Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Błysk.
2018-05-01, 14:10
Lisia Nora
Autor Wiadomość
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-07-16, 22:21   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Słysząc śmiech medyczki, kocur się nieco zdziwił. Przecież ją przed chwilą przygniótł do ziemi i uważał za przeciwnika. Co w tym śmiesznego? Jednak kiedy wstała i się uśmiechnęła do Sopla to on też sam trochę sam w środku uważał, że to co zrobił było dość...głupie i przez to ciut zabawne. Dlatego też spróbował się delikatnie uśmiechnąć a mówiąc uśmiechnąć to podnieść jeden kącik pyska do góry. Tak...Dymek miał problemy z wyrażaniem emocji poprzez mimikę pyska. Za to bardzo wyrażał to innymi częściami ciała. -Nieładnie tak straszyć.-spróbował swoich sił by jakoś odpowiedzieć na złośliwy uśmieszek medyczki. Nie za bardzo potrafił się droczyć ale się starał co nie? Sopel od ostatniej rozmowy z białą kocicą starał się być bardziej optymistyczny. Nie było idealnie ale no...starał się.
Ucieszył się słysząc, ze jego znaleziska zostały przyjęte przez Truskawkowy Gąszcz. Naprawdę się ucieszył, że się jakoś przydał. Dlatego jego uszy podniosły się. A co usłyszał od razu po tych słowach jeszcze bardziej go uszczęśliwiło. Pomachał kilka razy ogonem okazując tym radość.
- Z wielką przyjemnością.-odpowiedział z lekką radością w głosie a następnie gdy tylko medyczka ruszyła, on szedł przy jej boku. - Tak poza tym to nie zdążyłem Ci jeszcze pogratulować nowej rangi.-odparł a następnie wypościł powietrze przez nos. -Gratuluje Truskawkowy Gąszczu.-kiwnął głową z szacunkiem.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
Ostatnio zmieniony przez Dymiący Staw 2020-07-16, 22:21, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-19, 20:07   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


To prawda, przez chwilę była zszokowana tym, co się stało, ale dlaczego miałaby się jakoś bardzo denerwować, skoro... Sama chciała go delikatnie pchnąć, czy może wywrócić, a on się bronił? Owszem, mógł ogarnąć wcześniej, że to tylko ona, ale nie ogarnął i z tego powodu co, powinna go obrazić? Bardziej ją rozśmieszyła ta sytuacja, ta mina Sopla, gdy najpierw się na nią rzucił, gotów rozszarpać na strzępy, a potem ta, która wystąpiła na jego pysku gdy zrozumiał, że to na niej leżał, a nie jakimś drapieżniku, czy samotniku, który mógłby być dla niego przeciwnikiem.
- Aj tam - odparła wesoło, kręcąc ogonem i poruszając wesoło wąsami. Faktycznie, przestraszyła go może za bardzo, bo nie chciała go przerazić aż do tego stopnia, tylko lekko szturchnąć, żeby sam podskoczył. Może wiało to trochę hipokryzją, bo sama często denerwowała się, gdy ktoś próbował ją tak straszyć, przez zdarzenia z przeszłości, ale pf, kto by na to patrzył.
Trochę jej migło, że faktycznie, zachowanie Dymka nie było już tak dosłownie pesymistyczne i "chcę umrzeć pls", tylko faktycznie gdzieś tam się starał, żeby nie wyglądać jak ktoś, kto w każdej chwili gotów jest spaść z drzewa na kark. I to spodobało jej się, bo kocur przynajmniej nie miał zamiaru do końca życia być pesymistycznym emo, tylko starał się, żeby nieco poprawić swoją samoocenę i gdzieś tam próbował się uśmiechać, czy zażartować. Dobre i to.
Uderzyła go delikatnie ogonem w bok, uśmiechając się lekko, gdy ten jej pogratulował, delikatnie przy okazji wypinając pierś do przodu.
- A dziękuję, dziękuję - mruknęła z lekką wyższością w głosie. Bo gratulacje te miło połechtały jej ego, które w większości już było dość wysokie, jeśli o rzeczy z kocią medycyną chodziło. - Zrobiłabym to szybciej, ale sam wiesz, jak to z niektórymi kotami bywa - dodała nieco zgryźliwie, mając oczywiście na myśli to, jak Ciernisty Kwiat okropnie obijała się z jej treningiem, podczas gdy Grom był w potrzebie.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
5 | MED.EXP: 685/700
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-07-23, 20:07   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Dymiący Staw poza obozem był bardzo czujny i nastawiony na to, że za chwilę ktoś go zaatakuje a zwłaszcza jakiś samotnik więc lepiej nie straszyć go gdyż mógłby niechcący zrobić komuś krzywdę a tego nie chciał nigdy uczynić komuś z klanu Gromu. Też podczas polowań wolał unikać wszelkich spotkań z kotami z pewnych powodów... Ale to teraz jest raczej mało ważne.
Szedł spokojnie przy medyczce, słyszał jak jego łapy uderzają o ziemię i naturę która była bardzo żywa o tej porze. Pogoda była dość znośna przez to, że słońce znajdowało się za chmurami. Sopel nie przepadał za upałem. Wolał chłodne dni bo wtedy jego futro się tak nie nagrzewało i nie czuł tego gorąca na swoim ciele.
Czując szturchniecie, które mu zaserwowała Truskawka, wojownik niespecjalnie zareagował. Już powoli wiedział jaka jest medyczka. Była bardzo charyzmatyczna i okazywała swoje emocję poprzez mimikę pyska jak i ciała. Często też się śmiała bądź się droczyła. Była kompletnie inna niż wcześniejsza medyczka, która była poważna według Sopla bo miał okazję z nią raz porozmawiać zanim no cóż... jednak nie uważał Truskawki za gorszą medyczkę, wręcz przeciwnie. Była dla niego w pewien sposób interesująca bo powiedzmy sobie szczerze była jedyną tak bardzo radosną osobą jaką kiedykolwiek Dymek poznał. Roztaczała wokół siebie przyjazną aurę, w której dymny kocur czuł się dobrze. Więc podsumowując była bardzo ciekawa dla Dymka.
Słysząc kolejne słowa kocur delikatnie trzepnął uchem. No tak trochę jej medyczny trening trwał ale im dłużej się na coś czeka to pod koniec bardziej się kot z czegoś cieszy. Tak bynajmniej widział po innych bo on nie czuł wielkiej radości gdy został wojownikiem. Bardziej ulgę, że w końcu nim został.
- No cóż...Ważne, że już jesteś w pełni medyczką mimo pewnych przeszkód, które stanęły ci na drodze.- on też miał długo trening ale to z różnych powodów, czasem to było przez brak czasu dla Dymka przez przywódcę, który trenował też innych i miał swoje obowiązki a czasem po prostu przez drobne przeziębienia i tym podobne.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-24, 13:47   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


Ona radośnie truchtała obok, strzygąc uszami, nasłuchując śpiewu ptaków przelatujących im nad głowami, widocznie również cieszących się, że dzisiaj pogoda dopisuje i nie jest specjalnie gorąco, a słońce chowa się za chmurami nie dręcząc ich szczególnymi upałami. Truskawkę bowiem też one męczyły. Co prawda, nie miała na sobie ani grama żadnego ciemnego, czarno-podobnego koloru, który mógłby łatwiej przyciągać promienie słoneczne, aczkolwiek miała długie futro, co nie ułatwiało jej życia, a wręcz utrudniało w taką pogodę jak ta. Niemniej, nie była jednym z tych kotów, co to umierały jak tylko słońce wyszło zza chmur. Było to dla niej niekomfortowe, prawda, ale nie narzekała jakoś bardzo z tego powodu - choć czasami chętnie skorzystałaby z przywileju, że nie musi polować i siedziałaby cały dzień w lecznicy, żeby nie musieć się stamtąd ruszać do zmroku, o.
Faktycznie, Truskawka bardzo różniła się od swojej poprzedniczki. Była jej kompletnym przeciwieństwem, nie bała się postawić, powiedzieć co jej na sercu leży, ponarzekać, czy pożartować na tematy, z których nie powinna. Nie była w żaden sposób flegmatyczna i skryta, cicha i niewystająca z tłumu. Bo ona MUSIAŁA się wyróżniać, a w jaki inny sposób mogłaby się wyróżniać jak nie barwną osobistością i umiejętnościami? Nie znała co prawda Ognistego Żaru, bo urodziła się niedługo przed jej śmiercią, nigdy za jej życia nie miała okazji zajść do Wydrążonego Pnia, żeby się z ciotką spotkać - ale z opowieści innych kotów wiedziała, że jest zwyczajnie lepsza.
Kiwnęła głową, powoli, spoglądając gdzieś w bok, mając wrażenie, że widziała tam potrzebne jej ziółko. To prawda - ważne, że już była medyczką i że w końcu miała to wszystko za sobą. Teraz tylko zostało jej wybranie sobie terminatora, ale to nie powinno być większą trudnością.
- To prawda. Teraz inni mogą mi naskoczyć - zażartowała, zwracając znów spojrzenie na Dymka. Wiedziała, że niektórzy pewnie nadal krzywo na nią patrzą, mając w pamięci co się stało ostatnim razem. Niby porządna medyczka popełniła samobójstwo. Jeszcze poprzednia swego rodzaju oszalała i odeszła z klanu. Co się więc stanie z nią? Ano nic. Bo nie była ani szalona ani na tyle durna, żeby zjeść nasiona cisu.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
5 | MED.EXP: 685/700
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-18, 11:00   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


To ich chyba różniło, że Truskawka musiała się wyróżniać i być w centrum uwagi a Dymek nie do końca. On wolał być po prostu zwyczajny bo dzięki temu miał spokój. Nie musiał się przejmować opinią innych bo po prostu był zwyczajny. Może trochę przez to dziwaczny? Tak czy siak nie należał do tych kotów co chciały się wyróżniać przez swój sposób życia bądź wyglądu. Nie chwalił się swoją osobowością nie posiadał tyle charyzmy co Truskawka. Dlatego dla Dymka była osobowość medyczki była ciekawa.
Słysząc odpowiedź pokiwał głową. Tak, teraz to ona będzę rządzić swoią lecznicą jako medyczka klanu Gromu i nikt inny. Życie w klanie Gromu zaczynało się powoli układać.
- W takim razie zapewne niedługo dowiemy się kto będzę twoim uczniem. - skoro już została medyczką to teraz będzę musiała dokonać wyboru. No trochę było kociąt w klanie więc mogła sobie wybierać kto będzę najbardziej odpowiedni. On zapewne wybrałbym kogoś kto by podszedł do tego stanowiska poważnie. Praca jako późniejszy medyk nie jest prosta i trzeba zawsze uważać jakie medykamenty się podaję kotu. - Masz już kogoś na oku? - zapytał.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-18, 17:01   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


O tak, zdecydowanie musiała się wyróżniać, być inna, być dostrzegana, może nawet swego rodzaju popularna w klanie, a trafił jej się taki trochę nudny kolor sierści. No, co prawda koty, które były w całości białe można było policzyć na palcach jednej łapy, ale hej, nie był to jakiś cudowny kolor, który jakoś specjalnie by ją wyróżniał, szczególnie że jej futerko ma identyczny kolor jak ten należący do jej matki. Natura widocznie się z niej śmiała, ot co. Na szczęście, od losu dostała szansę by się wyróżniać, być lepszą, a mianowicie - zesłała jej w łapki rangę medyka, którą mogła teraz się szczycić, bo czy był w klanie drugi taki kot jak ona? Ano nie, teoretycznie. Znaczy, owszem, Malinowe Chaszcze potrafiła leczyć, ale nie była medyczką, ta ranga była zarezerwowana jedynie dla Truskawki - i raczej nie miało się to zmienić w najbliższym czasie.
Uderzyła ogonem o pięty, gdy usłyszała stwierdzenie Dymka. Uczeń. To był dla niej dość ciężki temat, nie dlatego, że nikogo nie miała, że nie miała wyboru i w ogóle, tylko nie była pewna, czy to powinno się stać już, teraz. Umysł podpowiadał tak. Klan mimo wszystko widocznie też. Ale jej serce, to pełne dumy i radości, że jest jedyna w swoim rodzaju, mówiło nie.
- Chyba - odparła krótko, delikatnie strzepując uchem, jakby odganiając od siebie ten temat, bo niespecjalnie chciała się nad tym rozwodzić, musiała jeszcze sobie wszystko przemyśleć. Na spokojnie. Nim Trzmiela Gwiazda zwoła jakąś ceremonię, czy coś. Szczególnie że następna mogła dotyczyć... Jej terminatora właśnie. - Ale, jeśli cię to martwi, to spokojnie, możesz zostać moim asystentem do spraw zbierania ziół - zażartowała, chcąc nieco zmienić temat od wyboru prawdziwego ucznia, ale nie do końca, by kocur nie zorientował się, że coś jest nie tak i że nadal ma wątpliwości. Bo NIKT nie powinien wiedzieć o jej słabościach.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
5 | MED.EXP: 685/700
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-21, 17:55   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Chyba? Czyżby Truskawka miała problem w wyborze? W sumie to nie ma się co dziwić bo kandydatów było sporo więc mogłobyć to trochę kłopotliwe ale czyżby aż tak? - Masz problem z wyborem? Jak coś to zawsze mogę Ci pomóc. Jako tako gust mam dobry i mogę Ci coś podpowiedzieć kto by dawał sobie rady na to stanowisko. - zaproponował koleżance. Coś by tam kocur doradził jakby była taka potrzeba.
Słysząc kolejne słowa medyczki kącik kocura delikatnie drgnął ku górze. No tak,Truskawka przecież wiedziała, że Sopel chciał zostać medykiem. Jednak nie smucił się. Może kiedyś ale teraz już się przyzwyczaił do swojej rangi i tego co robi. Chodził na polowania, patrole i dbał o porządek w klanie. A kiedy tylko mógł wychodził poza obóz i zbierał zioła a potem przynosił Truskawce. Nie lubił nic nie robić. Oczywiście nie przepracowywał się i miał też czas na odpoczynek.
- Spokojnie nie martwi mnie to bardziej cieszy, że klan Gromu odzyskuje siły. Jednak byłybym zaszczycony gdybym został twoim asystentem. - powiedział lecz tym razem jego ton głosu był bardziej barwny niż do tej pory. - Chociaż uważam, że jestem trochę lepszy niż taki typowy asystent. - machnął ogonem i przymróżył trochę swoje ślepia. Co jak co ale on miał dość sporą wiedzę. Oczywiście nie wiedział wszystkiego ale można powiedzieć, że inny wojownik raczej tyle nie miał wiedzy co on.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-21, 22:11   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


Miała nadzieję, że dymny kocur nie będzie drążył tego tematu, bo dla medyczki nie był on w żadnym stopniu łatwy - ciągle borykała się z problemem, czy w ogóle kogoś już szukać, czy jeszcze nie, podczas gdy miała wrażenie, że wszystko dookoła wywiera na niej coraz większą presję - nawet jeśli tak nie było. A pytanie Dymka upewniło ją w przeświadczeniu, że tak jest, że koty coraz bardziej próbują na nią naciskać, by sobie kogoś wzięła, bo przecież, nigdy nic nie wiadomo. Co ją trochę bolało, bo równocześnie wszystkie te koty uważały ją za słabą, kogoś kto się nie nadaje, kto może zginąć w każdym momencie. A to bolało jej pełne dumy i samozadowolenia serduszko.
- Mam kogoś na oku - mruknęła po chwili, niemal wypluwając z siebie te słowa, przy okazji cofając nieco uszy, rzucając kocurowi spojrzenie kątem oka, które mówiło "nie gadajmy o tym". Nie chciała pokazywać przed Dymkiem swoich... wątpliwości? Słabości? Może i byli przyjaciółmi, albo czymś w tym rodzaju, ale... Truskawka nie potrafiła się tak po prostu, w całości, otworzyć. Jedyny przywilej kota, przed którym w całości się otworzyła był jej ojciec. Którego już tu nie było. Tylko on wiedział o największej jej słabości, której... Nigdy nikomu innemu nie wyjawiła. I nie zamierzała. Miała zamiar zabrać ją ze sobą do ziemi.
Co prawda, nie mogła zagwarantować kocurowi, że może zostać medykiem, bo... No, nie miało to raczej racji bytu. Potrzebowała kogoś młodszego, kto jeszcze jakiś czas po jej odejściu będzie mógł pełnić tę funkcję, kota młodego, który będzie sprawnie przyjmował wiedzę, który będzie się szybko uczył i który spełniał niektóre postawione przez nią warunki. Nie to, że przekreśliła Dymka, bo był stary, czy coś, w końcu, połowy życia jeszcze nie sięgnął, po prostu, szukała kogoś młodszego, tyle.
- Ach tak? - wymruczała zaczepnie, uderzając kocura ogonem w bok. - A co mógłbyś mi zaoferować? - spytała, mrużąc delikatnie oczy i poruszając sugestywnie brwiami. Skoro chcesz być kimś więcej, niż asystentem, Dymku, musisz pokazać co masz w zanadrzu, ha!
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
5 | MED.EXP: 685/700
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-22, 10:46   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Słysząc szybką odpowiedź, wojownik poruszył delikatnie uchem a następnie przyjżał się Truskawce bardziej. Jej uszy się obniżyły i do tego posłała mu spojrzenie które jasno mówiły, że nie chciała już o tym rozmawiać. Czyżby nie chciała wybrać sobie ucznia? Ale dlaczego? Nie potrzebuje pomocy w lecznicy? W końcu jest z tym wszystkim sama i może parę łap do pomocy by się jej przydało. Zawsze uważał, że medycy wybierają terminatorów po to, żeby im pomagali a przez pomoc oni sami się uczyli jak być medykiem.
Dymek wcale nie uważał, że Truskawka była słaba. Po prostu myślał, że jak będzę mieć terminatora to będzę miała więcej czasu na odpoczynek. W końcu medyczka też potrzebowała niekiedy trochę odsapnąć. Postanowił jednak już nie ciągnąć tego tematu skoro go biała kotka prosiła. On sam miał swoje słabość a bardziej sekret, którego nie chciał nikomu zdradzać. Gdyby ktoś się o tym dowiedział to... Raczej mało kto chciałby się z nim zadawać. Jednak medyczka jeżeli kiedykolwiek będzę potrzebowała wsparcia lub rozmowy to Dymek zawsze będzę dostępny. Lubił Truskawkę i chciał jej pomagać. Jednak nie wiedział kim dla Dymka była Truskawka. Jakoś tak od chwili w której się poznali nie za bardzo określili czy są kolegami czy przyjaciółmi. Po prostu pewnego dnia zaczęli rozmawiać bo Sopel do niej zagadał. Miał nadzieję, że nie męczył medyczkę swoją obecnością i jakoś lubi spędzać z nim czas. Jednak nadal nie wiedział czy mógł nazywać Truskawkę swoją przyjaciółką bo nie wiedział czy biała kotka również chciałby mieć takiego przyjaciela jak on.
Czując szturchniecie, kocurek przymrużył swoje ślepia posyłając kotce tajemnicze spojrzenie. - Oczywiście świeżą dostawę wszelakich roślin. Pomoc przy ich zbieraniu i sortowaniu. Jeszcze mogę Ci zaoferować dobry, ciepły posiłek podczas pracy w lecznicy a zwłaszcza w zimne dni. Również mogę pełnić funkcję ochroniarza podczas zbierania ziół jak i w lecznicy by nikt ci w danej chwili nie przeszkadzał. - powiedział kilka przykładowych rzeczy które mógłby robić. Zwykły asystent jedynie przyniesie coś i posprząta. - Oczywiście oprócz tych rzeczy mogłabyś mieć kompana do rozmów jak i dobrego słuchacza. - mruknął. Więc w skrócie, miałaby wszystko czego by potrzebowała. Dymek może na takiego nie wyglądał ale lubił się zajmować innymi. Zwłaszcza tymi kotami, które lubił. Poza tym też należał do tych kotów, które nie lubiła nic nie robić.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-22, 12:10   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


Próbowała zignorować to spojrzenie Dymka, który wpatrywał się w nią chwilę intensywnie, bo... Ubzdurała sobie, że jest to spojrzenie oceniające. Nawet odwróciła łeb w drugą stronę, udając że zauważyła właśnie jakieś ciekawe ziółko, które mogłoby się jej przydać, ale po chwili dotarło do niej, że to zwykły chwast wyglądający niemal identycznie. Kwestia tego cholernego terminatora była dla niej ciężka, i dopóki nie musiała o tym myśleć to żyło się jej dobrze. Dlatego kamień spadł jej z serca, że dymny kocur nie kontynuuje specjalnie tego tematu i zamknęli go na takiej fazie rozmowy o nim. Miała jeszcze trochę czasu do ceremonii i wierzyła, że da sobie radę z podjęciem tej decyzji. Sama.
Przekręciła oczami, kręcąc głową z dezaprobatą.
- Mało ekscytująco - powiedziała, mlaszcząc językiem. - Ale może być. Kim chcesz więc zostać...? Oficjalnym asystentem do spraw wszystkiego? Oficjalnym asystentem samej najlepszej medyczki czterech klanów? - zażartowała, kręcąc ogonem. Bo w sumie faktycznie przydałby się jej ktoś, kto mógłby przynieść od czasu do czasu jakieś zioła, czy coś, gdy ona była zajęta bieganiem między chorymi. Gdy już wybrałaby sobie faktycznie terminatora ta funkcja pewnie byłaby już zajęta przez tego terminatora, a w dalekiej przyszłości również jej pomocnika, ale póki co Dymek mógł sobie tym być oficjalnie, od czasu do czasu podkładając jej pod nos mak, czy inne ziółka, z którymi miała problem by je znaleźć - bo mak, chociażby, był bardzo deficytowym ziółkiem i cały czas go brakowało. A nie zawsze, podczas każdej takiej wędrówki, mogła go zebrać, bo i nie wszędzie rósł, albo jego nasiona do niczego się nie nadawały.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
5 | MED.EXP: 685/700
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-26, 12:58   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Słysząc komentarz do tego wszystkiego co powiedział Sopel, obniżył swoje uszy z zrezygnowaniu. No cóż nie był... Ekscytujący i nie wiedział co by Truskawka oczekiwała od swojego asystenta a co dopiero od przyszłego terminatora, które będzę musiała wkrótce wybrać.
- A co jest według ciebie ekscytujące? - zapytał z ciekawości. A zwłaszcza co może być ekscytującego co może zaproponować asystent, medyczce. Noszenie na grzbiecie? Jeżeli tak to nie byłby asystentem a służącym chociaż obie rangi są podobne do siebie.
Słysząc słowa medyczki kocur delikatnie podniósł brew. Hoho widać, że ktoś tutaj miał bardzo wysoką samoocenę. - Hmmm... Proponujesz mi zostanie asystentem u najlepszej medyczki w czterech klanach? Znasz ją? - spróbował również zażartować. Był w tym kiepski ale starał się być... Barwiniejszą nieco osobowością. Może kiedyś będzę tak, że będzę mógł rozmawiać tak radośnie i beztrosko jak to robiła biała medyczka. Na razie jednak był taki jaki jest teraz i raczej trudno będzę to zmienić.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-26, 15:27   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


Zamlaskała językiem o podniebienie, znów robiąc kręćka ogonem, przy okazji nieco marszcząc pysk w udawanym zamyśleniu.
- Hmm - wymruczała po chwili, zadzierając łeb w kierunku nieba. - Dużo rzeczy, które niekoniecznie nawet mają związek z ziołami - rzuciła, wesoło chichocząc. Widocznie Dymek nie zrozumiał żartu, ale spaliłaby go totalnie, gdyby powiedziała o co chodzi, tak więc nie powiedziała nic więcej, nawet, jakby dymny na nią naciskał, by powiedziała o co chodziło ta zacisnęłaby zęby i nie powiedziała z siebie nic.
A słysząc jego następne słowa parsknęła z oburzeniem, po czym podskoczyła do niego, by przy dobrych wiatrach, popchnąć go przednimi łapami na tyle, by chociaż zaburzyć jego równowagę, a przy najlepszych wiatrach - wywrócić na ściółkę, po której aktualnie szli.
- No wiesz! Właśnie z nią rozmawiasz! - odpowiedziała przez śmiech, kręcąc głową ze zrezygnowaniem. - Proponujesz takiemu najlepszą fuchę w czterech klanach, nie wymagasz dużo w zamian, proponujesz łaskawie SWOJE towarzystwo, pracę, a on jeszcze cię obrazi, no - wymieniła, cmokając z niezadowoleniem. - Ja nie wiem, czy chcę z tobą dalej współpracować - dodała, pochylając się z rozczarowaną miną. Która, oczywiście, była udawana, co było widać po igrających w jej oczach iskierkach i nieco wygiętych w górę kącikach pyska.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
5 | MED.EXP: 685/700
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-31, 11:03   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Na słowa medyczki kocur przekrzywił nieco głowę. Coś co nie jest związane z ziołami? Co to mogłoby być? Coś co jest przy tym ekscytujące... Hmm... Nic mu nie przychodziło do głowy. Dymek nawet nie wiedział, że to był jakiś żart Truskawki i w głowie ciągle się zastanawiał co to jest. Widząc jednak jak Truskawka zaciska pysk, zrozumiał, że od niej się niczego nie dowie. Więc jedynie co zrobił to wzdychnął i poruszył barkami.
Nagle poczuł jak Truskawka popycha go swoimi przednimi łapami. Nie spodziewał się takiej reakcji dlatego też upadł na trawę. Otrzepał swoją głowę a następnie popatrzył się na medyczkę, która zapewne była zadowolona z tego co zrobiła. Wstał a następnie postanowił się odegrać. Również ją szturchnął przednimi łapami żeby trochę zachwiać jej równowagę. - Nie masz innego wyboru, tylko ja jestem jedynym kandydatem a potrzebujesz kogoś kto mógłby cię obciążyć w twoich obowiązkach. - mruknął spokojnie. Trochę to dziwnie wyglądało, że kocur który nie okazuje żadnych emocji, próbuję jakoś żartować. Jedynie co zmieniło się na jego pyszczku to jego podniesiony kącik pyszczka. Może też jego ruchy były żywsze a mowa ciała mówiła, że jest zadowolony.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-31, 14:12   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


Wpatrywała się chwilę w dymnego kocura, ale widząc, że ten nie wie o co chodzi, po prostu zachichotała, ale nic nie skomentowała, zostawiając ten temat w sferze domysłów kocura, choćby miało to za nim chodzić przez tygodnie i zaprzątać mu głowę, ha. Uderzyła go tylko delikatnie ogonem w bok, gdy ten westchnął i wzruszył barkami. Och, w ogóle nie był zabawny, pf!
Zaśmiała się wesoło, gdy dymny, który widocznie kompletnie się nie spodziewał tego ataku, wylądował na ziemi, trzęsąc głową, widocznie ze zdezorientowania. A przynajmniej tak odebrała to medyczka, która zatrzymała się i dla pewności cofnęła o krok, żeby czasami nie zostać potraktowaną tak samo. A widząc, jak ten rusza w jej stronę spróbowała odskoczyć, ale ponieważ przeokropnie się śmiała, nie zdążyła tego zrobić i potknęła się nieco przy uniku, co pozwoliło Dymkowi popchnąć ją na tyle, żeby również się wywróciła. Z tym, że ona nie wstała od razu, a przekręciła się na plecy, machając łapami niczym w konwulsjach.
- O nie, próbowałeś zabić medyczkę swojego klanu! - zapiszczała. - Przyznaj się, zawsze chciałeś zająć moje miejsce! - fuknęła, choć w rzeczywistości o mało nie wybuchła śmiechem, zakrywając łapami pysk, jakby w obronie, i podciągając tylne łapy.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
5 | MED.EXP: 685/700
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-31, 16:01   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Słysząc chichot medyczki kocur tym bardziej zaczął się zastanawiać o co mogło chodzić. Naprawdę chciał wiedzieć bo może potrafił coś takiego zrobić? A może to wszystko to był żart i po prostu wojownik jest taki nudny, że nie potrafił go zrozumieć. Zapewne. Jednak Dymek nadal uważał, że to nie był tylko głupi żart Truskawki. Trudno mu było odróżnić żart od nie żartu. Musiał jeszcze wiele się nauczyć. Dlatego też starał się obcować z różnymi kotami.
Widząc swój sukces, kocur podniósł do góry ogon, chcąc pokazać, że jest zadowolony ze swojego czynu. Nie będzie go cały czas popychać i szturchać. Poza tym ona zaczęła.
Podszedł do niej i patrzył się na nią z góry. Jego skromny uśmiech nie zniknął z pyska a jego ślepia miały jaśniejszą barwę mięty.
Słysząc jej słowa, postanowił zagrać tak jak Truskawka grała. Może nie był w tym najlepszy ale chciał być nieco ciekawszym kotem.
- Rozgryzłaś mnie. - mruknął, oczywiście mówił to żartem bo nie zazdrościł Truskawce aż tak żeby chcieć ją zabić. Nie zabiły nigdy kogoś bez powodu a zwłaszcza swoją koleżankę od ziół. - Teraz jak nie możesz wstać to przetnę twój brzuch. - powiedział, starając się udawać złego kota, który próbuje zabić medyczkę. Wysunął swój pozór i powoli przejechał nim po brzuchu kotki. Oczywiście nie zrobił to tak żeby ją zranić. Łapę miał odwróconą i przejechał tą gładką częścią. Jeżeli można to tak nazwać.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 12