Poprzedni temat «» Następny temat
Gorące Skałki
Autor Wiadomość
Kąsające Zimno
Gwiezdny


Klan:
cien

Księżyce: 29 [ lipiec ]
Mistrz: Ciemna Toń -> Wirujące Pióro
Płeć: kotka
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Partner: ;)
Multikonta: Porywista Gwiazda, Zajęczy Sus, Miodowa Łapa [KW]; Borsucza Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-17, 16:23   
   Wygląd: Długowłosa bura, z gęstymi, czarnymi klasycznymi pręgami. Proporcjonalnie zbudowana, dosyć szczupła, porusza się eleganckim krokiem. Ma delikatne rysy pyska i złoto-zielone, okrągłe ślepka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=353992#353992


Nuda, przeszło burej przez myśl. Czy kocica naprawdę musiała zadawać takie pytanie? Czy naprawdę było koniecznym, by tak to przeciągała i udawała głupią? Ewentualnie nie musiała udawać, po prostu nie była blisko intelektem ani do Kąsającej Łapy, ani do jej wichrowej… koleżanki. Powstrzymała ciche westchnięcie, po czym podniosła się i w płynnym ruchu zeskoczyła z głazu, na którym siedziała.
Kto wie. Może kiedy indziej – odparła, a choć z jej głosu wyparowała wcześniejsza zaczepna nuta, to i tak nie pokazała swym tonem ogromnego znudzenia, jakie ją dopadło, całkiem jakby nagle wyparowało z niej jakiekolwiek zaciekawienie gromową terminatorką. Odwróciła się na pięcie, wcześniej skinąwszy lekko kocicy głową, po czym odeszła, zostawiając ją z niczym.

zt
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 60/300
 
Czarny Kogut
Wojownik
ayam cemani



Klan:
grom

Księżyce: 43 [kwiecień]
Mistrz: Wilczy Ślad
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Żubrza Gwiazda [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-06, 02:48   
   Wygląd: Dość wysoki, mocno zbudowany kocur. Krótkowłosy, czarny, białe czubki palców tylnej łapy. Zmęczone, turkusowe oczy, czarne plamy na dziąsłach, języku i podniebieniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=372340#372340


Chciał wyjść z obozu i przejść się, pobiec gdzieś, zrobić cokolwiek. Zlepek głosów skandujących jego nowe imię zlewał się w szum, który brzęczał gdzieś z tyłu jego głowy i nie dawał o sobie zapomnieć przez cały ten czas. W którymś momencie głosy przestały nawet przypominać te, które kojarzył z obozu, a stały się kompletnie obce, zniekształcone, w pewnym sensie niepokojące. Potrząsnął głową, by w fizyczny sposób oczyścić umysł i zatrzymał się gwałtownie gdy zdał sobie sprawę z tego, że w którymś momencie zaczął biec, a teraz był niebezpiecznie blisko granicy z Klanem... Cienia. Zmarszczył brwi. Wiele razy przechodził tędy z Wilczym Śladem na treningu lub z innymi wojownikami podczas patroli, jednak pierwszy raz był w tej okolicy całkiem sam. Wziął głęboki wdech, by uspokoić oddech i serce, rozpędzone od szybkiego biegu. Podszedł bliżej do głazów, których szare grzbiety oblane były słońcem; o ile dobrze pamiętał, były to Gorące Skałki. Ciekawe, czy faktycznie były aż tak gorące, jak wskazuje na to ich nazwa.
Wskoczył na najbliższy z kamieni, ten, który na pewno wciąż pozostawał na terenach Klanu Gromu. Jego chropowata powierzchnia była... powiedziałby, że letnia. Nie była ciepła, ale nie była też tak zimna, jak głazy ukryte pomiędzy drzewami i leśnym runem. Poruszył uchem, słysząc szum, być może zbliżających się kroków; pozostawał relatywnie czujny, jednak nie wypatrywał przesadnie nadciągających drapieżników. Uniesiony w górę ogon zakołysał się lekko na boki, gdy zielonkawe oczy kocura przetoczyły się po okolicy. Ktoś tu jest, zabrzęczał w jego głowie głos, który zdecydowanie nie należał do niego. Zmarszczył czoło i potrząsnął głową, zaskoczony własną myślą.

Kurka uwu
_________________


he is a weapon, a killer. do not forget it. you can use a spear as a walking stick, but that will not change its nature.

  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 140/200
 
Kurze Ziarno
Zaginiony
ślepej


Klan:
cien

Księżyce: 25
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-08, 23:39   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Powoli sensacja odchodziła w zapomnienie. Kurze Ziarno była uważna - często już nieświadomie obserwowała pyszczki kotów, obok których przechodziła. Po swojej ceremonii która odbyła się już jakiś czas temu zauważyła, że koty które mijała rzucały jej krótkie (lub też nieco dłuższe) spojrzenia, które przebijały się przez jej kruche ciało. Jej współbratymcy doszukiwali się w niej siły, przebiegłości, cech jakimi każdy dobry wojownik powinien się kierować w życiu. Zabawne, że większości z nich Kurze Ziarno nie posiadała. Cichutki głosik znajdujący się z tyłu głowy podpowiadał kotce, że nie jest jeszcze tak wspaniale przygotowana na nową rangę, i chociaż myślała, że spotka ją ogrom obowiązków, które niby miały upaść na jej barczki nadal czuła się niepewnie. W Zacienionych Skałkach była najmłodsza, nie odnalazła jeszcze swojego swojego miejsca przez co praktycznie każdej nocy zmieniała legowisko, możliwie irytując swoim zachowaniem starszych wojowników. A przecież nie robi niczego złego, no nie?
Dzisiejszy dzień nie rozpoczął się jakoś wspaniale - z rana była na polowaniu, później jakiś czas przesiedziała w obozie, aby ostatecznie wyruszyć na jedną z Granic w poszukiwaniu... no właśnie w poszukiwaniu czego? Sama nie wiedziała. Wycieczki na granicę traktowała jako niezłą rozrywkę i miała nadzieję, że i tym razem uda jej się napotkać kogoś z kim wartowałoby zamienić parę słów. Kiedy się nieco zbliżyła do tym razem Gromowej granicy udało jej się wyczuć nieznany zapach, który przyprawił młodą wojowniczkę o ciarki ekscytacji przebiegające po grzbiecie. Gwiezdni musieli mieć dobry humor, niedawno napotkała na Rzecznego wojownika - a teraz udało jej się tak szybko napotkać kogoś z Gromu. Kotka szybkimi ruchami języka poprawiła swoje ciemne futerko, po czym pewnie ruszyła na spotkanie z jeszcze nieznajomym, delikatnie falując swoim uniesionym w górę, puszystym ogonem. Jasno niebieskie oczka opadły na czarnego kocura niby na zdobycz, a na pyszczku pojawił się delikatny uśmiech. Córka Wrzosowej Ścieżki miała nadzieję, że nie trafił się jej jakiś idiota, który by tylko zmarnował jej jakże cenny czas.
- Witaj... - przywitała się delikatnie chyląc swój krągły łepek.
_________________


you know I am not the one to follow through
all these city streets people all look the same
and i can see your face and i can hear your name

I wasn't asking for the world
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Czarny Kogut
Wojownik
ayam cemani



Klan:
grom

Księżyce: 43 [kwiecień]
Mistrz: Wilczy Ślad
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Żubrza Gwiazda [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-19, 02:54   
   Wygląd: Dość wysoki, mocno zbudowany kocur. Krótkowłosy, czarny, białe czubki palców tylnej łapy. Zmęczone, turkusowe oczy, czarne plamy na dziąsłach, języku i podniebieniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=372340#372340


W końcu wyłapał zapach zbliżającego się kota i obrócił głowę w stronę szylkretowej kotki na kilka uderzeń serca przed tym, jak się odezwała.
- Cześć - odpowiedział na powitanie dość szybko, marszcząc przy tym lekko brwi w swoistym wyrazie zainteresowania tym, z kim miał do czynienia. Wciąż buzowała w nim złość o to, że jego imię było... takie, przez co mógł sprawiać wrażenie nastawionego wręcz ofensywnie, nawet jeżeli jego emocje nie były skierowane wobec obcej kotki i nie miał zamiaru wyładowywać ich na niej. Uniesiony w górę ogon zakołysał się lekko, również w geście powitania, choć nie był to ruch świadomy i chyba służył jakiejś podświadomej próbie złagodzenia swojego wizerunku.
- Co robisz przy granicy? - rzucił, unosząc głowę i wyciągając szyję w przód. Był zły i wolałby być sam, ale tak naprawdę pierwszy raz miał do czynienia z kotem z innego klanu, który w ogóle zwrócił na niego uwagę i nie rzucił tylko jakiegoś niezobowiązującego przywitania, zanim nie wyminął go, by kontynuować patrol. - Szukasz towarzystwa czy patrolujesz sama?
_________________


he is a weapon, a killer. do not forget it. you can use a spear as a walking stick, but that will not change its nature.

  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 140/200
 
Kurze Ziarno
Zaginiony
ślepej


Klan:
cien

Księżyce: 25
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-29, 17:49   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Kocur na pierwszy rzut oka zdawał się Kurze być jakoś tak dziwnie nabuzowany, rozdrażniony. Czujny wzrok wlepił się w jego czarną mordkę i próbował rozgryźć przyczynę, przez którą nieznajomy czuł się tak a nie inaczej. Nie było wścibska - nie będzie pytać, oj nie! Wojowniczka bardzo chciała uniknąć potencjalnego kłamstwa, które mogłoby paść z ust Gromiaka, a jak już sama się przekonała nie do końca wychodzi jej sztuka odróżniania prawdy od łgania. Na razie koty z Klanu Gromu nie zalazły jej za skórę, jednak pozostawała czujna. Wibrysy kotki delikatnie się poruszyły kiedy usłyszała pytanie. Przejął inicjatywę, zanim ta zdołała cokolwiek powiedzieć. Może przeszkadza mu cisza? Może czuje się niezręcznie? Wiele pytań podróżowało po jej główce, a pewna doza ekscytacji przepełniała jej ciało - ona sama musi je rozwikłać, i oh oby to było trudniejsze niż w przypadku Tnącego. Bycie za prostym nie jest wcale zaletą, chociaż z początku podobała jej się przewidywalność, jaką obdarzył ją jej pręgowany przyjaciel.
- Obie odpowiedzi są poprawne - mlasnęła i przesunęła swoim językiem po ostrych ząbkach - Intuicja mnie tu przywiodła i oh chyba miałam szczęście. Za to ciebie co dziś tu przysłało? - dodała po chwili, mrugając rzęsami, a kąciki ust uniosły się w górę tworząc delikatny uśmiech. Reszta jej ciała pozostała w bezruchu - kotka nie chciała aby nieznajomy mógł dużo wyczytać z jej gestykulacji, czy też mimiki. Ma być miłą, spokojną kotką z innego Klanu - Oh, moje maniery... Jestem Kurze Ziarno - dodała, próbując złapać kontakt wzrokowy.
_________________


you know I am not the one to follow through
all these city streets people all look the same
and i can see your face and i can hear your name

I wasn't asking for the world
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Czarny Kogut
Wojownik
ayam cemani



Klan:
grom

Księżyce: 43 [kwiecień]
Mistrz: Wilczy Ślad
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Żubrza Gwiazda [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-05, 15:32   
   Wygląd: Dość wysoki, mocno zbudowany kocur. Krótkowłosy, czarny, białe czubki palców tylnej łapy. Zmęczone, turkusowe oczy, czarne plamy na dziąsłach, języku i podniebieniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=372340#372340


W trakcie oczekiwania na odpowiedź wysunął język i samym jego czubkiem zwilżył wargi.
- Frustracja, tak przede wszystkim - odpowiedział od razu na jej pytanie, unosząc przy tym głowę. Obserwował uważnie to, jak się zachowywała, jak trzepotała rzęsami i uśmiechała się w całkiem uroczy sposób. Zmarszczył lekko brwi, jednak złagodniał wyraźnie, gdy usłyszał jej imię. Zaśmiał się bezgłośnie i zeskoczył ze skały, na której siedział, by stanąć naprzeciw kotki, balansując przy tym na granicy pomiędzy Klanami Cienia i Gromu.
- W takim razie to nie był przypadek, że się spotkaliśmy - stwierdził, odchylając lekko głowę w bok. - Bo ja jestem Koguci Szpon - przedstawił się imieniem, które o wiele bardziej do niego pasowało niż jakiś bezosobowy Czarny Kogut. Zresztą, kotka była z innego klanu, pewnie nigdy się nie spotkają, dlaczego miałby mówić jej prawdę? Brzydził się co prawda kłamstwem, jednak w momencie, gdy miał do wyboru przedstawić jej swoje paskudne imię albo to, które idealnie do niego pasowało i które wymyśliła dla niego Błękitna Toń - wybór był oczywisty.
_________________


he is a weapon, a killer. do not forget it. you can use a spear as a walking stick, but that will not change its nature.

Ostatnio zmieniony przez Czarny Kogut 2020-08-05, 15:32, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 140/200
 
Kurze Ziarno
Zaginiony
ślepej


Klan:
cien

Księżyce: 25
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-14, 17:56   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Kotka nie spodziewała się, że obcego osobnika na granicę mogła przyciągnąć... frustracja. I że niby czego oczekiwał na Granicy? Tutaj nie było zbytnio wiele czynników które pomogłyby wojownikowi ją zmniejszyć, no chyba że oh... to właśnie Kura mu przeszkadzała. Nagle kotce zrobiło się nieco głupia, aż poruszyła się przenosząc ciężar ciała z jednej na drugą łapę. Chciała się jeszcze odezwać, jednak słowa utknęły jej w gardle - co miała mu niby odpowiedzieć. Że wszystko będzie dobrze, że nie ma co się denerwować? Przecież nie znała sytuacji, w której młody kocur się znalazł, ba nie była aż tak wścibska, żeby się o to wypytywać. Czarny był dla niej jedynie kotem z innego Klanu z którym warto się zapoznać. Ciszą chciała złagodzić widoczne napięcie, które malowało się na pyszczku Koguta - a zdziwiła się jeszcze bardziej widząc jak ten podchodzi do Granicy i zachowuje się jakoś tak inaczej. Wojowniczka nie wiedziała jeszcze co go tak rozbawiło, jednak sama poczuła się bardziej lekko.
- Przypadki nie istnieją - dodała łagodnie, kiwając łbem a w środku poczuła pewną radość. No tak, bo niby jakim cudem miała spotkać kota który nazywa się praktycznie tak samo. Nie wiedziała, że gdzieś w innych Klanach są jakieś inne Kury czy Koguty - Oh i mnie mój przyjaciel chciał nazwać Kurzym Szponem... jednak nie sądzę, aby to imię do mnie hm... pasowało. Jest take szorstkie i groźne - zaśmiała się delikatnie ruszając wibrysami, uważnie obserwując postawę wojownika - Za to tobie pasuje idealnie! Trzmiela Gwiazda musi mieć dobry gust - dodała od razu delikatnym głosikiem nie chcąc, aby towarzysz pomyślał sobie, że jej wcześniej wypowiedziane słowa były obelgą. No i komplement w stronę przywódcy też był jedynie zagraniem - kotka wiedziała, że nawet jeśli Kogut nie przepada za swym przywódcą na pewno nie oczerniłby go w oczach kotki z innego Klanu... no chyba, że był głupi, a i takie Kwiatki się zdarzały.
_________________


you know I am not the one to follow through
all these city streets people all look the same
and i can see your face and i can hear your name

I wasn't asking for the world
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Czarny Kogut
Wojownik
ayam cemani



Klan:
grom

Księżyce: 43 [kwiecień]
Mistrz: Wilczy Ślad
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Żubrza Gwiazda [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-16, 02:14   
   Wygląd: Dość wysoki, mocno zbudowany kocur. Krótkowłosy, czarny, białe czubki palców tylnej łapy. Zmęczone, turkusowe oczy, czarne plamy na dziąsłach, języku i podniebieniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=372340#372340


Przymrużył zadziornie powieki na jej słowa. Być może i przypadki nie istnieją. Sam nie był tego pewien, ale otwierało to drogę do wielu pytań - jaki cel miałoby ich poznanie się? W końcu z całą pewnością nie chodziło jedynie o to, by poznali swoje imiona, pogadali o dupie Maryni i nigdy więcej się nie spotkali. Cóż to wówczas byłoby za przeznaczenie, zrządzenie losu czy inna ścieżka zapisana w gwiazdach? Takie nie-przypadki byłyby niezwykle nudne.
- A ty nie jesteś groźna? - spytał nieco zaczepnie. Wciąż buzowała w nim złość i prowadziły go silne emocje, toteż jego osąd i słowa zgodnie zachowywały się tak, jak chciała tego jego wrząca krew. - Prędzej jego wnuczka, ale widocznie sam ma, skoro zgodził się na jej pomysł - dodał, odpowiadając na komentarz odnośnie gustu Trzmielej Gwiazdy. Nie był taki pewien tego, czy rzeczywiście był taki dobry, skoro wymyślił taki chłam jak jego prawdziwe imię... ale przecież nie musiał wbijać swojemu przywódcy szpili przed jakąś przypadkową cienistą wojowniczką.
_________________


he is a weapon, a killer. do not forget it. you can use a spear as a walking stick, but that will not change its nature.

  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 140/200
 
Kurze Ziarno
Zaginiony
ślepej


Klan:
cien

Księżyce: 25
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-17, 11:45   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Cóż, kto wie dlaczego Gwiezdni chcieli splątać ze sobą ich losy. Kiedy tylko Cienista wojowniczka o tym myślała aż dreszcze przebiegały jej po plecach, każdy napotkany do tej pory osobnik czegoś jej nauczyć. Deszcz oszukała ją, kotka nieświadomie łykała jej kłamstwa i mogła dopuścić się do idiotycznych czynów, które byłyby plamą na jej honorze. Nie każdemu można ufać. Oczywiście dowiedziała się o tym dopiero po spotkaniu z Wilczym Śladem, a Kałuża rozwiał jej złe myślenie o Klanie Rzeki był bowiem miły, radosny i zabawny. Co nowego wniesie Kogut do życia Cienistej wojowniczki?
- Z natury nie - przyznała delikatnie falując ogonem i zmrużyła swoje duże, niebieskie ślepia - Nie chcesz jednak zadrzeć z kociami - dodała swoim spokojnym, delikatnym głosem po czym zadarła delikatnie pyszczek ku górze - W szczególności tymi z Cienia - i uśmiechnęła się nieco zawadiacko próbując wybadać smoliście ciemnego kocura. Oh, znała wiele kotek które byłyby chętne na bitkę, jednak nie koniecznie taką no... fizyczną. Klan Cienia posiadał wspaniałe wojowniczki, oj tak. - Oh, czyli twoje imię zawdzięczasz jakiejś kotce? Najwyraźniej te z Gromu też nie są niczego sobie - dodała nawiązując do wcześniejszego tematu, po czym uśmiechnęła się delikatnie pokazując swoje kiełki. A niech ma, komplementy w stronę jego Klanu? Czemu nie, jeszcze takiej taktyki wcześniej nie stosowała, a warto spróbować, no nie?
_________________


you know I am not the one to follow through
all these city streets people all look the same
and i can see your face and i can hear your name

I wasn't asking for the world
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Czarny Kogut
Wojownik
ayam cemani



Klan:
grom

Księżyce: 43 [kwiecień]
Mistrz: Wilczy Ślad
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Żubrza Gwiazda [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-24, 14:23   
   Wygląd: Dość wysoki, mocno zbudowany kocur. Krótkowłosy, czarny, białe czubki palców tylnej łapy. Zmęczone, turkusowe oczy, czarne plamy na dziąsłach, języku i podniebieniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=372340#372340


- Och? - mruknął. Jego czarne wąsy zadrżały w wyrazie rozbawienia, które nie sięgało jednak jego turkusowych, lekko przymrużonych oczu. - Teraz mnie zainteresowałaś - przyznał, przekrzywiając lekko głowę w bok; czarny ogon zakołysał się ponad jego grzbietem, zakreślając w powietrzu zgrabną ósemkę. - A co będzie, jeżeli zadrę z tobą? - spytał, wyciągając szyję i nieznacznie pochylając się w jej stronę. Kurze Ziarno była... intrygująca. Miała w sobie coś pociągającego, co wyraźnie działało na nabuzowanego Koguta, jednak jemu samemu trudno było stwierdzić, czy jest to coś złego, albo dobrego.
- Tak - odpowiedział krótko, cofając się i prostując grzbiet. Uniesiony ogon znów zafalował, kreśląc pojedynczą ósemkę w powietrzu. To nie tak, że wszystkie kotki z Klanu Gromu były niczego sobie. To Błękitna Toń była tą konkretną, o której myślał, gdy odpowiadał na słowa wojowniczki z Klanu Cienia.
_________________


he is a weapon, a killer. do not forget it. you can use a spear as a walking stick, but that will not change its nature.

  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 140/200
 
Kurze Ziarno
Zaginiony
ślepej


Klan:
cien

Księżyce: 25
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-30, 11:52   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Czuła się... dziwne. Jednocześnie była nieco podekscytowana poznaniem czarnego kocura, z drugiej strony wydawał się on być nieco dziwny, raczej w tym dobrym sensie. Nie odzywał się za dużo, nie opowiadał o sobie a raczej jedynie odpowiadał na pytania, które młoda wojowniczka kierowała w jego stronę. Był tajemniczym Kogutem z obcego Klanu, którego cienista pewnie nie zobaczy więcej w życiu. Więc owe spotkanie czego ją miało nauczyć? Czy może raczej Gwiezdni chcieli jej pokazać, że w innym Klanie jest inny kur? Koguci Szpon. Naprawdę ładne imię... jednak dobrze, że jej własne takie nie jest. Płomykówka ma naprawdę dobry gust, jeśli chodzi o wybieranie imion. Kotka pokazała swoje kiełki i zmrużyła oczy. Oh, czyżby go zainteresowała? No właśnie o to jej chodziło, łyknął haczyk, czy sam pogrywał z nią jak chciał... Kotka patrzyła na kruczoczarnego kocura, co był dla niej jedną wielką nieodkrytą tajemnicą. Mogłaby tu tak sterczeć godzinami a pewno i tak nic ciekawego by z niego nie wycisnęła. I właśnie to było intrygujące.
- Hm, może sam się przekonasz - mlasnęła jeszcze podobnie jak on falując swoim puchatym ogonem i wysunęła szyję bliżej pyska kocura. Jeżeli chodzi o Grom to naprawdę ma szczęście. Po raz drugi się nie zawiodła i spotkała kogoś wartego uwagi.
- Oh, w takim razie mam nadzieję, że jeszcze kiedyś je poznam - mruknęła pozytywnie nastawiona na jego słowa. Przecież to nic trudnego przyjść na Granicę i łapać ciekawe kąski. Podmuch wiatru przywiał do jej noska ciekawe informacje, przez które zacisnęła mocniej szczęki - patrol Klanu Cienia był blisko i zapewne niedługo wyłoni się zza krzewów i drzew. Westchnęła cicho obdarzając towarzysza jeszcze jednym spojrzeniem, po czym uchyliła lekko i z gracją pyszczek i truchtem oddaliła się z miejsca zdarzenia. Kogut powinien zrozumieć, dlaczego tak szybko go opuściła, jakby został jeszcze chwilkę na granicy z pewnością napotkałby Cienisty Patrol. Młoda wojowniczka wolała nie być widziana sam na sam z obcymi kocurami, bo to jednak nie wypada no nie? Żałowała, że ich spotkanie było takie krótkie, jednak zdołała się zaintrygować Gromiakiem.
//zt (kończę bo to czaso jest bardzo do tyłu)
_________________


you know I am not the one to follow through
all these city streets people all look the same
and i can see your face and i can hear your name

I wasn't asking for the world
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Czarny Kogut
Wojownik
ayam cemani



Klan:
grom

Księżyce: 43 [kwiecień]
Mistrz: Wilczy Ślad
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Żubrza Gwiazda [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-31, 22:03   
   Wygląd: Dość wysoki, mocno zbudowany kocur. Krótkowłosy, czarny, białe czubki palców tylnej łapy. Zmęczone, turkusowe oczy, czarne plamy na dziąsłach, języku i podniebieniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=372340#372340


Obserwował ją spokojnie spod na wpół przymrużonych powiek, które opadły leniwie gdzieś w połowie ich spotkania. Kurze Ziarno również nie mówiła zbyt wiele, choć jej słowa w pewnym sensie pozostawiały mały haczyk, za który mógł chwycić, by pociągnąć tę leniwą, choć dziwnie naelekrytzowaną konwersację. Mimo wszystko... to nie był sposób, w jaki normalnie lubił rozmawiać. Nie lubił tańczenia wokół tematów, tej aury tajemniczości, która dawała zbyt duże pole do manipulacji. Czuł dyskomfort, który nasilał się z każdą chwilą, w której ulatywał z niego gniew i frustracja. To nie był jego świat.
Uniósł brew, gdy kotka tak nagle pożegnała się z nim bez słowa i odeszła. Brew opadła jednak i wraz ze swoją towarzyszką zmarszczyła się, dzieląc czoło kocura głęboką bruzdą, gdy zrozumiał, że powodem jej ucieczki było zbliżanie się cienistego patrolu. Było to dla niego niezrozumiałe. Nie wiedział, skąd wzięła się ta reakcja; czy zabroniono jej rozmów z kotami z innych klanów, było to niemile widziane w klanie, a może była to jedynie jej fanaberia? Wywrócił ślepiami i majtnął zamaszyście ogonem, gdy odwracał się na pięcie. Sam również odszedł od granicy, nim cienisty patrol zdołał się do niego w jakikolwiek sposób odezwać.

zt
_________________


he is a weapon, a killer. do not forget it. you can use a spear as a walking stick, but that will not change its nature.

  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 140/200
 
Tnąca Zawieja
Wojownik



Klan:
cien

Księżyce: 47 (IV)
Mistrz: Ciemna Toń
Płeć: kocur
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Multikonta: Lawendowa Gwiazda
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-04, 22:03   
   Wygląd: Bury kot klasycznie pręgowany z długą sierścią i pulchnej sylwetce. Budową bardziej przypomina matkę, z krótkimi, ale masywnymi łapami, grubym korpusem i przeciętnym wzrostem. Prostym, delikatnie zarysowanym profilem nie przypomina żadnego z rodziców, jednak dodaje mu to szlachetności i urody. Podobnie do ojca, jego uszy nie są największe, przybierając średnią wielkość. Kończą się niewielkimi pędzlami, nadając im kształt trójkąta. Duże, owalne oczy w kolorze jasnozielony, zachowują w sobie więcej ostrości Olchy, niż ciepła Ciemnej. Całość wieńczy ciemnoróżowy nos z niemal czarną otoczką i długie, skierowane w dół białe wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9193


Tnąca Zawieja wybrał się na samotny patrol. Rzadko kiedy wychodził na tak długie spacery, jednak odkąd odszedł jego ojciec i siostra coraz trudniej mu usiedzieć w Obozie. Musi po prostu coś robić, bo inaczej wariuje. Oczywiście, trening z Księżycową Łapa bardzo dużo mu daje i powoli dochodzi do siebie, ale do powrotu do pełnej formy jeszcze długa droga. Zawieja kroczył swoim dumnym krokiem wzdłuż Granicy z Klanem Gromu i w pewnym momencie dostrzegł Gorące Skałki, które zaczęły go kusić. Nie mógł im się oprzeć, więc natychmiast do nich ruszył. Dotknął jednego z głazów łapką i poczuł milutkie ciepło. Uśmiechnął się do siebie, po czym wskoczył na skałkę usadawiając się wygodnie. Zrobiło mu się tak błogo, że zamknął oczy i delektował się przyjemnym uczuciem jakie dawało mu ciepło.

/ Rysia Łapa
_________________

  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 35/300
 
Rysia Skała
Wojownik
biały kruk



Klan:
grom

Księżyce: 31 (III)
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść
Ojciec: Ukruszony Kieł
Multikonta: Wścieklica (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-04, 23:05   
   Wygląd: Nieduża jako kocię Pszczoła rośnie na drobną kotkę. Trwająca długie księżyce choroba sprawiła, że córka Nakrapianego Liścia nie przyjmowała odpowiedniej ilości pożywienia. Przez to jest nieco niewyrośnięta. Została w tyle za rodzeństwem, jeśli chodzi o rozmiar i umięśnienie. Jest szylkretką, co objawia się w całkiem ładnych łatach pokrywających jej ogon, grzbiet i górną część głowy. Czarne i rude plamy są pręgowane tygrysio, a reszta ciała jest biała. Kończyny, większość pyska i brzuch. Cały zad koteczki pokrywa ruda plama, lewa strona dolnej części grzbietu jest czarno-pręgowana, prawa za do ruda. Łopatki ponownie zamieniają się kolorem; prawa jest czarna, lewa ruda. Czoło Pszczółki jest czarne, a dwie plamy nad oczami - rude. Całkiem urokliwie wyglądają jej zakończone na biało uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=400570#400570


Kiedy tylko przestało padać tego popołudnia, Rysia Łapa wysunęła nosek z legowiska terminatorów i ruszyła poza obóz. Nie musiała prosić nikogo o pozwolenie, ponieważ była kotem dorosłym i odpowiedzialnym za siebie, a przynajmniej lubiła tak o sobie myśleć. Prawda była jednak taka, że córka Nakrapianego Liścia mimo dorosłego wieku nie była jeszcze zupełnie dojrzała emocjonalnie. Nie była gotowa na wszystko, co niosło dorosłe życie, w tym na wszystkie wyzwania i obowiązki, które się z nim wiązały.
Dobrze się czuła, kłusując przed siebie w wilgotnym powietrzu. Już po kilkunastu krokach futerko na jej brzuchu było doszczętnie mokre od kropli deszczu osiadłych na źdźbłach trawy. Mimo, że nie dawało jej to przyjemnych wrażeń, starała się jednak nie zwracać na to szczególnej uwagi. Zmierzała na granicę z klanem Cienia, ponieważ to właśnie tę znała najsłabiej. Deszcz dawno odszedł już w zapomnienie, a zza chmur ukazało się nawet słońce, przygrzewając uprzejmie powierzchnię skałek, do których chciała udać się terminatorka.
Na miejscu zorientowała się, że ktoś ją ubiegł i już zajął najlepszą pozycję. Rozpoznała prędko zapach klanu Cienia i wbiła spojrzenie w pręgowanego kocura. Zmarszczyła lekko brwi, widząc jego zamknięte w błogości oczy, zupełnie, jakby… się załatwiał. Pociągnęła nawet noskiem, żeby upewnić się, że tak się nie dzieje.
- Ktoś mógłby ci się teraz prześlizgnąć przez granicę - zauważyła głośno, dobrze wiedząc, że to nie prawda. Zwyczajnie chciała do niego zagadać, a taka głupia odzywka była jedynym, co przyszło jej do głowy.
- Cześć. Jestem Rysia Łapa - dodała, kiedy ten już otworzył oczy, bo bez wątpienia przecież to zrobił.
_________________
jak wielki pożar jest świat co wiecznie trawić się ma
od nieba aż po ziemię
więc przez ρłoηącγ las p r z e p r o w a d ź mnie
- ̗̀ niech z nieba spadnie na mnie wielki deszcz ̖́-
więc przez płonący las przeprowadź mnie
jak wielka rzeka wpłyń, uratuj mnie



}
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 15/200
 
Tnąca Zawieja
Wojownik



Klan:
cien

Księżyce: 47 (IV)
Mistrz: Ciemna Toń
Płeć: kocur
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Multikonta: Lawendowa Gwiazda
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-05, 11:43   
   Wygląd: Bury kot klasycznie pręgowany z długą sierścią i pulchnej sylwetce. Budową bardziej przypomina matkę, z krótkimi, ale masywnymi łapami, grubym korpusem i przeciętnym wzrostem. Prostym, delikatnie zarysowanym profilem nie przypomina żadnego z rodziców, jednak dodaje mu to szlachetności i urody. Podobnie do ojca, jego uszy nie są największe, przybierając średnią wielkość. Kończą się niewielkimi pędzlami, nadając im kształt trójkąta. Duże, owalne oczy w kolorze jasnozielony, zachowują w sobie więcej ostrości Olchy, niż ciepła Ciemnej. Całość wieńczy ciemnoróżowy nos z niemal czarną otoczką i długie, skierowane w dół białe wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9193


Syn Olchowego Szeptu wylegiwał się w najlepsze, kiedy usłyszał czyjś głos. W pierwszym momencie opanował go gniew, gdyż pomyślał, że to jakiś kociak jak zwykle zakłóca mu spokój. One zawsze maja do niego jakiś interes, kiedy jest bardzo zajęty odpoczywaniem. Dopiero po paru uderzeniach serca zorientował się, że głos mówił coś o granicy i wtedy zdał sobie sprawę, gdzie się znajduje. Aby sprawić, że panuje nad całą sytuacją i wcale szylkretowa kotka go nie zaskoczyła otworzył powoli oczy. Wziął głęboki oddech, aby upewnić się, że należy do Klanu Gromu, po czym ze spokojnym wyrazem pyszczka spojrzał na Rysią Łapę, która zdążyła się już przedstawić.
- Posiadam jeszcze węch i słuch- odparł opanowanym głosem. Chciał być bardziej kąśliwy, ale darował sobie. Nie zamierzał wprowadzać niemiłej atmosfery, która mogłaby się zakończyć kłótnią czy łapoczynem, choć z drugiej strony biorąc pod uwagę rangę to miał przewagę nad kotką i mógł ją nieźle potraktować odnosząc zwycięstwo.
- Tnąca Zawieja, syn Olchowego Szeptu i Ciemnej Toni- odpowiedział odruchowo podkreślając swoje pochodzenie, z którego był dumny jak paw, toteż lekko zadarł nos.
- Polowanko, spacer?- mruknął obserwując Rysią Łapę. Musiał wiedzieć czy przypadkiem nie ma ona złych zamiarów i zaraz go nie zaatakuje. Kto ją tam wie.
_________________

  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 35/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12