Poprzedni temat «» Następny temat
Borowikowa Polana
Autor Wiadomość
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-05-02, 21:41   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


Och, zatem wyglądało na to, że mieli znowu zagrać w swoją słynną grę? Kozica właściwie nie miała nic przeciwko temu, bo faktycznie takie zgadywanki i obrzucanie się słowami było dla niej całkiem miłe i nie miała z tym żadnego problemu, w końcu podobały jej się koty, które chociaż trochę myślały, które cokolwiek robiły, a przede wszystkim - robiły coś po swojemu, a nie tylko tak, bo tak wypadało. Wilk był inny. Ona również. Niekoniecznie pasowali do tego, co ich otaczało, ale Kozicy wcale to nie przeszkadzało i nie marzyło jej się żadne wpasowywanie w jakieś niemądre standardy, bo to do niczego nie prowadziło.
- W tej chwili bawisz się słowem - powiedziała na to, dość sprytnie omijając zagadnienie dotyczące tego, co tutaj robił. Rozejrzała się leniwie po okolicy, po czym spojrzała na niego wyraźnie rozbawiona. - Och, nie wiem, czyżbyś czekał na jakąś piękną kocicę, która ma do ciebie przybyć zza tej granicy? - spytała, wyraźnie rozbawiona i widać było, że w ogóle nie bierze pod uwagę takiego scenariusza, co mogło być jednocześnie bolesne, ale również w pewien sposób zaczepne. Co zrobi z tym Wilk, to już tylko i wyłącznie jego sprawa.
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-05, 14:18   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


- Czyżby? - odparłem, zupełnie jakbym chciał się dalej droczyć, mimo że Koziczy Skok miała w zupełności rację. Teraz jednak trzeba by sobie zadać pytanie: kto tego nie robi? W końcu, czy nie na tym to wszystko polega? Na sprawnym dobieraniu słów, określeń i tworzeniu w ten sposób zdań? Nie miałem co do tego całkowitej pewności. Nie każdy zdaje sobie sprawę, jak świat właściwie wygląda i jakim rządzą nim reguły. My zaś byliśmy przekonani, że to wiemy.
- Nie i raczej nie spodziewam się, by jakakolwiek miałaby się tu zbliżyć. W końcu, oboje wiemy czemu. Choć nie jest to też takie.. oczywiste. Poczucie znudzenia skłania do różnych rzeczy - odpowiedziałem, przymykając oczy. Samo stwierdzenie, jakobym miał czekać na jakąś piękną kocicę zza granicy, było dosyć.. absurdalne. I przede wszystkim niepodobne do nas i niezwykle dziwne. Z pewnością istnieją koty, które w ten sposób postępują, jednakże my do nich nie należymy. Potrafiłem znaleźć sobie inne zajęcie, zresztą - nie o tym mowa w tym momencie. Na język aż cisnęło się w takim razie pytanie: A co ty robisz tutaj, Koziczy Skoku? Zanim jednak je zadam, odczekam chwilę, bo może nie będę musiał. Nie mogłem przewidzieć, jak potoczy się ta jakże ciekawa rozmowa z wojowniczką, bo nudzić, na pewno się nie nudziłem w tym momencie. Prawda? (Owszem)
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-05-07, 21:54   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


Nie znała wielu kotów, które potrafiły obracać słowami tak, jak ona, czy obecny tutaj właśnie Wilk. Był jedną z niewielu istot, u której odkryła ten jakże przyjemny talent i sprawiał on jej przyjemność, starała się zatem korzystać z tego w miarę okazji. Teraz również uśmiechnęła się lekko, jakby chciała mu powiedzieć, żeby doprawdy sobie to darował, bo oboje doskonale wiedzą, co robią i na jakim gruncie stoją, ale nie powiedziała tego na głos, postanawiając bawić się w tę zabawę dalej.
- Czyżby. Twoje wątpliwości, dość rzekome, jedynie potwierdzają słuszność mojego poglądu. Zresztą, czy dla ciebie słowa nie są przypadkiem jedynie myszą umykającą spomiędzy łap? - odparła na to tonem, który sugerował chyba nieco znudzenia, czy czegoś podobnego, a jednocześnie był z jej strony niewątpliwą zaczepką, jaką rzucała prosto pod jego łapy, jednocześnie zastanawiając się, co kocur z tym zrobi. Bo mógł zignorować jej gadanie, a mógł podjąć piłkę i rzucić ją w jej stronę.
- Mój drogi, być może oczywiste jest dla nas, ale czy chodziliśmy po granicach i robimy to dalej, krzycząc, że ktokolwiek się zbliży, ten zginie? - zapytała na to i zrobiła nieco zdziwioną minę, jakby chciała go zapytać, czy może jednak przypadkiem coś mu się nie pomieszało w głowie. Kolejna prowokacja z jej strony, ale zdecydowanie nie chciała i nie zamierzała się z tym zatrzymywać.
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-08, 10:59   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Oboje doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, na czym ta rozmowa polega i co które z nas w danym momencie robi. Choć przeciągałem ten temat pytaniem "czyżby?", to robiłem to w pełni specjalnie i z pewnością nie po to, aby udowodnić swoją rację czy też po prostu pokazać, że jestem tutaj w jakimś mniej lub bardziej niepokojącym celu.
- Myszą? Prrędzej ptakiem. Słowa niekiedy są barrdzo ulotne, choć i ja starram się trzymać je mocno zaciśnięte w łapach, aby nie odleciały - odpowiedziałem z pewną nieco bardziej niż zwykle wymuszoną pewnością, wyraźnie słyszalną. Na co dzień również jesteśmy pewni siebie, jednak jestem w stanie dostrzec pewne różnice między naturalnym zachowaniem wynikającym z obycia i zachowaniem wynikającym z danego kaprysu i woli, którą okazuję w konkretnym momencie.
- Kto wie. Niektórrym różne rzeczy siedzą w głowach - rzuciłem, zerkając kocicy prosto w oczy, jakbym chciał stwierdzić, że jesteśmy otoczeni szaleńcami, którzy sprawiają wrażenie bezmyślnych istot pozbawionych wolnej woli. Było to w pewnym sensie smutnie prawdziwe, choć po części i przerażające. Osobiście nie widziałem też nikogo, kto faktycznie chodzi po granicach i wrzeszczy z nienawiścią w głosie. Jednak szaleńcy mają w sobie tę umiejętność, aby sprawić wrażenie, że tacy nie są, że nie odstają. Czy więc ja jestem szaleńcem? (Nie, bracie. My jesteśmy ponad to. Wyjątkowi i lepsi od reszty)
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
Ostatnio zmieniony przez Wilczy Ślad 2020-05-08, 12:17, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-05-09, 21:34   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


- Mogą również umknąć - zauważyła zupełnie lekko, jakby w ten sposób chciała bronić własnego zdania, ale tak naprawdę po prostu świetnie się bawiła tą prostą słowną żonglerką, która nie miała dla niej aż tak wielkiego znaczenia. Nie potrzebowała wcale zbyt wiele, by czuć się dobrze, a te przepychanki podobały się jej się właściwie od zawsze. Wilk umiał w nie grać, aczkolwiek nie przejawiała zainteresowania jego osobą w takim stopniu, jak Głogiem. Było jej jednak miło, kiedy tak przepychała się w wojownikiem bez większego celu albo sensu, ot, po prostu po to, żeby zabić nudę, bo naprawdę nie chodziło jej o nic więcej, nic więcej również nie potrzebowała, więc po prostu starała się całkiem nieźle bawić, by w ten sposób urozmaicić sobie dzień. Ciekawa była również, co takiego Wilk może jeszcze jej powiedzieć, a co za tym idzie, jaką dokładnie może odbić jej piłkę.
-Może zatem zechcesz się ze mną przemacerować i sprawdzić, czy nie znajdziemy tutaj kogoś, kto słyszał podobne rzeczy, a może kogoś, kto je głosi. Zawsze mnie ciekawi, co inni mają do powiedzenia - odparła na to, spokojnie wytrzymując jego spojrzenie. Miała również minę, czy może raczej uśmiech, który sugerował, że jeśli chciał powiedzieć jej, iż jest od niej lepszy, czy cokolwiek takiego, to Kozica po prostu jest ponadto. Poruszyła lekko ogonem, jednocześnie unosząc brwi. Co chciała mu przekazać? Że wierzy, iż spotkają takiego szaleńca, o jakim mówili? Być może, ale któż to wie?
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-11, 17:35   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


- Mogą. Odlecieć, umknąć, zniknąć - odpowiedziałem, przyznając kocicy rację, decydując się tym razem nie trzymać uparcie własnych przekonań. W gruncie rzeczy, słowa faktycznie mogły umknąć, być niezrozumiane, źle odebrane czy też posłużyć do przeróżnych gier, a nawet przekrętów i manipulacji, bo jeśli chce się nazwać rzeczy po imieniu, to właśnie to wiele kotów robi. Sam podchodzę do słów innych z nieufnością i ostrożnością, nie wierząc, że każdy jest do końca szczery. Być może to dlatego, że sami tacy nie jesteśmy. W końcu koty się boją tego, że inni popełnią te same czyny i nie jest w tym nic dziwnego.
- Mogą być i jedni i drrrudzy. Albo jeszcze inni. Koty zwykle mają dużo do powiedzenia - niekoniecznie mądrego - ktoś, kto będzie charakteryzował się czymś zupełnie innym i odmiennym od tego, o czym mówimy. Przystanąłem na propozycję Koziczego Skoku i skinęliśmy głową, powoli ruszając przed siebie. Nie wiedziałem do końca, gdzie się skierować. Będziemy szli wzdłuż granicy, czy też może poza nią? Na szaleńca możemy napotkać w klanie i również poza nim. Do tego pierwszego mamy łatwiejszy dostęp, za to drugie.. wydaje się bardziej intrygujące. (To, co trudniej dostępne jest przyciągające) Skoro i tak nic w tym momencie nie miałem roboty, to i nie widzę nic przeciwko szukaniu owego szaleńca.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-05-12, 21:59   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


- Zniknąć... Ciekawie to ująłeś - zauważyła na to, kiwając lekko głową. Jego słowa można było rozumieć w bardzo różne sposoby, co Kozicy niezmiernie się podobało. Wszakże słowa, jak łatwo się domyślić, mogły zostać zapomniane, ale równie dobrze ktoś mógł zechcieć je zignorować albo też, co przecież nie było taką rzadkością, mógł po prostu umrzeć i zabrać je ze sobą na Srebrną Skórkę. Opcji, jak widać, było niesamowicie wiele i zdaje się, że jedynie od kota, do którego trafiały takie słowa, zależało to, jak chce na nie patrzeć. Ona bawiła się tym stwierdzeniem doskonale, dorabiając do niego własną, pasującą jej interpretację, ale sądziła, że znalazłoby się kilka kotów, które patrzyłyby teraz na Wilka w sposób zdecydowanie nierozumiejący.
- Z reguły, choć są też tacy, którzy mówią dużo, ale nie ma to żadnego sensu. Czy wtedy również powinniśmy zaliczać ich do tej samej grupy? - mruknęła na to, a później ruszyła przed siebie, nie zwracając zbyt wielkiej uwagi na to, co robi Wilk. Jeśli chciał jej towarzyszyć, to proszę bardzo, w końcu ich rozmowa dopiero się zaczęła, ale nie zamierzała ciągnąć go za sobą na siłę, bo to mijałoby się z celem. Rozglądała się również uważnie, szukając śladów jakiegoś obcego kota, którego mogliby zaczepić i pomęczyć, równie dobrze mógłby to być jakiś terminator, ktokolwiek taki, byle przekonali się, jak ich słowa na niego działają.
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-14, 13:09   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Uniosłem lekko kąciki do góry, słysząc odpowiedź Koziczego Skoku i nie dodając nic więcej. Zepsułoby to wszystko, dodawanie jakiegokolwiek znaczenia do czegoś, co już powiedzieliśmy. A przecież tu chodzi właśnie o to, aby samemu nadać słowom odpowiednie znaczenie i ukryty kontekst. Koziczy Skok mogła sobie zinterpretować i zrozumieć nasze słowa w naprawdę dowolny sposób. Sam robiłem dokładnie to samo i zastanowiliśmy się przez chwilę, czy zdradzanie myśli miałoby tu sens i byłoby tak samo zabawne. Doszedłem jednak do wniosku, że odkrycie, co autor słów miał na myśli może jedynie zepsuć wszystko i nie ma sensu cokolwiek mówić.
- Niekoniecznie. To, czy wypowiadane słowa mają jakiś sens, czy nie, ma barrdzo duże znaczenie. Czasem nawet pod głupotą może krrryć się coś więcej, i taki szaleniec tylko cieszyłby się w śrrodku, że nikt go nie zna - odpowiedziałem, rzucając dosyć rzekomo prostym stwierdzeniem. Powiedziałem to, co mieliśmy na myśli mniej dosłownie, jednak Koziczy Skok powinna zrozumieć, o co nam chodzi. Sam również rozglądałem się za jakimś terminatorem czy wojownikiem, który akurat wybrałby się na przechadzkę w te okolice. Może znajdzie się też i jakiś inny, samotny patrol albo ktoś, kto wyszedł w tym momencie na łowy?
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-05-15, 20:31   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


Kozica wcale nie czekała na to, by odsłaniać wszystko, co myślała. Nie zamierzała się zdradzać, to była chyba ostatnia rzecz, na jakiej by jej tak naprawdę zależało, jakoś nie chciała, by inni wiedzieli, co dokładnie dzieje się w jej głowie. Powiedzmy, że to były tajemnice, najwyższej, rzecz jasna, wagi i taki bieg spraw w pełni jej odpowiadał. Nie zamierzała pokazywać tego, co się w niej kryło, gdyż była po prostu wygodną istotą, która bez większych przeszkód toczyła się w stronę starości, albo, jeśli tylko uzna to za lepsze, w stronę odejścia gdzieś, gdzie będzie mogła dostawać jedzenie pod nos i nikt nie będzie niczego od niej wymagał. Nie kochała Klanu, nie była mu oddana aż po grób, nic z tych rzeczy, ale też nie biegała z miejsca w miejsce i nie chwaliła się tym, bo to mijało się z celem i wszyscy, którzy tak postępowali, byli dla niej mysimi móżdżkami.
- Czasami można także uznać za głupca kogoś, kto zbyt wiele nie mówi. Zdaje się, że wielu z nas wydaje sądy, choć nie zna prawdy, jednocześnie przypisując sobie wszelką wiedzę na dany temat - zauwazyła na to, bardzo ogólnie, ale ich rozmowy z reguły tak właśnie przebiegały i nie miało to zbyt wielkiego znaczenia. Kozicy takie coś odpowiadało, nie musiała się wszakże jakoś szczególnie mocno wysilać, a i tak robiła coś, co sprawiało jej przyjemność. Wilk był jednym z nielicznych kotów, które w ogóle to pojmowały.
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-16, 15:11   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


- W końcu większość lubi paplać bez sensu. Ktoś, kto nie jest podobny do tych gadających, może być uznany za dziwaka czy głupca. A tak naprrawdę prrawdziwy głupiec znajdzie się w odbiciu. Znajdą się i tacy, co tylko udają głupich, aby nie dać po sobie poznać, że w rzeczywistości są inni. Tacy są najbarrdziej niebezpieczni - tacy, którzy tylko udają głupców, a w środku są naprawdę inteligentni i doskonale sobie ze wszystkiego zdają sprawę. Rozumiałem takie postępowanie, aczkolwiek sam nie zniżyłbym się nigdy do tego stopnia. Aby udawać głupca. To po prostu było dla mnie nie do wyobrażenia z naszej strony, nawet jeśli znam jego cel. Ciekawe, czy Koziczy Skok rozumie, co mamy przez nasze słowa na myśli. Choć kto wie, może kiedyś spróbuję pobawić się w aktora? Idealna okazja do tego byłaby choćby na granicy obcego klanu, przy kimś, kogo już nigdy więcej nie spotkam. Z drugiej strony nie lubię ukazywać swojej osoby ze złej czy dziwnej strony, to nie dla nas. (Nie dla ciebie) Oh? Czasami faktycznie lepiej, kiedy nie wiem, co on wyczynia, a ja tego nie pamiętam. (Zależy, z kim ma się do czynienia) On bez wątpienia ma większe zdolności i predyspozycje do udawania niż ja, który w większości czasu zachowuję spokojny i obojętny wyraz pyska.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
Ostatnio zmieniony przez Wilczy Ślad 2020-05-16, 15:12, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-05-20, 21:50   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


- I fascynujący - powiedziała na to Kozica. Trudno było zgadnąć, co dokładnie miała na myśli, bowiem pod tym słowem mogło kryć się naprawdę wiele. Trudno również było przewidzieć, czy chciałaby kogoś takiego poznać, nie mówiąc już zupełnie o tym, że nie zdradzała się z tym, kim sama była. Domyślała się jednak, że Wilk jest na tyle mądry, iż zdaje sobie sprawę z tego, ze na pewno nie zna jej prawdziwego pyska. Można byłoby zacząć się nawet zastanawiać, czy sama wiedziała, kim jest, co dokładnie się w niej kryje, czy była w stanie powiedzieć - to ja, taka jest Kozica. To jednak było już zbyt głębokie brnięcie w sprawę, szukanie czegoś, co zupełnie nie było im potrzebne, a na pewno nie jej.
- Straszliwie dzisiaj tu cicho. Myślisz, że wcześniej przeszli tędy krzykacze, którzy ostrzegli cały las, że pożeramy wszystkich w całości i na żywca? - mruknęła po chwili, wyraźnie rozbawiona i rozejrzała się po okolicy, jakby liczyła na to, że jednak zaraz jakiś kot wyskoczy zza najbliżej naturalnej osłony i zakrzyknie: a kuku!
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-24, 19:49   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Co Koziczy Skok miała na myśli - mogę tylko zgadywać. Wiem za to, z czym ja sobie skojarzyłem to słowo i jak je zinterpretowaliśmy. Faktycznie, wojowniczka miała w tym momencie pełną rację - ci, którzy udają głupich, są najbardziej niebezpieczni i fascynujący w swoim postępowaniu. W najbardziej niespodziewanym momencie mogą w końcu pokazać swój prawdziwy wyraz pyska, kiedy wszyscy będą zdezorientowani i zdziwieni. Sam raczej myślałem, że tego typu koty czekają nawet i całe życie na okazję. Choć to też zależy od okoliczności, bo ujawnienie się przy większym gronie może spowodować katastrofę, ale też niekoniecznie. Miałem wrażenie, że to zagadnienie jest zbyt obszerne, że nie da się go rozważać w pojedynczych przypadkach. Chwilę się faktycznie zamyśliłem, dochodząc ostatecznie do wniosku, że wszystko zależy od okoliczności i inteligencji danego kota. Ktoś sprytny wybrnie i z niekorzystnej sytuacji.
- Być może. W takim wypadku rraczej sporrro czasu minie, nim kogoś znajdziemy, o ile w ogóle znajdziemy. Chyba że znajdzie się jakiś śmiałek, którry tylko popatrzy na tych krzykaczy i stwierrdzi ze zdumieniem: Kompletna bzdurra, co za głupcy! I w nic nie wierząc, zacznie chodzić tu i tam po okolicy. Tyle że kto tutaj naprrawdę byłby głupcem? - rzuciłem jednocześnie w przestrzeń i do Kozicy. Sam być może stwierdziłbym, że to wszyscy tutaj są głupi, zarówno krzykacze i śmiałek, jednakże pozostawiłem tą kwestię nieco niedopowiedzianą.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-05-28, 21:35   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


Ciekawiło ją czasem, czy są koty, które wiedzą, co tak naprawdę sobie myśli, czy są w stanie dostrzec, że prowadzi z nimi wszystkimi grę, na dokładkę niezbyt elegancką i niezbyt piękną, bo tak naprawdę nigdy jakoś poważnie nad tym nie przysiadła. Inna sprawa była taka, że Kozica nie miała pojęcia, czy istnieje jakikolwiek kot, który w ogóle wie, jaka ona jest. Czy sama to wiedziała? Trudno stwierdzić. Po prostu unosiła się i rozdawała karty, bądź starała się odpowiadać na to, co akurat było do niej kierowane. Czy była zatem takim fascynującym kotem, który wiecznie ukrywa swój prawdziwy pysk? Być może, jednakże to nie było już pytanie do niej, a do kogoś innego, kogokolwiek, chociażby i Wilka. Nie zamierzała jednak poruszać z nim tych kwestii, zresztą, doprawdy, jakby to wyglądało, gdyby nagle postanowiła rzucić w jego stronę, co o niej myśli? Dostatecznie żałośnie, żeby nawet o tym nie myśleć.
- Kto wie, mój drogi? Zobacz, jak wiele mamy możliwości i spojrzeń. Jestem pewna, że mój ojciec uznałby za głupca kota, który mimo to chodziłby po okolicy. Ale patrząc na to jego oczami... - rzuciła i elegancko wzruszyła barkami, jednocześnie dość mocno rozbawiona całą tą sprawą, bo wyobrażała już sobie, jak samotnicy spoglądają na agresywnych członków Klanu Gromu.
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-31, 23:19   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


To również było fascynujące. Tyle, ile jest kotów we wszystkich czterech klanach, tyle może być różnych perspektyw na daną sprawę. Im bardziej się w to zagłębiało, tym również stawało się to dziwniejsze i przerażające. Chociażby pomyśleć, że łącznie średnio trzy koty ma władzę nad danym klanem i rządzi nim, patrząc na swoją perspektywę. Nie zawsze ta perspektywa jest właściwa i dobra, a wystarczy na przykład przytoczyć dawnego przywódcę Klanu Gromu, Błyskającą Gwiazdę. Oczywiście są również lepsi przywódcy, którzy sugerują się dobrem klanu i też go wysłuchują. Z jeszcze innej strony, może być i tak, że klan nie ma racji i to przywódca jest mądrzejszy. Sam nie uważałem, jakoby rządy Trzmielej Gwiazdy były złe. Widać, że kierował się dobrem klanu, a samotnicy faktycznie niekiedy stanowią zagrożenie i powodują śmierć członków Klanu Gromu.
- Każdy to widzi inaczej. Takie koty rraczej mimo wszystko są w mniejszości.. Zrresztą nie tylko one. Cisza - rozejrzałem się po otoczeniu, a poza mną i Koziczym Skokiem w pobliżu nikogo nie było, nawet jakiegoś patrolującego kota z Klanu Gromu.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
Ostatnio zmieniony przez Wilczy Ślad 2020-05-31, 23:20, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-06-01, 21:22   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


- Każdy widzi inaczej życie. To dość ciekawe, nie sądzisz? Dajmy na to mnie... Kiedy na mnie patrzysz, co dostrzegasz? - rzuciła jeszcze, kiedy tak spokojnie rozmawiali, a następnie leniwie rozejrzała się po okolicy, musiała jednak przyznać, że było tutaj właściwie bardzo, ale to bardzo nudno, gdyż faktycznie poza nimi w okolicy nie było żadnego kota. Ani samotnika, ani członka ich Klanu, jakby nagle znaleźli się w pustce. To akurat było dość frapujące, gdyż podobne rzeczy raczej nie zdarzały się w Klanie, najwyraźniej jednak wszyscy wojownicy i terminatorzy byli zajęci swoimi sprawami i nikomu nie przyszło nawet do głowy, że warto byłoby szukać guza na granicy albo sprawdzać, czy nie ma tutaj jakiś naiwnych gości, którzy sądzą, iż koty w tej okolicy są przyjazne. Przypomniała sobie spotkanie z Głogiem i uśmiechnęła się lekko pod nosem, bo w końcu on również był obcy, nie dało się tego ukryć, nic zatem dziwnego, że obawiał się, co może go czekać. Być może nawet z nim było gorzej, w końcu był członkiem Klanu Rzeki, a jej ojciec miał do nich prawdziwą urazę. Co by zrobił, gdyby dowiedział się, że jego wnuki mają w połowie ich krew?
- Czyżby wszyscy się pochowali? Doprawdy, dawno w okolicy nie było tak nudno...
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 13