Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Mleczna Struga
2020-10-15, 16:49
Wężowy Błysk
Autor Wiadomość
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 18 [III]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Schlatt [KP], Ahab [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-15, 13:13   Wężowy Błysk
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Kiedy się napręży, widać wyrzeźbione na jego ciele mięśnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338




Dzielenie języków| klik



• Imię |bbbb • Klan | bbbb • Ranga | bbbb • Wiek |
bbbbbbbbWężowy Błysk bbbGromubbbbWojownikbbbbb14 księżyców [I]




• Urodzony | bbbbbb • Orientacja | bbbbb • Nauczyciel | bbb• Mistrz |
bbbb Pora Zielonych Liścibbb Biseksualnybbbbb Tygrzykowa Łapa bbbbb Cyprysowa Łuska


STATYSTYKI - 2 lvl

S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 2 | Hp: 55 | W: 55


Zdobyte EXP
+ 30 - październik, aktywność
+ 30 - listopad, aktywność
+ 30 - grudzień, aktywność
+ 100 - ukończony trening
+ 20 - konkurs (+ tytuł Najciekawszego Kocura na Forum)
+ 35 - zabicie psa (event)
+ 30 - styczeń, aktywność
+ 95 - polowanie (wydra, wrona, wróbel)
+ 30 - luty, aktywność
+ 5 - sparing





• Dawny głos (kociak) | Simba

• Dawny głos (kociak/młody terminator)| Deku

• Dawny głos (starszy terminator)| Eli

• Obecny głos | Jack (Snake)





⇥0-4 księżyców

Bardzo chudy, delikatny i o nienajlepszej budowie ciała liliowy, cętkowany kocur. Ma charakterystyczne dla orientali cechy - długi nos i ogromne uszyska. Futro ma krótkie, ale bardzo delikatne w dotyku. Jest tak samo nieporadny jak cała reszta kociąt. Poduszki jego łap oraz nos są ciemnoróżowe.

⇥4-12 księżyców
Wreszcie podrósł, nabrał trochę masy i zaczął wyglądać jak kot, a nie chodząca kupa kości. Chociaż póki co nadal nie jest wielce umięśniony, delikatny zarys mięśni zaczyna pojawiać się na ciele kocurka. Jego ślepia bardzo szybko przestały być szare, zrobiły się zaś żółtozielone. Głośny wraz z wiekiem zaczął robić się coraz wyższy - już teraz jest nieco wzrostem przewyższa przeciętnego terminatora, a póki co, zdaje się nie przestawać rosnąć! Zupełnie mu to nie przeszkadza, uważa to za zabawne, że “jest olbrzymem”. Jego futro jest niemalże zawsze idealnie ułożone, przynajmniej na większej części ciała. Gdzieniegdzie zawsze jakiś niesforny kosmyk futra odstaje, a on… można powiedzieć śmiało, ma to gdzieś.

⇥12-?? księżyców
Skończył rosnąć - dzięki Gwiezdnym. Kocur okazał się być faktycznie wielki jak na orientala, wyróżniając się tym w tłumie jeszcze bardziej niż jakby był jedynie rasowcem. Jego mięśnie, które póki co jedynie były zarysem, teraz były widoczne znacznie lepiej niż do tej pory. Na pewno nie był najbardziej umięśnionym kocurem pod słońcem, ale gdy się napręży - widać, że nie próżnował sobie podczas treningu! Czy poza tym coś się zmieniło? Niespecjalnie. Jego dotychczas ułożone futro przestało być aż tak zadbane, częściej gdzieś był potargany niż do tej pory. W każdym razie, nie przestał się zupełnie interesować swoim wyglądem! W jego futrze nie było nadal liści czy piachu, toteż starał się wyglądać... jakoś. Do serca wziął sobie słowa Ptasznika, który oznajmił mu że ”Ładnemu do twarzy nawet z potarganą sierścią”.
Z jego wesołych ślepi zaczął powoli znikać dziecięcy blask, a morda zaczynała wyglądać nieco poważniej. Ot, kocur zaczął wreszcie dorastać. Zmianę można też dostrzec w jego głosie, który przestał brzmieć piskliwie, jak mysz - a zaczął być dostojniejszy i taki, jakby można by przypisać pełnoprawnie dorosłemu kotu.



ref, w razie gdyby ktoś chciał go kiedyś narysować (pls róbcie mu grzywkę :ohnie: )




⇥0-4 księżyców
Nieco zacofany, niepewny, niechętny do działania, nieśmiały… Nie, nie i nie, nie ma nic dobrego wokół. To dobry opis charakteru kocurka. Nie potrafi odnaleźć się wśród innych, czuje się jakby nie należał do tego Klanu, a jego obecność była jednym wielkim błędem. Skąd te przekonanie? W sumie to… Znikąd. Będąc najdrobniejszym i najnieporadniejszym z miotu, zaczął wmawiać sobie, że po prostu nie powinien być wśród innych kotów, które w porównaniu z nim mają dużo większe szanse na zostanie kimś wielkim. Co Klan Gromu będzie miał kupy kości, która pewnie przy większym powiewie wiatru odleci? No właśnie, zupełnie nic! Przykre myśli trzymały kociaka bardzo długo, dopiero mając około 4 księżyców uznał, że jeśli nie siłowo - zasłuży się Klanu w jakiś inny sposób. Wszystko chyba jest zasługą jego matki, która mimo wszystko starała się mu wmówić, że będzie niezwykłym wojownikiem kiedy tylko podrośnie. Póki co, będzie po prostu starał się zrobić wszystko, aby to zacząć wyglądać lepiej, by w przyszłości być może zostać prawdziwym, silnym wojownikiem. Nagła iskierka radości i nadziei na pewno się mu przydała, ponieważ buras przynajmniej przestał chodzić wszędzie z opuszczonym łbem, wzdychając smętnie cały czas. I oby tak mu pozostało jak najdłużej!

⇥4-11 księżyców
Mijają kolejne księżyce, a on nadal się nie zmienia. Imię “Głośny” wreszcie zaczął pasować do kocura, który praktycznie zawsze drze pysk najgłośniej jak może. Pojęcie “szeptu” jest dla niego obce. Chociaż momentami wątpi w siebie i czuje się, jakby niczego miał nie osiągnąć nigdy - stara się z całych sił patrzeć na świat z uśmiechem na pysku. Niepowodzenia tłumaczy sobie “gorszymi dniami”, a nie tym że jest bezużytecznym słabeuszem. W momencie, gdy podrósł i nabrał nieco więcej masy, utwierdził się w fakcie, że “ma szansę na bycie najlepszym”. Samolubne? Wyolbrzymione? Może trochę, ale… Trudno - nawet o tym nie myśli. Nieśmiałość i niepewność powoli mu mijają, zastępują je natomiast uśmiech i chęć niesienia pomocy innym. Co za tym idzie - wraz ze zdobyciem masy, kocur… stracił najpewniej trochę IQ. Stał się nieco głupiutki i lekkomyślny. Jego wizja “bycia najlepszym” przysłoniła mu delikatnie trzeźwe patrzenie na świat, w tym na wszelkie możliwe zagrożenia. Wiedząc, że ktoś może mieć kłopoty - liliowy od razu rzuciłby się na pomoc, nie zastanawiając się nawet czy nie skutkowałoby śmiercią. Takie zachowanie prawdopodobnie jest “fazą” i minie mu za jakiś czas. Póki co ma czas na bycie wielkim bohaterem Klanu Gromu.
Zdecydowanie, zaczął wyrabiać sobie charakter. Nie przejmuje się komentarzami innych, nie boi się mówić o czymkolwiek. Co z tego, że kogoś może urazić? Zdarza się każdemu! A to, że ktoś się obrazi, to już nie jego wina, przecież po to ma pysk, żeby mówić. Niemniej, nie podszedłby do nikogo i nie zwyzywałby go od najgorszych bez najmniejszego powodu. Takie zachowania potępia, o czym otwarcie mówi. Zaś gdy ktoś chce zaczepić czy obrazić jego… Kocur po prostu to zignoruje! Czemu ma się interesować jakimiś głupimi odzywkami? Jedynie w momencie, gdy ktoś z autorytetem lub ktoś o wiele silniejszy od niego zaczyna go krytykować lub obrażać, można zauważyć od Głośnego jakąkolwiek reakcję.
W momencie gdy poczuł się ciut pewniej, zaczął coraz chętniej podchodzić do innych kotów. Jest w relacjach możliwie jak najluźniejszy, nie szuka ani żadnych zobowiązań, ani wielkich relacji na nie wiadomo jak długo. Chociaż zdecydowanie chciałby mieć bliższego przyjaciela, osobnik taki musiałby być bardzo wyjątkowy. W innym wypadku, Głośny po prostu za długo u jego boku siedzieć nie będzie, bo się znudzi i sobie pójdzie szukać wrażeń gdzieś indziej.

⇥12 księżyców
I wreszcie! Doszło do zmian. Niezbyt drastycznych, ale jednak zauważalnych. Głośny bowiem zaczął powoli, drobnymi krokami dorastać, a co za tym szło - zachowywać się nieco inaczej. Wrzeszczący, głupi kocur powoli zaczął robić się wrzeszczącym, ale mądrym kociskiem. Do tego, zaczął powoli rozumieć kiedy należy trzymać zamknięty pysk, a kiedy wolno mu mówić. Ambicje nadal go noszą jak oszalałego. Gdy za kociaka był pewien, że chce być jedynie bohaterem Gromu, tak teraz rozważa też bycie nawet i przywódcą. Może nie całego Klanu - bo to by podcięło mu skrzydła, ale gdyby znalazł sobie grupę przyjaciół, którą mógłby rządzić jak się mu podoba, byłby w raju. Są szanse, że i to się zmieni, bo jeśli wpadłaby mu w ręce okazja przejęcia władzy, kto wie - może by się zgodził na to bez żadnych “ale”.
Z wiekiem zaczął zmieniać się też pod względem swoich wierzeń czy zainteresowań. Coraz bardziej ciekawi go walka, a podejmowanie wszelkiego rodzaju ryzyka budzi w nim przyjemny dreszcz emocji. Chociaż nadal respektuje koty o wyższych rangach, tak każdego rówieśnika już… nie. Oczywiście, nie stał się opryskliwym chamem, po prostu nie miał zamiaru traktować nikogo lepiej “bo tak”. Na szacunek trzeba sobie zapracować!
Po mianowaniu, kocur obsesyjnie zapragnął zmiany imienia. Nie chce być byle czymś “głośnym”, ani jakimś kwiatkiem - uważa, że jest godny imion takich jak “wąż”, “sokół”, “orzeł”, czy inne, które mogą w uszach kotów budzić respekt.
Poza tym, jest chyba po staremu - kocur nadal nie zwraca uwagi na komentarze i uwagi innych, coraz częściej w wypadku zgryźliwości jest w stanie bronić swojego zdania. Nie boi się o kłótnie czy skończone znajomości, koty przychodzą i odchodzą, co jest naturalne. Ważnym jest dla niego, by nikt nie narzucał mu swojej woli, bo przecież nie jest czyimś popychadłem, żeby tak o móc mu mówić co ma robić, czy jak myśleć. Oriental zdecydowanie przez to nie przepada za Kodeksem Wojownika, który po prostu uważa za stek bzdur, jaki ktoś wymyślił najprawdopodobniej z nudy. Nadal niemal zawsze się uśmiecha, a do tego stara się zachować przyjazne grunty z innymi.

⇥13-?? księżyców
Ten niedługi okres czasu wstrząsnął Wężem potężnie. Trudniej u niego o bieganie gdzie się da i wrzeszczenie mordą, zabawy niemal w zupełności go znudziły i do tego znacznie spoważniał. Gdyby tylko doszło do tego przez kręcenie się w towarzystwie, to byłoby dobrze… no, ale tak nie było. Spędzając niemal całą młodość na pogrzebach, zaczął się uodparniać na śmierć czy ból innych. Nie to, że nie umiał współczuć czy rozumieć ich emocji, po prostu w pewnym momencie przestał chcieć czuć to wszystko, co mogło go ogarniać w tych nieprzyjemnych chwilach. Szczególnym ciosem dla kocura była śmierć jego ojca - którego nienawidził, ale i tak, z faktem że opuścił świat czuł się źle. Przekonany, że zmarł z jego winy, Wąż obarcza się tym aż zbyt bardzo. Zaczął zacięcie nienawidzić Gwiezdnych, którzy spełnili jego ohydne marzenie. Zdarzenia te również dały kocurowi do zrozumienia, jak ważne jest życie każdego. Nie ważne czy dany kot był wspaniałym wojownikiem, okropnym ojcem czy praktycznie nieznajomym dla nikogo kociskiem znikąd - skutki śmierci niemal zawsze kogoś ogarniały.
Zdecydowanie przez ten cały czas nauczył się podchodzić do niemal każdego tak, by się z nim dogadać. Łatwo dostrzega w innych różne emocje i intencje, nawet jeśli te nie są dobrze ukazane. Dzięki temu był w stanie znaleźć sobie sporo sojuszników, na których w końcu mu tak zależało. Nie robi tego w każdym razie jedynie dla zaspokojenia własnych potrzeb społecznych, a po prostu jak uważa - każdy zasługuje na szansę i zrozumienie.
Wymądrzał i wydoroślał, co było widać już na okres niedługo przed ceremonią, tuż po zakończeniu treningu. Postrzegał wagę życia i śmierci, obrał swoją drogę podejścia do życia, która zaczęła być coraz bardziej kręta. Nieco trudniej u niego dziecięcą naiwność, zastąpiona jest powagą i szczerą ostrożnością wobec każdego. Nie boi się nikogo i niczego, ale po co ma się kłócić z byle kim? Niepotrzebne mu to. Nie gada już aż tak wiele, głównie z tego powodu - by omijać konfliktów. Nadal marzy mu się bycie bohaterem, ale czy to na pewno jest takie proste jak kiedyś się mu wydawało?...
Otwarcie mówi o swoich przekonaniach i bez obaw wysłuchiwał ewentualnych sprzeciwów innych, nawet jeśli te były niezwykle głupie. Nie zmienił się pod tym względem nawet trochę, wręcz chyba zrobił się gorszy. Jeśli ktoś go drażni - powie mu o tym. Nie reaguje wówczas na bunty, krzyki czy płacz, a jedynie skrzywi się i będzie tego wysłuchiwał w spokoju. Kocur uznał, że jego dobro jest jednym z ważniejszych. Nie chce się płaszczyć nikomu, bo tak - a jeśli komuś to przeszkadza… to nie jego problem, co nie? Był taki od zawsze, ale teraz gdy podrósł, już zupełnie nie obawia się taki być. Gotów jest stawić się nawet Zastępcy czy Przywódcy, gdy widzi taką potrzebę.
Kocięce lata przeminęły i nie ma opcji, aby do nich wrócił. Stało się w jego życiu tyle, że z własnej woli postanowił już nie być aż… taki. W każdym razie, nie zdziadział całkiem. Jest nadal skłonny do żartów czy wygłupów, sam zawsze pozaczepia kogoś w ramach zabawy, jednak trudno wymagać od niego takiego zachowania zawsze. Czasem jego problemy zdają się go przygniatać i póki nie zauważy, że jego rozmówca jest szczerze chętnie nastawiony na spędzanie z nim czasu, ma on wątpliwości czy powinien prowadzić rozmowy wielce entuzjastycznie. Czasem po prostu woli pozostać na neutralnym, spokojnym gruncie gdzie nie będzie kłapał pyskiem nonstop, bo zauważył że nie każdemu może coś takiego odpowiadać. Dla każdego wciąż jest pomocną przylepą, ale już nie kieruje się taką bezmyślnością jak kiedyś. I dobrze, bo w końcu skończyłby jako główna atrakcja jednego z pogrzebów.
Zdecydowanie, nie lubi kociąt. Ich obecność go męczy… Chyba, że te są posłuszne. Chociażby w najmniejszym stopniu. Każdy młody, który ośmieli się “wyskoczyć przed szereg” i być niemiłym, staje się wrogiem numer jeden cętkowanego olbrzyma. Krzywdy małemu nie zrobi, ale łapa nie raz go korci przed konkretnym trzepnięciem pyskatej mordy. Z tego powodu postanowił też, że młodych mieć nie chce - i na pewno na długo mu się to nie zmieni. Wie, że mógłby nie wytrzymać przy nich presji, że w końcu doszłoby do nieszczęścia. Względem dorosłych natomiast jest dość neutralny. Nikogo nie traktuje wyżej, każdy jest sobie równy. W końcu każdy jest zwykłym śmiertelnikiem. Niemniej, podchodzi o kotów ze swego rodzaju taryfą ulgową, nie ważne kto kim jest - czy Klanowiczem, czy Pieszczochem albo nawet Samotnikiem. Nie trzyma uraz, a przynajmniej stara się tego nie robić - bo gdyby nikomu nie wybaczał, w końcu zostałby sam jak palec.
Choć brzmieć może to dziwnie - zdecydowanie większą sympatią pała do kotów, które są pokojowo nastawione do świata. Nie lubi wojen i walk, choć niemal zawsze jest pierwszym który by się do nich rzucał. Uważa, że po prostu takie jest jego przeznaczenie i po to miał być Wojownikiem - że tego chcieli jego rodzice. Jest niepewny zabijania, ale nie patrzy na to z taką odrazą jak kiedyś. Po prostu teraz nie chce tego robić, bo życie jest w jego oczach zbyt kruche, by marnować je w ten sposób.
Oriental zdaje sobie zdawać sprawę z tego, że źródło zmiany jego charakteru i nastawienia do wszystkiego jest przede wszystkim tylko w jego głowie. Wie bowiem, że gdyby rozwiązał swoje problemy - a nie dodawał kolejnych - polepszyłoby mu się i najpewniej, wróciłby do dawnego siebie. Może nie w zupełności, ale chociaż w takim stopniu, by mógł nie czuć się okropnie wraz z każdym wchodem słońca. Problemem staje się jego duma i upartość, które w parze nie pozwalają mu sięgnąć pomocy od nikogo. Pozostaje mu wierzyć, że "minie mu z czasem", chyba że zdarzy się cud i faktycznie kiedyś komuś się wygada, na poważnie i szczerze. No, i o ile nie znajdzie nowych zmartwień.




• Urodził się w kolejnym miocie Cichego Strumyku i Wężowego Języka. Poza liliowym, na świat przyszli: Karaczan, Grzmot, Duszek, Kolec, Nawałnica i Larwa. Przed nimi, w poprzednich miotach urodzili się Muszelkowy Brzeg, Cierpka Jagoda, Jorgen (Rycząca Łapa), Tygrysi Pazur, Ostowy Krzew, Jeżynowy Jar, Dmuchawcowy Puch i Króliczy Sus. Sporo, co nie? Niektórych kocurek nawet osobiście nie pozna, bo niektórych nie ma już nawet w Klanie! Co prawda, liliowemu nigdy specjalnie taka liczność rodziny nie przeszkadzała, ale tak ogromna ilość kotów zawsze zdawała się go przytłaczać.
• Kocur, będąc “najszczęśliwszym” kotem w Klanie bardzo szybko zachorował i był zmuszony odsiedzieć trochę u medyka. Choroba okazała się być jedynie białym kaszlem, który koniec końców wreszcie mu minął.
• Kiedy ukończył 7 księżyców, zaczął notorycznie zmieniać swoje imię. Uważa to za coś zwykłego, czym nikt nie powinien się przejmować - w końcu nikogo nie krzywdzi tym, że chce nazywać się inaczej niż jak nazwany został odgórnie. Informuje innych, że mogą go nazywać jak się im podoba.
• Mając 8 księżyców, rozpoczął nauki u boku Tygrzykowej Łapy. Nauki dobiegły końca, gdy miał 10 księżyców.
• Głośny podczas pierwszego wyjścia poza obóz spotkał Samotniczkę o imieniu Calypso. Z jej winy zaczął zastanawiać się, czy aby na pewno jest dobrym kotem.
• Niedługo po zakończonych naukach został mianowany na Terminatora. Jego Mistrzem stała się Cyprysowa Łuska, Zastępczyni Klanu. Kocur poczuł się źle z tym, że jego imię nadal brzmi "Głośny", dlatego uznał że będzie pracował na "lepsze imię".
• Kocur w wieku 12 księżyców jest niemalże pewien, że w przyszłości zostanie bohaterem Klanu. Przez siostrę - Nawałnicową Łapę - coraz bardziej zastanawia się nad tym, czy nie jest już czas zastanowić się nad tym, czy nie powinien być Przywódcą. Póki co odtrąca jednak ten pomysł, chcąc mieć jak najwięcej "luzu", gdzie nikt nie będzie mógł mu przeszkadzać w robieniu tego, co mu się podoba.
• Kocur osiągnął parę sukcesów mając 14 księżyców. Nie tylko ukończył trening i został wojownikiem, ale i dopiął swego dostając imię po "Wężu". Tym samym, otwarła się dla niego droga bohatera. Wężowy Błysk był dumną kombinacją imion kotów, które stawiały Klan Gromu w cieniu. Liliowy kocur jako obowiązek przyjął sobie uratowanie honoru nosicieli obu imion - bo i Węże i Błysk nie są postrzegane zbyt wesoło - jak i całego Klanu. Błysk, będący jednym z przeszłych przywódców, narobił bowiem niezłych kłopotów i on, cętkowany oriental, zrobi wszystko by Grom nie kojarzył się nikomu z tym, co było kiedyś.

ADOPCJA
bbbb Nie.
_________________

I fear not the weather, I fear not the sea
I remember the fallen, do they think of me?
When their bones in the ocean forever will be
Ostatnio zmieniony przez Wężowy Błysk 2021-03-05, 20:47, w całości zmieniany 41 razy  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 145/200
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 18 [III]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Schlatt [KP], Ahab [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-15, 13:20   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Kiedy się napręży, widać wyrzeźbione na jego ciele mięśnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338





≈ - sesja trwająca

√ - sesja zakończona

x - sesja wygasła


numer sesji | z kim » [URL=link]gdzie[/URL] status sesji


Nieliczone w limit sesji


1 | Tygrzykowa Łapa » Nauki Głośnego


2 | Cały Klan » Pogrzeb Czaplej Nogi




4 | Cały Klan » Pogrzeb Rokitnikowego Ciernia


5 | Cyprysowa Łuska » Trening


6 | Cały Klan » Pogrzeb Wężowego Języka




8 | Szafran » Nauki Szafran


9 | Żurawinowy Nos » Lisia Nora (sparing)


10 | Cały Klan » Ceremonia


11 | Cały Klan » Pogrzeb Osikowej Kory


12 | Barwna Łapa » Trening Barwnej Łapy


13 | Wszystkie Klany » Zgromadzenie I


14 | - » Pszczela Łąka


15 | Kuni Syk » Kacze Gniazda


Liczone w limit sesji

4/6


1 | Cierpka Jagoda » Przed Złocistym Wgłębieniem


2 | Poziomka » Łysy Płat Ziemi


3 | Burza » Ptasie Gniazdo


4 | Calypso » Bzycząca Łączka


5 | Czarna » Łanie Miejscówki x


6 | Perkozia Łapa » Pod jemiołą


7 | Cyprysowa Łuska » Ten kamień


8 | Nawałnicowa Łapa » Na Kamiennej Wnęce


9 | Głuszcowa Łapa » Wysoki Świerk


10 | Żurawinowy Nos » Wydmowy Wał


11 | Tygrzykowa Łapa » Kępa Drzew -> Kacze Gniazda -> Królicze Nory




13 | Ptasznik » Bzycząca Łączka


14 | Żubrza Gwiazda » Dolna Komora


15 | Gryząca Łapa » Młoda Wiśnia x


16 | Barwa » Gęsta Jemioła


17 | Aronia » Porzucone Legowisko x


18 | Karaczanowa Łapa » Górne Półki


19 | Ptasznik » Osiedle Dwunogów


20 | Nawałnicowy Ryk » Jodłowa Skarpa


21 | Kuni Syk, Gryząca Łapa, Głuszcowa Łapa » Mały Grąd


22 | Tygrysi Skok » Wrzosowe Pasmo


23 | Szorstka Łapa » Punkt Obserwacyjny


24 | Srocza Łapa, Truskawkowy Gąszcz » Większe Wejście


25 | Perkozia Łapa » Zielone Źdźbła x


26 | Srocza Łapa » Rumowisko -> Malinowe Krzewy -> Jodłowa Skarpa


27 | Pomurnik, Rojst » Gniazda pośród Turzycy


28 | Fairy » Bzycząca Łączka


29 | Kropla » Łysy Płat Ziemi


30 | Żubrza Gwiazda » Wnętrze


31 | Obłoczny Puch » Obgryzione Drzewa


32 | Cyprysowa Łuska » Falujące Trawy
_________________

I fear not the weather, I fear not the sea
I remember the fallen, do they think of me?
When their bones in the ocean forever will be
Ostatnio zmieniony przez Wężowy Błysk Wczoraj 18:12, w całości zmieniany 108 razy  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 145/200
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 18 [III]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Schlatt [KP], Ahab [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-15, 13:21   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Kiedy się napręży, widać wyrzeźbione na jego ciele mięśnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338



_________________

I fear not the weather, I fear not the sea
I remember the fallen, do they think of me?
When their bones in the ocean forever will be
Ostatnio zmieniony przez Wężowy Błysk 2020-11-12, 00:47, w całości zmieniany 5 razy  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 145/200
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 18 [III]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Schlatt [KP], Ahab [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-15, 13:29   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Kiedy się napręży, widać wyrzeźbione na jego ciele mięśnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338



Matka | Cichy Strumyk [NPC] » miłość rodzinna -> obojętność
Dla małego, jest po prostu kochaną mamusią. Może czasem trochę denerwującą, ale nigdy nie dostał od niej kary ani nawet nie był przez nią jakoś wielce okrzyczany, co sprawia że czuje się w jej towarzystwie bardzo komfortowo. Uważa ją za bardzo mądrą, najwspanialszą kocicę pod słońcem i najpewniej nic nie zmieni jego światopoglądu. To dzięki niej wziął się w kupę i postanowił robić wszystko, byleby zostać najlepszym wojownikiem w Klanie.
Gdy podrósł, doszło do niego że cała ta miłość i w ogóle ze strony matki nie jest niczym szczerym. Owszem, nadal się kochają - ale co by było, gdyby Głośny stał się niezdolny do zostania Wojownikiem? Matka zdawała się pajać zbyt wielką miłością do kotów, które osiągnęły sukces i jak młody zaczął przypuszczać, miot był zrobiony tylko po to, by Cicha mogła obserwować jak jej kociaki zdobywają wielkie sukcesy. Czy ma coś przeciw temu? Nie, raczej mu to powiewa, aczkolwiek nieco przykrym jest dla niego, że może być postrzegany jako przedmiot.

Ojciec | Wężowy Język [♰][NPC] » miłość rodzinna -> obojętność, tolerancja -> niechęć, odraza -> smutek, żal, poczucie winy
Kocha go, bo to jego tata, ale… tak poza tym, to chyba tyle. Nie jest niewiadomo kim. Spędzają razem czas, rozmawiają i jak mówi mama - tata baaardzo się stara nawiązać kontakt. Czy to w każdym razie powinno nagle sprawić, że ma go polubić? No właśnie, nie. Toleruje starucha i tyle. Niech się cieszy, że chociaż nie odwraca się do niego tyłem, gdy tylko go widzi!
Po mianowaniu, kocur był niemal pewien że ojciec nic dla niego nie znaczy. Nie spędzają ze sobą już w ogóle czasu, nie rozmawiają o niczym, Wężowy w ogóle nie interesuje się losem syna, ani reszty kociąt. Głośny otwarcie przyznaje, że wolałby nie mieć ojca, niż mieć kogoś takiego jak Wężowy Język.
Głośna Łapa jest przekonany, że to on doprowadził do śmierci ojca. Od paru dobrych księżyców notorycznie powtarzał, że wolałby aby Wężowy Język zniknął i ot - Gwiezdni wysłuchali jego próśb, kot zmarł. Czuje potężne poczucie winy z tego powodu, do tego faktycznie jest mu żal ojca. Nie przyzna tego nikomu tak o, ani nie pokaże współczucia przy obcych, ale naprawdę żałuje, że kocur zmarł.

Brat | Ostowy Krzew [♰] » miłość rodzinna -> szacunek, uznanie
Jak się okazało - Głośny po usłyszeniu od matki o Ostowym Krzewie i jego śmierci, niemalże zakochał się w bracie. Nie zna go i pewnie nigdy nie pozna, z czym się pogodził, ale fakt jaki kocur według opowieści matki był w zupełności mu wystarczy. Jego śmierć stała się dla liliowego swego rodzaju inspiracją, aby to on także nie skończył ostatecznie w paszczy psów. Chociaż jak zauważył Cicha była zawiedziona tym, jak Oset skończył - Głośny wcale nie widział niczego złego w tej śmierci. Umarł u boku ucznia, którego prawdopodobnie starał się bronić, a przy przewadze o wiele silniejszego przeciwnika i tak nie miałby szans na przegraną. Ostowy Krzew w oczach młodszego braciszka stał się bohaterem.

Siostra | Cierpka Jagoda » miłość rodzinna, sympatia
Są od siebie trochę różni, ale to nie przeszkadza kocurowi ani trochę. Głośny jest otwarty ze swoimi poglądami, Cierpka wydaje się uważać na to co mówi, szczególnie o rodzinie. Orientalowi zdaje się, że starsza siostra nie potrafi odmawiać, przez co tak często się ze sobą zgadzają, ale ilekroć przejdzie mu to przez łeb, myśl tę odrzuca. W gruncie rzeczy, lubi siostrę - odpowiada mu na każde pytanie, może być przy niej swobodny i ma pewność, że ta nigdy nie wygada żadnego z jego sekretów. A to Głośny sobie ceni, bo konfidentów nie lubi.

Siostra | Nawałnicowy Ryk (Nawałnicowa Łapa) » sympatia, szacunek, miłość rodzinna, przyjaźń, zaufanie
Przyjemna! Głośnemu podoba się styl bycia siostry, jej otwartość i chęć do spędzania z nim czasu. Kotka oferowała bratu zostanie w przyszłości jej zastępcą, na co Głośny zareagował niepewnością - z drugiej strony, ciekawością co do propozycji. Uważa siostrę za mądrą, godną zaufania kotkę. Zdecydowanie bardzo przypadła mu do gustu! Podczas Ceremonii mianowania Głośnego na Terminatora, to ona spędzała z nim czas, co bardzo sobie ceni.

Brat | Sztormowy Mrok (Karaczanowa Łapa) » sympatia
Posiadanie brata jest przyjemne. Nawet jeśli reszta rodziny (i Klanu...) nie przepada za Karaczanem, Wąż widzi w nim silnego sprzymierzeńca, mądrego Wojownika i kogoś, na kim można polegać. Ma bardzo kontrowersyjne poglądy - ale czy Wąż jest dużo lepszy, siejąc propagandę o bezsensowności Kodeksu? Polubił Sztorma, stara się go zrozumieć i na pewno będzie usiłował pozostać z nim w przyjacielskich relacjach na zawsze.

Brat | Płyn (Fairy) » niechęć (?)
Choć jasno nie może tego stwierdzić, za tym kotem nie przepada. Pomijając, że nie pamięta go w miocie i nic mu nie przywróci tej pamięci, widzi go jako potencjalne niebezpieczeństwo. Poza tym, dość śmieszny gość, dziwny i jakiś inny, więc może za jakiś czas się jeszcze dogadają, kto wie.

____________________________________________________



『 𝘒𝘭𝘢𝘯 𝘎𝘳𝘰𝘮𝘶 』


Znajoma | Poziomka » sympatia
Poziomka, a właściwie Borsuk - bo tak sobie ją nazwał Głośny - okazałą się być niezwykle przyjemna. Pozornie dziwna, bo uważała bycie czystym za "nudę", ale ostatecznie, naprawdę równa kotka! Szanuje wybór Głośnego co do zmiany imienia, niemalże od razu zaczęła nazywać go Sokołem. Orientalowi zaimponowało, że wyrażała szczere chęci co do walki. Obiecała mu, że kiedyś jeszcze się pobiją, na co liliowy czeka z niecierpliwością.

Znajoma | Calypso » niechęć
Chociaż najpierw się wydawało, że Głośny polubi samotniczkę na zabój, ostatecznie wyszło zupełnie inaczej. Calypso w odczuciu Głośnego jest po prostu podła i niemiła. Kocur potrafił bez problemu zrozumieć jej niechęć do Klanów, a jej charakter odbierał neutralnie, proponując jej nawet pozostanie jego matką i nauczycielką. Czar prysł, gdy Samotniczka nazwała go egoistą, tylko dlatego że marzeniem orientala jest bycie ponad innymi. Szybko rozwinął sobie tę myśl, jako krytykę jego ogólnych planów na przyszłość, co stało się niemałym ciosem. Z winy Calypso, zaczął kwestionować czy jest tak właściwie w ogóle dobrym kotem.

Znajomy | Burza » sypmatia
Co tu dużo mówić? Kociak jak kociak. Lubi go, przyjemnie się mu z nim rozmawia, ale mimo to, podczas rozmów z nim czuje swego rodzaju niedosyt. Głośny chce dowiadywać się jak najwięcej ciekawych rzeczy od innych, a od Burzy nie dowiedział się nawet niczego o "cieniu orła", który mało rzekomo widział. Nie oznacza to jednak, że miałby zamiar przestać z nim rozmawiać, czy coś z tych rzeczy! Chociaż kociak nie odpowiedział mu na nurtujące pytanie, Głośny czuje się dobrze w jego towarzystwie. Miał wrażenie, że kocurek starał się naśladować niektóre jego reakcje, co dało białemu dużego plusa ze strony orientala. Podczas pierwszej rozmowy z nim przezwał kocię "ptaszyną", co nawiązywało do niezbyt udolnego skoku Burzy do gniazda.

Znajoma | Tygrzykowa Łapa » sympatia, szacunek -> niechęć -> neutralność
Nie znają się bardzo długo, ale czy to ma tak właściwie znaczenie? Absolutnie nie! Głośnemu obecność Tygrzyk bardzo szybko zaczęła odpowiadać. Nauczycielka, chociaż nie zawsze odpowiada na jego pytania, wystarczająco zaspokaja wiedzę orientala. Co z tego, że czasem czegoś nie powie? Zdarza się, przecież nie każdy wszystko wie! Kocur w zupełności to rozumie. Mimo tego, że powierzchownie zdaje się mu, że kotka wcale go nie lubi tak bardzo, jak on ją - wierzy, że w głębi duszy i ona za nim przepada. Drobne gesty czy uśmiechy mówią same za siebie. W końcu gdyby za nim nie przepadała, byłaby mało zainteresowana Głośnym i tym co robi czy mówi. Kocur uważa, że Tygrzyk "poświęca się dla Klanu" ucząc orientala, i dzięki temu już ma bardzo wielkie szanse na zostanie Przywódcą.
Po kłótni, na jednych naukach Głośny zaczął wątpić, czy Tygrzyk jest faktycznie bez najmniejszej skazy. Uniosła się bez powodu, co sprawiło że poczuł się bardzo niesprawiedliwie. Niemniej, gdy usiłował odejść, kotka podbiegła do niego, liznęła jego lico i przytuliła go. Po niedługiej rozmowie pogodzili się, a chwilę po tym, umówili się nawet na spotkanie w niedalekiej przyszłości.
Czar prysł wraz z kolejną kłótnią. Podczas wyprawy na ziemie niczyje, kocur zauważył jak niechętnie kotka zaczyna podchodzić do ich wyprawy, na co zarządził powrotu do domu. Gdy uznała, jak zrozumiał, że to on jest tym złym, po prostu powiedział jej co myśli i zostawił ją samą sobie. Przy takiej znajomej, woli nie mieć znajomych.
Z czasem się pogodzili. Uznali, że mogą zacząć znajomość "od początku" co Wąż zaczął traktować poważnie. Chociaż obiecał, że daje jej ostatnią szansę, to pewnie wcale tak nie jest. Ten dureń wybacza każdemu, kto nawet paskudnie bardzo by go skrzywdził.


Znajoma | Czarna » sympatia -> smutek [po utracie znajomej]
Ich znajomość trwała... Nawet mniej niż księżyc. Czarna pewnego dnia zniknęła, i tyle było z ich wspólnych rozmów. Głośny nie odczuł tej straty wyjątkowo mocno, gdyż kotki praktycznie nie znał. Niemniej, gdy zorientował się że znajoma przestała pokazywać się w okolicy, poczuł się smutno.

Znajoma | Perkozia Łapa » sympatia
No, no! Nie gadali jakoś super długo, a Głośny pamięta ją jak przez mgłę, jednak nie ma co do niej zastrzeżeń. Kotka jest w istocie przyjemna do rozmowy, co zauważył po tym krótkim momencie spędzonym u jej boku. Powiedziała mu o tym, że niektóre ptaki odlatują kiedy robi się zimno, co dla młodego orientala jest naprawdę super ciekawostką.
W dzień ceremonii mianowania Głośnego na Wojownika, Perkoz omdlała. Chociaż poprzednio było to powodem do strachu i zmartwień, teraz Wąż widział w tym coś uroczego. Nie lubi panienek, które są wiecznie o wszystko zmartwione, ale zachowanie kotki było na tyle słodkie, że zainteresował się nią bardziej niż poprzednio.

Mistrzyni, Zastępczyni | Cyprysowa Łuska » szacunek, sympatia, zaintrygowanie
Niechaj każdy mówi sobie co chce - Cyprys dla Głośnego jest kotem wspaniałym. Cóż z tego, że wydaje się być oschła i niemiła? Nie oznacza to, że jest zła - więc nie powinien jej odbierać źle. Każdy ma swój własny charakter, co liliowy kocur zdążył zauważyć. W Zastępczyni Klanu widzi coś niezwykłego, co szczególnie przyciąga jego uwagę. Jest intrygująca, wyjątkowo mądra i - jego zdaniem - nawet przyjemna!
Po mianowaniu na Terminatora, to właśnie Cyprys została mu przydzielona na mistrza.


Znajoma | Głuszcowa Łapa » obojętność, niezrozumienie, sympatia
Głuszec jest... dziwna, nie da się tego ująć inaczej. Cały czas spędzony z nią był dla Głośnej Łapy przeżyciem jak z abstrakcyjnego snu. Spędzili ze sobą ledwo kawałek dnia, a kocur czuł się jakby minęło parę wschodów słońca. Czy to oznacza, że jej nie lubi? A skąd! Rozumie, że Głuszec jest inna i mu to nie przeszkadza ani trochę. Liczy w każdym bądź razie, że jeśli kiedykolwiek znów się spotkają, to ich rozmowy będą nieco konkretniejsze, niż jak ta pierwsza!

Znajoma | Żurawinowy Nos » sympatia
Nic wielkiego o niej nie może powiedzieć. Pomagał jej szukać kwiatków, ale zrezygnowali z tego. Obiecała mu sparing i... to tyle. Ponadto, chodzi z jego starszą siostrą - Cierpką Jagodą. Nie jest zła, całkiem przyjemna do pogadania czy wygłupów. Nie ma za złe tego jak kocur się zachowuje, pozwala mu na harce i nie rzuca komentarzy na temat tego zachowania. Zdaje się być faktycznie spoko, może kiedyś jeszcze ze sobą pogadają!

Przyjaciel | Srocza Łapa » sympatia, szacunek
Sroka jest super. Nie ma lepszego i mądrzejszego określenia na to, bo naprawdę - od początku ich rozmowy był wyjątkowy! Nie dość, że zgadza się z Głośnym w sprawach Kodeksu i innych zasad, jest mega mądry! Nazywa liliowego kocura Wąż tak, jak zielonooki sobie tego zażyczył. Dla Głośnej Łapy jest to niezwykle ważne. Istotnym dlań jes też to, że oboje są w pewnym stopniu inni, niż reszta Klanu i ta inność zdecydowanie bardzo ich do siebie zbliżyła.

Przywódczyni | Żubrza Gwiazda » sympatia
Wszelkie ostrzeżenia przed Żubr okazały się być jedynie głupimi słowami, nic więcej. Może Głośny trafił na jej lepszy dzień, a może kotka po prostu jest taka na co dzień? Nie ważne - oriental ją polubił, nawet bardzo. Rozmowa z nią nie trwała długo, ale była konkretna i na temat. Przywódczyni zgodziła się na to, by przy kolejnej Ceremonii otrzymał imię Wąż, na którym mu tak bardzo zależało, przez co zyskała zupełną sympatię ze strony Terminatora.

Znajomy | Gryząca Łapa » sympatia, zaciekawienie
Nie ważne co kto o nim powie, Wąż widzi w nim spoko kocura. Jest dziwny, specyficzny i inny od reszty, ale mimo tego, ma w sobie coś, co sprawia że oriental go lubi. Nie potrafi powiedzieć o nim złego słowa, nawet w chwili kiedy na własne oczy widzi jak sprwia krzywdę innym. Uważa, że Gryziel jest "niezrozumiany" i z tego wynika jego zachowanie.

Znajoma | Barwa » sympatia
Barwaaaaa... Albo Lis lub Płomień, to kot który jest dziwny. Nie przeszkadza Wężowi, bo jest w sumie mądra i pojęta, skłonna do słuchania i chętna nauki - wszystko świetnie i cudownie, ALE! Bardzo, bardzo upiera się na swoim. Oriental jest z tych, co wolą mieć rację, a fakt że Kociak niespecjalnie chce na to pozwolić nie podoba mu się w ogóle. Przez to momentami uważa ją za głupią i męczącą, ale w gruncie rzeczy, przystał nawet na to aby ją w przyszłości uczyć, jeśli będzie na to szansa.

Znajoma | Aronia » niechęć, odraza, niesmak, irytacja
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie ważne co by się działo, Aronia nie przypasowała Wężowi nawet w najdrobniejszym stopniu. Głośna, głupia, uparta, męcząca i nie wiadomo co jeszcze. Synonim kociaka, jakiego Wąż chciałby bić (nawet bez powodu). Liczy szczerze na to, że albo wynormalnieje, albo przestanie być tak irytująca w normalnym wieku. Ewentualnie, że nigdy już z nią nie będzie musiał gadać.

Znajomy | Kuni Syk » neutralność -> niechęć
Poznał go jedynie przez wyprawę na psa. Nie działo się nic specjalnego podczas ich wędrówki, jak i całej walki - Wąż nie lubi jak Kuna się rządzi i tyle. Niemniej, nie ma względem niego żadnych konkretnych uczuć. Mógłby jedynie czasem się zamknąć.
Na Ceremonii stracił do niego resztki szacunku. To, że był głupi to jedno. To, że głupotą ryzykował życiem swoim i innych - drugie. Nie lubi go, nie chce go lubić, najlepiej nigdy by z nim nie spędzał czasu... Ale pewnie za jakiś czas mu wybaczy. Bo komu on nie wybacza?

Znajoma | Błękitna Toń » neutralność
Podobnie jak Kuniego, poznał ją przez wyprawę na psa. Ona zyskała od niego znacznie więcej szacunku od wspomnianego wcześniej kocura, chociaż również nie może jej póki co szczerze ocenić. Nie zamienili razem nawet jednego zdania!

Znajoma | Truskawkowy Gąszcz » neutralność
Nie traktuje innych równo - źle. Wąż jej nie skreśla na ten moment na pewno, ale czuje względem niej niemałą niechęć. Ignorowanie występków Cebuli, a zwracanie uwagi Kunie to coś, czego nikt nie powinien akceptować.

Znajoma | Kropla » niechęć (?)
Nie. Po prostu nie. Irytuje, męczy, wymądrza się i robi wszystko to co kociaki robią w najgorszy sposób, więc nie ma opcji by póki co ją lubił. Może kiedyś, ale do tego jeszcze sporo czasu minie.


『 𝘒𝘭𝘢𝘯 𝘞𝘪𝘤𝘩𝘳𝘶 』


Znajomy | Szorstka Łapa » ??
[sesja nadal trwa]



『 𝘒𝘭𝘢𝘯 𝘙𝘻𝘦𝘬𝘪 』


Znajomy | Gęsiopióry » neutralność
Siedział przy nim i Mętnej na zgromadzeniu, powiedział może jedno czy dwa słowa i tyle o nim Wąż wie. Nie ma nic przeciw niemu, chociaż dość stresujący z niego osobnik tak szczerze.

Znajoma | Kacza Łapa » neutralność
Nie rozmawiali zbyt długo - nie miał szans jej poznać. Na Zgromadzeniu złapał z nią kontakt dosłownie na moment, zdążył pochwalić jej imię.

Znajoma | Mętna Łapa » sympatia
Jest bardzo miła! Nie wie co prawda, czy odwzajemnia mu sympatię, ale Wąż polubił ją bardzo, bardzo. Jest ciekawa, nie ocenia z góry mimo imienia które naturalnie może się źle kojarzyć. Umówili się w przyszłości na wspólny wypad na ryby i pływanie.

Znajoma | Obłoczny Puch » ??
[sesja nadal trwa]


『 𝘒𝘭𝘢𝘯 𝘊𝘪𝘦𝘯𝘪𝘢 』


Znajoma | Porzeczkowa Pestka » ??
[sesja nadal trwa]


『 𝘚𝘢𝘮𝘰𝘵𝘯𝘪𝘤𝘺 | 𝘗𝘪𝘦𝘴𝘻𝘤𝘻𝘰𝘤𝘩𝘺 』


Znajomy | Ptasznik » sympatia i to jaka wielka
Mit o pieszczochach, które są złe, niedobre i leniwe został obalony. Ptasznik to najprzyjemniejszy osiedlowy kotek, jaki kiedykolwiek istniał. Mądry, przyjazny, rozgadany, cierpliwy i z tak kozacką blizną, że Głośny sam sobie podobną załatwi. Wifi uważa Terminatora za kota dobrego, co znaczy aż przesadnie wiele dla liliowego orientala. Ponadto, pieszczoch obiecał dzikusowi zabrać go na osiedle, co także jest naprawdę niesamowite.

Znajomy | Rojst » niechęć, wstręt, wrogość, współczucie (?)
Dziwny, podejrzany i nieufny. Uważa go za niezrównoważnego dziwaka, potencjalne niebezpieczeństwo i przy okazji za głupca. Nie lubi go, szczerze paja do niego niechęcią. Chociaż wstępnie chciał nawet mu pomóc, teraz już nie zrobiłby tego na pewno za darmo.

Znajoma | Pomurnik » sympatia
Choć na moment był zgrzyt, szybko się wyklarowało. Nie miał szansy z nią długo pogadać, bo Rojst przeszkodził - niemniej szczerze woli ją, niż rudego samotnika. Przez to wszystkie jej ewentualne wady poszły na dalszy plan, a niedoskonałości nieproszonego gościa sprawiły, że czarna kotka stała się ideałem samotnika.
_________________

I fear not the weather, I fear not the sea
I remember the fallen, do they think of me?
When their bones in the ocean forever will be
Ostatnio zmieniony przez Wężowy Błysk Wczoraj 13:54, w całości zmieniany 55 razy  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 145/200
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 18 [III]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Schlatt [KP], Ahab [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-11-09, 20:28   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Kiedy się napręży, widać wyrzeźbione na jego ciele mięśnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338



_________________

I fear not the weather, I fear not the sea
I remember the fallen, do they think of me?
When their bones in the ocean forever will be
Ostatnio zmieniony przez Wężowy Błysk 2020-11-23, 20:12, w całości zmieniany 3 razy  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 145/200
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 18 [III]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Schlatt [KP], Ahab [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-11-12, 00:46   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Kiedy się napręży, widać wyrzeźbione na jego ciele mięśnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338





Mój art :boss:


Też mój art :cowboy:


Moje, Głośny z Nawałnicą :ha:


Od Sroki! Bardzo dziękuję raz jeszcze, jest super! :lgbt:


Prezent z SS 2020!! :<3:


Prezent z SS 2020!! :<3:


Prezent z SS 2020!! :<3:


Prezent z SS 2020!! :<3:


Prezent z SS 2020!! :<3:


Prezent z SS 2020!! :<3:


Prezent z SS 2020!! :<3:


Prezent z SS 2020!! :<3:


Od Sroki! Kc dziękuję!! Wygląda ślicznie :ha:


Wąż i Sroka, zrobieni przeze mnie :boss:





PLAYLISTA



1. Midge Urie - The Man Who Sold The World
2. Billy Idol - Rebel Yell
3. Kim Wilde - Kids in America
4. Europe - Final Countdown
5. a-ha - Take on Me
6. Daryl Hall & John Oates - Maneater
7. Asia - Only Time Will Tell
8. Joy Division - Love Will Tear Us Apart
9. Dead Or Alive - You Spin Me Round (Like A Record)
10. Thomas Dolby - She Blinded me with Science
11. Kajagoogoo - Too shy
12. Spandau Ballet - True
13. Japan - Quiet Life
14. Laura Branigan - Gloria
15. Laid Back - White Horse
16. The Cure - Friday I’m in Love
17. The Ultravox - Dancing with Tears in my eyes
18. Lisa Branigan - Self Control
19. Corey Hart - Sunglasses at Night
20. Alphaville - Big in Japan
21. Daryl Hall & John Oates - Out of Touch
22. Phil Collins - Easy Lover
23. Ludvig Forsell - Phantom Pain
24. Mike Oldfield - Nuclear
25. Cynthia Harrel - Snake Eater
26. Donna Burke - Sins of The Father
27. Garbage - Not Your Kind of People
28. New Order - Elegia
29. Donna Burke - Heavens Divide
30. Nirvana - Smells Like Teen Spirit
_________________

I fear not the weather, I fear not the sea
I remember the fallen, do they think of me?
When their bones in the ocean forever will be
Ostatnio zmieniony przez Wężowy Błysk 2021-01-28, 12:15, w całości zmieniany 11 razy  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 145/200
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 18 [III]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Schlatt [KP], Ahab [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-11-12, 00:58   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Kiedy się napręży, widać wyrzeźbione na jego ciele mięśnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338




I will hear their every story
Take hold of my own dream
Be as strong as the seas are stormy
And proud as an eagle's scream

--



Ho-ho-ho
Santa's gon' come and make you mine this Christmas
Santa's gon' come and make you mine, ho-ho-ho
Santa's gon' come and make you mine this Christmas night
Oh, Santa


--



In the midnight hour, she cried more, more, more
With a rebel yell she cried more, more, more
In the midnight hour babe more, more, more
With a rebel yell more, more, more
More, more, more!
_________________

I fear not the weather, I fear not the sea
I remember the fallen, do they think of me?
When their bones in the ocean forever will be
Ostatnio zmieniony przez Wężowy Błysk 2020-12-30, 20:34, w całości zmieniany 5 razy  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 145/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 19