Poprzedni temat «» Następny temat
Płaczące Wierzby
Autor Wiadomość
Węglowy Pył
Zaginiony
suspense


Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-24, 19:07   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Faktycznie, od jakiegoś czasu panowała odczuwalna susza. Trawy usychały coraz bardziej, W Czarnym Ogonie było mniej wody, leśna ściółka była szorstka, twarda. Coraz ciężej było o wodę, chociażby z porannej rosy, zalegającą na roślinach. Węglowy Pył zwrócił na to uwagę, choć nie przejmował się tym aż tak bardzo. Ot, taka pogoda nastała i tyle. Wierzył w to, że w końcu przyjdzie bardziej deszczowa pora, a wtedy pewnie będzie narzekać na rozmoczoną glebę, błoto i wilgoć.
Nie miał nic przeciwko rozmowie i spacerowi z Barwną Ścieżką. Szczerze mówiąc, to tym razem raczej mieli o czym porozmawiać. Czarny wojownik chciał, chociażby spytać o bycie zastępcą, z czystej ciekawości. Kwestia treningów również pozostawała bardzo ważna, zresztą zamierzał zacząć temat Przebiśniegowej Łapy... Którego zachowanie bardzo go niepokoiło. Obawiał się też czasami, że może nie podołać w treningu z nim, choć na razie starał się odrzucać od siebie tę myśl. Chciał dać z siebie wszystko i nie poddawać się na samym początku.
- Prawda... Nie widziałem jeszcze takiej suszy. Mam nadzieję, że niedługo spadnie deszcz - na takiej pogodzie może ucierpieć również zwierzyna, której i tak będzie coraz mniej ze względu na zbliżającą się Porę Spadających Liści.
- Jak czujesz się w roli zastępcy? - zapytał w końcu. - J-jeśli m-mogę zapytać... - dodał niemal natychmiast. Nic na siłę, oczywiście. Nie chciał być "ciekawski" w przesadzony sposób, nawet jeśli w tym momencie zadał po prostu zwykłe pytanie. Od zawsze martwił się, że powie po prostu coś nie tak.
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Barwna Ścieżka
Zaginiony
narwaniec


Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-04, 02:49   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


- Wszyscy mamy taką nadzieję. Dziwnie się robi, co nie? Ostatnia pora nagich drzew była... w sumie prawie w ogóle jej nie było, pamiętasz? A teraz mamy suszę mimo że powinno się ochładzać i padać - mruknęła skwaszona. Nie rozumiała, co się działa z tą pogodą, wyglądało na to, iż świat w pewnym stopniu oszalał. - Pewnie, że możesz, czemu nie? Wiesz, jest całkiem spoko. Mam się czym zająć, mogę się zaangażować, nie nudzę się i mam sporo obowiązków. Na początku było mi dziwnie, zwłaszcza gdy musiałam mówić starszym ode mnie kotom, co mają robić, ale teraz jest w porządku. Można się do tego przyzwyczaić, chociaż nigdy nie spodziewałam się, że zostanę zastępczynią. W młodości nie wierzyłam, że nawet wojowniczką nie będę, a co dopiero coś więcej - miauknęła na wpół z rozbawieniem, a na wpół z cichą melancholią. Dawne czasy były niczym inny wymiar, inny świat. Matka i ojciec jako tako się dogadywali, żyła Jesion, Sadza i Dynia, a Barwna przyjaźniła się z Jagodą i Słonecznik. Teraz wszystko się zmieniło i nic nie było już takie samo. Absolutnie nic.
- A... jak tam treningi?
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Węglowy Pył
Zaginiony
suspense


Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-10, 16:35   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


- Ach, pamiętam. Śniegu... Praktycznie nie było. Albo było bardzo mało. Może w tym roku będzie tak samo? - rzucił po części do siebie, a po części do Barwnej Ścieżki. Ciężko było mu nawet powiedzieć, czy to dobrze, czy źle, że jest mniej śniegu w Porze Nagich Drzew. Niby zwierzyna mogłaby częściej wychodzić ze swoich nor z tego względu... Czy możliwa jest równie "suchy" okres? Tak, żeby było zimno, ale równocześnie bez śniegu? Być może zdąża się o tym przekonać. Węglowy Pył już zdążył zauważyć, że pogoda potrafi być niekiedy bardzo, ale to bardzo zmienna.
- Rozumiem... Myślę, że jesteś bardzo dobrą zastępczynią - odpowiedział zupełnie szczerze. Może nie znał Barwnej Ścieżki aż tak dobrze, jednak nie miałby jej nic do zarzucenia i w jego oczach po prostu nadawała się na zastępczynię. Czy w ogóle byłby ktoś lepszy na jej miejsce? Chyba nie.
- Och - wyrwało mu się, kiedy kocica spytała o treningi. Cóż, temat nawinął się sam, więc teraz po prostu będzie musiał przejść do rzeczy... Może nawet spytać o jakąś radę w związku z Przebiśniegiem?
- Myślę, że dobrze. Przynajmniej z Gronostajową Łapą. Niepokoi mnie za to... Przebiśniegowa Łapa. C-ciężko w zasadzie to opisać... Mam wrażenie, że mimo posiadanej wiedzy, on może... Może mieć trudność z zostaniem wojownikiem przez swój charakter i zachowanie. Kiedy się pierwszy raz spotkaliśmy , nie przywitał się ze mną. Pomyślałem, że może coś się stało, więc spytałem... Najpierw odpowiedział pytaniem, czy ma wyliczyć, czemu jest zirytowany i bym uważał, bo mogę być jednym z powodów... Później oczywiście wyjaśnił trochę inaczej - przerwał na chwilę. Jeśli już miał wszystko opisać - zamierzał zrobić to dokładnie. Teraz czuł się nieco lepiej, mówiąc to wszystko Barwnej Ścieżce. - Nie widział również potrzeby, by powtórzyć rangi, mimo że powiedział, że wcześniej przerobił je "mniej więcej".. Później próbowałem mu wytłumaczyć, że słowo "zdechła" może nie być do końca odpowiednie, mówiąc o Malinowej Gwieździe... N-niby to nic tak poważnego, jednak niepokoi mnie jego zachowanie... Nie rozumiem, dlaczego tak do tego podchodzi... - skończył i wbił spojrzenie w ziemię. Chciałby, naprawdę chciałby dojść z Przebiśniegiem do jakiegoś porozumienia. Już zdążyła mu się zapalić czerwona lampka w głowie i nie chciał, aby zaszło to jeszcze dalej. Trochę obawiał się reakcji Barwnej Ścieżki na to wszystko. Może zastępczyni uzna, że przesadza i w zasadzie to nie powinien martwić się Przebiśniegiem?
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Barwna Ścieżka
Zaginiony
narwaniec


Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-14, 22:59   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


- Oby - wyraziła swe nadzieje posępnym głosem. Tego im tylko brakowało: śniegu i ciężkiej zimy. Wiosną wszyscy przypominaliby chodzące szkielety, pod warunkiem, iż w ogóle by tego czasu dotrwali. Jak dla niej zimy mogło w ogóle nie być, chociaż poprzednia przypominała jesień, ponurą, ciemną, pełną błota i zdawała się nie mieć końca.
- Dziękuję. Staram się jak mogę, ale pewnie będę popełniać błędy... oby jak najmniej - Barwna Ścieżka była mile zaskoczona pochwałą ze strony Węgielnego Pyłu, który był od niej starszy i gdyby nie miał pecha do terminatorów być może sam pełniłby teraz tę funkcję.
Temat Przebiśniegu wyszedł na wierzch szybciej niż się spodziewała; najwyraźniej nie tylko ona pragnęła o tym porozmawiać. Słuchając nowin o terminatorze jej mina przechodziła z ponurej po pełną oburzenia. Wyglądało na to, iż kocur jest kompletnie niewychowany i za nic ma członków swojego klanu, skoro wyrażał się z takim lekceważeniem o ich dawnej przywódczyni. Zdechła. Malinowa Gwiazda nie była idealna i popełniła w swej karierze błędy, niektóre tragiczne, jak choćby te dotyczące Iskry, ale żeby zwracać się do niej w taki sposób?
- Słyszałam, że niektórzy skarżą się na jego wulgarność - dołożyła swoją cegiełkę na temat niechlubnego syna Zaśnieżonej Ścieżki. Nie wspomniała nawet o karze, którą dostał jeszcze za czasów Porywistego. - Tego się obawiałam. I żeby tak wyrażać się o Malinowej Gwieździe? - wojowniczka pokręciła głową z oburzeniem. - Nie obwiniaj się, Węglowy Pyle, to nie twoja wina. Wygląda na to, że kocięta Zaśnieżonej Ścieżki nie odebrały od matki żadnego wychowania, a teraz są już dorosłe i na podobne rzeczy jest zwyczajnie za późno. Większości udało się urosnąć na porządne koty, ale niektórym... Lawenda uważa, że te przypadki potrzebują współczucia, zrozumienia i przede wszystkim wytłumaczenia im wielu kwestii, a jeśli będzie trzeba: twardej łapy, a ja się z nią zgadzam. Próbowałeś mu wyjaśnić, że trening i bycie wojownikiem to nie tylko nauka polowania i walki, ale też przede wszystkim nauka sposobu działania klanu, lojalności, wierności i umiejętności współpracy i że wszystkim należy się szacunek, zwłaszcza starszym i tym z wyższą rangą? Możliwe, że Przebiśnieg w ogóle nie wie na czym tak naprawdę polega życie w klanie... - wysnuła swoje podejrzenia zastępczyni. Domyślała się, że Węgielny Pył mógł już tego spróbować, ale wolała zapytać. Tak pewności i spokoju ducha, że nie przegapiła czegoś oczywistego i że nie będzie działać w tej sprawie pochopnie, choć szansę Przebiśniegu na poprawę swojej reputacji z dnia na dzień malały.
- Jak... jak zachowuje się teraz, gdy jest mniej zwierzyny?
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Węglowy Pył
Zaginiony
suspense


Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-22, 09:16   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Węglowy Pył lubił zimę. Lubił również białe krajobrazy, które jego zdaniem były naprawdę piękne. Tyle że w obecnej sytuacji po prostu nie chciał go widzieć. Bardzo zależało mu na Klanie Wichru, chciałby, aby każdy jego członek był właściwie odżywiony i nie chodził głodny. Niewiele mógł w związku z tym zrobić - ograniczyć posiłki i dużo polować, co już właściwie starał się robić. Jednak nie wszyscy postępowali w ten sposób.
Skinął jej jeszcze głową, przechodząc już do o wiele trudniejszego tematu... Wyrwało się z niego ciche "och", kiedy usłyszał, że Przebiśniegowa Łapa jest dla innych wulgarny. Cóż, mógł się tego w zasadzie spodziewać... Nie bardzo wiedział, jak terminator zachowuje się w stosunku do innych.
- M-możliwe. J-jeszcze nie próbowałem tego wyjaśniać, n-na pewno n-na na-następnym treningu to zrobię - zapewnił. Już miał taki zamiar, aby o tym porozmawiać z Przebiśniegową Łapą, omówić, na czym właściwie opiera się życie wojownika i jak działa klan. Być może zajmie mu to bardzo długo, ale pewnego dnia terminator zrozumie, jak to wszystko wygląda. Przynajmniej tak starał się wierzyć.
- Uhm... N-nie przyglądałem się tak dokładnie... Wspominał, że przerobił już polowanie, j-jednak nie widziałem, aby się bardzo dzielił z innymi czy pomagał... - odpowiedział zmartwiony. Nie chciał przecież chodzić za Przebiśniegową Łapą i sprawdzać, co robi. Mimo tego takie rzeczy jednak rzucają się w oczy, szczególnie że kocur jest jego terminatorem, to starał się zwracać na niego większą uwagę.
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Barwna Ścieżka
Zaginiony
narwaniec


Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-11-07, 02:16   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


- Zrób to. Wątpię, żeby to odniosło jakikolwiek skutek, ale cuda się zdarzają - mruknęła cierpko. Drażniło ją, że musieli patyczkować się z podobnymi typami i tracić czas na tłumaczenie dorosłym kotom, że z klanu leci woda, a trawa jest zielona. Panował głód i powinni być zgrani, tymczasem najbardziej doświadczeni wojownicy w klanie (a nie było ich wiele) musiało większość dnia poświęcać na wychowywanie przypadków pokroju Przebiśniegu. Nie mieli na to czasu, nie mieli na to sił i według Barwnej Ścieżki zgniłych przypadków najlepiej byłoby po prostu się pozbyć i mieć spokój.
- Więc to sprawdź - zastępczyni podniosła zdziwiony wzrok. Węglowy Pył wierzył na słowo Przebiśniegowi? Tylko on i Porywista Gwiazda wiedzieli, co też mieli już za sobą, a co zostało, ale ten pierwszy był typem, po którym wszystkiego się można spodziewać, a Porywisty nie żył i nie mógł odkryć kart. - Mógł kłamać, a to postawi go w złym świetle. A jeśli nie kłamie, to postawi go w jeszcze gorszym. Panuje głód, wszyscy musimy dbać o innych, zwłaszcza o starszych, matki i kocięta. Jeśli Przebiśnieg nie zacznie dbać o klan, to będzie trzeba z tego wyciągnąć konsekwencję - głos Barwnej stał się lekko znużony. Od kiedy miała pusty żołądek jej cierpliwość była ograniczona.
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Ropusza Łapa
Terminator
joxter



Klan:
wicher

Księżyce: 56
Mistrz: Szyszkowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Malinowy Nos
Ojciec: Fiołkowy Świt
Multikonta: Żar KR
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2021-01-02, 10:33   
   Wygląd: Czołg-kot; wysoka, grubsza i masywna, gęste czarne futro z białymi znaczeniami: biała plamka między złotymi ślepiami, pod czarnym nosem, brodzie, klatce piersiowej, skarpetki na wszystkich łapach, okolice pupy i spód ogona. Grube białe wibrysy znajdujące się na pół-płaskiej mordce. Posiada również poziomą, drobną bliznę na górnej, lewej wardze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=312845#312845


***
Zamrożone chabinki delikatnie muskały puchate futro Ropuchy, kiedy ta postanowiła wejść pod jedną z Płaczących Wierzb. Z grupki tutejszych wiekowych drzew, ta była najmniejsza a w dodatku skręcona w nienaturalny sposób, sprawiając iż jej długie witki dosięgały aż do puchatej warstwy śniegu, zgromadzonej na chłodnej ziemi. Najmłodsza córka Maliny zmrużyła ślepia, kiedy blade słonko Pory Nagich Drzew wychyliło się zza chmury i błysnęło jej prosto po pysku. Mimo momentalnego oślepiania, terminatorka nie narzekała. Przyjęła z otwartymi ramionami fale ciepłych promieni, dostrzegając po chwili również jak drobne sopelki utworzone na chabinkach wierzby, mienią się niczym gwiazdy na nocnym niebie przez blask słońca. Zatonęła w chwili, wsłuchując się w szum wiatru i obserwując krajobraz rozciągający się u jej łap, czując w klatce piersiowej jedynie spokojne bicie swojego serca. Spokój, jak przyjemnie.
Blady uśmiech zagościł na jej mordce, kiedy zdała sobie sprawę, że w jej polu widzenia pojawiła się dobrze jej znana sylwetka. Bonk. Nie zdziwiło ją to, w sumie specjalnie przyszła w te strony zdając sobie sprawę, że wojownik będzie się kręcił w tych okolicach.
- Bonk! - Zawołała, wychylając głowę z rzędu gałązek. - Thutaj! - Zawołała ponownie, tak aby grubasek na pewno ją usłyszał i zobaczył.

//uroczy grubasek uwu
_________________
X
X
Hope when you take that jump you don't fear the fall
Hope when the water rises you built a WALL
Hope when the crowd screams out they're screaming your name!
- = ≡ Hope if everybody runs you choose toXs t a yX≡ = -

Hope that you fall in LOVE and it hurts so bad - ̗̀ y e a h ̖́ -
The only way you can know you GAVE IT ALL YOU HAD
And I hope that you don't suffer but take the pain
Hope when the moment comes
You'll say...
  Statystyki - lvl: 2 | S: 14 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 50/150
 
Bączkowy Lot
Wojownik



Klan:
wicher

Księżyce: 27
Mistrz: -
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: XDDDDDD
Multikonta: Agrestowy Liść (KG), Brudna stopa(KR), Porzeczkowa łapa(KC)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2021-02-01, 19:17   
   Wygląd: Kociczka nie wyróżnia się niczym specjalnym jeśli chodzi o wygląd, lecz zarazem nie można nazwać jej zwyczajną. Jak na swój wiek jest dość grubiutka, lecz nie jest to kocięcy tłuszczyk, a zwykły tłuszcz spowodowany przejadaniem się gdy nikt nie patrzy. W temacie jej budowy można jeszcze powiedzieć, że przypomina bardziej ojca, spora, masywna, a do tego na jej pysku jest grymas niezadowolenia. Jednak gdy chodzi o kolorek futra, przypomina jakby mieszankę matki i ojca. Jej szorstkie, krótkie futro jest koloru burego z przejaśnieniami na pysku, gardle do brzucha i łapach. Jednak jej futro nie jest tylko bure, ponieważ kotka posiada na nim ciemniejsze czarne cętki które na łapach, ogonie i buźce zaczynają zamieniać się w pręgi(Bury cętkowany). Jej ślepia są bursztynowo-żółte. O dziwo nie posiada białych znaczeń.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349459#349459


Grubas to przeciągnął się raz, a to dwa, a to trzy. W sumie - głód O DZIWO mu nie doskwierał, a przynajmniej nie tak jak z rańca.
Rańco jednak minęło, a niebo jakże to pięknie dla złotego wzroku burasa płonęło kolorami szarości, czy też ciemniejszego białego. Nic, tylko świętować!
A tak tutaj, Bączkowy Lot nie czuł się zimno. Przynajmniej nie wtedy, kiedy był w legowisku i nie musiał wystawiać łapek na zimno. Brr.
Cętkowany wojownik machnął i mlasnął językiem, chcąc jakościowo pobudzić swe komórki mózgowe do roboty i do uświadomienia sobie tego, że miał się z kimś spotkać. Planował planował, a ba! Zapomniał.
Powąchał mech swego legowiska niejednokrotnie i jak ryk gwiazdy na granicach Bączkowy Lot przypomniał sobie raz dwa.
Oho...
Pędząc jak najszybciej o ile grube łapy pozwolą, buras skierował się ku swoijemu zaufanemu miejscu, gdzie niejednokrotnie on i Ropuszka spędzali czas na gromadzeniu mchu czy też szukaniu jakże to nie mylnych kostek dla czarnej przyjaciółki. Sam brązowy machnął radośnie wąskiskami, skręconymi przez liczne polowania, gdy w jego oczach zawitał obrazek idealnie ciemnego i długiego futra Ropuszki. Jej głos zabrzmiał mu jak miód na uszy, a sam cętkowany ruszył szybszym krokiem, jak i z lekkim świstem powuetrza z ceglanego nosa ku Ropuszej Łapie, jakże to uczucucuowo bonkując ją swoim polikiem w jej pyszczek.
-Rophuszka! - Bonk! Ropuszka! Bonk! Ropuszka! Osioł! Nie było by żadnej szansy, żeby buras nie przysiadł się koło Ropuszej Łapy, bo zrobił to niemal od razu.
-Chusz tho zha okhazja? Tak phod wierzbeczkhą?
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 30/150
 
Ropusza Łapa
Terminator
joxter



Klan:
wicher

Księżyce: 56
Mistrz: Szyszkowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Malinowy Nos
Ojciec: Fiołkowy Świt
Multikonta: Żar KR
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2021-02-03, 20:38   
   Wygląd: Czołg-kot; wysoka, grubsza i masywna, gęste czarne futro z białymi znaczeniami: biała plamka między złotymi ślepiami, pod czarnym nosem, brodzie, klatce piersiowej, skarpetki na wszystkich łapach, okolice pupy i spód ogona. Grube białe wibrysy znajdujące się na pół-płaskiej mordce. Posiada również poziomą, drobną bliznę na górnej, lewej wardze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=312845#312845


Zarechotała głośno, posyłając Bączkowi duży, promienny uśmiech, kiedy ten na przywitanie "bonknął" ją w policzek. Poczekała aż cętkowany wejdzie pod wierzbę, sama również cofając się spod obwisłych chabinek, mrużąc złote ślepia. Nie przeszkadzało jej, że wojownik się kapeczkę spóźnił, bo co? Ona się nigdy gdzieś nie spóźniła? Kija nie połknęła by się czepiać o szczegóły. Po za tym, miała wolne popołudnie, Traszka miał trening z dzieciakiem Zwinnej, ona odstukała swój trening z Szyszkowym Ogonem, polować dopiero miała wieczorem. Nic ich nie goniło, więc spokojnie bez pośpiechu mogli spędzić razem trochę czasu.
- Oho, okazji sie zachciało? - Rzuciła żartobliwie po czym rozciągnęła się powoli i głośno, wbijając pazury w zamarzniętą ziemię. Zamruczała, kiedy coś przyjemnie chrupnęło jej w kręgosłupie, następnie zerknęła na cętkowanego wojownika.
- A może i jeszt, kto wie. Niedaleko stond widziałem pare zajonców, dość tłusztych jak na srogom Pore Nagich Dszew - podzieliła się smaczną informacją oblizując swój łaciaty pyszczek, następnie zamilkła na kilka uderzeń serca. - I Aszka znajduje sobie kumpli - dodała z ciepłym uśmiechem. Cieszyła się, że ten rudy urwis w końcu może znaleść towarzystwo, że w końcu ma taką możliwość.
_________________
X
X
Hope when you take that jump you don't fear the fall
Hope when the water rises you built a WALL
Hope when the crowd screams out they're screaming your name!
- = ≡ Hope if everybody runs you choose toXs t a yX≡ = -

Hope that you fall in LOVE and it hurts so bad - ̗̀ y e a h ̖́ -
The only way you can know you GAVE IT ALL YOU HAD
And I hope that you don't suffer but take the pain
Hope when the moment comes
You'll say...
  Statystyki - lvl: 2 | S: 14 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 50/150
 
Bączkowy Lot
Wojownik



Klan:
wicher

Księżyce: 27
Mistrz: -
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: XDDDDDD
Multikonta: Agrestowy Liść (KG), Brudna stopa(KR), Porzeczkowa łapa(KC)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2021-02-14, 17:31   
   Wygląd: Kociczka nie wyróżnia się niczym specjalnym jeśli chodzi o wygląd, lecz zarazem nie można nazwać jej zwyczajną. Jak na swój wiek jest dość grubiutka, lecz nie jest to kocięcy tłuszczyk, a zwykły tłuszcz spowodowany przejadaniem się gdy nikt nie patrzy. W temacie jej budowy można jeszcze powiedzieć, że przypomina bardziej ojca, spora, masywna, a do tego na jej pysku jest grymas niezadowolenia. Jednak gdy chodzi o kolorek futra, przypomina jakby mieszankę matki i ojca. Jej szorstkie, krótkie futro jest koloru burego z przejaśnieniami na pysku, gardle do brzucha i łapach. Jednak jej futro nie jest tylko bure, ponieważ kotka posiada na nim ciemniejsze czarne cętki które na łapach, ogonie i buźce zaczynają zamieniać się w pręgi(Bury cętkowany). Jej ślepia są bursztynowo-żółte. O dziwo nie posiada białych znaczeń.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349459#349459


Tak jak najlepsza przyjaciółka - obowiązki na ten dzień zostały wykonane przez burasa, a trening... Ah, no tak! Cętkowany mógł pochwalić się czystym kontem, jeśli chodzi o terminatora - Nie miał żadnego jak do tej pory i na szczęście sytuacja miała się nie zmieniać. Czerwony Pazur uznałby to za grzech, jak to obowiązkiem wojownika jest nauczaanie nowych generacji i takie tam, lecz Bączkowy Lot wiedział, że czasami nowe generacje obejdą się bez jego chrypania nad ich głowami w sprawie takiego źle ułożonego ogona podczas praktyki polowania.
Wracając! Dzień był wolny, tak jak wojownik i terminatorka siedzący teraz pod płaczącymi gałązkami drzewa brązowo-szarawego o twardej, lecz elastycznej korze.
Białe wąsiska podskoczyły na beżowo-kremowym pysku i cętkowany podniósł tylko lekko mordkę z uniesieniem brewki. -Ojh nho słuchaj. Jha nie potrzebuje okazji bhy chcieć sphędzić z thobą czas. - Gdy przyjacióła przeciągnęła się, sam Bączkowy Lot wysłuchał jej kolejnych słów i miauknął, opierając swój gruby bok o ten jej puchaty.
-Oj nho to niezhłą okazję złaphałaś.
Cisza przyjaciółki udzieliiła się i burasowi, lecz ten wiedział, że nie jest to ta... Zła cisza, na szczęście.
-Khumpli powiadhasz? Ojh żheby ci thylko nie zhaczął z ich powodu mhówić, że ja albho ty jestheśmy nudni!
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 30/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12