak szczęśliwa ich spotkaniem, że najchętniej zaczęła by opowiadać wszystko na raz, ale stwierdziła, że musi kontrolować emocje, aby nie zniechęcić do siebie syna Twardej Gwiazdy.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 285/500
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-05-17, 12:05   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Borsuk nie wiedział nic na temat ustaleń pomiędzy szarą kocicą a jego bratem, dlatego radość na jego widok bardzo go zaskoczyła. Chyba już dawno nikt się tak nie cieszył, jak go widział, toteż nie za bardzo wiedział jak zareagować. Sam zdobył się na niewielki uśmiech, zaskoczony, że, jak sądził, Lniane Futerko nagle jest taka emocjonalna w stosunku do niego. To dziwne uczucie nie trwało jednak długo, ponieważ już chwilę później ustąpiło zakłopotaniu i zawstydzeniu, kiedy zorientował się jaką gafę popełnił. Ale o tym później.
- Po-poznać? - zapytał pełen konsternacji. Przecież z Len od dawna się znali. Dopiero chwila patrzenia z mniejszej odległości na kocicę dała mu do myślenia, że to nie jest przecież partnerka Żółtookiego. Na dodatek sama niedługo później się przyznała, potwierdzając to, co przyszło mu do głowy.
- Ojej, prze-przepraszam. Jesteście takie podobne, ta-tak - miauknął zakłopotany, kiwając nerwowo głową. Chwilę później posłusznie usiadł obok kocicy, bo... bo w sumie nie chciał jej odmawiać, a i wzięła go z zaskoczenia. Poza tym, wywołała u niego trochę emocji, których ostatnio tak mu brakowało. W końcu cokolwiek poczuł.
- A... a cze-czemu chciałaś mnie po-poznać? Nie za ba-bardzo rozumiem - powiedział w końcu, patrząc w przestrzeń, nie zawieszając wzroku na żadnym konkretnym punkcie.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 84 (lll)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-05-18, 20:05   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Lawenda nie rozumiała reakcji Borsuczego Futra. Wyglądał na zakłopotanego i niebieska kotka zaczęła się zastanawiać czy przypadkiem swoim zachowaniem nie zniechęciła go do siebie. Nie potrafiła również zrozumieć dlaczego Borsuka dziwi fakt, że chce go poznać. Widują się dosyć często, a nie zamienili ze sobą słowa, więc czas najwyższy to zmienić. Na szczęście wszystko się wyjaśniło. Sprawą tego zamieszania była pomyłka, która została szybko rozwiana. Lawendowy Kwiat, machnęła łapką na znak, że nie ma za co przepraszać, po czym uśmiechnęła się słysząc, że jest podobna do swojej starszej siostry z wyglądu.
Gdy Borsuk zadał jej pytanie momentalnie zesztywniała. Odwróciła powoli głowę, aby spojrzeć na siedzącego obok towarzysza. Ku jej uldze patrzył, gdzieś przed siebie, więc najprawdopodobniej nie zwrócił uwagi na jej zakłopotanie. Córka Mknącego Ptaka wzięła głęboki oddech i szybko w głowie próbowała stworzyć jakieś logiczne wyjaśnienie. Nie mogła się przyznać, że to Zajęczy Sus poprosił ją o to, aby zaprzyjaźniła się z nim. Oczywiście miała taki zamiar, jednak nie spieszyło jej się z tym, dopiero mentor ją do tego zmotywował.
- A, no wiesz, widuje cię często podczas różnych okoliczności, ceremonii czy pogrzebów i po prostu chciałam w końcu z tobą porozmawiać i nawiązać kontakt. Ogólnie to Zajęczy Sus podczas treningu polecił mi ciebie do nauki pływania i wtedy obiecałam sobie, że się do ciebie w tej kwestii zgłoszę. - rozgadała się. Po uderzeniu serca do Lawendy dotarły jej własne słowa. Nie mogła uwierzyć, że od ukończenia treningu tak długo zwlekała, żeby zapytać Borsucze Futro czy nauczy ją pływać. Niebieska kotka zarumieniła się i przygryzła wargę. Czuła się głupio myśląc ile księżyców minęło odkąd przestała już być terminatorką. Westchnęła i postanowiła zadać pytanie, które powinno paść dawno temu.
- To jak będzie? Dasz się namówić na lekcję pływania?- zapytała i szturchnęła Borsuka w jego bok. Miała nadzieje, że srebrzysty kocur się zgodzi. Lawenda umawiała się już z wieloma kotami na naukę pływania i łowienia ryb, jednak nikt do tej pory nie dotrzymał słowa. Skończyło się tylko na pustych obietnicach.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
Ostatnio zmieniony przez Lawendowa Gwiazda 2019-05-18, 20:08, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 285/500
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-06-04, 20:16   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Kiedyś na pewno zwróciłby uwagę na to, że Lawenda wydaje się być zakłopotana, czy nieco zestresowana ich rozmową, ale obecnie? Cóż, ledwo zauważał, że ma brudne futro, na którym kiedyś tak mu zależało, a co dopiero emocje innych. Znaczy się, czasami rzeczywiście coś zauważył, bo jego empatia oraz spostrzegawczość nie zostały unicestwione, a jedynie głęboko uśpione, czy zakopane w stercie złych wspomnień i ogólnie rzeczy, które mu się przydarzyły i zostawiły na nim swoje piętno. W ostatnim czasie przybyło mu śladów.
Ociężałe powieki kocura zamknęły się i otworzyły parokrotnie, jakby w zwolnionym tempie, kiedy słuchał, że braciszek polecił go swojej terminatorce.
- Och, to... to miłe - bąknął zakłopotany. Naprawdę nie wiedział co powiedzieć, ale już za chwilę tak jakby poprosiła go o lekcję pływania i srebrzysty zdobył się na nikły, miły uśmiech. Przełknął gulę, która stanęła mu w gardle i kiwnął lekko głową.
- Ta-tak. Chętnie - przerwał na moment, potem spojrzał na szare łapy Lawendy i kontynuował:
- A wiesz, to śmie-śmieszne, bo Len też kiedyś przyszła z prośbą, że-żebym ją czegoś nauczył. Tylko... nie pa-pamiętam, czy pły-pływania, czy ło-łowienia ryb. - Wtedy powoli ruszył w kierunku Czarnego Ogona. Krok miał nieco chwiejny, a pod nieułożonym, niezadbanym futrem zarysowały się chude, długie łapy syna Twardej Gwiazdy. Dawno tyle się nie nagadał. Naprawdę. Mieli kawałek do małej rzeki, dlatego tak od razu tam nie dotarli.

/Kop mnie na pw na Trzmielu, jakbym Ci za długo nie odpisywała, ok?
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
Ostatnio zmieniony przez Borsucze Futro 2019-06-04, 20:17, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 84 (lll)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-06-06, 19:47   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Córka Mknącego Ptaka zaczęła poważnie zastanawiać się nad swoim zachowaniem. Spojrzała na łapki, a następnie odwróciła głowę, aby spojrzeć za siebie. Rozważała czy swoją postawą i gadulstwem nie wprowadza w zakłopotanie Borsuka. W końcu doszła do wniosku, że musi on być po prostu nieśmiały, co wydawało jej się nieco dziwne. Wojownik w takim wieku nie powinien być taki nie pewny siebie. Niebieska kotka wzięła głęboki wdech, przymknęła oczy i postanowiła dłużej nie drążyć tematu w myślach.
-O!- zdążyła zareagować, po czym Borsucze Futro wstał, co zdezorientowało Lawendę. Patrzyła przez kilka uderzeń serca na powoli oddalającego się Borsuka. Gdy minął szok, szybko wstała i dogoniła srebrzystego kocurka. Dopiero po chwili do niej dotarło, że kierują się w stronę rzeki. Momentalnie na pyszczku Lawendy pojawił się szeroki uśmiech.
- Czy to oznacza, że zaczynam lekcję pływania już teraz?- zapytała z błyskiem w oku. Nie mogła uwierzyć, że Borsucze Futro tak najzwyczajniej w świecie wstał i w trybie natychmiastowym postanowił spełnić jej prośbę. Myślała, że umówią się innym razem, a tu taka niespodzianka! W tym momencie Borsucze Futro bardzo jej zaimponował, szkoda, że wcześniej się do niego nie zgłosiła! Już dawno umiałaby pływać! Lawendowy Kwiat od kociaka chciała się tego nauczyć , ale najpierw była za mała, później nie miał kto udzielić jej lekcji i wszyscy składali tylko obietnicę, że kiedyś ją zabiorą nad wodę, aż w końcu nastała Pora Nagich Drzew.
- Od kogo nauczyłeś się tej umiejętności?- zagadała, aby nie iść cały czas w milczeniu. Ogólnie, niebieska kotka starała się hamować swoje emocję i iść w miarę spokojnie u boku Borsuka. Najchętniej to by skakała ze szczęścia i pobiegła nad rzekę, aby w końcu spełnić swoje marzenie.

/ ok
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
Ostatnio zmieniony przez Lawendowa Gwiazda 2019-06-06, 19:51, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 285/500
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-06-07, 16:17   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Lawendowy Kwiat nie wiedziała, że samo wstanie sprawiało mu sporo problemu, a co dopiero dotarcie do Czarnego Ogona, jednak pod presją czasami potrafił się ruszyć, jeśli miał lepszy dzień w swoim tragicznym życiu, a to nie zdarzało się zbyt często. Borsuk posuwał się do przodu niczym żółw, kiedy obok szła energiczna kocica przypominająca w tym wszystkim zdecydowanie bardziej zająca, z których Klan Wichru był tak znany.
- Ugh... t-tak? Chyba? Chy-chyba, że nie-nie chcesz? - odpowiedział wyjątkowo niepewnie, starając się zawiesić rozbiegane spojrzenie na jakimś punkcie w przestrzeni, żeby kocica nie widziała go w takim stanie. Tyle, że z Borsuka naprawdę było łatwo czytać. Zwykle był jak otwarta księga. Ostatnimi czasy trochę się zamknął, ale wciąż uważny obserwator mógłby doczytać się odpowiednich treści. Z tego wszystkiego srebrzysty zatrzymał się przy jakimś krzewie, który akurat mieli mijać.
- Hm... od... - Zmrużył ślepia i zmarszczył pysk zbolały, a przecież próbował sobie jedynie przypomnieć imię burego terminatora. - Od So-Sosnowej Ła-łapy z Klanu Rze-rzeki. Spo-spotkaliśmy się ra-raz i na-nauczył mnie pływać. Wię-więcej go nie widziałem. Szko-szkoda. Na-nawet nie wiem, czy ży-żyje - mruknął cicho pod nosem. Sosna był naprawdę sympatyczny, ale Borsuk jakoś nigdy nie miał śmiałości zagadać do rzecznego patrolu i zapytać co u jego burego znajomego. Nie chciał mu robić z tego powodu problemów, czy coś. Klan Rzeki był jednak... specyficzny, chociaż i tak w porównaniu do Cienistych wypadali łagodnie. Dobrze pamiętał, jak jakiś wojownik z Klanu Cienia poturbował Iskrę za przekroczenie granicy.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 84 (lll)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-06-08, 09:53   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Niebieską kotkę rozbawiła odpowiedź Borsuka. Szybko zasłoniła pyszczek łapką, aby nie widział, że chichocze, po czym już opanowania zrównała z nim krok. Bawiła ją postawa Borsuczego Futra, który był taki jakby zagubiony, przynajmniej tak to odbierała córka Mknącego Ptaka.
- Oczywiście, że chcę! Po prostu nie mogę uwierzyć, że od razu zgodziłeś się przystąpić do działania! - odpowiedziała z entuzjazmem. Spojrzała cała rozpromieniona na srebrzystego kocurka, a on wyglądał jakby same chodzenie kosztowało go dużo wysiłku i ogólnie wydawał się rozkojarzony. Do tego po chwili zatrzymał się intensywnie myśląc, co nie spodobało się Lawendzie. Ona chciała już być na miejscu, znaleźć się w wodzie i pływać jak ryba, a tymczasem w takim tempie mogą do zachodu słońca się nie wyrobić! Mimo, swoich myśli Lawendowy Kwiat starała się nie okazywać zniecierpliwienia. Uśmiechnęła się od ucha do ucha i wysłuchała wypowiedzi Borsuka. Musiała bardzo się przy tym skupić, aby wszystko dobrze usłyszeć.
-Aaa, nie słyszałam o nim. Poznałam jedynie jakiegoś terminatora, który nawet się nie przedstawił i Głóg. Nie uwierzysz, ale on wcisnął mi jakieś bajki, że kocięta w Klanie Rzeki Porą Nagich Drzew wkłada się do wody, aby nabrały odporności! Gdy podważyłam jego zdanie mówiąc, że przecież maluchy mogą się pochorować, on zapewnił mnie, że tak nie jest. I mu uwierzyłam! Dobrze, że podzieliłam się tymi głupotami tylko z jednym kotem! Jaki to był wstyd! Oj, trochę się rozgadałam. W sumie mógłbyś zapytać jakiegoś rzeczniaka, co u niego słychać. Jak chcesz mogę również spróbować się czegoś dowiedzieć. A dawno się poznaliście? Pewnie Sosnowa Łapa jest już wojownikiem? - pyszczek nie mógł się Lawendzie zamknąć. To całe jej gadulstwo było spowodowane dobrym humorem związanym z okolicznościami oraz tym, że Borsucze Futro wydawał się idealnym słuchaczem.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 285/500
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-06-17, 17:15   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Chichot Lawendy był... miły. Jedna z przyjemniejszych rzeczy, które ostatnio słyszał, bądź spotykał, jednak nie wiedział, czy śmieje się z niego, czy powiedział coś zabawnego. Miał nadzieję, że po prostu ją rozbawił.
Cze-czemu miałbym nie... — miauknął w odpowiedzi niepewnie. Nie było to właściwie nic niezwykłego w zachowaniu Borsuka, ale czasami warto o tym przypominać. Usilnie próbował się skupić na tym, co Lawenda do niego mówiła, jednak to wcale nie było takie proste, gdy było się w takim stanie jak syn Twardej Gwiazdy. W każdym razie nie wszystkie słowa szarej kocicy odpowiednio do niego dotarły, ale nie było tak źle, jak mogłoby być.
Ugh, pe-pewnie tak. Chy-chyba spróbuję ko-kogoś zapytać, tylko nie chciałbym mu ro-robić problemów — rzekł w odpowiedzi Lawendowej i ponownie ruszył przed siebie. Czy Borsuk rzeczywiście zagada do jakiegoś patrolu? Trudno stwierdzić. Raczej nie. Spacerowali sobie i w pewnym momencie na horyzoncie zamajaczyło koryto Czarnego Ogona, więc lada chwila będą na miejscu.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 84 (lll)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-06-18, 21:35   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Właściwie to było dużo powodów dla których Borsucze Futro mógłby odmówić jej nauki pływania, choćby wzywające obowiązki, treningi czy po prostu chęć porobienia czegoś innego. Lawendowy Kwiat wzruszyła barkami i posłała promienny uśmiech Borsukowi. Skoro on się zgodził, to nie ma, co dalej drążyć tematu, tylko cieszyć się z podjętej przez niego decyzji.
Niebieska kotka nie widziała żadnych problemów, aby kogoś o to zapytać. Po prostu jeśli jakiś przedstawiciel Klanu Rzeki byłby w porządku i chętny do rozmowy, na pewno nie wahałaby się spytać o Sosnę. Wyjątek stanowiłby Głóg, który ją oszukał. Jemu już w życiu nie zaufa.
- To tylko jedno małe pytanie. Nie powinno stanowić problemu. - zareagowała i ruszyła za Borsukiem by po chwili zrównać z nim krok. Szła przez kilkanaście uderzeń serca w milczeniu i już nie mogła wytrzymać. Rozpierało ją za dużo energii, żeby tak po prostu być cicho.
- A jak ci idzie trening Dyni? - zagadała. Ciekawiło ją jak sprawuje się jej gadatliwy przyjaciel. Właściwie to trochę obawiała się, że syn Pomarańczowej Skórki wykończy Borsuka. Gdy tylko Lawendowy Kwiat ujrzała Czarny Ogon nie mogła opanować ogarniającego ją szczęścia. Szturchnęła Borsucze Futro w bok i spojrzała na niego swoimi szmaragdowymi oczami.
- Ścigamy się?- rzuciła wyzwanie, po czym ruszyła truchtem.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
Ostatnio zmieniony przez Lawendowa Gwiazda 2019-06-18, 21:39, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 285/500
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-07-07, 22:37   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Borsuk odmawiający komuś z powodu obowiązków, od których całe życie próbuje uciekać, to dopiero byłoby coś. Zawsze lubił odwracać swoją uwagę od tych pozornie "ważnych" z perspektywy klanu rzeczy, za którymi uganiał się jego brat. Z tego powodu nie można było go nazwać dobrym wojownikiem, a już na pewno nie obowiązkowym, choć mimo wszystko czasami mu na czymś zależało, ale to głównie kiedyś.
Ugh, nie po-powinno. A... hm, może ty byś chcia-chciała o to popytać? — zapytał się Lawendy. Czy miał nadzieję, że kocica się zgodzi? Trudno nazwać to nadzieją, aczkolwiek z pewnością by mu ulżyło, bo oznaczałoby to mniej kontaktów z obcymi. W sumie Łani Krok albo Żubrówka wcale nie były takie złe i właściwie srebrzysty nawet je polubił. Cóż, słowo się rzekło.
Dynia wolno się u-czy i sporo musimy po-powtarzać, ale powoli do przo-przodu — odpowiedział wojowniczce. Nie wiedział, że Lawenda i Dynia się przyjaźnią, ani że w ogóle łączy ich jakaś relacja. Skąd miałby w sumie wiedzieć? Terminator aż tak mu się nie zwierzał, a jeśli nawet, to Borsuk prawdopodobnie nie słuchał. Na jej propozycję spojrzał ze strachem na koryto strumienia, a potem na kocicę. Bardzo chciał odmówić, jednak ona zaczęła już powoli biec, dlatego kiwnął głową i ruszył za nią. Oczywiście na pewno wygrała tę paraolimpiadę, bo syn Twardej Gwiazdy w ogóle się do tego nie przykładał. W końcu stanęli przy Czarnym Ogonie. Borsucze Futro wpatrzył się w lśniącą taflę.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 84 (lll)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-07-11, 10:05   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Dla Lawendowego Kwiatu zadanie jednego pytania osobnikowi z Klanu Rzeki nie stanowi większego problemu. Gorzej ze znalezieniem okazji do tego. Ostatnio bardzo rzadko kręci po Granicach, raczej chodzi tam tylko na patrole. Lawenda może kiedyś znajdzie czas, aby zaczaić się przy terenie Klanu Rzeki i poczekać na kogoś. Również może zapytać Tonące Słońce czy coś wie na ten temat, jego zapewne szybciej spotka.
- Jasne! Przy pierwszej lepszej okazji to zrobię!- odpowiedziała pewnie. Lawenda była odrobinę zawiedziona Dyniową Łapą. Dobrze zdawała sobie sprawę z tego jaki jest, jednak liczyła, że na treningu jakoś się wyrobi i będzie bardziej się skupiał. Ogólnie myślała, że mimo swojego gadulstwa rudy kocurek jest inteligentny, ale widocznie myliła się. Najważniejsze, że swoim tempem brną dalej.
- To dobrze. Wiesz, myślałam, że skoro jest taką gadułą to równie szybko wszystko zapamiętuje, ale widocznie tak nie jest. A dużo mówi na treningu czy potrafi już się opanować?- zapytała. Była bardzo ciekawa jak przebiega trening Dyni, na jakim już jest etapie, czego się już nauczył, a co dopiero przed nim. Niestety, Borsucze Futro nie zaspokoił jej wiedzy, więc chyba będzie musiała zapytać samego Dyniową Łapę o to.
Po podjęciu wyzwania przez Borsuka, Lawenda przyspieszyła ile sił miała w łapkach w kierunku Czarnego Ogona. Parę razy obejrzała się za siebie czy Borsucze Futro dalej biegnie. Owszem, podążał za nią, ale brakowało mu jakby entuzjazmu czy w ogóle chęci rywalizacji. Przynajmniej tak to odebrała niebieska kotka. Nie wierzyła, że Borsuk nie może biec szybciej. Skończyło się na tym, że Lawendowy Kwiat dobiegła pierwsza nad Czarny Ogon. Zatrzymała się przy brzegu i delikatnie włożyła łapkę do wody. Gdy tylko ciecz musnęła jej opuszki, Lawenda szybko zabrała kończynę w górę.
- Brrr... Zimna!- oznajmiła patrząc na Borsuka.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 285/500
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-07-28, 13:38   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Dzi-dziękuję — odparł krótko, przełykając po wszystkim ślinę. Ulżyło mu trochę, że sam nie będzie musiał się z tym bujać i szara kocica zrobi to za niego. Bardzo miło z jej strony. Z drugiej poczuł jakieś wyrzuty sumienia, że się nią wysługuje, ale... ale przecież sama się zgodziła, prawda? Chyba nie przeszkadzało jej to tak bardzo, tak? Przynajmniej miał taką nadzieję; nie chciał się bardziej zadręczać, choć jego natura bardzo chciała dołożyć mu kolejnych ciężarów na grzbiet. Grzbiet, który zawsze był zbyt miękki.
Mówi... no, dużo. Zazwyczaj. Muszę mu te-też powtarzać niektóre rze-rzeczy, bo ich od razu nie zapamiętuje — odpowiedział jej zgodnie z prawdą. Dynia rzeczywiście był gadułą i trening z nim był dość męczący. Borsuk często spał po nim długimi godzinami. Teraz jeszcze Błyskotka zniknęła, więc został mu tylko rudy.
Chwilę później oboje znaleźli się już nad brzegiem Czarnego Ogona.
Ogólnie rze-rzecz biorąc pły-pływanie to takie... bieganie w wodzie? Mu-musisz utrzymać głowę i ogon na powierzchni, jeśli nie chcesz uto-utonąć i ry-rytmicznie przebierać łapami — wyjaśnił jej wszystkie najważniejsze zasady tej jakże tajemniczej umiejętności, podobno zarezerwowanej jedynie dla Klanu Rzeki. Prawda była taka, że wcale nie.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 84 (lll)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-07-31, 20:34   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Tak jak Lawendowy Kwiat przypuszczała, podczas treningu pyszczek Dyniowej Łapy się nie zamyka. To muszą być bardzo wyczerpujące zajęcia, zwłaszcza, że trzeba czasem niektóre rzeczy powtarzać. Dobrze, że Dynia trafił na Borsuka. Według Lawendy wydaje się być on cierpliwym i bardzo opanowanym kotem, więc syn Czerwonego Pazura jest pod bardzo fachową opieką.
- Moja terminatorka Sikorcza Łapa również jest gadułą, więc znam ten problem. Różnica polega jedynie na tym, że nie muszę się powtarzać, ale za to konieczne jest spożytkowanie nadmiaru energii, bo bez tego ciężko jej się skupić- opowiedziała o swojej podopiecznej. Lawenda lubi opowiadać o terminatorach, którym prowadzi treningi, dlatego od razu musiała dodać coś od siebie. Właściwie to niebieska kotka zawsze czuje potrzebę wtrącenia swoich doświadczeń lub nawet długich historii swojego życia podczas rozmowy.
Córka Mknącego Ptaka uważnie słuchała Borsuczego Futra. Z wielkim przejęciem chłonęła każdego jego słowo niczym gąbką. Starała się wszystko zapamiętać i nawet sobie wyobrazić jak to wygląda. Gdy Borsuk skończył mówić była zdziwiona, że to tylko tyle, choć w teorii nie wydaje się to łatwe. Dla Lawendy głowa i ogon w górze przy jednoczesnym machaniu łapami to abstrakcja.
- Eeem... to tyle? Nic więcej?- miauknęła pod nosem, po czym wzięła głęboki oddech i wypięła pierś prostując się. Chciała się nauczyć pływać to czas przystąpić do działania!
- To jak to robimy? Najpierw mi pokażesz czy od razu mam sama wejść i będziesz mi jakoś pomagał?- powiedziała zdeterminowanym tonem głosu. Lawenda trochę bała się tej lekcji pływania, ale zaszła już za daleko żeby się wycofać, zresztą od kociaka chciała się tego nauczyć i wreszcie jej pragnienie się spełni!
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
Ostatnio zmieniony przez Lawendowa Gwiazda 2019-07-31, 20:37, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 285/500
 
Jasne Serce
Zaginiony


Klan:
wicher

Księżyce: 48 [VIII]
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Ślimacza Ścieżka
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płonący Las [KC] Ostry Kwiat [KC] Dymiąca Staw [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-15, 16:39   
   Wygląd: Jasny nie wyróżnia się w tłumie. Jest zwykłym niebieskim pregowanym kotem który spokojnie prowadzi życie. Jego futerko jest długie a pregi są klasyczne. Posiada białe odmianiki na wszystkich łapkach. Są one do palców kocurka. Oprócz tego ma jeszcze biały kołnierz który wyróżnia się od niebieskiego pregowanego futra. Puki co Jasny ma niebieskie oczy lecz niedługo zmienią barwę na żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=305952#305952


Mimo iż powiedział Ślimaczek, że pójdą pozbierać zwierzynę to... Jednak chciał z nią porozmawiać na osobności. Bo... Musiał po prostu. Nie wiedział jednak jak się zabrać za rozmowę więc siedział cicho co jakiś czas tylko coś mówiąc. Nie był smutny bo na jego pyszczku widniała neutralna twarz. Chciał porozmawiać z ruda kotką na temat jego brata Igły i też o tym wszystkim co się działo na ceremoni. Kątem oka widział jak siostra Ślimaczek Pijawka płakała. Nie wiedział z jakiego powodu. Zauważył też, że Gołąb przestał się z nią nawet spotykać. Może terminatorka wiedziała coś na ten temat? Tyle miał pytań ale nie wiedział jak zacząć. Szedł powolnym krokiem aż w końcu się odezwał.
- Ślimaczek... - powiedział nieco niezręcznie.
/Ślimakkk
_________________

Not x knowing x what x it xwas
i
will not give you up this time
but darling, just kiss me slow,
your
heart is all I own
and
in your eyes you're holding mine
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 70/300
 
Ślimacza Ścieżka
Zaginiony
krucha


Klan:
wicher

Księżyce: 38 [V]
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: Jasne Serce
Multikonta: Mroźne Serce, Czernica [KC], Żwirowa Łapa [KRz] | Zroszona Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-15, 18:53   
   Wygląd: Ślimaczek jest jak na aktualną porę normalną kotką względu rozmiarów. Jej ciałko jest pokryty długą sierścią którą odziedziczyła po mamie. Z drugiej strony, ze strony Fiołkowego Świtu posiada rudy kolor futerka, dołączając do ekipy rudzielców jej rodzeństwa, lecz jej sierść nie jest jednolicie ruda, na jej ciele są ciemniejsze, tygrysie pręgi. Łamiąc pomarańczową estetykę, są widoczne białe plamki na jej podbródku, na piersi i częściowo na jej podbrzuszu, posiada też skarpetki na jej tylnych łapach lecz na przednich jedynie palce są jakby zamoczone w mleku. Ślepia posiadają szaroniebieski kolor i tylko gwiezdny klan wie jakie będzie w przyszłości posiadała.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=309119#309119


Ślimacza wyruszyła za Jasnym Sercem. O mamo, jak jej się to imię podobało, była całkiem zachwycona nim i jeszcze żałowała że się do niego tak nie zwróciła. Jeszcze, bo wymówka aby pójść z nim poza obóz przed milczącym czuwaniem było całkiem odpowiednią chwilą aby to zrobić. Idealna wymówka na zasmakowanie jego wojowniczego miana który należało mu się po ukończonym treningu z Sokolim Cieniem. Poruszył lekko wąsami a jej oczy świeciły radością, można było doszukać się iskierek w nich.
Odzywała się do niego kiedy coś powiedział, ale była zbyt zagubiona w swoich myślach, że nie wiedziała co powiedzieć. Ślimaczek całkowicie zaniemówiła! Całkiem dziwne zjawisko. Jednak czasami czuła jakby niebieski kocur nie cieszył się aż tak ze swojego mianowania co ona.
- Jasny Sercu? - Zapytała, całkiem zadowolona że mogła w końcu poczuć jego imię za swoim języku. Było cudne, matka miała dobry gust do imion, omijając całkowicie Gołębiego Upadku, który, cóż, nie miał litości białej przywódczyni. Zupełnie jakby nie była zadowolona tym że chodził z Pijaweczką. - Nie... cieszysz się? - Spytała, schylając głowę i wyciągając ją w kierunku wojownika. Wojownika sprzed kilku chwil, ale wojownikiem bez dwóch zdań. Była całkiem zaskoczona i zdziwiona tym, że nie wyglądał na szczęśliwego, jakby połkną mysiej żółci, lecz w małej ilości.
_________________

and. tonight. i . have. all
i. need. i . got. forgiveness,. i'm . feeling
different. tonight,. i . will . be. stronger
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 110/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 16