Poprzedni temat «» Następny temat
Szare Głazy
Autor Wiadomość
Huraganowy Szum
Zaginiony
niepokój


Klan:
grom

Księżyce: 25 [październik]
Mistrz: Chłodna Bryza
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora
Ojciec: Lekki Krok
Partner: nie!!!!!111
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-09, 12:20   
   Wygląd: Średniej wielkości, masywna kotka o długim, rozczochranym kremowo niebieskim, trygrysio pręgowanym futerku. Biel pokrywa jej pyszczek, pierś, brzuch i tworzy krótkie skarpetki na przednich łapach i dłuższe na tylnych. Uszy duże i z pędzelkami, nos ciemnoróżowy, a oczy żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9314


Rany? A co w tym złego. Szara Łapa chętnie by kiedyś zdobyła jakąś fajną bliznę na szyi czy na łapie. Jej myśli zupełnie nie zgadzały się z tymi Gniewoszowej Łapy, a mimo tego umiały się dogadać. Chociaż, jej sterczące, długie futerko też by pewnie zasłoniły te blizny. Wydłubanego oka też nie chciałaby mieć, bo wzrok to ważny zmysł, ale urwane ucho by jej nie przeszkadzało jakoś bardzo. Nie bała się również śmierci, a tak jej się przynajmniej wydawało. Śmierć w obronie klanu uważała za szczególnie honorową i godną. W walce. Co innego śmierć w jakiejś dziurze albo z powodu jakiegoś kaszlu. Żenujące.
Nawet jakby zleciała, to trudno. Obity zad to przecież żadna wielka krzywda - zresztą przytrzymała się pazurami.
- Aaa, obeszłam sama granicę wzdłuż Grzmiącej Rzeki i goniłam za jakimś zającem. Nie umiem polować, ale cóż, może udałoby się go dopaść, jednak skubany mi uciekł! Dorwę go jeszcze, następnym razem - odpowiedziała, po czym przeturlała się znowu na grzbiet i popatrzyła w niebo. Było całkiem ładnie. Na chwilę sobie poleży, a potem znowu trzeba poćwiczyć bieganie. Musi być na tyle szybka, by móc łapać te głupie zające.
- A jak u ciebie? Spacerek? - zapytała, przymykając oczy i zerkając na siedzącą obok kotkę.
_________________

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 185/200
 
Gniewoszowa Mordka
Gwiezdny
golden



Klan:
grom

Księżyce: 20
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Koziczy Skok
Ojciec: whomst [Głogowy Cień]
Ciąża: nie
Multikonta: Słonecznikowa Pestka [KW]; Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-20, 15:54   
   Wygląd: Czarno-biała, przeciętnego wzrostu i dość drobnej budowy kotka o długim, gęstym futrze i jasnozielonych oczach ze złotawą nutą. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381967#381967


Szara Łapa była niemalże zupełnym przeciwieństwem Gniewoszowej Łapy... i między innymi właśnie to sprawiało, że była dla Gniewosz tak interesująca. Że traktowała ją jak przyjaciółkę, nawet jeśli Huragan, zdaje się, nie była kimś, z kim dobrze dogadywałby się ktoś o tak wysokich standardach kultury, higieny i w ogóle. Jej towarzystwo było dla Gniewosz ciekawe w dużej mierze dlatego, że przy niej mogła wszystkie swoje standardy porzucić i po prostu się bawić, testować, na co nie mogła sobie pozwolić przy większości kotów, wśród których chciała sobie wyrobić opinię eleganckiej i poważnej. A że wciąż była młoda, towarzystwo Huragan dawało jej pewne ujście dla młodzieńczej energii i chęci zabawy, którą wciąż gdzieś w sobie miała. Zdecydowanie fascynujące zjawisko.
Mm, w to nie wątpię – skomentowała i zaśmiała się lekko. Wiedziała, że praktycznie nie było szans, żeby Szara Łapa znalazła tego samego zająca... ale nie miała zamiaru zaprzeczać. Skoro chciała, niech próbuje i dobrze się przy tym bawi, Gniewosz nie miała przecież nic przeciwko. Tak czy inaczej, Szara Łapa nie dowie się, czy złapała tego samego zająca, czy też jakiegoś innego, a więc jaka była szkoda w trzymaniu pozoru? Żadna.
Mhm, spacerek. Mamy dziś całkiem ładną pogodę – mruknęła, po czym uśmiechnęła się do Huragan delikatnie. Rozmowy o pogodzie zapewne nie będą dla niej szczególnie interesujące, a więc chciała jej dać szansę na zarzucenie jakiegoś tematu do rozmowy.
_________________



  
some legends are t o l d
some turn to dust or to gold
but you will remember me
remember me, for centuries

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 20/200
 
Huraganowy Szum
Zaginiony
niepokój


Klan:
grom

Księżyce: 25 [październik]
Mistrz: Chłodna Bryza
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora
Ojciec: Lekki Krok
Partner: nie!!!!!111
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-21, 10:38   
   Wygląd: Średniej wielkości, masywna kotka o długim, rozczochranym kremowo niebieskim, trygrysio pręgowanym futerku. Biel pokrywa jej pyszczek, pierś, brzuch i tworzy krótkie skarpetki na przednich łapach i dłuższe na tylnych. Uszy duże i z pędzelkami, nos ciemnoróżowy, a oczy żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9314


A Szara Łapa nie miała o niczym pojęcia. Dogadywała się głównie z kotami, które są podobne do niej. Ciężko było jej rozmawiać z kimś, kto ciągle milczy i musi go ciągnąć za język. Z Gniewosz bardzo dobrze się dogadywała i nawet jeśli czarno biała kotka przy innych zachowywała się inaczej, to trzeba by zadać sobie pytanie, czy Huragan by to w ogóle przeszkadzało.
- Zobaczysz, przytargam go na stos za uszy! - odparła, śmiejąc się i szczerząc ząbki. Liczy się zabawa i chociaż musi spróbować, co nie? Jak nie spróbuje, to się nie dowie, czy byłaby w stanie go złapać. Mogą i tak sobie pożartować, a Szara Łapa wierzyć w swoje możliwości łapania zająców.
- No! A jeszcze te głazy tak się nagrzewają.. SZARE GŁAZY. Jak zostanę Szarym Głazem, to zrobię tu sobie legowisko, będzie super! Choć to w przyszłości. A jak tobie idzie trening z Malinowymi Chaszczami? - zapytała. A pogadają sobie o treningu i co. Szara Łapa nigdzie się nie spieszyła do zostania wojowniczką. Chciała przede wszystkim dobrze opanować materiał, a jakby z siostrą przerabiały to tak bardzo szybko, to nic by nie zapamiętała, niestety. Może Gniewosz ma lepszą pamięć? Ciekawe, jaka jest ta Malinowe Chaszcze. Szara Łapa trenowała z siostrą, więc od początku wiedziała, czego się spodziewać. I jest naprawdę świetnie! Trzmiela Gwiazda nie mógł lepiej wybrać. Szkoda tylko, że nazwał ją SZARĄ ŁAPĄ. Gdyby nie to, to byłaby bardzo zadowolona.
_________________

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 185/200
 
Gniewoszowa Mordka
Gwiezdny
golden



Klan:
grom

Księżyce: 20
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Koziczy Skok
Ojciec: whomst [Głogowy Cień]
Ciąża: nie
Multikonta: Słonecznikowa Pestka [KW]; Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-23, 22:52   
   Wygląd: Czarno-biała, przeciętnego wzrostu i dość drobnej budowy kotka o długim, gęstym futrze i jasnozielonych oczach ze złotawą nutą. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381967#381967


Och, ciągnąć za język to akurat Gniewoszowej Łapy nie trzeba było. Zdecydowanie. Chociaż lubiła też spędzać czas samotnie, bo miała wtedy możliwość spokojnego obserwowania innych i nie musiała szczególnie dbać o to, jak się prezentuje – choć zawsze starała się wyglądać jak najlepiej, oczywiście – to wręcz przepadała za towarzystwem innych kotów, za poznawaniem ich, badaniem i przy okazji testowaniem samej siebie, bo mogła grać, próbować przybierać różne ciekawe role. Jednocześnie zachowywała w tym wszystkim balans, żeby nie przesadzić, żeby móc nie wychodzić na dwulicową, a jedynie na, cóż, elastyczną. Ach, taka z pewnością była, tylko co się za tym kryło i gdzie była zdrowa granica? To już inne pytanie.
Wierzę! Znajdź mnie, jak już to zrobisz, chętnie zobaczę tego wrednego uszaka osobiście! – mruknęła z rozbawieniem. A gdyby się udało, to może nawet zaproponowałaby Huragan, żeby wspólnie go skosztować w ramach celebracji? Całkiem lubiła zające, jeśli chodziło o jedzenie, chociaż szczególnie przepadała za mięsem ptaków. W tym wszystkim nie chodziło jednak o to, żeby było smacznie, a o zacieśnianie więzów, czyż nie?
Proszę cię, dziadek chyba jest bardziej kreatywny, nie będzie musiał odgapiać nazwy od nazwy skał na terenach... ale Szary Głaz to w sumie nie takie złe imię, nie? Może nie tak, hm, silne jak Huragan, ale za to twarde jak kamień – skomentowała, mając w pamięci ich pierwsze spotkanie, kiedy to dyskutowały sobie o tym, jakie to miały mocarne imiona. Taaak, gniewosz, super silny, niebezpieczny wąż i te sprawy. – Malinowe Chaszcze to dobra mistrzyni. Idzie sprawnie. Tak sobie myślę, że może nawet całkiem niedługo uda mi się go skończyć, wiesz? A tobie jak idzie? Fajnie byłoby, gdybyśmy były mianowane na tej samej ceremonii, prawda? – W końcu w towarzystwie zawsze raźniej.
_________________



  
some legends are t o l d
some turn to dust or to gold
but you will remember me
remember me, for centuries

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 20/200
 
Huraganowy Szum
Zaginiony
niepokój


Klan:
grom

Księżyce: 25 [październik]
Mistrz: Chłodna Bryza
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora
Ojciec: Lekki Krok
Partner: nie!!!!!111
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-24, 10:45   
   Wygląd: Średniej wielkości, masywna kotka o długim, rozczochranym kremowo niebieskim, trygrysio pręgowanym futerku. Biel pokrywa jej pyszczek, pierś, brzuch i tworzy krótkie skarpetki na przednich łapach i dłuższe na tylnych. Uszy duże i z pędzelkami, nos ciemnoróżowy, a oczy żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9314


Szara Łapa za to nie obserwowała innych zbyt często. Niekiedy jej się zdarzało gdzieś przyczaić i zerkać na nieświadome niczego koty, jednak ona była raczej tym typem, co jest obserwowany przez innych. Nie przykładała dużej wagi do swojej prezentacji, była po prostu sobą. Gdyby dowiedziała się kiedyś, że ktoś ją obserwuje, to wzruszyłaby barkami i odpowiedziała coś w stylu: "a niech sobie patrzy". Udawać to nikogo nie udawała. Bardzo ceniła sobie szczerość i prawdomówność, dlatego też unikała jakiegokolwiek przybierania ról. Zresztą w zasadzie nawet nie miała o tym zbyt dużego pojęcia i zerowe doświadczenie.
- Jasne! - ohoho, teraz to już ona go dorwie! I pokaże Gniewosz! Jej motywacja, aby to osiągnąć wzrosła jeszcze bardziej. Ten zając to ma już przechlapane ze strony Huragan, oj tak.
- No słuchaj, ja nie wiem! Kto wie, co będzie z Szarej Łapy. Szary Głaz nie jest takie złe, a na pewno lepsze niż jakieś kwiatki czy inne roślinki! - na przykład Szary Kwiat, o Gwiezdny Klanie! Nie byłaby zadowolona, jednak postarałaby się zacisnąć zęby i przyjąć to imię z honorem. Ranga wojownika ma dla niej naprawdę duże znaczenie i stara się podejść do tego, o dziwo, poważnie i rozsądnie. Nie ma tutaj miejsca na fochy z powodu imienia.
- No mi też sprawnie! Fajnie by było, kurde, to ja muszę się spiąć i przyspieszyć! - odpowiedziała, rozkładając łapy. To by było coś, obie mianowane razem na jednej ceremonii! Musi ruszyć mózg do pracy i bardzo się skupić na treningu, aby wszystko bez problemu zapamiętywać i aby nie było potrzeby powtarzania materiału w kółko. Szara Łapa w zasadzie to nawet nie wie, czy jest daleko, czy blisko ukończenia treningu. No walczyć już umie, a co tam jeszcze jest? Kodeks, jakieś polowanie..
_________________

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 185/200
 
Gniewoszowa Mordka
Gwiezdny
golden



Klan:
grom

Księżyce: 20
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Koziczy Skok
Ojciec: whomst [Głogowy Cień]
Ciąża: nie
Multikonta: Słonecznikowa Pestka [KW]; Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-25, 22:54   
   Wygląd: Czarno-biała, przeciętnego wzrostu i dość drobnej budowy kotka o długim, gęstym futrze i jasnozielonych oczach ze złotawą nutą. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381967#381967


Za to Gniewoszowa Łapa nie widziała w kłamstwie nic złego, o ile zamierzało się dopilnować tego, aby prawda nigdy nie wyszła na jaw. A Gniewosz robiła to wręcz idealnie. W końcu od dziecka obserwowała i naśladowała zachowania innych kotów i trenowała działanie tak, żeby robić, ale się nie narobić, a więc miała w tym całkiem spore doświadczenie. Zresztą, do tej pory nie zrobiła przecież nic takiego, co mogłoby być uznane za fałszywe zachowanie, prawda? To przecież nie tak, że przy Szarej Łapie wcielała się w rolę wesołej i beztroskiej... po prostu, a tak naprawdę wcale za nią nie przepadała, nie, skądże! Chociaż były inne, a Gniewosz nie była też typem kota, który nawiązywałby szczególnie głębokie relacje i trzymała jakiś dystans, szczerze lubiła Huragan, jej towarzystwo i dobrze się z nią dogadywała, czyż nie?
O to raczej nie musisz się martwić! Kwiatki czy inne roślinki chyba nie bardzo by ci pasowały, dziadek na pewno da ci jakieś fajne imię! – powiedziała, przybierając entuzjastyczny ton głosu. Poza tym imię w stylu Szary Kwiat byłoby trochę bez sensu, bo Gniewosz jeszcze do tej pory żadnych szarych kwiatków nie widziała, heh. Prawdą było jednak to, że w przypadku Huragan, która już i tak straciła to swoje silne i mocne imię, byłoby to dość krzywdzące, a więc lepiej, żeby została Szarym... no, czymś innym. Gniewosz niestety zbytniego talentu do imion nie miała.
Mm, w takim razie powodzenia. A jaką mistrzynią jest Chłodna Bryza? – spytała z ciekawości, chcąc przy okazji dowiedzieć się czegoś o kocicy i starszej siostrze Huragan.
_________________



  
some legends are t o l d
some turn to dust or to gold
but you will remember me
remember me, for centuries

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 20/200
 
Huraganowy Szum
Zaginiony
niepokój


Klan:
grom

Księżyce: 25 [październik]
Mistrz: Chłodna Bryza
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora
Ojciec: Lekki Krok
Partner: nie!!!!!111
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-26, 16:50   
   Wygląd: Średniej wielkości, masywna kotka o długim, rozczochranym kremowo niebieskim, trygrysio pręgowanym futerku. Biel pokrywa jej pyszczek, pierś, brzuch i tworzy krótkie skarpetki na przednich łapach i dłuższe na tylnych. Uszy duże i z pędzelkami, nos ciemnoróżowy, a oczy żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9314


Szara Łapa nawet kiedyś rozmawiała z Błękitną Tonią o kłamstwie i wojowniczka jej dokładnie wytłumaczyła, dlaczego inne koty to robią. Jako kociak mówiła, że rozprawi się z Kłującą Łapą za to wciskanie jej kitu, jednak ta zniknęła z klanu. No i już się z nią nie rozprawi. Może kiedyś jeszcze nadarzy się jakaś okazja, choć w zasadzie to lepiej nie. Tak czy siak, byłaby zła, gdyby ktoś jej znowu próbował wcisnąć kit i kłamał w żywe oczy. Według Huragan szczerość to podstawa, aby się dogadać.
- Na to liczę! Jak nie to trudno, zacisnę zęby i tyle. Ważna jest sama ranga, prawda? - imię tylko oznacza, że się tę rangę posiada. Obowiązki, jakie się na nią składają, honor i przysięga przed klanem - to jest bardziej istotne. Szara Łapa będzie starała się być jak najlepszą wojowniczką nieważne, jakie imię dostanie. Choć miło i fajnie byłoby, gdyby dostała jakieś silne i pasujące do niej samej.
- No fajną! Wyrozumiała, sumienna.. Choć myślę, że mogę też mieć takie wrażenie dlatego, że znałyśmy się już wcześniej. Znaczy no, wiedziałam czego się spodziewać. A jakbym dostała kogoś, kogo nie znam, to poznawałabym tego kota od początku jakby - wyjaśniła swoje myśli, choć czy przekazała to wystarczająco zrozumiale - tego już nie wiadomo. - A Malinowe Chaszcze? - odbiła pytanie. Tej kocicy w ogóle nie znała, może jakoś kojarzyła z widzenia czy coś w tym stylu.
_________________

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 185/200
 
Gniewoszowa Mordka
Gwiezdny
golden



Klan:
grom

Księżyce: 20
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Koziczy Skok
Ojciec: whomst [Głogowy Cień]
Ciąża: nie
Multikonta: Słonecznikowa Pestka [KW]; Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-03, 18:40   
   Wygląd: Czarno-biała, przeciętnego wzrostu i dość drobnej budowy kotka o długim, gęstym futrze i jasnozielonych oczach ze złotawą nutą. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381967#381967


I dlatego właśnie w kłamaniu cała sztuka polegała na tym, aby nie dać się przyłapać. Z tego też powodu Gniewoszowa Łapa była ostrożna i nigdy nie naciągały prawdy zanadto. Miała swoje granice; chociaż potrafiła przybierać różne barwne maski, pilnowała, żeby w swoich poczynaniach nie zabrnąć za daleko. Ach, przynajmniej dopóki rozmawiała z kotami ze swojego własnego klanu, bo z nimi miała stały kontakt. Musiała więc być gotowa na ewentualność, że kiedyś przyjdzie jej na przykład mieć styczność z takim, powiedzmy, Rokitnikowym Cierniem i Szarą Łapą na raz, chociażby w trakcie jakiejś ceremonii. Wtedy musiałaby znaleźć jakiś kompromis, a do tego... nie mogła się za mocno wychylać.
Mhm, zdecydowanie – stwierdziła, poważnie kiwając przy tym głową, jakby właśnie przytakiwała jakiejś świętej prawdzie... choć tak naprawdę miała ochotę parsknąć cicho, bo jej nastawienie było zupełnie inne. Imię było czymś, co przylegało do kota aż do śmierci i ciągnęło się zresztą nawet w trakcie życia po śmierci, bo przecież nie zmieniało się chyba nagle wraz z wejściem na Srebrną Skórkę. Według Gniewosz musiało być czymś ładnym, czymś dopasowanym i interesowało ją to w byciu wojownikiem znacznie bardziej niż jakieś bronienie klanu kosztem życia, przestrzeganie Kodeksu i obowiązki. Nie ciągnęło jej co prawda do łamania zasad, bo nie było za wiele takich, które jakoś widocznie utrudniałyby jej życie, a trzeba było trzymać pozory, ale to nie oznaczało, że uważała to wszystko za najważniejsze w randze wojownika. Wręcz przeciwnie, heh.
Ale gdyby nie wywiązywała się z obowiązków, to chyba potrafiłabyś to ocenić, nie? Skoro taka ci się wydaje, to pewnie taka jest – powiedziała. Dobrze dla Szarej Łapy, że trafiła na mistrza, który jej się podobał. Gniewoszowa Łapa sama nie mogła zresztą marudzić. – Widzisz... również znałam ją wcześniej i wiedziałam, czego się spodziewać. Prowadziła mi nauki. Jako kot jest, hm, miła, spokojna i opanowana, a jako mistrzyni bardzo obowiązkowa i dużo wie. – Dzięki temu mogła się szybko uczyć, a trening w takich warunkach był czystą przyjemnością.
_________________



  
some legends are t o l d
some turn to dust or to gold
but you will remember me
remember me, for centuries

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 20/200
 
Huraganowy Szum
Zaginiony
niepokój


Klan:
grom

Księżyce: 25 [październik]
Mistrz: Chłodna Bryza
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora
Ojciec: Lekki Krok
Partner: nie!!!!!111
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-04, 18:05   
   Wygląd: Średniej wielkości, masywna kotka o długim, rozczochranym kremowo niebieskim, trygrysio pręgowanym futerku. Biel pokrywa jej pyszczek, pierś, brzuch i tworzy krótkie skarpetki na przednich łapach i dłuższe na tylnych. Uszy duże i z pędzelkami, nos ciemnoróżowy, a oczy żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9314


Tak, dopóki rozmawia się z kimś pojedynczo i nie ma w pobliżu innych kotów, przy których przybiera się inne maski, to jest zupełnie w porządku. Za to takie zebrania, ceremonie czy pogrzeby, kiedy zbiera się mnóstwo kotów w jednym miejscu, mogą już stanowić problem. Kto by pomyślał, że Gniewoszowa Łapa za jakiś czas będzie właśnie w takiej sytuacji, będąc równocześnie przy Rokitnikowym Cierniu i Szarej Łapie. Jak zabawnie.
Szara Łapa miała zupełnie odmienne zdanie na ten temat. Imię to tylko kwestia.. estetyczna. Sama zasad oczywiście nie zamierzała łamać, szczególnie jak już przysięgnie, że będzie Kodeksu Wojownika przestrzegać. Już teraz to zresztą robiła i wypełniała swoje obowiązki. Nie musi jeszcze za to na przykład polować, bo po prostu nie umie.
- No.. tak. Jednak wywiązuje się i to w super sposób! Zresztą, co to za wojownik, który nic nie robi! - no żaden wojownik. Szarej Łapie nie prowadziła nauk Chłodna Bryza. Nie robiło jej to wtedy żadnej różnicy, zresztą nie mogła mieć o to pretensji - w końcu w tamtym czasie miała całkiem sporo rodzeństwa, które było obecne w klanie albo nie chorowało. Siostra nie mogłaby przeprowadzić nauk dosłownie wszystkim!
- A ja miałam nauki z Cyprysową Łuską. A co już zdążyłaś przerobić na treningu? - zapytała. Może.. będzie jakoś łatwiej ocenić, na jakim obie są etapie. Choć w zasadzie to nie za bardzo pomoże, gdyż Szara Łapa nie orientuje się, co jej zostało do przerobienia za bardzo.
_________________

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 185/200
 
Gniewoszowa Mordka
Gwiezdny
golden



Klan:
grom

Księżyce: 20
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Koziczy Skok
Ojciec: whomst [Głogowy Cień]
Ciąża: nie
Multikonta: Słonecznikowa Pestka [KW]; Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-06, 15:09   
   Wygląd: Czarno-biała, przeciętnego wzrostu i dość drobnej budowy kotka o długim, gęstym futrze i jasnozielonych oczach ze złotawą nutą. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381967#381967


Ach, zdecydowanie zabawnie. W takich sytuacjach najważniejsze było to, żeby mieć jakąś wymówkę. Żeby móc uzasadnić swoje zachowanie, które w taki czy inny sposób odbiegałoby od normy, w zależności od punktu widzenia. Gniewoszowa Łapa nie byłaby jednak sobą, gdyby nie planowała długoterminowo. Miała pewne pomysły, jak zachowywać się w sytuacjach nagłego alarmu, a więc liczyła na to, że nie będzie musiała się obawiać o takie rzeczy. Była w końcu bardzo ostrożna, bo reputacja fałszywej zdecydowanie nie była taką, jakiej potrzebowała. Tak samo zresztą jak reputacja leniwej, heh. O to nie musiała się jednak martwić. Nawet jeśli wewnętrznie miała ochotę się śmiać ze swoich własnych słów, kłamstwa o tym, jak przyjemnie wypełniało jej się obowiązki i jak to dobro klanu było dla niej niezwykle istotne, przechodziły jej przez pysk niezwykle wręcz łatwo. Na takiej prostej rozmowie z Huragan było to widać wyśmienicie.
Żaden! – zgodziła się z nią i zaśmiała się cicho. Och, z tym akurat naprawdę się zgadzała. W końcu i jako terminatorka i jako wojowniczka miała zamiar wywiązywać się ze wszystkiego, co tam miała do zrobienia. Nie dlatego, że tak bardzo chciała i uwielbiała obowiązki, ale zwyczajnie po to, żeby nikt nie miał jej nic do zarzucenia. Jeśli wojownicy się kompletnie obijali, to musiało im zupełnie nie zależeć na ich reputacji, a na klanie to już tym bardziej, więc co to w ogóle za koty?
Z Cyprysową Łuską, mówisz? Znam ją głównie z widzenia. Jaka jest? – uwielbiała zadawać pytania o inne koty i subtelnie sobie plotkować albo po prostu zapamiętywać jak najwięcej, żeby wiedzieć, co robić w przyszłości, kiedy przyjdzie jej rozmawiać z nimi osobiście. – Walkę, rzecz jasna, a także rangi, Kodeks, rozmawiałyśmy już o innych klanach i dobrze znam granice i tereny... z ważniejszych rzeczy zostało mi chyba tylko polowanie. – Nie wiedziała do końca, jaki był materiał treningowy tak w pełni, ile małych rzeczy było do odhaczenia, ale zdawało się, że z tych najważniejszych rzeczy to byłoby na tyle.
_________________



  
some legends are t o l d
some turn to dust or to gold
but you will remember me
remember me, for centuries

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 20/200
 
Huraganowy Szum
Zaginiony
niepokój


Klan:
grom

Księżyce: 25 [październik]
Mistrz: Chłodna Bryza
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora
Ojciec: Lekki Krok
Partner: nie!!!!!111
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-07, 11:03   
   Wygląd: Średniej wielkości, masywna kotka o długim, rozczochranym kremowo niebieskim, trygrysio pręgowanym futerku. Biel pokrywa jej pyszczek, pierś, brzuch i tworzy krótkie skarpetki na przednich łapach i dłuższe na tylnych. Uszy duże i z pędzelkami, nos ciemnoróżowy, a oczy żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9314


Wymówki? A co to takiego? Szara Łapa i wymówki? Nie w tym życiu. Jeśli zaś chodzi o planowanie, raczej zachowywała się spontanicznie i co jej tam przyszło nagle do głowy, to też robiła, czasem i nawet bez większego przemyślenia. Reputacja? A co kogo to interesuje! Znaczy no, oczywiście, że nie chciałaby być uważana za złą czy leniwą. O ile reputacja była zgodna z prawdą, to wszystko było okej. Za to rozpowszechnianie jakichś kłamstw czy niesprawdzonych plotek uważałaby za naprawdę paskudne.
Pokiwała jeszcze raz głową w potwierdzeniu i uśmiechnęła się. Lenistwu mówimy nie, szczególnie u wojowników! Wiadomo, każdy stara się na swoje możliwości, jednak ktoś, kto nie poluje, bo mu się nie chce, nie zasługuje na to, aby być wojownikiem. Szara Łapa pomyślała jeszcze, że mogą być tacy, co będą ukrywać swoje lenistwo, jednak nie skupiła się na tym dłużej. Takich to pewnie trudno zdemaskować!
- Taka trochę oschła jest. Ale gada mądrze i wie, co robi! - może nie bez powodu taka była? Albo to Huragan odniosła takie wrażenie, będąc wtedy jeszcze młodym kociakiem? Teraz może by aż tak tego nie odebrała. Najbardziej i tak wtedy nie spodobało jej się, jak zakończyła tak szybko te nauki, no ale trudno.
- Aaa, no to ja na pewno walkę, coś z kodeksu, jeszcze część granic.. no a z polowania w sumie coś pamiętam z tych nauk, więc może szybko pójdzie - odparła, zaciekawiona również zapamiętując, co ma jeszcze do przerobienia na podstawie treningu Gniewosz. Czyli te.. rangi i inne klany. To będzie łatwizna!
_________________

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 185/200
 
Gniewoszowa Mordka
Gwiezdny
golden



Klan:
grom

Księżyce: 20
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Koziczy Skok
Ojciec: whomst [Głogowy Cień]
Ciąża: nie
Multikonta: Słonecznikowa Pestka [KW]; Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-09, 21:14   
   Wygląd: Czarno-biała, przeciętnego wzrostu i dość drobnej budowy kotka o długim, gęstym futrze i jasnozielonych oczach ze złotawą nutą. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381967#381967


Ach, w takim razie dobrze więc, że działania Gniewoszowej Łapy były subtelne i potrafiła się z nimi ukrywać, bo jeszcze Huragan by się na niej zawiodła. O ile rozpowszechnianie fałszywych plotek też nie było w jej stylu, tak szeptanie po kątach o różnych kotach sprawiało jej przyjemność, nawet jeśli nie robiła tego często i nigdy nie używała zbyt mocnych słów, żeby nikt nie mógł jej oskarżyć o nic szczególnego. Musiała być bardzo ostrożna, żeby wszystko było idealne i zgodne z planem. Nie akceptowała żadnych odchyleń.
Taka też się wydaje – stwierdziła. Kojarzyła Cyprysową Łuskę głównie z ceremonii. Zdaje się, że kiedyś tam siedziała dość blisko Rokitnikowego Ciernia. Gniewoszowa Mordka nie wiedziała o niej zbyt wiele, ale wydawała jej się interesująca i zamierzała kiedyś porozmawiać z kocicą, jednak lista kotów, które chciała kiedyś poznać osobiście, robiła się coraz dłuższa. Były na niej między innymi koty takie jak Wilczy Ślad czy Muszelkowy Brzeg. Do tej pory zwyczajnie nie było okazji, żeby działać, a więc odkładała te plany na przyszłość, ale któregoś dnia w końcu się uda.
W takim razie powodzenia – powiedziała i uśmiechnęła się lekko. Być może Huragan dobrze pójdzie i uda jej się nadgonić Gniewosz, kto wie. Córka Koziczego Skoku zdecydowanie nie miałaby nic przeciwko jej towarzystwu na ceremonii czy też nocnym czuwaniu.
_________________



  
some legends are t o l d
some turn to dust or to gold
but you will remember me
remember me, for centuries

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 20/200
 
Huraganowy Szum
Zaginiony
niepokój


Klan:
grom

Księżyce: 25 [październik]
Mistrz: Chłodna Bryza
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora
Ojciec: Lekki Krok
Partner: nie!!!!!111
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-11, 07:36   
   Wygląd: Średniej wielkości, masywna kotka o długim, rozczochranym kremowo niebieskim, trygrysio pręgowanym futerku. Biel pokrywa jej pyszczek, pierś, brzuch i tworzy krótkie skarpetki na przednich łapach i dłuższe na tylnych. Uszy duże i z pędzelkami, nos ciemnoróżowy, a oczy żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9314


Huragan.. Nie była zbyt "spostrzegawcza" pod tym względem. Nie zwracała nawet aż tak uwagi na mimikę. Szara Łapa była więc jedną z ostatnich, która mogłaby cokolwiek odkryć. Jest na to bardzo mała szansa, ale jakby już coś odkryła.. Pewnie by się obraziła na długo. Gniewoszowa Łapa zaś kryła się świetnie i nie rzucała na samą siebie nawet małego cienia podejrzeń.
- No i super, mamy podobne wrażenie! - odparła, stwierdzając coś oczywistego. Sama nigdy nie usiadła obok Cyprysowej Łuski obok ceremonii. Zwykle siadała obok Gniewosz, a że do Gniewosz i niej samej przysiadali się też inni - tworzyło się całkiem spore towarzystwo. Nie miała temu nic przeciwko - im więcej, tym lepiej i weselej! Oczywiście zwracając uwagę na to, aby nie przeszkadzać i za bardzo nie gadać i plotkować.
- Dzięki! Postaram się i szybko to skończę - odparła i zaczęła się nieco wiercić. Już wcześniej albo stukała ogonkiem, albo skrobała pazurami kamień, jednak tak długie wylegiwanie.. Nieco ją już denerwuje. Przekręciła się na brzuch, znowu prawie spadając i spojrzała z ukosa na czarno białą kotkę.
_________________

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 185/200
 
Gniewoszowa Mordka
Gwiezdny
golden



Klan:
grom

Księżyce: 20
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Koziczy Skok
Ojciec: whomst [Głogowy Cień]
Ciąża: nie
Multikonta: Słonecznikowa Pestka [KW]; Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-27, 20:33   
   Wygląd: Czarno-biała, przeciętnego wzrostu i dość drobnej budowy kotka o długim, gęstym futrze i jasnozielonych oczach ze złotawą nutą. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381967#381967


Gniewosz podejrzewała, że Huragan mogłaby uznać jej zachowanie za fałszywe, czy coś... więc na siebie uważała. Bardzo zresztą dobrze, bo jak na razie nikt nie był w stanie powiedzieć, żeby jakoś szczególnie w czymkolwiek zawiniła, prawda? Była, cóż, elastyczna, ale nic poza tym. Wolała jednak być ostrożna. Tak na wszelki wypadek. Na jej uwagę uśmiechnęła się lekko. Och, tak, zdecydowanie była to całkiem super rzecz, bo dzięki temu Gniewoszowa Łapa mogła porównać swoje obserwacje i wnioski z kimś, kto znał ją lepiej. Cieszyła się więc, że Huragan miała podobne zdanie, bo to oznaczało, że miała rację. Przyjemnie było mieć rację. Miała jednak świadomość, że ogólne wrażenie nie było jeszcze wszystkim, a więc żeby zweryfikować to do końca, będzie musiała kiedyś z Cyprysową Łuską porozmawiać, ale nie potrzebowała się do tego spieszyć.
Mam nadzieję! Dobrze będzie cię widzieć w legowisku wojowników, kiedy już awansujemy – powiedziała i uśmiechnęła się lekko. – No, trochę sobie posiedziałyśmy... więc co ty na to, żeby teraz się przejść na jakiś spacer? – spytała. – Jeżeli już masz siłę po tej pogoni! – dodała zaraz. Jeśli Szara Łapa się zgodziła, to poszły się gdzieś razem przejść, a jeśli nie miała na to ochoty, to pewnie porozmawiały jeszcze trochę, aż w końcu Gniewosz pożegnała się z nią i poszła.

/zt? bo stara czaso
_________________



  
some legends are t o l d
some turn to dust or to gold
but you will remember me
remember me, for centuries

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 20/200
 
Huraganowy Szum
Zaginiony
niepokój


Klan:
grom

Księżyce: 25 [październik]
Mistrz: Chłodna Bryza
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora
Ojciec: Lekki Krok
Partner: nie!!!!!111
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-28, 18:13   
   Wygląd: Średniej wielkości, masywna kotka o długim, rozczochranym kremowo niebieskim, trygrysio pręgowanym futerku. Biel pokrywa jej pyszczek, pierś, brzuch i tworzy krótkie skarpetki na przednich łapach i dłuższe na tylnych. Uszy duże i z pędzelkami, nos ciemnoróżowy, a oczy żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9314


- Hehe, ciekawe, czy by to komuś przeszkadzało, jakbym się rozkładała tak samo w legowisku wojowników, na samym środku - odparła i zachichotała. Często spała na samym środku legowiska terminatorów, zresztą jej drugie legowisko również było dosyć blisko środka obozu. Nie lubiła chować się po kątach, czuła się więc nieswojo na takiej.. zamkniętej przestrzeni. - Ty! Może i ciebie zaciągnę na środek - zażartowała. Spojrzała zdziwiona na Gniewosz, kiedy ta zapytała, czy mogą się przejść. A jeszcze dodała, że jeśli ma siłę.. Huragan ma nie mieć siły?! Nie do pomyślenia!
- Phi! No jasne, że mam siłę - odparła i w ramach potwierdzenia podniosła się gwałtownie do góry i zeskoczyła szybko z kamienia. Wyprostowała się i ustawiła szeroko na łapach, po czym machnęła ogonem w kierunku lasu.
- No, to chodźmy! W sumie wybieraj, gdzie iść - dodała. Jeśli Gniewosz nie będzie pasował las, to mogą się przejść nad rzekę, może nad jakieś granice.. Możliwości było w tym momencie naprawdę sporo i miały w czym wybierać. Jeśli już Gniewoszowa Łapa do niej dołączyła, to Huragan ruszyła w odpowiednim kierunku i ponownie zaczęła gadać o czymś z przyjaciółką.

[zt]
_________________

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 185/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 10