Poprzedni temat «» Następny temat
Wydeptane Ścieżki
Autor Wiadomość
Wróbelek
Zmarły
ćwir-ćwir



Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 w chwili śmierci
Płeć: kotka
Matka: Jaskółka
Ojciec: Amor
Partner: 123
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Krwawnikowa Łapa [kw]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-23, 13:01   
   Wygląd: Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=354071#354071


Wracała akurat z granicy z klanem Rzeki, gdzie poznała bardzo miłą kotkę, Żołędziową Cętkę. Zastanawiała się, dlaczego niektórzy są dla niej tacy życzliwi, skoro w klanach uczy się o przeganianiu samotników… ale nie miała nic przeciwko. Ładna wojowniczka pocieszyła ją, wyciągnęła rady, chociaż oczywiście pod koniec przestrzegła, żeby na pewno nie przekraczać granicy… i jakoś tak minął jej dzień. Stosunkowo wczesnym wieczorem samotniczka zaczęła ponownie kierować się w stronę Szuwaru Turzycy, gdyż to nazwała swoim wodopojem, ale przechodząc obok Szarych Topoli, na chwilę się zatrzymała. Miała ochotę przejść przez ulicę, chociażby zobaczyć co tam ciekawego u Tonącego Słońca… ale zagryzła zęby i nie dała się pokusie. Pozwoliła sobie tylko usiąść w miejscu i przyglądać się przejeżdżającym samochodom.

/konwalia
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 15/200
 
Ostry Kolec
Wojownik



Klan:
wicher

Księżyce: 32 [luty 2k21]
Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka)
Ojciec: Skorpion
Ciąża: nie
Multikonta: Biały Puch[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Konik[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-24, 20:46   
   Wygląd: Konwalia wyrosła na naprawdę ładną kotkę. Jej wzrost nie przekracza normy, jest po prostu idealny. Śladu po kocięcym tłuszczyku już nie ma, są za to dobrze zbudowane mięśnie. Oczy wojowniczki nadal pozostają w pięknej, zielonej barwie, która tylko pod wpływem światła zmienia swój odcień na żółć. Całe jej ciało porasta gęste, długie, ułożone, niebieskie futro.
   Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=389878#389878


Polowania były jej ulubionym uczniowskim zajęciem.
Naprawdę, bardzo je lubiła, dlatego też wybierała się na nie niemalże codziennie o ile oczywiście stos tego wymagał. Lepiej nie było łapać zwierzyny na zapas a tyle, ile każdy zje, aby potem jedzenie się po prostu nie popsuło.
Niestety nie każde polowanie kończy się sukcesem, jak na przykład to. Nornica po prostu uciekła do swojej kryjówki, zostawiając kotkę z pustymi łapkami! I wtedy też... Do Konwalii doleciał zapach... Dziwny. Nigdy się raczej z nim nie spotkała, a przynajmniej nie pamiętała, aby się z nim spotkała.
Niebieska ruszyła więc za nim, aby znaleźć... Kota. Nie należącego do klanu kota. Nie czuła na niej - jak sugerował zapach - woni żadnego z trzech pozostałych klanów więc jedyną opcją była ta, że owa kocica jest samotniczką.
- Mam nadzieję, że nie będziesz chciała wejść na terytorium Klanu Wichru - miauknęła, mrużąc ślepia.
_________________
x
x

All my life Ive been so lonely
All in the name of being holy
Still, youd like to think you know me
> You keep buyin stars <
And you could buy up all of the stars,
But it wouldnt change who you are
Youre still living life in the dark
Its just who you are

...............................................


  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 120/200
 
Wróbelek
Zmarły
ćwir-ćwir



Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 w chwili śmierci
Płeć: kotka
Matka: Jaskółka
Ojciec: Amor
Partner: 123
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Krwawnikowa Łapa [kw]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-06, 15:07   
   Wygląd: Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=354071#354071


Siedziała tak i obserwowała krajobraz, a co za tym idzie: przejeżdżające samochody, jako że pysk zwrócony miała ku ulicy, która tego dnia była bardziej tłoczna niż zwykle, ale nie minęła dłuższa chwila, a miała wrażenie, że nie jest tu sama, a za sobą czuje czyjąś obecność. Kiedy z kolei usłyszała głos, należący z całą pewnością do kocicy, odwróciła się, troszkę zestresowana, już pewna, że nie była to wcześniej iluzja, a naprawdę ma towarzystwo. Zauważywszy niebieską terminatorkę, spojrzała na nią przepraszająco. Była blisko granicy? Zapach, choć inny, niż ten należący do Rzeki i Cienia, sugerował, że bariera przecinająca tereny klanowe i Ziemie Niczyje jest troszkę dalej, ale postanowiła się odsunąć o krok. Tak na wszelki wypadek.
N-nie – zająknęła się. – Klan Wichru? Czyli t-to t-tutaj – dodała nieco ciszej, ale w dalszym ciągu na tyle głośno, żeby stojąca przed nią kotka mogła usłyszeć jej słowa. Jeszcze nigdy nie miała okazji spotkać nikogo z tego klanu, Konwaliowa Łapa była pierwsza. Wróbelek słyszała o Wichrze same dobre słowa, ale teraz to do córki Lśniącej Sadzawki należało zaprezentować klan jak najlepiej.
_________________


I'm just doing the best I can
I'm just living in the life I have
I'm confused but I'm fine with that
The beauty will outweigh the pain
We'll all find a purpose one day
There's so many
𝓇𝑒𝒶𝓈𝑜𝓃𝓈 𝓉𝑜 𝓼𝓽𝓪𝔂
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 15/200
 
Gronostajowy Syk
Wojownik
stone



Klan:
wicher

Księżyce: 20 [styczeń]
Mistrz: Porywista Gwiazda [*], Węglowy Pył, Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Multikonta: Drobna Łapa [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-11-04, 14:51   
   Wygląd: Masywny, długowłosy ciemnoniebieski point z białymi i szarymi zaznaczeniami o bladoniebieskich oczach. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=420330#420330


_______________________


Było dość wczesne południe, a Pora Nagich Liści wbrew pozorom była jeszcze spory kawałek za nami i nie zapowiadało się, by temperatury spadły aż tak szybko. Być może wędrówki z przemarzniętymi łapami nie były czymś, co bardzo wadziłoby terminatorowi, aczkolwiek logicznym był fakt, że wolał połazić po terenach, kiedy jeszcze blade promienie słoneczne dawały jakiekolwiek, niezłudne ciepło.
Wybrał się tym razem w nieco inne tereny; zwykle łapy niosły go w stronę granic z Cieniem czy Rzeką, jednak dziś postanowił zbadać, co kryją w sobie te, które znajdowały się po przeciwnej stronie. Nie znał ich jeszcze na tyle, by być z tego powodu usatysfakcjonowanym, jednakże jak inaczej miał je poznać, jak nie przez zajrzenie w każdy kąt samodzielnie?
Widział, jak w oddali przed jego oczami pojawiły się nieco gęściej usytuowane drzewa, a sam teren przestał przypominać jedną, wielką łąkę. Domyślił się, że stanowią one granicę, także usiadł blisko niej, delektując się spokojem i delikatnym wiatrem.
//Igła <3
_________________


I COUNT THE CORPSES ON MY LEFT
I FIND I'M NOT SO TIDY
»★«
SO I BETTER GET AWAY
BETTER MAKE IT TODAY
BUT I CAN'T CONTROL IT
MY FACE IS DRAWN

My instinct still emotes it



  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 80/200
 
Chaotyczny Lot
Wojownik
czarodziejka



Klan:
wicher

Księżyce: 28 (koniec lutego)
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Multikonta: Gęsiopióry/Rzeka, Rwetes/Samotnik (dawniej Kacza Sadzawka, Burzowe Gardło, Długa Historia, Wirujące Skrzydło, Węglowe Piórko)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-27, 15:09   
   Wygląd: Widząc Chaos można bez problemu odgadnąć, skąd wzięło się jej imię. Jej sierść prezentuje się tak, jakby każdy jeden włosek uparł się mieć inny kolor, niż ten obok, co poskutkowało dominacją czerni, poprzetkanej cieniutkimi smugami rudego. Rozejm zawarły jedynie na pyszczku, gdzie na grzbiecie nosa i między oczami dzielą się równą, prostą granicą. Wszystko to uzupełnia dodatkek bieli na stopach, szyi, brzuchu i podbródku. Sierść jest bardzo połyskliwa i może wydawać się miła w dotyku, jednak w rzeczywistości jest dość sztywna, miejscami wręcz odrobinę kłująca. Wszystko to opina ciasno dość smukłą sylwtkę, ustawioną na chudych łapach i zakończoną długim, cienkim ogonem. Kotka ma ładną mordkę, raczej szczupłą, choć nie nadmiernie wychudzoną. Łypie z niej para jaskrawopomarańczowych, wielkich oczu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#413516


Klan Wichru nie miał szczęścia, jeśli chodzi o życie społeczne swoich Terminatorów. Wiele z nich było typowymi indywidualistami, którym ciężko było budować bliskie relacje z innymi. Chaotyczna Łapa z pewnością była w czołówce w tej kwestii. Na ile faktycznie była przez pozostałe koty w Klanie traktowana z dystansem, a na ile sama sie dystansowała; na ile zupełny brak zainteresowania nią wynikał z osobistej niechęci, a na ile z faktu, że większość kotów po prostu rzadko spoglądała poza czubek własnego nosa - trudno było określić. Dość powiedzieć, że w efekcie często spędzała czas sama, wędrując po Terenach, polując, albo po prostu drzemiąc gdzieś poza gwarnym Obozem.
Wszyscy, którym mogłoby to przeszkadzać, patrzyli na to przez palce, więc korzystała do woli.
Tego dnia pod monotonią szarego, zachmurzonego nieba i z zimnym, irytującym wiatrem jako drogowskazem, zawędrowałą aż do Wydeptanych Ścieżek. Lubiła to miejsce. Czasem spotykała tu wielkie stworzenia o płowej sierści, a ich harmonijne życie i zupełną obojętność wobec przyziemnych kocich problemów traktowała z głębokim szacunkiem. Niestety dziś żadnego z nich nie zastała. Mogła za to trafić na kogoś jeszcze bardziej niespodziewanego...
_________________

. : *. ˚ *:*: .

ktoś musi pilnować n o c y
musi wziąć na siebie
wiarę w 𝖘𝖙𝖗𝖆𝖈𝖍𝖞, 𝖒𝖔𝖈𝖊 𝖎 𝖟𝖒𝖔𝖗𝖞
ktoś musi rozsypać sól
stworzyć okrąg wokół
gwar czarnych cykad i sów
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 135/200
 
Sikora
Samotnik
Nie ma czasu... na więcej



Klan:
samotnicy

Księżyce: 64 [XII]
Mistrz: Stokrotkowy Płatek | Lawendowy Kwiat
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa[NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet[NPC]
Multikonta: Dmuchawiec [KG] | Pokrzywa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-27, 20:54   
   Wygląd: Niezwykle wysoka, szczupła szylkretowa krótkowłosa, tygrysiopręgowana kotka z białym brzuchem i skarpetkami oraz o bursztynowych ślepiach. (Dokładny opis w KP)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279922#279922


Zdawało jej się że przekroczyła drogę człowieczych potworów dopiero chwilę temu, ale poduszeczki jej łap już zatęskniły za tą, chociaż twardą, to rozgrzaną od pędzących po niej bestii. Zimna pora znów przyszła, a to znacznie utrudniało jej stałe wędrowanie, ryzyko pozostania bez stałej kryjówki, gdzie można się skryć przed morderczym mrozem, było zbyt duże... A jednak nie chciała spędzać w swojej "przytulnej" dziupli zbyt wiele czasu. Wędrowanie weszło już w jej naturę, trwanie w bezruchu nigdy jakoś jej nie pasowało.
dzyń dzyń dzyń
Metalowy powyginany dzwoneczek obudził się do życia, kiedy przeskoczyła jakaś obaloną gałąź, a kotka uśmiechnęła się do siebie pod nosem słysząc ten metaliczny stukot. Dziwaczny przedmiot otrzymany kiedyś w jednym z domów, gdzie pomieszkiwała stał się jej nieodłącznym towarzyszem. Niegdyś, dawno, dawno temu uznałaby go za przekleństwo ale teraz... Zawsze kiedy się rozdzwonił witała ten dźwięk z wdzięcznością, chociaż kłuł w uszy i płoszył zwierzynę, sprawiając iż teraz na pewno już nic nie upoluje. A jednak... Był czymś znajomym, tą jedyną stałą cząstką życia, na którą sobie pozwalała. To była tylko rzecz, rzeczy zaś nie mogą umrzeć, nie istniało więc ryzyko iż z tego głupiutkiego przywiązania do kawałka blaszki wyjdzie zraniona, gdy ten przestanie już dzwonić na stałe.
dzyń dzyń dzyń
Brwi samotniczki zmarszczył się, kiedy rozglądała się dookoła. Z każdym kolejnym krokiem była coraz mniej pewna. Nie żeby się bała, przeżyła już dość aby nie pozwolić by strach, zwłaszcza strach przed nieznanym ja sparaliżował. Tym bardziej że... z jakichś dziwnych powodów tutaj wszystko wydawało się być jakoś mniej obce. Krocząc wydeptaną ścieżką Sikora nie była już pewna czy to dzwoneczek przyczepiony do jej obroży dzwoni, a może to coś w jej pamięci próbuje się wydobyć na powierzchnię.
Pogrążona w swoich dziwacznych odczuciach, raczej odruchowo niż świadomie, wyczuła że ktoś jest niedaleko. Podniosła wzrok, rozglądając się za tym kimś. O... Tam ktoś jest. Na jej pysku pojawił się ciepły uśmiech. Zawsze podchodziła przyjaźnie do obcych, nawet jeżeli z pewną dozą ostrożności. Dość już było wrogości... Na co jej jeszcze było rzucać się na wszystkich z pazurami bez powodu.
- Witaj! - proste, zwięzłe, aż dziwne byłoby takie powitanie dla tych którzy ją kiedyś znali, jeszcze za dzieciaka. Dawna gadatliwość była zagrzebana i zamknięta gdzieś głęboko, czasem wychodząc na wierzch. Ale nie przy powitaniach. Powitania były kluczowe. Czasem trzeba uciekać, czasem się bronić, nie potrzeba było wiele słów, tylko tyle żeby spowodować reakcję, która można by odczytać. Ahh. . Sikora jeszcze nie wiedziała kogo ma przed sobą... Po gdyby wiedziała...
_________________

This is my FIGHT song
Take back my L I F E song
» P r o v e I'm alright SONG «
My power's turned ON
Starting RIGHT now I'll be STRONG
I'll play my FIGHT song
And I d o n' t really CARE if nobody else BELIEVES
'Cause I've still GOT a lot of F I G H T left in me
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 0/150
 
Chaotyczny Lot
Wojownik
czarodziejka



Klan:
wicher

Księżyce: 28 (koniec lutego)
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Multikonta: Gęsiopióry/Rzeka, Rwetes/Samotnik (dawniej Kacza Sadzawka, Burzowe Gardło, Długa Historia, Wirujące Skrzydło, Węglowe Piórko)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-27, 21:22   
   Wygląd: Widząc Chaos można bez problemu odgadnąć, skąd wzięło się jej imię. Jej sierść prezentuje się tak, jakby każdy jeden włosek uparł się mieć inny kolor, niż ten obok, co poskutkowało dominacją czerni, poprzetkanej cieniutkimi smugami rudego. Rozejm zawarły jedynie na pyszczku, gdzie na grzbiecie nosa i między oczami dzielą się równą, prostą granicą. Wszystko to uzupełnia dodatkek bieli na stopach, szyi, brzuchu i podbródku. Sierść jest bardzo połyskliwa i może wydawać się miła w dotyku, jednak w rzeczywistości jest dość sztywna, miejscami wręcz odrobinę kłująca. Wszystko to opina ciasno dość smukłą sylwtkę, ustawioną na chudych łapach i zakończoną długim, cienkim ogonem. Kotka ma ładną mordkę, raczej szczupłą, choć nie nadmiernie wychudzoną. Łypie z niej para jaskrawopomarańczowych, wielkich oczu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#413516


Cichutkie podzwanianie sprawiło, że szerokie uszy Chaotycznej Łapy zaczęły poruszać się i wykręcać we wszystkie strony. Nie znała tego odgłosu. Czy mógłby to być jakiś dziwny gryzoń? Albo nieznajomy ptak? Zmarszczyła brwi. W dźwięku brakowało organiczności, która stopiłaby go z brzmieniem natury, czymś pomiędzy zupełną ciszą a tętniącą kakofonią tysięcy maleńkich żyć.
Kotka wsunęła się w zeschniętą kępę traw, która zachrzęściła mroźno. Patrzyła czujnie w stronę, z której dobiegało dzwonienie. Wkrótce jej oczom ukazało się źródło tego zagadkowego hałasu - kotka, czarno-ruda szylkretka z bielą, podobna do niej samej, a raczej dziwaczne, połyskliwe kuleczki, zawieszone u jej szyi, przypominające nabrzmiałe owoce jałowca.

Na dźwięk powitania, Chaos pomału wynurzyła się z trawy. Z najwyższą ostrożnością położyła białą łapkę na ziemi, potem następną, odsłaniając całą swoją drobną sylwetkę przed nieznajomą. Była napięta, a sierść na jej karku unosiła się w szpiczastym irokezie, ale na jej mordce nie malowała się wrogość. Raczej głębokie zaciekawienie i nieco podejrzliwości. A może lęku? Ogromne, pomarańczowe oczy łapczywie pochłaniały kolejne detale futerka nieznajomej.
W przeciwieństwie do Samotniczki nie cierpiała jednak przywitań. Były nudne i obce. Każde "cześć", "hej" czy "dzień dobry" traktowała jak jakiś sztuczny, nieistniejący konkstrukt, którego nie chciała powtarzać, bo nie odzwierciedlał jej uczuć. Bez zbędnych wstępów zapytała więc:
- Przekroczyłaś granicę Klanu Wichru świadomie, czy z nieuwagi?
_________________

. : *. ˚ *:*: .

ktoś musi pilnować n o c y
musi wziąć na siebie
wiarę w 𝖘𝖙𝖗𝖆𝖈𝖍𝖞, 𝖒𝖔𝖈𝖊 𝖎 𝖟𝖒𝖔𝖗𝖞
ktoś musi rozsypać sól
stworzyć okrąg wokół
gwar czarnych cykad i sów
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 135/200
 
Sikora
Samotnik
Nie ma czasu... na więcej



Klan:
samotnicy

Księżyce: 64 [XII]
Mistrz: Stokrotkowy Płatek | Lawendowy Kwiat
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa[NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet[NPC]
Multikonta: Dmuchawiec [KG] | Pokrzywa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-06, 19:12   
   Wygląd: Niezwykle wysoka, szczupła szylkretowa krótkowłosa, tygrysiopręgowana kotka z białym brzuchem i skarpetkami oraz o bursztynowych ślepiach. (Dokładny opis w KP)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279922#279922


Nastroszona sierść zwykle była niezbyt dobrym pierwszym sygnałem, lecz mimo to w bursztynowych ślepiach samotniczki nie było ani grama lęku. Dalej przyglądała się obcej z ciepłym uśmiechem i lekkim zaintrygowaniem. Owszem mogła zostać zaraz zaatakowana... ale też może po prostu drobna szylkretka, która wyłoniła się z wysokiej trawy była bardziej przerażona niż ona sama. W odpowiedzi na przywitanie nie otrzymała jednak żadnej typowej zwrotnej formułki. Żadnego "cześć", czy też ociekającego wrogością "Wynocha z mojego terenu!" tylko...
dzyń dzyń dzyń
Wszystko dookoła zamilkło, ale dlaczego? I dlaczego wciąż jej blaszany przyjaciel dzwoni? Przecież się nie rusza? Nagle usłyszała trzask. Spojrzała pod własne łapy, stała na lodowym jeziorze, na którego powierzchni właśnie pojawiła się duża rysa, potem kolejne chrupnięcie, następne pęknięcie pojawiło się wychodząc tuż spod jej łapy. Kolejne, kolejne, próbowała się wycofać, kiedy nagle ogłuszający trzask i lód pękł pod nią, a ona zaczęła spadać w lodowatą wodę. Machała łapami, byle tylko wypłynąć na powierzchnie ale nic to nie dawało, było coraz zimniej i ciemniej, aż zgasły ostatnie promienie światła...
Klanu Wichru... Klanu Wichru.... Wichru... Wichru...
Sikora zamrugała i zrozumiała dlaczego słyszy ciche dzwonienie, bo najzwyczajniej w świecie zadrżała. I chyba po prostu pogrążyła się w swoich myślach. Potrząsnęła delikatnie głową, znów skupiając wzrok na obcej kotce. Czy ją znała? Czy powinna ją pamiętać? A może ona urodziła się już po tym jak Sikora zniknęła z Klanu? Tyle pytań... Na które nie chciała znać odpowiedzi. Sądziła, że skończyła z Klanami już na zawsze, a tutaj patrzcie. Czy Gwiezdny Klan był naprawdę tak okrutny?
- A-a-a-hhhhh... Więc to było takie znajome... - odpowiedziała uśmiechając się delikatnie pod nosem, ale było w tym uśmiechu coś dziwnego, czego jeszcze sekundę tam nie było, smutek?
- Wybacz, nie chciałam przekraczać granicy. Nigdy nie sądziłam że kiedykolwiek wrócę... W okolice Klanowych kotów. Więc mhm... Ani świadomie, ani z nieuwagi. Możesz to raczej nazwać złym skojarzeniem faktów. Albo brakiem tego skojarzenia. Ot gapa ze mnie. Spokojnie nie musisz mnie przeganiać. Ani informować reszty tego... Patrolu. Bo przyszłaś tutaj z patrolem, prawda? - rozejrzała się i zastrzygła uszami nasłuchując ale... nie usłyszała nic. Dziwne...
_________________

This is my FIGHT song
Take back my L I F E song
» P r o v e I'm alright SONG «
My power's turned ON
Starting RIGHT now I'll be STRONG
I'll play my FIGHT song
And I d o n' t really CARE if nobody else BELIEVES
'Cause I've still GOT a lot of F I G H T left in me
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 0/150
 
Chaotyczny Lot
Wojownik
czarodziejka



Klan:
wicher

Księżyce: 28 (koniec lutego)
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Multikonta: Gęsiopióry/Rzeka, Rwetes/Samotnik (dawniej Kacza Sadzawka, Burzowe Gardło, Długa Historia, Wirujące Skrzydło, Węglowe Piórko)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-10, 16:32   
   Wygląd: Widząc Chaos można bez problemu odgadnąć, skąd wzięło się jej imię. Jej sierść prezentuje się tak, jakby każdy jeden włosek uparł się mieć inny kolor, niż ten obok, co poskutkowało dominacją czerni, poprzetkanej cieniutkimi smugami rudego. Rozejm zawarły jedynie na pyszczku, gdzie na grzbiecie nosa i między oczami dzielą się równą, prostą granicą. Wszystko to uzupełnia dodatkek bieli na stopach, szyi, brzuchu i podbródku. Sierść jest bardzo połyskliwa i może wydawać się miła w dotyku, jednak w rzeczywistości jest dość sztywna, miejscami wręcz odrobinę kłująca. Wszystko to opina ciasno dość smukłą sylwtkę, ustawioną na chudych łapach i zakończoną długim, cienkim ogonem. Kotka ma ładną mordkę, raczej szczupłą, choć nie nadmiernie wychudzoną. Łypie z niej para jaskrawopomarańczowych, wielkich oczu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#413516


Oczywiście, że Chaotyczna Łapa czuła jakiś lęk, stając twarzą w twarz z Samotniczką, jednak wyjaśnienie przyczyn jej zjeżonej sierści nie było tak proste i jednowymiarowe. Bać się trzeba było zawsze. Tak trzeba, żeby nie zginąć. Ona jednak tak już miała, że stroszyła się z emocji, więc irokez na jej karku postawiony był nie tylko na strach, ale też, przede wszystkim, na ekscytację i ciekawość.

Terminatorka patrzyła na nieznajomą, gdy ta jakby... zanurzyła się we własnych myślach, ewidentnie poruszona słowami Klan Wichru. Coś w jej głosie i mordce wydawało się znajome, a gdy Chaos podeszła nieco bliżej i wciągnęła w nozdrza jej zapach, była już zupełnie przekonana, że skądś ją kojarzy. Ekspresyjne brwi zmarszczyły się nad ogromnymi, pomarańczowymi oczami.

Czyli pochodzisz z Klanu, tak? – zapytała, podsumowując wszystko, co Sikora jej powiedziała i właściwie ignorując tymczasowo zadane przez nią pytanie. Nie musiała jej odpowiadać, z pewnością jeszcze nie teraz. Jeśli uzna, że nieznajoma stanowi jakieś zagrożenie, przytaknie, że jest z obstawą, a jeżeli okaże się, że słusznie uznała ją za intrygującą, spędzi z nią trochę czasu na rozmowie w cztery oczy.
_________________

. : *. ˚ *:*: .

ktoś musi pilnować n o c y
musi wziąć na siebie
wiarę w 𝖘𝖙𝖗𝖆𝖈𝖍𝖞, 𝖒𝖔𝖈𝖊 𝖎 𝖟𝖒𝖔𝖗𝖞
ktoś musi rozsypać sól
stworzyć okrąg wokół
gwar czarnych cykad i sów
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 135/200
 
Sikora
Samotnik
Nie ma czasu... na więcej



Klan:
samotnicy

Księżyce: 64 [XII]
Mistrz: Stokrotkowy Płatek | Lawendowy Kwiat
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa[NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet[NPC]
Multikonta: Dmuchawiec [KG] | Pokrzywa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-11, 22:01   
   Wygląd: Niezwykle wysoka, szczupła szylkretowa krótkowłosa, tygrysiopręgowana kotka z białym brzuchem i skarpetkami oraz o bursztynowych ślepiach. (Dokładny opis w KP)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279922#279922


Każdy najmniejszy włosek na jej ciele był przepełniony przeogromną chęcią ucieczki, tak jak kiedyś odbiegła stąd jak najdalej, nawet za siebie nie patrząc. W tym była dobra, w uciekaniu, przed przeszłością, przed przyszłością, żyjąc jedynie z dnia na dzień w zgodzie z filozofią carpe diem. Sikora nie bała się ran, psów, dwunogów, czy też innych drapieżników, życie tak czy siak mogło rzucić jej jakiegoś na drogę tego nie mogła kontrolować. Jej prawdziwym strachem był fakt, że tak jak kiedyś się do kogoś przywiąże, a potem będzie cierpieć, gdy ów ktoś znów odejdzie, przepadnie bez słowa.
Wcześniej jednak kotka nigdy nie myślała nad konsekwencjami opuszczenia przez nią Klanu, a teraz, wraz z znajomym zapachem, wróciły te myśli. Czy ktoś jej szukał? Czy w ogóle zauważyli, że jej nie ma? A rodzice? Martwili się? Tak wiele dzieci stracili. Teraz stojąc przed tą klanowiczką, o szylkretowym futerku, przesiąkniętym zapachem pędzącego po łąkach wiatru, nie mogła nie myśleć o swojej matce... Zwinna Łapa...
- Znam, czy raczej znałam parę Klanowych kotów. - Niby odpowiedź na pytanie, a jednak jego uniknięcie. Córa Pszenicznego Grzbietu nie chciała mówić prawdy, nie chcąc nawet myśleć co by się stało gdyby Klan dowiedział się, że wróciła. Nie chciała jednak też kłamać, albo raczej zwyczajnie nie potrafiła zdobyć się na powiedzenie tego kategorycznego nie. Jedno nie, i być może na chwilę odcięłaby się od przeszłości związanej z Klanem. Nie byłaby, nawet jeśli tylko przez jedno uderzenie serca, Sikorczą Łapą, byłą wichrzaczką, tylko zwyczajną Sikorą, samotniczką mieszkającą gdzie akurat ją los przyniesie. Ale nie potrafiła całkiem odrzucić tego co było, bo mimo przytłaczającego bólu pamiętała też dobre chwile. Spanie z matką w kociarni, zabawa kłębkiem mchu z rodzeństwem, długie rozmowy z ojcem, które tak kochała. Zbyt przywiązana była do tych wspomnień, aby całkiem się od nich odciąć, zwyczajnie nie potrafiła.
_________________

This is my FIGHT song
Take back my L I F E song
» P r o v e I'm alright SONG «
My power's turned ON
Starting RIGHT now I'll be STRONG
I'll play my FIGHT song
And I d o n' t really CARE if nobody else BELIEVES
'Cause I've still GOT a lot of F I G H T left in me
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 0/150
 
Chaotyczny Lot
Wojownik
czarodziejka



Klan:
wicher

Księżyce: 28 (koniec lutego)
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Multikonta: Gęsiopióry/Rzeka, Rwetes/Samotnik (dawniej Kacza Sadzawka, Burzowe Gardło, Długa Historia, Wirujące Skrzydło, Węglowe Piórko)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-17, 11:41   
   Wygląd: Widząc Chaos można bez problemu odgadnąć, skąd wzięło się jej imię. Jej sierść prezentuje się tak, jakby każdy jeden włosek uparł się mieć inny kolor, niż ten obok, co poskutkowało dominacją czerni, poprzetkanej cieniutkimi smugami rudego. Rozejm zawarły jedynie na pyszczku, gdzie na grzbiecie nosa i między oczami dzielą się równą, prostą granicą. Wszystko to uzupełnia dodatkek bieli na stopach, szyi, brzuchu i podbródku. Sierść jest bardzo połyskliwa i może wydawać się miła w dotyku, jednak w rzeczywistości jest dość sztywna, miejscami wręcz odrobinę kłująca. Wszystko to opina ciasno dość smukłą sylwtkę, ustawioną na chudych łapach i zakończoną długim, cienkim ogonem. Kotka ma ładną mordkę, raczej szczupłą, choć nie nadmiernie wychudzoną. Łypie z niej para jaskrawopomarańczowych, wielkich oczu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#413516


"Spanie z matką w kociarni, zabawa kłębkiem mchu z rodzeństwem, długie rozmowy z ojcem, które tak kochała..."
Dokładnie to samo ceniła sobie Chaotyczna Łapa. W swojej egzystencji, wiecznie samotnej, niezrozumianej, często mniej istotnej na jawie niż we śnie, rodzina była najważniejszą rzeczą, która zakotwiczała ją w rzeczywistości. W szczególności rozmowy z ojcem.
Uważnym wzrokiem obserwowała nieznajomą, w której jednak dostrzegała coś bardzo znanego. I słowo "dostrzegała" nie było najtrafniejsze, ale czy jest jakieś lepsze, gdy ktoś czuje, po trochę każdym zmysłem, a może w ogóle żadnym, tylko czymś co nazywane bywa intuicją, albo jakąś genetyczną pamięcią zapisaną w DNA, że ma z kimś... więź?
- Kogo? - zadała dwusylabowe pytanie, wpatrując się w Sikorę poważnym wzrokiem, dalej zjeżona, ale jakby umocniona, zespolona z ziemią, na której stała.
_________________

. : *. ˚ *:*: .

ktoś musi pilnować n o c y
musi wziąć na siebie
wiarę w 𝖘𝖙𝖗𝖆𝖈𝖍𝖞, 𝖒𝖔𝖈𝖊 𝖎 𝖟𝖒𝖔𝖗𝖞
ktoś musi rozsypać sól
stworzyć okrąg wokół
gwar czarnych cykad i sów
Ostatnio zmieniony przez Chaotyczny Lot 2021-01-29, 12:18, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 135/200
 
Sikora
Samotnik
Nie ma czasu... na więcej



Klan:
samotnicy

Księżyce: 64 [XII]
Mistrz: Stokrotkowy Płatek | Lawendowy Kwiat
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa[NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet[NPC]
Multikonta: Dmuchawiec [KG] | Pokrzywa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-28, 17:35   
   Wygląd: Niezwykle wysoka, szczupła szylkretowa krótkowłosa, tygrysiopręgowana kotka z białym brzuchem i skarpetkami oraz o bursztynowych ślepiach. (Dokładny opis w KP)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279922#279922


Rodzina... To co ją tutaj trzymało, a jednocześnie sprawiło, że odeszła. W swojej młodzieńczej naiwności próbując sobie wmówić, iż przecież nie ucieka, nie, ona przecież tylko pójdzie znajdzie Szakal i wróci razem z nią. A wtedy wszystko będzie dobrze, prawda? Nie będzie już tego bólu, tej straty... Sikora poczuła delikatne kłucie w sercu, teraz kiedy już przyswoiła myśl iż Szakal... Że ona... Odeszła na dobre.
- Kogo...? - powtórzyła zadane jej pytanie, patrząc się gdzieś w bok, jakby szukając tam czegoś, albo właśnie kogoś.
- Wątpię żebyś ich znała, to było już tak dawno... - przez jedno uderzenie serca zdawać by się mogło, że na tym samotniczka skończy, że nie wyda imion znanych jej w dawnych czasach, jednak po chwili zaczęła mówić ponownie.
- Kwitnąca Łapa, Psia Łapa, Sadzowa Łapa, Dyniowa Łapa, Węglowa Łapa... - każde imię wyrzucała z siebie jakby był płonącym węglem parzącym jej gardło, kiedy tylko przywołała je ze swojej pamięci. Sadza... Szakal... Maczek? Ich już nie było, ot tylko urywek przeszłości...
_________________

This is my FIGHT song
Take back my L I F E song
» P r o v e I'm alright SONG «
My power's turned ON
Starting RIGHT now I'll be STRONG
I'll play my FIGHT song
And I d o n' t really CARE if nobody else BELIEVES
'Cause I've still GOT a lot of F I G H T left in me
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 0/150
 
Chaotyczny Lot
Wojownik
czarodziejka



Klan:
wicher

Księżyce: 28 (koniec lutego)
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Multikonta: Gęsiopióry/Rzeka, Rwetes/Samotnik (dawniej Kacza Sadzawka, Burzowe Gardło, Długa Historia, Wirujące Skrzydło, Węglowe Piórko)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-29, 12:32   
   Wygląd: Widząc Chaos można bez problemu odgadnąć, skąd wzięło się jej imię. Jej sierść prezentuje się tak, jakby każdy jeden włosek uparł się mieć inny kolor, niż ten obok, co poskutkowało dominacją czerni, poprzetkanej cieniutkimi smugami rudego. Rozejm zawarły jedynie na pyszczku, gdzie na grzbiecie nosa i między oczami dzielą się równą, prostą granicą. Wszystko to uzupełnia dodatkek bieli na stopach, szyi, brzuchu i podbródku. Sierść jest bardzo połyskliwa i może wydawać się miła w dotyku, jednak w rzeczywistości jest dość sztywna, miejscami wręcz odrobinę kłująca. Wszystko to opina ciasno dość smukłą sylwtkę, ustawioną na chudych łapach i zakończoną długim, cienkim ogonem. Kotka ma ładną mordkę, raczej szczupłą, choć nie nadmiernie wychudzoną. Łypie z niej para jaskrawopomarańczowych, wielkich oczu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#413516


Kwitnąca Łapa… znam jedną Kwitnącą Łapę, ale skoro to było tak dawno, to mogła być jakaś inna – skomentowała krótko Chaotyczna Łapa, zastanawiając się, kim mogły być wymieniane przez nieznajomą koty – A Węglowa Łapa... być może to Węglowy Pył? – zgadywała. Nie była najbardziej empatyczną kotką, ale nawet jej wystarczało wrażliwości żeby zauważyć, że Samotniczka ewidentnie przeżywa tę rozmowę dość emocjonalnie. Chciała jej jakoś pomóc dojść ze swoimi uczuciami do ładu, a poza tym była nią zwyczajnie zaciekawiona. Zdążyła się też trochę uspokoić.

Nie rozstawała się jednak z właściwym sobie sceptycyzmem. Zmarszczyła nieco czoło i trzepnęła ostro ogonem, przywołując siebie samą do porządku.

Tak czy inaczej, jesteś tu teraz intruzem. Przyszłaś w jakimś celu, chcesz z kimś pomówić? Jak nie, to po prostu... idź sobie – poleciła szorstkim tonem, choć prawdę mówiąc chętnie lepiej by ją poznała – Bo jak ktoś nas zobaczy, to będę mieć problem.
Prawdę mówiąc, Sikora też by miała, ale to akurat zupełnie szczerze nieco mniej ją obchodziło, niż własna reputacja...
_________________

. : *. ˚ *:*: .

ktoś musi pilnować n o c y
musi wziąć na siebie
wiarę w 𝖘𝖙𝖗𝖆𝖈𝖍𝖞, 𝖒𝖔𝖈𝖊 𝖎 𝖟𝖒𝖔𝖗𝖞
ktoś musi rozsypać sól
stworzyć okrąg wokół
gwar czarnych cykad i sów
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 135/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 12